Wszystkie odcinki

Dzień 194 Psalmy 80-85

Duchowa rzeczywistość

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Przeczytaj tekst: Ps 80 Ps 81 Ps 82 Ps 83 Ps 84 Ps 85

Dzień 194 z 365 · Otwórz w Spotify

Ten dzień w minutę

Nie masz teraz czasu na cały odcinek? Najważniejsza myśl w krótkim wideo.

Przeczytaj wstęp do księgi: Księga Psalmów

W skrócie

Dzisiaj trochę bardziej geekowy odcinek. Jezus w Ewangelii Jana cytuje Psalm 82 i mówi „Jesteście bogami”, ale większość tłumaczeń wcale nie wyjaśnia, o co chodzi. Sprawdzam kontekst, zaglądam do Księgi Królewskiej i pokazuję, że Biblia opisuje nie tylko świat, który widzimy.

Najważniejsze myśli

  1. Za co skazano Jezusa

    Jezus został ukrzyżowany nie za to, co robił, ale za to, kim twierdził, że jest. W J 10 słuchacze chcą Go ukamienować, bo powiedział: Ja i Ojciec jesteśmy jedno.

  2. Nie chodzi o to, że wszyscy jesteśmy bogami

    Ten fragment często czyta się jako zachętę, że każdy z nas jest bogiem. Kontekst Psalmu 82 mówi o czymś innym: o Bożym zgromadzeniu istot duchowych, które Bóg sądzi.

  3. Boże zgromadzenie

    Podobny obraz mamy w 1 Księdze Królewskiej: Bóg zasiada na tronie, wokół Niego stoją istoty duchowe i jedna z nich proponuje plan. Bóg zaprasza je do współpracy, tak jak zaprasza ludzi.

  4. Biblia opisuje też to, czego nie widać

    To, co dzieje się w świecie fizycznym, ma często swój początek w świecie duchowym. Dlatego nie wolno spłycać Biblii tylko do tego, co widzimy.

Z odcinka

Jezus nie został ukrzyżowany za to, co robił, ale za to, kim twierdził, że jest.

My nie możemy udawać, że Biblia opisuje tylko świat fizyczny.

To, co dzieje się w świecie fizycznym, ma swój początek w świecie duchowym.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • Jezus mówi, że On i Ojciec są jedno. Słuchacze chcą Go ukamienować, a On odpowiada, że w ich Piśmie jest napisane: Jesteście bogami.
  • Bóg staje w zgromadzeniu Bożym i sądzi istoty, które nie wymierzały sprawiedliwości biednym. Do nich skierowane są słowa: Jesteście bogami.
  • Prorok Michajasz opowiada, jak widział Pana na tronie, a wokół niego zastęp nieba. Jedna z istot proponuje, jak zwieść Achaba, a Bóg się zgadza.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • Synowie Boży stawiają się przed Panem i toczy się rozmowa o Hiobie. To kolejne miejsce, gdzie widać Boże zgromadzenie, o którym mówię w odcinku.
  • Paweł przypomina, że nasza walka nie toczy się tylko z ludźmi, ale też z duchowymi mocami. Biblia jasno pokazuje, że rzeczywistość duchowa istnieje.
  • Jezus mówi, że kto Jego widzi, widzi Ojca. Przyszedł w ludzkim ciele, żeby objawić nam, jaki jest Bóg.

Do przemyślenia

  • Czy czytając Biblię, biorę pod uwagę także rzeczywistość duchową, czy patrzę tylko na to, co fizyczne?
  • W czym Bóg zaprasza mnie dziś do współpracy ze sobą?

