
Ten dzień w minutę
Nie masz teraz czasu na cały odcinek? Najważniejsza myśl w krótkim wideo.
Przeczytaj wstęp do księgi: Ewangelia św. Łukasza
W skrócie
Dzisiaj trudne słowa Jezusa, które jako ministrant słyszałem z lekkim przerażeniem: weź swój krzyż i idź za Mną. Opowiadam, czym według mnie jest krzyż w życiu ucznia Jezusa i dlaczego dziś widzę w tych słowach najbardziej uwalniające zdanie w Ewangelii. Do tego trzy osoby, które chcą iść za Jezusem, ale mają jeszcze coś do załatwienia.
Najważniejsze myśli
Podróż do Jerozolimy
W dziewiątym rozdziale Jezus rusza w swoją ostatnią drogę do Jerozolimy. Od tego miejsca Łukasz opowiada o podróży, która prowadzi prosto do krzyża.
Krzyż to umieranie dla siebie
W tamtych czasach krzyż służył do zadawania śmierci. Jezus mówi, że uczeń ma codziennie oddawać Bogu swoje plany i ambicje, a On zdecyduje, co z tego ma wrócić do życia.
Ostatnie słowo należy do Boga
Nie chodzi o to, żeby rezygnować ze wszystkiego, co jest dla nas ważne. Chodzi o to, żeby oddać Jezusowi decyzję, czy dana rzecz ma być częścią mojego życia, i zostawić Mu ostatnie słowo.
Nie oglądaj się za siebie
Trzech ludzi chce iść za Jezusem, ale każdy z nich ma jeszcze jakieś „najpierw”. Jezus odpowiada obrazem ręki na pługu: kto ogląda się za siebie, nie pójdzie dalej.
Z odcinka
Brać swój krzyż codziennie, codziennie podejmować decyzje, w ramach których Bóg będzie miał ostateczne zdanie na temat tego, w co będziemy się angażować, w co będziemy poświęcać swoją energię.
Te słowa, które tutaj Jezus kieruje do nas, są najbardziej uwalniającymi słowami, z których my możemy skorzystać.
Nie, to jest dla ludzi, którzy są zdecydowani na to, żeby obrać całkowicie nowy kierunek w swoim życiu. Dla takich jest Królestwo Boże.
Fragmenty, o których mowa w odcinku
- Ewangelia św. Łukasza 9,18-2218 I stało się tak, że kiedy modlił się na osobności, a byli z nim uczniowie, zapytał ich: Za kogo mnie ludzie uważają? 19 A oni odpowiedzieli: Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, a jeszcze inni [mówią], że zmartwychwstał któryś z dawnych proroków. 20 I powiedział do nich: A wy za kogo mnie uważacie? A Piotr odpowiedział: Za Chrystusa Bożego. 21 Ale on surowo [ich] napomniał i nakazał, aby nikomu tego nie mówili. 22 I powiedział: Syn Człowieczy musi wiele cierpieć i zostać odrzucony przez starszych, naczelnych kapłanów i uczonych w Piśmie, i być zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstać. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Piotr wyznaje, że Jezus jest Mesjaszem, a Jezus po raz pierwszy zapowiada swoją śmierć.
- Ewangelia św. Łukasza 9,23-2623 Mówił też do wszystkich: Jeśli ktoś chce pójść za mną, niech się wyprze samego siebie, niech bierze swój krzyż każdego dnia i idzie za mną. 24 Kto bowiem chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mojego powodu, ten je zachowa. 25 Bo cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, jeśli samego siebie zatraci lub szkodę poniesie? 26 Kto bowiem wstydzi się mnie i moich słów, tego Syn Człowieczy będzie się wstydził, gdy przyjdzie w chwale swojej, Ojca i świętych aniołów. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Jezus mówi: kto chce iść za Mną, niech wyrzeknie się siebie, weźmie swój krzyż codziennie i naśladuje Mnie. Co z tego, że zyskasz cały świat, jeśli siebie zgubisz?
- Ewangelia św. Łukasza 9,5151 A gdy wypełniły się dni, aby został wzięty w górę, [mocno] postanowił udać się do Jerozolimy. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Gdy zbliżają się dni Jego odejścia, Jezus postanawia udać się do Jerozolimy, i od tego zdania zaczyna się Jego ostatnia podróż.
