Psalm 55

Cały tekst psalmu i odcinek podcastu „Biblia w rok”, w którym go czytamy.

Dzień 188 · Psalmy 51-57Jak wstać po największym upadkuPosłuchaj odcinka

Psalm 55: tekst

1 Przewodnikowi chóru, na Neginot. Pieśń pouczająca Dawida. Boże, nakłoń ucha ku mojej modlitwie i nie ukrywaj się przed moją prośbą.

2 Posłuchaj uważnie i wysłuchaj mnie; uskarżam się w swej modlitwie i jęczę;

3 Z powodu głosu wroga, z powodu ucisku niegodziwego; zwalają na mnie nieprawość i w gniewie sprzeciwiają mi się.

4 Moje serce boleje we mnie i dopadł mnie strach przed śmiercią.

5 Przyszły na mnie bojaźń i drżenie i przejęła mnie trwoga.

6 I powiedziałem: O, gdybym miał skrzydła jak gołębica, uleciałbym i odpoczął.

7 Oto bym uleciał daleko i zamieszkał na pustyni. Sela.

8 Pospieszyłbym, aby ujść [przed] wichrem i nawałnicą.

9 Zniszcz, Panie, rozdziel ich język, bo widzę przemoc i niezgodę w mieście.

10 Dniem i nocą krążą wokoło po jego murach, a wewnątrz niego zło i ucisk.

11 Wewnątrz niego [jest] niegodziwość, a z jego ulic nie znika oszustwo i podstęp.

12 Bo [to] nie wróg mnie lżył, co mógłbym znieść; nie powstał przeciwko mnie ten, który mnie nienawidził – [wtedy] ukryłbym się przed nim;

13 Ale ty, człowiek równy mi, mój wódz i przyjaciel.

14 Mile naradzaliśmy się ze sobą i razem chodziliśmy do domu Bożego.

15 Niech śmierć ich zaskoczy, niech żywcem zstąpią do piekła, bo w ich domach i wśród nich [mieszka] zło.

16 Ja zaś do Boga zawołam i PAN mnie wybawi.

17 Wieczorem, rano i w południe będę się modlić i głośno wołać, a on wysłucha mego głosu.

18 Odkupił moją duszę, abym miał spokój od walki, jaką ze mną toczyli, bo wielu ich było przy mnie.

19 Bóg wysłucha i będzie ich trapić ten, który trwa od wieków. Sela. [Bo] nie poprawiają się i nie boją się Boga.

20 Podniósł rękę na tych, którzy utrzymywali z nim pokój; złamał swoje przymierze.

21 Gładsze niż masło były [słowa] jego ust, lecz wrogość [miał] w sercu; miększe niż oliwa jego słowa, ale były jak obnażone miecze.

22 Przerzuć swój ciężar na PANA, a on cię podtrzyma; nie dopuści nigdy, by miał się zachwiać sprawiedliwy.

23 Ale ty, Boże, wtrącisz ich w dół zatracenia; ludzie krwawi i podstępni nie dożyją połowy swoich dni; ja zaś zaufam tobie.

Tekst: Uwspółcześniona Biblia Gdańska (Fundacja Wrota Nadziei), licencja CC BY-ND 4.0. Słowa w nawiasach kwadratowych dodali tłumacze dla jasności.

O czym mówię w odcinku z tego dnia

Dzień 188 · Psalmy 51-57

Dzisiaj opowiadam o Dawidzie, który zrobił coś naprawdę strasznego, i o Psalmie 51, który napisał po tym upadku. Zastanawiamy się, co zrobić, kiedy tak schrzanimy, że trudno nam podnieść głowę. Bóg pokazuje tu, że droga powrotu jest zawsze otwarta.

  • Upadek Dawida. Dawid spał z żoną swojego wojownika, a potem, żeby przykryć sprawę, doprowadził do śmierci Uriasza. To historia o tym, jak jeden grzech pociąga za sobą kolejne.
  • Bez udawania i bez wymówek. W psalmie Dawid nie udaje, że nic się nie stało. Mówi wprost, że jego grzech jest ciągle przed jego oczami, i przychodzi do Boga ze skruszonym sercem.
  • Sami się nie oczyścimy. Nie da się odpokutować win własnym wysiłkiem. Dawid prosi Boga, żeby stworzył w nim czyste serce, bo tylko Bóg może nas odnowić.

Pytania do przemyślenia

  • Czy jest coś, co zrobiłem, i przez co myślę, że nie mam już prawa wrócić do Boga?
  • Czy próbuję sam coś odpokutować, zamiast po prostu przyjść do Boga i poprosić Go o odnowę?

Czytaj dalej

Księga Psalmów: wszystkie psalmy

  1. 1
  2. 2
  3. 3
  4. 4
  5. 5
  6. 6
  7. 7
  8. 8
  9. 9
  10. 10
  11. 11
  12. 12
  13. 13
  14. 14
  15. 15
  16. 16
  17. 17
  18. 18
  19. 19
  20. 20
  21. 21
  22. 22
  23. 23
  24. 24
  25. 25
  26. 26
  27. 27
  28. 28
  29. 29
  30. 30
  31. 31
  32. 32
  33. 33
  34. 34
  35. 35
  36. 36
  37. 37
  38. 38
  39. 39
  40. 40
  41. 41
  42. 42
  43. 43
  44. 44
  45. 45
  46. 46
  47. 47
  48. 48
  49. 49
  50. 50
  51. 51
  52. 52
  53. 53
  54. 54
  55. 55
  56. 56
  57. 57
  58. 58
  59. 59
  60. 60
  61. 61
  62. 62
  63. 63
  64. 64
  65. 65
  66. 66
  67. 67
  68. 68
  69. 69
  70. 70
  71. 71
  72. 72
  73. 73
  74. 74
  75. 75
  76. 76
  77. 77
  78. 78
  79. 79
  80. 80
  81. 81
  82. 82
  83. 83
  84. 84
  85. 85
  86. 86
  87. 87
  88. 88
  89. 89
  90. 90
  91. 91
  92. 92
  93. 93
  94. 94
  95. 95
  96. 96
  97. 97
  98. 98
  99. 99
  100. 100
  101. 101
  102. 102
  103. 103
  104. 104
  105. 105
  106. 106
  107. 107
  108. 108
  109. 109
  110. 110
  111. 111
  112. 112
  113. 113
  114. 114
  115. 115
  116. 116
  117. 117
  118. 118
  119. 119
  120. 120
  121. 121
  122. 122
  123. 123
  124. 124
  125. 125
  126. 126
  127. 127
  128. 128
  129. 129
  130. 130
  131. 131
  132. 132
  133. 133
  134. 134
  135. 135
  136. 136
  137. 137
  138. 138
  139. 139
  140. 140
  141. 141
  142. 142
  143. 143
  144. 144
  145. 145
  146. 146
  147. 147
  148. 148
  149. 149
  150. 150