Blog

Nowy Testament Księgi Biblii

1 List do Koryntian: o czym jest, streszczenie i jak go czytać

Jacek Obolewicz · · 17 min czytania

1 List do Koryntian
W tym artykule
  1. 1 List do Koryntian: o czym jest i do kogo pisał Paweł
  2. 1 List do Koryntian: streszczenie problem po problemie
  3. Podziały w Koryncie: ja jestem Pawła, ja Apollosa
  4. Czystość, wolność i małżeństwo w 1 Liście do Koryntian
  5. Granice wolności chrześcijanina: mięso ofiarowane bożkom
  6. Dary Ducha i hymn o miłości (1 Kor 12-14)
  7. Zmartwychwstanie w 1 Liście do Koryntian
  8. Jak czytać 1 List do Koryntian i na co uważać
  9. Co z tego dla mnie dzisiaj
  10. Posłuchaj w podcaście

1 List do Koryntian to list, który św. Paweł napisał do wspólnoty założonej przez siebie w Koryncie, i zarazem odpowiedź na jej bardzo konkretne kłopoty: podziały, rozwiązłość, spory o wolność, bałagan na spotkaniach i wątpliwości co do zmartwychwstania. Jeśli pytasz, o czym jest 1 list do Koryntian, moja najkrótsza odpowiedź brzmi tak: o tym, jak ludzie, którzy dopiero co poznali Jezusa, mają żyć razem w świecie, który wcale im tego nie ułatwia. A wszystkie swoje rady Paweł podpina pod jedną rzecz, czyli pod miłość.

Z tego listu pochodzi kilka fragmentów, które na pewno kojarzysz: hymn o miłości z rozdziału trzynastego, dary Ducha i obraz jednego ciała z rozdziału dwunastego oraz zmartwychwstanie z piętnastego. Warto zobaczyć je tam, gdzie Paweł je umieścił, bo w oderwaniu od kontekstu bardzo łatwo przeczytać je inaczej, niż zostały napisane.

1 List do Koryntian: o czym jest i do kogo pisał Paweł

Korynt był zamożnym portem, w którym krzyżowało się kilka szlaków handlowych, więc mieszkali tam ludzie z całego świata, bez jednej wspólnej tożsamości i bez wspólnej moralności. Miasto słynęło z pijaństwa i rozwiązłości, a ważną rolę odgrywała w nim świątynia Afrodyty. W odcinku porównuję go do Las Vegas, tylko razy ileś mocniejszego. I właśnie w takim miejscu Paweł założył wspólnotę, o czym mówię w pierwszym odcinku o tym liście i o czym czytamy w Dziejach Apostolskich . Spędził tam półtora roku, więc dobrze znał tych ludzi i ich problemy.

Najbardziej poruszyło mnie to, że ci ludzie nie znali żadnego innego świata niż ten, w którym się wychowali. Wiara nie zmieniła ich w jednej chwili, tylko musieli od zera uczyć się, jak żyć inaczej niż całe miasto dookoła, i dlatego mieli tyle problemów. Paweł dowiaduje się o nich z daleka, między innymi z pytań, które sami mu wysłali, i w liście bierze je na warsztat jeden po drugim.

Ciekawostka, o której mało kto wie: to, co nazywamy pierwszym listem do Koryntian, wcale nie było pierwszym listem Pawła do tej wspólnoty. W rozdziale piątym Paweł sam odwołuje się do wcześniejszego pisma , którego nie mamy. Do nas dotarły te listy, które wspólnoty uznały za natchnione i przekazywały dalej.

1 List do Koryntian: streszczenie problem po problemie

  1. Podziały (rozdziały 1-4). Wspólnota rozpadła się na zwolenników Pawła, Apollosa i Kefasa, czyli Piotra. Paweł przypomina im, że wszystko zależy od Chrystusa, a nie od tego, który nauczyciel lepiej mówi.
  2. Czystość i małżeństwo (rozdziały 5-7). Wspólnota przymykała oko na jawną rozwiązłość wśród swoich. Paweł wyjaśnia, co naprawdę znaczy wolność, i odpowiada na pytania, które Koryntianie zadali mu o małżeństwo.
  3. Mięso ofiarowane bożkom i granice wolności (rozdziały 8-10). Pozornie chodzi tu o jedzenie, a naprawdę o to, jak moje decyzje wpływają na innych ludzi.
  4. Zgromadzenia i dary Ducha (rozdziały 11-14). Paweł strofuje Koryntian za bałagan przy wspólnych posiłkach, a potem pisze o darach, o jednym ciele i o miłości.
  5. Zmartwychwstanie (rozdział 15). To najkrótszy fragment tej listy, ale najważniejszy, bo cała wiara stoi i upada razem z tym jednym wydarzeniem.

