Wszystkie odcinki

Dzień 59 Księga Powtórzonego Prawa 3-4

Czy prawo, które Bóg dał Izraelowi jest sensowne

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Dzień 59 z 365 · Otwórz w Spotify

Ten dzień w minutę

Nie masz teraz czasu na cały odcinek? Najważniejsza myśl w krótkim wideo.

W skrócie

Czytając Biblię od początku, wiele osób łapie się za głowę przy prawach z Księgi Powtórzonego Prawa. Pokazuję, dlaczego te prawa były dla Izraelitów mądre i sprawiedliwe, i biorę na tapetę jedno z najdziwniejszych: zakaz gotowania koźlęcia w mleku jego matki. Przy okazji uczymy się ważnej zasady czytania Biblii.

Najważniejsze myśli

  1. Biblię trzeba czytać w kontekście

    Żeby ją dobrze zrozumieć, musimy sprawdzić, co znaczyła dla ludzi, do których była napisana. Nie ma sensu zgadywać, co mogłaby znaczyć nam dzisiaj.

  2. Prawa, które robiły wrażenie

    Mojżesz mówi, że inne narody powiedzą o Izraelu: ten lud jest mądry. Prawa miały pokazywać, że Izrael ma Boga, który jest blisko.

  3. Dziwne prawo, trzy wyjaśnienia

    Zakaz gotowania koźlęcia w mleku jego matki pojawia się trzy razy. Jedni widzą w nim sprzeciw wobec kananejskiego rytuału, inni brutalność, a trzecia teoria mówi o idiomie.

  4. Dajmy Bogu to, co najlepsze

    Przy każdym użyciu tego zakazu w pobliżu są pierwociny albo dziesięciny. Może chodziło o to, żeby przynosić Bogu świeże i najlepsze, a nie stare resztki.

Z odcinka

Nie mówmy, że to są głupie, dziwne czy jakieś tam prawa. Po prostu my ich nie rozumiemy.

Żeby dobrze zrozumieć Biblię, musimy zrozumieć to, co ona znaczyła dla ludzi, którzy ją pierwotnie mieli czytać, a nie co nam się wydaje, że ona znaczy dla nas dzisiaj.

Dajmy Bogu to, co jest absolutnie najlepsze.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • Mojżesz mówi, że inne narody powiedzą o Izraelu: ten lud jest mądry, bo ma Boga blisko i prawa tak sprawiedliwe.
  • Pierwsze miejsce, w którym pojawia się zakaz gotowania koźlęcia w mleku matki. Zaraz przed nim jest mowa o pierwocinach.
  • To samo prawo po raz drugi i znowu zaraz po pierwocinach, które mają być przynoszone do Boga.
  • Trzecie miejsce, tym razem tuż obok dziesięciny składanej co roku. Nagłówek w przekładzie tnie ten tekst na dwie części.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • Kain i Abel przynoszą Bogu dary. Abel przynosi to, co najlepsze, i to wyraża wiarę, że Bóg zaopatrzy.
  • Przysłowia zachęcają, żeby czcić Pana swoim majątkiem i pierwocinami plonów. To ta sama zasada: najpierw to, co najlepsze, dla Boga.
  • Bóg zaprasza przez proroka, żeby ludzie przynosili dziesięcinę i sprawdzili Jego wierność. Znowu chodzi o zaufanie Bogu w sprawie zaopatrzenia.

Do przemyślenia

  • Czego w Biblii nie rozumiem i czy zamiast to oceniać, mogę po prostu sprawdzić kontekst?
  • Co jest dziś moim „pierwszym i najlepszym”, co mogę oddać Bogu, zamiast dawać mu resztki?

Powiązane odcinki

prawo biblijne kontekst Biblii pierwociny dziesięcina Księga Powtórzonego Prawa Boża bliskość

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 59 i czytamy Księgę Powtórzonego Prawa, rozdziały 3 i 4. Wczoraj zrobiliśmy sobie krótki wstęp na temat Księgi Powtórzonego Prawa, czym ona w ogóle jest i dlaczego jest ona bardzo szczególną księgą, jeśli chodzi o pięcioksiąg, jeśli chodzi o Biblię w ogóle, jakie słowa sprawiają, że jest ona bardzo, ale to bardzo wyjątkowa. Jedna rzecz, której nie wspomniałem w sumie wczoraj, to jest to, co też warto wspomnieć, że okazuje się, że Księga Powtórzonego Prawa jest z pięcioksięgu najczęściej cytowaną w Nowym Testamencie, co również pokazuje nam, że jest ona bardzo, ale to bardzo wyjątkowa. I dzisiaj w rozdziale 4 czytamy słowa, które pokazują nam odpowiedź na pytanie, z którym być może niektórzy z nas się mierzyli po drodze, czytając od początku Biblię, co oczywiście nie jest prostym wyzwaniem.

