Dopełniam braki udręk Chrystusa: co znaczy Kol 1,24?
W tym artykule
- Dlaczego to zdanie brzmi jak herezja
- Dlaczego to nie może znaczyć, że krzyż jest niekompletny
- Co Kolosanie wiedzieli o cierpieniach Pawła
- Dopełniam braki udręk Chrystusa w tradycji katolickiej
- Co znaczy „tajemnica ukryta od wieków”
- Paweł nazywa siebie sługą, a nie wielkim apostołem
- Czy wiara ma dawać wygodne życie?
- Warto zapamiętać
- Co z tego dla mnie dzisiaj
- Posłuchaj w podcaście
Zdanie „dopełniam braki udręk Chrystusa” to jedno z tych zdań Pisma Świętego, przy których wielu czytelników zatrzymuje się i myśli, że chyba coś źle przeczytali. Apostoł Paweł napisał je w Liście do Kolosan, w pierwszym rozdziale, i od razu powiem, co ono nie znaczy: nie znaczy, że krzyżowi Jezusa czegoś zabrakło i że Paweł musi to swoim cierpieniem uzupełnić. Odkupienie jest dokonane i Paweł nic do niego nie dodaje. Pisze o czymś innym, czyli o tym, że jego własne cierpienie, więzienie i bicie za to, że głosił Ewangelię, jest udziałem w tym, co Chrystus dalej robi w świecie przez swoje ciało, czyli przez Kościół. I co ciekawe, dla Kolosan, którzy ten list usłyszeli jako pierwsi, to zdanie było dużo mniej zagadkowe niż dla nas, bo oni dokładnie wiedzieli, o jakie cierpienia chodzi.
Dlaczego to zdanie brzmi jak herezja
Zacznijmy od samego tekstu, żeby było jasne, o czym mówimy:
List do Kolosan 1,2424 Teraz raduję się w swoich cierpieniach dla was i tego, czego z udręk Chrystusa brakuje w moim ciele, dopełniam dla jego ciała, którym jest kościół. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia GdańskaTeraz raduję się w swoich cierpieniach dla was i tego, czego z udręk Chrystusa brakuje w moim ciele, dopełniam dla jego ciała, którym jest kościół.
Pierwsza reakcja jest prawie zawsze ta sama: jak to, czegoś brakuje? Czyli co, ofiara Jezusa była niewystarczająca? I wiem, że możesz pomyśleć, że czytasz tu zdanie, które brzmi jak herezja, i to jeszcze z ust samego apostoła. To jest bardzo uczciwe pytanie i uważam, że dobrze jest je zadać głośno, zanim zacznie się cokolwiek wyjaśniać. Bo jeżeli zostawimy to zdanie samo, wyrwane z listu, to rzeczywiście wygląda ono tak, jakby ktoś podłożył minę pod fundamenty całego chrześcijaństwa.
Dlaczego to nie może znaczyć, że krzyż jest niekompletny
Wystarczy cofnąć się o kilka wersetów, żeby zobaczyć, że to nie może tak działać. Paweł dosłownie chwilę wcześniej pisze, że Bóg przez Chrystusa „pojednał wszystko ze sobą, czyniąc pokój przez krew jego krzyża” List do Kolosan 1,2020 I żeby przez niego pojednał wszystko ze sobą, czyniąc pokój przez krew jego krzyża; przez niego, [mówię], to, co jest na ziemi, jak i to, co jest w niebie. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska, a samych Kolosan, którzy kiedyś byli obcy i wrogo nastawieni, „teraz pojednał” List do Kolosan 1,21-2221 I was, którzy kiedyś byliście obcymi i wrogami umysłem w niegodziwych uczynkach, teraz pojednał; 22 W jego doczesnym ciele przez śmierć, aby was przedstawić [jako] świętych, nieskalanych i nienagannych przed swoim obliczem; Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska. Dalej, w drugim rozdziale, pisze o tym, że Bóg przebaczył wszystkie grzechy, a wykaz win przybił do krzyża List do Kolosan 2,13-1413 I was, gdy byliście umarłymi w grzechach i w nieobrzezaniu waszego ciała, razem z nim ożywił, przebaczając wam wszystkie grzechy; 14 Wymazał obciążający nas wykaz [zawarty] w przepisach, który był przeciwko nam, i usunął go z drogi, przybiwszy do krzyża; Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska. Właściwie cały ten list jest o pełni, która mieszka w Chrystusie. Trudno uwierzyć, że po takim wstępie Paweł nagle zmienia zdanie i mówi: no dobrze, ale krzyż jednak był niekompletny.
