
Ten dzień w minutę
Nie masz teraz czasu na cały odcinek? Najważniejsza myśl w krótkim wideo.
Przeczytaj wstęp do księgi: 2 Księga Królewska
W skrócie
Czytamy 2 Księgę Królewską, rozdziały od 23 do 25, i kończymy historię królów Izraela. Opowiadam, jak Babilon zniszczył Jerozolimę i dlaczego w ogóle do tego doszło. Najbardziej zależy mi jednak na dwóch małych zdaniach na samym końcu księgi, w których ukryta jest nadzieja dla ludzi przekonanych, że to już koniec.
Najważniejsze myśli
Jozjasz nie uratował Judy
Jozjasz był ostatnim naprawdę dobrym królem, ale jego reformy nie były na tyle trwałe, żeby lud na dobre wrócił do Boga. Kolejni królowie znowu czynią to, co złe w oczach Pana.
Co poszło nie tak
Bóg dał Izraelowi dobrą ziemię i prosty cel, czyli trwać blisko Niego. Zamiast tego Izraelici rozglądali się za tym, co mają inni, i krok po kroku stawali się podobni do narodów dookoła.
Pierwsze wygnanie nie było jedyne
Podobną historię zna już Księga Rodzaju, w której ludzie chcą być jak Bóg i zostają wygnani z Edenu. Izrael powtarza ten sam schemat, tylko na dużo większą skalę.
Promyk nadziei na końcu księgi
Księga kończy się informacją, że król Babilonu uwolnił Jehojachina i pozwolił mu jadać przy swoim stole. To małe zdanie mówi ludziom na wygnaniu, że ich historia jeszcze się nie skończyła i wciąż jest na co czekać.
Z odcinka
Odrobinę nadziei na to, że nawet jeżeli jesteś w najbardziej ciemnym czasie swojego życia, nawet jeżeli jesteś w takim miejscu swojej historii, z którego nie widzisz wyjścia, to jest gdzieś jakaś nadzieja. Zawsze nadzieja jest.
Tymi ostatnimi słowami pokazała: hej, to jeszcze nie jest koniec naszej historii. Jeszcze coś może się zmienić.
Zwyczajnie zaczęli szukać tego, co mają inni i stawali się przez te setki lat coraz bardziej podobni do innych narodów.
Fragmenty, o których mowa w odcinku
- 2 Księga Królewska 23,25-2725 I nie było przed nim króla podobnego do niego, który by wrócił do PANA z całego swego serca, całą swoją duszą i z całej swojej siły, według całego Prawa Mojżesza, i po nim nie powstał nikt jemu podobny. 26 PAN jednak nie odwrócił się od zapalczywości swego wielkiego gniewu, którym zapłonął przeciwko Judzie z powodu wszelkich zniewag, którymi rozdrażnił go Manasses. 27 PAN więc powiedział: Również Judę odrzucę sprzed swojego oblicza, jak odrzuciłem Izraela, i wzgardzę tym miastem, które wybrałem, Jerozolimą, i domem tym, o którym powiedziałem: Tam będzie moje imię. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Podsumowanie Jozjasza mówi, że ani przed nim, ani po nim nie było króla, który tak całym sercem wrócił do Pana, a mimo to gniew Boga z powodu grzechów Manassesa nie ustał.
- 2 Księga Królewska 25,8-128 W piątym miesiącu, siódmego [dnia] tego miesiąca – był to dziewiętnasty rok Nabuchodonozora, króla Babilonu – do Jerozolimy przybył Nebuzaradan, dowódca gwardii, sługa króla Babilonu; 9 I spalił dom PANA i dom króla; wszystkie domy Jerozolimy i wszystkie wielkie budowle spalił ogniem. 10 Całe wojsko Chaldejczyków, które było z dowódcą gwardii, zburzyło mury wokół Jerozolimy. 11 Resztę ludu, która pozostała w mieście, zbiegów, którzy przeszli do króla Babilonu, oraz resztę pospólstwa Nebuzaradan, dowódca gwardii, uprowadził do niewoli. 12 Lecz dowódca gwardii pozostawił niektórych spośród ubogich tej ziemi, aby byli winogrodnikami i rolnikami. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Babilończycy palą świątynię, pałac królewski i domy w Jerozolimie, a lud uprowadzają do niewoli.