Powiązane odcinki

Psalm 82 Jezus jest Bogiem świat duchowy Boże zgromadzenie Ewangelia Jana kontekst w Biblii

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 194 i czytamy Księgę Psalmów, rozdziały od 80 do 85. Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej na temat tego podcastu, wejdź na stronę bibliawrok.pl. Dzisiaj miałem lekką zagwozdkę odnośnie tego, do którego psalmu mielibyśmy się odnieść i miałem swojego faworyta od samego początku i trochę się wahałem, czy rzeczywiście wbijać się w temat, który będzie, sądzę, że dla wielu z nas nowy, niemniej jednak przekonało mnie do tego psalmu, który na dzisiaj mamy wybrany to, że jest on bezpośrednio powiązany z jedną historią z Ewangelii, gdzie Jezus sam ów psalm cytuje. I chciałbym, żebyśmy zaczęli sobie wyjątkowo właśnie od historii z Ewangelii Jana, w której Jezus zacytuje jeden z psalmów, który mamy dzisiaj w naszym zestawie, i zobaczymy, dlaczego to, co Jezus tutaj mówi, w zasadzie rzadko kiedy jest dobrze tłumaczone.

W sensie nie żebym tam miał poczucie, że jestem jakimś geniuszem, bo jak się domyślacie i widzicie, też często po prostu powtarzam to, co uda mi się gdzieś tam znaleźć u innych mądrzejszych od siebie i zwyczajnie jest dla mnie przekonujące. Tak samo w tej sytuacji temat ze swojej strony gdzieś tam zbadałem, poświęciłem tak naprawdę sporo czasu na ten odcinek, żeby go dobrze poukładać. No i ten fragment z Ewangelii Jana, trochę to jest śmieszna historia, bo ja nie wiem, czy słyszałem jakoś w życiu dużo tłumaczeń, które jakkolwiek trzymałyby się kupy w kontekście tego, co dzisiaj sobie omówimy. Więc lecimy. .

Przeczytam trochę dłuższy fragment, żebyśmy złapali cały kontekst, bo kontekst tutaj jest absolutnie kluczowy, żeby zakumać, o co chodzi. Bez kontekstu będziemy w polu i nie będziemy mogli załapać, co Jezus próbował nam przekazać. Obchodzono wówczas w Jerozolimie rocznicę poświęcenia świątyni, była zima i Jezus przechadzał się po świątyni, po portyku Salomona. Wtedy obstąpili go Żydzi i zapytali: Jak długo będziesz nas trzymał w niepewności? Jeśli ty jesteś Chrystusem, powiedz nam wyraźnie.

Jezus na to: Powiedziałem wam, lecz nie wierzycie. Świadczą o mnie dzieła, których dokonuję w imieniu mojego Ojca. Wy jednak nie wierzycie, gdyż nie jesteście z moich owiec. Moje owce słuchają mojego głosu, ja je znam, a one idą za mną. Ja też daję im życie wieczne.

Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Mój Ojciec, który mi je dał, przewyższa wszystkich i nikt nie zdoła ich wydrzeć z ręki mojego Ojca. Ja i Ojciec jesteśmy jedno. Żydzi znów chwycili kamienie, aby go ukamienować. Wtedy Jezus zapytał ich: Pokazałem wam wiele dobrych dzieł pochodzących od mojego Ojca.

Za które z tych dzieł chcecie mnie ukamienować? Żydzi odpowiedzieli: Nie chcemy cię ukamienować za dobre dzieło, ale za obrazę Boga oraz za to, że ty, chociaż jesteś człowiekiem, czynisz siebie Bogiem. Jezus na to: Czy w waszym prawie nie zostało napisane, ja powiedziałem: Jesteście bogami? Jeśli autor nazwał bogami tych, do których skierowano słowo Boże, a Pismo jest nienaruszalne, to dlaczego wy tego, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, oskarżacie o bluźnierstwo z powodu słów: Jestem Synem Bożym? Jeśli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, nie wierzcie mi.

Jeśli jednak dokonuję, to choćbyście mnie nie wierzyli, wierzcie tym dziełom, abyście poznali i rozumieli, że we mnie jest Ojciec, a ja w Ojcu. Po raz kolejny więc starali się go schwytać, ale wymknął im się z rąk. Ważna rzecz, która dzieje się w zasadzie przez całą Ewangelię Jana, która jest takim bardzo powtarzalnym wątkiem, to jest pokazanie tak naprawdę boskości Jezusa. Bo to, że Jezus miał tak ogromne grono przeciwników w postaci różnych religijnych ludzi, było związane bezpośrednio z jego twierdzeniem, że hej, ja jestem Synem Bożym. I jednocześnie, mówiąc to, w różnych miejscach stawiał się na równi z samym Bogiem.

