Apokalipsa św. Jana, rozdział 4

Cały tekst rozdziału i odcinek podcastu „Biblia w rok”, w którym go czytamy i omawiamy.

Dzień 361 · Apokalipsa św. Jana 4-8Jak czytać ApokalipsęPosłuchaj odcinka

Apokalipsa św. Jana 4: tekst

1 Potem zobaczyłem, a oto drzwi [były] otwarte w niebie, a pierwszy głos, który słyszałem, jakby trąby mówiącej do mnie, powiedział: Wstąp tutaj, a pokażę ci, co się ma stać potem.

2 I zaraz znalazłem się w zachwyceniu ducha. A oto w niebie stał tron, a na tronie [ktoś] siedział.

3 A ten, który siedział, podobny był z wyglądu do kamienia jaspisowego i karneolowego, a dokoła tronu była tęcza podobna z wyglądu do szmaragdu.

4 Wokoło tronu [były] dwadzieścia cztery trony. Na tronach widziałem siedzących dwudziestu czterech starszych, ubranych w białe szaty, a na ich głowach złote korony.

5 Z tronu wychodziły błyskawice, gromy i głosy, a przed tronem paliło się siedem ognistych pochodni, które są siedmioma Duchami Boga.

6 Przed tronem było też morze szklane podobne do kryształu. A pośrodku tronu i wokoło tronu były cztery stworzenia pełne oczu z przodu i z tyłu.

7 Pierwsze stworzenie podobne było do lwa, drugie stworzenie podobne do cielca, trzecie stworzenie miało twarz jakby ludzką, a czwarte stworzenie podobne [było] do lecącego orła.

8 Każde zaś z tych czterech stworzeń miało po sześć skrzydeł dokoła, a wewnątrz były pełne oczu. I bez odpoczynku, dniem i nocą mówią: Święty, święty, święty, Pan Bóg Wszechmogący, ten, który był i który jest, i który ma przyjść.

9 A gdy stworzenia oddawały chwałę i cześć, i dziękczynienie zasiadającemu na tronie, żyjącemu na wieki wieków;

10 Upadło dwudziestu czterech starszych przed zasiadającym na tronie i oddało pokłon żyjącemu na wieki wieków, i rzucało swoje korony przed tronem, mówiąc:

11 Godzien jesteś, Panie, wziąć chwałę i cześć, i moc, ponieważ ty stworzyłeś wszystko i z twojej woli trwa i zostało stworzone.

Tekst: Uwspółcześniona Biblia Gdańska (Fundacja Wrota Nadziei), licencja CC BY-ND 4.0. Słowa w nawiasach kwadratowych dodali tłumacze dla jasności.

Apokalipsa św. Jana 4 w podcaście

Fragmenty tego rozdziału, do których wracamy w odcinkach, i jedno zdanie o tym, w jakim kontekście padają.

O czym mówię w odcinku z tego dnia

Dzień 361 · Apokalipsa św. Jana 4-8

Wchodzimy w główną część Apokalipsy: z ziemi przenosimy się do nieba. Najpierw pokazuję cztery popularne sposoby czytania tej księgi, potem czytamy o zwoju z siedmioma pieczęciami i Baranku, który jako jedyny może go otworzyć. Przesłanie jest proste: bywa ciężko, ale Bóg wygrywa.

  • Cztery sposoby czytania. Można w niej szukać przepowiedni przyszłości, historii pierwszego wieku, poezji o Bogu albo antyrzymskiego przesłania dla prześladowanych chrześcijan. Każde podejście coś w niej trafia.
  • Zwój i Baranek. Nikt nie jest godny otworzyć zwoju z historią świata. Jan płacze, aż słyszy, że może to zrobić lew z plemienia Judy. Widzi jednak Baranka jakby zabitego. Jezus zwyciężył ofiarą.
  • Wydarzenia, które się nakładają. Pieczęcie, trąby i plagi nie muszą być kolejnymi etapami jedno po drugim. Raczej to powtarzające się obrazy tej samej historii, z narastającą intensywnością. Podobnie mówił o znakach końca Jezus u Mateusza.

Pytania do przemyślenia

  • Który sposób czytania Apokalipsy jest mi najbliższy i co on mi daje?
  • Co zmienia dla mnie fakt, że zwycięstwo Boga wiąże się z ofiarą Baranka, a nie z siłą?

Czytaj dalej

Apokalipsa św. Jana: wszystkie rozdziały

  1. 1
  2. 2
  3. 3
  4. 4
  5. 5
  6. 6
  7. 7
  8. 8
  9. 9
  10. 10
  11. 11
  12. 12
  13. 13
  14. 14
  15. 15
  16. 16
  17. 17
  18. 18
  19. 19
  20. 20
  21. 21
  22. 22