- Ewangelia św. Łukasza 9,57-6257 Kiedy byli w drodze, ktoś powiedział do niego: Panie, pójdę za tobą, dokądkolwiek się udasz. 58 Jezus mu odpowiedział: Lisy mają nory, a ptaki niebieskie – gniazda, ale Syn Człowieczy nie ma gdzie położyć głowy. 59 Do innego zaś powiedział: Pójdź za mną! Ale on rzekł: Panie, pozwól mi najpierw odejść i pogrzebać mego ojca. 60 Lecz Jezus mu odpowiedział: Niech umarli grzebią swoich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże. 61 Jeszcze inny powiedział: Pójdę za tobą, Panie, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z tymi, którzy są w moim domu. 62 Jezus mu odpowiedział: Nikt, kto przykłada swoją rękę do pługa i ogląda się wstecz, nie nadaje się do królestwa Bożego. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Trzej ludzie chcą iść za Jezusem, ale każdy ma jakieś „najpierw”. Jezus pokazuje, że naśladowanie wymaga całkowitego zdecydowania.
Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.
Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat
- Ewangelia św. Mateusza 16,24-2624 Wtedy Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeśli ktoś chce pójść za mną, niech się wyprze samego siebie, weźmie swój krzyż i idzie za mną. 25 Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swoje życie z mojego powodu, znajdzie je. 26 Cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na swojej duszy poniósł szkodę? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Mateusz zapisuje te same słowa o wzięciu krzyża, które padają tuż po wyznaniu Piotra w Cezarei Filipowej.
- List do Galatów 2,2020 Z Chrystusem jestem ukrzyżowany: żyję, ale już nie ja, lecz żyje we mnie Chrystus. A to, że teraz żyję w ciele, żyję w wierze Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał za mnie samego siebie. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Paweł pisze, że został ukrzyżowany razem z Chrystusem, więc teraz już nie on żyje, tylko żyje w nim Chrystus.
- List do Filipian 3,13-1413 Bracia, ja o sobie nie myślę, że już pochwyciłem. Lecz jedno [czynię]: zapominając o tym, co za mną, a zdążając do tego, co przede mną; 14 Biegnę do mety, do nagrody powołania Bożego, które jest z góry w Chrystusie Jezusie. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Paweł mówi, że zapomina o tym, co za nim, i dąży do tego, co przed nim, czyli używa tego samego obrazu co ręka na pługu.
- List do Rzymian 12,1-21 Proszę więc was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali wasze ciała jako ofiarę żywą, świętą, przyjemną Bogu, [to jest] wasza rozumna służba. 2 A nie dostosowujcie się do tego świata, ale przemieńcie się przez odnowienie waszego umysłu, abyście [mogli] rozeznać, co jest dobrą, przyjemną i doskonałą wolą Boga. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Paweł wzywa, by oddać siebie Bogu jako ofiarę żywą i dać się przemieniać przez odnowę umysłu.
Do przemyślenia
- Co w moim życiu jest tak ważne, że trudno mi to oddać Jezusowi i pozwolić Mu zdecydować, co z tym zrobić?
- Jakie „najpierw” powtarzam, gdy czuję, że Jezus mnie woła?
Powiązane odcinki
wziąć swój krzyż naśladowanie Jezusa zaufanie Bogu oddanie siebie ręka na pługu Ewangelia Łukasza
Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.
Transkrypcja odcinka
Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.
Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 309 i czytamy Ewangelię Łukasza, rozdziały 8 i 9. Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej na temat tego podcastu, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl. W rozdziale 9 mamy miejsce, punkt zwrotny całej historii, którą relacjonuje nam Łukasz, ponieważ to w tym rozdziale, pod jego koniec, Jezus wyruszy w podróż do Jerozolimy. Wyruszy w podróż, która tak naprawdę będzie jego ostatnią podróżą tutaj na ziemi przed jego śmiercią.
