
Ten dzień w minutę
Nie masz teraz czasu na cały odcinek? Najważniejsza myśl w krótkim wideo.
Przeczytaj wstęp do księgi: 2 List do Koryntian
W skrócie
Czasem czekamy, aż Bóg coś zrobi, a nic się nie dzieje. Czytamy fragment drugiego listu do Koryntian, w którym Paweł pokazuje, jak patrzeć na trudności z perspektywy wiary, a nie tylko okoliczności. Mówię też o nowym stworzeniu w Chrystusie i o smutku, który może nam pomóc.
Najważniejsze myśli
Namiot, który się rozpada
Życie w ciele zawsze ma swoje słabości i ograniczenia, bo świat jest zepsuty. Paweł mimo to się nie poddaje, bo wewnętrzny człowiek odnawia się z dnia na dzień.
Wiara widzi więcej niż oczy
Jeśli oceniamy życie tylko po tym, co widać i czego doświadczamy fizycznie, dostrzegamy za mało. Z perspektywy wiary łatwiej zobaczyć Boże spojrzenie na to, co nas spotyka.
Nowe stworzenie w Chrystusie
Kto jest w Chrystusie, jest częścią Bożej rodziny i nowym stworzeniem. Przez takich ludzi Bóg pokazuje światu, jaki jest, a kawałek nieba możemy zacząć doświadczać już tu na ziemi.
Dwa rodzaje smutku
Kiedy ktoś słusznie zwróci nam uwagę, robi się nam smutno. Jeśli to smutek od Boga, prowadzi do opamiętania, którego się nie żałuje.
Z odcinka
Zawsze będą momenty, kiedy będziemy mieli poczucie, że może Bóg nie działa w moim życiu.
Tak naprawdę Bóg daje nam samego siebie po to, żebyśmy mogli doświadczyć już tutaj wieczności, po to, żebyśmy już tutaj mogli doświadczyć Jego nieskończonych możliwości.
Oczywiste jest to, że czasami może być ciężko, ale uczniowie Jezusa mogą na wszelkie trudności patrzeć z innej perspektywy, patrzeć na nie inaczej i w tych trudnościach jeszcze bardziej doświadczać mocy Bożej.
Fragmenty, o których mowa w odcinku
- 2 List do Koryntian 4,16-1816 Dlatego nie zniechęcamy się, bo chociaż nasz zewnętrzny człowiek niszczeje, to jednak ten wewnętrzny odnawia się z dnia na dzień. 17 Ten bowiem nasz chwilowy i lekki ucisk przynosi nam przeogromną i wieczną wagę chwały; 18 Gdy nie patrzymy na to, co widzialne, lecz na to, co niewidzialne. To bowiem, co widzialne, jest doczesne, to zaś, co niewidzialne, jest wieczne. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Zewnętrzny człowiek niszczeje, a wewnętrzny odnawia się każdego dnia. Chwilowy ucisk nie waży tyle co to, co wieczne.
- 2 List do Koryntian 5,77 (Przez wiarę bowiem kroczymy, a nie przez widzenie.) Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Nasze postępowanie opiera się na wierze, a nie na tym, co widzialne. To klucz do całego odcinka.
- 2 List do Koryntian 5,17-1917 Tak więc jeśli ktoś [jest] w Chrystusie, nowym [jest] stworzeniem; [to, co] stare, przeminęło, oto wszystko stało się nowe. 18 A wszystko to [jest] z Boga, który nas pojednał ze sobą przez Jezusa Chrystusa i dał nam służbę pojednania. 19 Bóg bowiem był w Chrystusie, jednając świat z samym sobą, nie poczytując ludziom ich grzechów, i nam powierzył to słowo pojednania. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Kto jest w Chrystusie, jest nowym stworzeniem, a Bóg powierzył nam służbę pojednania.