- Księga Rodzaju 3,22-2422 Wtedy PAN Bóg powiedział: Oto człowiek stał się jak jeden z nas, znający dobro i zło. [Wygnajmy go] więc, aby nie wyciągnął swej ręki i nie wziął z drzewa życia, by jeść i żyć na wieki. 23 PAN Bóg wydalił go więc z ogrodu Eden, aby uprawiał ziemię, z której został wzięty. 24 [Tak] wygnał człowieka i postawił na wschód od ogrodu Eden cherubinów i płomienisty miecz obracający się we wszystkie strony, aby strzegły drogi [do] drzewa życia. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska To pierwsze wygnanie w Biblii: ludzie chcieli być jak Bóg i musieli opuścić ogród Eden, a Izrael na końcu Ksiąg Królewskich przeżywa coś bardzo podobnego.
- 2 Księga Królewska 25,27-3027 A w trzydziestym siódmym roku uprowadzenia Joachina, króla Judy, dwunastego miesiąca dwudziestego siódmego [dnia] tego miesiąca, Ewil-Merodak, król Babilonu, w pierwszym roku jego panowania, ułaskawił Joachina, króla Judy, i [wypuścił go] z więzienia. 28 Rozmawiał z nim łaskawie i wystawił jego tron ponad tron innych królów, którzy [byli] z nim w Babilonie. 29 Zdjął też jego szaty więzienne i jadł chleb zawsze w jego obecności przez wszystkie dni swego życia. 30 Codziennie otrzymywał od króla stałe utrzymanie, przez wszystkie dni swego życia. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Król Babilonu uwalnia Jehojachina z więzienia, traktuje go życzliwie i pozwala mu jadać przy swoim stole, co jest małym znakiem nadziei na koniec księgi.
Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.
Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat
- Księga Jeremiasza 29,10-1410 Tak bowiem mówi PAN: Gdy wypełni się dla Babilonu siedemdziesiąt lat, nawiedzę was i spełnię wobec was swoje dobre słowo, by was sprowadzić z powrotem na to miejsce. 11 Gdyż ja znam myśli, które mam o was, mówi PAN: myśli o pokoju, a nie o utrapieniu, aby zapewnić wam koniec, jakiego oczekujecie. 12 Wtedy będziecie mnie wzywać, pójdziecie i będziecie modlić się do mnie, a ja was wysłucham; 13 Będziecie mnie szukać i znajdziecie [mnie], gdy będziecie szukać całym swym sercem. 14 I dam wam się znaleźć, mówi PAN, i odwrócę waszą niewolę, i zgromadzę was ze wszystkich narodów i ze wszystkich miejsc, do których was wygnałem, mówi PAN. I przyprowadzę was na [to] miejsce, z którego was uprowadziłem. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Prorok Jeremiasz pisze do wygnańców w Babilonie, że Bóg ma dla nich plany pokoju i przyszłości i że po latach niewoli przyprowadzi ich z powrotem.
- Księga Psalmów 1371 Nad rzekami Babilonu, tam siedzieliśmy i płakaliśmy, wspominając Syjon. 2 Na wierzbach tamtej krainy zawiesiliśmy nasze harfy; 3 Bo tam ci, którzy nas wzięli w niewolę, żądali od nas pieśni, a nasi ciemięzcy – radości, [mówiąc]: Śpiewajcie nam [którąś] z pieśni Syjonu. 4 Jakże możemy śpiewać pieśń PANA na obcej ziemi? (początek rozdziału)Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Psalm wygnańców nad rzekami Babilonu pokazuje, jak bolesne było to doświadczenie i jak bardzo tęsknili za domem.
- Ewangelia św. Łukasza 1,32-3332 Będzie on wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da mu tron jego ojca Dawida. 33 I będzie królował nad domem Jakuba na wieki, a jego królestwu nie będzie końca. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Anioł zapowiada Marii, że jej syn zasiądzie na tronie Dawida na wieki. Obietnica o królu z rodu Dawida, która po upadku Jerozolimy wydawała się przekreślona, spełnia się w Jezusie.
Do przemyślenia
- W jakim obszarze życia czuję się jak na wygnaniu i gdzie mogę dostrzec choćby mały znak nadziei?
- W czym zaczynam się upodabniać do świata dookoła, a przestaję szukać Boga?
Powiązane odcinki
wygnanie babilońskie upadek Jerozolimy Jozjasz nadzieja koniec monarchii obietnica Dawida
Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.
Transkrypcja odcinka
Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.
Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj jest dzień 118 i czytamy drugą Księgę Królewską, rozdziały od 23 do 25. Rozdział 23, co prawda, już zaczęliśmy sobie wczoraj, kiedy rozmawialiśmy o królu Jozjaszu, ostatnim królu, który był naprawdę wyjątkowo pozytywną postacią, jeśli chodzi o wszystkich władców Izraela, o których czytamy. I w rozdziale 23 też mamy podsumowanie tego, jakim on właśnie był królem. 2 Księga Królewska 23,25-2725 I nie było przed nim króla podobnego do niego, który by wrócił do PANA z całego swego serca, całą swoją duszą i z całej swojej siły, według całego Prawa Mojżesza, i po nim nie powstał nikt jemu podobny. 26 PAN jednak nie odwrócił się od zapalczywości swego wielkiego gniewu, którym zapłonął przeciwko Judzie z powodu wszelkich zniewag, którymi rozdrażnił go Manasses. 27 PAN więc powiedział: Również Judę odrzucę sprzed swojego oblicza, jak odrzuciłem Izraela, i wzgardzę tym miastem, które wybrałem, Jerozolimą, i domem tym, o którym powiedziałem: Tam będzie moje imię. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska, gdzie jest napisane, że nie było przed nim takiego króla, który by tak jak on wrócił do Pana całym swym sercem, całą duszą i ze wszystkich swych sił, trzymając się ściśle prawa Mojżesza.
Po nim też już się taki nie pojawił. Pan jednak nie złagodził w swym wielkim gniewie na Judę, w gniewie, do którego swymi posunięciami pobudził go Manasses. Pan rozstrzygnął również Judę usunę z przed mojego oblicza, jak usunąłem Izraela, odrzuciłem Jerozolimę, miasto, które wybrałem oraz świątynię, o której powiedziałem: tam będzie moje imię. I później czytamy o śmierci Jozjasza, o kolejnych królach, którzy po nim panowali. No i w zasadzie już nie mamy żadnego króla, o którym byłoby jakkolwiek napisane, że cokolwiek on dobrego robił.
Czynili to, co było złe w Bożych oczach, pomimo tego, że Jozjasz dał im naprawdę świetny przykład. No ale właśnie, w tej całej historii, w tej całej pokręconej historii ludzi, którzy odwrócili się od Boga, Jozjasz był tutaj takim, wiecie, jednym z kilku wyjątkowych postaci, a cała reszta żyła całkowicie po swojemu. I tak też po krótkiej wymianie władców, znaczy krótkiej, no chwilę, ileś to lat tam trwało, ale krótkiej z perspektywy naszej lektury, dochodzimy do miejsca, w którym kończymy drugą Księgę Królewską, kończymy tak naprawdę historię Izraela do momentu wygnania. Później co prawda będziemy jeszcze mieli okazję poczytać o tym, jak Izrael wraca, jak Bóg umożliwia im to, żeby rzeczywiście wrócili do ziemi, z której zostali uprowadzeni. No ale właśnie, jesteśmy w tym miejscu, gdzie z powodu Manassesa okazuje się właśnie, jest gościem, który tu jeszcze później się długo po swojej śmierci...
Pojawia się jako ten, który sprowadził tak olbrzymie konsekwencje na królestwo Judy, bo wcześniej już królestwo Izraela, królestwo północne, jest już dawno w niewoli. I teraz tak naprawdę Babilon najeżdża na Judę i król Nebukadnesar uprowadza ludzi, niszczy w zasadzie w Jerozolimie wszystko, co można by było zniszczyć, co warto zniszczyć, bo w sumie z tego, co czytamy, to jest napisane, że 2 Księga Królewska 25,8-128 W piątym miesiącu, siódmego [dnia] tego miesiąca – był to dziewiętnasty rok Nabuchodonozora, króla Babilonu – do Jerozolimy przybył Nebuzaradan, dowódca gwardii, sługa króla Babilonu; 9 I spalił dom PANA i dom króla; wszystkie domy Jerozolimy i wszystkie wielkie budowle spalił ogniem. 10 Całe wojsko Chaldejczyków, które było z dowódcą gwardii, zburzyło mury wokół Jerozolimy. 11 Resztę ludu, która pozostała w mieście, zbiegów, którzy przeszli do króla Babilonu, oraz resztę pospólstwa Nebuzaradan, dowódca gwardii, uprowadził do niewoli. 12 Lecz dowódca gwardii pozostawił niektórych spośród ubogich tej ziemi, aby byli winogrodnikami i rolnikami. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska, więc wiecie, coś tam zostawił, ale to zostawił to, co w zasadzie nie było już za wiele warte. Wszystko, co miało jakąkolwiek wartość, zniszczył, zabrał. Co tylko mógł zabrać, co było jakkolwiek wartościowe i jednocześnie uprowadził Izraelitów do niewoli. Trochę o tej niewoli będziemy jeszcze czytać, będziemy czytać też o tym, w jaki sposób oni później wrócą do swojej ziemi, w jaki sposób będą się brali za odbudowywanie świątyni, odbudowywanie Jerozolimy, ale na dzisiaj jesteśmy w miejscu wygnania, w miejscu, w którym nikt nie chciałby się znaleźć, w miejscu, w którym możemy się zastanawiać, co właściwie poszło nie tak, bo dzisiaj to też jest taki dobry moment, żeby gdzieś wrócić sobie do tego, co tak naprawdę w tej historii się wydarzyło.
