Wszystkie odcinki

Dzień 150 Księga Ezechiela 1-4

O co chodzi w księdze Ezechiela

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Przeczytaj tekst: Ez 1 Ez 2 Ez 3 Ez 4

Dzień 150 z 365 · Otwórz w Spotify

Ten dzień w minutę

Nie masz teraz czasu na cały odcinek? Najważniejsza myśl w krótkim wideo.

Przeczytaj wstęp do księgi: Księga Ezechiela

W skrócie

Zaczynamy Księgę Ezechiela i robię wprowadzenie: kim był ten prorok, w jakim momencie historii żył i do kogo mówił. Wyjaśniam, dlaczego ta księga jest trudna i dlaczego warto ją czytać mimo wszystko. Zatrzymujemy się też przy scenie powołania, w której Ezechiel zjada zwój słodki jak miód.

Najważniejsze myśli

  1. Prorok na wygnaniu

    Ezechiel trafił do Babilonu w drugiej fali wygnania, mając około 25 lat. Jest kapłanem, który nie może pełnić swojej służby w świątyni. Jego imię znaczy „Bóg wzmacnia”.

  2. Do kogo mówi

    Do ludzi, którzy nadal nie rozumieją, dlaczego się tu znaleźli. Ezechiel tłumaczy to, mówi też o sądzie nad narodami i o przyszłości, którą Bóg przygotował.

  3. Przyszłość też nas dotyczy

    W księdze są wizje, które według Jacka jeszcze się nie wypełniły. Wyznanie wiary, które powtarzamy w niedzielę, mówi o powrocie Jezusa, więc ten temat nie jest obcy. Kto żyje blisko Boga, nie musi się lękać.

  4. Słowo słodkie jak miód

    Zwój, który Ezechiel ma zjeść, jest pełen skarg i gróźb, a w ustach smakuje jak miód. Najsłodsze jest to, co pochodzi od Boga, nawet gdy bywa trudne.

Z odcinka

To jednak ważne jest to, że to, co dla nas jest najmilsze i najcenniejsze, najsłodsze, jest słowo, które wychodzi z Bożych ust.

Bóg dba o ludzi, którzy żyją blisko Niego, bez względu na to, w jakim momencie historii się znajdują.

Jeżeli na dzisiaj będziemy mieli taki moment, że powiemy: kurczę, ciężko się to czyta, to okej, czytajmy dalej, po prostu czytajmy.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • Początek księgi: w trzydziestym roku nad rzeką Kebar otwierają się niebiosa i Ezechiel widzi Boga.
  • Bóg posyła Ezechiela do zbuntowanego narodu i mówi, żeby przemawiał, czy go posłuchają, czy nie.
  • Ezechiel zjada zwój ze skargami i groźbami, który jest słodki jak miód, bo to słowo Boga.
  • Bóg każe wziąć sobie wszystkie Jego słowa do serca i słuchać ich z największą uwagą.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • Jan w Apokalipsie dostaje zwój do zjedzenia, który w ustach jest słodki jak miód. To wyraźne nawiązanie do powołania Ezechiela.
  • Daniel trafia do Babilonu w pierwszej fali wygnania. Obaj prorocy żyli w tym samym czasie, tylko w innych okolicznościach.
  • Cały psalm o Bożym słowie, w którym słowo jest słodsze od miodu. Dobry towarzysz do czytania księgi, która bywa trudna.

Do przemyślenia

  • Które Boże słowo jest dziś dla mnie trudne, a jednocześnie może okazać się tym najbardziej potrzebnym?
  • Co mogłoby mi pomóc nie rzucić czytania, kiedy zrobi się trudno?