- 2 List do Koryntian 6,4-104 Ale we wszystkim okazujemy się sługami Boga, w wielkiej cierpliwości, w uciskach, w niedostatkach, w utrapieniach; 5 W chłostach, w więzieniach, podczas rozruchów, w trudach, w nocnych czuwaniach, w postach; 6 Przez czystość i poznanie, przez wytrwałość i życzliwość, przez Ducha Świętego i nieobłudną miłość; 7 Przez słowo prawdy i moc Boga, przez oręż sprawiedliwości na prawo i na lewo; 8 Przez chwałę i pohańbienie, przez złą i dobrą sławę; jakby zwodziciele, a jednak prawdomówni; 9 Jakby nieznani, jednak [dobrze] znani, jakby umierający, a oto żyjemy, jakby karani, ale nie zabici; 10 Jakby smutni, jednak zawsze radośni, jakby ubodzy, jednak wielu ubogacający, jakby nic nie mający, jednak wszystko posiadający. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Paweł stawia siebie za przykład: mimo więzień, bezsennych nocy i ucisków żyje radośnie i wytrwale.
- 2 List do Koryntian 7,10-1110 Bo smutek, [który jest] według Boga, przynosi pokutę ku zbawieniu, czego nikt nie żałuje; lecz smutek [według] świata przynosi śmierć. 11 To bowiem, że byliście zasmuceni według Boga, jakąż wielką wzbudziło w was pilność, jakie uniewinnianie się, jakie oburzenie, jaką bojaźń, jaką tęsknotę, jaką gorliwość, jakie wymierzenie kary! We wszystkim okazaliście się czyści w tej sprawie. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Smutek od Boga prowadzi do opamiętania, a smutek od świata do śmierci.
Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.
Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat
- List do Rzymian 8,18-2518 Uważam bowiem, że cierpienia teraźniejszego czasu nie są godne [porównywania z] tą przyszłą chwałą, która ma się w nas objawić. 19 Stworzenie bowiem z gorliwym wypatrywaniem oczekuje objawienia synów Bożych. 20 Gdyż stworzenie jest poddane marności, nie dobrowolnie, ale z powodu tego, który je poddał, w nadziei; 21 Że i samo stworzenie będzie uwolnione z niewoli zniszczenia do chwalebnej wolności dzieci Bożych. 22 Wiemy bowiem, że całe stworzenie razem jęczy i razem cierpi w bólach [rodzenia] aż dotąd. 23 A nie tylko [ono], ale i my, którzy mamy pierwsze plony Ducha, i my sami w sobie wzdychamy, oczekując usynowienia, odkupienia naszego ciała. 24 Nadzieją bowiem jesteśmy zbawieni. A nadzieja, którą się widzi, nie jest nadzieją, bo jakże ktoś [może] spodziewać się [tego], co widzi? 25 Ale jeśli spodziewamy się tego, czego nie widzimy, [to] oczekujemy [tego] z cierpliwością. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Paweł pisze podobnie: obecne cierpienia nie dorównują chwale, która ma się w nas objawić. Całe stworzenie czeka na odnowienie.
- List do Hebrajczyków 11,11 A wiara jest podstawą tego, czego się spodziewamy, [i] dowodem tego, czego nie widzimy. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Definicja wiary w liście do Hebrajczyków: wiara dotyczy rzeczy, których jeszcze nie widzimy. To ta sama perspektywa, o której mówi Paweł.
- 1 List do Koryntian 11,11 Bądźcie moimi naśladowcami, jak i ja [jestem naśladowcą] Chrystusa. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Paweł prosi, żeby go naśladować, tak jak on naśladuje Chrystusa. Tak samo stawia siebie za przykład w tym fragmencie.
Do przemyślenia
- W której sprawie dziś patrzę tylko na okoliczności i co zobaczyłbym, gdybym spojrzał na nią z perspektywy wiary?
- Jak reaguję, kiedy ktoś słusznie zwraca mi uwagę: bronię się czy pozwalam, żeby ten smutek mnie zmienił?
Powiązane odcinki
trudności w życiu perspektywa wiary nowe stworzenie smutek i opamiętanie Paweł dawanie i pieniądze
Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.
Transkrypcja odcinka
Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.
Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 339 i czytamy drugi list do Koryntian, rozdziały od 5 do 9. Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej na temat tego podcastu, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl. Bardzo często w naszym życiu jest tak, że oczekiwalibyśmy tego, że będziemy widzieć jakieś Boże działanie. Oczekiwalibyśmy tego, że coś się wydarzy, a to coś się nie dzieje.
