Wszystkie odcinki

Dzień 149 Księga Jeremiasza 51-52

Najważniejsze lekcje z księgi Izajasza

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Dzień 149 z 365 · Otwórz w Spotify

W skrócie

Kończymy Księgę Jeremiasza, więc robię podsumowanie najważniejszych lekcji z całej księgi. Wracam do fragmentów z poprzednich dni i pokazuję, co łączy ostrzeżenia, cierpliwość Boga, przebaczenie i obietnicę nowego przymierza. To dobre miejsce, żeby sprawdzić, co dla mnie z tego zostaje.

Najważniejsze myśli

  1. Poważnie o Bożym słowie

    Lud mówił, że ma prawo Pana, ale nic z nim nie robił. Dla Jeremiasza ważne jest, żeby traktować Boże słowo serio, a nie tylko się nim chlubić.

  2. Ostrzeżenie i łaska razem

    Przy każdym sądzie widać też szansę powrotu. Bóg nie spieszy się z wyciąganiem konsekwencji, dawał ludowi czterdzieści lat i obietnice przebaczenia.

  3. Zaskakujące środki i brak happy endu

    Bóg użył Babilonu do zdyscyplinowania własnego ludu. Nie każdy jednak wybiera dobry koniec: król Sedekiasz nie posłuchał rady i skończył tragicznie.

  4. Bóg przygotował coś nowego

    Najważniejsza lekcja to nowe przymierze. Bóg bierze na siebie odpowiedzialność, a my możemy być jego częścią przez zaufanie i pójście za Jezusem.

Z odcinka

Bóg ma dla Izraelitów i dla całego świata przygotowane coś dużo lepszego niż pierwsze przymierze.

Zawsze było to przesłanie odnośnie tego, że hej, macie szansę wrócić.

Ich zaniedbania w sferze duchowej doprowadziły do ogromnych zaniedbań w sferze społecznej.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • Lud twierdzi, że ma Boże prawo, ale wzgardził Bożym słowem. Pokazuje to, że bycie religijnym to jeszcze nie słuchanie Boga.
  • Bóg wzywa niewiernych synów do powrotu i obiecuje pasterzy według swojego serca.
  • Bóg nazywa króla Babilonu swoim sługą. To zaskakujące narzędzie do zdyscyplinowania własnego ludu.
  • Pan nie zwleka z obietnicą, tylko okazuje cierpliwość, bo chce, żeby wszyscy się opamiętali.
  • Nowe przymierze oparte na lepszych obietnicach: Bóg wpisuje prawo w serca i nie wspomina już grzechów.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • Paweł pyta, czy lekceważymy bogactwo Bożej dobroci i cierpliwości, która ma nas prowadzić do nawrócenia.
  • Podobnie jak z Babilonem, Bóg używa Asyrii jako narzędzia sądu, choć ona sama ma inne zamiary.
  • Na ostatniej wieczerzy Jezus mówi o kielichu nowego przymierza, tym samym, które zapowiedział Jeremiasz.

Do przemyślenia

  • Która z tych lekcji najbardziej dotyka mojej sytuacji dzisiaj?
  • Czy poważnie traktuję Boże słowo, czy tylko mówię, że je mam?

Powiązane odcinki

Księga Jeremiasza nowe przymierze cierpliwość Boga sąd i łaska przebaczenie podsumowanie księgi

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek Sucharz, właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 149 i czytamy Księgę Jeremiasza, rozdział 51 i 52. I w tych też rozdziałach mamy podsumowanie całej historii. Jeśli chodzi o sam pierwszy rozdział z tych dwóch dzisiejszych, 51, odnieśliśmy się do niego już trochę wczoraj, a jeśli chodzi o 52 rozdział, tam też mamy takie historyczne już podsumowanie tego, jak na tym etapie historii Izraela sprawy się zakończyły. I jeżeli macie takie wrażenie, że już to chyba gdzieś czytałem, to rzeczywiście, jeśli chodzi o te ostatnie fragmenty, to też historia króla Jehojakina i w jaki sposób on był potraktowany tam później w Babilonie i jak to mogło przynieść nadzieję też dla Izraelitów, to było też na końcu drugiej Księgi Królewskiej, w 25 rozdziale, więc tak ta historia została nam tutaj powtórzona po to, żeby czytelnicy pamiętali o jednej ważnej rzeczy: Bóg jeszcze nie skończył.

