Blog

Nowy Testament Księgi Biblii

List do Tytusa: o czym jest, streszczenie i wnioski

Jacek Obolewicz · · 11 min czytania

List do Tytusa
W tym artykule
  1. List do Tytusa: o czym jest w skrócie
  2. Tytus na Krecie: kim był i po co tam został
  3. Jacy mają być przywódcy według listu do Tytusa
  4. Wspólnota, która wyróżnia się na tle otoczenia
  5. Łaska, która wychowuje (Tt 2,11-12)
  6. Dobre czyny jako owoc, a nie zapłata (Tt 3,4-8)
  7. Jak czytać list do Tytusa i na co uważać
  8. Co z tego dla mnie dzisiaj
  9. Posłuchaj w podcaście

List do Tytusa to krótki list św. Pawła do jego współpracownika, którego Paweł zostawił na Krecie po to, żeby uporządkował życie pierwszych wspólnot chrześcijańskich na tej wyspie. Jeśli pytasz, o czym jest list do Tytusa, to odpowiedź jest taka: o tym, jacy mają być ludzie, którzy prowadzą wspólnotę, jak ma wyglądać codzienne życie zwykłych wierzących i dlaczego w ogóle warto starać się żyć lepiej. Na to ostatnie pytanie Paweł odpowiada jednym słowem, które przewija się przez cały list, czyli łaska.

List do Tytusa: o czym jest w skrócie

List ma tylko trzy rozdziały, więc przeczytasz go spokojnie w kwadrans, a mimo to jest w nim naprawdę dużo treści. Tradycja przypisuje go Pawłowi, a w naszym planie to jeden z ostatnich listów Pawła, jakie czytamy, i zarazem jeden z trzech tak zwanych listów pasterskich, czyli takich, które Paweł pisał do ludzi odpowiedzialnych za wspólnoty, a nie do całych kościołów (pozostałe dwa to listy do Tymoteusza).

Streszczenie listu do Tytusa w trzech krokach:

  1. Rozdział 1: kogo wybierać na przywódców. Tytus ma ustanowić w każdym mieście starszych , a Paweł bardzo dokładnie opisuje, jacy ci ludzie mają być.
  2. Rozdział 2: jak ma wyglądać życie wspólnoty. Starsi i młodsi, kobiety i mężczyźni, słudzy i ich panowie: każdy ma swoją rolę, a razem mają tworzyć rodzinę, która wyraźnie wyróżnia się na tle otoczenia.
  3. Rozdział 3: skąd brać motywację. Dobre życie nie jest zapłatą za zbawienie, tylko odpowiedzią na dar, który dostaliśmy całkowicie za darmo.

Tytus na Krecie: kim był i po co tam został

Tytus pojawia się w pismach Pawła około trzynastu razy, więc widać wyraźnie, że to był ktoś, kto w otoczeniu Pawła kręcił się bardzo często i na kim Paweł mógł polegać. Nazywa go swoim „własnym synem we wspólnej wierze” , a w innym miejscu swoim towarzyszem i współpracownikiem . Tytus był Grekiem , czyli nie wychował się w judaizmie, tylko nawrócił się z pogaństwa, i wszystko wskazuje na to, że stało się to właśnie pod wpływem Pawła.

I tu jest ciekawa rzecz, którą łatwo przeoczyć. Kiedy czytamy Dzieje Apostolskie, to Paweł nigdzie nie spędza na Krecie dłuższego czasu. Statek, którym płynie do Rzymu, tylko tam zahacza, a Paweł jest wtedy więźniem w drodze na rozprawę, więc trudno sobie wyobrazić, żeby miał swobodę zakładania wspólnot i zostawiania tam współpracowników. Skoro jednak w liście pisze „zostawiłem cię na Krecie”, to wygląda na to, że po pierwszym uwięzieniu w Rzymie został uwolniony i jeszcze przez jakiś czas mógł dalej podróżować i służyć. Rozwijam to w odcinku Motywacja do owocnego życia.