Rozdział szesnasty to końcówka listu z pozdrowieniami i planami podróży, a jedno jego zdanie świetnie streszcza całość: wszystko ma się dziać w miłości .

Podziały w Koryncie: ja jestem Pawła, ja Apollosa

Pierwszy problem jest zaskakująco aktualny. Koryntianie dobierali sobie ulubionych liderów i dzielili się według nich: „Ja jestem Pawła, ja Apollosa, ja Kefasa, a ja Chrystusa” . U nas brzmi to mniej więcej tak: mój proboszcz jest fajniejszy, a mój lider lepiej głosi. Paweł odpowiada na to pytaniem, od którego trudno się wykręcić: „Czy Chrystus jest podzielony?” .

Potem pokazuje, jak jego przesłanie wygląda w oczach świata, czyli że ukrzyżowany Mesjasz jest dla jednych zgorszeniem, a dla drugich głupstwem . Do Koryntu Paweł przyjechał prosto z Aten, gdzie błysnął retoryką i rozmawiał z filozofami, a przekonał niewielu. Dlatego tutaj postanawia głosić tylko Jezusa ukrzyżowanego . Czyli nie chodzi o to, kto ma lepsze gadane, tylko o to, żeby to Bóg działał w życiu słuchaczy.

Ja siałem, Apollos podlewał, ale Bóg dał wzrost. Tak więc ani ten, który sieje, ani ten, który podlewa, nic nie znaczą, tylko Bóg, który daje wzrost.

I to nie znaczy, że musimy się zgadzać we wszystkim. W odcinku przytaczam zdanie, które bardzo lubię: w sprawach pierwszorzędnych jedność, w drugorzędnych wolność, a we wszystkim miłość. Wiele rzeczy, o które chrześcijanie potrafią się pożreć, jest co najwyżej czwartorzędnych, a mimo to potrafią podzielić ludzi, którzy kochają tego samego Jezusa. Więcej mówię o tym w odcinku Walka o jedność.

Czystość, wolność i małżeństwo w 1 Liście do Koryntian

Kolejne rozdziały są niełatwe, bo Paweł pisze w nich o rozwiązłości w samej wspólnocie, a nie gdzieś na zewnątrz. Radzi odsunąć od wspólnoty kogoś, kto nazywa siebie bratem, a jednocześnie żyje w jawnej rozpuście , żeby inni nie pomyśleli, że skoro nikt nie reaguje, to tak można. I od razu zostawia drzwi otwarte: jeśli ten człowiek się zmieni, może wrócić.

Potem pada zdanie, które często słyszy się wyrwane z kontekstu, zwykle jako usprawiedliwienie w stylu „przecież mi wolno”:

Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, ale ja nie dam się niczemu zniewolić.

Czytam to tak: jeśli twoja wolność doprowadzi cię do rzeczy, które z czasem przejmą nad tobą kontrolę, to co to właściwie za wolność? Dalej Paweł mówi, że nasze ciało jest świątynią Ducha Świętego , czyli to, jak żyjemy w wymiarze cielesnym, wcale nie jest obojętne dla wiary, tylko ma ogromne znaczenie.

W rozdziale siódmym Paweł odpowiada na pytania, które Koryntianie wcześniej mu zadali. I od razu uprzedzę coś, co wiele osób o nim myśli: z jego słów nigdzie nie wynika, że seks jest zły. Jego miejscem jest małżeństwo, w którym mąż i żona są od siebie nawzajem zależni . Paweł uczciwie ostrzega też, że małżeństwo przynosi codzienne trudności , więc jeśli w małżeństwie jest ci czasem ciężko, to nie znaczy, że coś poszło nie tak, bo Paweł pisał o tym już dwa tysiące lat temu.

