Wszystkie odcinki

Dzień 26 Księga Wyjścia 25-27

Co to znaczy, że Bóg jest święty

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Przeczytaj tekst: Wj 25 Wj 26 Wj 27

Dzień 26 z 365 · Otwórz w Spotify

Ten dzień w minutę

Nie masz teraz czasu na cały odcinek? Najważniejsza myśl w krótkim wideo.

Przeczytaj wstęp do księgi: Księga Wyjścia

W skrócie

Czytamy Księgę Wyjścia 25-27, czyli opis przybytku, i wyjaśniam, co naprawdę znaczy, że Bóg jest święty, i dlaczego do Niego nie da się zbliżyć ot tak. Potem pokazuję najważniejszą myśl tego odcinka: ten święty Bóg mimo wszystko chce mieszkać z ludźmi.

Najważniejsze myśli

  1. Namiot dla Boga

    Bóg daje Mojżeszowi bardzo szczegółowe instrukcje, jak zbudować przybytek. To ma być miejsce, w którym Izraelici mogą się z Nim spotykać i z Nim rozmawiać.

  2. Święty to inny

    Święty nie znaczy po prostu doskonały moralnie, tylko unikalny i oddzielony od wszystkiego innego. Do kogoś tak czystego nie da się zbliżyć ot tak, bez przygotowania.

  3. Oddzielenie z naszego wyboru

    To nie Bóg chciał się od nas oddzielić. W ogrodzie Eden człowiek wybrał własną drogę i od tej chwili nie może zbliżyć się do Boga bez konsekwencji.

  4. Chcę z wami mieszkać

    Mimo to Bóg mówi: chcę być blisko was i chcę z wami mieszkać. Przybytek jest tymczasowym sposobem, dzięki któremu człowiek może się do Niego zbliżyć.

Z odcinka

To, że Bóg jest święty, znaczy, że Bóg jest całkowicie unikalny i odseparowany od wszystkiego innego.

Chcę z wami mieszkać. Chcę być blisko was.

Każdy z nas może żyć życiem świętym, zaczynając od tego, że podejmujemy decyzję, że chcemy oddzielić się od tego, co nas otacza, nie w taki sposób, żebyśmy kompletnie przestali być częścią świata, w którym funkcjonujemy.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • Bóg każe zbudować przybytek, żeby mógł zamieszkać pośród swojego ludu, i sam pokazuje Mojżeszowi jego wzór.
  • Mojżesz spotyka Boga w płonącym krzewie, a Bóg mówi mu, żeby zdjął sandały, bo ziemia, na której stoi, jest święta.
  • Jan pisze, że Bóg jest światłem i nie ma w Nim żadnej ciemności, a jeśli żyjemy w świetle, krew Jezusa oczyszcza nas z grzechu.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami, czyli w Jezusie Bóg ostatecznie zamieszkał razem z ludźmi.
  • Piotr wzywa wierzących, żeby byli święci, bo Bóg jest święty, a świętość zaczyna się od oddzielenia dla Boga.
  • Na końcu Biblii Bóg mówi, że Jego przybytek jest wśród ludzi, i to jest dopełnienie tego, co zaczyna się w Księdze Wyjścia.

Do przemyślenia

  • Czy traktuję Boga z szacunkiem należnym Temu, który jest święty?
  • Co oznacza dla mnie życie oddzielone dla Boga w codziennych decyzjach?

Powiązane odcinki

świętość Boga przybytek namiot spotkania Księga Wyjścia bliskość Boga grzech

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj jest dwudziesty szósty dzień i czytamy Księgę Wyjścia, rozdziały od dwudziestego piątego do dwudziestego siódmego. I w tych rozdziałach odnośnie tego, w jaki sposób ma zbudować tak zwany przybytek, który tak naprawdę jest namiotem, w którym Bóg zdecydował, że chce zamieszkać, że to będzie miejsce, w którym Izraelici za pośrednictwem odpowiednich osób będą mogli się z Nim kontaktować. I kiedy czytamy ten opis, to możemy sobie myśleć, że w ogóle po pierwsze, jak to wszystko wyglądało. Sprawdźcie na grupie, kiedy wejdziecie na stronę bibliawrok.pl, na grupie na Facebooku wrzucaliśmy animację tego, jak to mogło wyglądać, więc to samo w sobie będzie już dla nas dosyć ważne, bo będziemy mogli sobie wyobrazić: Aha, dobra, to było coś takiego.