Jezus nie został ukrzyżowany za to, co robił, ale za to, kim twierdził, że jest, co w ogóle jest totalnie niedorzeczne, żeby kogokolwiek za coś takiego ukrzyżować, ale to jest kompletnie inna historia. Niemniej jednak musimy pamiętać o tym, że w oczach liderów religijnych tamtych czasów największym przewinieniem Jezusa było to, że twierdził, że jest Bogiem. To było coś, z czym absolutnie nie mogli się pogodzić i musimy o tym pamiętać w kontekście tej historii, która ma tutaj miejsce. No bo tak, z jednej strony mamy gości, którzy przy okazji twierdzenia Jezusa, że ja i Ojciec jesteśmy jedno, chcą go ukamienować. Nie pierwszy, nie ostatni raz zdarzały się historie, gdzie zwyczajnie przy okazji różnych rzeczy, które Jezus mówił, chwytano za kamienie.

Po to, żeby z Jezusem się rozprawić, by dokonać samosądu, bo jak to może być, żeby człowiek mówił, że jest Bogiem. No i teraz Jezus używa argumentu w tej konkretnej sytuacji, którą dzisiaj mamy, z Psalmu właśnie 82. I teraz to, co Jezus mówi, to jest werset 34, 35, gdzie czytamy: Jezus na to: Czy w waszym piśmie nie zostało napisane: Ja powiedziałem: Jesteście bogami? Jeśli autor nazwał bogami tych, do których skierowano słowo Boże, a Pismo jest nienaruszalne, to dlaczego wy tego, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, oskarżacie o bluźnierstwo z powodu słów: Jestem Synem Bożym? To jak zazwyczaj wygląda czytanie tego fragmentu, jakakolwiek rozmowa, to jest taka: no Jezus im powiedział, że wszyscy jesteśmy bogami.

Wiecie, ja jestem Bogiem, wy jesteście bogami, kumbaya, chłopaki, złapmy się za ręce, zatańczmy, jest mistrzowsko, wszyscy jesteśmy bogami. Tylko to w ogóle nie trzyma się kupy. A bardzo często to jest to, jak na ten fragment się patrzy, co z jednej strony w kontekście całej sytuacji kompletnie nie ma sensu, z drugiej strony prowadzi nas na naprawdę śliski grunt jakichś różnych wschodnich, new age'owych klimatów, w ramach których, wiecie, wszyscy jesteśmy bogami. Jezus tutaj tego nie powiedział, bo żeby zakumać, co Jezus powiedział, , żeby zobaczyć, o kim tam Bóg powiedział: Jesteście bogami. I to jest bardzo ciekawa historia.

Psalm 82 brzmi następująco: Bóg wstaje w zgromadzeniu Bożym i pośród bogów rozpoczyna sąd. Jak długo będziecie sądzić niesprawiedliwie, rozstrzygać sprawy na korzyść bezbożnych? Przyznawajcie słuszność biedakom i sierotom, wymierzajcie sprawiedliwość potrzebującym i ubogim. Ratujcie biednych i żyjących w nędzy, wyrywajcie ich z ręki bezbożnych, lecz oni nic nie wiedzą ani nie pojmują, błądzą niczym w ciemności i chwieją się wszystkie posady ziemi. Tak powiedziałem: Jesteście bogami, jesteście wszyscy synami Najwyższego.

Jednak pomrzecie jak ludzie, padniecie jak każdy książę. Powstań, Boże, dokonaj sądu nad ziemią, gdyż Ty sam możesz rozdzielać dziedzictwo wśród wszystkich narodów. Ten psalm to jest jazda bez trzymanki. I zdecydowanie nie mamy czasu na to, żeby się wkręcić we wszystko, co tutaj się dzieje, ale chciałem zwrócić uwagę na kilka aspektów. Kilka aspektów, które są ważne, żebyśmy w ogóle zakumali, o kim tutaj jest mowa w tym psalmie.

