Jak doświadczyć radości

W skrócie
Czytamy List do Filipian, który Paweł napisał z więzienia, żeby podziękować wspólnocie za wsparcie. Opowiadam o radości, o życiu dla innych i o słynnym zdaniu „wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia”, które bez kontekstu brzmi jak hasło z plakatu motywacyjnego. Okazuje się, że znaczy coś zupełnie innego.
Najważniejsze myśli
List z podziękowaniem
Filipi to pierwsze europejskie miasto, w którym Paweł założył wspólnotę. Pisze do niej z więzienia, wdzięczny za wsparcie, i mimo trudnych okoliczności jest pełen nadziei.
Jezus jako wzór służby
Paweł prosi, żeby uważać innych za ważniejszych od siebie, i pokazuje Jezusa, który zrezygnował ze swoich przywilejów, żeby służyć. Dla tych, którzy powiedzą: to był Jezus, podaje przykłady Tymoteusza i Epafrodyta.
Radość i brak zmartwień
Słowo radość pojawia się w czterech krótkich rozdziałach aż szesnaście razy. Paweł radzi, żeby zamiast się martwić, przedstawiać Bogu swoje sprawy z wdzięcznością, a Boży pokój będzie strzegł serca i myśli.
Co znaczy „wszystko mogę”
Zdanie z Flp 4,13 padło po słowach o tym, że Paweł znał i dostatek, i głód. Znaczy to tyle, że w każdych okolicznościach można żyć na miarę swojego powołania.
Z odcinka
Nie o to jednak w tym chodzi, że hej, mogę wszystko, mogę wszystko, mogę robić cokolwiek, po prostu nie ma dla mnie ograniczeń.
Bez względu na okoliczności mojego życia jestem w stanie żyć na miarę mojego powołania, bez względu na to, co dzieje się w moim życiu.
Trzeba być osobą naprawdę bardzo pewną tego, kim się jest, żeby móc innym powiedzieć: Patrzcie na mnie, patrzcie na mnie jako na przykład.
Fragmenty, o których mowa w odcinku
- List do Filipian 1,21-2521 Dla mnie bowiem życie [to] Chrystus, a śmierć to zysk. 22 Lecz jeśli życie w ciele jest dla mnie owocem mojej pracy, to nie wiem, co mam wybrać. 23 Jedno i drugie bowiem mnie naciska: chcę odejść i być z Chrystusem, bo [to] o wiele lepsze; 24 Lecz pozostać w ciele jest bardziej potrzebne ze względu na was. 25 A będąc tego pewien, wiem, że pozostanę i będę z wami wszystkimi dla waszego rozwoju i radości wiary; Uwspółcześniona Biblia Gdańska Dla Pawła życie to Chrystus, a śmierć to zysk. Rozumie jednak, że jeszcze jest potrzebny wspólnocie, więc zostaje.
- List do Filipian 2,5-115 Niech będzie w was takie nastawienie umysłu, jakie też [było] w Chrystusie Jezusie; 6 Który, będąc w postaci Boga, nie uważał bycia równym Bogu za grabież; 7 Lecz ogołocił samego siebie, przyjmując postać sługi i stając się podobny do ludzi; 8 A z postawy uznany za człowieka, uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. 9 Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i darował mu imię, które jest ponad wszelkie imię; 10 Aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie, na ziemi i pod ziemią. 11 I [aby] wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Jezus miał wszystko, a mimo to wyrzekł się siebie i przyjął rolę sługi. To najlepszy przykład życia dla innych.
- List do Filipian 3,4-144 Chociaż i ja mógłbym pokładać ufność w ciele. Jeśli ktoś inny uważa, że może pokładać ufność w ciele, bardziej ja: 5 Obrzezany ósmego dnia, z rodu Izraela, z pokolenia Beniamina, Hebrajczyk z Hebrajczyków, co do prawa – faryzeusz; 6 Co do gorliwości – prześladowca kościoła, co do sprawiedliwości opartej na prawie – nienaganny. 7 Lecz to, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę. 8 Owszem, wszystko uznaję za stratę dla znakomitości poznania Chrystusa Jezusa, mojego Pana, dla którego wszystko utraciłem i uznaję to za gnój, aby zyskać Chrystusa; 9 I znaleźć się w nim, nie mając własnej sprawiedliwości, tej, która jest z prawa, ale tę, która jest przez wiarę Chrystusa, [to jest] sprawiedliwość z Boga przez wiarę; 10 Żeby poznać jego i moc jego zmartwychwstania oraz [swój] udział w jego cierpieniach, upodabniając się do jego śmierci; 11 Abym jakimkolwiek sposobem dostąpił powstania z martwych. (dalej do wersetu 14)Uwspółcześniona Biblia Gdańska Paweł mógłby się chlubić swoimi osiągnięciami, ale wszystko uznaje za stratę wobec poznania Chrystusa i wyrusza w stronę nagrody.
