Wszystkie odcinki

Dzień 322 Dzieje Apostolskie 13-15

Co mają robić uczniowie Jezusa

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Przeczytaj tekst: Dz 13 Dz 14 Dz 15

Dzień 322 z 365 · Otwórz w Spotify

Ten dzień w minutę

Nie masz teraz czasu na cały odcinek? Najważniejsza myśl w krótkim wideo.

Przeczytaj wstęp do księgi: Dzieje Apostolskie

W skrócie

Dzisiaj czytamy o pierwszym wielkim sporze w historii Kościoła: czy poganie, którzy uwierzyli w Jezusa, muszą najpierw stać się Żydami. Opowiadam, jak apostołowie na to odpowiedzieli i dlaczego ta decyzja dotyczy także nas. Bo to dzięki niej ludzie tacy jak my mogą iść za Jezusem bez bagażu, którego nie dźwigali nawet ich ojcowie.

Najważniejsze myśli

  1. Kto może być uczniem Jezusa

    Przez pierwsze dwadzieścia lat Kościół był prawie wyłącznie żydowski. Kiedy zaczęli dołączać poganie, pojawiło się pytanie: czy najpierw muszą stać się Żydami?

  2. Wiara, a nie zestaw obowiązków

    Piotr przypomina, że Duch Święty zstąpił na pogan tak samo jak na Żydów. Wszyscy są zbawieni dzięki łasce Jezusa. Pierwszy warunek to zaufanie Jezusowi, nie lista religijnych praktyk.

  3. Nie utrudniajmy ludziom drogi do Boga

    Jakub mówi, żeby nie czynić trudności tym, którzy nawracają się do Boga. Dał im tylko cztery proste zalecenia, które pokazywały, że odcinają się od kultu pogańskiego.

  4. Stary Testament wciąż ma znaczenie

    To nie znaczy, że można go odłożyć. Przygotował scenę dla Jezusa, który wypełnił Stare Przymierze i zapoczątkował Nowe.

Z odcinka

Wiedzą tyle, że Jezus umarł, zmartwychwstał, żyje i ma nowe życie dla nich.

Tak naprawdę Stary Testament przygotował scenę dla Jezusa po to, żeby On mógł przyjść jako obiecany Mesjasz, jako kluczowy element Bożego planu ratunkowego dla całej ludzkości.

Stary Testament miał bardzo konkretny cel. Był skierowany w pierwszej kolejności do konkretnego narodu, z którym to narodem Bóg zawarł przymierze.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • Niektórzy przybysze z Judei uczą, że bez obrzezania nie ma zbawienia. Paweł i Barnaba pojadą z tym sporem do Jerozolimy.
  • Piotr przypomina, że Bóg dał pogan Ducha Świętego tak samo jak Żydom i że wszyscy są zbawieni dzięki łasce Pana Jezusa.
  • Jakub mówi, żeby nie utrudniać życia pogańskim wierzącym. Mają tylko wstrzymać się od kultu bożków, nierządu, tego, co uduszone, i od krwi.
  • List apostołów i starszych do pogańskich wspólnot. Nie nakładają na nich żadnego innego ciężaru niż te kilka koniecznych rzeczy.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • Paweł przypomina, że Chrystus wyzwolił nas po to, żebyśmy nie wracali pod jarzmo, i że o wszystkim decyduje wiara działająca przez miłość.
  • Bóg zapowiada Nowe Przymierze, w którym prawo będzie wpisane w serca. Dz 15 pokazuje, jak zaczyna się to w praktyce.
  • Jesteśmy zbawieni łaską przez wiarę, a nie z uczynków. To ta sama myśl, którą głosi Piotr przed apostołami.

Do przemyślenia

  • Czy nie stawiam innym warunków, których Jezus nie postawił, zanim pozwolę im poczuć się mile widzianymi?
  • Na czym naprawdę opieram swoją relację z Bogiem: na zaufaniu Jezusowi, czy na odhaczaniu listy praktyk?