W takich sytuacjach bardzo łatwo jest nam dojść do miejsca, w którym możemy zacząć podważać zasadność naszego duchowego życia, naszych starań, tego, żeby podobać się Bogu, bo mamy oczekiwania, które nie są do końca spełnione. I odpowiedzią na takie trudności, z którymi czasami możemy się zmagać, może być spokojnie to, co dzisiaj Paweł będzie pisał do wspólnoty w Koryncie. I chciałbym, żebyśmy 2 List do Koryntian 4,16-1816 Dlatego nie zniechęcamy się, bo chociaż nasz zewnętrzny człowiek niszczeje, to jednak ten wewnętrzny odnawia się z dnia na dzień. 17 Ten bowiem nasz chwilowy i lekki ucisk przynosi nam przeogromną i wieczną wagę chwały; 18 Gdy nie patrzymy na to, co widzialne, lecz na to, co niewidzialne. To bowiem, co widzialne, jest doczesne, to zaś, co niewidzialne, jest wieczne. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska, i później gładziutko przejdę do rozdziału 5, nawet nie mówiąc o tym, że przechodzimy, po to, żebyśmy złapali pewną myśl Pawła, którą dzieli się on z Koryntianami, która dla nas może być inspiracją do tego, żeby inaczej zacząć patrzeć na trudności w naszym życiu. Bo co by nie było, wszyscy wiemy to, że w życiu generalnie, wcześniej czy później, zawsze będzie ciężko. Zawsze będą momenty, kiedy będzie słabiej.
Zawsze będą momenty, kiedy będziemy mieli poczucie, że może Bóg nie działa w moim życiu. Albo będą momenty, w których zwyczajne okoliczności naszego życia będą wskazywały na to, jakoby Bóg nie był nami zainteresowany, co oczywiście nie jest prawdą. Ale Paweł był specjalistą w tym, żeby iść przez życie z nadzieją, z miłością, pomimo różnych okoliczności, które jemu się przydarzały. I teraz, czytając od samej końcówki, rozdział 4, przechodząc później gładko do 5, mamy napisane następujące słowa: Dlatego się nie poddajemy. Wprawdzie nasz zewnętrzny człowiek niszczeje, za to nasz wewnętrzny odnawia się z każdym dniem.
Chwilowa lekkość naszego ucisku zapewnia nam nieporównywalnie większą wagę wiecznej chwały nam, którzy zabiegamy nie o to, co widzialne, lecz o to, co niewidzialne. Bo to, co widzialne przemija, a to, co niewidzialne jest wieczne. Wiemy bowiem, że gdy namiot naszego ziemskiego mieszkania się rozpadnie, otrzymamy od Boga prawdziwy... Dom, mieszkanie zbudowane nie ręką, lecz wieczne, w niebie. W naszym ziemskim namiocie wzdychamy, tęskniąc za mieszkaniem z nieba, jeśli się oczywiście nie okaże, że wyjdziemy z tego namiotu nadzy.
Przecież przebywając w nim tęsknimy, obciążeni, bo nie chcemy go po prostu zrzucić, pragniemy znaleźć się w mieszkaniu pochodzącym z nieba, aby to, co śmiertelne, zostało wchłonięte przez życie, a tym, który nas do tego przysposobił, jest Bóg. On też jako zadatek dał nam Ducha. Pozostajemy zatem ufni, wiemy, że przebywając w ciele, jesteśmy oddaleni od Pana. Nasze postępowanie opiera się na wierze, a nie na tym, co widzialne. Żyjemy więc ufnością, choć wolelibyśmy raczej opuścić ciało i zamieszkać u Pana.
Lecz zanim się to stanie, stawiamy sobie za cel, aby niezależnie od tego, czy zostajemy tu, czy stąd odchodzimy, Jemu się podobać. Wszyscy bowiem musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy odebrał zapłatę za to, czego dokonał w ziemskim życiu, dobrego czy złego. I chętnie w tym miejscu kontynuowałbym czytanie tego rozdziału, bo naprawdę te rozdziały, które mamy dzisiaj, są fenomenalne, są naprawdę świetne. Jest tu bardzo dużo myśli, na których moglibyśmy się gdzieś zahaczyć i którymi moglibyśmy się w pewien sposób zachęcać. Niemniej jednak tutaj, w tym, co przeczytaliśmy przed chwilą, widzimy, jak Paweł odnosi się do pewnych zmagań, które się pojawiają, zmagań, które są zwyczajnie związane z tym, że żyjemy tu na ziemi.