Często jest tak, że kiedy czytamy Biblię od początku, dochodzimy do praw, to są takie pytania: o co chodzi, ale jak Bóg tak mógł, ale co za prawa, w ogóle co tutaj się dzieje? I też bardzo często, ja już do tego się odnosiłem, że jest tak, że żeby dobrze zrozumieć Biblię, musimy zrozumieć to, co ona znaczyła dla ludzi, którzy ją pierwotnie mieli czytać, a nie co nam się wydaje, że ona znaczy dla nas dzisiaj. No bo właśnie Biblia nie wymaga tego, żeby ją pisać na nowo, żeby ją przepisywać, jakoś nie wiadomo w jaki sposób odkrywać, co ona dla nas miałaby znaczyć, tylko tak naprawdę kluczem do zrozumienia Biblii jest to, żeby to znaczenie odkryć poprzez zrozumienie kultury czasów, w których dany tekst był pisany. I dzisiaj mamy jeden z moich ulubionych fragmentów w dyskusjach na temat tego Stary Testament, w ogóle o co chodzi, a te prawa to już, Jacek, w ogóle. : Spójrzcie, nauczyłem was nakazów i praw, jak mi nakazał Pan, mój Bóg, abyście tak czynili w tej ziemi, do której wchodzicie, aby ją wziąć w posiadanie.

Przestrzegajcie ich więc i wypełniajcie je, to bowiem jest wasza mądrość i wasz rozum w oczach narodów, które usłyszą o wszystkich tych nakazach i powiedzą: Zaprawdę ten wielki naród jest mądrym i rozumnym ludem. Ludem, który bowiem naród jest tak wielki, by mieć bogów tak bliskich jak Pan, nasz Bóg, we wszystkim, ilekroć Go wzywamy? Albo który naród jest tak wielki, by mieć nakazy i prawa tak sprawiedliwe jak całe to prawo, które dziś wam przedkładam? I to są słowa Mojżesza skierowane do Izraelitów, tak jak też rozmawialiśmy już, Księga Powtórzonego Prawa to jest trochę taka, wiecie, ostatnie przemowy Mojżesza przed finalną misją zajmowania Ziemi Obiecanej. No i teraz to, co mamy w tym tekście, pokazuje nam, że właśnie to prawo, które było dane Izraelitom, pomimo tego, że bardzo często dla nas jest niezrozumiałe, pomimo tego, że my jeszcze będziemy czytać niektóre z tych praw teraz w Księdze Powtórzonego Prawa, jak sama nazwa wskazuje, i będziemy się drapać być może po głowie czasami i myśleć: O co takiego w tym wszystkim chodzi?

Dla ludzi w tamtych czasach okazuje się, że było absolutnie oczywiste to, że te prawa pokazują, że lud, który ma takie prawa, jest mądry i rozumny, że ma Boga, który jest bardzo blisko, który jest przy nich i ilekroć Go wzywają, i mają nakazy i prawa tak sprawiedliwe dla nas. Mogą się one wydawać niezrozumiałe. Dla ludzi z zewnątrz, spoza Izraela, którzy widzieli te prawa, którzy widzieli, jak funkcjonuje Izrael, przestrzegający tych praw — inna sprawa jest taka, jakim szło przestrzeganie, ale to osobna historia — te ludy, patrząc na to, mogły jedynie powiedzieć: Wow, to są naprawdę świetne prawa, ten lud jest mądry, a ich Bóg jest najlepszy. Tak w dużym skrócie, bo o to okazuje się. Jedna bardzo, ale to bardzo ważna rzecz: Izrael ma Boga, który jest blisko.