Dlatego klucz do tego zdania leży gdzie indziej. Paweł nie mówi o tym, że brakuje czegoś w wartości odkupienia. Mówi o udziale w cierpieniach, które wiążą się z misją Chrystusa i z Jego ciałem, czyli z Kościołem. W tym miejscu Paweł używa greckiego słowa, które znaczy ucisk albo utrapienie, i to jest dokładnie ten język, którym Nowy Testament opisuje koszt głoszenia Ewangelii. Czyli sens tego zdania nie brzmi „dodaję coś do zbawienia”, tylko raczej: misja Chrystusa dalej toczy się w świecie przez Jego ludzi, a to kosztuje i ja ten koszt ponoszę.
Zwróć też uwagę na drobny szczegół, który łatwo przeoczyć: „w moim ciele”. To nie jest cierpienie gdzieś na poziomie idei czy rozważań. To jest bardzo fizyczne, wcielone chrześcijaństwo, w którym moje własne ciało, z tym wszystkim, co przechodzi, służy dobru Kościoła.
Co Kolosanie wiedzieli o cierpieniach Pawła
Jest jedno pytanie, które bardzo zmienia sposób czytania tego fragmentu. Wyobraź sobie ludzi, którzy słyszą ten list po raz pierwszy, czytany na głos w czyimś domu w Kolosach, przy całej wspólnocie. Oni nie czytają go jak traktatu teologicznego. Oni wiedzą, że człowiek, który do nich pisze, siedzi w więzieniu. Pod koniec listu Paweł sam prosi ich o modlitwę, żeby Bóg otworzył drzwi dla słowa, i mówi wprost, że z powodu tajemnicy Chrystusa „jestem więziony” List do Kolosan 4,33 Modląc się jednocześnie i za nas, aby Bóg otworzył nam drzwi słowa, żebyśmy mówili o tajemnicy Chrystusa, z powodu której też jestem więziony; Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska. A na samym końcu podpisuje się własną ręką i dodaje: „Pamiętajcie o moich więzach” List do Kolosan 4,1818 Pozdrowienie moją, Pawła, ręką. Pamiętajcie o moich więzach. Łaska [niech będzie] z wami. Amen. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska. Czyli kiedy w pierwszym rozdziale słyszą o cierpieniach Pawła, nie muszą się domyślać, o co chodzi. Mają przed oczami człowieka w kajdanach.
A dlaczego on tam siedzi? Bo Ewangelia dotarła do pogan, czyli do ludzi takich jak oni. Kolosanie nie byli Żydami, większość z nich nie znała Pawła osobiście, a wspólnotę założył u nich Epafras, który był uczniem i współpracownikiem Pawła (List do Kolosan 1,77 Jak też nauczyliście się od naszego umiłowanego współsługi Epafrasa, który jest wiernym sługą Chrystusa dla was; Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska, więcej o nim piszę w tekście o Epafrasie). Więc kiedy Paweł mówi „raduję się w swoich cierpieniach dla was”, oni słyszą coś bardzo konkretnego: to, przez co teraz przechodzę, jest częścią tego, że Dobra Nowina dotarła także do was. Ktoś zapłacił realną cenę za to, że ci ludzie w małym mieście mogą dziś mówić, że Jezus jest ich Panem.
W innych listach, które Paweł pisał z więzienia, mówi o tym bardzo podobnie. Do Filipian pisze, że jego więzy sprawiły, że Ewangelia jeszcze bardziej się rozeszła, a wielu braci nabrało odwagi, żeby głosić bez lęku List do Filipian 1,12-1412 A chcę, bracia, abyście wiedzieli, że to, co mnie spotkało, spowodowało jeszcze większe rozkrzewienie ewangelii; 13 Tak że moje więzy z powodu Chrystusa stały się znane w całym pałacu i u wszystkich innych. 14 A wielu braci w Panu nabrało otuchy z powodu moich więzów i z większą odwagą, bez lęku zaczęło głosić słowo. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska. A Tymoteuszowi pisze, że „słowo Boże nie jest związane” i że właśnie dlatego wszystko znosi ze względu na wybranych 2 List do Tymoteusza 2,9-109 Dla której znoszę cierpienia jak złoczyńca, aż do więzów, ale słowo Boże nie jest związane. 10 Dlatego wszystko znoszę przez wzgląd na wybranych, aby i oni dostąpili zbawienia, które jest w Chrystusie Jezusie wraz z wieczną chwałą. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska. Omawiałem to w odcinku Dzień 345 o Liście do Filipian. Paweł pisze z więzienia list, który jest pełen nadziei i radości, a po drodze mówi Filipianom, że im „dane jest nie tylko w niego wierzyć, ale też dla niego cierpieć” List do Filipian 1,2929 Gdyż wam dla Chrystusa dane jest nie tylko w niego wierzyć, ale też dla niego cierpieć; Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska. Też mi przywilej, powiedzielibyśmy dzisiaj. Ale Paweł widzi w cierpieniu miejsce, w którym można jeszcze lepiej poznać samego Jezusa List do Filipian 3,1010 Żeby poznać jego i moc jego zmartwychwstania oraz [swój] udział w jego cierpieniach, upodabniając się do jego śmierci; Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska.