Powiązane odcinki

sobór jerozolimski pogani i Żydzi obrzezanie łaska i wiara Nowe Przymierze prawo Mojżesza

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 322 i czytamy Dzieje Apostolskie, rozdziały od 13 do 15. Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej na temat tego podcastu, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl. Rozdziały, które mamy dzisiaj, są środkiem księgi, którą właśnie czytamy, to jest Dziejów Apostolskich. I wydarzeń, na które moglibyśmy dzisiaj zwrócić uwagę, jest kilka.

Z takich ważniejszych to jest to, że zaczynają się podróże misyjne Pawła, do których też sobie przejdziemy później. Jest też sytuacja związana z tym, że Paweł zostaje też ukamienowany w jednym z miast, które odwiedził, i o tym czytamy w rozdziale 14. Też chciałoby się chwilę więcej o tym porozmawiać, ale rozdział 15 jest szalenie ważnym dla nas rozdziałem. Dla nas osobiście, w sensie każdego z nas, kto słucha tego podcastu, to jest rozdział, w którym mamy opisaną historię, która jest przełomową historią, jeśli chodzi o kwestię związaną z docieraniem do nie-Żydów z przesłaniem dobrej nowiny o Jezusie Chrystusie. I...

Jest to taki rozdział, który z jednej strony nawet nie wiem, czy jest jakoś tam szczególnie znany. Ja już do niego się odnosiłem, co prawda w jednym z odcinków starotestamentowych i być może nawet będzie tak, że część rzeczy, które dzisiaj sobie omówimy, będą też powtórką z tego, co już mieliśmy okazję wspomnieć przy okazji Starego Testamentu. Niemniej jednak to wydarzenie jest tak ważne, że nie sposób jest w jakikolwiek sposób je pominąć. Bo historia, z którą dzisiaj się będziemy mierzyć, która ma swój opis właśnie w piętnastym rozdziale, ona niejako rozpoczęła się już kilka rozdziałów wcześniej, kiedy to, jak też pewnie pamiętacie, rzymski setnik Korneliusz nawrócił się i przyjął wiarę w Jezusa. Tamten moment, rozmawialiśmy, że już sam w sobie był dosyć przełomowy, bo nawet Piotr nie bardzo wiedział, co z tym zrobić na początku, nie bardzo był chętny do tego, żeby jakkolwiek z gościem rozmawiać, bo nawet nie miał przekonania, że on może w ogóle z poganami rozmawiać, co dopiero im mówić o Jezusie.

Niemniej jednak to, jak tamta sytuacja się potoczyła, sprawiło, że Piotr całkiem inaczej spojrzał na kwestię związaną z Ewangelią wśród pogan. Później mieliśmy też w kolejnych rozdziałach historię związaną z pierwszym takim bardzo mocno pogańskim, kościołem pogańską wspólnotą osób wierzących w Jezusa, która powstała w Antiochii. No i dzisiaj mamy sytuację, w której tych pogan trzeba będzie jakoś ogarnąć i w ogóle dojść do tego, co my mamy z nimi zrobić. I pytanie, co my mamy z nimi zrobić, to jest pytanie, które zadawali sobie żydowscy wierzący, bo do tamtego momentu historii mówimy o jakiejś, z naszej perspektywy, kilku rozdziałów. Z perspektywy historii coś koło dwudziestu lat.

Coś koło dwudziestu lat od czasu zmartwychwstania Jezusa do momentu, w którym znajdujemy się dzisiaj. Kościół to jest wspólnota osób, które wierzą w Jezusa, które żyją treścią dobrej nowiny na jego temat, jest bardzo żydowska. Prawie tylko i wyłącznie żydowska. Okej, pojawiają się nam historia chociażby Korneliusza, chociażby Antiochia, jakieś tam pojedyncze osoby też, które nie są oryginalnie Żydami, wiarę przyjmują. Niemniej jednak do tego momentu.

