Wszystkie odcinki

Dzień 152 Księga Ezechiela 9-12

Przeszczep serca

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Dzień 152 z 365 · Otwórz w Spotify

W skrócie

Czytamy Ezechiela 9-12 i zatrzymuję się przy obietnicy z 11. rozdziału: „dam im inne serce”. Opowiadam, dlaczego chrześcijaństwo nie polega na tym, żeby ze złego człowieka stać się dobrym, tylko na przyjęciu przeszczepu serca od Boga. Mówię też o darze, który mamy przyjąć, zamiast próbować odpracowywać przeszłość.

Najważniejsze myśli

  1. Kamienne serce, serce wrażliwe

    Bóg obiecuje, że zabierze serce kamienne i da serce wrażliwe oraz nowego ducha. Ma to sprawić, że ludzie będą chcieli żyć według Jego praw.

  2. Nie sami siebie zbawiamy

    Często próbujemy zasłużyć na Boże przyjęcie dobrymi uczynkami. Zapłatą za grzech jest śmierć i nie da się jej spłacić samemu.

  3. Dar do przyjęcia

    Jezus już zapłacił za każdy nasz grzech. My możemy ten dar przyjąć albo odrzucić, próbując sami odkupić swoją przeszłość.

  4. Dobro z nowego serca

    Nowe serce naturalnie ciągnie do tego, co dobre w Bożych oczach. Nie musimy odpracowywać daru. Wystarczy, że pozwolimy Bogu działać przez nas.

Z odcinka

Tak naprawdę w chrześcijaństwie nie chodzi w ogóle o to, żeby ze złego człowieka stać się dobrym człowiekiem.

Istotą jest przemiana naszego serca, głęboka wewnętrzna przemiana, której może dokonać tylko i wyłącznie Bóg.

Jedyna opcja na to, żeby doświadczyć Bożej bliskości, jest to, żeby przyjść do Boga w takim stanie, w jakim jesteśmy, i pozwolić Mu na to, żeby On dokonał w naszym życiu przeszczepu serca.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • Bóg obiecuje zgromadzić rozproszonych, dać im inne serce i nowego ducha oraz zabrać serce kamienne.
  • Zapłatą za grzech jest śmierć, ale darem łaski Boga jest życie wieczne w Jezusie Chrystusie.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • Ezechiel wraca do tej obietnicy kilka rozdziałów dalej: nowe serce i duch, który sprawia, że ludzie żyją według Bożych praw.
  • Jezus mówi Nikodemowi, że trzeba narodzić się na nowo. To nowy początek, o którym mówi obraz przeszczepu serca.
  • Paweł pisze, że kto jest w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, przeminęło.
  • Jesteśmy zbawieni z łaski przez wiarę, a nie z uczynków. Dobre czyny wynikają z tego, że Bóg nas na nie przygotował.

Do przemyślenia

  • Gdzie próbuję sam „odpracować” swoją przeszłość zamiast przyjąć Boży dar?
  • Co chciałbym, żeby Bóg zmienił w moim sercu, a nie tylko w moim zachowaniu?

Powiązane odcinki

przeszczep serca nowe serce łaska zbawienie Duch Święty Ezechiel

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 152 i czytamy Księgę Ezechiela, rozdziały od 9 do 12. I dzisiaj też w tych rozdziałach mamy jeden bardzo szczególny fragment. Fragment, który jest bardzo mocno kojarzony właśnie z Księgą Ezechiela i fragment, który też pokazuje nam niesamowicie ważną prawdę związaną z tym, w jaki sposób my możemy dzisiaj żyć blisko Boga. I co takiego w ogóle jest potrzebne, żeby żyć blisko Boga, żeby Bogu się podobać, żeby móc żyć życiem, do którego Bóg każdego z nas stworzył.