I w okolicach też tego 9 rozdziału będzie kilka miejsc, w których Jezus skieruje do nas słowa, których prawdopodobnie niekoniecznie chcielibyśmy usłyszeć, które wcale niekoniecznie sprawią, że będziemy się czuli jakoś szczególnie podekscytowani tym, że o, ale fajnie, ale fantastycznie. Niemniej jednak, no szkoda byłoby nie zmierzyć się też ze słowami, które czasami mogą nam się wydawać być trochę trudne, niemniej jednak ostatecznie są w stanie przynieść ogromne szczęście, ogromną radość do naszego życia. I Ewangelia św. Łukasza 9,23-2623 Mówił też do wszystkich: Jeśli ktoś chce pójść za mną, niech się wyprze samego siebie, niech bierze swój krzyż każdego dnia i idzie za mną. 24 Kto bowiem chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mojego powodu, ten je zachowa. 25 Bo cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, jeśli samego siebie zatraci lub szkodę poniesie? 26 Kto bowiem wstydzi się mnie i moich słów, tego Syn Człowieczy będzie się wstydził, gdy przyjdzie w chwale swojej, Ojca i świętych aniołów. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska czytamy słowa, które, pamiętam, że dla mnie osobiście, kiedy jeszcze byłem jakimś młodym nastolatkiem pewnie, nie za bardzo byłem w stanie ogarnąć, o co tutaj Jezusowi może chodzić, gdzie powiedział on coś takiego: Jeśli ktoś chce iść za mną, niech się wyrzeknie samego siebie, bierze swój krzyż na siebie codziennie i naśladuje mnie. Każdy bowiem, kto chciałby ocalić swoją duszę, utraci ją. Każdy zaś, kto utraci swoją duszę dla mnie, ocali ją.
Bo cóż za korzyść odniósł człowiek, który zdobył cały świat, a siebie zgubił lub zatracił? Kto bowiem wstydzi się mnie i moich słów, tego i Syn Człowieczy będzie się wstydził, gdy przyjdzie w chwale swojej Ojca oraz świętych aniołów. Zazwyczaj, kiedy myślimy sobie o tym, czego Jezus nauczał, to raczej kojarzą nam się dosyć przyjemne i takie radosne, inspirujące kazania, przypowieści, które w jakiś sposób podnoszą nas na duchu i sprawiają, że jestem trochę lżej na serduchu. Ale kiedy czytamy słowa takie jak to, to robi się tak trochę gęsto, robi się tak delikatnie nieprzyjemnie. Mam takie wrażenie, że o co tutaj chodzi i czego ten Jezus ode mnie miałby chcieć.
I dokładnie ja tak sobie myślałem, kiedy, jak dzisiaj zresztą pamiętam te momenty, kiedy te słowa, akurat te i jeszcze kilka innych, ale te między innymi, były takimi, które które kojarzę, jak po prostu, wiecie, siedziałem gdzieś tam w nawie kościoła, będąc ministrantem, i po prostu mam przed oczami obraz tego, gdzie siedzę, na co patrzę i słyszę te słowa. I one dla mnie naprawdę były takie trochę mrożące krew w żyłach, bo tak sobie myślałem: Dobra, czego ten Jezus ode mnie tak naprawdę chce? Czy chce sprawić, żeby moje życie było przerąbane? Czy chce sprawić, żeby było ciężko? Czy o to chodzi w tym, żeby iść za Nim?
Niemniej jednak dzisiaj z perspektywy czasu, z perspektywy też jakiegoś doświadczenia powiedziałbym, że te słowa, które tutaj Jezus kieruje do nas, są najbardziej uwalniającymi słowami, z których my możemy skorzystać, z których możemy zrobić użytek w swoim życiu, przyjmując je i zwyczajnie, nie dyskutując z Jezusem, tylko ufając, ufać temu, że On wie, w jaki sposób nas prowadzić. Bo kiedy mówi: Jeżeli ktoś chce iść za Mną, niech się wyrzeknie samego siebie, bierze swój krzyż na siebie codziennie i naśladuje Mnie. Jest takie powiedzenie, które często funkcjonuje, że kiedy spotyka nas jakaś trudność, jakieś cierpienie, to szczególnie starsze osoby kojarzą, które rzucały takimi tekstami właśnie w stylu: A, taki jest mój krzyż. I ten krzyż często jest skojarzony czymś, co jest ciężkie, co jest trudne. I my często też trudności w ten sposób zwalamy na Pana Boga i mówimy, że: Ojejku, coś mi się tam przydarzyło, Bóg dał mi taki krzyż.
Z tym że Jezus nigdy, w żadnym miejscu, nawet nie zasugerował, że krzyż jakkolwiek jest związany z cierpieniem, które On na nas ześle. To, z czym krzyż jest związany, to z tym, do czego zresztą służył w tamtych czasach: do śmierci. I tak naprawdę chrześcijaństwo, które jest w stanie faktycznie być autentyczne, być przemieniające dla nas, to jest chrześcijaństwo, w którym krzyż powinien być w centrum. I ten krzyż, tak jak tutaj Jezus powiedział, powinien być brany przez nas codziennie. I niosąc ten krzyż, powinniśmy go naśladować.