I żyjąc tutaj na ziemi, żyjąc, jak to Paweł określa, w ciele, doświadczamy zwykłych, cielesnych trudności, cielesnych problemów. I z jednej strony może targać nami to, że okej, no skoro jestem osobą wierzącą, to nie chciałbym już może tego doświadczać, może nawet lepiej byłoby być z Bogiem. Niemniej jednak Paweł widzi też w tym, że jest tutaj na ziemi swoją misję, którą ma do wypełnienia, w ramach której robi co może, żeby podobać się Jemu, żeby podobać się samemu Bogu, bo wie, że przyjdzie dzień, kiedy każdy z nas będzie musiał stanąć, jak to Paweł określa, przed trybunałem Chrystusa, aby odebrać zapłatę za to, czego dokonaliśmy w ziemskim życiu. I teraz, patrząc na tą konkretną rzecz związaną z zapłatą, ja nie chciałbym, żebyśmy tutaj na to patrzyli z perspektywy: o matko, pójdę do nieba czy nie, bo w ogóle to... Ale to najprawdopodobniej nie jest to, o czym Paweł tutaj mówi.
On zwyczajnie patrzy na ludzi, którzy zdecydowali się iść drogą wiary, którzy zdecydowali się iść za Jezusem, którzy to też mają do zrealizowania pewną misję. Każdy ma swoją unikalną misję, o czym rozmawialiśmy wielokrotnie przy okazji tego podcastu. I realizując tą misję, możemy zapracować sobie na nagrodę, bo jedna rzecz to jest to, czy nasza wieczność jest zabezpieczona, czy możemy być spokojni o to, co z nami wydarzy się po śmierci. A druga rzecz to jest to, jak ta wieczność dla każdego z nas będzie wyglądała. I tutaj, jak również w kilku innych miejscach, Paweł odnosi się do tego, że każdy z nas, będąc uczniem Jezusa, będąc osobą, która podąża śladami swojego Mistrza, może być spokojny o to, że kwestia naszej wieczności została załatwiona, ale teraz, jak ta wieczność będzie wyglądała, to już zależy od nas.
Dlatego, jeżeli jesteśmy w sytuacjach, w których jest ciężko, w których się zmagamy, w których zwyczajnie chcielibyśmy, żeby życie wyglądało trochę inaczej, to Paweł zwraca uwagę na jedną bardzo ważną rzecz 2 List do Koryntian 5,77 (Przez wiarę bowiem kroczymy, a nie przez widzenie.) Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska, gdzie mówi: Nasze postępowanie opiera się na wierze, a nie na tym, co widzialne. Jeżeli tym, co wpływa na to, w jaki sposób postrzegamy okoliczności naszego życia, są okoliczności, są właśnie jakieś wydarzenia, są ludzie, różne kwestie, których zwyczajnie możemy fizycznie doświadczyć, z którymi musimy gdzieś fizycznie się zmierzyć, to to nie jest wszystko. Paweł zwraca nam uwagę na to, że jeśli patrzyli na nasze życie z innej perspektywy, z perspektywy wiary, z perspektywy tego, że jest coś więcej, z perspektywy tego, że jest nagroda, z perspektywy tego, że warto żyć życiem, w którym będziemy podobać się Bogu, bo przyjdzie dzień, kiedy zwyczajnie Bóg chce nam dać nagrodę za to, czego dokonaliśmy właśnie w wierze, nie w tym, co widzieliśmy, ale właśnie w życiu wiary, w życiu, w którym bardzo często byliśmy w sytuacjach, w których naprawdę nie wiemy, co zrobić, nie rozumiemy, dlaczego nasze życie wygląda tak, a nie inaczej, ale patrząc na to wszystko z perspektywy wiary, możemy dostrzec Boże spojrzenie na nasze życie i lepiej poradzić sobie z tym, że być może nie widzimy tego wszystkiego, co chcielibyśmy widzieć. Widzicie, co zwyczajnie, jak też Paweł pisze w tym fragmencie, który już przeczytaliśmy, jest związane z tym, że żyjemy w ciele. I zwyczajnie życie w ciele zawsze będzie związane ze słabościami.
