Blog

Tematy Nowy Testament

Hymn o miłości: tekst 1 Kor 13, interpretacja i kontekst

Jacek Obolewicz · · 12 min czytania

1 List do Koryntian
W tym artykule
  1. Hymn o miłości: tekst 1 Kor 13 w trzech częściach
  2. Hymn o miłości św. Pawła: do kogo pisał i w jakim kontekście
  3. Hymn o miłości interpretacja: co z tego wynika
  4. Czy hymn o miłości jest tekstem o małżeństwie?
  5. Co z tego dla mnie dzisiaj
  6. Posłuchaj w podcaście

Hymn o miłości to trzynasty rozdział Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian, czyli najsłynniejszy w całej Biblii opis tego, czym jest miłość i po czym można ją poznać. Pewnie znasz go z wesel, ze ślubnych dekoracji i z kartek z życzeniami, tak jak ja. I właśnie dlatego tym bardziej mnie ciekawi to, że Paweł wcale nie napisał go dla nowożeńców. Napisał go do wspólnoty, w której panował niezły bałagan, i to właśnie w tym kontekście ten tekst robi największą robotę. Poniżej masz cały rozdział z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej, podzielony na trzy części, razem z moim omówieniem.

Hymn o miłości: tekst 1 Kor 13 w trzech częściach

Zanim przejdziemy do samego tekstu, jedna uwaga. Jeśli słyszysz ten fragment na ślubie w kościele, to jest on czytany w przekładzie liturgicznym, więc brzmienie będzie nieco inne niż tutaj. Tam jest właśnie „miłość cierpliwa jest”, a tutaj przeczytasz „miłość jest cierpliwa”. To jest dokładnie ta sama myśl, tylko w innym przekładzie.

Wersety 1 do 3: bez miłości nawet wielkie rzeczy to hałas

1 Choćbym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się [jak] miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.

2 I choćbym miał [dar] prorokowania, i znał wszystkie tajemnice, i [posiadał] wszelką wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak, żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym.

3 I choćbym rozdał na żywność dla [ubogich] cały swój majątek, i choćbym wydał swoje ciało na spalenie, a miłości bym nie miał, nic nie zyskam.

Paweł wymienia tu rzeczy, które wyglądają naprawdę imponująco: mówienie językami, proroctwa, wiedzę, wiarę, która przenosi góry, a nawet rozdanie całego majątku. I za każdym razem dochodzi do tego samego wniosku, czyli że jeśli nie ma w tym miłości, to zostaje tylko hałas, nic i brak jakiegokolwiek zysku. Zwróć uwagę, że Paweł nie mówi, że te rzeczy są złe, bo przecież same w sobie są darami od Boga. Mówi tylko, że bez miłości nic nie są warte. W odcinku Dzień 336: Największa wartość ujmuję to tak, że wszystko, co robimy, powinno wynikać z miłości.

Wersety 4 do 7: jak miłość wygląda na co dzień

4 Miłość jest cierpliwa, jest życzliwa. Miłość nie zazdrości, nie przechwala się, nie unosi się pychą;

5 Nie postępuje nieprzyzwoicie, nie szuka swego, nie jest porywcza, nie myśli [nic] złego;

6 Nie raduje się z niesprawiedliwości, ale raduje się z prawdy;

7 Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko przetrzyma.

To jest serce całego hymnu i zarazem najbardziej niewygodna lista, jaką znam. Zobacz, że Paweł nie pisze w niej o tym, co miłość czuje, tylko o tym, jak postępuje: jest cierpliwa, życzliwa, nie zazdrości, nie przechwala się i nie szuka swego. Każdą z tych rzeczy da się sprawdzić na czynach, i właśnie w tym jest siła tej listy. Bo miłość to nie jest coś, co gdzieś tam sobie poczujesz w środku, tylko coś, co ma bardzo praktyczne zastosowanie i da się to konkretnie zdefiniować. I dokładnie to Paweł tutaj robi.

Polecam ci takie ćwiczenie: przeczytaj te cztery wersety powoli i przy każdej cesze zapytaj siebie, jak to wygląda u ciebie w domu, w pracy albo nawet w kolejce do kasy. Dla mnie najbardziej wymowne jest „nie szuka swego”, bo to zdanie bada nie tylko to, co robię, ale też to, dlaczego to robię, czyli moje motywy.

