Wszystkie odcinki

Dzień 86 1 Księga Samuela 4-8

Sposób na szczęście

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Dzień 86 z 365 · Otwórz w Spotify

Ten dzień w minutę

Nie masz teraz czasu na cały odcinek? Najważniejsza myśl w krótkim wideo.

W skrócie

Izraelici ruszają na wojnę i zabierają ze sobą skrzynię przymierza, jakby była szczęśliwym amuletem. W tym odcinku zastanawiam się, jakie talizmany robimy sobie dzisiaj, nawet jeśli nie wyglądają jak przedmioty, i co naprawdę przynosi szczęście i spełnienie.

Najważniejsze myśli

  1. Skrzynia jako amulet

    Izrael przegrał pierwszą bitwę i zrzucił winę na Boga. Potem zabrał skrzynię przymierza do obozu, jakby miała im zapewnić zwycięstwo, i przegrał jeszcze gorzej.

  2. Nasze talizmany

    Biblia na półce, krzyżyk na ścianie czy nawet modlitwa odklepana po to, żeby coś dostać, mogą stać się amuletem. Bóg chce, żebyśmy się do Niego zbliżali, a nie tylko po coś do Niego sięgali.

  3. Klucz jest w sercu

    Samuel mówi Izraelitom: jeśli z całego serca chcecie zawrócić do Pana, usuńcie innych bogów i służcie tylko Jemu. Powodzenie zaczyna się od zwrócenia serca do Boga.

  4. Szczęście bez względu na okoliczności

    Spełnione życie to pewność, że niezależnie od sytuacji Bóg jest blisko i potrafi wyciągnąć coś dobrego. Żyjąc blisko Niego, odbijamy Jego światło innym.

Z odcinka

Tak naprawdę Izraelici ze skrzyni przymierza zrobili sobie swego rodzaju talizman.

Te wszystkie takie, wiecie, nasze w cudzysłowie amulety, no to guzik nam pomogą, jeżeli nie zadbamy o to, żeby być blisko Boga.

Żeby to życie było szczęśliwe, spełnione, nie są nam potrzebne żadne talizmany, amulety, tylko relacja z żywym Bogiem.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • Po porażce Izraelici sprowadzają skrzynię przymierza do obozu, wierząc, że ich wybawi, i wznoszą okrzyk, od którego drży ziemia.
  • Filistyni ustawiają skrzynię w świątyni swojego boga, a jego figura upada przed skrzynią i traci głowę oraz dłonie.
  • Filistyni oddają skrzynię razem z ofiarą za winę: złotymi wyobrażeniami wrzodów i myszy.
  • Po dwudziestu latach Samuel wzywa lud, żeby z całego serca zawrócił do Pana i usunął obcych bogów.
  • Bóg stworzył człowieka na swój obraz. Jacek przypomina, że mamy być odbiciem Bożej chwały, a nie szukać amuletów.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • Prorok ostrzega, żeby nie ufać słowom „to świątynia Pana”. Samo miejsce czy przedmiot nie chroni nikogo, kto żyje daleko od Boga.
  • Bóg mówi, że chce miłości, a nie samych ofiar. Rytuał bez serca niczego nie daje.
  • Lud czci Boga wargami, ale jego serce jest daleko. Dokładnie taka pułapka grozi nam, gdy modlitwa staje się amuletem.

Do przemyślenia

  • Czy jest coś, co traktuję jak „szczęśliwy przedmiot” albo rytuał, który ma zapewnić mi Bożą przychylność?
  • Co dziś mogę zrobić, żeby być o krok bliżej Boga, a nie tylko odhaczyć religijny punkt?

Powiązane odcinki

skrzynia przymierza talizmany relacja z Bogiem modlitwa szczęście Samuel

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 86 i czytamy pierwszą księgę Samuela, rozdziały od 4 do 8. Dzisiaj mamy bardzo ciekawą historię, która właśnie może być taka trochę niepozorna, kiedy czytamy ją sobie właśnie w tych rozdziałach, które mamy na dzisiaj, i możemy sobie pomyśleć, że no okej, co z tej historii mogę wyciągnąć dla siebie. Historia zaczyna się od tego, znaczy dzisiejsza, że Izraelici startują do walki z Filistynami. Filistyni to był jeden z tych ludów, którzy mieszkali tam w okolicach Izraela.

