Wszystkie odcinki

Dzień 119 Księga Izajasza 1-4

Dobra nowina według Izajasza

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Dzień 119 z 365 · Otwórz w Spotify

W skrócie

Zaczynamy Księgę Izajasza, czytamy rozdziały od pierwszego do czwartego. Tłumaczę, dlaczego to ta księga, w jakiej kolejności czytamy Stary Testament i co ciekawego jest w jej układzie. Przede wszystkim rozmawiamy o tym, że Bóg mówi do ludzi religijnych, że same praktyki nie wystarczą, jeśli nie ma za nimi poznania Boga.

Najważniejsze myśli

  1. Dlaczego Izajasz teraz

    Stary Testament czytamy w kolejności Biblii hebrajskiej. Dzięki temu na koniec zostają Księgi Kronik jako podsumowanie. Teraz wchodzimy w proroków, a Izajasz jest jednym z najważniejszych.

  2. Dwie części jednej księgi

    Rozdziały 1 do 39 to głównie sąd i to, co Izraelici namieszali. Od 40 do 66 mamy przesłanie nadziei. Nie bez powodu mówi się o Ewangelii według Izajasza.

  3. Religijni, ale daleko od Boga

    Izraelici składali ofiary i obchodzili święta, ale Bóg mówi, że ma ich dość. Praktyki bez poznania Boga i bez dobrych uczynków nic nie dają.

  4. Choćby grzechy były jak szkarłat

    Bóg zaprasza: chodźcie, rozpatrzmy to razem. Grzechy mogą zbieleć jak śnieg, jeśli zechcemy Mu być posłuszni.

Z odcinka

Jeżeli to, co robimy z tych praktyk religijnych nie zbliża nas do Boga, to to jest w ogóle bez sensu.

Ale Bóg tutaj wyraźnie mówi: jestem w stanie to zmienić.

Chodzenie w niedzielę do kościoła nie czyni z nas porządnych chrześcijan czy naśladowców Jezusa przez sam fakt chodzenia do kościoła, jeżeli nie nastąpi przemiana w naszych serduchach.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • Początek księgi: widzenie Izajasza z czasów królów Uzjasza, Jotama, Achaza i Hiskiasza. Dzięki temu wiemy, w którym miejscu historii jesteśmy.
  • Bóg mówi, że wychował synów, a oni się zbuntowali. To przesłanie do ludu, który odwrócił się od Niego.
  • Bóg ma dość ofiar, świąt i modlitw bez życia. Chce, żeby ludzie przestali czynić zło, bronili skrzywdzonych i wstawiali się za sierotą i wdową.
  • Bóg zaprasza do rozmowy i obiecuje, że grzechy jak szkarłat mogą stać się białe jak śnieg, jeśli ludzie zechcą Mu być posłuszni.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • Prorok Amos, który działał w czasach Izajasza, mówi to samo: Bóg nienawidzi świąt bez sprawiedliwości. Niech sprawiedliwość płynie jak woda.
  • Micheasz pyta, czego Bóg wymaga. Odpowiedź: czynić sprawiedliwość, kochać dobroć i pokornie chodzić z Bogiem.
  • Jezus cytuje Izajasza o ludziach, którzy czczą Boga wargami, a ich serce jest daleko od Niego.
  • Jakub mówi, że czysta religijność to troska o sieroty i wdowy. To echo wezwania Izajasza, żeby bronić skrzywdzonych.

Do przemyślenia

  • Czy moje praktyki religijne naprawdę przybliżają mnie do Boga, czy robię je z przyzwyczajenia?
  • Kto wokół mnie jest dziś skrzywdzony albo samotny i jak mogę się za nim wstawić?

Powiązane odcinki

Księga Izajasza prorocy religijność przebaczenie Mesjasz relacja z Bogiem

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 119 i czytamy Księgę Izajasza, rozdziały od pierwszego do czwartego. I rozumiem, że w tym momencie, jeżeli jesteś nowym słuchaczem, jeżeli jesteś nową osobą, która bierze się za ten podcast, no to możesz też się zastanawiać, dlaczego akurat teraz czytamy Księgę Izajasza i co prawda już o tym mówiłem, ale dla przypomnienia, jeśli chodzi o samą kwestię Starego Testamentu, który czytamy w ramach lektury całej Biblii, to księgi starotestamentowe czytamy w takiej kolejności, w jakiej one występują w kanonie Biblii hebrajskiej. Czyli tak jak Żydzi by czytali Stary Testament, lecąc od początku do końca, tak samo my to robimy. I teraz, nie uważam, że w tym jest jakakolwiek magia i tak dalej, po prostu jestem osobą, która już któryśnasty raz czyta Biblię od początku do końca, czy czyta Biblię w całości w ciągu roku, próbowałem różnych opcji.