Sama Kreta nie miała wtedy dobrej opinii. Kreteńczycy byli świetnymi żołnierzami i marynarzami, ale jeśli chodzi o charakter, mówiło się o nich raczej źle. Paweł zresztą sam cytuje o nich jednego z ich własnych pisarzy, który napisał, że to „kłamcy, złe bestie, brzuchy leniwe” . Niezła opinia o mieszkańcach własnej wyspy, prawda? I właśnie w takim otoczeniu zaczęły powstawać pierwsze wspólnoty chrześcijańskie. Być może zaczęło się to jeszcze przed Pawłem, bo w dniu Pięćdziesiątnicy w Jerozolimie, kiedy Piotr wygłosił swoje kazanie i nawróciło się mnóstwo ludzi, byli tam też Kreteńczycy . Część z nich najpewniej wróciła potem do domu jako uczniowie Jezusa, którzy jeszcze nie bardzo wiedzieli, jak to wszystko ma wyglądać na co dzień. Tym bardziej trzeba było te wspólnoty uporządkować.

Jacy mają być przywódcy według listu do Tytusa

Kiedy Paweł opisuje, kogo Tytus ma wybrać na starszych, to w ogóle nie pisze o talentach, wykształceniu ani o tym, kto najlepiej przemawia. Pisze o charakterze:

Jeśli ktoś jest nienaganny, mąż jednej żony, mający dzieci wierne, nieobwiniane o hulaszcze życie lub niekarność. Biskup bowiem, jako szafarz Boży, ma być nienaganny, niesamowolny, nieskory do gniewu, nieoddający się piciu wina, nieskłonny do bicia, niegoniący za brudnym zyskiem; Lecz gościnny, miłujący dobro, roztropny, sprawiedliwy, święty, powściągliwy; Trzymający się wiernego słowa, zgodnego z nauką, aby też mógł przez zdrową naukę napominać i przekonywać tych, którzy się sprzeciwiają.

Mnie z tej listy wychodzi jedno proste podsumowanie: to mają być porządni goście, do których nikt nie ma żadnych zastrzeżeń, którzy są przykładem i wsparciem dla innych, a do tego własnym życiem potrafią przekonać nawet tych, którzy są chrześcijaństwu przeciwni. Bardzo podobną listę Paweł podaje Tymoteuszowi , a o tamtym liście mówię w odcinku Tajemnica pobożności.

Wspólnota, która wyróżnia się na tle otoczenia

W drugim rozdziale Paweł schodzi do zwykłej codzienności i pisze, jak mają żyć starsi mężczyźni, starsze kobiety, młodzi i słudzy . Starsi mają przygotowywać młodszych do porządnego życia, a wszyscy razem mają służyć sobie nawzajem z miłością, tak jak w dobrej rodzinie. Dla Krety, z jej opinią i jej sposobem życia, to była prawdziwa rewolucja, bo taki dom był zaprzeczeniem wszystkiego, do czego ludzie tam przywykli.

I tu pada, moim zdaniem, najmocniejsza myśl całego listu. Jeśli życie uczniów Jezusa niczym nie różni się od życia całego świata, to co właściwie mamy do zaoferowania? Fajną teologię i ciekawe teorie? Paweł chce, żeby wspólnota była inna właśnie po to, żeby ludzie z zewnątrz, patrząc na nią, mogli pomyśleć, że w tej wierze naprawdę coś jest na rzeczy.