I w Księdze Ezechiela , mamy napisane następujące słowa: Tak mówi Wszechmocny Pan: Tak wypędziłem ich daleko między narody, tak rozproszyłem ich po różnych krajach, tam, dokąd przybyli, byłem dla nich na krótko świątynią. Jednak powiedz: Tak mówi Wszechmocny Pan: Zbiorę was spośród ludów, zgromadzę was z ziem, do których was rozproszyłem, i dam wam ziemię Izraela. Gdy do niej przybędą, usuną z niej wszelkie ohydztwa i obrzydliwości. Dam im inne serce, włożę w ich wnętrza nowego ducha, usunę z ich serca kamienne, a dam im serca wrażliwe. Uczynię tak po to, by postępowali według moich ustaw, przestrzegali moich praw i je stosowali.

I będą mi oni ludem, a ja będę ich Bogiem. To są słowa, które bardzo mocno są kojarzone właśnie z Księgą Ezechiela. Szczególnie mam tutaj na myśli wersety 19 i 20, gdzie jest napisane: Dam im inne serce, włożę w ich wnętrza nowego ducha, usunę z nich serca kamienne, a dam im serca wrażliwe. Ten fragment pokazuje nam bardzo ważną prawdę związaną z tym, w jaki sposób my możemy doświadczyć przemiany naszego życia. I to, co tutaj jest opisane, bardzo wyraźnie pokazuje, kto jest w stanie nasze życie przemienić.

Bo często jednak jest tak, że jako ludzie mamy taką tendencję do tego, żeby sami siebie zmieniać. I teraz, żeby było jasne, ja nie mówię, że my nie mamy jakkolwiek tego nie rozumiemy, nad sobą pracować, dbać o to, żeby, takie techniczne słowo, które często właśnie w rozmowach, powiedzmy sobie, religijnych by się pojawiało, to jest słowo... związane z uświęceniem. Ja nie mówię, że nie mamy się uświęcać, nie mamy się starać się i dążyć do tego, żeby żyć życiem, które będzie Bogu się podobało, ale ostatecznie ważne w tym wszystkim jest to, żebyśmy pamiętali o tym, że my nie jesteśmy w stanie wykonać takiej pracy w naszym życiu, jeżeli wcześniej Bóg nie wykona pracy w naszym życiu. I to, co Bóg chce zrobić, dając nam nowy, świeży start, to jest właśnie przemienić nasze serce. Tak naprawdę w chrześcijaństwie nie chodzi w ogóle o to, żeby ze złego człowieka stać się dobrym człowiekiem.

To jest jakiś efekt uboczny, pozytywny jak najbardziej efekt uboczny tego, co takiego w naszym życiu może się wydarzyć, ale ważne jest to, że to nie jest istotą. Istotą jest przemiana naszego serca, głęboka wewnętrzna przemiana, której może dokonać tylko i wyłącznie Bóg, kiedy bierze nasze stare serce i wkłada nam nowe. Tak naprawdę widzimy tutaj, że życie blisko Boga sprowadza się tak naprawdę do przeszczepu serca, do tego, że my nie jesteśmy w stanie sami siebie naprawić w takim oryginalnym stanie, w jakim jesteśmy, ale Bóg jest w stanie dokonać przemiany, która zacznie się od tego, że tak naprawdę musimy się jednoznacznie rozprawić z tym, co Biblia często będzie nazywała później starą naturą i będziemy musieli od Boga otrzymać nowe serce po to, żeby móc żyć nowym życiem. To tak naprawdę jest warunkiem do tego, żebyśmy mogli żyć blisko Boga, żebyśmy mogli doświadczać Jego bliskości, obecności, żebyśmy mogli Go poznawać, odkrywać i żyć życiem, do którego On nas stworzył. Problem jest taki, że my często jednak jako ludzie mamy taką tendencję do tego, żeby sami siebie zbawiać.