- List do Filipian 4,4-74 Radujcie się zawsze w Panu; mówię ponownie, radujcie się. 5 Niech wasza skromność będzie znana wszystkim ludziom. Pan [jest] blisko. 6 Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim przez modlitwę i prośbę z dziękczynieniem niech wasze pragnienia będą znane Bogu. 7 A pokój Boży, który przewyższa wszelkie zrozumienie, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Radujcie się zawsze, przestańcie się martwić i przedstawiajcie swoje sprawy Bogu z wdzięcznością.
- List do Filipian 4,11-1311 Nie mówię tego z powodu niedostatku, bo nauczyłem się poprzestawać na tym, co mam. 12 Umiem uniżać się, umiem też obfitować. Wszędzie i we wszystkim jestem wyćwiczony: [umiem] być syty i cierpieć głód, obfitować i znosić niedostatek. 13 Wszystko mogę w Chrystusie, który mnie umacnia. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Paweł umie żyć w dostatku i w biedzie. Dlatego może powiedzieć, że wszystko może w Tym, który go umacnia.
Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.
Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat
- Dzieje Apostolskie 16,11-1511 Odpłynąwszy więc z Troady, zdążaliśmy wprost do Samotraki, a nazajutrz do Neapolu; 12 Stamtąd zaś do Filippi, [rzymskiej] kolonii i głównego miasta tej części Macedonii, i zostaliśmy w tym mieście przez kilka dni. 13 A w dzień szabatu wyszliśmy za miasto nad rzekę, gdzie zwykle odbywały się modlitwy. Usiedliśmy i rozmawialiśmy z kobietami, które się [tam] zeszły. 14 Przysłuchiwała się [temu] też pewna bogobojna kobieta, imieniem Lidia, z miasta Tiatyry, sprzedająca purpurę, której to serce otworzył Pan, aby uważnie słuchała tego, co mówił Paweł. 15 A gdy została ochrzczona razem ze swoim domem, poprosiła: Jeśli uznaliście mnie za wierną Panu, wejdźcie do mojego domu i zamieszkajcie w nim. I wymogła to na nas. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Tak Paweł dotarł do Filippi i założył tam pierwszą wspólnotę w Europie.
- Ewangelia św. Mateusza 6,25-3425 Dlatego mówię wam: Nie troszczcie się o wasze życie, co będziecie jeść albo co będziecie pić, ani o wasze ciało, w co będziecie się ubierać. Czyż życie nie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało niż ubranie? 26 Spójrzcie na ptaki nieba, że nie sieją ani nie żną, ani nie zbierają do spichlerzy, a jednak wasz Ojciec niebieski żywi je. Czy wy nie jesteście o wiele cenniejsi niż one? 27 I któż z was, martwiąc się, może dodać do swego wzrostu jeden łokieć? 28 A o ubranie dlaczego się troszczycie? Przypatrzcie się liliom polnym, jak rosną; nie pracują ani nie przędą. 29 A mówię wam, że nawet Salomon w całej swojej chwale nie był [tak] ubrany, jak jedna z nich. 30 Jeśli więc trawę polną, która dziś jest, a jutro zostanie wrzucona do pieca, Bóg tak ubiera, czyż nie tym bardziej was, ludzie małej wiary? 31 Nie troszczcie się więc, mówiąc: Cóż będziemy jeść? albo: Co będziemy pić? albo: W co się ubierzemy? 32 Bo o to wszystko poganie zabiegają. Wie bowiem wasz Ojciec niebieski, że tego wszystkiego potrzebujecie. (dalej do wersetu 34)Uwspółcześniona Biblia Gdańska Jezus też mówi, żeby nie martwić się o jutro. Bóg wie, czego potrzebujemy.
- 1 List do Tesaloniczan 5,16-1816 Zawsze się radujcie. 17 Nieustannie się módlcie. 18 Za wszystko dziękujcie. Taka jest bowiem wola Boga w Chrystusie Jezusie względem was. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Paweł zachęca w innym liście: zawsze się radujcie i w każdej sytuacji dziękujcie.
- Ewangelia św. Jana 13,12-1712 Gdy więc umył im nogi i wziął swoje szaty, usiadłszy znowu za stołem, powiedział do nich: Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? 13 Wy nazywacie mnie Nauczycielem i Panem i dobrze mówicie, bo [nim] jestem. 14 Jeśli więc ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi i wy powinniście sobie nawzajem myć nogi. 15 Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy czynili tak, jak ja wam uczyniłem. 16 Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Sługa nie jest większy od swego pana ani posłaniec nie jest większy od tego, który go posłał. 17 Jeśli to wiecie, będziecie błogosławieni, gdy tak uczynicie. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Jezus myje uczniom nogi i mówi, żeby robili tak samo. To ta sama postawa służby co w liście do Filipian.
Do przemyślenia
- W czym mogę być dziś przykładem dla kogoś, kto jest o krok za mną w drodze wiary?
- O co się teraz martwię i jak wyglądałoby przedstawienie tego Bogu z wdzięcznością, zamiast ciągłego kręcenia się w kółko?
Powiązane odcinki
List do Filipian radość życie dla innych pokora przykład Pawła Wszystko mogę w Chrystusie
Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.
Transkrypcja odcinka
Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.
Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 345 i czytamy list do Filipian, rozdziały od pierwszego do czwartego. Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej na temat tego podcastu, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl. Dzisiaj mamy kolejny list, który Paweł napisał, będąc w więzieniu, który jest, jak sama nazwa zresztą wskazuje, jednym z tak zwanych listów więziennych. Listów, które Paweł napisał w bardzo trudnych dla siebie okolicznościach.
I ten list jest dosyć wyjątkowy, bo w przeciwieństwie do większości listów Pawła, gdzie on gdzieś próbuje kogoś naprostować, omówić jakieś kwestie, które może są źle rozumiane, źle praktykowane, tutaj mamy list, który jest niejako takim listem z podziękowaniem Pawła, w podziękowaniu dla wspólnoty, która jego bardzo mocno wspierała. Wspólnoty, którą Paweł zresztą sam założył, która to była pierwszą wspólnotą uczniów Jezusa w Europie, co samo dla nas może być w jakiś tam sposób znaczące, bo tak, właśnie Filipi było pierwszym miastem europejskim, w którym Paweł założył wspólnotę uczniów Jezusa. I ten list, który teraz Paweł pisze z więzienia, gdzie okoliczności już dramatycznie się zmieniły, jest napisany jakieś około 11 lat po tym, jak Paweł w Filipii był. Pomimo tego, że ten list jest dosyć osobisty, jest listem, w którym Paweł w pewien sposób skupia się na tym, żeby docenić wspólnotę, która w Filipii funkcjonowała, żeby im podziękować za wsparcie. To mamy tu oczywiście masę świetnych prawd, które my dzisiaj możemy zastosować w naszym życiu.
I chciałbym, żebyśmy w tym odcinku pokrótce omówili sobie, co takiego dzieje się w tym liście, który jest pełny takich fragmentów, które naprawdę nadają się na to, żeby je sobie gdzieś zapisać, zapamiętać, choć jak też zobaczymy w trakcie omawiania tego listu okaże się, że niektóre z tych fragmentów często są niestety po raz kolejny wyrywane z kontekstu i kontekst wnosi nam jeszcze więcej do ich zrozumienia niż sam taki fragment, który po prostu fajnie brzmi i nadaje się na to, żeby wrzucać go w mediach społecznościowych czy tam gdziekolwiek go cytować. I teraz, przechodząc już do samego listu, ostatnia rzecz, którą chciałem wspomnieć, to to, że historię tego, co takiego w Filipii się wydarzyło, możecie przeczytać w Dziejach Apostolskich w szesnastym rozdziale, który to też rozdział miał odcinek, w którym niektóre z historii właśnie, które wydarzyły się w Filipii omówiliśmy, więc zachęcam was do tego, żebyście sobie do niego wrócili, jeżeli nie pamiętacie. A teraz, przechodząc już do samego listu, Paweł na samym początku, tak jak to już wcześniej wspomniałem, dziękuje Filipianom i mówi: Dziękuję mojemu Bogu za każdym razem, kiedy was wspominam, zawsze, gdy się z radością o was wszystkich modlę. Dziękuję Mu za wasz udział w głoszeniu dobrej nowiny od pierwszego dnia aż do obecnej chwili. Jestem przekonany, że Ten, który zapoczątkował w was dobre dzieło, będzie je też doskonalił aż do dnia powrotu Chrystusa Jezusa.
I dalej Paweł poświęca jeszcze kilka zdań na to, żeby to podziękowanie rozwinąć, po czym przechodzi do opisu swojej sytuacji. Opisu sytuacji, która, tak jak już wspomnieliśmy, była trudna. Paweł był w więzieniu i dlatego tym bardziej znaczące jest to, jak pełen nadziei i zachęty jest ten list napisany w tak trudnych okolicznościach. I na samym początku w zasadzie Paweł, opisując tą swoją sytuację więzienną, wspomina o tym, że są nawet ludzie, którzy z jednej strony jego gdzieś próbują wspierać w tej sytuacji, ale są też tacy... którzy głoszą Chrystusa po to tylko, żeby Paweł miał jeszcze bardziej przerąbane, co jest w ogóle totalnie pokręcone i sami widzimy, jak ludzie potrafią być naprawdę dziwni. Ale w tym wszystkim Paweł mówi: To świetnie, bardzo się cieszę, że w taki czy inny sposób, obłudnie czy szczerze, Chrystus jest głoszony.
Niemniej jednak dalej odnosi się do tego przekonania, które ma, że modlitwa Filipian przyniesie mu w końcu ratunek. I patrząc na ten ratunek, o którym Paweł mówi, on odnosi się w zasadzie do dwóch takich możliwych scenariuszy, które mogą się wydarzyć z perspektywy jego uwięzienia. Albo zostanie skazany i zginie, no albo będzie żył. I jeżeli będzie żył, to dalej będzie zakładał kolejne wspólnoty, on będzie wolny, będzie mógł dalej sobie działać. No i po raz kolejny dla nas to wyznanie, które Paweł opisuje List do Filipian 1,21-2521 Dla mnie bowiem życie [to] Chrystus, a śmierć to zysk. 22 Lecz jeśli życie w ciele jest dla mnie owocem mojej pracy, to nie wiem, co mam wybrać. 23 Jedno i drugie bowiem mnie naciska: chcę odejść i być z Chrystusem, bo [to] o wiele lepsze; 24 Lecz pozostać w ciele jest bardziej potrzebne ze względu na was. 25 A będąc tego pewien, wiem, że pozostanę i będę z wami wszystkimi dla waszego rozwoju i radości wiary; Uwspółcześniona Biblia Gdańska, jest naprawdę, naprawdę ciekawe, bo Paweł pisze tutaj: Bo dla mnie życie to Chrystus, a śmierć to zysk.