To nie wszystko i jest nadzieja. Choć ona może być drobna, to jednak jest. Korzystając jednak z tej okazji, że mamy właśnie dzisiaj ostatni dzień z Księgą Jeremiasza, pomyślałem, że zrobimy sobie takie małe omówienie kilku ważnych lekcji, które z Księgi Jeremiasza wyciągnąć można. I jedna z rzeczy, które są, wydaje mi się, bardzo ciekawe, też dosyć unikalne, jeśli chodzi o Księgę Jeremiasza, to jest to, że poza tymi wszystkimi proroctwami, poza tym całym słowem, które Jeremiasz kierował do Izraelitów, mamy też całkiem sporo tekstu, który nam opisywał, z czym on się osobiście zmagał. I to jest samo w sobie bardzo ciekawą kwestią, jeśli chodzi o tę księgę, że my nie tylko możemy poznać Boże przesłanie dla ludzi, którzy zwyczajnie zgrzeszyli i to już naprawdę ostro, ale też jesteśmy w tej sytuacji w stanie odkryć, co takiego działo się w gościu, który z tym przesłaniem był do nich wysłany.

I rzeczywiście tutaj było też sporo takich fragmentów, gdzie widzieliśmy Jeremiasza, który był bardzo emocjonalnie też zaangażowany w całą tę sytuację, więc to samo w sobie jest bardzo cenną kwestią. No i jedna z takich rzeczy, które już teraz to wspomnę, o czym też mieliśmy osobny odcinek, ważna rzecz. U Jeremiasza właśnie odkrywamy nowe przymierze, które Bóg chce zawrzeć z ludźmi. I widzimy tym samym, że to, co wydarzy się w tej księdze, nie będzie ostatecznym końcem. Bóg ma przygotowane więcej.

Ale teraz chciałbym, żebyśmy kilka takich fragmentów sobie przypomnieli i kilka lekcji również z nich płynących. Pierwsza lekcja jest taka: warto poważnie podchodzić do Bożego Słowa. No, to jest dosyć jasne tutaj. Ludzie, którzy słyszeli przesłanie Jeremiasza, zwyczajnie myśleli, że gość jest rąbnięty, nie wierzyli mu. Woleli proroków, którzy im mówili fajne rzeczy, miłe i przyjemne.

Jednocześnie twierdzili, że oni jak najbardziej poważnie traktują Boże Słowo. Niemniej jednak w Jeremiasza, chociażby , czytamy: Jakże możecie mówić: Jesteśmy mądrzy i mamy prawo Pana? Nieprawda, kłamstwo służy pokrętny rylec pisarzy. Wstydem okryją się mędrcy, ich też przerażonych wyłapią. Oto wzgardzili słowem Pana.

Żadna zatem ich mądrość. To są bardzo ważne słowa ostrzeżenia, bo tak, z jednej strony mamy ludzi, którzy mówią, że tak, tak, mamy Słowo Pana, tak, korzystamy z prawa, a się okazuje, że no nie, no nie, to tylko takie gadanie. Niby mieli to prawo, ale tak naprawdę nic z nim nie robili, podchodzili do niego zdecydowanie niepoważnie, wykorzystując Boże Słowo dla własnych korzyści. I to też między innymi doprowadziło do tak dramatycznego miejsca w historii Izraela. Druga rzecz, która jest bardzo, ale to bardzo ważna, szczególnie kiedy mamy wciąż ten obraz taki, no ten Bóg Starego Testamentu taki dosyć surowy był.

No okej, dobra, sprawiedliwość jak najbardziej miała miejsce. I rozmawialiśmy o tym, że zwyczajnie kwestia sprawiedliwości jest też kwestią Bożej natury. Bóg taki, jaki jest, nie może za bardzo zostawić ludzi po prostu, żeby żyli sobie jak chcą i nie ponieśli konsekwencji, no bo jednak funkcjonujemy w jakimś świecie, który rządzi się pewnymi prawami, między innymi kwestią prawa jest też to, że przewinienie wiąże się z tym, że sprawiedliwość powinna zostać wyciągnięta. Oczywiście tutaj historię mamy bardzo ciekawą, no bo właśnie w tych wszystkich ostrzeżeniach i sądzie zawsze widać łaskę. Ile byśmy nie mieli opisów związanych z ostrzeżeniami, z sądem, z konsekwencjami... które będą wyciągane wobec ludzi, to zawsze pojawiała się łaska.

