Blog

Codzienne życie

Co Biblia mówi o pieniądzach: praca, długi, dziesięcina

Jacek Obolewicz · · 15 min czytania

Księga Przysłów
W tym artykule
  1. Pieniądze w Biblii jako sprawdzian tego, co dla mnie ważne
  2. Praca i zarabianie w Biblii
  3. Biblia o długach i kredycie
  4. Hojność i dziesięcina w Biblii
  5. Zaufanie zamiast lęku o pieniądze i o jutro
  6. Co z tego dla mnie dzisiaj
  7. Posłuchaj w podcaście

Co Biblia mówi o pieniądzach? Najkrócej: że pieniądze same w sobie nie są ani grzechem, ani zasługą, za to bardzo dobrze pokazują, co jest dla mnie naprawdę ważne. Często podaje się, że wersetów o pieniądzach i majątku jest w Biblii ponad dwa tysiące, wyraźnie więcej niż o wierze i modlitwie. To nie jest więc temat poboczny. Nie ma tu zakazu bycia zamożnym ani nakazu bycia biednym. Są za to pytania: po co zarabiam, jak się zadłużam, ile i komu daję i komu ufam. Poukładałem to w pięć myśli, bez moralizowania.

Pieniądze w Biblii jako sprawdzian tego, co dla mnie ważne

Zaczynam od historii z Księgi Wyjścia. Izraelici przynosili na budowę przybytku tyle darów, że rzemieślnicy musieli w końcu powiedzieć: wystarczy . W odcinku Dzień 30: Po czym widać, co jest dla nas ważne pytam, co takiego się u nich wydarzyło, że dawali tak ochoczo. Bóg miał w ich życiu wysoki priorytet, a widać to było po tym, na co szły pieniądze.

Dlatego mówię coś, co brzmi trochę bulwersująco: gdybyś zapytał mnie, co jest dla ciebie ważne, wystarczyłby mi twój wyciąg z konta. Chodzi o to, czy to, co robię z tym, co mam, zgadza się z wartościami, które wyznaję. I nie trzeba być biednym, żeby być wierzącym. Psalm 62 nie zakazuje bogactwa, tylko radzi: gdy przybywa majątku, nie przywiązuj do niego serca . Mówię o tym w odcinku Dzień 189: Co zrobić, kiedy jesteśmy zmęczeni i obciążeni: problem nie leży w tym, że coś mam, tylko w tym, czy wiążę z tym serce.

Podobnie jest z zadowoleniem. W Księdze Przysłów kilka razy wraca słowo „lepiej”: lepiej mieć mało i żyć uczciwie niż dużo i nieuczciwie , . Stoi ono obok chciwości, a nie obok biedy. Św. Paweł pisze to samo do Tymoteusza: wielkim zyskiem jest pobożność wraz z poprzestawaniem na tym, co się ma . Opowiadam o tym w odcinku Dzień 226: Lepsza postawa. Kiedyś przez błąd wypożyczalni dostałem na kilka dni bardzo dobre sportowe auto i pomyślałem „chciałbym takie”. Zaraz potem przyszło pytanie: po co? Znajomy przedsiębiorca powiedział kiedyś, że prawdziwa wolność to móc coś mieć i świadomie z tego zrezygnować. Pytanie brzmi więc zawsze: potrzeba czy chciwość. W artykule o Księdze Koheleta znajdziesz tę samą myśl od drugiej strony, na przykład .

Praca i zarabianie w Biblii

Księga Przysłów otwarcie chwali pracowitość: leniwa ręka prowadzi do nędzy, a pracowita ubogaca , i podobnie . W odcinku Dzień 227: Znaczenie pracy mówię o postawie „Pan Bóg się zatroszczy”. Bóg faktycznie się troszczy, ale ta myśl bywa wygodną wymówką, żeby nic nie robić. Jeśli ktoś płaci ci za twój czas i umiejętności, to znaczy, że wnosisz coś dobrego do jego życia, więc komuś służysz. Dotyczy to także pracy w domu.

