Wszystkie odcinki

Dzień 125 Księga Izajasza 28-30

Bóg, który na nas czeka

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Dzień 125 z 365 · Otwórz w Spotify

W skrócie

Czytamy Księgę Izajasza od dwudziestego ósmego do trzydziestego rozdziału i zatrzymujemy się przy trzydziestym. Izraelici uciekają do Egiptu po pomoc i proszą proroków o miłe słowa. Zastanawiamy się, dlaczego tak często szukamy rady wszędzie, tylko nie u Boga, i co znaczy, że Pan czeka, żeby okazać nam łaskę.

Najważniejsze myśli

  1. Kombinować, byle nie pytać Boga

    Izraelici ruszają do Egiptu po pomoc, czyli tam, skąd Bóg ich kiedyś wyciągnął. Nie pytają Boga o radę. My też czasem szukamy porad wszędzie, byle nie u Niego.

  2. Powiedz nam coś miłego

    Lud prosi proroków, żeby mówili rzeczy przyjemne. Dziś też łatwiej znaleźć kogoś, kto nas zmotywuje, niż kogoś, kto powie prawdę, której potrzebujemy.

  3. W ciszy i zaufaniu jest wasza siła

    Bóg mówi, że ratunek jest w opamiętaniu i spokoju. Izraelici odpowiadają: nie, uciekniemy na koniach. I faktycznie uciekają, tylko nie tam, gdzie trzeba.

  4. Pan czeka na nas

    Izajasz mówi, że Pan czeka, żeby okazać łaskę, i że szczęśliwi są ci, którzy na Niego czekają. Nasze czekanie ma być blisko Boga, a nie bierne.

Z odcinka

Bóg czeka dzisiaj na ciebie i na mnie.

Bo dobrze jest czekać na Boga, ale jeszcze lepiej jest czekać na Boga, pamiętając o tym, że Bóg czeka na nas.

Bo zawsze Boży pomysł na nasze życie będzie lepszy niż nawet niezły pomysł na nasze życie, którym my sami sobie wypracujemy.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • Lud ucieka do Egiptu po ochronę, ale nie pyta Boga o radę. Izajasz mówi, że to przyniesie tylko wstyd.
  • Lud prosi proroków, żeby przestali mówić o tym, co słuszne, i powiedzieli coś miłego.
  • Bóg mówi, że opamiętanie i spokój przyniosą ratunek, a siła jest w ciszy i zaufaniu. Lud odmawia.
  • Werset kluczowy: Pan czeka, aby okazać łaskę, i szczęśliwi są ci, którzy na Niego czekają.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • Ojciec z przypowieści o synu marnotrawnym wypatruje syna i biegnie mu naprzeciw. Tak wygląda Bóg, który czeka na nas.
  • Jakub zachęca: zbliżcie się do Boga, a On zbliży się do was. To dobry opis czekania, które jest blisko Boga.
  • Psalm o oczekiwaniu na Pana i ufności w Nim. Zachęca, żeby być dzielnym i oczekiwać na Pana.

Do przemyślenia

  • Gdzie szukam rady w pierwszej kolejności, a do Boga zwracam się dopiero na końcu?
  • Jak mogę dziś w praktyce zbliżyć się do Boga, który czeka, żeby okazać mi łaskę?

Powiązane odcinki

czekanie na Boga szukanie rady ufność łaska Boga Egipt jako pokusa Księga Izajasza

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek. Słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 125 i czytamy Księgę Izajasza, rozdziały od 28 do 30. I dzisiejszy odcinek będzie bezpośrednio związany z tym, o czym rozmawialiśmy wczoraj. Zauważyłem w jednej historii pewne połączenie tych wątków, które właśnie pojawiły się wczoraj, kiedy rozmawialiśmy, i tym, o czym chciałem porozmawiać dzisiaj.