Od tego bym zaczął, bo to jest coś, co było wyjątkowe w tamtych czasach i, sorry, ale jest wyjątkowe też dzisiaj, bo często ludziom się wydaje, że Bóg jest gdzieś daleko, że jest odległy, że trzeba zrobić nie wiadomo co takiego, żeby do Boga móc się zbliżyć, a tu okazuje się, że nie, że Bóg jest blisko, Bóg jest dostępny, Bóg chce, żebyśmy my mogli do Niego się zbliżyć. Tak naprawdę te prawa, które też dał Izraelitom, służyły w dużej mierze też temu, żeby oni mogli zbliżyć się w ogóle do tego Boga. A kolejną rzeczą jest to, że te prawa są sprawiedliwe i w naszych zachodnich głowach może być tak, że: Ale stary, ale przecież weź to przeczytaj. No właśnie, my dzisiaj możemy to przeczytać i powiedzieć: Ja nie rozumiem. No właśnie, nie rozumiem.

Powiedzmy sobie szczerze, nie rozumiem, o co w tym chodzi, a nie mówmy, że to są głupie, dziwne czy jakieś tam prawa. Po prostu my ich nie rozumiemy. Dlatego mogą być dla nas czasami takie emocjonalne, że o, o co w tym chodzi. My nie ogarniamy tego, jak wielką, ogromną rolę odgrywało to prawo w życiu ludzi, dla których było pisane. I co więcej, dla ludzi, z którymi oni mieli kontakt.

Bo tutaj też widzimy, że prawo tak naprawdę nie było napisane tylko i wyłącznie do Izraelitów, znaczy było przede wszystkim do nich, ale też takim pośrednim adresatem były te ludy z zewnątrz, bo one przez życie Izraelitów miały spojrzeć na ich życie, miały dowiedzieć się czegoś o tych prawach i powiedzieć: Wow, te prawa są mistrzowskie, to w ogóle oni mają najlepszego Boga, skoro mają tak dobre prawa. Bo w tamtych czasach te prawa na tle wszystkich innych były absolutnie z innej ligi i sprawiały, że Izrael mógł wyróżnić się na tle innych narodów lub, innymi słowami mówiąc, mógł być święty, oddzielony, oddzielony od wszystkiego innego, między innymi poprzez te prawa, które tutaj mamy. I jeśli chodzi o samo prawo i przestrzeganie różnych przykazań, jeszcze do tego sobie wrócimy. Wrócimy sobie do tego, co to dla nas dzisiaj znaczy, bo nie chciałbym, żebyśmy tylko powiedzieli: A dobra, to było ważne dla tamtych ludzi i dla nas to w ogóle już nie ma znaczenia. Nie, nie, nie, to pewne znaczenie ma i tutaj też warto, żebyśmy do tego wrócili przy innej okazji, ale dzisiaj jako pewien bonus chciałbym, żebyśmy spojrzeli na jedno prawo, które być może przeczytaliście i zastanawialiście się, o co w nim chodzi, albo być może je przeczytaliście i nawet nie zwróciliście na nie uwagi, a jeżeli zwróciliście uwagę, to tylko dlatego, że brzmi ono tak dziwnie, że za bardzo nie wiemy, o co chodzi.

Ale ciekawostka jest taka, że jest jedno prawo, które pojawia się w trzech miejscach: w Księdze Wyjścia i w Księdze Powtórzonego Prawa. Taka ciekawostka. Co to może być za prawo, które pojawia się w trzech miejscach? I pomimo tego, że już mieliśmy je dwa razy, to co prawda w Księdze Powtórzonego Prawa pojawi się dopiero za parę rozdziałów, jak będziemy czytać, ale już dzisiaj chciałbym w kontekście tego, o czym rozmawiamy, do niego się odnieść i to prawo mówi, że nie będziesz gotował koźlęcia w mleku jego matki. Co?

W ogóle... Stary, Jacek, o co tu chodzi? Co to w ogóle, co to jest? Co to jest? No i wiecie, okazuje się, że kwestia tego prawa jest naprawdę bardzo zagadkowa często dla wielu ludzi.

Ona też doprowadziła do tego, że Żydzi bardzo wyraźnie oddzielają kuchnię opartą o nabiał od kuchni mięsnej, więc taka ciekawostka. Nie wiem, ja jestem ogromnym fanem różnych wersji hamburgerów, cheeseburgera między innymi, no i to jest absolutnie niekoszerne jedzenie z perspektywy żydowskiej. Ja tu się nie śmieję, tylko przez to prawo i zrozumienie tego prawa dochodzimy do miejsca, w którym Żydzi mówią: Nie, no nie możesz położyć sera na mięsie. No po prostu nie możesz, nie możesz. To muszą być osobne talerze, w ogóle takie rzeczy nie wchodzą w grę, bo to jest niekoszerne, to jest niezgodne z przepisami żywieniowymi.