Jeśli już żyć w ciele, to dla owocnej pracy, co bym wolał? Nie wiem. Pociąga mnie jedno i drugie. Chciałbym stąd odejść i być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze. Jednak pozostać w ciele to dla was korzystniejsze.
Tak wiem, że pozostanę, będę przy was wszystkich, byście robili postępy i czerpali radość z wiary. Widzimy tutaj dylemat Pawła, który z jednej strony mówi: Mogłem zginąć i w sumie to mi to jest całkiem na rękę. Ja osobiście byłbym bardzo zadowolony z sytuacji, w której jestem skazany, jestem stracony i mogę w końcu doświadczyć pełni tego, co było źródłem mojej wiary. Ale z drugiej strony mówi: Rozumiem, że jeszcze mam tutaj rzeczy do porobienia, rozumiem, że dla was przyda się to, żebym jeszcze był dostępny, żebym jeszcze mógł może was odwiedzić, zachęcić, napisać jakiś list, więc najprawdopodobniej skończy się tak, że no zwyczajnie będę żył dalej po to, żeby móc wam służyć. Raczej nie są to dylematy, które my dzisiaj mamy, na zasadzie: czy wolałbym umrzeć, czy wolałbym żyć.
A tutaj Paweł, który też w tym liście pokaże tak wyraźnie, jakie on objawienie ma samej osoby Jezusa, pokazuje, że w zasadzie życie tutaj sprawia, że czuje pewien niedosyt, chciałbym czegoś więcej, ale wiem, że to więcej jest związane tylko z tym, że będę musiał opuścić to ludzkie ciało. W każdym razie całkiem ciekawe stwierdzenia ze strony Pawła, które dla nas mogą rzucić swego rodzaju wyzwanie na naszą wiarę, na to, jak głęboko my ją jesteśmy w stanie... Przeżyć i jak bardzo jesteśmy przywiązani do tego, co jest tutaj, a jak bardzo jesteśmy w stanie spojrzeć na nasze życie z perspektywy wieczności, do czego też zresztą w tym liście jeszcze się później odniesiemy. Zaraz po tym Paweł zachęca Filipian do tego, żeby żyli godnie, żeby żyli na miarę swojej wiary, żeby to w jaki sposób oni żyją było odzwierciedleniem tego, w co wierzą. I dalej, będąc jeszcze w pierwszym rozdziale, później przeskoczymy sobie gładziutko do rozdziału drugiego, od wersetu 27 pierwszego rozdziału czytamy: Tylko postępujcie jak ludzie wolni, w sposób godny dobrej nowiny o Chrystusie.
Tak abym niezależnie od tego, czy przyjdę i was zobaczę, czy jako nieobecny tylko was usłyszę, wiedział, że stoicie w jednym duchu, jednomyślnie, ramię w ramię, walczycie w wierze podanej w dobrej nowinie i w niczym nie dajecie się zastraszyć przeciwnikom. Taka postawa jest dla nich zapowiedzią zguby, dla was zaś zbawienia przez samego Boga. Macie bowiem przywilej, że ze względu na Chrystusa nie tylko w Niego wierzyć, lecz i dla Niego cierpieć, tocząc tę samą walkę, którą wcześniej u mnie widzieliście, a o której teraz słyszycie. Jeśli więc w Chrystusie jest jakaś zachęta, jakaś pociecha miłości, jakaś wspólnota ducha, jakaś serdeczność i miłosierdzie, pomnóżcie moją radość i bądźcie jednomyślni, związani tą samą miłością, w skupieniu na wspólnym celu złączeni jednym zdaniem. Myślcie nie o tym, jak się wybić kosztem innych lub zaspokoić własną próżność, ale raczej w pokorze uważajcie jedni drugich za ważniejszych od siebie.
Niech każdy dba nie tylko o to, co jego, lecz i o to, co cudze. I tutaj znowu po raz kolejny widzimy kilka razy, jak Paweł odnosi się do kwestii jedności, jednomyślności, tego, żeby jako wspólnota Filipianie byli spójni, żeby kierowała nimi ta sama myśl. Ale jednocześnie też zwraca uwagę na takie rzeczy, które dla nas nie są szczególnie wygodne, żeby o nich rozmawiać, gdzie mówi, że cierpienie ze względu na Chrystusa to jest przywilej. I tutaj on stawia to na równi z wiarą. Z jednej strony macie przywilej w Niego wierzyć, lecz i dla Niego cierpieć.