Bo sam początek tego psalmu, pierwszy werset, sprawia, że wielu ludziom włosy stają na głowie i się zastanawiają, czy na pewno tutaj jest napisane to, co jest napisane. No bo pierwszy werset brzmi następująco: Bóg wstaje w zgromadzeniu Bożym i pośród bogów rozpoczyna sąd. Hu, no dobra. Czyli tutaj widzimy, że z jednej strony Biblia wszędzie uczy nas o tym i wskazuje na to, że jest jeden Bóg, a tu nagle pojawiają się jacyś bogowie? Co więcej, gdybyśmy spojrzeli sobie na język oryginalny, no to tu w ogóle robi się jeszcze śmieszniej, no bo słowo ibogi, bogowie to jest dokładnie to samo słowo, które jest spora szansa, że w życiu mieliście okazję słyszeć gdzieś wam się obiło o uszy, mianowicie słowo Elohim, które to słowo w Starym Testamencie w absolutnej większości przypadków odnosi się do Boga, jedynego Boga Jahwe.

Niemniej jednak w ogromnej ilości przypadków również odnosi się do istot duchowych, w sensie nie do Boga, ale do jakichś duchowych istot, które nie są istotami bezpośrednio z tego świata. I teraz to, co w tym wersecie czytamy, sprawia, że dla niektórych to jest takie: okej, dobra, to pewnie tu nie chodzi o żadnych bogów, no bo wiecie, nie ma bogów i tak dalej, udawajmy, że świat duchowy jakkolwiek nie istnieje, no bo nagle by nam się zrobiła trochę taka dziwna historia, w ramach której mamy Boga, jakichś bogów, no to co to jest? Dlatego próbuje się z tych bogów zrobić ludzi, że to są jacyś starsi Izraela, że to są albo w ogóle, że to są Izraelici w ogóle, no tylko że to jest tak, szczerze mówiąc, bez sensu. W ogóle nie znajdziemy za bardzo fragmentów, które by mogły nam jakkolwiek to uargumentować, jednak one w jakiś tam wymijający sposób wyjaśniają ten psalm i dobra, dajmy sobie spokój, nie wkręcajmy się w ten psalm, no bo jeszcze się okaże, że tutaj jest napisane coś dziwnego. Nie ma tu napisane absolutnie nic dziwnego, jeżeli zrozumiemy, o co chodzi.

A chodzi o to, że istnieje, z tego co tutaj czytamy, pewne Boże zgromadzenie, albo moglibyśmy sobie powiedzieć Boża rada, w sensie jak wiecie, mamy radę miasta, nie? To wiecie, jest jakieś grono, którym Bóg w pewien sposób zarządza i zaprasza to grono duchowych istot do tego, żeby wraz z Nim działały i żeby było jasne, Bóg jest absolutnie poza tą całą brygadą, On jest ponad tą brygadą. On jest ponad kategorią tych wszystkich Elohimów, którzy tam się pojawiają. Niemniej jednak widzimy, że jest jakieś Boże zgromadzenie, które Bóg zaprasza do współpracy. Jest to zgromadzenie istot duchowych.

I jak kumam, że może dla nas to być tak, że: Jacek, ale będziemy rozmawiać o jakichś duchowych rzeczach. No tak, bo Biblia opowiada nam historię, która jest osadzona w pewnej duchowej rzeczywistości, która to duchowa rzeczywistość ma wpływ na nasz fizyczny świat. My nie możemy od tego uciec, udawać, że w ogóle nic się nie dzieje, nic nie ma i tak dalej. Więc teraz to zgromadzenie Boże, ono już nam się pojawiło w jednym miejscu. Wydaje mi się, że my nie rozmawialiśmy akurat szczególnie o tamtej historii, ale w pierwszej Księdze Królewskiej, w dwudziestym drugim rozdziale, mieliśmy już pewien przykład tego, no co chodzi z tym właśnie zgromadzeniem.