Akurat na ten rok miałem taki pomysł, żeby przeczytać to w takiej kolejności, w jakiej te księgi są ułożone w Biblii hebrajskiej. Właśnie główną moją motywacją było to, żeby księgę Kronik mieć na koniec Starego Testamentu jako takie podsumowanie właśnie tego, co wydarzyło się w starotestamentowej historii. Jeżeli jesteś jednak stałym słuchaczem, no to możesz się domyślać, że gdybyśmy teraz od razu po Księdze Królewskiej mieli czytać Księgę Kronik, no to byśmy mieli, Księgi Kronik w sumie, bo mamy też dwie, to byśmy mieli całkiem sporo lektury takiej kto, kiedy żył, jak i co tam się działo. I oczywiście są jakieś różne historie, które... W ramach tej lektury wnosimy nam nowe światło do historii, którą już mamy za sobą, no ale powiem wam szczerze, że tak czytając Biblię od początku do końca, regularnie pomyślałem, że fajnie byłoby sobie rozdzielić te dwie opcje, a akurat w Biblii hebrajskiej tak też one są ułożone, bo w Biblii hebrajskiej też mamy Stary Testament podzielony na Torę, Proroków i Pisma.

Więc my teraz jesteśmy w Prorokach, ci prorocy zaczęli się nam od Księgi Jozuego, formalnie właśnie w kanonie hebrajskim. To jest księga proroków wcześniejszych, te wszystkie, które do teraz mieliśmy, to były księgi proroków wcześniejszych, ale właśnie to nie byli teraz prorocy, jak mamy teraz, jak zaczyna nam się z Izajaszem, bo Izajasz no to już jest poważny zawodnik, znaczy nie, żeby wcześniej były niepoważne księgi, ale to jest jeden z najbardziej takich rozpoznawalnych proroków Starego Testamentu. No i też tutaj sama, sam gatunek literacki nam się trochę będzie zmieniał, no bo Izajasz jednak, jak szybko zauważycie, całkiem inaczej będzie nam się czytał niż poprzednie księgi, w których jednak, co by nie było, powiem tego, że one są w tej części proroczej, prorockiej Starego Testamentu, hebrajskiej, to jednak tutaj one wciąż były bardzo takie historyczne. To absolutnie bez dwóch zdań. I teraz, mówiąc o tym całym podziale Biblii, jedna taka ciekawostka.

Nie mówię, że w tym jest jakaś magia, ale jeśli chodzi o samą Księgę Izajasza, ma ona 66 rozdziałów. No i będzie, no i co ciekawego w tym, że 66 rozdziałów, poza tym, że jest długa. Otóż, gdybyśmy wzięli sobie wszystkie księgi Starego Testamentu... z kanonu hebrajskiego. I dodatkowo wszystkie księgi nowotestamentowe, tu już bez jakichś tam podziałów, no bo Nowy Testament jednak jest w tej samej wersji, takiej ujednoliconej. Stary Testament z kolei, na przykład katolicki, prawosławny, będzie jeszcze dodatkowo miał księgi wtórnokanoniczne, których właśnie w tym kanonie żydowskim nie było.

Nie że one nie były znane i nie że one nie były wartościowe, co jest ważne, są bardzo ciekawe, są również księgami, które często są w stanie nam wnieść trochę ciekawego światła na historię, która się tam w różnych momentach działa, jednak w kanonie hebrajskim one nie były uznane za natchnione, one dopiero się nam pojawiły przy okazji Septuaginty. Niemniej jednak, nie będziemy tutaj się nad tym zastanawiać. Tak, mamy 66 ksiąg. Gdybyśmy spojrzeli na właśnie Stary Testament żydowski i Nowy Testament, no i dokładnie tyle rozdziałów mamy u Izajasza, czyli tak naprawdę te 66 rozdziałów Izajasza to jest dokładnie tyle, ile mielibyśmy ksiąg w Biblii w takim wydaniu, w sumie w kościołach protestanckich to w ten sposób funkcjonuje, że mamy właśnie ten kanon starotestamentowy jest właśnie tymi księgami, które są w kanonie hebrajskim. Więc tutaj taka ciekawostka, że u Izajasza mamy 66 rozdziałów, przepraszam, i 66 ksiąg mielibyśmy w całej Biblii, gdybyśmy na nią spojrzeli, na przykład gdybyśmy wzięli jakieś tłumaczenie i wydanie protestanckie, no to byśmy mieli po 66.