Tu wciąż mówimy o wspólnocie, która jest bardzo mocno osadzona w hebrajskiej rzeczywistości kulturowej i też w rzeczywistości kulturowej ukształtowanej przez Pisma, które my dzisiaj znamy jako Stary Testament. Wiąże się to z tym, że teraz, kiedy poganie zaczynają się nawracać, zaczynają przyjmować wiarę w Jezusa, stają się uczniami Jezusa, to niektórzy wpadają na pomysł, że w zasadzie ci poganie najpierw w sumie powinni zostać Żydami, żeby później mogli zostać uczniami Jezusa. I to już samo w sobie brzmi absurdalnie, jak pewnie się domyślacie, ale niemniej jednak był to problem, który był bardzo realny i ten problem zostaje zaadresowany właśnie dzisiaj, gdzie , że z Judei przybyli pewni ludzie, którzy zaczęli nauczać braci, że jeśli nie zostaną obrzezani zgodnie ze zwyczajem Mojżesza, nie dostąpią zbawienia. Doszło na tym tle do poważnego zatargu i sporu między Pawłem i Barnabą a nimi. Postanowiono, że Paweł i Barnaba oraz kilku spośród nich uda się w tej sprawie do apostołów i starszych do Jerozolimy.

Historia, o której tutaj czytamy, miała miejsce właśnie w Antiochii, co bezpośrednio wiąże się z rozdziałem czternastym, który już nie będziemy sobie do niego jakoś szczególnie wracać, ale widzimy, jaka jest sytuacja. Nagle pojawiają się Żydzi, wierzący Żydzi, Żydzi, którzy są uczniami Jezusa, którzy mówią: OK, jeżeli ci poganie chcą faktycznie być uczniami Jezusa, to niech się obrzezają, niech przyjmą znak przymierza, który Bóg zawarł z Abrahamem. I teraz temat jest ogromny. Dużo można by rozmawiać na temat tego, co takiego tutaj się dzieje. I dla nas problem może się wydawać być w zasadzie nieistniejący, no jakby o co chodzi, tak?

Czemu w ogóle obrzezanie? W sensie kto w ogóle będzie chciał przyjąć wiarę w Jezusa, jeżeli ma się obrzezać? Chłopaki to raczej szybko będą rezygnować i odpuszczać, mówić: Matko, już trochę was poniosło. Z drugiej strony też argumentem jest to, że jest to warunek niezbędny do tego, żeby dostąpili zbawienia, co generalnie stoi w ogromnej opozycji do przesłania, które zostało przekazane uczniom przez samego Jezusa. Generalnie to, co było niezbędne do tego, żeby być Uczniem Jezusa to była wiara w Niego.

Tak jak tu już wielokrotnie rozmawialiśmy o tym. Tu chodziło o to, w kim będę pokładał zaufanie, kto będzie panem mojego życia. I tak naprawdę wiara była podstawowym warunkiem do tego, żeby uczniem Jezusa się stać. I jednocześnie też jest to związane z kwestią tak zwanego zbawienia, które to na dzisiaj sobie zostawimy, bo znowu rozmawialiśmy już kilkukrotnie, że czasami różne spojrzenia mamy na temat tego, co to znaczy być zbawionym. Jakkolwiek, kiedy przypomnimy sobie historię z domu Korneliusza, to tam sprawa była dosyć ciekawa, bo oto Piotr udaje się do rzymskiego dowódcy za sprawą oczywiście Ducha Świętego, bo sam Piotr na to by nie wpadł, żeby w ogóle tam się udać.

Dzieli się Ewangelią i w trakcie, w zasadzie swojego kazania, na słuchaczy zstępuje Duch Święty, tym samym niejako potwierdza to, że ci ludzie naprawdę doświadczyli zbawienia, że oni przez wiarę przyjęli to przesłanie, które kierował do nich Piotr i zostali napełnieni Duchem Świętym. Nie było żadnego wiecie, a teraz kochani, podajcie tutaj do ołtarza, pomodlimy się o was, nałożymy na was ręce, coś tam zrobimy, wyznajcie Jezusa jako swojego Pana. To w ogóle to nie miało miejsca, a bynajmniej nie jest opisane w tamtej konkretnej historii. Jest napisane, że kiedy on mówił, oni zostali napełnieni Duchem Świętym, co jest samo w sobie dla samego Piotra też dosyć zaskakujące. Nie spodziewałbym się za bardzo, że takie rzeczy będą się działy.