I teraz nie będziemy się jakoś bardzo wkręcać w tą historię, która jest w tej pierwszej Księdze Królewskiej. Niemniej jednak chciałbym, żebyśmy tam zwrócili sobie uwagę na to, że no właśnie, w ogóle coś tam się dzieje i że my w ogóle spotkaliśmy się już z tą koncepcją, pomimo tego, że o niej nie rozmawialiśmy. I co więcej, jeszcze później w innym miejscu dokładnie ta sama ekipa się pojawi i to będzie bardzo znana księga, w ogóle bardzo ciekawy temat, który znowu... O co tutaj chodzi? Ale teraz, wracając do pierwszej Księgi Królewskiej, bez spoilerów tego, co będziemy mieli, jak dojdziemy do tamtego miejsca, gdzie znowu ta ekipa się pojawi, no to wtedy pewnie sobie jeszcze chwilkę się do tego odniesiemy i też do tego psalmu, który czytamy dzisiaj.

Ale teraz, do dwudziestego trzeciego brzmią następująco. Tymczasem Michajasz dodał: Dlatego posłuchaj słowa Pana. Widziałem Pana siedzącego na tronie, cały zastęp nieba stał przy Nim po prawej i po lewej stronie. Pan rzucił pytanie: Kto zwiedzie Achaba, aby wyruszył na Ramot Gileadzkie i tam poległ? Jeden mówił to, a drugi tamto.

Wtedy wystąpił duch i stanął przed Panem i oznajmił: Ja go zwiodę. W jaki sposób? zapytał Pan. Pójdę, wyjaśnił, i stanę się duchem kłamliwym w ustach wszystkich jego proroków, a Pan na to: Ty go zwiedziesz. Ty sobie z tym poradzisz i zatem i uczyń, jak mówisz. Oto właśnie Pan włożył ducha kłamliwego w usta tych wszystkich twoich proroków, lecz w rzeczy samej Pan zapowiada ci...

Nieszczęście. Kontekst tej historii był taki, że król Ahab zbierał się, żeby wyruszyć do bitwy i zebrał proroków, którzy mieli mu powiedzieć, czy to wyjdzie, czy nie wyjdzie. No i wszyscy mówili: Wyjdzie, wyjdzie, będzie mistrzowsko, nie ma problemu, nic się nie bój. Nasz w końcu zawołali Michasza, który był również prorokiem, tylko że to był taki prorok na zasadzie: weźcie nie pytajcie Michasza, bo jak jego o coś spytacie, to na pewno wyjdzie, że będzie lipa. No i Michasz najpierw powiedział, że: No tak, tak, jasne, królu, będzie mistrzowsko.

No i król się wnerwił i mówi: Chłopie, weź mi powiedz prawdę, a nie mi tutaj w ogóle ściemniasz. I odpowiedź Michasza to było właśnie to, co przeczytaliśmy. Michasz przedstawił sytuację, jak Bóg widział to, co działo się wtedy na ziemi w kontekście króla Ahaba i po raz kolejny mamy Boga, co ważne, który siedział na tronie, cały zastęp nieba stał przy nim po prawej i po lewej stronie i Bóg rzucił pytanie: Kto zwiedzi Ahaba? No i tam jest ta cała historia, którą przed chwilą przeczytaliśmy. Więc znowu widzimy to, że Bóg jest ponad absolutnie kategorią tych wszystkich istot duchowych, które tam się znajdują, ale jednak nie żeby Bóg nie wiedział, co ma zrobić, nie żeby w jakikolwiek sposób On potrzebował doradców i: Ej, chłopaki, kurczę, nie wiem, co mam zrobić.

Nie, nie. Tu chodzi o to, że Bóg zwyczajnie zaprasza do współpracy, do czego jeszcze za chwilę się odniosę. Więc tutaj widzimy, że taka brygada, o której Psalm 82 mówi nam: Zgromadzenie Boże, jest jak najbardziej sensownym konceptem. Nie znaczy to, że Izraelici jakkolwiek mieli jakąś koncepcję politeizmu. Nie, nie.