Co niekoniecznie znaczy, że są to dwa wątki Izajasza, które tak fajnie tutaj ze sobą zagrały bardziej, są to wątki, które nam mogą połączyć te dwa odcinki podcastu. Niemniej jednak w Księdze Izajasza jest masa rewelacyjnego tekstu, nad którym warto byłoby się pochylić. Często są to fragmenty takie, które na pierwszy rzut oka są dosyć jasne w odniesieniu ich do naszego życia tu i teraz, ale też jest kupa mistrzowskiego tekstu, który wymagałby dużo większych pogłębień niż 15 minut na naszym podcaście, tak jak to zazwyczaj ma miejsce, jeśli chodzi o objętość tego, o czym rozmawiamy. I chociażby dla przykładu, ci z nas, którzy być może kojarzycie Księgę Objawienia albo Apokalipsy, jak kto woli, ja osobiście lubię Objawienia, co zresztą jest bardziej bezpośrednim tłumaczeniem ostatniej księgi w Biblii, która w ogromnej mierze mówi też o przyszłości, która jeszcze jest przed nami, niekoniecznie cała od początku do końca, ale w ogromnej mierze mówi nam o przyszłości, która jeszcze jest przed nami, ma masę odniesień właśnie u Izajasza. Tak naprawdę widać bardzo wyraźnie, jak Izajasz w wielu fragmentach jest używany później w Księdze Objawienia.

To jest mistrzowskie, to są tematy, nad którymi naprawdę warto byłoby się może kiedyś pochylić, może o nich sobie więcej porozmawiać, ale na dzisiaj, bez zmian, podcast nasz ma jeden podstawowy cel, aby ułatwić nam czytanie Biblii od początku do końca, aby Biblię przeczytać od początku do końca w ciągu jednego roku. I dzięki temu odkryć, w jaki sposób jest ona w stanie odnieść się do naszego życia, w jaki sposób my dzisiaj możemy z niej skorzystać i w jaki sposób możemy czerpać z tej ponadczasowej mądrości, którą mamy zapisaną na kartach Pisma Świętego lub Biblii, jak kto woli. Mówimy o tej samej książce. I teraz. Chciałbym, żebyśmy dzisiaj przeczytali dosyć obszerny fragment z 30 rozdziału Księgi Izajasza, który wydaje mi się, że będzie dla nas bardzo wartościowym uzupełnieniem tego, o czym rozmawialiśmy wczoraj.

I od początku 30 rozdziału Księgi Izajasza czytamy taki tekst. Przeczytam go cały, bo wydaje mi się, zresztą jak wiele tekstów u Izajasza, że one same w sobie, samym swoim brzmieniem, bez wielkiego wkręcania się w szczegóły, są w stanie dużo do nas powiedzieć, a tak naprawdę to, co będzie pod koniec tego fragmentu, który przeczytam, będzie dla mnie takim punktem, który wydaje mi się, będziemy miał dla nas bardzo, ale to bardzo praktyczne i wartościowe zastosowanie. Więc teraz . Biada przekornym synom — oświadcza Pan — wypełniają plan, ale nie mój, prowadzą rokowania, lecz nie w moim duchu i dodają tylko grzech do grzechu. Udają się do Egiptu bez pytania mnie o radę, chcą uciec pod ochronę faraona i szukać schronienia w cieniu Egiptu.

Lecz ta ochrona faraona przyniesie wam tylko wstyd, a szukanie schronienia w Egipcie tylko hańbę, bo choćby byli jego książęta w Soanie, a jego posłowie dotarli do Hanes, pozostawili po sobie tylko niesmak, bo ten lud jest bezużyteczny, nie udzieli pomocy, nie zapewni żadnych korzyści, skończy się na wstydzie i hańbie. Wyrok o zwierzętach południa: przez ziemię niedoli i ucisku, gdzie grasuje lwica i lew, żmija i latający smok, wiozą na osłach swe bogactwo i na wielbłądach swe skarby do ludu, który jest nieużyteczny, bo Egipt to marność, żadna z niego pomoc, dlatego nazwałem go Rahab pchałaśliwy, lecz niegroźny. Teraz idź, napisz im to na tablicy, wykaligrafuj na zwoju, niech zostanie na przyszłość jako świadectwo na wieki, gdyż jest to lud przekorny, synowie zakłamani, dzieci, które nie chcą słuchać prawa Pana. Powiedzieli oni nawet prorokom dosyć tych widzeń, a wieszczą: , wierzcie o czymś miłym. Zejdźcie z drogi nieco, dajcie nam spokój ze Świętym Izraela.