Nie było wymagane przy tym to, że mają się obrzezać, mają cokolwiek robić, po prostu Duch Święty swoją osobą potwierdził ważność tego, co wydarzyło się w życiu tych ludzi, kiedy słuchali przesłania, które kierował do nich Piotr z wiarą. No i dzisiaj jesteśmy właśnie w tym miejscu, gdzie dalej są te tarcia. Te tarcia są naprawdę mocne. Co muszą robić poganie, żeby faktycznie być uczniami Jezusa? I teraz problem jest dalej o tyle ciekawy, że z jednej strony mamy wspólnotę uczniów Jezusa, która jest stricte żydowska, ale zaczynają nam się pojawiać też wspólnoty, które są pogańskie.

I teraz nie bardzo chcemy mieć, że tak w cudzysłowie powiem, dwa różne kościoły: Kościół Żydów, Kościół pogan i generalnie pewnie by się jeszcze do tego szczególnie nie darzyli sympatią, no bo co to ma być. Skoro ci poganie nie robią tego wszystkiego, co my robimy. Bo tak wyglądała rzeczywistość pierwszych uczniów Jezusa. Okej, oni przez to, że byli Żydami, że zostali wychowani w określonych warunkach kulturowych, w określonej też praktyce religijnej, to oni w zasadzie w dużej mierze z tej praktyki wcale niekoniecznie rezygnowali. Bo też to nie było tak, że ta praktyka była im niezbędna do tego, żeby uczniami Jezusa się stać, jako że całe życie to robiliśmy, no to w zasadzie nie było powodu, żeby przestawać to robić, no bo niby i po co, skoro Jezus był Żydem, Jezus też był Żydem, który zachowywał prawo, Jezus był, chodząc po ziemi, Żydem, który był zaangażowany w życie religijne, więc no dlaczego mielibyśmy sobie nagle odpuścić?

No nie wyglądało na to, żeby jakiekolwiek przesłanki ku temu były, żeby to jakkolwiek było potrzebne. Ale kiedy przesłanie o Jezusie zaczyna docierać do pogan, to robią się naprawdę niemałe numery. Bo to kompletnie burzy wyobrażenie żydowskich uczniów Jezusa na temat tego, co to znaczy w ogóle być uczniem Jezusa. I teraz historia dla nas jest o tyle ważna, że my jesteśmy niejako tymi, którzy stoją właśnie po tej stronie pogańskich uczniów Jezusa. Chyba że wychowałeś się w rodzinie żydowskiej, rzeczywiście masz korzenie religijne związane z judaizmem, no to wtedy ciebie to nie dotyczy, tak?

Ale najprawdopodobniej większość z nas, jeśli nie wszyscy, mamy tak, że jesteśmy z tak zwanych z perspektywy biblijnej pogan, nie Żydów, bo podział świata był jasny. Tu są Żydzi, tu są poganie. Tyle. To było w zasadzie wszystko. I teraz co zrobić z tymi Żydami?

Co oni mają robić, żeby oni faktycznie mogli być kim? Prawowitymi uczniami Jezusa, żeby oni w ogóle mogli się nazywać uczniami Jezusa, żeby oni mogli być częścią tej wspólnoty, którą Jezus zapoczątkował? To naprawdę był problem niemały. I dla nas taka historia jak ta dzisiaj może być historia trochę na zasadzie: no a co mnie to tam obchodzi? Obchodzi nas to o tyle, że tu jest mowa o nas.

Tu jest mowa o tym, co z perspektywy praktyki pierwszych uczniów Jezusa było wymagane do tego, żeby uczniem Jezusa można było się stać. Do tego momentu, mniej więcej 20 lat po zmartwychwstaniu Jezusa, ten temat wciąż nie jest uporządkowany, pomimo tego, że Jezus wyraźnie powiedział, że przesłanie o Nim jest dla wszystkich narodów. Nie tylko dla narodu żydowskiego, nie tylko dla Izraelitów, jest dla wszystkich. Ale co z tym wszystkimi zrobić? W jaki sposób to pogodzić?

Bo z jednej strony poganie sami bez większej pomocy wiedzieli, że Żydzi generalnie są dziwni. W sensie dziwni tacy, wiecie, na tle tamtego świata to naprawdę była grupa ludzi, która odstawała od jakichkolwiek standardów świata, w którym funkcjonowała. Bo tak, z jednej strony mówią, że jest jeden Bóg, dobra, tutaj dla nas jest to takie dosyć oczywiste. Z drugiej strony w tamtym świecie to wcale oczywiste nie było. Ale okej, jest jeden Bóg, mają jakieś swoje praktyki, żyją zgodnie z prawem, które jest niezrozumiałe dla pogan.