No ale z jednej strony zobaczymy, że okej, ten namiot wyglądał w taki sposób i co to ma wspólnego ze mną, z moim życiem, czego to może mnie nauczyć o Bogu. I tutaj bardzo, ale to bardzo ważna rzecz, która teraz zaczyna nam się jeszcze bardziej krystalizować, to to, jak Bóg widzi siebie w stosunku do swojego narodu i w stosunku do całego świata. I przez cały plan tego, w jaki sposób ten przybytek jest skonstruowany, jak tak naprawdę jego opis od samego środka rozchodzi się poprzez kolejne przestrzenie tego namiotu i to tak naprawdę od zewnątrz później można się w ogóle zbliżać do Boga. Widzimy, że do Boga nie można się zbliżyć ot tak. I to jest coś, co dla nas może się wydawać: No ale jak to, jak to nie można?

Nie można dlatego, że właśnie w tym, jak jest pokazany namiot, w którym Mojżesz później będzie spotykał się z Bogiem, widzimy, że Bóg postrzega siebie jako istotę świętą. I słowo święty może dla nas dzisiaj znaczyć masę różnych rzeczy i najczęściej możemy mieć wyobrażenia z ludźmi, którzy osiągnęli swego rodzaju perfekcję w życiu i dzięki temu zasłużyli sobie na to, żeby otrzymać taki właśnie tytuł. I choć perfekcja w życiu może być jakimś objawem świętości, nasze dążenie do doskonałości, swego rodzaju doskonałość, która jest tym ostatecznym standardem, choć nigdy nie będzie pełna, to może trochę. Wiązać się ze świętością? To ostatecznie nie o to tak naprawdę w świętości przede wszystkim chodzi.

To, że Bóg jest święty, znaczy, że Bóg jest całkowicie unikalny i odseparowany od wszystkiego innego. Bóg jest istotą samą w sobie, kompletnie poza jakąkolwiek ligą, z jednej strony naszego zrozumienia, ale z drugiej strony czystości, do której aż trudno od tak się zbliżyć. Bo kiedy się do niej zbliżymy, to może się wiązać z dosyć tragicznymi konsekwencjami. I to jest coś, czego uczymy się w tych rozdziałach, że Bóg chce pokazać: Jestem święty, jestem absolutnie oddzielony od człowieka. Nie dlatego, że ja chciałem się oddzielić, tylko dlatego, że jeszcze w ogrodzie człowiek podjął decyzję, że pójdzie swoją drogą.

Człowiek zgrzeszył i został oddzielony od Boga. Przez to nie może do Boga zbliżyć się ot tak. I kiedy przypomnimy sobie chociażby scenę, kiedy , który objawia mu się w formie płonącego krzewu, no to wyobraźcie sobie Mojżesza, który chciałby Bogu w takiej formie objawiającemu się przybić piątkę. No, co najmniej by to kosztowało go rękę. To, że Bóg jest święty, znaczy, że nie możemy Go traktować ot tak.

Nie możemy Go traktować z lekceważeniem, nie możemy do Niego zbliżyć się, bo nam się tak podoba. Ale w tym wszystkim, co Bóg pokazuje w opisie namiotu, w tym, w jaki sposób on jest skonstruowany, widzimy jedną, górującą nad wszystkim myśl. I to jest to, że ten Bóg, który jest, że tak powiem, nie z tego świata, że ten Bóg, który jest całkowicie oddzielony od ludzkości, nie z jego wyboru, ale z wyboru ludzkości, jest oddzielony, jeśli chodzi o kwestię przestrzeni, bo tak naprawdę miejscem... Bożego mieszkania, powiedzmy sobie, jest niebo. Ludzie mieszkają na ziemi, którą tę ziemię zanieczyszczyli.

Bóg jest całkowicie odseparowany, jeśli chodzi o kwestię Jego natury, Jego charakteru. Jest absolutnie czysty. Jest osobą, która jest tak czysta, że nie można do niej ot tak się zbliżyć. Tak samo jak chociażby spojrzelibyśmy na słońce. Ono wnosi tyle dobrego do naszego życia, ale nie możemy się do niego zbliżyć ot tak.

I niekoniecznie dlatego, że jest daleko, co jest jedną kwestią, ale nawet gdybyśmy mogli pokonać kwestię dystansu, to ta moc, która z tego bije, jest zwyczajnie śmiercionośna dla nas. I pomimo tego, że Bóg jest właśnie taką istotą, to jedna ważna rzecz, którą nam pokazuje, jest to: Chcę z wami mieszkać. Chcę być blisko was. Chcę wam wskazać na sposób, tutaj akurat mówimy o sposobie tymczasowym, w którym będę mógł z wami przebywać, w którym będę mógł się do was zbliżyć, a wy będziecie mogli zbliżyć się do mnie. To jest coś, czego uczymy się poprzez opis przybytku.

