Wszystkie odcinki

Dzień 256 1 Księga Kronik 6

Czego możemy się nauczyć z rodowodów

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Dzień 256 z 365 · Otwórz w Spotify

W skrócie

Dzisiaj mamy jeden rozdział genealogii, ale tym razem sięgam po pracę doktorską o rodowodach z Księgi Kronik. Opowiadam, jak nawet najnudniejszy fragment Biblii okazuje się dobrze zaplanowany, i skąd w Izraelu wzięli się lewici, którzy śpiewali w świątyni.

Najważniejsze myśli

  1. Nuda to nie dowód braku sensu

    Są ludzie, którzy poświęcają lata, żeby zrozumieć teksty, których my nie potrafimy przebrnąć. Dzięki nim wiemy, że Biblia trzyma się kupy.

  2. Rodowody mają swój plan

    Według badacza genealogie z rozdziałów 1-9 mają konstrukcję lustrzaną: na szczycie jest kult, a wokół niego niewierność i wygnanie, a potem odnowienie.

  3. Dawid i śpiewacy

    Prawo Mojżesza nie przewidywało śpiewaków. To Dawid wyznaczył lewitów do prowadzenia muzyki, a w Kronikach jeszcze o tym przeczytamy.

  4. Droga wyjścia z kryzysu

    Ścieżka wskazana w genealogiach: niewierność, wygnanie, odpowiedni kult, odkupienie i odnowienie ludu. To przesłanie dla ludzi wracających z niewoli.

Z odcinka

Ktoś wykonał tą robotę, pokazując, że Biblia jest sensowna, spójna, że trzyma się kupy.

Dawid niejako jest tym, który w pewien sposób wprowadza muzykę jako element, element też życia wiary.

I chwała Bogu za tych ludzi, że są ludzie, którzy poświęcają kawał swojego życia na to, żeby badać teksty, które dla nas wydają się być po prostu nie do przebrnięcia.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • Rodowód potomków Lewiego, czyli grupy, która służyła przy kulcie. Dla powracających z niewoli to był ważny punkt odniesienia.
  • Dawid wyznacza lewitów do śpiewu w domu Pana. Wcześniej Prawo nie przypisywało im takiej funkcji.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • Psalm, w którym całe stworzenie ma chwalić Boga muzyką i śpiewem. Dobrze widać, jak ważna dla Izraela stała się muzyka w kulcie.
  • Paweł zachęca chrześcijan, żeby rozmawiali ze sobą psalmami, hymnami i pieśniami duchowymi oraz śpiewali Panu w sercu.
  • Słowo Chrystusa ma w nas obficie mieszkać, a my uczymy się nawzajem i śpiewamy Bogu z wdzięcznością.

Do przemyślenia

  • Jakie fragmenty Biblii omijam, bo uważam je za nudne, i czy mógłbym spróbować przeczytać je z kimś, kto je dobrze zna?
  • Jak śpiew albo muzyka pomagają mi w relacji z Bogiem?

Powiązane odcinki

Księga Kronik genealogie lewici muzyka w kulcie król Dawid kult

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 256 i czytamy pierwszą księgę, Kronik, rozdział 6. Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej na temat tego podcastu, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl. Dzisiaj mamy jeden z tych rozdziałów, który znowu nie będzie dla nas jakoś szczególnie lekki, jeśli chodzi o samą lekturę, niemniej jednak z perspektywy historii, która jest opisana w pierwszej Księdze Kronik, w rozdziałach od 1 do 9, jest on niesamowicie ważny. I wiem, że powagi tego rozdziału nie da się ot tak łatwo sobie po prostu wyłapać.

I gdybyśmy mieli usiąść nad tym rozdziałem i spojrzeć na niego właśnie z perspektywy tych wszystkich genealogii, które już mamy za sobą, które jeszcze są przed nami, to zajęłoby nam bardzo dużo czasu, żeby to wszystko sobie porządnie poukładać. Dlatego to, co dzisiaj chciałbym zrobić, to zwrócić naszą uwagę na z jednej strony znaczenie tych konkretnych genealogii, które mamy dzisiaj opisane, z perspektywy też tego, co będzie działo się dalej. Więc te genealogie niech będą dla nas swego rodzaju wstępem do tego, co dalej w Księdze Kronik się rozwinie. Co już znowu będzie dla nas dużo jaśniejsze, a tutaj tylko tak naprawdę zwracamy uwagę na to, że właśnie jest pewien ważny temat, dla którego w pewien sposób te genealogie mogą być dla nas wstępem. Ale zanim zacznę rozmawiać o tym, co mamy konkretnie napisane w tym rozdziale 6, gdzie znowu cały rozdział genealogii, niemniej jednak jest tam mała taka wstaweczka, która będzie dla nas też dosyć ciekawa cenna i będzie ciekawym wstępem.