Nie można w żaden sposób swojego syna pohajtać z Żydówką, bo zwyczajnie nie zgodzą się na to. Nie ma żadnej opcji mieszania się tu z nimi na tym. W tym polu nie pracują w sobotę. W ogóle o co chodzi? Co to ma być, że nie pracują w sobotę?

Jedzą określone rodzajem mięsa, są takie, których w ogóle nie dotykają. Nie wiadomo dlaczego. Jest jeszcze masa innych rzeczy, które sprawiają właśnie, że Izraelici wyróżniają się na tle pogan w sposób naprawdę bardzo, ale to bardzo wyraźny. No i teraz jesteśmy w miejscu, w którym poganie przyjmują wiarę w żydowskiego Mesjasza. I co my mamy z nimi zrobić?

To w zasadzie, co teraz powiedziałem, mogło być trochę tytułem wstępu, ale wiem, że przydługiego, z tym że wydarzenia są naprawdę, to jest ogromnie ważne wydarzenie z perspektywy rozwoju chrześcijaństwa, z perspektywy pogodzenia tych dwóch skrajnie różnych światów. Z jednej strony świata pogańskiego, pogan, którzy nawracają się do Jezusa, a z drugiej strony świata hebrajskiego, gdzie Izraelici są już uczniami Jezusa i dalej w dużej mierze też przestrzegają różnych przepisów. Co mamy z tym teraz zrobić? Dla nas na dzisiaj też jest to wyzwanie w pewien sposób aktualne, bo jeżeli czytaliśmy Biblię od początku do końca, to tak, jak słuchasz podcastu, to okej, ja staram się tam po drodze wyjaśniać, o co chodzi, jak się ma nasza relacja do prawa zapisanego w Pięcioksięgu. Dlatego też wspomniałem, że ta historia, którą dzisiaj czytamy, już była poruszona w tym podcaście, bo masę spotkałem ludzi, którzy zaczynają odkrywać wiarę, odkrywając ją od kart Starego Testamentu i nagle jest naprawdę nie mała zagwozdka: co ja mam z tym wszystkim zrobić?

Przecież tu Bóg mówi, że trzeba zrobić to, to, to, to, to, tamto. I w ogóle jak ja mam się do tego odnieść? Niektórzy po prostu, wiecie, bezmyślnie to zignorują i tyle, i z jednej strony może i zdrowiej nawet dla nich, z drugiej strony są tacy, którzy naprawdę się tym przejmują, czytają Biblię i mówią: O matko, a co z tym wszystkim? No i teraz, co z tym wszystkim, z tymi 613 przekazaniami, które zostały przekazane przez Mojżesza w Pięcioksięgu? W sumie nawet mówienie o 613 to też jest takim dużym uproszczeniem i niespójnością, bo w zasadzie ja jako facet wcale niekoniecznie do mnie byłoby kierowane to wszystko, bo były przykazania, które były kierowane tylko i wyłącznie do kobiet, więc tych 613 wszystkich, które były, one były kierowane jedne do facetów, jedne były tylko i wyłącznie dla kobiet.

Jedne były związane z kultem religijnym, jedne były związane z moralnością. Po prostu jakbyśmy dobrze sobie policzyli, to zdecydowanie na każdego z nas przypadłoby trochę mniej i ta liczba może delikatnie się różnić chociażby w zależności od płci. Ale do dzisiaj są ludzie, którzy żyją takim filmem, że: Ej, dobra, jak jesteś uczniem Jezusa, to powinieneś robić to, to, to, to, to czy tamto, bo wiesz, bo w Starym Testamencie jest napisane. Stary Testament miał bardzo konkretny cel. Był skierowany w pierwszej kolejności do konkretnego narodu, z którym to narodem Bóg zawarł przymierze, które znalazło swoje wypełnienie w osobie Jezusa i później zaczynamy żyć pod tak zwanym Nowym Przymierzem.