I tak naprawdę to jest Coś, co dla nas jako ludzi jest bardzo naturalne, jednocześnie nie jest to coś, co jest jakkolwiek bliskie planu, który Bóg przygotował dla nas. Chodzi mi o to, że być może nawet kojarzycie takie historie, nie chciałbym się odnosić do konkretnych postaci, ale jest taki film, w którym mamy gościa, który był tam zaangażowany w różne gangi, tak naprawdę jego rola w tych gangach przyczyniła się do śmierci ogromnej ilości ludzi. On w końcu jest skazany na karę śmierci, to jest historia na faktach i będąc już tam w celi śmierci w zasadzie, próbuje odkupić swoje życie, próbuje robić różne rzeczy po to, żeby z jednej strony pomóc ludziom, którzy mogą wpakować się w taką sytuację, w jakiej on się znalazł. I to jak najbardziej jest rzeczą właściwą, tylko że przez cały ten film widzimy też to, jak w tym wszystkim on właśnie próbuje sam siebie odkupić, próbuje sam sobie zapewnić zbawienie, próbuje odgrzebać się z tego całego zła i tak naprawdę tym dobrem, które później stara się wyświadczać, chce zapłacić za to całe zło, którego wcześniej dopuścił się w życiu, które też było później inspiracją dla wielu innych ludzi do tego, żeby postępowali w taki sam sposób, w jaki on postępował i to zwyczajnie wiązało się z tym, że ogromna ilość cierpienia stała się udziałem ludzi, którzy z tym gangiem, z którym ten gość był związany, się stykali. I teraz, ja nie mówię, że to, co ten gość robił, było jakkolwiek niewłaściwe, tylko z naszej perspektywy my nie jesteśmy w stanie zapłacić za to wszystko, co poszło nie tak, bo jest też taki dosyć brutalny werset w Biblii, on jest brutalny w pierwszej części, w całości wręcz przeciwnie.

W Liście do Rzymian, czytamy, że zapłatą bowiem za grzech jest śmierć. Nie ma innej opcji, żeby zapłacić za nasze stare życie, żeby zapłacić za życie, którym każdy z nas do pewnego momentu zwyczajnie żyje, zanim nie podejmiemy decyzji o tym, że chcemy iść za Bogiem, co też wiąże się bezpośrednio z tym, że my, trochę tak jak w przypadku tej historii, którą czytaliśmy wczoraj, my się połapiemy. Jak beznadziejnym życiem żyliśmy. I tu nie chodzi o to, że wiecie, żyłem w miarę przyzwoitym życiem i w sumie czego ten Bóg by się miał mnie czepiać, bo jakimkolwiek życiem byśmy nie żyli, to z perspektywy Bożych standardów, z perspektywy tego, do czego Bóg każdego z nas powołał, no to żyjemy życiem pożałowania godnym. Jakkolwiek ono by pięknie nie wyglądało z perspektywy, nie wiem, naszych sąsiadów, znajomych, ludzi z pracy, to nie ma absolutnie tutaj znaczenia.

Nam może się wydawać, że żyjemy fajnym życiem, jednak z perspektywy Bożych standardów, standardu, do którego Bóg nas wzywa, my nie jesteśmy w stanie żyć w ogóle życiem, które jakkolwiek jest dobre. Dobre takie, wiecie, że my je rozumiemy jako dobre w Bożych oczach. I wiem, wiem, wiem, Jacek, ale to brzmi brutalnie, przecież jest tylu dobrych ludzi na świecie. Okej, fajnie, że jest masa ludzi, którzy starają się być pomocni dla innych, starają się robić kupę dobrych rzeczy, tylko że tym wszystkim, jeżeli to całe nasze czynienie dobra wynika z tego, że my chcemy sobie na coś zapracować w Bożych oczach, że chcemy się za coś odkuć, co poszło nie tak w naszym życiu, to jest zwyczajna pomyłka, bo tak z perspektywy duchowości po prostu my nie jesteśmy w stanie czegoś takiego zrobić, bo jest tylko jedna kara i jest jedna zapłata za grzech i to jest śmierć. Dlatego też w tym samym wersecie czytamy dalej, że darem łaski Boga jest życie wieczne w Jezusie Chrystusie, naszym Panu.