Dlatego tak mówi Święty Izraela: ponieważ odrzuciliście to słowo, a ufacie naciskom i polegacie na kłamstwach, dlatego wina za to zaciąży nad wami jak odłamek wysokiego muru, który pękł i zwisa niebezpiecznie, zanim spadnie nagle i raptownie, i rozpadnie się na wiele części jak gliniany dzban, rozbity na kawałki tak drobne, że brak choćby skorupki do nabrania ognia z ogniska lub zaczerpnięcia wody z kałuży. Bo tak powiedział wszechmocny Pan, Święty Izraela: , w ciszy i zaufaniu będzie wasza siła, lecz nie chcieliście tego, mówiliście: nie, raczej na koniach umkniemy, dlatego będziecie… Będziecie umykać. Na wierzchowcach uciekniemy. Dlatego wasi prześladowcy was dogonią.

Tysiące cofnie się pod groźbą jednego. Będziecie umykać pod groźbą pięciu, aż zostaniecie jak maszt na szczycie góry i jak samotny sztandar na wzgórzu. Dlatego Pan czeka, aby okazać wam łaskę. Dlatego podnosi się, aby się nad wami zlitować, gdyż Pan jest Bogiem słusznego sądu. Jakże szczęśliwi są wszyscy, którzy na Niego czekają.

Fragment dzisiaj mamy nie z Psalma, jeśli chodzi o objętość, ale już nie chciałem go szatkować i pojedynczych wersetów pomijać. Teraz tak, mamy tutaj kilka rzeczy, które dla mnie są bardzo ciekawe, właśnie szczególnie w sytuacjach, kiedy nie wiemy za bardzo, co mamy ze sobą zrobić, kiedy nie wiemy, jaką podjąć decyzję, kiedy jesteśmy trochę w takim miejscu, o jakim też rozmawialiśmy wczoraj, gdzie w swoim życiu dochodzimy do miejsca, z którego nie wiemy, gdzie ruszyć dalej. Nie wiemy, co dalej mamy ze sobą zrobić. I Izraelici byli w takim miejscu. Znaczy, oni mieli masę wskazówek odnośnie tego, co mogą zrobić, w jaki sposób mogą postąpić, jaki mógłby być ich kolejny krok, a tak naprawdę tym kolejnym krokiem każdorazowo było po prostu wrócić do Boga i Jego pytać o radę, dowiedzieć się, co poszło nie tak, odwrócić się od swoich pomysłów na życie i wrócić do pomysłu, który dla nich miał przygotowany Bóg od samego początku.

Jednak to, co czytamy, to są ludzie, którzy się narobią, narobią, nakombinują, będą szukać rady, pomocy w różnych miejscach, byle nie u Boga. I często z nami tak jest, że kiedy jesteśmy w miejscu, z którego nie wiemy, gdzie postawić kolejny krok, w którą stronę powinniśmy ruszyć, to kombinujemy, kombinujemy na różne sposoby, szukamy porad w najróżniejszych miejscach. I teraz nie mówię, że nie warto szukać porad, bo jak najbardziej warto szukać rad. Tutaj czytamy o ludziach, którzy poradę właśnie udawali się do Egiptu, tak naprawdę do Egiptu, który był dla nich obrazem niewoli, obrazem upokorzenia, cierpienia, które miało tam miejsce. I nagle oni stwierdzili, że może oni jednak coś dla nas mają, może będą mieli jakąś pomoc, jakieś super porady na życie.

I w ogóle w tym wszystkim... Nie pytali o radę Boga. Tak naprawdę uciekali do źródeł, od których wcześniej musieli być uratowani, po to, żeby tam teraz próbować na nowo coś tam pokombinować, poszukać. I często, często w naszym życiu tak właśnie jest, że szukamy rady nie we właściwych miejscach, a przede wszystkim nie szukamy rady u Boga. Albo to szukanie rady u Boga często sprowadza się do tego, że wiecie, przyjdziemy do Boga i powiemy: Boże, gdybyś mógł mi się tak tutaj łaskawie poradzić, co mam zrobić w tej sytuacji.