Czym w takim razie jest noszenie krzyża? No mniej więcej tym, co wydarzyło się dla Jezusa, kiedy niósł swój krzyż. Jezus na tym krzyżu umarł. I tego samego tak naprawdę Bóg niejako oczekuje od nas, że my umrzemy dla samych siebie, dla swoich pomysłów, dla swoich ambicji, dla swojego czegokolwiek, wszystko, co jest nasze, co jest Jacka. Jeżeli powiem, że to jest dla mnie tak ważne, tak bardzo bym chciał, tak bardzo mi na tym zależy, to niekoniecznie musi znaczyć, że to automatycznie jest złe.
Bóg jednak oczekuje tego, żebym Zanim ja w ogóle wezmę się za jakikolwiek temat, który dla mnie będzie ważny, do którego się przywiążę, żebym pozwolił temu umrzeć, żebym oddał to w Jego ręce i żeby On był tym, który albo tak, albo nie, wzbudzi to do życia lub nie, będzie tym, który będzie decydował o tym, co w naszym życiu powinno się dziać, a co w żaden sposób nie będzie dla nas w żaden sposób życiodajne. To jest tak naprawdę istota krzyża w dużej mierze, jeśli chodzi o naszą drogę z Jezusem. Nie to, że musi być ciężko, nie to, że musi być przerąbane, choć to, że będzie trochę ciężko, to jest zdecydowanie związane z noszeniem krzyża, bo ciężko jest nam rezygnować z rzeczy, które dla nas są ważne. I teraz, tak jak wspomniałem przed chwilą, to niekoniecznie znaczy, że to, co dla nas jest ważne, automatycznie jest czymś, z czego musimy kompletnie rezygnować, bo choć w pewien sposób tak Jezus oczekuje od nas tego, że z tego zrezygnujemy, o tyle, że przekażemy te rzeczy Jemu i pozwolimy Jemu podjąć decyzję odnośnie tego, czy dana rzecz powinna być częścią naszego życia, czy nie. Jednocześnie decyzja Jezusa odnośnie naszego życia będzie najlepszą decyzją, jaką można podjąć, bo my często jesteśmy w stanie wpakować się w jakieś rzeczy, zaangażować swoją energię w coś, co zwyczajnie nie będzie w żaden sposób ani dla nas życiodajne, ani życiodajne dla ludzi, którzy nas otaczają.
Dlatego też Jezus chce, żeby wszystko, co w naszym życiu się dzieje, wszystkie nasze plany, ambicje, marzenia i tak dalej, przeszły taką, nazwijmy to sobie, próbę krzyża, żeby to, tak obrazowo mówiąc, na krzyżu te rzeczy mogły umrzeć po to, żeby Jezus mógł zdecydować, czy one powinny wrócić do życia, czy nie. I tak jak wspomniałem już dwa razy, może być tak, że coś, co dla nas jest ważne, okaże się, że faktycznie jest ważne również z Bożej perspektywy. Jednak naszym zadaniem jest to, żebyśmy pozwolili sobie zrezygnować ze wszystkiego po to, żeby to Jezus był osobą, która, prowadząc nas przez nasze życie, zdecyduje, czy dana rzecz w naszym życiu będzie korzystna, czy taka nie będzie. Więc chodzi z jednej strony, mówimy o czymś, co jest trudne z perspektywy czasu. Widzimy też, że to są tematy, które są i mogą być niesamowicie pozytywne, bo z jednej strony może być coś, co wydaje się nam być fajne, ale tak naprawdę w ostatecznym rozrachunku nie będzie. korzystne dla naszego życia, dla życia ludzi, którzy nas otaczają.
Z drugiej strony może być też tak, że czegoś się bardzo przywiązujemy i w momencie rezygnacji Bóg jest w stanie zadecydować, że hej, to jest ważne, to jest wartościowe, ja bym chciał to ożywić w twoim życiu. To tak naprawdę w pewnej mierze jest znaczenie krzyża w naszym chrześcijańskim życiu. To, czy my pozwolimy sobie samym i wszystkim tematom, które w naszym życiu są obecne, tak obrazowo umrzeć po to, żeby to Bóg był tym, który podejmie ostateczną decyzję odnośnie tego, czy te rzeczy powinny wrócić do życia, czy też nie. Bo co z tego, jeżeli my zaangażujemy się w rzeczy, które sprawią, że będziemy fantastyczni, kochani, lubiani, wszyscy będą o nas mówić, świat nas zapamięta na wieki, chociaż takich ludzi, takich wielkich tłumów niekoniecznie jest, jeżeli my jednocześnie w tych wszystkich rzeczach kompletnie się zgubimy. Bo jaka korzyść z tego, że zdobędziemy cały świat, a siebie zgubimy lub zatracimy?