No i teraz, mając takie prawo, dochodzimy do miejsca, w którym my je czytamy i w ogóle nie wiemy, o co chodzi. Żydzi je czytają i mówią: Dobra, nie można jeść cheeseburgerów, między innymi. A tak naprawdę mamy trzy teorie na to, co to takiego mogło oznaczać. I chciałbym, żebyśmy na te trzy teorie spojrzeli sobie dzisiaj, bo sądzę, że da nam to ciekawy obraz tego, czego nam czasami brakuje w zrozumieniu Biblii. I teraz tak, pierwsza teoria jest taka, ona jest dosyć popularna, powszechna, jakbyście pewnie chcieli sobie poszukać informacji na temat tego prawa, co ono znaczy, to moglibyście dojść do takiego miejsca, w którym nagle się okaże, że Komo był taki kananejski rytuał, w ramach którego właśnie koźlątko gotowano w mleku matki jako ofiarę dla jakichś pogańskich bożków.

Ja słyszałem, nie dotarłem do źródeł, też nie będę ukrywał, że nie szukałem tych źródeł jakoś za bardzo, nie twierdzę, że ich nie ma, ale ja zwyczajnie ich nie szukałem, rzekomo są źródła archeologiczne, które taką teorię potwierdzają. Tak jak mówię, być może tak, ja tego nie szukałem, ale gdzieś tam słyszałem jakiegoś biblistę, który wypowiadał się na ten temat i mówił, że no jakieś badania archeologiczne wskazują na to, że rzeczywiście taka praktyka miała miejsce. Więc jeżeli taka praktyka miałaby mieć miejsce, no to jak najbardziej okazuje się, że jest to całkiem sensowne, tak? To nie jest wcale takie głupie, jeżeli to miało znowu wyróżnić Izraelitów na tle innych narodów. Z drugiej strony możemy sobie pomyśleć: no dobra, dlaczego trzy razy?

To jest kolejna ciekawa rzecz. Druga teoria jest taka, że to prawo było powtórzone trzykrotnie i w ogóle ono się pojawiło dlatego... że brutalnym mogłoby się wydawać to, żeby dziecko gotować w płynie dającym życie, który właśnie, płyn, który miał służyć temu, żeby dać życie dziecku, temu koźlęciu, jest używany do tego, żeby tak naprawdę to koźlątko ugotować, tak, zabić. I to jest teoria numer dwa. Okej, no ma to jakiś sens, tak, no słuchamy i może mieć to jak najbardziej jakiś sens. Ale jest jeszcze taka trzecia teoria, na którą wpadłem niedawno, która wydaje się być bardzo ciekawa.

I teraz tak, ja nie mówię, że którakolwiek z tych teorii jest lepsza, gorsza i że którakolwiek jest na stówę prawdziwa. Ja po prostu mówię, że wiecie, przy takim fragmencie, który wydaje nam się być totalnie odstrzelony, okazuje się, że są na nim bardzo ciekawe, sensowne pomysły. Ja osobiście chyba lubię ten trzeci, bo ten trzeci robi coś, co jest bardzo ważne przy czytaniu Biblii, mianowicie czytanie Biblii w kontekście, czyli okej, w jakich okolicznościach pojawia się w ogóle ten tekst, bo na podstawie takiej analizy możemy zaraz dojść do miejsca, w którym okaże się, że być może, być może to był po prostu idiom. Nie wiem, czy pamiętacie, kojarzycie raczej słowo, które pojawia się, kiedy uczymy się angielskiego. Mamy kilka słów, które po prostu nie tłumaczy się dosłownie, bo ułożone w pewnej sekwencji one zwyczajnie znaczą coś innego niż słowa wybiórczo, pojedynczo sklejone.

I to jest kwestia samych idiomów i tego, że często po prostu są takie teksty, które, wiecie, my potrafimy powiedzieć i my rozumiemy, o co nam chodzi, ale na przykład użytkownik naszego języka, słysząc z boku, mógłby rozumieć słowa, ale nie rozumieć tego, co my mówimy, bo by nie rozumiał przekazu za jakimś tam ciągiem konkretnych słów. I nie jest też pewnie dla was zagadką, że w samym języku polskim są słowa, które, same słowa, już nie mówię tu o takich combo jak idiomy, ale same słowa, które zmieniały swoje znaczenie. Na przykład kiedyś piwnica to był sklep, a z kolei piwnica służyła do przechowywania napojów. Tak, przykładowe takie słowo. No i teraz tak, jakbyśmy sięgnęli po jakiś stary tekst, gdzie te słowa tak są używane, no to moglibyśmy powiedzieć, że no rozumiem przecież słowo.