Dopełniam braki udręk Chrystusa w tradycji katolickiej
Ten werset ma też drugie, bardzo żywe odczytanie w tradycji katolickiej i warto je pokazać uczciwie, bo dla wielu ludzi jest ono naprawdę ważne. Wielu wierzących w Kościele katolickim czyta Kol 1,24 jako zaproszenie do tego, żeby ofiarować własne cierpienie w łączności z Chrystusem, dla dobra innych i dla dobra całego Kościoła. Czyli choroba, zmęczenie, ból, który nie ma rozwiązania, nie muszą być wtedy tylko stratą i zmarnowanym czasem. Można je złożyć Bogu, połączyć z krzyżem Jezusa i ofiarować za kogoś konkretnego: za dzieci, za rodzinę, za Kościół.
I tutaj znowu ważna rzecz, żeby nie było nieporozumienia. W tym ujęciu wcale nie chodzi o to, że ofiara Chrystusa jest niewystarczająca. Wręcz przeciwnie: Jego krzyż jest jedyny i pełny, a my zostajemy zaproszeni, żeby być w Nim, a nie stać gdzieś obok i się przyglądać. Chrystus nie robi z nas widzów, tylko współpracowników, także w cierpieniu. Dla ludzi, którzy od lat leżą w szpitalu albo opiekują się chorym w domu, to bywa jedna z najbardziej pocieszających myśli w całym Piśmie Świętym. To nie jest teoria z podręcznika, tylko tradycja, którą wiele osób naprawdę na co dzień żyje.
Co ciekawe, oba te odczytania, czyli to, które patrzy na więzienie Pawła, i to, które mówi o ofiarowaniu cierpienia, mają wspólny rdzeń. Cierpienie nie dodaje wartości krzyżowi, ale jest związane z Ciałem Chrystusa. Nie cierpię osobno, sam dla siebie, tylko jako część większej całości. Pewnie dlatego Paweł napisał w innym miejscu, że tak jak obfitują w nas cierpienia Chrystusa, tak przez Chrystusa obfituje też pocieszenie, które przechodzi dalej, do innych 2 List do Koryntian 1,5-65 Jak bowiem w nas obfitują utrapienia Chrystusa, tak też przez Chrystusa obfituje nasza pociecha. 6 Jeśli więc doznajemy ucisku – [to] dla waszego pocieszenia i zbawienia, które sprawia, że znosicie te same utrapienia, które i my cierpimy; i jeśli doznajemy pociechy – [to] dla waszego pocieszenia i zbawienia. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska.
Co znaczy „tajemnica ukryta od wieków”
Zaraz po tym zdaniu o cierpieniach Paweł używa słowa, które nam dzisiaj kojarzy się albo z horrorem, albo z jakimś kółkiem ezoterycznym:
List do Kolosan 1,26-2726 Tajemnicę, która była ukryta od wieków i pokoleń, ale teraz została objawiona jego świętym; 27 Którym Bóg zechciał oznajmić, jakie jest wśród pogan bogactwo chwały tej tajemnicy, którą jest Chrystus w was, nadzieja chwały. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia GdańskaTajemnicę, która była ukryta od wieków i pokoleń, ale teraz została objawiona jego świętym;
Którym Bóg zechciał oznajmić, jakie jest wśród pogan bogactwo chwały tej tajemnicy, którą jest Chrystus w was, nadzieja chwały.