Ot, taka ciekawostka. Ale żeby tych ciekawostek było jeszcze więcej, no to dodatkowo wspomnę tylko, i znowu nie żebym uważał, że w tym jest jakaś szczególna magia, ale Izajasz będzie nam się tak bardzo ewidentnie dzielił na dwie części. I pierwsza część to będzie od rozdziału pierwszego do trzydziestego dziewiątego, gdzie ogólnie będzie dużo o sądzie i o tym, co takiego Izraelici namieszali. Z kolei od rozdziału czterdziestego do sześćdziesiątego szóstego będziemy mieli już takie przesłanie nadziei dla Izraela. No i będzie, no okej, Jacek, i co w tym takiego ciekawego?

No, ciekawe jest to, że właśnie Stary Testament hebrajski ma 39 ksiąg, a Nowy Testament ma tych ksiąg 27. I to taka ciekawostka, nie wiem, czy dla was coś znaczy, czy w ogóle nie mówię, że to wiecie, że w tym jest jakaś magia, ale nie zmienia to jednak tego, że Izajasz... Izajasz właśnie. Izajasz jest bardzo ciekawą postacią, bo on też czasami jest określany, księga Izajasza jest określana Ewangelią według Izajasza. Więc to jest bardzo ciekawe, że Izajasz daje nam już teraz bardzo takie ciekawe światło na historię, która będzie się działa od pojawienia się Jezusa z Nazaretu.

Więc to jest bardzo interesująca rzecz. Inne jeszcze takie określenia na Izajasza to na przykład to, że on był prorokiem Mesjasza, że jest Pawłem Starego Testamentu, Szekspirem proroków, też coś takiego mi gdzieś w oczy wpadło. Więc Izajasz zdecydowanie, jeśli chodzi o proroków, jest bardzo ciekawą postacią. I jednocześnie księga Izajasza jest jedną z najczęściej cytowanych ksiąg w Nowym Testamencie, plus ten podział, który już wcześniej wspomniałem. Jednocześnie pamiętajmy o tym, że Izajasz w pewnym konkretnym okresie historii żył i my już w zasadzie za sobą mamy tę historię, bo czytając Izajasza od samego początku, jest też od razu napisane, że ta księga, właśnie taki swój wstęp w pierwszym rozdziale od początku: za dni Uzjasza, Jotama, Achaza i Hiskiasza, królów judzkich.

I o tych królach już czytaliśmy, o Hiskiaszu nawet porozmawialiśmy nieco dłużej. Więc ważne jest to, że Izajasz jest taką postacią, która działała i tworzyła w czasach, które my już mamy za sobą. Mówię o Hiskiaszu trochę więcej porozmawialiśmy, ale jak jesteście zainteresowani, możecie wrócić sobie do Księgi Królewskiej, drugiej, gdzie będziemy mieli na temat Uzjasza, Jotama, Achaza. No i możemy sobie przypomnieć, co tam takiego się działo, a oczywiście nie działo się nic takiego szczególnie chwalebnego, jeśli chodzi o historię Izraela, bo tych chwalebnych momentów to było stosunkowo niewiele. I o tym też mówi nam Izajasz, kiedy czytamy dalej w drugim wersecie pierwszego rozdziału: Słuchajcie, niebiosa, i wsłuchaj się, ziemio, ponieważ Pan przemówił: .

I to przesłanie, które mamy w Księdze Izajasza, to jest właśnie przesłanie do zbuntowanego narodu, do ludzi, którzy odwrócili się od Boga, do ludzi, którzy przestali się Bogiem interesować, a nawet jak się interesowali, to interesowali się w taki sposób dosyć dziwny, bardzo egoistyczny, bardzo taki: hej, co mogę z tego wszystkiego mieć. I właśnie, żeby było jasne, to nie jest tak, że ludzie, do których Izajasz kierował swoje przesłanie, to nie byli ludzie religijni, to byli tacy ludzie, którzy, wiecie, odsunęli się od Boga i nie ma Boga. No właśnie nie. I tu jest też ogromny problem, bo znowu w pierwszym rozdziale, : Słuchaj słowa Pana. Słuchajcie słowa Pana, wy, księżęta Sodomy, wsłuchajcie się w prawo naszego Boga, ty ludu Gomory.