I wiem, że może on wciąż wydawać się dla nas ciężki do wyobrażenia, może się dla nas wydawać w różnym aspekcie niezrozumiały, no bo tak naprawdę każdy element tego, co tam się pojawia, ma ogromne znaczenie i moglibyśmy poświęcić sobie osobne odcinki na każdą jedną rzecz, która w tym przybytku się pojawia. Ale to, co jest taką główną myślą spinającą ten cały opis, to jest to: Jestem świętym Bogiem, jestem całkowicie oddzielony od was. Nie możecie ot tak do mnie się zbliżyć, ale ja chcę to zmienić. Chcę dać wam pewien sposób na to, żebyście już teraz mogli zbliżyć się do mnie, żebym ja mógł zbliżyć się do was, ale ten sposób ostatecznie jest tylko tymczasowy. I to wszystko wiąże się z tym, że Bóg jest święty.

Jeden fragment, którym chciałbym się jeszcze dzisiaj z wami podzielić, to jest , gdzie czytamy, że nowina, którą usłyszeliśmy od Niego i którą wam przekazujemy, brzmi tak: Bóg jest światłem. I nie ma w nim żadnej ciemności. Gdybyśmy powiedzieli, że łączy nas z Nim jakaś więź, a jednocześnie żylibyśmy w ciemności, byłoby to kłamstwo. Nie postępowalibyśmy zgodnie z prawdą. Jeśli jednak żyjemy w świetle, tak jak On sam jest w świetle, to łączy nas wzajemna więź, a krew Jezusa, Jego Syna, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu.

To jest coś, co później jeszcze bardziej zredefiniuje nam kwestię świętości. Bo mówiąc o tym, że Bóg jest święty, Bóg jest oddzielony, ten sam Bóg będzie nas zapraszał dokładnie do tego samego. Będzie nas zapraszał do tego, żebyśmy w pewien sposób stali się częścią Jego świętości. I w naszym życiu oczywiście idealnie by było, gdyby przejawiało się to w naszej doskonałości moralnej, w naszej doskonałości funkcjonowania, w tym jak... Okazujemy miłość innym ludziom.

To wszystko jest fantastyczne, ale miejsce, w którym zaczynamy, to jest nasza decyzja o oddzieleniu się po to, żeby żyć dla Boga. Oddzieleniu się niekoniecznie w takiej formie, jaką często możemy sobie wyobrazić z perspektywy osób duchownych, z perspektywy osób, które wybrały, którym Bóg dał bardzo unikalną ścieżkę realizacji swojego powołania. Każdy z nas może żyć życiem świętym, zaczynając od tego, że podejmujemy decyzję, że chcemy oddzielić się od tego, co nas otacza, nie w taki sposób, żebyśmy kompletnie przestali być częścią świata, w którym funkcjonujemy, ale żebyśmy naszymi decyzjami, naszymi motywacjami pokazywali, że żyjemy kompletnie innym zestawem wartości, że żyjemy innym zestawem motywacji, które ostatecznie sprawiają, że w naszym życiu tak wyraźnie widać Bożą miłość, która jest motorem napędowym naszego życia, naszej codzienności. I kiedy później będziemy czytać pisma Nowego Testamentu, to okaże się, że tam osoby, które podjęły decyzję, żeby iść za Jezusem, były z automatu w zasadzie nazywane świętymi. Będą listy, które będą adresowane do świętych w takim mieście, w takim mieście, w takim mieście, w różnych miejscach.

Czy to znaczy, że oni wszyscy byli doskonali? No jak tam dojdziemy, to dopiero zobaczycie, jakie tam jaja będą. Ale nie zmienia to tego, że o ich świętości w pierwszej kolejności decydowało to, że podjęli decyzję o życiu w sposób oddzielony dla pewnego wyższego celu, o życiu oddzielonym dla osoby, która jest źródłem ich życia, która temu życiu nadaje prawdziwą wartość i tą osobą jest osoba Jezusa. Wielkie dzięki za dzisiaj. Mam nadzieję, że ten odcinek był dla was pomocny.

Jeżeli macie jakiekolwiek pytania, zapraszamy na grupę Bibliawrok.pl. Tam możecie dowiedzieć się więcej, możecie zadać pytania, możemy podyskutować, a tymczasem do usłyszenia już w kolejnym odcinku.