Wersety 8 do 13: dary przeminą, miłość zostaje

8 Miłość nigdy nie ustaje. Bo choć są proroctwa, przeminą; choć języki, ustaną; choć wiedza, obróci się wniwecz.

9 Po części bowiem poznajemy i po części prorokujemy.

10 Ale gdy przyjdzie to, co doskonałe, wtedy przeminie to, co jest cząstkowe.

11 Dopóki byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, rozumiałem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Lecz gdy stałem się mężczyzną, zaniechałem tego, co dziecięce.

12 Teraz bowiem widzimy w zwierciadle, niewyraźnie, ale wówczas twarzą w twarz. Teraz poznaję cząstkowo, ale wtedy poznam tak, jak jestem poznany.

13 A teraz trwają wiara, nadzieja, miłość, te trzy. Z nich zaś największa jest miłość.

Na koniec Paweł robi coś bardzo ciekawego, bo ustawia miłość obok darów, o których pisał wcześniej, i pokazuje, czym się od nich różni. Proroctwa, języki i wiedza są cząstkowe, więc kiedyś przeminą, a miłość nigdy nie ustaje. Nasze poznanie Boga jest na razie jak patrzenie w zwierciadło, czyli w ówczesne lustro z polerowanego metalu, w którym wszystko widać niewyraźnie. Dopiero kiedyś zobaczymy twarzą w twarz. A do tego czasu trwają trzy rzeczy, czyli wiara, nadzieja i miłość, z których największa jest miłość.

Hymn o miłości św. Pawła: do kogo pisał i w jakim kontekście

Teraz przechodzę do tego, co dla mnie jest w tym rozdziale najważniejsze, a o czym na weselach raczej się nie mówi. Pierwszy List do Koryntian to list pełen problemów, z którymi borykała się tamtejsza wspólnota, czyli chrześcijanie w Koryncie, dużym i bogatym mieście portowym w Grecji. Już początek listu jest o podziałach, bo jedni mówili „jestem Pawła”, drudzy „jestem Apollosa”, a inni „Kefasa” . Mówię o tym w odcinku Dzień 333: Walka o jedność. Parę rozdziałów dalej Paweł opisuje spotkania wierzących, na których jeden jest głodny, a drugi pijany , i mówi im wprost, że za to ich nie chwali .

I właśnie w takiej wspólnocie, z takimi problemami, wiele osób bardzo chciało jednego: żeby było widać, że działa w niej Duch Święty. Dary duchowe, takie jak mówienie językami czy prorokowanie, były tam stałym elementem spotkań. Paweł wcale ich nie lekceważy, tylko wymienia je po kolei, a potem mówi: „Starajcie się usilnie o lepsze dary; a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą” . I dopiero po tych słowach zaczyna się trzynasty rozdział. Hymn o miłości jest więc odpowiedzią na bardzo konkretne pytanie: co ma być fundamentem w sytuacji, kiedy ludzie korzystają z darów, a przy okazji kłócą się o to, kto z nich jest ważniejszy?

Zaraz po hymnie Paweł wraca do tematu darów i pisze: „Dążcie do miłości, starajcie się usilnie o duchowe dary, a najbardziej o to, aby prorokować” . Zwróć uwagę na kolejność, bo najpierw jest miłość. Kiedy słyszę ten werset przytaczany w skrócie, to zwykle ginie właśnie jego pierwsza połowa. A w czternastym rozdziale Paweł co chwilę wraca do jednej myśli, czyli że wszystko, co robimy, ma budować innych. Spróbuj kiedyś przeczytać ten rozdział z długopisem w ręku i podkreślić każde takie miejsce, na przykład i . Kiedy sam czytałem go w ten sposób, naprawdę rzuciło mi się w oczy, ile razy ta myśl tam wraca. Jeśli chcesz zobaczyć cały list w skrócie, zajrzyj do wprowadzenia do Pierwszego Listu do Koryntian.

Hymn o miłości interpretacja: co z tego wynika

Kiedy złożę to wszystko razem, wychodzą mi z tego trzy wnioski.