Tu nie chodzi o to, że akurat to właśnie do tamtych konkretnie osób było to kierowane, ale chwilę wcześniej pojawiło się właśnie takie porównanie, że no gdyby nie Bóg, to w sumie skończylibyśmy jak Sodoma i Gomora, to Księga Rodzaju z kolei. Co mi po mnóstwie waszych ofiar? mówi Pan. Mam już dość całopaleń baranów i tłuszczu tucznych zwierząt. Nie pragnę już krwi cielców i jagniąt, i kozłów. Gdy przychodzicie, aby zjawić się przede mną, to czy ktoś od was oczekiwał tego wydeptywania moich dziedzińców?

Nie składajcie już daremnej ofiary. Kadzenie to dla mnie obrzydliwość, nów i szabat i zwoływanie zebrań. Nie mogę znieść fałsz waszych spotkań i zgromadzeń. Waszych nowiów i waszych świąt nienawidzi moja dusza. Stały się mym ciężarem, zmęczyłem się ich znoszeniem.

A gdy wyciągacie wasze ręce, zasłaniam przed wami oczy, choćbyście pomnożyli modlitwy, nie będę słuchał. Wasze ręce umoczone są we krwi, a wasze palce w bezprawiu. Obmyjcie się, oczyśćcie się, usuńcie sprzed mych oczu wasze złe uczynki, przestańcie czynić źle, uczcie się czynić dobrze, stosujcie prawo, brońcie skrzywdzonych, rzetelnie sądźcie sierotę, wstawiajcie się za wdową. Chodźcie, rozpatrzmy to razem, mówi Pan. , choćby czerwieniły się jak purpura, mogą stać się jak wełna.

Jeśli zechcecie być mi posłuszni, możecie korzystać z dóbr tej ziemi, lecz jeśli to lekceważycie i zatniecie się w uporze, pochłonie was miecz, bo usta Pana tak nakazały. To przesłanie, które jest w Księdze Izajasza, to jak najbardziej było przesłanie do ludzi religijnych, do ludzi, którzy, tak jak wielu z nas sądzę dzisiaj, wiecie... Rozmawialiśmy też o tym. Gdybyśmy spytali wybranej grupy ludzi na ulicy, czy jesteś osobą wierzącą, no to całkiem sporo osób by powiedziało: no, wierzącą, no może nie praktykującą, ale ogólnie tak, jest jakiś poziom religijności w naszym społeczeństwie. Tylko bardzo często, właśnie to jest trochę tak jak w przypadku Izraela.

No niby coś robimy, niby jesteśmy zaangażowani w pewne praktyki religijne, zazwyczaj jest to spowodowane tym, że albo mama, albo tata, albo głupio się wychylać i tak dalej. To też odsyłam do wcześniejszych odcinków na temat króla konkretnego, który się jednak wychylił. I nie wiemy w zasadzie, dlaczego praktykujemy, co praktykujemy, nie zagłębiamy się w to, nie zadajemy sobie trudu, żeby w ogóle sprawdzić, o co takiego w tej wierze chodzi. I powiem wam szczerze, ja byłem taką osobą, ja byłem dokładnie taką osobą. Ja byłem specjalistą, byłem, wiecie, bardzo profesjonalnym ministrantem, lektorem i tak dalej.