I wiecie, mija dzień, mija drugi, nic się nie dzieje, żadnych gromów z nieba. No to kombinujemy dalej i kombinujemy, i próbujemy, i zastanawiamy się, w jaki sposób ogarnąć to nasze życie. I czasami nawet możemy dojść do takiego miejsca, jak tutaj Izraelici zresztą, że wiecie, obrażamy się na Boga. Bóg mi nie wskazał drogi. I nawet kiedy ktoś przyjdzie do nas i wskaże nam, w jaki sposób zwrócić się do Boga, to powiemy: Weź przestań, weź przestań.

To nie działa w moim życiu. Ja już próbowałem, już kombinowałem po swojemu. I trochę tak tutaj też było, że wiecie, Izraelici doszli do takiego miejsca, w którym jedyne, co chcieli, to to, żeby ich ktoś, wiecie, zmotywował, zachęcił, powiedz mi coś miłego. Mówili prorokom: Dość tych wizji, nie mówcie nam tego, co słuszne, powiedzcie coś pochlebnego, powiedzcie o czymś miłym. I my dzisiaj żyjemy w takich czasach, gdzie my takich słów oczekujemy często, gdzie po prostu ludzie, wiecie, szukają inspiracji, motywacji, a czasami zwyczajnie potrzebujemy, żeby ktoś nam wylał kubeł zimnej wody na nasze durne łby, żebyśmy po prostu zastanowili się, co takiego poszło nie tak i odwrócili się od głupot, za którymi czasami ganiamy.

Ale wiem, że dużo prościej jest, wiecie, znaleźć kogoś, kto nas zmotywuje, kto nas zainspiruje, kto będzie dla nas, wiecie, taki: ach, podniesie nas i utwierdzi nas w tym, że jesteśmy wyjątkowi, że nasza droga przecież, stary, masz świetny pomysł na życie. Być może Bóg ma dla nas dużo lepszy pomysł na życie niż ten niby nawet dobry pomysł, który my możemy mieć na swoje życie, bo zawsze Boży pomysł na nasze życie będzie lepszy niż nawet niezły pomysł na nasze życie, którym my sami sobie wypracujemy. I w tym wszystkim pojawia się odpowiedź Boga, który w piętnastym wersecie mówi: O pamiętanie i spokój przyniesie wam ratunek, w ciszy i zaufaniu będzie wasza siła, lecz nie chcieliście tego, mówili... Bo mówiliście: nie, będziemy kombinować, będziemy robić to i tamto, tak sobie poradzimy. Zobaczmy, że bez Ciebie sobie poradzimy.

I oczywiście, jeżeli jakkolwiek poważnie traktujesz Boga dzisiaj, no to wiem, że my tego nie powiemy głośno, że wiecie, no ja tak bym się nie zwrócił do Boga, ale my swoim życiem pokazujemy, w jaki sposób właśnie czasami w niektórych sytuacjach traktujemy Boga. Ja nie chciałbym, żeby ten podcast też brzmiał jakoś, że wiecie, będę się na wszystkich czepiał, ale szczerze, ja po kilkunastu latach, w których staram się iść za Jezusem, czasami mam takie momenty, gdzie nawet wczoraj ktoś mi napisał, gdzieś tam rozmawialiśmy, znajoma napisała, że: Ej, ale Bóg ma dla nas jeszcze coś fajnego, przygotował coś. Ja tak sobie myślę: weź przestań. I to nie, że wiecie, nie że jestem jakimś, wiecie, chamskim gnojkiem, tylko czasami, kiedy, wiecie, patrzymy na okoliczności naszego życia i ktoś próbuje nas nawet w taki Boży sposób zachęcić, to możemy sobie pomyśleć: no ja nie wiem jak, no nie wiem jak, no wiesz co, nie wiem, może przesadzasz trochę. Często możemy być właśnie w takim miejscu w naszym życiu, gdzie zwyczajnie, gdzie, wiecie, ta nasza nadzieja w różnych sytuacjach gaśnie, gubi się i nie wiemy, nie wiemy, co dalej Bóg ma dla nas przygotowane.