Życie w tym fizycznym świecie zawsze będzie miało swoje ograniczenia, będzie miało swoje trudności, bo zwyczajnie ten świat został zepsuty przez nas samych. I teraz, chcąc nie chcąc, ponosimy tego konsekwencje. Ale w tym wszystkim Bóg nam daje coś wiecznego, czego możemy doświadczać tutaj, a nawet nie coś, kogoś, bo czytamy, że pragniemy znaleźć się w mieszkaniu pochodzącym z nieba, aby to, co śmiertelne, zostało wchłonięte przez życie, a tym, który nas do tego przysposobił, jest Bóg. On też jako zadatek dał nam Ducha. Tak naprawdę Bóg daje nam samego siebie po to, żebyśmy mogli doświadczyć już tutaj wieczności, po to, żebyśmy już tutaj mogli doświadczyć Jego nieskończonych możliwości.
I wiem, że może to brzmi jak jakieś takie, wiecie, latanie z głową w chmurach i w ogóle: Jacek, o czym ty tutaj mówisz? Niemniej jednak problemem, dla którego my często, wydaje mi się, nie doświadczamy — ja sam osobiście często nie doświadczam takiego życia, do którego Bóg mnie stworzył — jest to, że bardziej żyję tutaj na ziemi niż żyję z perspektywy nieba, doświadczając działania Ducha Świętego w moim życiu. I kiedy my skupiamy się na tym, w jaki sposób nasze życie wygląda tutaj fizycznie, z jednej strony nie doświadczamy do końca samej osoby Boga w naszym życiu, ale z drugiej jeszcze strony nie żyjemy zgodnie z tym, kim jesteśmy, będąc uczniami Jezusa. Bo Paweł dalej w tym samym rozdziale, 2 List do Koryntian 5,17-1917 Tak więc jeśli ktoś [jest] w Chrystusie, nowym [jest] stworzeniem; [to, co] stare, przeminęło, oto wszystko stało się nowe. 18 A wszystko to [jest] z Boga, który nas pojednał ze sobą przez Jezusa Chrystusa i dał nam służbę pojednania. 19 Bóg bowiem był w Chrystusie, jednając świat z samym sobą, nie poczytując ludziom ich grzechów, i nam powierzył to słowo pojednania. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska, pisze, że tak więc, kto jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem. Stare przeminęło i nastało nowe, a wszystko to jest z Boga, który nas pojednał ze sobą przez Chrystusa i zlecił nam służbę pojednania.
To znaczy, że Bóg w Chrystusie świat ze sobą jedna, nie poczytując ludziom ich upadków, i nam powierzył słowo pojednania. Paweł pisze tutaj, że jeżeli ktoś jest w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. I tutaj dosłownie chodzi mu o nowe stworzenie, jakby nowy rodzaj ludzkości, którą Bóg tworzy w osobie swojego Syna. Przez ludzi, którzy właśnie w tym Synu są, którzy w Niego uwierzyli, którzy są częścią Bożej rodziny. Po to, żeby przez ludzi takich jak ja i ty, którzy są częścią Bożej rodziny, móc objawiać to, jaki On faktycznie jest.
Móc objawiać życie, które nie jest życiem opartym na tym, co widzimy, ale życiem, które jest oparte na tym, co jest niewidzialne, czego doświadczamy przez wiarę. A jednak wiele z tych rzeczy, które możemy doświadczyć przez wiarę, możemy również doświadczyć w naszym życiu fizycznym. Po to, żeby już teraz, w tych jakichkolwiek okolicznościach, w jakich jesteśmy, móc doświadczyć cząstki nieba tutaj na ziemi. I dalej też, w szóstym rozdziale Paweł odnosi się właśnie do sytuacji, w których ciężko jest czasami mieć poczucie, że doświadczamy cząstki czegokolwiek tutaj na ziemi, jakiegokolwiek nieba, skoro jest tak ciężko. I Paweł w kolejnym rozdziale, 2 List do Koryntian 6,4-104 Ale we wszystkim okazujemy się sługami Boga, w wielkiej cierpliwości, w uciskach, w niedostatkach, w utrapieniach; 5 W chłostach, w więzieniach, podczas rozruchów, w trudach, w nocnych czuwaniach, w postach; 6 Przez czystość i poznanie, przez wytrwałość i życzliwość, przez Ducha Świętego i nieobłudną miłość; 7 Przez słowo prawdy i moc Boga, przez oręż sprawiedliwości na prawo i na lewo; 8 Przez chwałę i pohańbienie, przez złą i dobrą sławę; jakby zwodziciele, a jednak prawdomówni; 9 Jakby nieznani, jednak [dobrze] znani, jakby umierający, a oto żyjemy, jakby karani, ale nie zabici; 10 Jakby smutni, jednak zawsze radośni, jakby ubodzy, jednak wielu ubogacający, jakby nic nie mający, jednak wszystko posiadający. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska jako przedstawiciele Boga stawiamy siebie za przykład.