To jest to, co Jezus kieruje do swoich uczniów zaraz po tym, kiedy Piotr złożył to wyznanie o Jezusie, Ewangelia św. Łukasza 9,18-2218 I stało się tak, że kiedy modlił się na osobności, a byli z nim uczniowie, zapytał ich: Za kogo mnie ludzie uważają? 19 A oni odpowiedzieli: Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, a jeszcze inni [mówią], że zmartwychwstał któryś z dawnych proroków. 20 I powiedział do nich: A wy za kogo mnie uważacie? A Piotr odpowiedział: Za Chrystusa Bożego. 21 Ale on surowo [ich] napomniał i nakazał, aby nikomu tego nie mówili. 22 I powiedział: Syn Człowieczy musi wiele cierpieć i zostać odrzucony przez starszych, naczelnych kapłanów i uczonych w Piśmie, i być zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstać. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska, którą być może pamiętacie z poprzednich odcinków, gdzie Jezus też zaraz po tym wyznaniu, że On jest Chrystusem, On jest tym, który miał przyjść, po raz pierwszy zapowiada swoją śmierć. I zaraz po tym właśnie mówi te słowa: To samo, co ja zrobię, powinno być tematem przewodnim waszego życia. Brać swój krzyż i iść za mną. Brać swój krzyż codziennie, codziennie podejmować decyzje, w ramach których Bóg będzie miał ostateczne zdanie na temat tego, w co będziemy się angażować, w co będziemy poświęcać swoją energię. Ale w tym rozdziale też mamy jeszcze jeden przykład słów, które no właśnie nie są koniecznie już jakieś takie najbardziej radosne, bo tak jak wspomniałem, pod koniec tego rozdziału Jezus wyrusza do Jerozolimy, gdzie Ewangelia św. Łukasza 9,5151 A gdy wypełniły się dni, aby został wzięty w górę, [mocno] postanowił udać się do Jerozolimy. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska: Gdy zbliżały się dni odejścia Jezusa do nieba, postanowił udać się do Jerozolimy.
I dalej czytam, w jaki sposób to wyglądało, tak że wysłał swoich uczniów, oni przychodzili do poszczególnych miast, które tam były po drodze, i mieli przygotowywać ludzi na to, że przyjdzie Jezus i będzie ogłaszał swoje królestwo. Więc tak generalnie ta podróż wyglądała, że tak chodzili od miasta do miasta. No i przechodząc przez takie miasta, byli ludzie, którzy ekscytowali się tym, że hej, Jezus jest fajny, chcę... Chcę za nim iść, chcę być jego uczniem, chcę, żeby on był moim rabinem, mistrzem. I Ewangelia św. Łukasza 9,57-6257 Kiedy byli w drodze, ktoś powiedział do niego: Panie, pójdę za tobą, dokądkolwiek się udasz. 58 Jezus mu odpowiedział: Lisy mają nory, a ptaki niebieskie – gniazda, ale Syn Człowieczy nie ma gdzie położyć głowy. 59 Do innego zaś powiedział: Pójdź za mną! Ale on rzekł: Panie, pozwól mi najpierw odejść i pogrzebać mego ojca. 60 Lecz Jezus mu odpowiedział: Niech umarli grzebią swoich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże. 61 Jeszcze inny powiedział: Pójdę za tobą, Panie, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z tymi, którzy są w moim domu. 62 Jezus mu odpowiedział: Nikt, kto przykłada swoją rękę do pługa i ogląda się wstecz, nie nadaje się do królestwa Bożego. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska: Gdy tak zdążali drogą, ktoś do niego powiedział: Będę ci towarzyszył, dokądkolwiek się udasz.
A Jezus mu odpowiedział: Lisy mają nory, a ptaki gniazda, ale Syn Człowieczy nie ma gdzie skłonić głowy. Potem wezwał drugiego: Chodź za mną. A on na to: Panie, pozwól mi najpierw odejść i pogrzebać mojego ojca. Wtedy Jezus powiedział: Grzebanie umarłych zostaw umarłym. Ty natomiast idź i rozgłaszaj Królestwo Boże.