I pierwsze pięć ksiąg, które mamy za sobą, tak zwana Tora, tudzież Prawo, chociaż znowu to nie jest takie prawo, gdzie, wiecie, mamy przepis za przepisem, bo rzeczywiście te różne prawa są wplecione w pewną narrację. Widzimy Boga, który wybiera sobie pewną rodzinę, z tej rodziny później tworzy naród, ten naród jest uciskany w Egipcie i ten naród też jest wyprowadzony z Egiptu za sprawą samego Boga i doprowadzony do ziemi, którą Bóg im obiecał, do dobrej ziemi, ziemi, która była specjalnie przygotowana dla nich. I mieli w zasadzie, nie mieli jakiegoś strasznie trudnego zadania, bo też nie przesadzajmy z tym, że to prawo, które oni mieli przestrzegać, ono było jakoś tak, wiecie, nie wiadomo jak restrykcyjne, bo faktem jest, tam było dużo praw, było dużo praw i ogólnie przyjmuje się liczbę 613, że tyle tych praw tam było, nie mniej jednak, jakbyśmy odpowiedzieli na to, że część tyczyła się kapłanów, część tyczyła się kobiet, część mężczyzn i tak dalej, to wiecie, moglibyśmy dojść do innych liczb, które dotyczą konkretnie mnie, który w tamtych czasach mogłem potencjalnie żyć. Niemniej jednak to nie były aż tak straszne rzeczy, które oni mieli robić. Wiecie, mieli trwać blisko Boga, mieli...
Szukać Boga, mieli się do Niego zbliżać, służyć Mu całym swoim serduchem, wszystkim co mieli. Po prostu dbać o to, żeby być blisko Niego, żeby żyć w sposób, który będzie innym pokazywał, jaki jest Bóg. I to, co oni zrobili, to zwyczajnie zaczęli szukać tego, co mają inni i stawali się przez te setki lat coraz bardziej podobni do innych narodów. Do tego miejsca, w którym już nie było w zasadzie drogi odwrotu. I pomimo tego, że mamy już tu pod koniec taką wyjątkową postać, jaką jest Jozjasz, to nawet Jozjasz nie był w stanie już uratować Izraelitów, bo choć wprowadził on ogromne reformy, to nie były one ostatecznie na tyle trwałe, żeby ludzie byli blisko Boga.
I jednocześnie w Biblii też nie jest to pierwsze wygnanie, które ma miejsce, bo tak naprawdę na samym początku, Księga Rodzaju 3,22-2422 Wtedy PAN Bóg powiedział: Oto człowiek stał się jak jeden z nas, znający dobro i zło. [Wygnajmy go] więc, aby nie wyciągnął swej ręki i nie wziął z drzewa życia, by jeść i żyć na wieki. 23 PAN Bóg wydalił go więc z ogrodu Eden, aby uprawiał ziemię, z której został wzięty. 24 [Tak] wygnał człowieka i postawił na wschód od ogrodu Eden cherubinów i płomienisty miecz obracający się we wszystkie strony, aby strzegły drogi [do] drzewa życia. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska, którzy też, wiecie, ci to w ogóle nie mieli za dużo rzeczy, którymi musieli się przejmować, poza tym, żeby nie ruszać owocu jednego drzewa. No i stwierdzili: Hej, ale chcemy być jak Bóg, chcemy być jak Bóg. Stali podpuszczeni, żeby spróbować: będziecie jak Bóg. No i tak byli jak Bóg, że zostali wygnani z tego świata, który był stworzony w piękny, idealny sposób do tego, żeby mogli go zasiedlać, żeby mogli go rozwijać, żeby mogli kształtować ten świat zgodnie z tym, w jaki sposób Bóg ich stworzył na swój obraz. I w tej całej historii jedna rzecz, która, nie wiem, czy zwróciliście na to uwagę, a którą chciałbym dzisiaj jeszcze właśnie na koniec przeczytać, jest zapisana w 25 rozdziale Drugiej Księgi Królewskiej, pod sam koniec, od 27 wersetu.