Niemniej jednak chciałbym, żebyśmy zaczęli dzisiaj w trochę inny sposób niż zazwyczaj, bo rzadko jest tak, że jakoś obszernie cytuję jakieś inne źródła niż Biblia. Niemniej jednak dzisiaj pomyślałem, że w kontekście też tego, o czym wam mówiłem w jednym z poprzednich odcinków, natknąłem się na pracę doktorską na temat właśnie genealogii z pierwszej Księgi Kronik, rozdziałów od 1 do 9, czyli ten materiał, który mamy teraz. Tak jak wam wspomniałem, jest to materiał bardzo, ale to bardzo obszerny. Jest on napisany w języku angielskim. Gdyby ktoś chciał, to chętnie podeślę link do całości albo po prostu podeślę wam link, praca jest dostępna publicznie, więc możemy sobie z niej skorzystać.

To jednak, co chciałbym z niej dzisiaj wykorzystać. To jest podsumowanie całej tej pracy, która znajduje się na samym początku. Bo tak, praca ma ponad 500 stron, sam spis treści 9 i jest to bardzo taki, wiecie, materiał dla geeków, dla takich, wiecie, ludzi, którzy naprawdę są wkręceni po prostu w to, żeby sobie tam różne rzeczy badać, patrzeć, kto gdzie, przegrzebywać całą Biblię, żeby sprawdzić jedno konkretne imię i jak ono się ma do jakichś innych fragmentów. Więc jestem świadomy tego, że tego typu materiały nie są czymś, co koniecznie musi nas wszystkich interesować. Niemniej jednak chcę zwrócić na to uwagę dla nas, takich, wiecie, zwykłych czytelników, hobbystów, nazwijmy to sobie, że coś, co dla nas może się wydawać tu mega nudnym fragmentem, fragmentem, który jest ciężki do przebrnięcia, kiedy nad nim się porządnie pochyli i są ludzie, którzy to robią.

I chwała Bogu za tych ludzi, że są ludzie, którzy poświęcają kawał swojego życia na to, żeby badać teksty, które dla nas wydają się być po prostu nie do przebrnięcia, po to, żeby pokazać, jak ogromne znaczenie one mają z perspektywy całej historii. I okej, ty czy ja nie musimy być ludźmi, którzy siedzimy w taki sposób i po prostu grzebiemy. Niemniej jednak ktoś wykonał tą robotę, pokazując, że Biblia jest sensowna, spójna, że trzyma się kupy i że nawet takie fragmenty, które dla nas mogą się wydawać być kompletnie niezrozumiałe i nie wiadomo w sumie, dlaczego one się znajdują w Biblii, okazuje się, że mają naprawdę ogromne znaczenie. I teraz całego tego znaczenia nie będziemy jakoś sobie bardzo analizować, niemniej jednak chciałbym przeczytać to podsumowanie tej pracy doktorskiej, która jest związana właśnie ze zrozumieniem genealogii z pierwszej Księgi Kronik, rozdziałów od pierwszego do dziewiątego. I na samym początku autor podsumowuje swoją pracę w następujący sposób.

Genealogie z pierwszej Księgi Kronik, rozdziałów od pierwszego do dziewiątego, były zazwyczaj postrzegane jako dzieło redaktora lub redaktorów bez wewnętrznej spójności, celu lub planu oraz w niewielkim, jeśli w ogóle, związku z narracyjnymi częściami Kronik. I tutaj moja wstawka, to jest to, jak my się pewnie czujemy, czytając to. Myślimy, okej, o co w tym w ogóle chodzi. Niemniej jednak autor kontynuuje dalej. Wbrew tym opiniom niniejsze opracowanie pokazuje, że genealogiczna część dzieła kronikarza jest uporządkowaną, dobrze ustrukturyzowaną...

Strukturyzowaną, ujednoliconą całością. Kronikarz przedstawia swoje genealogie chiastycznie, z centralnym punktem skupienia na właściwych urzędnikach kultowych wykonujących właściwe obowiązki kultowe we właściwym miejscu kultu. Znowu wstawka od Jacka. Jeśli chodzi o tą strukturę chiastyczną, ja gdzieś do tego się w którymś momencie odniosłem. To jest w ogóle takie, a nie wiem, zauważyłem, że chyba ostatnio nawet w takich mniej wkręconych kręgach takie słowo, które się pojawia.