Odezwał się jeszcze inny: Panie, pójdę za Tobą, najpierw jednak pozwól mi pożegnać się z moimi bliskimi. Temu Jezus powiedział: Ten, kto przyłożył rękę do pługa, a ogląda się za siebie, nie nadaje się do Królestwa Bożego. Dosyć surowe słowa, dosyć ciężkie do ludzi, którzy w jakiś sposób są zainteresowani Jezusem. Wiecie, tak jak czasami my: czym się interesują? Panie Boże, Panie Jezu, chciałbym za Tobą iść, chciałbym, żebyś Ty był Panem mojego życia, chciałbym, żebyś nadał kierunek mojemu życiu.
Ale jednocześnie mamy dużo takich: Ale wiesz co, tylko pozwól mi załatwić pewne rzeczy, pozwól mi zrobić to, pozwól mi się wyszaleć, pozwól mi cokolwiek. I tutaj mamy przykłady takich ludzi, którzy właśnie z jednej strony mamy gościa, który, wiecie, z ogromnym entuzjazmem mówi: Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz. A Jezus mówi: No ale w ogóle, wiesz, to nie będzie to, czego się spodziewasz, bo jakkolwiek mogłoby ci się to wydawać być ekscytujące, to zwyczajnie będzie to ciężkie. Czasami jest tak, że nie mam w ogóle gdzie skłonić głowy. Innego Jezus woła i mówi: Chodź za mną.
A ten: No okej, dobra, mogę, ale słuchaj, tutaj jest sprawa jeszcze do załatwienia, pozwól mi pogrzebać swojego ojca. I znowu, okej, możemy porozmawiać na temat tego, co oznaczało to pogrzebanie ojca, czy ten ojciec jeszcze żył i ten gość chciał po prostu czekać do śmierci ojca, wtedy przejąć dziedzictwo i za Jezusem. Co najprawdopodobniej właśnie to oznaczało, że to nie było tak, że chłop umarł i Jezus nie pozwala mu iść na pogrzeb, tylko zwyczajnie to mogło oznaczać to, że gość chciał czekać do śmierci swojego ojca, przejąć kasę, tatę pogrzebać, no i wtedy, dobra, wtedy mogę iść za Jezusem. Jak już będę już ustawiony, wszystko będzie ogarnięte, wtedy mogę iść za Jezusem. A Jezus mówi: Nie, nie, nie, to nie tak.
Mam dla ciebie misję tu i teraz. Kolejny: Panie, pójdę za Tobą, tylko pożegnam się z moimi bliskimi. Jezus mówi: Kto przyłoży rękę do pługa, a ogląda się za siebie, nie nadaje się do Królestwa Bożego. To jest w ogóle też takie, wiecie, wyobrażalibyśmy sobie, że hej, każdy się nadaje. Panie Jezu, czy to nie jest dla każdego?
No nie. Jezus mówi: no nie, to nie jest dla tych, którzy chcą żyć przeszłością, chcą patrzeć za siebie, chcą wspominać sobie, jak to kiedyś było fajnie, wspaniale i tak dalej. Nie, to jest dla ludzi, którzy są zdecydowani na to, żeby obrać całkowicie nowy kierunek w swoim życiu. Dla takich jest Królestwo Boże. Tacy będą mogli żyć na miarę tego, do czego Bóg ich przygotował, kiedy zrezygnujemy z samych siebie, przestaniemy oglądać się za siebie i będziemy szli przez swoje życie z wzrokiem utkwionym w Jezusa, który chce nadawać kierunek naszemu życiu.
Tyle z mojej strony na dzisiaj. Gdybyście mieli jakieś dodatkowe pytania, możecie wejść na stronę bibliawrok.pl bądź możecie też do mnie napisać na adres jacek@bibliawrok.pl. Możecie również zostawić pięć gwiazdek na Spotify, możecie też napisać recenzję na Apple Podcast i okazuje się, że kiedykolwiek pojawia się nowa recenzja, to nagle więcej osób zaczyna słuchać, więc jeżeli chcielibyście komuś pomóc w tym, żeby ten podcast do nich dotarł, to zachęcam was do tego, żebyście skorzystali z opcji na Spotify, na Apple Podcast. Nie będzie was to kosztowało jakoś szczególnie dużo, z pewnością mniej czasu niż słuchanie tego podcastu, a wiecie, możemy komuś pomóc, więc czemu mielibyśmy tego nie zrobić w tak prosty sposób. Ale jak do mnie też napiszecie przy okazji maila na jacek@bibliawrok.pl z wrażeniami, będę niezmiernie wdzięczny.
Wszystkie maile czytam, na wszystkie maile odpisuję, więc czekam na ruch z waszej strony i słyszymy się już jutro w kolejnym odcinku.