Zawsze było to przesłanie odnośnie tego, że hej, macie szansę wrócić. I chociażby Jeremiasza, : Nawróćcie się, odstępczy synowie — oświadcza Pan — bo Ja mam nad wami władzę, wówczas wezmę was, po jednym z każdego miasta i po dwóch z każdego rodu, i wprowadzę was na Syjon. Dam wam pasterzy według mojego serca, będą się o was troszczyć dobrze i rozumnie. Bóg, pomimo tego, że zwyczajnie wiedział, że konsekwencje życia, do którego doprowadzili Izraelici, powinny być wyciągnięte, to jednocześnie zawsze im wyraźnie pokazywał: słuchajcie, to wszystko w pewnym momencie odkręcimy. Kolejna rzecz, taka powiedzmy trzecia lekcja.

Bóg naprawdę serio traktował swoje prawo. I rozmawialiśmy o tym wielokrotnie, że to prawo nie było prawem dla prawa, na zasadzie: róbcie tak, bo jak nie, to was zniszczę. Nie, tak naprawdę to całe prawo, zarówno to takie społeczne, jak i religijne, było związane z tym, żeby ludzie żyli we właściwej relacji z Bogiem i z innymi ludźmi. No i właśnie rzecz jest taka, że moglibyśmy sobie pomyśleć: no dobra, no ale czemu ten Bóg był taki wredny, jeśli chodzi o to, że oni gdzieś tam się odwracali, tam gdzieś tam otwierali się na jakąś inną duchowość, że tak powiem to w wersji dwudziestopierwszowiecznej. No problem był taki, że właśnie ich zaniedbania w sferze duchowej doprowadziły do ogromnych zaniedbań w sferze społecznej.

To nie jest tak, że Izrael żył sobie po prostu, wiecie, duchowo gdzieś tam skacząc z kwiatka na kwiatek, szukając sobie jakichś tam nowych bogów, różnych przeżyć, doświadczeń, czegokolwiek oni tam nie szukali. To wszystko doprowadziło ich do tego, że oni całkowicie zaniedbali ten aspekt społeczny. I Bóg też często, właśnie u Jeremiasza, zwracał nam na to uwagę, że tu nie tylko chodzi o to, że się ode mnie odwróciliście, chodzi o to, jak traktujecie najsłabszych. Jeden z takich fragmentów, który chciałbym tutaj przytoczyć, to jest Jeremiasza, siódmy rozdział, wersety 22-24, gdzie jest napisane: W dniu wyprowadzenia waszych ojców z Egiptu nic im nie mówiłem, nic im nie nakazywałem w sprawie całopaleń i ofiar krwawych, nakazywałem im tylko to: słuchajcie mojego głosu, Ja będę waszym Bogiem, a wy moim ludem. Postępujcie we wszystkim według moich poleceń, a wtedy będzie wam się dobrze.

Wiodu, lecz oni nie posłuchali, nie nakłonili swojego ucha, przeciwnie, szli za własnymi skłonnościami, powodował nimi upór ich własnych złych serc. Odwrócili się do mnie plecami, zamiast pokazać mi twarz. To, że odwrócili się do Boga plecami, doprowadziło również do tego, że odwrócili się od innych ludzi plecami i zwyczajnie udawali, że nie widzą cierpienia i niesprawiedliwości, na które mieli reagować, którym mieli innym pomagać, tego zwyczajnie nie robili. Kolejna lekcja: Bóg czasami używa zaskakujących środków do realizacji swoich celów. No i tutaj cała historia z Babilonem jest naprawdę niesamowicie ciekawa, no bo rozmawialiśmy o tym w poprzednim bodajże odcinku, jak to Babilon był naprawdę ogromnym imperium i poważnym zawodnikiem w ówczesnym świecie.

I widzimy też, że Bóg tego Babilonu używa po to, żeby zdyscyplinować swój własny naród. I co więcej, jest taki fajny tekst właśnie w Jeremiasza, , gdzie czytamy takie słowa: Ja poślę i zbiorę wszystkie plemiona północne, oświadcza Pan, wezwę też Nebukadnesara, króla Babilonu, mojego sługę. Następnie sprowadzę ich wszystkich na tę ziemię, na jej mieszkańców i na wszystkie okoliczne narody. Zniszczę was i te narody zupełnie, uczynię je przedmiotem zgrozy i zdumienia i ruiną na zawsze. I tutaj to, co jest dla mnie osobiście ciekawe, to jest to, jak Bóg określa króla babilońskiego.