Też mi przywilej, powiedzielibyśmy dzisiaj. Niemniej jednak Paweł w cierpieniu potrafi dojrzeć możliwość tego, żeby jeszcze lepiej doświadczyć i poznać osobę samego Jezusa. I zresztą on tego jest świetnym namacalnym przykładem. Przysząc ten list z więzienia. Tutaj kawałek dalej, już po tym jak przeskoczyliśmy do rozdziału drugiego, też kolejne zdanie, które nie ma wyzwaniem pewnie dla każdego z nas, ale co by nie było, jest to zdanie, które naprawdę może zmienić nasze życie.
Kiedy poważnie podejdziemy do tego, co Paweł mówi w wersecie trzecim drugiego rozdziału, gdzie jest napisane: W pokorze uważajcie jedni drugich za ważniejszych od siebie. I dalej: Niech każdy dba nie tylko o to, co jego, lecz i o to, co cudze. Paweł nie robi tutaj za bardzo rozróżnienia na to: uważajcie za ważniejszych od siebie tych, którzy są, nie wiem, wyjątkowi, fajni i tak dalej. Dosłownie wszystkich, wszystkich, włącznie z tymi, którzy czasami nam zachodzą za skórę. I żeby to stwierdzenie i to wezwanie do życia na miarę wiary w pewien sposób podeprzeć, Paweł odnosi się już do osoby samego Jezusa, który jest najlepszym przykładem właśnie takiego życia.
I czytamy o tym w drugim rozdziale, List do Filipian 2,5-115 Niech będzie w was takie nastawienie umysłu, jakie też [było] w Chrystusie Jezusie; 6 Który, będąc w postaci Boga, nie uważał bycia równym Bogu za grabież; 7 Lecz ogołocił samego siebie, przyjmując postać sługi i stając się podobny do ludzi; 8 A z postawy uznany za człowieka, uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. 9 Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i darował mu imię, które jest ponad wszelkie imię; 10 Aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie, na ziemi i pod ziemią. 11 I [aby] wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca. Uwspółcześniona Biblia Gdańska, gdzie jest napisane: Bądźcie względem siebie tacy jak Chrystus Jezus. On, choć istniał w tej postaci co Bóg, nie dbał wyłącznie o to, aby być Mu równym. Przeciwnie, wyrzekł się siebie, przyjął rolę sługi i był jak inni ludzie. A gdy już stał się człowiekiem, uniżył się tak dalece, że był posłuszny nawet w obliczu śmierci i to śmierci na krzyżu. Dlatego Bóg szczególnie go wywyższył i obdarzył imieniem znaczącym więcej niż wszelkie inne, aby na imię Jezus zgięło się każde kolano w niebie i na ziemi, pod ziemią i aby każdy język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem na chwałę Boga Ojca.
I wychodząc od przykładu Jezusa jako tego, który właśnie miał wszystko, mógł zrobić wszystko, mógł żyć absolutnie jak chce, miał pełną władzę, ale zrezygnował ze wszystkiego, co miał, ze wszystkich przywilejów, jakie jemu przysługiwały, po to, żeby być sługą, żeby żyć dla dobra innych. Wiem, że dla nas to może być przykład, który jest bardzo odległy i znowu powiedzenie: Jacek, ale to był Jezus. Okej, to Paweł w takim razie, być może odnosząc się do też być może podobnego myślenia ze strony Filipian, którego mógł się spodziewać: Paweł, ale to jest Jezus. Wiesz, my jesteśmy tylko ludźmi. No to Paweł dalej w tym samym liście wrzuci nam kilka przykładów osób, które właśnie żyją tym przykładem, który dał nam Jezus.
I pierwszą taką osobą jest Tymoteusz. Gdzie w drugim rozdziale pod koniec Paweł odnosi się właśnie do niego i do jeszcze jednego zawodnika, o Tymoteuszu. Taka rzecz, która podsumowuje Tymoteusza jako przykład dla innych, jest werset 21, gdzie jest napisane: Wszyscy inni krzątają się wokół własnych spraw, nie spraw Chrystusa. Gdzie widzimy Tymoteusz jest tym, który właśnie dba o sprawy Chrystusa. On nie zajmuje się swoim interesem, on nie jest gościem, któremu zależy tylko na swoim.
Jemu zależy na to, żeby realizować misję, którą ma od swojego Pana. I dalej w tym samym drugim rozdziale mamy wspomnianego jeszcze Epafrodyta, który, czytamy, że zajęty dziełem Chrystusa był bliski śmierci. Naraził swe życie, aby usłużyć mi wtedy, gdy wy nie mogliście. I znowu kolejny gość, który wręcz swoje życie położył na szali po to, żeby móc żyć dla innych, po to, żeby w tej konkretnej sytuacji móc służyć Pawłowi. Kolejny taki już namacalny przykład, gościa, którego zresztą Filipianie bardzo dobrze znali, bo on był tym kurierem pomiędzy Pawłem a Filipianami.