I teraz, w czym Paweł stawia siebie za przykład? Poza tym, że Paweł generalnie w kilku miejscach zwraca uwagę na to, że hej, patrzcie na mnie, patrzcie na mnie, naśladujcie mnie, tak samo jak ja naśladuję Chrystusa. Ja chcę być przykładem dla innych, nie patrz na Jezusa, na mnie, nie patrz. Nie, Paweł mówi: patrz na mnie, bo ja jestem osobą, która naśladuje Chrystusa, ale to jest akurat w innym miejscu. Tutaj Paweł podaje konkretne sytuacje, w których chce być przykładem.
I teraz, w czym Paweł chce być przykładem? W wielkiej wytrwałości, w uciskach, w potrzebach, w niewygodach, w chłostach, w więzieniach, w rozruchach, w ciężkiej pracy, w bezsennych nocach, w postach, w czystości, w poznaniu, w cierpliwości, w uprzejmości, w Duchu Świętym, w nieobłudnej miłości, w słowie prawdy, w mocy Bożej, przez oręż sprawiedliwości w ataku i obronie, przez chwałę i hańbę, przez sławę i niesławę jako zwodziciel, a jednak godni zaufania, jako nieznani, a jednak dobrze znani, jako umierający, a oto żyjemy, jako bici, a jednak nie zabici, jako zasmucani, a jednak zawsze radośni, jako ubodzy, a jednak wielu wzbogacający, jako nic niemający, a jednak posiadający wszystko. Paweł pokazuje: patrzcie na to, w jaki sposób ja radzę sobie z trudnościami. I tak naprawdę, pomimo tych trudności, żyję w sposób inny. Z jednej strony ktoś może na mnie patrzeć i powiedzieć: patrz, zasmucony.
A jednak on potrafił się cieszyć, doświadczający wszelkiej maści trudności, których większość z nas prawdopodobnie nigdy w życiu nie doświadczy. A jednak pomimo tych trudności, żyjący życiem wiary, żyjący poczuciem misji, którą ma od samego Boga po to, żeby Jemu się podobać, nie zważający na to, że czasami jest ciężko, tylko wytrwale zmierzający do nagrody, która jest przed nim. Oczywiste jest to, że czasami może być ciężko, ale uczniowie Jezusa mogą na wszelkie trudności patrzeć z innej perspektywy, patrzeć na nie inaczej i w tych trudnościach jeszcze bardziej doświadczać mocy Bożej. Czasami też może być tak, że te trudności będą związane z tym, że zwyczajnie my popełniamy błędy, że zwyczajnie pozwalamy sobie na to, żeby żyć innym życiem niż to, do którego Bóg nas powołał. I do tego też, kończąc już powoli, Paweł odnosi się w siódmym rozdziale, gdzie wie, że Koryntianie...
Doświadczyli smutku, ale smutku związanego właśnie z tym, że zwyczajnie mieli od Pawła pojechane w pewnym momencie. Czy to był ten list, który wcześniej czytaliśmy, czy po drodze był jakiś inny list? To jest kwestia dyskusyjna, jakkolwiek nie ma większego znaczenia, to Paweł z pewnością do nich napisał ciężki list. I zwyczajnie zrobiło im się smutno. I my nie lubimy, jak jest smutno, jak ktoś nam zwróci na coś uwagę.