Więc temat związany jeszcze ze Starym, Nowym pojawi się nam później w listach, więc do tego sobie jeszcze wrócimy i fragmenty na temat relacji Starego i Nowego Przymierza nam się pojawią. Niemniej jednak Stare Przymierze było zawarte z narodem, miało pewien konkretny cel, przygotowało świat na nadejście Mesjasza, który też był ukoronowaniem, wypełnieniem tego Starego Przymierza i zapoczątkował coś całkowicie nowego. Tak nowego, że dzisiaj mierzymy się z zagadką, co z tym w takim razie starym mamy zrobić. I z perspektywy świata pogańskiego sytuacja wyglądała tak. Mamy Pawła i Barnabę, którzy udają się do Jerozolimy.

Właśnie, jeszcze jedna rzecz, że akurat w dzisiejszych rozdziałach też Paweł staje się Pawłem, ale to na inną okazję może. Przedstawiają sprawę. Mówią, że pojawili się ludzie, którzy takie wymagania stawiają poganom. Trzeba ich obrzezać i nakazać, aby przestrzegali prawa Mojżesza. To jest w wersecie piątym.

I dalej w kolejnych wersetach czytamy: Zeszli się więc apostołowie i starsi, aby rozpatrzyć tę sprawę. A gdy ją już długo rozpatrywano, : Drodzy bracia, wy wiecie, że Bóg już dawno wybrał mnie spośród was, aby z moich ust poganie usłyszeli słowo dobrej nowiny i uwierzyli. Bóg też, który zna serca, potwierdził to, dając im Ducha Świętego, podobnie jak nam. Nie zrobił przy tym żadnej różnicy między nami a nimi, gdyż oczyścił ich serca na podstawie wiary. Dlaczego więc teraz chcecie narażać się Bogu, wkładając na kark uczniów jarzmo, którego nie mogli unieść nasi ojcowie, a i dla nas było ono ponad siły?

Przecież wierzymy, że zostaliśmy zbawieni dzięki łasce Pana Jezusa, zupełnie tak samo jak... I zaraz po Piotrze odzywa się Jakub, który mówi takie słowa: Słuchajcie, drodzy bracia, Szymon zwrócił naszą uwagę, że to Bóg pierwszy zatroszczył się o to, by przygotować sobie wśród pogan lud mający czcić Jego imię. Potwierdzają to pisma proroków, gdzie czytamy, i tutaj odnosi się do konkretnych fragmentów Pisma, i fragment, który jest niesamowicie ważny i wydaje mi się, że zapomniany, i wiele osób chciałoby, żeby w ogóle go nie było w Biblii, takich osób, kich ekstremalnie religijnych, gdzie : Dlatego ja uważam, że nie należy czynić trudności tym spośród pogan, którzy nawracają się do Boga. Nie należy czynić trudności ludziom, którzy nawracają się do Boga. I to jest niesamowicie ważne, bo dzisiaj, gdyby ktoś chciał powiedzieć: Hej, chcę iść za Jezusem, no to słuchaj, tu masz listę rzeczy, musisz robić to, to, modlić się, czytać Biblię, robić takie rzeczy, chodzić na mszę, na nabożeństwa takie, śmakie, owakie, tutaj masz cały po prostu mega skomplikowany system rzeczy, które musisz robić, a okazuje się, że na samym początku wyglądało to tak, że wręcz uczniowie zwrócili uwagę na to, że nie róbmy trudności tym, którzy nawracają się do Boga.

I teraz, czy to znaczy, że po prostu, nie wiem, niech żyją sobie jak chcą i tak dalej? Nie, to nie to znaczyło, ale z perspektywy przestrzegania różnych religijnych obrzędów ważne było to, że bycie uczniem Jezusa nie wymagało od nikogo tego, żeby stał się najpierw Żydem i przyjął wszystkie żydowskie wierzenia i praktyki religijne. Bo co takiego okazuje się być kluczowymi kwestiami związanymi z przestrzeganiem jakichkolwiek praw, z relacją do prawa starotestamentowego? Otóż od wersetu 20 czytamy, że należy natomiast powiadomić ich listem, aby wstrzymywali się od rzeczy splamionych przez ofiarowanie ich bóstwom, od nierządu, od tego, co uduszone oraz od krwi. Mojżesz bowiem od pokoleń ma w różnych miastach tych, którzy go głoszą w synagogach, ponieważ jego pisma czyta się w każdy szabat.