I dalej Paweł odnosi się List do Filipian 3,4-144 Chociaż i ja mógłbym pokładać ufność w ciele. Jeśli ktoś inny uważa, że może pokładać ufność w ciele, bardziej ja: 5 Obrzezany ósmego dnia, z rodu Izraela, z pokolenia Beniamina, Hebrajczyk z Hebrajczyków, co do prawa – faryzeusz; 6 Co do gorliwości – prześladowca kościoła, co do sprawiedliwości opartej na prawie – nienaganny. 7 Lecz to, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę. 8 Owszem, wszystko uznaję za stratę dla znakomitości poznania Chrystusa Jezusa, mojego Pana, dla którego wszystko utraciłem i uznaję to za gnój, aby zyskać Chrystusa; 9 I znaleźć się w nim, nie mając własnej sprawiedliwości, tej, która jest z prawa, ale tę, która jest przez wiarę Chrystusa, [to jest] sprawiedliwość z Boga przez wiarę; 10 Żeby poznać jego i moc jego zmartwychwstania oraz [swój] udział w jego cierpieniach, upodabniając się do jego śmierci; 11 Abym jakimkolwiek sposobem dostąpił powstania z martwych. (dalej do wersetu 14)Uwspółcześniona Biblia Gdańska, gdzie ostrzegając Filipian przed ludźmi, którzy wcale niekoniecznie żyją z perspektywą czynienia dobra innym, Paweł stawia siebie za przykład i pokazuje, jaki on jest. Gdzie odnosząc się tutaj już konkretnie do ludzi, którzy, tak jak to mieliśmy zresztą opisane w liście do Galacjan, byli fanami obrzezania i tego, że trzeba teraz różne uczynki starotestamentowe wypełniać i szczycili się swoimi właśnie takimi, w cudzysłowie, duchowymi osiągnięciami, Paweł mówi: Ja na pewno mógłbym na nie liczyć, chodzi tutaj właśnie o korzyści związane z pochodzeniem lub osiągnięciami. Jeśli ktoś sądzi, że może to czynić, to tym bardziej ja: obrzezany ósmego dnia z rodu Izraela, z plemienia Beniamina, Hebrajczyk od pokoleń, w stosunku do prawa faryzeusz, w kwestii gorliwości prześladowca Chrystusa, co do sprawiedliwości, jeśli mierzyć ją normą prawa, człowiek bez zarzutu. A jednak cokolwiek mogło mi nieść jakąś korzyść, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę. Więcej, w świetle doniosłości poznania Jezusa Chrystusa, mojego Pana, nic się dla mnie nie liczy.
Dla Niego straciłem wszystko i wszystko uznaję za gnój, żeby tylko zyskać Chrystusa i odnaleźć się w Nim nie dzięki mojej sprawiedliwości mierzonej normą prawa, lecz tej, która pochodzi z zawierzenia Chrystusowi i ma swoje źródło w Bogu dzięki sprawiedliwości. Wości opartej na wierze. Chcę go bowiem poznać, doświadczyć mocy jego zmartwychwstania i mieć udział w jego cierpieniach, stając się podobny do niego w jego śmierci, aby tak czy inaczej dostąpić zmartwychwstania. Paweł tutaj opisuje nam to, że jeżeli jest ktokolwiek, kto mógłby w jakikolwiek sposób szczycić się swoją religijnością, swoimi religijnymi osiągnięciami, absolutnie on jest reprezentantem pierwszej ligi, tylko że tego nie robi. Dlatego, że z perspektywy tego, co uczynił dla niego Chrystus, to wszystko, co on wcześniej próbował robić dla Boga, uznaje za, tak jak tutaj jest napisane, gnój.
Być może nawet inne słowo można by było tutaj użyć, tak jak to niektórzy z... Tłumaczę, zwracają uwagę. Nie, nie, tak, zostańmy może przy słowie gnój, co samo w sobie dosyć wyraźnie nam pokazuje, że dla Pawła te wszystkie jego religijne osiągnięcia były nic niewarte z perspektywy tego, jakiego życia może doświadczyć własne, którą otrzymał od samego Chrystusa. I w tym wszystkim dalej Paweł pokazuje, w jaki sposób on teraz łapie właściwy kierunek w życiu, gdzie od wersetu 13 w trzecim rozdziale dalej jest napisane: Bracia, nie uważam się za kogoś, kto już uchwycił, czynię jedno: zapominam o tym, co za mną, i uparcie sięgam po to, co przede mną. Zdążam do celu, do nagrody, która łączy się z pochodzącym z góry Bożym powołaniem w Chrystusie Jezusie.
Ilu nas zatem jest doskonałych, wszyscy tak myślmy, a jeśli o czymś inaczej myślicie, i to wam Bóg objawi. I kawałeczek dalej Paweł już właśnie odnosi się do tego, że: Hej, bracia, bądźcie moimi naśladowcami. Wszyscy razem wzięci, bierzcie przykład z osób postępujących według wzoru, który widzicie w nas. Trzeba być osobą naprawdę bardzo pewną tego, kim się jest, żeby móc innym powiedzieć: Patrzcie na mnie, patrzcie na mnie jako na przykład. Bo Paweł wiedział, że on, czy też, jak tutaj się zresztą odnosi też do innych, którzy żyją w podobny sposób jak on, gdzie możemy chociażby przypomnieć sobie szybko Tymoteusza i Epafrodyta, są osobami, które są namacalnym przykładem tego, w jaki sposób mamy żyć.