Proboszcz takie nadzieje wiązał odnośnie mojej osoby, ale pomimo tego, że był jakiś taki poziom szczerości, to nie jest tak, że byłem jakimś dziadem strasznym, no ale jednocześnie byłem trochę dziadem. I moje życie takie poza tym praktykami niekoniecznie świadczyło o tym, że ja tego Boga biorę na serio, głównie dlatego właśnie, że ja w ogóle nie rozumiałem, nie miałem żadnego, pozwolę sobie powiedzieć, poznania tego, kim jest Bóg, czego On ode mnie oczekuje i tak dalej, choć Bogu dzięki te słowa, które czasami właśnie słyszałem na mszy, wykonały wyrąbistą robotę w moim serduchu, bo do dzisiaj jestem w stanie sobie przypomnieć różne takie fragmenty, które gdzieś słyszałem i dawały mi do zastanowienia i myślałem sobie: no nie no, jeżeli to jest prawda, no to ja jestem trochę daleko od tego wszystkiego, daleko od Boga, no bo co by nie było, ja tu mogę robić wszystkie rzeczy ładnie i pięknie w kościele, ale wiem, jak moje życie wygląda poza kościołem i tu już był niemały problem. I to jest też coś, z czym ja osobiście musiałem się skonfrontować, będąc na studiach. I też po drodze pojawia się masa ludzi, którzy w różny sposób mi w tym pomogli, mniej lub bardziej świadomie, żeby właśnie skonfrontować swoją wyznawaną wiarę z Bogiem, który miał dla mnie zaproszenie do nowego życia, do życia z Nim, do życia, w którym On naprawdę będzie numerem jeden, a nie jakimś jedynie dodatkiem, który będzie głównie... Dodatkiem, niedzielnym lub świątecznym i tak dalej.

Więc jestem w stanie zrozumieć tę sytuację tych ludzi, którzy, wiecie, tam nawet nie twierdzę, że wszyscy byli ostatecznymi dziadami, jeśli chodzi o tych Izraelitów, ale no poza tym, że gdzieś tam byli zaangażowani w jakiś kult, Jahwe, to jednocześnie mieli masę jakichś różnych innych bożków i to nie było to, o co Bogu chodziło, żeby było jasne. My nie wyświadczamy Bogu przysługi, że, nie wiem, pójdziemy na mszę w niedzielę. No nie, no nie, po prostu no nie. To tak naprawdę, co robimy w niedzielę czy przy jakichś różnych innych okazjach, to tak naprawdę bardziej sobie powinniśmy wyświadczyć przysługę, żeby wykorzystać naszą aktywność religijną do tego, żeby do Boga się zbliżyć. Jeżeli to, co robimy z tych praktyk religijnych nie zbliża nas do Boga, to to jest w ogóle bez sensu.

Tak, sorry, sorry, ale no tak, no tak. To powinno nas zbliżyć do Boga. Jeżeli nie zbliża, to zastanówmy się nad tym, no właśnie, to co jest z nami nie tak, co jest nie tak. I może właśnie sięgnijmy po Biblię, zacznijmy odkrywać wiarę, zacznijmy odkrywać to, co w Biblii jest napisane po to, żeby nasza wiara mogła być utwierdzona, żeby nasza wiara miała solidne podstawy i żebyśmy w ogóle sprawdzili, czy ta wiara jest dla nas, bo powiem wam szczerze, no ja się nie obrażę, jeżeli ktoś by mi powiedział: Jacek, ale to nie jest dla mnie. Jedynie bym spytał: Okej, czy sprawdziłeś?

I to uważam, że jest jedna z bardzo ważnych rzeczy: czy sprawdziłeś, czy sprawdziłaś? Czy rzeczywiście zadałeś sobie trud tego, żeby swoją wiarę sprawdzić? Bo jeżeli jesteś w stanie poświęcić, nie wiem, 40, 45 minut, zależy jak długie jest kazanie, w niedzielę, no to policz sobie, ile to jest niedziel w roku, policz sobie, ile to jest godzin i tak, poświęcasz tyle godzin na coś, do czego nie masz przekonania, no to tak szczerze, to szkoda twojego czasu, jeżeli ty nie wiesz, że to, co robisz w niedzielę ma jakikolwiek sens. No wiecie, marnujesz swój czas i żeby było jasne, no nie, no wiecie, chodzenie w niedzielę do kościoła nie czyni z nas porządnych chrześcijan czy naśladowców Jezusa przez sam fakt chodzenia do kościoła, jeżeli nie nastąpi przemiana w naszych serduchach, jeżeli nie zadamy sobie trudu, żeby tego Boga poznać, żeby do Niego się zbliżyć, żeby odkrywać Jego słowo i później nagle może się okazać, że wszystkie nasze praktyki religijne mogą nabrać kompletnie innego wymiaru, znaczenia, kiedy będą one poparte fundamentem naszej relacji z Bogiem. ze Stwórcą, tym, że my Go poznaliśmy i że to, co później robimy, wynika z tego poznania. Tego właśnie brakowało w przypadku Izraelitów tamtych czasów.