To jak najbardziej był naród monoteistyczny, wierzyli w jednego Boga, ale jednocześnie rozumieli to, że są różne duchowe istoty, które mają gdzieś tam różne zadania w ramach tego, do czego Bóg ich stworzył. I teraz w Psalmie 82 widzimy to, że część z tej brygady zwyczajnie schraniła, bo Bóg ich sądzi za to, że źle postępują, za to, że nie dbają o biednych i sieroty, za to, że nie wymierzają sprawiedliwości, za to, że nie ratują biednych i tak naprawdę kupę rzeczy robią, które zwyczajnie nie są tym, do czego zostali stworzeni. Wy mieliście właśnie przyznawać słuszność biedakom i sierotom, wymierzać sprawiedliwość potrzebującym i ubogim i tak dalej, ale tego nie robicie. Nie robicie tego, do czego was stworzyłem i nie jesteście godnymi reprezentantami tego, który dał wam pewne zadania. I dlatego Bóg ich sądzi.

I tutaj właśnie pojawia się hasło w szóstym wersecie, tak, powiedziałem: Jesteście bogami, jesteście synami Najwyższego, jednak pomrzecie jak ludzie, padniecie jak każdy książę. Co po raz kolejny trochę sypie nam ten koncept, w ramach którego tu miałaby być mowa o jakichkolwiek ludziach, czy to starsi Izraela, czy to Izraelici w ogóle. No bo jeżeli Bóg mówi: Hej, pomrzecie jednak jak ludzie, no to jeżeli pomrzecie jak ludzie, to gdyby byli ludźmi, to po co Bóg miałby do nich mówić, że pomrzecie jak ludzie? To w ogóle byłoby totalnie bez sensu. Więc teraz, widząc to, co dzieje się w tym psalmie, widząc, że istnieje duchowa rzeczywistość, w ramach której są duchowe istoty, które Bóg zaprasza do współpracy, z jednej strony ważne jest to, żeby zrozumieć, że świat fizyczny, który my znamy, trochę na podobnych zasadach się opiera i w pewien sposób jest odbiciem tej rzeczywistości, bo Bóg teraz nas, ludzi, chce zaprosić do współpracy.

Chce zaprosić nas do współpracy, która zaczyna się od tego, że najpierw swoje życie podporządkowujemy Jego i później możemy być kimś nośnikami Bożego obrazu i odbiciem tego, kim jest Bóg. Ale zaczyna się od tego, że podejmujemy decyzję, że całą swoją lojalność składamy w Bogu, a nie komukolwiek innemu ją deklarujemy. Jesteśmy lojalni wobec Boga tylko i wyłącznie i Jemu całkowicie podporządkowujemy swoje życie. Wtedy doświadczamy przemiany, o której rozmawialiśmy już wielokrotnie przy okazji tego podcastu. Bóg zmienia nasze serce, daje nam nowe serce, dzięki któremu możemy w końcu żyć na miarę tego, do czego Bóg nas stworzył.

I właśnie w ramach tej misji, do której Bóg nas stworzył, Bóg zaprasza nas do współpracy. Znowu, nie żeby potrzebował jakiejś pomocy, nie wiem, nie radził sobie. Tu w ogóle nie o to chodzi. Chodzi o to, że z jakiegoś powodu Bóg sprawia frajdę to, że może współpracować z innymi, że może zapraszać innych do tego dzieła, które On realizuje i może dzielić się w pewien sposób swoją naturą. Tu tak dosyć ogólnie o to chodzi.

I teraz wracamy sobie, kończąc, do Ewangelii Jana. Jezus powiedział: Ja i Ojciec jesteśmy jedno i Żydzi chcieli Go ukamienować. I wtedy właśnie Jezus mówi: No dobra, ale za co wy mnie chcecie ukamienować? No bo czynisz siebie Bogiem, a jesteś człowiekiem. I wtedy Jezus mówi: No ale czy w Prawie nie zostało napisane: ‘Ja powiedziałem: jesteście bogami’?