Ważne jest też, skąd biorą się siły. Księga Powtórzonego Prawa, którą omawiam w odcinku Dzień 61: Jak żyć życiem, do którego Bóg nas stworzył, mówi tak:

17 Abyś nie mówił w swym sercu: Moja moc i siła mojej ręki zdobyły mi to bogactwo;

18 Ale pamiętaj PANA, swego Boga, gdyż to on daje ci siłę do zdobywania bogactwa, aby potwierdzić swoje przymierze, które poprzysiągł twoim ojcom, jak się to dziś okazuje.

Dla mnie to uwalniające. Pracuję, ale nie jestem jedynym źródłem swoich sukcesów, a praca ma być współpracą z Bogiem. Wierzę też, że Bóg chce nam dać więcej, niż potrzebujemy, ale po to, żebyśmy mieli z czego pomagać ludziom w potrzebie. Dobrym przykładem jest św. Paweł. Miał prawo utrzymywać się z głoszenia, a w Koryncie pracował rękami razem z Akwilą i Pryscyllą, którzy wyrabiali namioty . Napisał potem, że nie korzystał ze swojego prawa, żeby nie stwarzać przeszkód dla ewangelii . Więcej w 1 Liście do Koryntian.

Biblia o długach i kredycie

Tu Biblia mówi dość jasno:

Bogaty panuje nad ubogimi, a ten, co pożycza, jest sługą tego, który mu pożycza.

W odcinku Dzień 228: Życie na kredyt mówię, że w Piśmie Świętym nie znajdziemy miejsca, które chwaliłoby zadłużanie. Dług ogranicza wolność, bo muszę go spłacić niezależnie od tego, co się u mnie wydarzy. Zawsze zakłada też, że przyszłość będzie spokojna, a dochody stałe. Gdy stopy poszły w górę, wielu ludzi zobaczyło, że rata jest zupełnie inna, niż się spodziewali.

Dorastałem w domu bez długów. Rodzice najpierw odkładali, potem kupowali: wybudowali garaż, zanim w ogóle mieli samochód. Wyniosłem stamtąd zasadę: najpierw pracujesz, potem coś masz, a nie najpierw bierzesz kredyt, a potem myślisz, jak go spłacić. Nasz kredyt hipoteczny spłaciliśmy szybko i śpi się wtedy spokojniej. Nie mówię, że kredyt na mieszkanie jest zły, bo bez niego często się nie da. Chodzi o to, żeby pamiętać o ryzyku. Z tego samego powodu Księga Przysłów odradza ręczenie za cudze długi . O jej mądrości piszę w artykule o Księdze Przysłów.

Jest też druga strona. W roku jubileuszowym długi były anulowane, a ludzie dostawali nowy start . Mówię o tym w odcinku Dzień 40: W jaki sposób Bóg daje nam nowy start. Jezus idzie dalej: pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając .

Hojność i dziesięcina w Biblii

Dziesięcina to temat, który w różnych wspólnotach wybrzmiewa różnie, więc trzymam się tego, co jest napisane w Biblii. W Starym Testamencie dziesięcina miała postać plonów i zwierząt . Służyła przede wszystkim lewitom, którzy nie mieli własnej ziemi, a co trzeci rok także przybyszowi, sierocie i wdowie . Dziesięcinę składał też Abraham, jeszcze przed Mojżeszem . Najbardziej znany jest fragment z Księgi Malachiasza . Jezus wspomina o niej raz i nie podważa jej, ale przypomina, że ważniejsze są sąd, miłosierdzie i wiara . Wyraźnego polecenia, żeby chrześcijanin oddawał dziesięć procent, w Nowym Testamencie nie ma. Całość omawiam w odcinku Dzień 178: O co chodzi z dziesięciną.

Co więc jest w Nowym Testamencie? Zachęta do regularnego odkładania i do hojności dobranej do możliwości. Paweł radzi Koryntianom, żeby co tydzień każdy odkładał, stosownie do tego, jak mu się powodzi . Chodziło o konkretną potrzebę wspólnoty w Jerozolimie. Macedończycy, mimo skrajnego ubóstwa, sami prosili, żeby mogli się dołożyć . Paweł dodaje, że nie chodzi o to, by innym ulżyć, a samemu popaść w brak, tylko o równowagę .