Mówi, że to jest jego sługa. I teraz, żeby było jasne, to nie znaczy, że Bóg jakkolwiek chce przez to powiedzieć, że ten gość postępował dobrze, prawie, właściwie i tak dalej, tylko widzimy tutaj, że Bóg z jakiegoś powodu wybrał jego do tego, żeby użyć go. Użyć jego potęgi, użyć jego wpływów, jego mocy militarnej do tego, żeby wyciągnąć konsekwencje wobec swojego ludu. Nie znaczy to, że ten gość był, wiecie, gościem kompletnie godnym naśladowania, broń Boże. No nie, no nie był, nie był.

Ale jednak Bóg go użył. No i właśnie widzimy, że Bóg czasami w historii ludzkości używa różnych zaskakujących środków do tego, żeby zwyczajnie ludzie mogli zwrócić uwagę na Boga. Izraelici nie skorzystali z tego, ale do tego już się przyzwyczailiśmy. Piąta lekcja: nie ma sensu udawać skruchy. Wiecie, to jest też takie ciekawe, że my tutaj w różnych miejscach widzieliśmy ludzi, którzy niby mówią, że, wiecie, że się troszą o Boga i tak dalej, że zależy im na Bogu, ale finalnie najlepiej chyba podsumowuje nam Jeremiasza trzeci rozdział, dziesiąty werset, gdzie jest napisane, że pomimo tego jej niewierna siostra Juda nie powróciła do mnie, to znaczy nie powróciła szczerym sercem, a jedynie obłudnie, oświadcza Pan.

I właśnie, no ludzie wracali niby do Boga, ale to nie było tak, że oni naprawdę zdecydowali się na to, żeby za tym Bogiem pójść na całość. To było takie: dobra, mamy trochę problemy, coś tam nam nie idzie, no to się zwrócimy do Boga, a koniec końców oni wcale do Boga zwrócić się nie chcieli i to ich nawrócenie było jedynie powierzchowne, udawane, no i zwyczajnie, no tego nie da się udawać, nie da się tego udawać i tyle. Kolejna lekcja: Bóg nie spieszy się z wyciąganiem konsekwencji. To jest bardzo, bardzo ważna lekcja, którą też widzimy właśnie u Jeremiasza, bo teraz tak, sam Jeremiasz swoje działania prowadził przez gdzieś około czterdzieści lat, więc to całkiem sporo okres czasu. Tak naprawdę ja wiem, że my czytamy Księgę Jeremiasza w kilka dni, może tam kilkanaście i mamy takie poczucie, że no to, wiecie, szybka akcja.

No ta szybka akcja trwała czterdzieści lat, mniej więcej czterdzieści. I teraz numer jest taki, że od momentu, kiedy król babiloński po raz pierwszy zaatakował Judę do ostatecznego zniszczenia Jerozolimy minęło trzynaście lat. I wiecie, po tej pierwszej akcji mogło też być tak, że ludzie by powiedzieli: no, weź przestań, Jeremiasz, widzisz, nic takiego się nie stało. No dobra, był trochę dym, jakaś tam część ludzi została może uprowadzona, ale stary, no widzisz, gdzie jest ten cały sąd, o którym ty... Mówiłeś.

I mogło tak być, że oni jak najbardziej mogli, wiecie, dyskredytować Jeremiasza i to, co on powiedział, zwyczajnie nie zwracając uwagi na to, że no mieli jeszcze szansę się ogarnąć i oni nie chcieli tego zrobić, pomimo tego, że część tego, co Jeremiasz zapowiadał, się wypełniło. I w tym wszystkim mieli swoich proroków, którzy im prorokowali dokładnie to, co chcieli, dokładnie to, co ludziom się podobało, to, co było miło posłuchać. No bo jasne, zawsze jest lepiej posłuchać czegoś miłego niż kogoś, kto będzie nam pokazywał nasze życie takie, jak faktycznie ono jest, które czasami może zwyczajnie wiązać się z tym, że musimy się ogarnąć. I piąty rozdział, drugi werset Księgi Jeremiasza, czytamy, że: Chociaż zapewniają ci właśnie prorocy: ‘Jako żyje Pan’, to niestety przysięgają fałszywie. No i co z tego, że mieli fajne przesłanie, skoro to przesłanie ani nie doprowadziło do przemiany życia ludzi, co więcej utwierdziło ich w tym, że mogą sobie żyć, jak im się podoba, co nie wyszło im na korzyść, ale tutaj chciałbym jeszcze przy tej okazji zwrócić uwagę na jeden z fragmentów nowotestamentowych z drugiego listu Piotra, , gdzie jest napisane, że Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, choć niektórzy uważają, że zwleka, tymczasem On po prostu okazuje cierpliwość względem was.