I to, co mówi Jakub, później jest podsumowane właśnie w liście, który brzmi następująco, który jest opisany tylko kilka wersetów niżej: , w Syrii i w Cylicji. Witajcie. Dowiedzieliśmy się, że dotarli do was pewni ludzie wywodzący się z naszego środowiska, bez naszego upoważnienia zaniepokoili was oni swoimi wypowiedziami i wzbudzili w waszych duszach obawy. Dlatego rozważyliśmy tę sprawę, doszliśmy do jednomyślności i uznaliśmy za słuszne posłać do was wybrane osoby wraz z naszymi ukochanymi Barnabą i Pawłem, ludźmi, którzy poświęcili całe swoje życie dla imienia naszego Pana Jezusa Chrystusa. Posyłamy zatem Judę i Sylasa, oni wam ustnie przekażą to samo.

Uznaliśmy bowiem za słuszne, Duch Święty i my, nie nakładać na was żadnego innego ciężaru oprócz tych rzeczy koniecznych. Wstrzymujcie się od tego, co ofiarowane bóstwom, od krwi, od tego, co uduszone i od nierządu. Stosując się do tych poleceń, uczynicie dobrze. Bywajcie zdrowi. Wyobraźcie sobie teraz ludzi, którzy są ze świata pogańskiego, oni nie znają Starego Testamentu, oni nie wierzą, oni w ogóle prawdopodobnie dopiero niedawno rozkminili kwestię tego, że jest jeden Bóg.

I wszystkie polecenia, które oni dostają odnośnie swojej praktyki wiary i tego, czego nie mogą robić, to jest to, co zostało napisane w tym liście pod sam koniec. W zasadzie, wiecie, mamy cztery polecenia, cztery, które też znowu pytanie, dlaczego akurat takie cztery. Tutaj spojrzeń na to jest kilka, ale jedno z nich jest bezpośrednio związane z tym, że to są rzeczy, które... Wyraźnie odcinały nowych wierzących od jakiegokolwiek kultu pogańskiego. I samo to sprawiało, że nagle dla Żydów wierzących w Jezusa było jasne, że też ci nowi wierzący, którzy są z pogan, wyraźnie odcinają się od swoich pogańskich korzeni.

I teraz to jest jedno ze spojrzeń, pewnie można sobie dyskutować na temat tego, dlaczego akurat te, niemniej jednak to wydaje mi się, że na potrzeby nasze w zupełności wystarczy. I patrzcie, ile tego jest. Oni nie znają Biblii, nie znają Starego Testamentu, nie znają żadnych podstaw wiary, nie mają żadnych, w ogóle oni nic nie wiedzą prawie. Wiedzą tyle, że Jezus umarł, zmartwychwstał, żyje i ma nowe życie dla nich. To jest prawie że wszystko, co oni wiedzą.

Jedyne dodatkowe wymagania, które na nich są złożone, to są właśnie te cztery punkty, co stwarza ogromną przestrzeń i swobodę do tego, w jaki sposób poganie teraz mają zacząć odkrywać życie z Jezusem z perspektywy też tych rzeczy, które mieliby rzekomo robić, jeśli chodzi o swoją praktykę religijną. To wydarzenie otworzyło drzwi dla całego świata do tego, żeby mógł przyjąć dobrą nowinę o Jezusie. To wydarzenie było punktem absolutnie zwrotnym, jeśli chodzi o całą historię wczesnego Kościoła, do tego, żeby on faktycznie mógł pójść na cały świat, gdzie nagle ludzie, którzy nie mieli bladego pojęcia o judaizmie, mogli jednocześnie uwierzyć w Jezusa jako Mesjasza, jako Zbawiciela, przyjąć dobrą nowinę o Nim, Jemu zaufać całym swoim życiem, pozwolić na to, żeby On był Panem ich życia i jednocześnie zacząć odkrywać, w jaki sposób życie z tym Jezusem teraz ma wyglądać, wiedząc, że nie muszą robić tego wszystkiego, co wcześniej było praktyką uczniów, którzy uwierzyli w Jezusa wcześniej, będąc Żydami. Bardzo ważne wydarzenie, bardzo ważne dla nas wydarzenie, bo to wydarzenie umożliwiło ludziom, takim jak ja i ty, to, żebyśmy mogli skorzystać ze zbawienia, które jest w Jezusie. Nie żebyśmy nie mogli wcześniej skorzystać, ale właśnie to był ten moment przełomowy, gdzie ta dobra nowina zaczęła się dopiero rozchodzić na cały świat faktycznie, bo wcześniej ona tak się rozchodziła na cały świat, że była dostępna.