Powiązane odcinki

Księga Ezechiela wygnanie powołanie proroka Boże słowo przyszłość czytanie Biblii

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 150 i czytamy księgę Ezechiela, rozdział od pierwszego do czwartego. I dzisiaj w tym odcinku, zaczynając księgę Ezechiela, chciałbym, żebyśmy zrobili sobie taki mały wstęp, omówili sobie mniej więcej, w jakim momencie historii jesteśmy, co takiego się dzieje, kim jest ten cały Ezechiel, do kogo on był wysłany, do jakich ludzi przemawia, jak wygląda jego służba, o co w ogóle w tej księdze będzie chodziło. A jeśli chodzi o tę księgę, to jeżeli jakkolwiek mieliście takie poczucie, że Izajasz i Jeremiasz to były takie księgi, które się trochę może trudniej momentami czytało, no to mam wrażenie, że Ezechiel zdecydowanie będzie tutaj w kategorii jeszcze na wyższym miejscu, bo zdecydowanie z uwagi na to, że Ezechiel też ma bardzo wyjątkowe objawienia samego Boga. Mamy też obrazy, które dla nas mogą być ciężkie do uchwycenia i jak najbardziej one mają ręce i nogi, można przy nich posiedzieć, można je przeanalizować.

Na to niestety nie będziemy mieli aż tak dużo czasu, niemniej jednak chciałbym, żebyśmy pamiętali o tym, że to, co Ezechiel będzie opisywał w swojej księdze, te takie wyjątkowe spotkania z Bogiem, których on doświadczy, są naprawdę ważne. To nie są jakieś błahe rzeczy, ale też czasami jest tak, że akurat na przykładzie księgi Ezechiela, jeżeli ktoś chciałby gdzieś zbudować sobie jakąś wykręconą teologię, to spoko, wyrwij Ezechiela z kontekstu i tutaj masz materiał po prostu od groma do tego, żeby jakieś wykręcone rzeczy wymyślać, zwyczajnie nie rozumiejąc tak naprawdę wagi tego, co w tej księdze się dzieje. No i teraz sam Ezechiel ma imię, które bardzo dobrze też opisuje i przygotowuje go na zadanie, które jest przed nim, bo jego imię oznacza wzmocniony przez Boga czy Bóg wzmacnia, mniej więcej w tych okolicach. No i teraz on wzmocnienia ze strony Boga będzie potrzebował bardzo dużo, bo zdecydowanie jego służba będzie bardzo trudna. Podobnie zresztą jak to było w przypadku Izajasza i Jeremiasza, lekko chłopaki nie miały, no bo zwyczajnie przesłanie, które mieli dla Izraelitów, nie było czymś, czego ludzie jakoś szczególnie chcieliby słuchać, woleliby pewnie posłuchać czegoś miłego, no ale tak naprawdę Ezechiel jest gościem, który jest...

Na wygnaniu, razem z grupą tysięcy Izraelitów, którzy w drugiej rundzie wygnania, bo teraz tak, jeśli chodzi o samo wygnanie, to zniszczenie Jerozolimy następowało w trzech etapach, to jest ważne, żebyśmy o tym pamiętali. I tak, pierwszy etap to był jeszcze za czasów króla Jehojakina i wtedy już została część Izraelitów uprowadzona, między innymi Daniel, co jest też ciekawe, bo tutaj warto, żebyśmy pamiętali o tym, że niektórzy ci prorocy i te księgi, które czytamy, one działy się w tym samym czasie, jakby wiecie, z innych punktów widzenia, do innych ludzi, w trochę innych sytuacjach, ale tak, na przykład Daniel był zdecydowanie gościem, który miał spokojnie prawo znać Ezechiela, podobnie Ezechiel miał prawo jak najbardziej znać Daniela. I teraz tak, Daniel był tym, który w pierwszej rundzie wyleciał z Jerozolimy, Ezechiel w drugiej rundzie. Ta druga runda to było jakieś osiem może lat później, kiedy kolejna część Izraelitów została uprowadzona i później była trzecia część, jeszcze po kolejnych tam niecałych dziesięciu latach, kiedy to już Jerozolima została całkowicie zniszczona i mieliśmy koniec historii Jerozolimy taką, jaką wtedy znano, która upadła po ataku króla babilońskiego. I teraz mamy Ezechiela, który jest w tej drugiej rundzie ludzi uprowadzonych z Jerozolimy, jest on oryginalnie kapłanem, ale nawet nie bardzo ma szansę, żeby tę swoją rolę kapłańską jakkolwiek realizować, no bo jeszcze nie dorósł do tego, żeby móc zacząć działać w świątyni.