On nie chce, aby ktoś zginął, przeciwnie, chce, aby wszyscy się opamiętali. I to, co Piotr napisał w swoim drugim liście, który mamy w Nowym Testamencie, to też bardzo wyraźnie widać w Księdze Jeremiasza i w ogóle to widać u proroków, że Bóg nie było tak, że hej, pusz, albo robicie po mojemu, albo was rozwalam od ręki, tylko słuchajcie, naprawdę macie czas, macie czas na to, żeby się ogarnąć. Bóg dawał im szansę, okazywał im cierpliwość, zwyczajnie z tego nie skorzystali. Ale w tym wszystkim też ciekawe jest to, że w tym całym przesłaniu związanym z nieuchronnym sądem jest tak ogromna ilość Bożych możliwości przebaczenia, że to aż może być zaskakujące. I to jest nasza kolejna lekcja, o której w zasadzie nie wiem, czy jest sens dużo mówić, poza tym, że przeczytam Jeremiasza, trzydziesty pierwszy rozdział, początek od pierwszego do jedenastego wersetu, gdzie widzimy, jak zaskakujące może być przebaczenie w Bożym wykonaniu wobec ludzi. którzy nie wyglądają na takich, którzy zasługują na jakiekolwiek przebaczenie, a jednak Bóg ma dla nich przygotowaną drogę powrotu.

I czytamy, że w tym właśnie czasie oświadcza Pan: Będę Bogiem wszystkich plemion Izraela, a one będą moim ludem. Tak mówi Pan. Znalazł przychylność na pustyni Izrael naród tych, którzy uszli przed mieczem, gdy zmierzał tam, gdzie miał mu być dany odpoczynek. Pan ukazał mu się z oddali, mówiąc: Pokochałem cię wieczną miłością, dlatego tak długo okazywałem ci łaskę. Jeszcze cię odbuduję, będziesz odbudowana, panno Izraelska.

Jeszcze przystroisz się w swoje bębenki i ruszysz w korowodzie ludzi pełnych radości. Jeszcze będziecie sadzić winnice na wzgórzach Samarii, winogrodnicy je zasadzą i będą z nich korzystać. Nadchodzi bowiem dzień, gdy strażnicy wezwą z gór Efraima: Wstańcie, idźmy na Syjon, do Pana, naszego Boga, gdyż tak mówi Pan: Zaśpiewajcie Jakubowi radośnie, wykrzykujcie, głowie narodów, głoście, wysławiajcie i proście: Wybaw, Panie, swój lud, resztę Izraela. Oto Ja sprowadzę ich z ziemi na północy, zgromadzę ich z krańców świata. Wśród nich będą ślepi i chromi, brzemienne i mające rodzić.

Powrócą oni wielką gromadą, przyjdą z płaczem, przybędą w błaganiach, a Ja ich poprowadzę do strumieni wody, drogą prostą, nie potkną się na niej, gdyż Ja jestem ojcem Izraela, a Efraim jest mym pierworodnym. Słuchajcie słowa Pana, narody, głoście na dalekich wyspach, że ten, który rozproszył Izraela, znów go zgromadzi i strzec go będzie, jak pasterz swojej trzody, gdyż Pan wykupił Jakuba z ręki tych, którzy przewyższali go siłą. Boże, przebaczenie jest naprawdę nie do ogarnięcia, szczególnie kiedy widzimy, jak Bóg je okazuje ludziom, którzy zwyczajnie na nie nie zasługują. Kolejna brutalna lekcja: nie dla każdego jest przewidziany happy end. I tutaj nie rozmawialiśmy o tym za dużo, ale mieliśmy historię pod koniec Księgi Jeremiasza, króla Sedekiasza, który to poszedł po radę do Jeremiasza.