2 Księga Królewska 25,27-3027 A w trzydziestym siódmym roku uprowadzenia Joachina, króla Judy, dwunastego miesiąca dwudziestego siódmego [dnia] tego miesiąca, Ewil-Merodak, król Babilonu, w pierwszym roku jego panowania, ułaskawił Joachina, króla Judy, i [wypuścił go] z więzienia. 28 Rozmawiał z nim łaskawie i wystawił jego tron ponad tron innych królów, którzy [byli] z nim w Babilonie. 29 Zdjął też jego szaty więzienne i jadł chleb zawsze w jego obecności przez wszystkie dni swego życia. 30 Codziennie otrzymywał od króla stałe utrzymanie, przez wszystkie dni swego życia. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska, w dwunastym miesiącu, w 27 dniu tego miesiąca, Ewil-Merodak, król Babilonu, w roku objęcia władzy ułaskawił Jehojachina, króla Judy, i zwolnił go z więzienia. Rozmawiał z nim przyjaźnie i traktował go lepiej niż innych królów, którzy byli przy nim w Babilonie. Jehojachin zrzucił szaty więzienne i przez resztę życia jadł u stołu królewskiego. Otrzymywał on od króla stałe dzienne utrzymanie, aż po dzień swojej śmierci. Osoba, która spisywała te słowa, mogła w zasadzie skończyć tę historię na tym, że Izraelici zostali uprowadzeni, że zarówno Królestwo Północne Izraela, jak i Królestwo...
Królestwo Południowe, Juda, zostali uprowadzeni i zwyczajnie przepędzeni z tej ziemi, którą Bóg dla nich przygotował. Mógł spokojnie w tym miejscu skończyć. Mógł skończyć w wersecie 21 i powiedzieć: No i sorry, tak to właśnie wygląda. Ale ta osoba, która pisała te słowa pod Bożym natchnieniem, przekazała bardzo ważne przesłanie właśnie w tych ostatnich słowach. Bo tak naprawdę ta księga była pisana do ludzi, którzy byli na wygnaniu, którzy nie mieli nadziei, którzy, wiecie, żyli w takim świecie: co takiego nas spotkało?
Czemu żeśmy tak schrzanili? I co teraz możemy zrobić, żeby w jakiś sposób wrócić do tej ziemi, z której zostaliśmy uprowadzeni, w której w zasadzie było nam dobrze, było nam świetnie, tylko my odwróciliśmy się od Boga. I ta krótka wzmianka na sam koniec może dać nam odrobinę nadziei. Odrobinę nadziei na to, że nawet jeżeli jesteś w najbardziej ciemnym czasie swojego życia, nawet jeżeli jesteś w takim miejscu swojej historii, z którego nie widzisz wyjścia, to jest gdzieś jakaś nadzieja. Zawsze nadzieja jest.
W tym przypadku ta nadzieja była bardzo mglista. To było takie, wiecie: czy ten król Babilonu musiał jakkolwiek faworyzować króla Judy? Nie, nie musiał. Byli inni królowie też, których to królestwa były podbite, ale okazuje się, że właśnie wybrał tego jednego, z którym rozmawiał przyjaźnie, traktował go lepiej niż innych, pozwolił mu zrzucić czaty więzienne, pozwolił mu jeść u jego stołu. Tak naprawdę dał nadzieję na to, że może kiedyś będzie lepiej.
Ta osoba, która to spisała właśnie, wiecie, tymi ostatnimi słowami pokazała: hej, to jeszcze nie jest koniec naszej historii. Jeszcze coś może się zmienić. Jest jeszcze szansa na to, że coś się wydarzy. I ja wiem, że my dzisiaj czytamy to z perspektywy, okej, całej historii już gdzieś tam kojarzymy, że jeszcze pojawi się Mesjasz, ale oni wtedy nie wiedzieli. Oni wtedy nie wiedzieli, czemu w ogóle stamtąd wyjdziemy.