To tak naprawdę w okolicach trzydziestego roku życia dopiero mogłoby się dziać, a tak jak też sam początek księgi Ezechiela nam mówi, właśnie mając trzydzieści lat, Ezechiel spotyka się z Bogiem. I te trzydzieści lat w kontekście jego wieku bierze się z pierwszego wersetu pierwszego rozdziału księgi Ezechiela, gdzie jest napisane, że , gdy przebywałem wśród wygnańców nad rzeką Kebar, otworzyły się niebiosa i w widzeniu ukazał mi się Bóg. I ten trzydziesty rok tutaj jest przez większość biblistów odznaczony jako wiek Ezechiela, kiedy ten też zaczynał swoją służbę, ale z kolei w niewoli znalazł się on pięć lat wcześniej, więc miał dwadzieścia pięć lat, jak został uprowadzony. Został uprowadzony i teraz, w wieku trzydziestu lat, zaczyna swoją służbę. Bóg go powołuje do tego, żeby dzielił się Bożym przesłaniem wobec Izraelitów, którzy są na wygnaniu.

No i właśnie, mamy ludzi, którzy są na wygnaniu, którzy być może znowu zastanawiają się, za co to wszystko, co takiego zrobiliśmy, czy w ogóle jesteśmy w stanie to odkręcić. Wiecie, są w sytuacji, w której tej nadziei za dużo nie ma. I zdecydowanie ważne jest to, żebyśmy pamiętali o tym, do kogo Ezechiel kierował swoje słowa, bo to też pozwoli nam lepiej złapać to, co takiego on faktycznie mówił. Bo z jednej strony on dużo czasu poświęca na to, żeby mówić o tym, dlaczego jesteśmy tu, gdzie jesteśmy jako Izraelici. To jest jedna ważna rzecz.

Po drugie, będzie mówił też o Bożym sądzie nad narodami, no ale też oczywiście, ku zaskoczeniu absolutnie nikogo, będzie bardzo dużo na temat przyszłości, na temat świetlanej przyszłości, którą Bóg przygotował dla Izraela, ale nie tylko dla całego świata. I teraz, jeśli chodzi o księgę Ezechiela, no to będziemy tutaj mieli zarówno proroctwa, znaki, symbole, przypowieści, więc ta lektura będzie dosyć ciekawa i będą może takie momenty, gdzie będziemy czytać i będziemy myśleć: Okej, dobra, co tu takiego się dzieje? Zdecydowanie Ezechiel jest tutaj dosyć wyjątkowym prorokiem, jeśli chodzi o te elementy, które właśnie w jego dziele będą się pojawiały. Z jednej strony moglibyśmy sobie pomyśleć, że Izraelici, którzy już są na wygnaniu, mogliby jakby zakumać na tym etapie, dlaczego tak skończyli. I nie wiem, czy wy tak macie, ja zdecydowanie tak mam, często są takie sytuacje, gdzie kiedy coś schrzanię, naprawdę brutalnie coś schrzanię, to jeżeli ktoś stoi nade mną i mówi: Jacek, ale patrz, jak źle zrobiłeś, patrz, jak źle zrobiłeś, to ja bardzo często mam tak, że: Nie musisz mi mówić, ja to wiem, jakby no kumam, jakby wiesz, pytanie teraz, co mogę z tym zrobić, czy mogę to jakoś odkręcić, mogę w jakiś sposób coś z tą sytuacją teraz zrobić, żeby naprawić swój błąd.

I sądzę, że wielu z nas tak ma, że my nie potrzebujemy tego, żeby ktoś nam jakoś szczególnie tłumaczył, co takiego poszło nie tak. Niemniej jednak tutaj mamy Izraelitów, którzy oni do teraz nie kumają, co takiego poszło nie tak. Dlaczego żeśmy tak źle skończyli. Ale po tym, jak już Ezechiel wyjaśnił im tę kwestię, która zdecydowanie jest ważna, no to jest jeszcze jeden element, który jest ważny, szczególnie z naszej perspektywy, bo jeśli chodzi o księgę Ezechiela, to on ma bardzo dużo wizji związanych z przyszłością, która wciąż z naszej perspektywy dzisiaj jest przyszłością, rzeczami, które się nie wypełniły. Ja wiem, że to też mieliśmy u Izajasza, mieliśmy u Jeremiasza, ale jeśli chodzi o Ezechiela, no to zdecydowanie tutaj są takie bardzo mocne przebłyski w przyszłość, która jeszcze nas dotyczy w zasadzie, która jest związana też z drugim przyjściem Chrystusa, z tak zwanymi czasami ostatecznymi, więc tutaj zdecydowanie jest to księga, która wciąż z naszej perspektywy jest jak najbardziej aktualna.