Z nimi też były ciągłe problemy, z nimi też walczył wcześniej wspomniany Samson, o którym mieliśmy dwa odcinki kilka dni temu. No i teraz Izraelici wychodzą na wojnę z Filistynami i startują do walki z tym, że problem jest taki, że już w pierwszej walce przegrywają, ginie około czterech tysięcy ludzi. No i się zastanawiają, no co takiego, co więcej, winę za tą klęskę zwalają na Boga. No bo mówią: Dlaczego Pan nas pobił wobec Filistynów?, . No i dalej mówią, że: Sprowadźmy do nas z Szilo skrzynię przymierza z Panem, niech wejdzie między nas i niech nas wybawi z ręki naszych wrogów.

Wojsko wysłało więc posłańców do Szilo i ci przynieśli stamtąd skrzynię przymierza z Panem Zastępów, siedzącym nad cherubami, wraz ze skrzynią przymierza Bożego przybyli też Hofni i Pinechas, dwaj synowie Helego, a kiedy skrzynię przymierza z Panem wnoszono do obozu, cały Izrael wzniósł tak potężny okrzyk, że aż ziemia zadrżała. No i jedna z reakcji dalej, kawałek dalej Filistynów jest taka, że powiedzieli: Biada nam! Kto nas wyrwie z ręki tych potężnych bogów, bo przecież to ci bogowie, którzy uderzyli Egipcjan na pustyni przeróżnymi plagami. No i jedna ważna rzecz, na którą chciałem tutaj zwrócić uwagę i która wydaje mi się może być też dla nas bardzo ciekawą lekcją na dzisiaj, to jest to, że tak naprawdę Izraelici ze skrzyni przymierza zrobili sobie swego rodzaju talizman. Zrobili dokładnie to, co robiły inne pogańskie narody w okolicach, czyli tak naprawdę mieli taki swój, wiecie, święty przedmiot, który wydawało im się, że jak będą go mieli przy sobie, no to ich w jakiś sposób uratuje, w jakiś sposób im pomoże.

No i problem jest z tym, że tak naprawdę każdy z nas może mieć czasami ochotę na to, żeby sobie takie, w cudzysłowie, talizmany robić. No bo wiecie, możemy mieć poczucie, że jeżeli będę miał ten, wiecie, szczęśliwy przedmiot, jeżeli będę miał, nie wiem, Biblię na półce, jeżeli będę miał odpowiedni obrazek, krzyżyk na ścianie, to mi zapewni szczęście, to mi zapewni jakąś przychylność, to mi w jakiś sposób pomoże. No i problem jest taki, że tak naprawdę te wszystkie takie, wiecie, nasze w cudzysłowie amulety, no to guzik nam pomogą, jeżeli nie zadbamy o to, żeby być blisko Boga. To, co zrobili tutaj Izraelici, tak naprawdę było wyrazem kompletnego niezrozumienia i stoczenia się ich w ich relacji z Bogiem, bo oni już tak bardzo nie znali Boga, że wydawało im się, że mogą po prostu wziąć sobie tą skrzynię przymierza i ona będzie ich jakimś, wiecie, tajemnym talizmanem, który ma im zapewnić szczęście w walce, powodzenie i mieli nadzieję, że im się uda. No jednak problem jest taki, że Bóg nie grał zgodnie z tymi zasadami, które oni sobie tam ułożyli, no i doszło do bardzo dotkliwej klęski i tym razem padło 30 tysięcy pieszych, więc tak naprawdę piechota Izraela została dosyć ostro zmieciona.