Po pierwsze, miłość jest ważniejsza od darów. Dary są Bożym wyposażeniem i Paweł chce, żebyśmy o nie zabiegali. O tym, czym one są i czym różnią się od owocu Ducha, piszę w artykule o darach Ducha Świętego. Ale żaden dar nie zastąpi miłości. Kiedy dary służą tylko temu, żeby pokazać, jaki jestem wyjątkowy, to brzmią jak ta miedź brzęcząca z pierwszego wersetu, a kiedy służą innym, wtedy mają sens.

Po drugie, miłość to nie to samo co bycie miłym. W odcinku Dzień 342: Rozwiązanie wszystkich problemów zwracam uwagę na to, że Paweł w Liście do Galatów pisze o jednym owocu Ducha, czyli o miłości , a radość, pokój i cierpliwość wyglądają na różne sposoby, w jakie ta miłość się wyraża. To bardzo dobrze pasuje do hymnu, bo cierpliwość i życzliwość to konkretne postawy, a nie uśmiech na zawołanie.

Po trzecie, miłość zaciera podziały. W odcinku Dzień 332: Miłość zaciera różnice opowiadam o tym, że kiedy chrześcijanie w Rzymie spierali się o drugorzędne sprawy, Paweł pokazywał im, że tym, co ma ich łączyć, jest miłość. W Koryncie mamy dokładnie tę samą lekcję. Bardzo łatwo jest kłócić się o to, kto ma rację, i zapomnieć przy tym, że tekst o miłości powstał właśnie po to, żeby takim kłótniom położyć kres.

Czy hymn o miłości jest tekstem o małżeństwie?

Nie wprost, ale to wcale nie znaczy, że do małżeństwa się nie nadaje. Paweł opisuje, jak miłość działa i po czym ją rozpoznać, a to pasuje do każdej bliskiej relacji, także do tej, którą ślubujesz przed ołtarzem. Tyle że ten tekst nie kończy się na ślubnym kazaniu, bo cierpliwość, niepamiętanie krzywd i nieszukanie swego przydadzą się w trzecim roku małżeństwa nie mniej niż w pierwszym dniu, a pewnie nawet bardziej.

Warto tylko pamiętać, jak widzi to sam Paweł. W odcinku Dzień 334: Trudne relacje mówię, że małżeństwo uczy poświęcania się dla drugiej osoby i że ta droga bywa trudna. Paweł już w tym samym liście do Koryntian mówił uczciwie, że w małżeństwie nie jest łatwo. Hymn o miłości nie obiecuje więc, że będzie lekko, tylko pokazuje, jak wygląda miłość w momentach, kiedy robi się ciężko.

Co z tego dla mnie dzisiaj

Pytanie, które w odcinku 336 stawiam sobie i tobie, jest bardzo proste: czy ja dzisiaj kocham? I nie chodzi o to, czy jestem miły, tylko o to, jak to wygląda w praktyce. Dlatego zamiast jednej wielkiej deklaracji proponuję trzy małe kroki.

  • Wybierz jedną cechę z wersetów 4 do 7. Na przykład „nie myśli nic złego” albo „jest cierpliwa”. Nie bierz wszystkich naraz, tylko jedną na dziś, a wieczorem zapytaj siebie, jak ci z nią poszło.
  • Zrób coś konkretnego dla kogoś. Św. Jan pisze: „nie miłujmy słowem ani językiem, ale uczynkiem i prawdą” . W odcinku Dzień 358: Jak sprawdzić, czy jesteś uczniem Jezusa opowiadam o tym, że miłość ma się pokazywać w działaniu, a nie tylko w słowach.
  • Odpuść jedną kłótnię o rację. Jezus powiedział uczniom: „Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będziecie się wzajemnie miłować” . Czyli ludzie mają nas poznać po miłości, a nie po tym, kto ma lepszą teologię. Mówię o tym w odcinku Dzień 302: Ostatnie słowa przed śmiercią.

A jeśli czujesz, że z tą miłością jest u ciebie krucho, to jest to dobry moment, żeby szczerze zapytać Boga, jak zacząć ją okazywać na co dzień. Niekoniecznie od razu w wielkim stylu, ale tak, żeby ktoś obok mógł ją zobaczyć, a nie tylko o niej usłyszeć.

Posłuchaj w podcaście

Jeśli chcesz przejść ze mną przez całe Pismo Święte, zajrzyj do planu czytania Biblii. Każdy dzień to fragment do przeczytania i odcinek podcastu, w którym opowiadam, co z niego wynika.

Fragmenty Pisma Świętego pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0).