Opowiadam w tym odcinku, jak poznałem żonę. Pracowaliśmy w jednym zespole i ciągle się kłóciliśmy, więc kiedy zadzwoniłem do rodziców, mama od razu zapytała: to ta, z którą się zawsze kłóciłeś? Ratował nas wspólny kierunek, i dlatego uważam, że dobrze jest patrzeć, kto biegnie w tę samą stronę co ty. Całą tę rozmowę znajdziesz w odcinku Trudne relacje.

Granice wolności chrześcijanina: mięso ofiarowane bożkom

Mięso ofiarowane bożkom to dla nas egzotyka, bo raczej nikt z nas nie zastanawia się w sklepie, skąd pochodzi kotlet, ale zasada, która za tym stoi, jest bardzo życiowa. W Koryncie mięso sprzedawane na targu często pochodziło z ofiar składanych w pogańskich świątyniach. Paweł mówi: bożków tak naprawdę nie ma, więc mięso to tylko mięso. Ale zaraz dodaje, że „wiedza wbija w pychę, lecz miłość buduje” . Czyli ktoś, kto nie ma takiej wiedzy, może zobaczyć, jak jem, i pójść za moim przykładem wbrew własnemu sumieniu. Dlatego Paweł zapowiada, że wolałby już w ogóle nie jeść mięsa, byle tylko nie gorszyć brata .

Potem opowiada o prawach, z których sam zrezygnował, choć jako apostołowi mu się należały , i o tym, że stał się „wszystkim dla wszystkich” . Może się wydawać, że zmienia temat, ale tak nie jest, bo wciąż mówi o wolności, tylko o takiej, która potrafi oddać swoje prawa dla dobra innych. Nad wszystkim stoi zasada, którą znamy z początku listu, czyli żeby nie szukać tylko własnego dobra , a wszystko robić ku chwale Boga .

Ten fragment jest dla mnie osobistym wyzwaniem. Bardzo cenię wolność, ale moje decyzje wpływają na ludzi wokół mnie: na wierzących, którzy patrząc na mnie, mogą pójść na kompromis z własnym sumieniem, i na niewierzących, którzy uznają, że chrześcijanie robią dokładnie to samo co wszyscy. Rozkładam to szerzej w odcinku Granice naszej wolności.

Dary Ducha i hymn o miłości (1 Kor 12-14)

Wspólnota w Koryncie była charyzmatyczna, czyli działy się w niej rzeczy, które Paweł przypisuje Duchowi Świętemu, ale była też pełna bałaganu. Paweł wylicza dary: mowę mądrości, wiarę, uzdrawianie, proroctwo, języki i ich tłumaczenie . I mocno podkreśla, że za nimi wszystkimi stoi jeden Duch, a wspólnota jest jednym ciałem z wieloma członkami , więc nikt nie powinien się wywyższać z powodu swojego daru. Więcej o darach i o tym, jak je rozumieć, przeczytasz w osobnym artykule o darach Ducha Świętego.

O darach usłyszałem pierwszy raz od kumpla ze studiów, który należał do wspólnoty charyzmatycznej i od razu tłumaczył, że to żadna sekta. Mnie to wcale nie przestraszyło, tylko zaciekawiło, bo pomyślałem: skoro to, co opisuje Paweł, dzieje się dzisiaj, to Biblia nie jest zwykłą książką z przeszłości.

I dopiero wtedy, na końcu rozdziału dwunastego, Paweł obiecuje pokazać „drogę jeszcze doskonalszą” . Zaraz po tych słowach zaczyna się hymn o miłości:

Miłość jest cierpliwa, jest życzliwa. Miłość nie zazdrości, nie przechwala się, nie unosi się pychą; Nie postępuje nieprzyzwoicie, nie szuka swego, nie jest porywcza, nie myśli [nic] złego; Nie raduje się z niesprawiedliwości, ale raduje się z prawdy; Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko przetrzyma.

Hymn o miłości z 1 Listu do Koryntian często słyszymy przy ślubach, ale Paweł wcale nie pisał go o małżeństwie. Pisał go o życiu wspólnoty, w której nawet najbardziej cudowne dary bez miłości są tylko hałasem . W rozdziale czternastym Paweł wraca do darów i mówi: dążcie do miłości . Zachęcam cię, żebyś przeczytał ten rozdział i podkreślił wszystkie miejsca, w których Paweł pisze o zbudowaniu innych, na przykład „Niech to wszystko służy zbudowaniu” . Zobaczysz wtedy, że miłość nie jest dla niego uczuciem, tylko czymś, co można zobaczyć w czyichś czynach. Szerzej mówię o tym w odcinku Największa wartość.