I tutaj konkretnie chodzi o to, że Jezus pokazuje im, słuchajcie, znacie Psalm 82, wiecie, że istnieją istoty duchowe, istoty boskie, w sensie nie bogowie w takim sensie jak Bóg, ten jedyny Najwyższy, co swoją drogą też jest ciekawe, że o Bogu właśnie często się mówi, że jest Najwyższy, to hasło pojawia się wielokrotnie w Starym Testamencie. Jezus wskazuje na to, że słuchajcie, wy nie powinniście być zdziwieni, że ja tutaj się pojawiam i twierdzę, że razem z Ojcem, z Bogiem, w którego wierzycie, jestem jedno, bo zwyczajnie nawet wasze Pismo wyraźnie otwiera drogę do takiej możliwości. Więc o co robicie cały dym? To, co ja robię, w żaden sposób nie jest niezgodne z Biblią. W tym kontekście to my byśmy powiedzieli ze Starym Testamentem, choć dla nich jakby to było całe Pismo Święte.

I znowu tam Jezus jeszcze powiedział, że jeśli autor nazwał bogami tych, do których skierowano słowo Boże, a Pismo jest nienaruszalne, to dlaczego wy, tego, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, oskarżacie o bluźnierstwo z powodu słów: Jestem Synem Bożym. No właśnie, znowu, do kogo Bóg skierował swoje słowo? No właśnie do jakichś Elohimów. To wszystko dzieje się w kontekście Psalmu 82. I zaraz po tym jeszcze, to już dzisiaj absolutnie na to nie mamy czasu, ale zaraz po tym Jezus jeszcze po raz kolejny podkreśla, że we mnie jest Ojciec, a ja w Ojcu.

I podkreśla tą jedność z Ojcem i pokazuje, że hej, ja jestem Bogiem. W fizycznej formie przyszedłem na świat po to, żeby objawić wam, jaki jest Ojciec. I to jest coś, co sprawiło, że Jezus ostatecznie został ukrzyżowany, bo twierdził, że jest Bogiem. I w tym konkretnym przypadku powiedział: Ja i Ojciec jedno jesteśmy. Robi się zadyma.

Jezus mówi: No ale przecież jest napisane: jesteście bogami. I znowu, nie chodzi o to, że wiecie, wszyscy jesteśmy bogami. Ja, ty, wy, chłopaki, w ogóle kumbaya, nie, w ogóle jest śmiesznie, fajnie, jesteśmy wszyscy tacy sami, o co wam chodzi? Nie, nie, tu Jezus tak naprawdę używa tego konkretnego fragmentu do tego, żeby uargumentować im to, że ma prawo powiedzieć: Ja i Ojciec jesteśmy jedno. I dalej mówi, że we mnie jest Ojciec, a ja w Ojcu.

Więc wiem, że dzisiaj trochę taki mamy geekowy odcinek, w którym może się nie zatrzymywaliście jakoś szczególnie przy psalmie. W psalmie 82 i się nad tym nie zastanawialiście. Niemniej jednak jest to bardzo ważne, żebyśmy skumali jedną rzecz. Celem tego, że o tym wszystkim dzisiaj mówię, jest to: my nie możemy udawać, że Biblia opisuje tylko świat fizyczny. Ja wiem, że często, kiedy sobie tutaj omawiamy różne fragmenty, ja staram się je odnieść do naszego takiego, wiecie, codziennego fizycznego życia.

Kumam to. Robię to głównie dlatego, że chcę, żeby przede wszystkim osoby, które pierwszy raz mierzą się z Biblią, miały jakiś fajny punkt odniesienia, ale ostatecznie moim takim prywatnym celem jest to, żeby zachęcić nas do tego, żeby czytać Biblię i ją odkrywać. I poza tym, że Biblia jakkolwiek może być świetnym narzędziem do tego, żebyśmy mogli sobie poukładać nasze fizyczne życie, to nie zapominajmy o tym, że Biblia jednocześnie opisuje świat duchowy, świat ponadnaturalny. Nie możemy absolutnie udawać, że tego nie ma. I tak naprawdę, żeby dobrze skumać, co dzieje się w Biblii, musimy zrozumieć to, że jest świat ponadnaturalny, który w pewien sposób znajduje swoje odbicie też w świecie fizycznym, jak chociażby właśnie w kwestii tego, że z jednej strony Bóg ma jakieś swoje zgromadzenie, z którym współpracuje, i tak samo nas jako ludzi z perspektywy już takiej, powiedzmy, świata fizycznego zaprasza do współpracy.

