Apokalipsa św. Jana, rozdział 10

Cały tekst rozdziału i odcinek podcastu „Biblia w rok”, w którym go czytamy.

Dzień 362 · Apokalipsa św. Jana 9-11Przemoc i zniszczenie w ApokalipsiePosłuchaj odcinka

Apokalipsa św. Jana 10: tekst

1 I zobaczyłem innego potężnego anioła, zstępującego z nieba, ubranego w obłok, nad jego głową była tęcza, jego twarz jak słońce, a jego nogi jak słupy ognia.

2 W swojej ręce miał otwartą książeczkę. I postawił prawą nogę na morzu, a lewą na ziemi.

3 I zawołał donośnym głosem, tak jak ryczy lew. A gdy zawołał, siedem gromów odezwało się swoimi głosami.

4 A gdy siedem gromów przemówiło swoimi głosami, zabrałem się do pisania, lecz usłyszałem głos z nieba, który mówił do mnie: Zapieczętuj [to], co mówiło siedem gromów, i nie pisz tego.

5 A anioł, którego widziałem stojącego na morzu i na ziemi, podniósł swoją rękę ku niebu;

6 I przysiągł na tego, który żyje na wieki wieków, który stworzył niebo i to, co w nim jest, i ziemię i to, co na niej, i morze, i to, co w nim, że czasu już nie będzie;

7 Lecz w dniach głosu siódmego anioła, gdy zacznie trąbić, dokona się tajemnica Boga, jak to oznajmił swoim sługom, prorokom.

8 A głos, który usłyszałem z nieba, znowu przemówił do mnie: Idź, weź tę otwartą książeczkę, która jest w ręce anioła stojącego na morzu i na ziemi.

9 Podszedłem więc do anioła i powiedziałem mu: Daj mi tę książeczkę. I powiedział do mnie: Weź ją i zjedz, a spowoduje gorycz w twoim brzuchu, lecz w twoich ustach będzie słodka jak miód.

10 I wziąłem książeczkę z ręki anioła i zjadłem ją, a była w moich ustach słodka jak miód. Lecz gdy ją zjadłem, mój brzuch napełnił się goryczą.

11 I powiedział do mnie: Musisz znowu prorokować przed wieloma ludami, narodami, językami i królami.

Tekst: Uwspółcześniona Biblia Gdańska (Fundacja Wrota Nadziei), licencja CC BY-ND 4.0. Słowa w nawiasach kwadratowych dodali tłumacze dla jasności.

O czym mówię w odcinku z tego dnia

Dzień 362 · Apokalipsa św. Jana 9-11

Trąby w Apokalipsie sprawiają, że łatwo zadać pytanie, czy to Bóg sam niszczy świat. W tym odcinku opowiadam, jak ja to widzę: raczej jako obraz świata, który Bóg zostawia samemu sobie, bo ludzie Go odrzucają. Rozmawiamy o tym, co z tego wynika dla nas i dlaczego przesłanie Jezusa o miłości do wrogów się nie zmienia.

  • Kto jest autorem nieszczęść?. W Apokalipsie jest wiele strony biernej: coś się dzieje, ale nie zawsze wiadomo, kto to robi. Przy dokładnym czytaniu trudno wskazać miejsca, w których to Bóg jest jednoznacznie sprawcą.
  • Świat bez Boga. Obraz z księgi to świat, który Bóg się wycofuje i pozwala ludziom ponosić konsekwencje wyborów. W duchowej przestrzeni jest jednak przeciwnik, który chętnie przejmie ten świat.
  • Ludzie się nie opamiętują. Mimo klęsk ludzie dalej oddają cześć bożkom i trwają przy złu. Największa tragedia to nie to, że Bóg się wycofuje, ale że ludzie Go odrzucają.

Pytania do przemyślenia

  • Jak wyglądałoby moje życie, gdyby całkiem pozbawić je Bożej obecności, i co dziś mogę zrobić, żeby się do Niego zwrócić?
  • Jak reaguję na zło w świecie: oczekuję szybkiej kary dla innych czy sam wybieram miłość do tych, którzy mnie ranią?

Czytaj dalej

Apokalipsa św. Jana: wszystkie rozdziały

  1. 1
  2. 2
  3. 3
  4. 4
  5. 5
  6. 6
  7. 7
  8. 8
  9. 9
  10. 10
  11. 11
  12. 12
  13. 13
  14. 14
  15. 15
  16. 16
  17. 17
  18. 18
  19. 19
  20. 20
  21. 21
  22. 22