Bóg ma przygotowany prezent dla każdego z nas, ma przygotowany dar. W momencie, kiedy my odkrywamy, w jak beznadziejnej sytuacji jesteśmy, bez względu na to, czy wydaje nam się, że jesteśmy dobrzy w swoich oczach, czy nie, to wtedy jesteśmy w stanie przyjąć dar, który Bóg dla nas ma. I tym darem jest to, co Jezus uczynił na krzyżu, to, co Jezus zrobił, oddając swoje życie za nas. I teraz, wracając do początku tego fragmentu z Listu do Rzymian, jest zapłata za grzech i ta cena, która była do zapłacenia w przypadku życia każdego jednego z nas, została już zapłacona. Ale nie wystarczy samo to, że Jezus zapłacił za każdy nasz grzech, przeszły, teraźniejszy, przyszły, każdy.

Ważne jest to, że my wciąż mamy do przyjęcia dar. I teraz może być tak, że z jednej strony Jezus zapłacił... Jezus zapłacił za nasz grzech, a z drugiej strony my możemy zwyczajnie nie przyjąć daru, bo możemy chcieć sami próbować płacić za swoją przeszłość, za rzeczy, które poszły nie tak. Możemy sami próbować się gdzieś odkuć, zbliżyć do Boga, wiecie, swoimi uczynkami wypracować sobie to, żeby Bóg spojrzał na nas jakkolwiek w przychylny sposób. Ale tak zwyczajnie się nie da.

Jedyna opcja na to, żeby doświadczyć Bożej bliskości, jest to, żeby przyjść do Boga w takim stanie, w jakim jesteśmy, i pozwolić Mu na to, żeby On dokonał w naszym życiu przeszczepu serca. Pozwolić na to, żeby On wziął nasze stare serce i dał nam nowe. Nowe serce, które właśnie, ono nie będzie ciągnęło do tego, żeby czynić dobro po to, żeby Bogu się podobać, żeby się, wiecie, odkupić, żeby złapać punkty, tylko to będzie serce, którego naturalną skłonnością będzie to, żeby robić rzeczy dobre w Bożych oczach. Nie dobre, które nam się wydają być dobre, ale rzeczy, do których Bóg nas stworzył. To jest temat, do którego pewnie jeszcze przy innej okazji sobie wrócimy, ale Bóg stworzył nas do tego, żeby przez życie każdego z nas móc dać innym, doświadczyć trochę siebie i dać innym też szansę na to, żeby oni mogli też skorzystać z tego daru, który Bóg ma dla nas.

A którym to darem jest życie wieczne w Chrystusie Jezusie. Co ważne, życie wieczne, które nie zaczyna się w momencie naszej śmierci, tylko ono zaczyna się już tutaj, kiedy konfrontujemy się z naszą sytuacją, z naszą rzeczywistością i pozwalamy na to, żeby przyjąć za darmo coś, co Bóg uczynił dla nas. I wiem, że przy takich prezentach czasami jest tak, nie wszyscy koniecznie tak mają, ale często jest tak, że my chcielibyśmy się jakoś, wiecie, odwdzięczyć. Nie wiem, czy też tak macie. Ja osobiście tak mam, że często właśnie w sytuacjach, kiedy na przykład miałem znajomych, którzy polecali nasze usługi innym firmom i dzięki temu mieliśmy klientów, naturalnie miałem to, że po prostu chciałem im się odwdzięczyć, no bo wiecie, traktowałem tego jako coś pewnego, że oni muszą, nie wiem, nas polecać i tak dalej.