I tutaj właśnie pojawia się klucz naszych dzisiejszych rozważań, , dlatego podnosi się, aby się nad wami zlitować, gdyż Pan jest Bogiem słusznego sądu. Jakże szczęśliwi są wszyscy, którzy na Niego czekają. Chcesz być szczęśliwy w swoim życiu? Chcesz być szczęśliwy w decyzjach, które podejmujesz, w drodze, którą idziesz? Czekaj na Boga.

To jest najlepsza rzecz, którą możemy zrobić. Zwyczajnie czekaj na Boga. Ale co ciekawsze, my czasami czekamy na Boga i wiecie, siedzimy i czekamy, ale początek wersetu osiemnastego jest dla mnie jeszcze ciekawszy, bo czytamy, że Pan czeka, że sam Bóg czeka na nas, czeka, aby okazać nam łaskę, podnosi się, aby się nad nami zlitować. I teraz, my możemy czekać na Boga, jednocześnie Bóg może czekać na nas. Więc czasami w tym naszym oczekiwaniu pamiętajmy o tym, żeby to nie było takie, wiecie, oczekiwanie z dala od Boga, ale aby w naszym oczekiwaniu na Boga pamiętać o tym, że Bóg...

Bóg na nas czeka. Może jest coś w moim życiu, co jestem w stanie zrobić, żeby, nie wiecie, kombinować, ale żeby przygotować się na Boga, który chce okazać mi łaskę, bo Bóg na nas czeka. Bóg czeka na to, aż dojdziemy do miejsca, w którym zaczniemy zwyczajnie zbliżać się do Niego. Nasze oczekiwanie powinno być blisko Boga, bo na to czeka Bóg. Czeka na to, żebyśmy my mogli zbliżyć się do Niego, żeby zwyczajnie pokazać nam to, jak On jest dobry, żeby okazać nam swoją przychylność.

Bóg czeka dzisiaj na ciebie i na mnie. I nam często może się wydawać właśnie, że my czekamy na Boga, ale gdzie jest to nasze oczekiwanie? Czy to oczekiwanie wiąże się tylko i wyłącznie z biernością? Czy to oczekiwanie jest oczekiwaniem, w ramach którego my staramy się do Niego zbliżyć, po to, żeby czekając na Jego łaskę, na to, żeby On pokazał nam właściwą drogę, przygotowujemy swoje życie do tego, żeby zwyczajnie móc skorzystać z tego, co Bóg ma dla nas. Bo dobrze jest czekać na Boga, ale jeszcze lepiej jest czekać na Boga, pamiętając o tym, że Bóg czeka na nas.

Czeka na właściwych ludzi, z właściwą postawą serca, którym będzie mógł okazać swoją przychylność. I niech ta myśl o Bogu, który czeka na nas, czeka dzisiaj na mnie, czeka dzisiaj na ciebie, niech będzie czymś, co nie będzie jedynie fajną myślą na zasadzie: Hej, fajny Bóg, czeka na mnie, tylko co mogę zrobić, żeby do tego Boga się zbliżyć, bo On teraz czeka na mnie. Czeka na to, aż moje życie, moje serducho będzie przygotowane do tego, żeby przyjąć to, co On ma dla mnie, żeby odebrać Jego prowadzenie, żeby odebrać Jego kierunek i żeby zwyczajnie móc ruszyć we właściwym kierunku w swoim życiu, który doprowadzi nas do tego, że będziemy w stanie żyć życiem owocnym, które uwielbi Boga i które jednocześnie będzie ogromną radością dla nas, bo będziemy żyli życiem, do którego zostaliśmy stworzeni. Mam nadzieję, że ten odcinek był dla was wartościowy, inspirujący, choć o tych inspiracjach dzisiaj mówiłem, ale właśnie też rzucający wyzwanie, bo może zwyczajnie dzisiaj też potrzebujemy, żeby zmierzyć się z prawdą na temat tego, że Tego, że za dużo kombinujemy i żeby odkryć Boga, który czeka na nas i żebyśmy przygotowali swoje życie do tego, żeby Bóg mógł okazać nam swoją przychylność. Wielkie dzięki za dzisiaj.

Jeżeli macie dodatkowe pytania, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl, tam możemy sobie porozmawiać, podyskutować i słyszymy się już jutro w kolejnym odcinku.