Oni nie wiedzieli, czy w ogóle cokolwiek dobrego nam się jeszcze przydarzy. I tymi krótkimi słowami można było w ich serce zasiać nadzieję. I nie chcę spoilerować, nie chcę mówić o tym, jak oni później wrócą do swojej ziemi, bo to też właśnie będzie wyjątkowe, będzie ciekawe. Ale wyobraźcie sobie teraz ludzi, którzy są na wygnaniu, którzy są daleko od tego miejsca Bożego przeznaczenia dla ich życia, którzy nie widzą być może nadziei i nagle czytają historię tego, w jaki sposób... Doszliśmy do takiego miejsca w naszym życiu i na sam koniec dostają taką małą informację odnośnie króla, który był lepiej traktowany niż inni, który w jakiś sposób spotkał się z przychylnością ze strony króla Babilonu, który wcześniej zniszczył Jerozolimę, ludzi uprowadził.
I teraz ci ludzie pewnie zadają sobie pytanie, czy może być lepiej? Czy to wszystko, co Bóg nam obiecał, może jeszcze stać się rzeczywistością? Czy jest jakakolwiek szansa na to, żeby wrócić do Boga, żeby wrócić do ziemi, którą On dla nas przygotował? I w tych krótkich słowach widzimy, że jest jeszcze nadzieja, że nie wszystko stracone. Bo choć w zasadzie te słowa mogą nie znaczyć dla nas zbyt wiele, to jednak one pokazują to, że czasami ze strony innych ludzi może się pojawić pewna przychylność, niewyjaśniona, niezrozumiała, a jednak dająca nadzieję na to, że może być lepiej, że Bóg nie porzucił swojego ludu do samego końca, że dotrzyma swojej obietnicy, że tak jak powiedział z dynastii Dawida jeszcze będzie król, który będzie panował, który będzie dobrym królem, najlepszym królem.
I wiemy, że w historii później właśnie z rodu Dawida tym królem będzie Jezus. Więc my, znając już zakończenie tej historii, trochę inaczej możemy na to patrzeć. Dla ludzi, dla których to było pisane, te słowa mogły wnieść jakąkolwiek nadzieję do ich całkowicie beznadziejnej sytuacji. A jednak ktoś się zdecydował na to, żeby te słowa tu umieścić, żeby nimi też wnieść odrobinę światła i odrobinę nadziei na to, że jeszcze będzie lepiej. Tym samym kończymy historię monarchii w Izraelu do czasu uprowadzenia w Babilonie.
Dajcie znać, jak wam w ogóle się czyta, jak wam się czytało do teraz. Co myślicie o tym wszystkim, co czytacie? Czy to, co czytacie, jest czymś, co rzeczywiście sprawia, że myślicie sobie: hej, w jaki sposób jestem w stanie to odnieść do mojego życia? Jakich lekcji jestem w stanie się z tego nauczyć? Być może są jakieś rzeczy, na które zwróciliście uwagę, których w tym podcaście akurat nie omówiliśmy.
Wejdźcie na stronę bibliawrok.pl, dajcie znać, co wam się wydawało być szczególnie ciekawe, co w jakiś sposób was poruszyło. Dajcie znać, czy planujecie czytać dalej, bo już jutro bierzemy się za lekturę Księgi Izajasza. Teraz będziemy czytać dalej proroków, bo... Tak jak też już rozmawialiśmy o tym wcześniej, w ramach tego podcastu będziemy Stary Testament czytać w takiej kolejności, w jakiej też księgi są ułożone w kanonie Biblii żydowskiej. I tak jak też mówiłem, głównym powodem dla mnie na taki wybór jest to, że na koniec będziemy mieli jeszcze Księgi Kronik, którymi zrobimy sobie małe podsumowanie tego wszystkiego, co się wydarzyło w Starym Testamencie, a tymczasem wielkie dzięki za dzisiaj, wielkie dzięki za to, że słuchacie.
Dajcie znać koniecznie, co myślicie o tej lekturze, czy tego się spodziewaliście, czy mieliście jakieś inne oczekiwania odnośnie Biblii, kiedy po nią sięgaliście. Wejdźcie na stronę bibliawrok.pl, odezwijcie się, dajcie znać, czy czytacie, czy planujecie czytać dalej i słyszymy się już jutro w kolejnym odcinku.