Łaska, która wychowuje (Tt 2,11-12)

Tylko skąd brać siłę na takie życie, skoro wszyscy wiemy, jak trudno jest się zmienić? Paweł odpowiada na to w dwóch miejscach, a pierwszym z nich jest drugi rozdział:

Objawiła się bowiem łaska Boga, niosąca zbawienie wszystkim ludziom; Pouczająca nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i światowych pożądliwości, trzeźwo, sprawiedliwie i pobożnie żyli na tym świecie;

Zobacz, że motywacją nie jest tu strach przed karą ani lista zakazów, której trzeba się kurczowo trzymać. Bóg dał nam nowe życie całkowicie za darmo. Nie mogliśmy sobie na nie w żaden sposób zapracować ani sami zbliżyć się do Niego, a On zrobił to wszystko, nie oczekując od nas żadnej zapłaty. I właśnie ta Boża przychylność, którą nam okazał, ma nas popychać do tego, żeby żyć na miarę tego, który nas powołał.

Dobre czyny jako owoc, a nie zapłata (Tt 3,4-8)

W trzecim rozdziale Paweł zaczyna od przypomnienia, które trochę studzi nasze ego, bo pokazuje, że wcale nie byliśmy lepsi od ludzi, którzy jeszcze nie znają Jezusa:

Lecz gdy się objawiła dobroć i miłość Boga, naszego Zbawiciela, względem ludzi; Nie z uczynków sprawiedliwości, które my spełniliśmy, ale według swego miłosierdzia zbawił nas przez obmycie odrodzenia i odnowienie Ducha Świętego;

Tuż przed tym fragmentem Paweł przypomina, że kiedyś i my byliśmy zagubieni i oporni . Wniosek jest prosty: na innych nie wolno patrzeć z góry, bo sami dostaliśmy coś, na co nie zasłużyliśmy. A zaraz potem pojawia się zachęta, żeby ci, którzy uwierzyli Bogu, zabiegali o dobre uczynki . Ta kolejność jest bardzo ważna, bo najpierw jest dar, a dopiero potem czyny. Czyli dobre życie jest owocem tego, co Bóg dla nas zrobił, a nie zapłatą, którą Mu oddajemy. Bardzo podobnie brzmi fragment z Listu do Efezjan : jesteśmy zbawieni łaską, a jednocześnie stworzeni do dobrych uczynków.

Jak czytać list do Tytusa i na co uważać

  • Pamiętaj o kontekście. Paweł pisze do ludzi na konkretnej wyspie, więc część rad dotyczy tamtych relacji i tamtej kultury, ale zasada o życiu, które przekonuje innych, jest wciąż jak najbardziej aktualna.
  • Nie wpadaj w spory o drobiazgi. Paweł radzi unikać głupich dociekań i kłótni , bo ludzi przekonuje przemienione życie, a nie kolejna wygrana dyskusja.

Co z tego dla mnie dzisiaj

Zadaj sobie pytanie z odcinka. Czy ktoś, kto patrzy z boku na to, jak żyję na co dzień, może zobaczyć, że moja wiara robi w moim życiu realną różnicę?

Przypomnij sobie, ile dostałeś. Jeśli czasem zastanawiasz się, po co się w ogóle starać, to odpowiedź jest właśnie w tym liście: dlatego, że Bóg zrobił wszystko, żebyśmy mogli być blisko Niego.

Nie patrz z góry. Jeśli znasz ludzi, którzy jeszcze nie wierzą, pamiętaj, że my też kiedyś byliśmy zagubieni i to nie my sami znaleźliśmy drogę.

Posłuchaj w podcaście

List do Tytusa omawiam razem z listem do Filemona w jednym odcinku. Tuż przed nim czytamy drugi list do Tymoteusza, o którym mówię w odcinku Ostatnie słowa Pawła.

Jeśli chcesz przeczytać list do Tytusa razem z nami, a potem iść dalej przez całe Pismo Święte, zajrzyj do planu czytania Biblii.

List do Tytusa: tekst rozdział po rozdziale

Pierwsza wersja tego artykułu była inspirowana tekstem z OverviewBible. Obecna wersja powstała po naszej redakcji i została rozbudowana o treści z podcastu. Fragmenty Pisma Świętego pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0).