Nie tylko z perspektywy tego, żebyśmy załapali co takiego poszło nie tak w historii, żebyśmy gdzieś tam odkryli, co Bóg mówił do swojego ludu, kiedy ci byli w niewoli babilońskiej, ale tak naprawdę wciąż mamy elementy, które nas bezpośrednio mogą dotyczyć. Więc to jest bardzo ważne, bardzo kluczowe, żebyśmy zwrócili na to uwagę. I rozumiem w tym miejscu też, że kiedy mówię o takich rzeczach jak właśnie, nie wiem, wiecie, powtórne przyjście Jezusa czy czasy ostateczne, to ktoś może powiedzieć, że kurczę, Jacek, w ogóle halo, odlatujesz, o czym ty gadasz w ogóle. I już abstrahując od tego, że jeżeli jesteś bywalcem niedzielnych mszy, no to zdecydowanie też jesteś osobą, która co jakiś czas powtarza to, że oczekujesz Jego przyjścia w chwale. I to jest jeden z fragmentów wyznania wiary, który jest po prostu powtarzany w niedzielę.

I co jest ciekawe, my często nie zwracamy uwagi na to, co takiego mówimy, a nie zmienia to tego, że wyznanie wiary, które właśnie ustami często wyznajemy, jest też czymś, co jest osadzone w dużej mierze w przesłaniu Biblii, więc jeżeli my mówimy, że w to wierzymy, no to nie krzywmy się, kiedy nagle pojawi się taki temat właśnie związany z tym, że hej, jeszcze jest pewna przyszłość przed nami, w której Bóg będzie realizował dalej swój plan i my możemy być tego częścią, czy możemy, nie możemy, czy teraz żyjemy w tych czasach, czy będziemy żyć w nich później. Kolejne pokolenia będą w nich żyć. To jest jakby inna historia i nie teraz nam się tym zajmować. Niemniej jednak ważne jest to, żebyśmy pamiętali o tym, że to, co mamy napisane w Biblii, ta cała chronologia dziejów biblijna, ona się nie skończyła wraz z Biblią, tylko są jeszcze elementy, które wciąż są związane z naszą przyszłością. I teraz my możemy oczywiście powiedzieć: A, Jacek, gila mnie to, nie bardzo mnie to interesuje, wiesz, interesuje mnie to, co Biblia mówi dla mnie tu i teraz, wiesz, jak żyć i tak dalej.

To mogą być elementy, które mnie interesują, ale wiesz, przyszłość jakaś, wiesz, że Jezus ma przyjść, wrócić, coś takiego. Jacek, proszę cię, no weź, zlituj się nade mną, przecież chłopie, jesteśmy poważnymi ludźmi. No i tak uważam, że jesteśmy poważnymi ludźmi, dlatego warto, żebyśmy o tym rozmawiali, no bo zignorowanie tego tematu jest trochę takie jak Izraelici, którzy ignorowali swoich proroków. Wiecie, oni ciągle mówili: Stary, ale serio, naprawdę, no co ty gadasz w ogóle, i Izajasz, Jeremiasz, teraz będziemy mieli Ezechiela. To nie jest to, że oni byli najbardziej popularnymi, wiecie, mówcami konferencyjnymi, którzy po prostu latali od imprezy do imprezy, jakieś wydarzenia i po prostu ludzie ich słuchali i mówili: O, ten jest najlepszy.