Jest to struktura, w ramach której często mamy pewne elementy narracyjne, które wchodzą na swego rodzaju szczyt, gdzie jest taki punkt kulminacyjny tekstu i później tak naprawdę trochę jak odbicie lustrzane schodzą w dół. Czyli tak naprawdę tekst jest ułożony w trochę taką piramidę myśli, gdzie jakby, wiecie, wchodzimy do pewnego punktu kulminacyjnego, z którego później schodzimy bardzo podobną drogą. I to jest tak bardzo ogólnie rzecz ujmując, wydaje mi się, normalnych ludzi to, o co w chiazmie chodzi. Co znowu, jeżeli o tym byśmy pamiętali i analizowali sobie teksty pod kątem tylko tego jednego elementu, no to to w ogóle dojdziemy do bardzo ciekawych obserwacji pewnie. Nie żeby one, wiecie, jakoś miały rujnować czy cokolwiek robić wielkiego z naszą teologią, ale właśnie nadać sensu tekstom, które czytamy i jakby odkryć strukturę, odkryć myśl autora, bo tak naprawdę myśl autora odkryjemy wtedy, kiedy zrozumiemy, z jakiej struktury on korzysta i w jaki sposób on układa te teksty.

Niemniej jednak to jest taka ciekawostka odnośnie tego, jak też tutaj ten konkretny zawodnik patrzy na teksty Księgi Kronik. Czytając dalej to, co jest we wstępie. Każdy ze wspierających poziomów chiazmu buduje ten punkt kulminacyjny, deklarując niezdolność królów i armii do utrzymania ludzi na ich ziemi. Genealogie wskazują, że pomimo najlepszych wysiłków przywódców lub ludzi, społeczeństwo zostaje zesłane na wygnanie z powodu niewierności właśnie ludzi i przywódców. Genealogie ogłaszają wyjście z wygnania.

Wykazano, że pokora i modlitwa przynoszą błogosławieństwo, dobrobyt i ziemię, podczas gdy okresy żałoby po niewiernym zachowaniu przynoszą błogosławieństwo dzieciom i budowanie miast. Centrum tego wszystkiego jest kult, z drugiej strony kult religijny. Kult jest środkiem, za pomocą którego dokonuje się odkupienia za przyszłe akty. Niewierności, aby kultu odkupienia za niewierność, odkupienie za niewierność jest niemożliwe. Genealogie wskazują, że kult musi znajdować się w centrum życia ludzi.

Nie można go lekceważyć, ale należy go w pełni utrzymywać i wspierać. Każda z kultowych gildii musi być obecna, aby kult mógł prawidłowo funkcjonować. Każda gildia musi pełnić swoją funkcję i musi to robić w miejscu autoryzowanym przez Jahwe. Tylko wtedy może być dokonane odkupienie za ludzi i tylko wtedy ludzie mogą posiąść twoją ziemię. To jest to, w jaki sposób autor tej pracy, do której się odnoszę, podsumowuje swoje lata badań.

I to jest coś, czym on podsumowuje nam też Księgę Kronik, rozdziały od pierwszego do dziewiątego, gdzie widzimy, okej, dobra, ja mogę tego nie widzieć, ale patrząc z lotu ptaka na te wszystkie rozdziały, układa się nam to w pewną spójną całość. I dzisiaj rozdział szósty jest szczególnie ważny z perspektywy też tego, co tutaj właśnie nam autor napisał. Bo to właśnie , którzy to też byli tymi, którzy byli bardzo zaangażowani właśnie w kult religijny, w ówczesnym Izraelu, co bezpośrednio wiąże się też z tym, co czytaliśmy przed chwilą w tamtym opracowaniu. I gdybyśmy sięgnęli sobie chociażby do rozdziałów opisujących te konkretne rozdziały w tej pracy doktorskiej, no to tam gość poświęca kilkadziesiąt stron na to, żeby znowu opisać strukturę, kto był kim i tak dalej. Niemniej jednak mamy tutaj wymienione trzy funkcje związane też z działaniem lewitów, z czego jest jedna bardzo ciekawa rzecz, która w tym rozdziale się pojawia, którą możemy, nie musimy kojarzyć, a która jest bardzo ważna z perspektywy tego, co dalej będzie się działo w Księdze Kronik.