U Pawła greckie słowo mysterion, które tłumaczymy jako „tajemnica”, nie oznacza zagadki do rozwiązania ani sekretu dla wybranych. Oznacza Boży plan, który wcześniej nie był widoczny w pełni, a teraz został odsłonięty i pokazany wszystkim. I nie chodzi o to, że Bóg dopiero teraz coś nowego wymyślił. Chodzi o to, że Izrael, obietnice dane prorokom, Mesjasz, narody, Królestwo Boga, wszystkie te elementy nagle składają się w Chrystusie w całość, i to w sposób, którego prawie nikt się nie spodziewał.
A co jest tą tajemnicą? To, że poganie zostali włączeni do ludu Bożego i nie musieli najpierw stawać się Żydami, żeby do niego należeć. Dla żydowskiego sposobu myślenia to było coś naprawdę szokującego. Dlatego Paweł mówi tu o „bogactwie chwały”, a nie o jakiejś drobnej uwadze. To nie jest przypis doktrynalny na marginesie, tylko wiadomość, która dla Kolosan zmieniała wszystko: Chrystus jest także dla was, dla tych, którzy do tej pory byli na zewnątrz. „Chrystus w was” znaczy dosłownie: w tobie, który nigdy nie dostałeś Prawa Mojżesza. Więcej o świecie tego listu i o tym, kim byli jego odbiorcy, znajdziesz w tekście o Liście do Kolosan.
I tutaj zaczyna być widać, dlaczego cierpienie i tajemnica stoją w jednym akapicie. Paweł nie siedzi w więzieniu za swoje prywatne poglądy. Siedzi dlatego, że ten odsłonięty Boży plan dotarł do ludzi, których wcześniej nikt nie brał pod uwagę.
Paweł nazywa siebie sługą, a nie wielkim apostołem
Przed tym fragmentem Paweł napisał hymn o Chrystusie, który jest obrazem niewidzialnego Boga i w którym wszystko zostało stworzone. Po takim tekście można by się spodziewać, że autor powie coś o sobie w stylu: jestem wielkim apostołem, posłuchajcie mnie. Tymczasem Paweł pisze: „Jego sługą stałem się zgodnie z zarządzeniem Boga, danym mi dla was” List do Kolosan 1,2525 Jego sługą stałem się zgodnie z zarządzeniem Boga, danym mi dla was, abym wypełnił słowo Boże; Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska. Greckie słowo diakonos oznacza kogoś, kto usługuje innym i wykonuje powierzone mu zadanie. Czyli nie celebrytę i nie założyciela ruchu, tylko człowieka, który dostał od Boga konkretną robotę do zrobienia.
Zresztą cały ten list jest pełen takich ludzi. Epafras to „wierny sługa Chrystusa” List do Kolosan 1,77 Jak też nauczyliście się od naszego umiłowanego współsługi Epafrasa, który jest wiernym sługą Chrystusa dla was; Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska, Tychik to „wierny sługa i współsługa w Panu” List do Kolosan 4,77 O wszystkim, co się ze mną dzieje, opowie wam Tychik, umiłowany brat, wierny sługa i współsługa w Panu. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska. A cel, o który Paweł się trudzi i dla którego cierpi, wcale nie jest przesadnie efektowny: chodzi o to, żeby każdego człowieka przedstawić doskonałym w Chrystusie List do Kolosan 1,28-2928 Jego to głosimy, napominając każdego człowieka i nauczając każdego człowieka we wszelkiej mądrości, aby każdego człowieka przedstawić doskonałym w Chrystusie Jezusie. 29 Nad tym też się trudzę, walcząc według jego mocy, która potężnie działa we mnie. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska. Nie o tłum fanów, nie o wielkie wydarzenia i nie o zbieranie wyznawców wokół siebie, tylko o dojrzałych ludzi, którzy są naprawdę zakorzenieni w Chrystusie. O samym Pawle pisałem szerzej w tekście o św. Pawle.
Czy wiara ma dawać wygodne życie?
I tu dochodzę do tego, co mnie w tym fragmencie uwiera najbardziej. Dzisiaj chrześcijaństwo bywa przedstawiane jako droga do lepszego samopoczucia, do spełnienia i do sukcesu. I nawet jeśli nikt tego głośno nie mówi, to po cichu przyjmujemy trzy założenia: że prawda równa się sukces, że błogosławieństwo równa się komfort i że Boże działanie to brak cierpienia. U Pawła jest dokładnie odwrotnie. Jego cierpienie jest niemal znakiem tego, że uczestniczy w misji Chrystusa.