Niby dużo robili, ale co z tego? Niemniej jednak Bóg mówi im bardzo wyraźnie przez Izajasza, co takiego mają zrobić, jak mają zrobić. Obmyjcie się, oczyśćcie się, usuńcie sprzed moich oczu wasze złe uczynki, przestańcie czynić źle, uczcie się czynić dobrze, stosujcie prawo, brońcie skrzywdzonych, rzetelnie sądźcie sierotę, wstawiajcie się za wdową. I to jest tak ważny fragment, który też właśnie jest takim mega przebłyskiem nadziei odnośnie tego, co dalej Izajasz tam za te kilkadziesiąt rozdziałów będzie do nas pisał. Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, mogą zbieleć jak śnieg, choćby czerwieniły się jak purpura, mogą stać się jak wełna, jeśli zechcecie być mi posłuszni, możecie korzystać z dóbr tej ziemi, lecz jeśli to zlekceważycie i zatniecie się w uporze, pochłonie was miecz, bo usta Pana tak nakazały.

Bez względu na to, jak wygląda twoja przeszłość, bez względu na to, jak oceniasz swój stan, w cudzysłowie, uczynkowości, to jesteśmy na przegranej pozycji, żeby było jasne. W Bożych oczach, jeżeli nie doświadczymy Jego przebaczenia, to jesteśmy obciążeni grzechem. Ale Bóg tutaj wyraźnie mówi: jestem w stanie to zmienić, bo choćby wasze grzechy były jak szkarłat, mogą zbieleć jak śnieg, choćby czerwieniły się jak purpura, mogą stać się jak wełna. Jeśli zechcecie być mi posłuszni, możecie korzystać z dóbr tej ziemi, lecz jeśli zlekceważycie i zatniecie się w uporze, pochłonie was miecz, bo usta Pana tak nakazały. Ta końcówka w przypadku Izajasza wygląda na to, że mogła jeszcze być do odkręcenia, bo być może pamiętacie, kiedy rozmawialiśmy o tym, że Tak naprawdę ten król, który wniósł taką fantastyczną reformę, mianowicie Jozjasz, odwalił kawał dobrej roboty.

Nie było to ostatecznie trwałe, bo Izraelici znowu niewiele sobie z tego zrobili i skończyło się to tym, o czym rozmawialiśmy wczoraj, że zostali uprowadzeni do Babilonu. I wspomniane też było to, że tak naprawdę to wszystko było z powodu Manassesa. Manassesa, króla, który tam był dziadkiem bodajże Jozjasza, który odwalił tyle zła, że to się w głowie nie mieści. No i to było, że okej, pomimo tego, że to wszystko zrobiliście, że się odwróciliście i tak dalej, no wciąż czekają was konsekwencje. Ale Izajasz był jeszcze przed Manassesem.

Izajasz to tak naprawdę jeszcze tam mamy trochę, trochę czasu do Manassesa. Z tego, co Żydzi mówią na temat Izajasza, co nie jest poparte Biblią, żeby było jasne, to jest bardziej jakieś tam nauczanie z Talmudu, to Izajasz właśnie za czasów Manassesa zginął przecięty piłą na pół. Ale ręki za to nie dam, w Biblii tego nie ma, ale taka ciekawostka, niech to będzie. Właśnie za czasów Manassesa, tego dziada, który doprowadził do tego, że później Izraelici zostali uprowadzeni do Babilonu. Tutaj wygląda na to, że mieli jeszcze szansę, ale no właśnie, co z tą szansą zrobili?