Dostępna tylko i wyłącznie dla Żydów. Od kilku rozdziałów widzieliśmy te różne tarcia i zmagania związane z tym, co my mamy zrobić, poganie się nawracają. Dzisiaj dochodzimy do miejsca, w którym jest nagle: okej, dobra, to co takiego ci poganie teraz mają robić, skoro już wiemy, że mogą stać się uczniami Jezusa? I to, co dzieje się w tym rozdziale, nie znaczy, że Stary Testament jest nieważny, że jest bez znaczenia, że w ogóle zapomnijmy o tym wszystkim, bo tak naprawdę Stary Testament przygotował scenę dla Jezusa po to, żeby On mógł przyjść jako obiecany Mesjasz, jako kluczowy element Bożego planu ratunkowego dla całej ludzkości i żeby mógł stać się wypełnieniem Starego Przymierza i zapoczątkować coś całkowicie nowego. Coś tak nowego, że na tym etapie historii, którą czytamy w Dziejach Apostolskich, nawet za bardzo jeszcze nie wiadomo, jak to ma wyglądać.

Jeśli chodzi o jakąś formę, o jakieś ubranie, jakąś praktykę czy cokolwiek, to, co wyraźnie widać, to jest to, że są ludzie, którzy nagle odwracają się od swoich przekonań, od swoich wierzeń, od swoich różnych różnych bogów i zwracają się w stronę jednego, jedynego Jezusa, Mesjasza, który za nich umarł i zmartwychwstał po to, żeby dać im nowe życie. Tyle z mojej strony na dzisiaj. Temat jest naprawdę ogromny. Można by długo o nim rozmawiać. Ja osobiście bardzo lubię tę historię, bo właśnie ona pokazuje ten taki szczególny moment w historii pierwszego Kościoła, gdzie w zasadzie to wszystko się tworzy i co takiego na samym początku było potrzebne z perspektywy praktyki wiary do tego, żeby uczniem Jezusa być, co dla nas dzisiaj prawdopodobnie się w głowach za bardzo nie mieści, bo mamy właśnie obraz już później tysięcy w zasadzie lat historii rozwoju Kościoła, historii Kościoła i praktyk, które dla nas dzisiaj są normą, a w otoczeniu kulturowym, w którym chrześcijaństwo się rozwijało, w ogóle byłyby totalnie egzotyczne.

Tak jednak wyglądał pierwszy Kościół, takie jednak były początki pierwszego Kościoła i o tym, jak będzie się on dalej rozwijał, co takiego będzie się działo jeszcze na przestrzeni kolejnych dziesięcioleci, z perspektywy dokumentów, które znamy jako Nowy Testament, będziemy sobie jeszcze czytać i rozmawiać w kolejnych odcinkach, a tymczasem, gdybyście uznali, że to, czego tutaj słuchacie, jest wartościowe, możecie wejść na... Wejść na Apple Podcast, zostawić swoją recenzję, dać pięć gwiazdek. Możecie też wejść na Spotify, dać pięć gwiazdek, co pomoże innym zwyczajnie trafić na ten podcast, bo w ciągu ostatnich tylko kilku dni kolejne osoby do mnie się odzywały, które właśnie znalazły ten podcast właśnie w taki sposób, gdzieś tam na Google Podcast, na Spotify sobie szukałem podcastu na temat Biblii i trafiłem na ten podcast. Dzięki, miło mi się ciebie słucha. Więc cieszę się, że do takich osób udaje nam się dotrzeć z tym podcastem.

Tyle z mojej strony na dzisiaj. Słyszymy się już jutro w kolejnym odcinku.