U nas w domu wygląda to tak: mamy osobne konto i co miesiąc odkładamy na nie dziesięć procent dochodów na cele charytatywne, tam, gdzie nikt nie może się nam odwdzięczyć. Do tego dochodzą spontaniczne wsparcia. Wspieranie własnej parafii czy wspólnoty jest jak najbardziej w porządku, bo rachunki i inicjatywy kosztują. Ale dla mnie ciekawsze od tych dziesięciu procent jest to, co robię z pozostałymi dziewięćdziesięcioma. Wszystko, co mam, jest Boże, a ja tym zarządzam.

Warto tu powiedzieć o wdowim groszu. Jezus patrzy, jak ludzie wrzucają pieniądze do skarbony:

43 Wtedy zawołał swoich uczniów i powiedział im: Zaprawdę powiadam wam, że ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy, którzy wrzucali do skarbony.

44 Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało, ale ona ze swego ubóstwa wrzuciła wszystko, co miała, całe swoje utrzymanie.

W odcinku Dzień 293: Źle rozumiana historia wdowiego grosza zwracam uwagę na kontekst. Tuż przed tą sceną Jezus ostrzega przed ludźmi, którzy robią pobożne rzeczy na pokaz, a pożerają domy wdów . Zaraz po niej zapowiada zburzenie świątyni . Jezus nie mówi uczniom „czyńcie tak samo”. Zwraca uwagę na kobietę, o którą Prawo kazało szczególnie dbać i której nikt nie pomógł. Dla mnie to przypomnienie, żeby dostrzegać tych, którym naprawdę brakuje, a nie hasło „daj wszystko, a Bóg odda”. Więcej o tej Ewangelii w Ewangelii św. Marka.

Zaufanie zamiast lęku o pieniądze i o jutro

Pieniądze łatwo stają się źródłem lęku. Jezus mówi o tym w Kazaniu na Górze:

33 Ale szukajcie najpierw królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a to wszystko będzie wam dodane.

34 Dlatego nie troszczcie się o dzień jutrzejszy, gdyż dzień jutrzejszy sam się zatroszczy o swoje [potrzeby]. Dosyć ma dzień swego utrapienia.

W odcinku Dzień 102: Najważniejsza życiowa mądrość czytam cały ten fragment o ptakach i polnych kwiatach i zestawiam go z prośbą Salomona o mądrość zamiast bogactwa. Nie muszę wybiegać zmartwieniami za daleko do przodu, mam pilnować, kto jest w moim życiu na pierwszym miejscu. W odcinku Dzień 201: Jak doświadczyć lepszej przyszłości dodaję, że zamartwianie się nie poprawia jutra, a decyzje podjęte dzisiaj już tak. Zaufanie nie znaczy siedzenia z założonymi rękami. Pracuję, odkładam, planuję, ale nie oddaję swojego spokoju kontu w banku. Nawet Dawid w Psalmie 62 musiał sam sobie powtarzać, że w Bogu jest jego spokój.

Co z tego dla mnie dzisiaj

  1. Spójrz na ostatni miesiąc z wyciągu. Nie po to, żeby się obwiniać, tylko żeby zobaczyć, czy twoje wydatki pasują do tego, co uważasz za ważne.
  2. Nazwij, po co zarabiasz. Dla siebie, rodziny i kogoś, komu możesz pomóc. Praca jest wtedy służbą, a nie tylko obowiązkiem.
  3. Przy większym zakupie zapytaj, czy to potrzeba, czy chciwość. Przy kredycie policz, co się stanie, gdy dochody spadną albo rata wzrośnie.
  4. Ustal stałą kwotę na pomoc innym. Dziesięć procent to dobra miara, bo dla każdego znaczy co innego. Ważne, żeby to była praktyka, a nie jednorazowy zryw.
  5. Kiedy martwisz się o jutro, zrób dziś jedną rzecz. Jedną rozsądną decyzję i jedną modlitwę, resztę zostaw na jutro.

Posłuchaj w podcaście

Jeśli chcesz przejść ze mną przez całe Pismo Święte, zajrzyj do planu czytania Biblii. Każdy dzień to fragment do przeczytania i odcinek podcastu, w którym opowiadam, co z niego wynika.

Fragmenty Pisma Świętego pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0).