No to już się przekonamy, znaczy przekonaliśmy się, bo to już mamy za sobą, ale zobaczymy, co takiego Bóg do nich mówił, z czego oni nie skorzystali. Więc przed nami Izajasz, bardzo, bardzo ciekawa księga i znowu czytanie proroków będzie dla nas być może czasami znowu trochę wyzwaniem, bo jednak nie ma co, dużo tych prorocw, które tutaj będą wygłaszane, takich przemów do ludzi, będzie wiązała się z różnymi krajami, imionami królów, władców i tak dalej, więc to będzie takie, że wiecie, będziemy czytać czasami imiona jakieś miejsca i jakbyśmy nie sięgnęli po jakieś zewnętrzne źródło, to może nam być ciężko czasami zakumać, no dobra, gdzie my jesteśmy. Ale niemniej jednak, w którym miejscu historii jesteśmy, jesteśmy w stanie sobie zweryfikować, sięgając chociażby po Księgę Królewską, Uzjasz, Jotam, Achaz i Hiskiasz to są królowie judzcy, w czasie których działał Izajasz. I jednocześnie, też tak od razu lekko wybiegając w przyszłość, później też będzie kilku innych proroków, których księgi będziemy czytać, którzy działali mniej więcej w tym czasie co Izajasz i to będzie Ozeasz, Micheasz. i Amos, więc to będą tacy współcześni, współcześni Izajasza, więc znowu, kiedy będziemy czytać sobie właśnie te księgi, chciałbym, żebyśmy trochę spróbowali sięgnąć do tej historii. No tu akurat nie będziemy musieli jakoś bardzo dużo, bo jest ona dosyć świeża, a tak naprawdę o tych królach, o Hiskiaszu, mieliśmy tam parę odcinków temu nawet osobny odcinek, tam Uzjasz i Jotam, Achaz, no to nie były jakieś postacie, które szczególnie były opisywane, no ale poza tym, że, czyli to stosuję w oczach Pana, pewnie jak wszyscy, przepraszam, większość tych królów, którzy tam byli, więc to są takie rzeczy, które dla nas mogą być ważne, ciekawe, żebyśmy lepiej zrozumieli to przesłanie.

To, co jednak jest kluczowe i to, o czym też wspomniałem, o Izajaszu, o księdze Izajasza, księdze proroka Izajasza, mówi się właśnie często, że to jest Ewangelia według Izajasza, co jest samo w sobie dosyć ciekawe, żebyśmy pamiętali o tym, że Izajasz dużo nam powie o tym, co Bóg ma przygotowane nie tylko dla Izraela, ale w ogóle dla świata. Co ciekawe, samo słowo zbawienie u Izajasza pojawi się 26 razy, a u wszystkich innych proroków razem wziętych 7. Izajasz jest w stanie wnieść nam dużo światła do tego, w jaki sposób Bóg zorganizował akcję ratunkową ludzkości, której przypieczętowaniem będzie wejście na scenę historii świata osoby Jezusa z Nazaretu, który też pojawi się u Izajasza, znaczy nie, że by się pojawił. Imienia, że tak powiem, ale dużo będzie o Mesjaszu. O Mesjaszu, no i właśnie zobaczymy, jakiego to Mesjasza oczekiwali Izraelici zgodnie z tą zapowiedzią Izajasza.

Bo, jako że znowu Izajasz był prorokiem, to nie powinno nas dziwić to, że na przykład to, co on napisał odnośnie tego, jak Babilon będzie zaangażowany w sąd nad Izraelem, nad Królestwem Południowym, bo tu właśnie też ważne jest to, że Izajasz mówi do Królestwa Południowego, czyli tam, gdzie mieliśmy Jerozolimę. Tam było jeszcze Królestwo Północne, to ono już dawno w ogóle jest w niewoli, bo to były dwa osobne uprowadzenia ludzi do niewoli. Ale o Babilonie tak naprawdę Izajasz pisał około stu lat, zanim w ogóle Babilon doszedł do jakiejś takiej poważnej władzy. Więc pamiętajmy o tym, że Izajasz będzie mówił dużo o przyszłości, o tym, czego ludzie mogą się spodziewać, ale jednocześnie z jasnym przesłaniem, co poszło nie tak i co możecie zrobić, żeby to wszystko odkręcić, żeby skorzystać z tej możliwości, którą Bóg daje każdemu z nas, żeby wrócić do Niego, żeby zacząć żyć zgodnie z Jego wolą, zgodnie z tym, w jaki sposób On chciałby, żebyśmy żyli, żeby zacząć traktować Go poważnie i żeby rzeczywiście zacząć kochać Boga całym swoim sercem, duszą, umysłem, żebyśmy zadbali o to, żeby Bóg był na właściwym miejscu w naszym życiu. Wtedy wszystko inne również będzie w stanie znaleźć swoje miejsce, kiedy Bóg będzie na pierwszym.

To przed nami w księdze Izajasza, lektura będzie ciekawa dzisiaj. Taki delikatny wstęp, który mam nadzieję, że dosyć sensownie wprowadził nas do tego, co nas czeka w tej księdze. Wielkie dzięki, że czytacie, że słuchacie. Jeżeli macie dodatkowe pytania, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl, tam możemy sobie jeszcze troszkę porozmawiać, zadawajcie pytania, dawajcie znać, jak wam idzie lektura i słyszymy się już jutro w kolejnym odcinku.