Zmartwychwstanie w 1 Liście do Koryntian

Ostatni problem zajmuje w liście najmniej miejsca, a dla Pawła jest najważniejszy, bo część Koryntian zaczęła wątpić, czy zmarli w ogóle zmartwychwstaną. Paweł najpierw przypomina im sedno dobrej nowiny:

Najpierw bowiem przekazałem wam to, co i ja otrzymałem, że Chrystus umarł za nasze grzechy, zgodnie z Pismem; Że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem; I że ukazał się Kefasowi, a potem tym dwunastu. Potem ukazał się więcej niż pięciuset braciom naraz, z których większość żyje aż dotąd, a niektórzy zasnęli.

Potem mówi wprost, że jeśli Chrystus nie został wskrzeszony, to daremna jest nasza wiara i nadal jesteśmy w swoich grzechach . Tymczasem „Chrystus został wskrzeszony z martwych i stał się pierwszym plonem tych, którzy zasnęli” .

Zwróć uwagę, że Paweł nie mówi „uwierzcie mi, bo tak mówię”. Wymienia świadków, z których większość jeszcze wtedy żyła, jakby chciał powiedzieć: idźcie do nich i sami sprawdźcie. Dla mnie to dowód, że wiara i rozum nie idą osobnymi drogami. W odcinku czytam opinie kilku profesorów historii i polecam książkę Josha McDowella „Sprawa zmartwychwstania”. I jeszcze jedna rzecz: gdyby Jezus tylko umarł, problem grzechu zostałby nierozwiązany, a zmartwychwstanie pokazuje, że Jego ofiara została przyjęta i że możemy zacząć od nowa. Opowiadam o tym w odcinku Problem zmartwychwstania.

Jak czytać 1 List do Koryntian i na co uważać

  • Pamiętaj, że to list z konkretnej sytuacji. Paweł odpowiada na realne problemy realnej wspólnoty, a nie pisze podręcznika, więc najpierw zrozum Korynt, a dopiero potem szukaj zastosowań dla siebie.
  • Nie wyrywaj wersetów z kontekstu. „Wszystko mi wolno” znaczy coś innego bez dalszej części zdania, a hymn o miłości brzmi inaczej, kiedy wiesz, że Paweł umieścił go w środku rozdziałów o darach.
  • Szukaj wspólnego mianownika. Przy każdym problemie Paweł wraca do jednego: to, co robisz, ma budować innych.
  • Czytaj całość. Dopiero przy ostatnim rozdziale okazuje się, że wszystko wcześniejsze opiera się na zmartwychwstaniu.

Co z tego dla mnie dzisiaj

Nie wywyższaj się z powodu tego, co wiesz. Zapytaj siebie, o co się dziś z kimś kłócisz i czy to naprawdę jest sprawa pierwszorzędna, czy raczej jedna z tych czwartorzędnych.

Sprawdź, co cię zniewala. Pomyśl, co jest u ciebie dozwolone, ale z czasem zaczyna tobą rządzić, bo wolność, która zniewala, przestaje być wolnością.

Pomyśl o tych, którzy na ciebie patrzą. Zastanów się, czy twoje decyzje pomagają komuś w drodze wiary, czy raczej utwierdzają go w przekonaniu, że chrześcijanie niczym się nie różnią od reszty.

Kochaj konkretnie. Zadaję sobie pytanie z odcinka o hymnie o miłości: czy ja dzisiaj kocham i w jaki sposób mogę to lepiej wyrazić? Nie ogólnie, tylko w życiu konkretnego człowieka, którego dziś spotkam.

Posłuchaj w podcaście

Jeśli chcesz przeczytać 1 List do Koryntian razem z nami, a potem iść dalej przez całe Pismo Święte, zajrzyj do planu czytania Biblii.

1 List do Koryntian: tekst rozdział po rozdziale

Pierwsza wersja tego artykułu była inspirowana tekstem z OverviewBible. Obecna wersja powstała po naszej redakcji i została rozbudowana o treści z podcastu. Fragmenty Pisma Świętego pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0).