Bo oto w rozdziale, przepraszam, wersecie szesnastym i siedemnastym czytamy: w domu Pana, odkąd spoczęła tam skrzynia. Usługiwali oni pieśnią przed przybytkiem namiotu spotkania, do wybudowania przez Salomona domu Pana w Jerozolimie. Stawali oni do służby według ustalonego porządku. No i dalej tam jest ten porządek tych śpiewaków, muzyków opisany. Dlaczego to jest dla nas ważne?

Ano dlatego, że lewici, którzy tak naprawdę do służby przybytku Bożym byli wyznaczeni już przez prawo Mojżesza. nie mieli funkcji związanych ze śpiewaniem. Tak naprawdę Dawid jest tą postacią, która wprowadza tę funkcję lewitów. I teraz Dawid niejako jest tym, który w pewien sposób wprowadza muzykę jako element, element też życia wiary, że tak pozwolę sobie powiedzieć, o czym będziemy dużo więcej rozmawiać jeszcze właśnie w Księdze Kronik, bo ten wątek będzie znacznie rozwinięty i to będzie bardzo ciekawe, co tam zobaczymy na temat właśnie tego, jaką rolę odegrali ci ludzie, o których dzisiaj przeczytaliśmy sobie w Księdze Kronik, w tym szóstym rozdziale. Niemniej jednak, podsumowując pewną ścieżkę, która właśnie w Księdze Kronik nam się rysuje, ścieżkę związaną z tym, w jaki sposób ludzie mogą wyjść z kryzysu, w którym się znaleźli. Bo wciąż mówimy tutaj o tekście, który został napisany do osób, które wróciły z niewoli babilońskiej, które po prostu nie wiedzą za bardzo, co ze sobą zrobić, które coś tam wiedzą, tak próbują odbudowywać, ale wciąż dla nich jakby to wszystko, co się dzieje, to jest takie: jak my mamy wrócić do miejsca, w którym byliśmy, widząc, jak nawet te ich starania, choć pewien efekt przynoszą, to nie jest to efekt tak spektakularny chociażby przy odbudowie świątyni, jak to wyglądało, kiedy pierwsza świątynia stała, bo teraz druga świątynia no nie będzie aż tak wyjątkowa i wciąż może budzić to pytania: no dobra, ale czy to o to chodzi?

Czy to już jest ta Boża obietnica? Czy to jeszcze nie jest ta Boża obietnica? Co mamy dalej robić? I teraz ścieżka, która nam się wyłania właśnie w tych rodowodach, na co też zwraca uwagę autor tej pracy doktorskiej, do której się co chwilę gdzieś tutaj odnoszę, jest taka: najpierw mamy niewierność, później mamy wygnanie, później pojawiają się osoby odpowiedzialne za kult religijny, później ten kult religijny zaczyna być w końcu wykonywany, przez co dochodzi do odkupienia grzechów i dochodzi do odnowienia Bożego ludu. Wiem, że to, o czym dzisiaj rozmawiamy, to nie jest coś, co jesteśmy w stanie ot tak po prostu sobie, wiecie, przeczytać szósty rozdział i czy nawet wszystkie rozdziały od pierwszego do dziewiątego i powiedzieć: a dobra, kumam, nie no, proste.

To, co dzisiaj omówiłem w pewien sposób w tym podcaście, to tak naprawdę jest bardzo ogólne i luźne podsumowanie materiałów, z którymi się gdzieś tam mierzyłem, z czego jeszcze jest kupa innych ciekawych rzeczy, które które gdzieś po drodze mi padły właśnie kiedy siedziałem akurat na szóstym rozdziale, żeby znowu przygotować dla was, mam nadzieję, wartościowy materiał, który pomoże nam choć trochę lepiej zrozumieć myśl, która stała za powstawaniem tego tekstu, z którym dzisiaj się mierzymy, gdzie nie jest to czasami proste. Niemniej jednak, korzystając też z pracy ludzi, którzy poświęcili tym tekstom dużo więcej czasu niż my kiedykolwiek prawdopodobnie w życiu poświęcimy, możemy odkryć, że jest to bardzo ważny i spójny element całej historii. Mam nadzieję, że jakkolwiek może trochę inny materiał w tym odcinku mamy niż zazwyczaj, był on dla was wartościowy, tak jak mówiłem, jest to swego rodzaju wstęp do tego, co Dawid zrobił, powołując konkretną grupę ludzi do konkretnych funkcji, która to później będzie jeszcze rozwinięta właśnie w Księdze Kronik, dlatego szczególnie chciałem zwrócić nam na to uwagę. Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej, mieli dodatkowe pytania, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl lub możecie też do mnie napisać na adres jacek@bibliawrok.pl i słyszymy się już jutro w kolejnym odcinku.