Z jednej strony, tak jak to już kiedyś wspomniałem, łatwo jest powiedzieć: Hej, patrz na Jezusa. I ja nie mówię, że nie mamy patrzeć na Jezusa, co więcej, znajdziemy oczywiście fragmenty, które zachęcają nas do tego, żeby swój wzrok utkwić w Jezusie i żeby z Niego czerpać przykład, ale często potrzebujemy takich bardziej przyziemnych przykładów, do których łatwiej nam się jest odnieść. I Paweł tutaj mówi: Patrzcie na mnie, na Tymoteusza, na Epafrodyta. Patrzcie, w jaki sposób my żyjemy z chęcią służenia innym, nie patrząc na swój własny interes, i żyjcie w taki sam sposób. Bądźcie tymi, którzy nas naśladują.
Bądźcie tymi, którzy z nas biorą przykład. On nie boi się tego, żeby siebie postawić w miejscu przykładu dla innych. I teraz, z jednej strony możemy powiedzieć: No to fajnie, że Paweł był takim przykładem. Wyzwanie kolejne dla nas jest takie: w czym my możemy być przykładem dla innych? W jaki sposób nasza droga wiary może być przykładem i inspiracją dla kogoś innego, gdzie moglibyśmy powiedzieć: Spójrz na mnie, spójrz na mnie i zobacz, w jaki sposób żyję.
I żyj w ten sam sposób. Paweł się tego nie bał, bo wiedział, że naprawdę jego droga wiary jest bardzo świadoma i bardzo skupiona na osobie Jezusa. I kiedy my, biorąc przykład z Pawła, będziemy żyć w taki sam sposób, też potencjalnie możemy być ludźmi, którzy mogą kiedyś komuś powiedzieć: Hej, spójrz na mnie. Jeżeli naprawdę nie wiesz, w jaki sposób się ogarnąć w życiu, spójrz na mnie. I zobacz to, że życie wiarą, stawianie kolejnych kroków wiary jest możliwe dla każdego, bo każdy z nas pewną drogę przeszedł i zawsze w czymś dla kogoś możemy być przykładem, jeżeli wcześniej odrobimy oczywiście lekcje, których Bóg chce nas nauczyć.
I dalej już Paweł, kończąc powoli ten list, zwraca uwagę na to, żeby Filipianie żyli właśnie z perspektywy nieba, żeby żyli z perspektywą wieczności, gdzie w dwudziestym wersecie jest napisane: Tymczasem nasza ojczyzna jest w niebie. Stamtąd oczekujemy Zbawcy, Pana Jezusa Chrystusa. Nie skupiajcie się za bardzo na tym, co jest tutaj, bo to nie ziemia, nie nasze cielesne życie powinno być tym, co jest miarą naszego istnienia, ale nasza wieczna tożsamość, którą mamy w Chrystusie. Już pod koniec, w rozdziale czwartym, Paweł daje swego rodzaju receptę na to, jak właśnie żyć tą właściwą perspektywą, List do Filipian 4,4-74 Radujcie się zawsze w Panu; mówię ponownie, radujcie się. 5 Niech wasza skromność będzie znana wszystkim ludziom. Pan [jest] blisko. 6 Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim przez modlitwę i prośbę z dziękczynieniem niech wasze pragnienia będą znane Bogu. 7 A pokój Boży, który przewyższa wszelkie zrozumienie, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie. Uwspółcześniona Biblia Gdańska: Radujcie się w Panu zawsze. Powtarzam: radujcie się.
Bądźcie znani wszystkim ze swojej rzetelności. Pan jest blisko. Przestańcie martwić się o cokolwiek. Raczej w każdej sprawie, gdy się modlicie i prosicie, z wdzięcznością przedstawiajcie swoje potrzeby Bogu. A pokój Boży, którego nie ogarnie żaden umysł, będzie w Chrystusie Jezusie strzegł waszych serc oraz myśli.
W końcu, bracia, rozmyślajcie o tym, co prawdziwe, szlachetne, sprawiedliwe, czyste, miłe, godne polecenia. Może uchodzić za wzór i zasługuje na uznanie. Wprowadzajcie w życie to, czego się nauczyliście, co przyjęliście, o czym usłyszeliście i co widzieliście u mnie, a Bóg pokoju będzie z wami. Jedna z rzeczy, które w tym liście pojawiają się bardzo dużo, co może już zauważyliście, to jest słowo radość i wezwanie do radości. Tych, w tych krótkich czterech rozdziałach mamy aż szesnaście.
Paweł tak naprawdę w liście do Filipian zachęca do życia pełnego radości, do tego życia, które jest prawdziwie życiem z perspektywy wieczności, z perspektywy naszej ojczyzny. którą mamy w niebie. I pokazuje, że jeżeli żyjemy życiem, które swoje źródło czerpie właśnie z nieba, to będziemy przykładami chodzącej radości. Co z drugiej strony może nam też powiedzieć trochę o Kościele w Filippi, który być może był po prostu kościółeczek jakichś smutasów. Wiecie, oni tak głęboko przeżywali swoją duchowość, że czasami ciężko było zobaczyć uśmiech u kogokolwiek. Jednak nie chodzi tylko i wyłącznie o to, żeby się uśmiechać.