No ale nie rozumiesz, co to znaczyło dla ludzi wtedy. I to jest duży problem, bo wtedy należałoby coś takiego odpowiednio przetłumaczyć. I być może w ramach teorii numer trzy naszego tekstu na temat gotowania koźlęcia w mleku jego matki, może się okazać, że najzwyczajniej w świecie to być może, być może był idiom, który coś konkretnego oznaczał. A co on takiego mógł oznaczać? Jeżeli spojrzymy na kontekst tego, kiedy to jest używane, no bo znowu pojawia się trzy razy, ale pewnie nie zaskoczy was już teraz tym, że przy każdym z tych użyć są też pewne powtarzalne okoliczności.

Czyli na przykład , kiedy pojawia nam się to właśnie określenie, zaraz przed tym, bezpośrednio przed tym, mamy informację na temat pierwocin i tego, że one mają być przynoszone do Boga. Podobnie jest , gdzie znowu zaraz bezpośrednio przed tym konkretnym wyrażeniem na temat gotowania koźlęcia w mleku jego matki pojawia się znowu kwestia pierwocin, które mają być przynoszone do Boga. Natomiast w Księdze Powtórzonego Prawa później to nam się pojawi określenie, jednak przed nim nie będzie nic o pierwocinach, ale zaraz po tym będzie informacja o dziesięcinach, czyli tak naprawdę przynoszeniu 10% swoich zbiorów w tamtym konkretnym przypadku. I jest też informacja na temat tego, żeby ta dziesięcina była składana każdego roku. I tu mówimy konkretnie o Księdze Powtórzonego Prawa, .

I tutaj zmyła jest taka, że na przykład w tłumaczeniu, które ja teraz mam przed oczami, te dwa wyrażenia są od siebie oddzielone w ogóle nagłówkiem, gdzie jest napisane, że dziesięcina to jest cykl roczny, zaraz po nie będziesz gotował koźlęcia w mleku jego matki. No i te nagłówki też, one są czasami trochę nieszczęśliwe dla nas o tyle, znaczy one nam bardzo pomagają, bo możemy sobie szybko spojrzeć, okej, co takiego dzieje się w danym tekście, ale one czasami nienaturalnie nam tną tekst i dzielą nam na sekwencje w sposób, który niekoniecznie był zamierzeniem autora. No i teraz spójrzcie, jeżeli byśmy przeczytali końcówkę 21 i początek 22 wersetu, nie będziesz gotował koźlęcia w mleku jego matki, każdego roku będziesz składał dziesięcinę z wszelkich... Takich plonów twego ziarna wysianego na polach, no to tak, to każdego roku zwyczajnie miało tutaj oznaczać to, że nie będziesz w nowym roku dawał tego, co zebrałeś w poprzednim. No bo wiecie, jest całkiem realna obawa, znaczy obawa, nie żeby ktoś się tam tego bał, ale inaczej, realna pokusa tego, że kiedy miałbym przynieść dziesięcinę, czyli mam swoje zbiory i pierwsze 10% najlepszych, pierwszych zbiorów przynoszę i składam w ofierze Bogu.

No i teraz tak, jeżeli byłbym w sytuacji, w której zbiegło mi coś jeszcze z zeszłego roku, no to jest ryzyko, że mógłbym chcieć przynieść coś z zeszłego roku, no bo czemu mam świeżynkę przynosić, skoro mógłbym przynieść coś, co jest z roku zeszłego. No wiecie, ilość będzie się zgadzała, no oczywiście. Tylko że nie taka jest idea przynoszenia pierwocin i też my rozmawialiśmy sobie o pierwocinach dawno temu przy okazji Kaina i Abla nawet, które miały pokazywać, miały też być wyrazem wiary w to, że Bóg zaopatruje, że ja przynoszę pierwsze, co jest najlepsze, czasami nie wiedząc nawet, co będzie dalej, co jeszcze takiego uda mi się w danym roku zebrać. I teraz, kiedy spojrzymy sobie na te trzy przykłady użycia tego określenia, to nie wiem jak wam, ale w moim odczuciu ma to pewien sens, gdzie to mleko matki może reprezentować coś minionego, a to młode koźlę najlepsze z najlepszego z nowego pokolenia. Czyli znowu, wiecie, jest coś starego, jest coś nowego i teraz jakby jest to, że hej, przynieś to, co jest świeżutkie i najlepsze.