Nie, w ogóle oni olewali, bo właśnie mówili o czymś, co niekoniecznie im się mogło podobać. I teraz z perspektywy ludzi, którzy zdecydowali się na to, żeby iść za Jezusem, żeby z Nim związać swoje życie, to perspektywa tego, że Jezus miałby wrócić i zaprowadzić porządek na ziemi, no wcale niekoniecznie jest jakaś straszna, no bo jeżeli jesteś po dobrej stronie, no to nie ma problemu. W sensie jakby, no wiecie, perspektywa tego, że wszyscy umrzemy fizycznie, jeśli chodzi o nasze ciała, no to to jest jak najbardziej jasna sprawa i nikt z tym nie ma problemu. Co potem, to jest oczywiście historia, gdzie możemy mieć tutaj różne zagwostki i nie bardzo wiedzieć, no dobra, w sumie to nie wiem, może pójdę do nieba, może nie, może się załapię na coś innego, no jakkolwiek, tak? Nie zmienia to jednak tego, że Bóg w swoim słowie pokazuje nam perspektywę takiej zamkniętej historii ludzkości, która później ma swoją kontynuację w wieczności, o czym tu już aż tak dużo nie będziemy mieli materiału w samej Biblii, ale jednak jest trochę rzeczy związanych z przyszłością, która wciąż nas jeszcze dotyczy.

Więc wydaje mi się, że dosyć cenne byłoby to, żebyśmy poważnie do tego tematu podeszli, żebyśmy go nie ignorowali. I teraz nie chodzi mi o to, żebyśmy teraz, wiecie, bawili się w takie... W takie akcje, gdzie, kiedy, co się wydarzy i tak dalej, czy będzie koniec świata, czy nie będzie, kiedy będzie. No bo to wydaje mi się, że w ogóle to jest coś, co w pewnym zakresie powinno nas interesować, ale o tym być może będziemy rozmawiać przy jakichś innych okazjach. Niemniej jednak ważna taka zasada z mojej perspektywy jest taka, że hej, jeżeli ja dzisiaj będę dbał o swoje życie, no to nie muszę się za bardzo martwić tym, co przyniesie przyszłość.

Jeżeli będę dbał o to, żeby żyć blisko Boga, żeby rzeczywiście szukać Boga, szukać Jego woli dla swojego życia, żeby za Nim iść, no to nie muszę się jakkolwiek stresować tym, że gdzieś kiedyś coś się jeszcze może w przyszłości wydarzyć, bo zwyczajnie żyję blisko Boga. I widzimy na kartach Biblii to, że Bóg dba o ludzi, którzy żyją blisko Niego, bez względu na to, w jakim momencie historii się znajdują, choćby ta historia była niesamowicie trudna, czasy byłyby ciężkie, to wciąż Bóg dbał o ludzi, którzy żyli blisko Niego. Więc ważne jest to, żebyśmy o tym pamiętali. I na koniec dzisiejszego odcinka chciałbym, żebyśmy też przeczytali sobie kilka fragmentów właśnie z tych rozdziałów, które mamy na dzisiaj związane właśnie z powołaniem Ezechiela. I teraz , mamy słowa, które Bóg bezpośrednio skierował do Ezechiela, które też opisują misję, którą on miał.

Synu człowieczy, powiedział, posyłam cię do synów Izraela, do zbuntowanego narodu, zarówno oni, jak i ich ojcowie zbuntowali się przeciwko mnie, odstąpili ode mnie i trwają w swym uporze aż po dziś dzień. Posyłam cię do potomków o hardej twarzy i upartym sercu, do takich właśnie cię posyłam, a ty mów, tak mówi wszechmocny Pan, a oni, czy zechcą cię słuchać, czy nie, ponieważ to zbuntowany ród, poznają, że prorok był pośród nich. Co do ciebie, synu człowieczy, to nie bój się ich ani ich słów, chociaż otoczony jesteś cierniami i ostami i przebywasz wśród skorpionów, nie bój się ich docinków i nie drżyj na ich widok, ponieważ to zbuntowany dom. Przekazuj moje słowa, czy zechcą słuchać, czy nie, ponieważ są zbuntowani. Tak więc, synu człowieczy, słuchaj, co ja ci oznajmiam, nie buntuj się tak jak dom, buntu, otwórz swoje usta i zjedz to, co ci podaję.