Czy to znaczy, że mamy szukać cierpienia albo je romantyzować? Zdecydowanie nie. Święty Piotr w swoim pierwszym liście rozróżnia dwa rodzaje cierpienia: takie, które spada na nas z własnej głupoty i które po prostu trzeba skorygować, i takie, które przychodzi dlatego, że robimy dobro, i które jest zaszczytem 1 List św. Piotra 2,2020 Bo cóż to za chwała, jeśli grzesząc, cierpliwie znosicie, choćby was i pięściami bito? Lecz jeśli dobrze czynicie i znosicie cierpienia, to podoba się Bogu. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska. Opowiadam o tym w odcinku Dzień 356 o 1 Liście Piotra, razem z uwagą, że słowo „cierpienie” pada w tym liście dwanaście razy. Na pewno nie każdy ból jest szlachetny. Ale uczeń Jezusa nie powinien się dziwić, że jego droga nie zawsze jest wygodna. A w odcinku Dzień 350 o ostatnim liście Pawła widać, że sam Paweł dla części ludzi stał się powodem do wstydu właśnie dlatego, że siedział w więzieniu. Wiara nie oznacza braku problemów, a w trudnościach też można doświadczyć Bożej mocy.
Mam wrażenie, że wielu z nas żyje w poczuciu, że ciągle czegoś brakuje. Jeszcze jedno doświadczenie, jeszcze jedna konferencja. Paweł przewraca tę logikę do góry nogami: owszem, czegoś brakuje, ale w jego własnym ciele, a nie w dziele Chrystusa. I dlatego on przed tym nie ucieka, tylko się raduje. Jego radość nie bierze się z tego, że jest łatwo, tylko z tego, że to, przez co przechodzi, ma sens. Jest związane z Chrystusem, z Ewangelią, z Kościołem i z tym odsłoniętym planem Boga, który dotarł aż do Kolosów.
Warto zapamiętać
- Paweł nie dodaje nic do krzyża. Mówi o udziale w cierpieniach, które wiążą się z misją Chrystusa i Jego ciałem.
- Kolosanie wiedzieli, że Paweł siedzi w więzieniu za to, że Ewangelia doszła do pogan takich jak oni.
- W tradycji katolickiej ten werset czyta się także jako zaproszenie do ofiarowania własnego cierpienia w łączności z Chrystusem.
- Tajemnica u Pawła to nie zagadka, tylko plan ukryty, a teraz odsłonięty.
- Tajemnica brzmi: Chrystus w was, poganach, nadzieja chwały.
- Paweł nazywa siebie sługą, nie gwiazdą.
- Prawda nie równa się sukces, a Boże działanie nie równa się brak cierpienia.
Co z tego dla mnie dzisiaj
Po pierwsze, następnym razem, gdy przeczytasz w Biblii zdanie, które brzmi niebezpiecznie albo wręcz dziwnie, nie zamykaj go za szybko i nie wyciągaj z niego wniosków od razu. Cofnij się o kilka wersetów, sprawdź, co jest wokół, i zadaj sobie proste pytanie: kto to słyszał jako pierwszy i co o tym wiedział?
Po drugie, zastanów się, co traktujesz jako dowód na to, że Bóg jest przy tobie. Jeżeli tylko to, że jest wygodnie i wszystko się układa, to zaczniesz się gubić przy pierwszym naprawdę trudnym roku. Chrystus jest Panem dzisiaj, a nie tylko kimś, kto kiedyś nas zbawił i kiedyś zaprosi do nieba. Czyli wiara to jest życie w środku trudnego dnia, a nie tylko w te dni, kiedy wszystko jest dobrze.
Po trzecie, jeśli teraz cierpisz, nie musisz udawać radości. Paweł nigdzie nie mówi, że ból jest przyjemny. Mówi, że ma sens, bo jest związany z Kimś. Możesz złożyć go Bogu, każdy w swojej tradycji i na swój sposób: jako modlitwę, jako ofiarę za kogoś bliskiego, jako miejsce, w którym uczysz się ufać. A gdy cierpi ktoś obok ciebie, po prostu bądź przy nim. To też jest dopełnianie czegoś w Ciele Chrystusa.
Posłuchaj w podcaście
Jeśli chcesz przejść ze mną przez całe Pismo Święte, zajrzyj do planu czytania Biblii. Każdy dzień to fragment do przeczytania i odcinek podcastu, w którym opowiadam, co z niego wynika.
Fragmenty Pisma Świętego pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0).