To jest bardzo wyraźna analogia właśnie świata duchowego ze światem fizycznym i też widzimy w tym to, że właśnie ta rzeczywistość ponadnaturalna przekłada się na nasze fizyczne życie. I nawet gdybyśmy teraz sobie spojrzeli jeszcze na tą historię, tak tylko odniosę się do niej króciutko, która była w pierwszej Księdze Królewskiej, którą dzisiaj przeczytaliśmy, to jest jeszcze jedna ważna rzecz, o której nie możemy zapomnieć, że bardzo często my możemy nie widzieć pewnych rzeczy, ale to, co dzieje się w świecie fizycznym, ma swój początek w świecie duchowym, bo ta cała historia z królem Achabem i z tym, jak miał wyruszyć tam na Ramot Gileadzkie, to było właśnie to. Z jednej strony jest pewna fizyczna rzeczywistość, gość szuka rady i widzimy, jak Bóg otwiera możliwość rozwiązania tej sytuacji w ramach swojego Bożego zgromadzenia, gdzie są inne istoty, które zwyczajnie przychodzą i mówią: Hej, mam taki pomysł, zróbmy tak. Bóg mówi: Świetnie, masz dobry pomysł, idź i to zrób. I to sprawia, że ostatecznie Achab w tamtej konkretnej sytuacji... podejmuje decyzję o tym, żeby ruszyć na Ramot Gileadzkie i ponosi klęskę.

Bardzo konkretne, historyczne, fizyczne wydarzenie w świecie, tym, który my znamy, miało swoje konsekwencje w świecie duchowym. Nie możemy o tym zapominać, kiedy w ogóle patrzymy na nasz świat, bo często to, co widzimy, to właśnie nie jest wszystko to, co widzimy, wszystko to, co ma miejsce, bo zwyczajnie jest duchowa rzeczywistość, która może zapoczątkowywać pewne wydarzenia, być dla nich inspiracją i tak dalej. Dużo byśmy potrzebowali czasu, żeby sobie ten temat jakoś porządniej rozpracować, niemniej jednak pamiętajmy o tym, że w Biblii mamy masę lekcji na temat tego, jak duchowa rzeczywistość wpływa na nasz fizyczny świat, który znamy, możemy dotknąć i tak dalej. I pamiętajmy o tym, że nie możemy spłycać Biblii tylko do historii na zasadzie: świat, który widzę, bo jest dużo, dużo więcej. I do tej rzeczywistości również Bóg nas zaprasza, ale zdecydowanie to nie jest temat na dzisiejszy odcinek, dlatego będziemy dalej czytać Biblię, dalej ją omawiać i prawdopodobnie jeszcze przy jakichś różnych okazjach sobie wspomnimy właśnie chociażby o tym temacie, tym bardziej, że jest jeszcze jeden świetny przykład tego Bożego zgromadzenia, które pojawiło się nam w Psalmie 82, a to już będzie całkiem niedługo.

Tymczasem wielkie dzięki za dzisiaj. Jeżeli wytrzymaliście do końca, weźcie mi tam piszcie, dajcie znać, czy w ogóle ten odcinek przesłuchaliście do końca, czy daliście radę, bo to jest dla mnie ciekawe. Jeżeli chcielibyście mnie znaleźć, to wejdźcie na stronę bibliawrok.pl, tam co prawda znajdziecie szybką grupę na Facebooku, ale też mnie tam bez problemu znajdziecie, więc możecie do mnie bezpośrednio pisać, tak jak to zresztą czasami niektórzy też robią, więc wielkie dzięki, słyszymy się już jutro w kolejnym odcinku.