Jakkolwiek staramy się odwalać dobrą robotę, więc nie jest zaskoczeniem to, że są później zadowoleni klienci, którzy nas... Polecają. Ale jest kilka takich wyjątkowych osób, z którymi mam relacje zawodowe, które po prostu bardzo aktywnie nas polecają. I jest wtedy coś takiego, że chciałoby się jakoś odwdzięczyć. I teraz, jak najbardziej właściwe jest to, żeby w takiej sytuacji się odwdzięczyć, bo tak naprawdę, jeżeli nastawiamy się na to, żeby po prostu pomagać innym i wszyscy byśmy nastawiali się na to, żeby pomagać innym, to wszyscy doświadczą jakiejś pomocy.

Więc zdecydowanie nie warto być osobą, która po prostu: A, nie wiem, daj mi, daj mi, daj mi, daj mi. Dobrze jest być człowiekiem, który chce dawać. Niemniej jednak z perspektywy naszej relacji z Bogiem, to, co Bóg nam dał, jest czymś, za co my nie jesteśmy w stanie inaczej podziękować i inaczej się odwdzięczyć niż zwyczajnie, żyjąc życiem, które Bogu będzie się podobało, którego źródłem już nie będziemy my sami, ale źródłem będzie Duch Święty, którego też Bóg chce w nasze serducha włożyć po to, żebyśmy my mogli naturalnie żyć w sposób, który będzie Bogu się podobał. I my nie musimy się odpracowywać za to, co Bóg uczynił dla nas. On zwyczajnie chce, żebyśmy dzięki prezentowi danemu nam za darmo przez śmierć i zmartwychwstanie Jego Syna, Jezusa Chrystusa, mogli żyć życiem, które z natury będzie ciągnęło do tego, żeby robić to, do czego Bóg nas stworzył, do czego Bóg nas powołał, do tego, co będzie w stanie przynieść największą przemianę do życia też ludzi, z którymi będziemy się spotykać.

Kiedy zrezygnujemy z tego, żeby skupiać się na tym, co my możemy zrobić dla Boga, a zwyczajnie skupimy się na tym, co Bóg chce uczynić przez nas, wtedy będziemy mogli żyć życiem, które nie tylko będzie spełnione, ale przede wszystkim też będzie życiem, które zwyczajnie będzie podobało się Bogu, które będzie dobrym początkiem już tutaj na ziemi życia wiecznego, którego kontynuację będziemy mogli doświadczyć po naszej śmierci i jednocześnie będzie też życiem, którego inni ludzie bardzo, ale to bardzo skorzystają, bo będziemy robić dokładnie to, do czego zostaliśmy stworzeni, zgodnie z idealnym planem, który Bóg ma wobec każdego z nas. Gdybyście mieli dodatkowe pytania, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl, tam możemy sobie dalej rozmawiać i dyskutować. Mam nadzieję, że ten dzisiejszy odcinek był dla was zachętą do tego, żeby właśnie szukać tego, co Bóg chce uczynić przez nas, a nie koniecznie patrzeć na nasze życie z perspektywy, co my możemy zrobić dla Boga. dla Boga, bo najlepszą rzeczą, którą możemy zrobić dla Boga, to jest żyć zgodnie z tym, do czego On nas powołał. Jeżeli w ogóle możemy powiedzieć, że to jest najlepszą rzeczą, którą możemy dla Boga zrobić. To jest coś, co będzie najbardziej korzystne z naszej perspektywy, będzie korzystne dla innych ludzi i jednocześnie przyniesie Bogu chwałę, bo będziemy robić rzeczy, do których być może nam się nie wydawało, że jesteśmy zdolni, ale Bóg przez nas, przez łaskę, która działa w nas, będzie mógł się objawiać w naszym życiu po to, żeby inni mogli Go poznać.

Wielkie dzięki za dzisiaj. Jeżeli mielibyście pytania, niezmiennie, tak jak już zresztą wspomniałem, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl i słyszymy się już jutro w kolejnym odcinku.