A gdy spojrzałem, zauważyłem wyciągniętą ku mnie rękę, a w niej zwój księgi. Rozwinął go przede mną, był on zapisany z obu stron, były na nim wypisane skargi, słowa, żalu i groźby. Synu człowieczy, usłyszałem, zjedz to, co przed sobą widzisz, zjedz ten zwój i idź przemawiaj do domu Izraela. A gdy otworzyłem usta, podał mi ten zwój do zjedzenia. Synu człowieczy, powiedział do mnie, nakarm swoje ciało i napełnij swoje wnętrze zwojem, który ci podaję.

. Tak cenne jest Boże Słowo. Ja tutaj być może, jak zauważyliście, śledziliście, to też przeskoczyłem od razu. Od razu gładziutko do rozdziału trzeciego, ale właśnie te słowa, które Bóg kierował do Izraelitów, pomimo tego, że były trudne, i to jest też właśnie zaznaczone, że to są słowa związane ze skargą, żalem, groźbą, to jednak dla Ezechiela one były słodyczą, bo były słowami samego Boga. Bez względu na to, czy słowa, które Bóg do nas kieruje, są miłe czy nie, możemy czasami mieć poczucie, że ej, ale to jest niemiłe, ja bym wolał usłyszeć coś sympatyczniejszego, to jednak ważne jest to, że to, co dla nas jest najmilsze i najcenniejsze, najsłodsze, jest słowo, które wychodzi z Bożych ust.

Ono jest w stanie przemienić nasze życie. I dalej, jeszcze właśnie w rozdziale trzecim, : Synu człowieczy, powiedział także: wszystkie słowa, które ci oznajmiam, weź sobie do serca i słuchaj ich z największą uwagą. To jest ten fragment, z którym chciałbym nas dzisiaj zostawić. Wszystkie słowa, które ci oznajmiam, weź sobie do serca i słuchaj ich z największą uwagą. To są te słowa, które są przed nami.

To jest to przesłanie, które Ezechiel miał dla Izraelitów. I teraz jasne, nie będzie to jakaś banalna lektura. Co będę mógł, zrobię, żeby jak najłatwiej nam się czytało, żebyśmy gdzieś rozumieli, co takiego się dzieje, tak jak to miało miejsce też w poprzednich księgach, w poprzednich odcinkach, ale nawet jeżeli będziemy właśnie w sytuacjach, w których będziemy mieli poczucie, że kurczę, to jest naprawdę ciężka księga, o co tutaj chodzi i nawet podcast mi nie pomaga, to pamiętajmy o jednej ważnej rzeczy, o tym, co Bóg powiedział Ezechielowi: wszystkie słowa, które ci oznajmiam, weź sobie do serca i słuchaj ich z największą uwagą. Może być tak, że księgę Ezechiela będziecie czytać raz, drugi, trzeci, gdzieś tam kolejny i może dopiero wtedy z perspektywy też szerszego kontekstu, innych fragmentów Biblii będziemy dostrzegać piękno tego, co Bóg chciał przekazać Izraelitom przez Ezechiela, co również chce dzisiaj przekazać nam, więc weźmy sobie te słowa do serca. Jeżeli na dzisiaj będziemy mieli taki moment, że powiemy: kurczę, ciężko się to czyta, to okej, czytajmy dalej, po prostu czytajmy.

Powiem wam szczerze, że jeżeli przeczytacie księgę Ezechiela, to już tak naprawdę jesteście w top w ogóle mistrzów czytania Biblii, bo to nie jest księga jakoś szczególnie chętnie czytana i nie dlatego, że ona była właśnie niewarta tego, żeby ją przeczytać, tylko dlatego, że zwyczajnie no nie jest to prosta... Prosta lektura i często gdzieś nawet osoby, które sięgają w miarę regularnie po Biblię, Księgę Ezechiela pomijają albo jedynie sięgają po jakieś tam wybrane historie, które oczywiście też pewnie zahaczymy, odniesiemy się do nich, bo będzie też kilka bardzo ważnych, bardzo ważnych fragmentów, które być może już nawet nam są dzisiaj znane. Z mojej strony tyle na dzisiaj. Jeżeli byście mieli pytania, chcielibyście podyskutować, a będzie o czym dyskutować, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl. Możecie dołączyć do grupy na Facebooku, tam możemy sobie podyskutować i słyszymy się już jutro w kolejnym odcinku.