Jeremiasz mu poradził, on i tak zrobił po swojemu, w ogóle go nie posłuchał, choć miał szansę na to, żeby uratować swoje życie. Przez to, że nie posłuchał Jeremiasza, doprowadziło to do naprawdę tragicznych skutków jego decyzji i czytamy o tym w Jeremiasza w pięćdziesiątym... W 10. drugim rozdziale, wersety 8 do 11. Jednak wojsko chaldejskie ruszyło w pościg za królem, dogoniło go na stepach Jerycha. Całe jego wojsko poszło w rozsypkę, a oni pojmali Sedekiasza i zaprowadzili do króla Babilonu, do Ribli w ziemi Hamat.

Tam zapadł na niego wyrok. Król Babilonu kazał ściąć synów Sedekiasza na oczach ich ojca. Podobnie tam w Ribli kazał ściąć wszystkich książąt Judy. Następnie kazał oślepić Sedekiasza, zakuć go w kajdany i odprowadzić do Babilonu. Tam król Babilonu osadził Sedekiasza w więzieniu, gdzie ten przebywał do śmierci.

W tym wszystkim mówimy tutaj o gościu, który miał wyraźne wskazówki odnośnie tego, co powinien zrobić, żeby uratować swoje życie, z czego zwyczajnie nie skorzystał, a szkoda. I tak dramatycznie skończyła się jego historia. Ale na sam koniec zostawiłem też nam ostatnią lekcję, która jest też związana z tym, o czym rozmawialiśmy kilkukrotnie przy okazji Księgi Jeremiasza. Bóg przygotował coś lepszego. I żeby tę lekcję podsumować, przeczytam nam fragment z .

Teraz natomiast nasz arcykapłan przyjął o tyle wspanialszą służbę, o ile lepszego przymierza jest pośrednikiem. Przymierza opartego na lepszych obietnicach. Gdyby to pierwsze przymierze było bez wad, nie szukano by miejsca na drugie. Jak wynika z nagany udzielonej domowi Izraela, Oto idą dni, mówi Pan, gdy ustanowię z domem Izraela i z domem Judy nowe przymierze, nie takie przymierze, jakie zawarłem z ich ojcami w dniu, gdy ich ująłem za rękę, aby ich wyprowadzić z ziemi egipskiej. Nie wytrwali oni w moim przymierzu, dlatego ja także przestałem się o nich troszczyć, mówi Pan.

Takie natomiast przymierze zawrę z domem Izraela. Po tych dniach, mówi Pan, moje prawa włożę w ich umysły i wypiszę je na ich sercach i będę im Bogiem, a oni będą mi ludem. Nikt nie będzie uczył swego rodaka ani swego brata, mówiąc: Poznaj Pana, ponieważ wszyscy oni znać mnie będą, od najmniejszego do największego, gdyż będę miłosierny mimo ich nieprawości i nie wspomnę więcej ich grzechów. Gdy Pan mówi: nowe, pierwsze uznaje za przestarzałe. To natomiast, co się przedawnia i starzeje, bliskie jest zniszczenia.

Bóg przygotował coś nowego. I to jest najważniejsza, najcenniejsza lekcja z księgi. Jeremiasza, że to nie jest koniec historii. Bóg ma dla Izraelitów i dla całego świata przygotowane coś dużo lepszego niż pierwsze przymierze, z którym Izraelici w żaden sposób nie wytrwali, którym kompletnie wzgardzili. Bóg przygotował nowe przymierze, którym na siebie bierze całą odpowiedzialność tego, żeby to przymierze zostało zrealizowane.

I my dzisiaj możemy być częścią tego przymierza, jeżeli zdecydujemy się na to, żeby rzeczywiście swoje życie zwrócić w stronę Boga, żeby całym sercem pójść za Nim, żeby zacząć naśladować Jezusa, żeby powierzyć Bogu wszystkie swoje sprawy i zaufać, że On będzie nas prowadził zgodnie z najlepszą wolą, jaką przygotował dla naszego życia. Mam nadzieję, że księga Jeremiasza była dla Was wartościowa, choć domyślam się, że niekoniecznie była prosta. Przed nami jeszcze kilka ksiąg prorockich i całkiem spory kawałek Starego Testamentu. Niemniej jednak na dzisiaj kończymy księgę Jeremiasza. Jeżeli macie dodatkowe pytania, uwagi, komentarze, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl i słyszymy się w kolejnym odcinku, gdzie będziemy zaczynać księgę Ezechiela.