Nie rób tak, że będziesz w jakiś sposób tutaj kombinował i mieszał stare z nowym, bo tak mi na przykład bardziej pasuje. Ma to całkiem sporo sensu w moich oczach. Znaczy wiecie, jeżeli spojrzymy na to kiedy, to konkretne prawo, które znowu wydaje nam się może mega dziwne i do tego pojawia się trzy razy, wiecie, w ogóle pojawia się trzy razy, to znaczy, że to musiało być ważne, no bo inaczej nie pojawiałoby się trzy razy. Być może właśnie to było bezpośrednio związane z ideą pierwocin i tutaj ta różnica, pozwolę sobie powiedzieć pokoleniowa, która jest zaprezentowana w relacji matki z jej dzieciątkiem, koźlęciem, jest całkiem sensowna. W sensie przynieś to, co jest nowe, świeżutkie i tylko to, i nic innego.

Nic absolutnie innego, co ci zbiegło z zeszłego roku. Czy dla nas sama ta idea ma ogromne znaczenie? No, sama idea tego, żeby to, co najlepsze dawać Bogu jak najbardziej, ma. O tym też rozmawialiśmy już przy okazji bodajże drugiego dnia naszego podcastu. A dla ówczesnych Izraelitów, zakładając, że ta teoria jest prawdziwa, mogło to mieć ogromne znaczenie w kontekście tego, że Bóg bardzo upominał się o to, żeby ludzie zaufali Jemu, przynosząc dziesięciny.

Nie wiem, co o tym myślicie, ale tak naprawdę każda z tych trzech teorii jest całkiem sensowna. I tak jak mówiłem, określenie, które może nam się wydawać być bardzo pokręcone i w ogóle o co w nim chodzi, nagle nabiera ogromnego znaczenia, bo oto okazuje się, że zwyczajnie możemy nie rozumieć tego, co ono znaczyło dla ówczesnych ludzi i na przestrzeni pokoleń to znaczenie mogło być gdzieś zagubione, ale jednocześnie, kiedy spojrzymy, uda nam się wejść w to, co ludzie, jak ludzie słyszeli to przykazanie, co to oznaczało dla nich, to się okazuje, że to mogło mieć ogromny sens, który również może mieć znaczenie dla nas w kontekście jednej ważnej zasady: dajmy Bogu to, co jest absolutnie najlepsze, o czym jeszcze będziemy zresztą rozmawiać przy innych okazjach. Mam nadzieję, że ten odcinek znowu nieco dłuższy, choć i tak starałem się, żeby był w miarę możliwie krótki, trochę lepiej pomoże nam zrozumieć to, że prawa, które daje Bóg, które dał Bóg Izraelowi, miały sens. My możemy ich nie rozumieć, ale jeżeli chcielibyśmy je naprawdę zrozumieć, to spróbujmy spojrzeć na nie przez pryzmat ludzi, do których one w pierwszej kolejności były adresowane. I wtedy okaże się dokładnie to, co jest napisane w Księdze Powtórzonego Prawa, w czwartym rozdziale od piątego wersetu, że Izrael był wielkim i mądrym narodem, który miał blisko siebie Boga.

Żaden naród nie miał tak blisko siebie Boga. I jednocześnie miał prawa i nakazy tak sprawiedliwe, że na tle całej reszty po prostu byli absolutnie ekstraklasą tego, jak byli świetnie funkcjonującym społeczeństwem. Mam nadzieję, że ten odcinek był dla was wartościowy, że był ciekawy. Wiem, że może trochę geekowy dzisiaj i jeszcze takie prawo sobie wybraliśmy na tapetę, ale sądzę, że też ono pokazało nam bardzo ważną zasadę związaną z tym, jak należy czytać Biblię, żeby ją rozumieć i żeby ona miała dla nas dzisiaj praktyczne znaczenie. Wielkie dzięki za dzisiejszy odcinek.

Jeżeli macie pytania, niezmiennie zapraszam na stronę bibliawrok.pl, a tymczasem do usłyszenia już w kolejnym. W kolejnym odcinku.