No przecież nie można nam zwracać uwagi, no jak to? Ale Paweł do tego smutku odnosi się w siódmym rozdziale, 2 List do Koryntian 7,10-1110 Bo smutek, [który jest] według Boga, przynosi pokutę ku zbawieniu, czego nikt nie żałuje; lecz smutek [według] świata przynosi śmierć. 11 To bowiem, że byliście zasmuceni według Boga, jakąż wielką wzbudziło w was pilność, jakie uniewinnianie się, jakie oburzenie, jaką bojaźń, jaką tęsknotę, jaką gorliwość, jakie wymierzenie kary! We wszystkim okazaliście się czyści w tej sprawie. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska: Gdyż smutek pochodzący od Boga wywołuje opamiętanie, którego się nie żałuje, ono prowadzi do zbawienia. Natomiast smutek wzbudzany przez świat prowadzi do śmierci. Zauważcie, co wyniknęło z tego Bożego smutku, jaka obudziła się w was tęsknota, jakie oburzenie na zło, jaka chęć wymierzenia kary we wszystkim, jeśli chodzi o tę sprawę, okazaliście się czyści. Z jednej strony w życiu doświadczamy okoliczności, na które nie mamy wpływu.
Zwyczajnie żyjemy w świecie fizycznym, który jest zepsuty, jak to już dzisiaj wspomnieliśmy. Z drugiej strony możemy doświadczać trudności też z powodu tego, że czasami my zwyczajnie zachowujemy się jak matoły i popełniamy błędy, i żyjemy w sposób, który nie jest zgodny z tą naszą tożsamością, którą mamy w Chrystusie. Z tym, że w Chrystusie jesteśmy nowym stworzeniem i wtedy czasami może być tak, że zwyczajnie ktoś nam zwróci uwagę, jak najbardziej właściwie, i nam wtedy jest bardzo smutno. Ale, tak jak Paweł pisze, smutek pochodzący od Boga wywołuje opamiętanie, którego się nie żałuje, ono prowadzi do zbawienia. Natomiast smutek wzbudzany przez świat prowadzi do śmierci.
W tym wszystkim, jak Paweł żył, funkcjonował, realizował swoją misję, widzimy, że komu jak komu, ale jemu często było ciężko. I w tym wszystkim potrafił inaczej patrzeć na swoje życie, patrzeć na nie z perspektywy wiary, po to, żeby móc jeszcze pełniej doświadczać życia, które jest życiem, mającym źródło w niebie, a nie życiem, które wynika z tego, czego doświadczamy tutaj w naszym fizycznym świecie. Mam nadzieję, że to, co Paweł do nas również pośrednio napisał w tych rozdziałach, będzie dla nas zachętą do tego, żeby patrzeć na swoje życie w inny sposób, patrzeć na nasze życie z innej perspektywy, patrzeć na nasze życie z perspektywy wiary, bo tak jak Paweł pisze, nasze postępowanie opiera się na wierze, a nie na tym, co widzialne. I dalej, jakbyście zerknęli sobie na kolejne rozdziały, które tam mamy, to w zasadzie... W zasadzie ósmy i dziewiąty rozdział, tak tylko w ramach wtrącenia, bo jest to akurat dosyć wartościowa informacja, są najdłuższym tekstem nowotestamentowym na temat dawania, na temat pieniędzy, na temat ofiarności.
I warto zwrócić uwagę na to, co Paweł tam pisze, choć wydaje mi się, że w którymś już z odcinków jeszcze starotestamentowych odnosiliśmy się do niektórych fragmentów właśnie z ósmego, dziewiątego rozdziału drugiego listu do Koryntian. Niemniej jednak, jakbyście chcieli popatrzeć na temat związany z pieniędzmi we wspólnocie ludzi wierzących, to to są rozdziały, które są najdłuższym takim jednolitym tekstem na ten temat, bardzo zresztą ciekawym, dlatego możemy sobie na niego zerknąć dodatkowo. Nie będziemy go dzisiaj już omawiać, bo zwyczajnie dużo już omówiliśmy. Mam nadzieję, że było to dla was owocne, że pomoże wam inaczej patrzeć na swoje życie, na swoją drogę wiary i jeszcze lepiej realizować misję, którą Bóg przygotował dla każdego z nas. Gdybyście chcieli dowiedzieć się czegoś więcej, możecie wejść na stronę bibliawrok.pl bądź możecie też do mnie napisać na adres jacek@bibliawrok.pl.
I do usłyszenia w kolejnym odcinku.