Paweł zachęca do tego, żeby żyć radością, żeby radość niejako była treścią naszego życia, żebyśmy w każdych okolicznościach potrafili doświadczać radości, kiedy będziemy na nie patrzeć z właściwej perspektywy. A kiedy jest trudno, na to też oczywiście jest rozwiązanie, gdzie Paweł mówi: Przestańcie martwić się o cokolwiek. Raczej w każdej sprawie, gdy się modlicie i prosicie, z wdzięcznością przedstawiajcie swoje potrzeby Bogu, a pokój Boży, którego nie ogarnie żaden umysł, będzie w Chrystusie Jezusie strzegł waszych myśli oraz serc. I już na sam koniec fragment, który jest prawdopodobnie jednym z najbardziej znanych fragmentów, jeśli chodzi o list do Filipian, gdzie Paweł, kończąc ten list, w wersecie trzynastym mówi: Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia, w Chrystusie. I w takiej formie ten werset jest często znany i on trochę przypomina mi piosenkę z czasów mojej młodości, którą być może co starsi słuchacze będą kojarzyć, która miała tytuł Mogę wszystko, takiego chłopięcego boysbandu, który to był popularny, kiedy byłem młodzieniaszkiem.
Nie o to jednak w tym chodzi, że hej, mogę wszystko, mogę wszystko, mogę robić cokolwiek, po prostu nie ma dla mnie ograniczeń. Jezus, daj mi możliwości, żeby osiągnąć wszystkie moje marzenia, pragnienia i tak dalej. Często w ten sposób patrzymy na ten fragment i z jednej strony może i być częściowo prawdą to, że w Chrystusie mamy możliwości do tego, żeby w pełni zrealizować potencjał, który Bóg ma dla nas i jednocześnie przez to zrealizować wiele marzeń, które w nas są złożone. Niemniej jednak tego, kiedy cofniemy się raptem dwa wersety, to Paweł nam bardzo wyraźnie nakreśla kontekst tego, co to znaczy, że może wszystko w Tym, który go umacnia. List do Filipian 4,11-1311 Nie mówię tego z powodu niedostatku, bo nauczyłem się poprzestawać na tym, co mam. 12 Umiem uniżać się, umiem też obfitować. Wszędzie i we wszystkim jestem wyćwiczony: [umiem] być syty i cierpieć głód, obfitować i znosić niedostatek. 13 Wszystko mogę w Chrystusie, który mnie umacnia. Uwspółcześniona Biblia Gdańska: Mówię to nie z powodu moich potrzeb, bo nauczyłem się cieszyć tym, co jest.
Wiem, co to skromność, znam i dostatek. Radzę sobie wszędzie, w każdej sytuacji. Poznałem sytość, nieobcy mi głód. Wiem, jak mieć dużo i umiem żyć w biedzie. Wiecie, wszystko mogę w tym, który mnie umacnia, w Chrystusie.
Paweł tutaj wyraźnie pokazuje nam bardzo ważną prawdę, która jest spuentowana właśnie tym wersetem, który często jest takim, wiecie, haha, mogę wszystko. Paweł pisze te słowa w kontekście sytuacji, jakich doświadczył w swoim życiu, gdzie czasami miał wszystko, co jest mu potrzebne, czasami wręcz doświadczał wyjątkowej obfitości, a czasami był głodny, biedny. I w kontekście tych właśnie rzeczy mówi: wszystko mogę w tym, który mnie umacnia. Bez względu na okoliczności mojego życia jestem w stanie żyć na miarę mojego powołania, bez względu na to, co dzieje się w moim życiu. Czy jest dobrze, czy wydawać by się mogło, że jest źle.
Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia. Mogę żyć na miarę możliwości, które daje mi mój Mistrz, bez względu na okoliczności. To jest to, co jest istotą naszego życia wiary. Nieważne jest to, jak wygląda nasze życie, jak wyglądają okoliczności naszego życia. Ważne jest to, że w Chrystusie mamy wszystko, co jest potrzebne nam do tego, żeby żyć na miarę tego, do czego Bóg nas stworzył.
Bez względu na to, czy czasami może się wydawać, że okoliczności naszego życia wydawać by się mogło zaprzeczają naszej wierze, to nie ma znaczenia. Wszystko, jesteśmy w stanie przetrwać i przez wszystko jesteśmy w stanie przejść w tym, który nas umacnia, w Chrystusie. Tak jak widzicie, z jednej strony mamy dosyć krótki list, ale materiału bardzo cennego jest w nim niesamowicie dużo, dlatego zachęcam nas też do tego, żebyśmy sami usiedli do tego listu, czytali go, zgłębiali i odkrywali, co jeszcze w nim możemy znaleźć, co będzie inspiracją dla naszego życia. A tymczasem, gdybyście mieli jakieś dodatkowe pytania, chcieli dowiedzieć się czegoś więcej, możecie wejść na stronę bibliawrok.pl bądź możecie też do mnie napisać na adres jacek@bibliawrok.pl. I do usłyszenia w kolejnym odcinku.