Przy okazji zginęli synowie Helego, którzy też ananasami byli niezłymi, no i skrzynia przymierza poszła do, została zabrana przez Filistynów. W ogóle te rozdziały są dosyć zabawne, no bo później jak czytamy o tym, w jaki sposób Filistyni z tą skrzynią się obchodzili, to wiecie, ustawili ją , no i jaja były takie, że figura tego boga, ona tam upadała i raz leżała twarzą ku ziemi, później podnieśli, no musieli pomóc, no swoim bogowi, to wiecie. Przecież porządny Bóg był, to tą jego figurę trzeba było jakoś podnieść, postawić, no ale kolejnego dnia to już było tak, że nie dość, że leżał na ziemi, to jeszcze odpadła głowa i obie dłonie, także już w ogóle, wiecie, takie... nie bawi to, kiedy to czytam. Próbuję sobie wyobrazić tych Filistynów, wiecie, mają strapioną, zmartwioną minę, taki: co to za jakiś w ogóle kiepski ten nasz Bóg, pomóżmy mu może trochę, żeby sobie poradził. No ale jednak widzimy, że oni tutaj zauważyli, że coś jest na rzeczy.

No i nawet czytając to możecie powiedzieć: no dobra, Jacek, no ale powiedz mi, że w takim razie nie było tak, że ta skrzynia przymierza w jakiś sposób miała, w cudzysłowie powiedzmy sobie, magiczne właściwości. No bo patrz, tamci, mówię, że traktują ją jako amulet, w ogóle im jeszcze do tego nie pomogła, a tutaj no patrz, no coś w tej skrzyni było, no powiedz, że nic nie było. No powiem tak, ja to widzę w ten sposób, że tak naprawdę Bóg do Filistynów mówił językiem, jaki oni rozumieli. I im właśnie się wydawało, że to będzie jakiś, wiecie, super zdobycz, mistrzowska nie wiadomo co, może liczyli na to, że jakieś tam fajne właściwości w tej skrzyni będą, no tylko że były, były o tyle właściwości, że Bóg chciał im bardzo wyraźnie pokazać, że z Nim nie ma żartów, że z Nim jaj sobie robić nie będą i że tak naprawdę ci ich bogowie są guzik warci, więc no ja tak widzę tę część naszej historii tutaj w kontekście tej historii z tym Dagonem i tam w ogóle dalej jeszcze, tylko sobie wspomnijmy, że te historie są z skrzynią. Jeszcze chwilę tam się toczyła w Filistynach, później wiecie, zastanawiali się, kto mają wziąć, bo tak naprawdę, wiecie, jak będziemy mieli tą skrzynię, to będziemy mieli przerąbane, naprawdę widzicie, jaka jest zadyma z tą skrzynią, same problemy.

Zwracają później tą skrzynię razem z odpowiednią ofiarą za przewinienie, którą tutaj wymyślili, to będą... , znaczy tak naprawdę tu chodziło o, nie ukrywajmy, hemoroidy i pięć tysięcy złotych myszy. Ot, taki mieli pomysł na to, żeby się wykupić z tych wszystkich problemów, które sobie napatoczyli. No ale wracając do tej kwestii tych naszych, wiecie, amuletów, które my czasami sobie w życiu robimy, to wiecie, to tak naprawdę niekoniecznie musi być tak, że my musimy sobie robić jakieś fizyczne rzeczy, które mamy nadzieję, że zapewnią nam jakieś szczęście, zapewnią nam Bożą przychylność, bo tak naprawdę, tak powiem wam szczerze, wydaje mi się, że takim naszym chrześcijańskim amuletem spokojnie może być na przykład modlitwa, gdzie, wiecie, poświęcamy czas na jakąś pewną praktykę religijną, w której kompletnie nie ma życia, która ma służyć tylko i wyłącznie temu, żeby zapewnić nam pomyślność, żeby zapewnić nam szczęście, podczas gdy Bóg na przykład chce, żebyśmy w modlitwie po prostu zbliżali się do Niego, żebyśmy szukali Go, żeby modlitwa była czymś, co faktycznie wpływa na to, że lepiej Go poznajemy, że jeszcze bardziej odkrywamy Jego osobę. Mógłbym mnożyć takie rzeczy, które, wiecie, możemy w naszym życiu wykorzystać jako właśnie takie swego rodzaju amulety, takie: a, coś na szczęście, to mi może pomoże, ale tak naprawdę jeszcze w tej samej historii, kiedy już ta cała heca z tą skrzynią się rozwiązała, ona wróciła do Izraela, to w Kiriat-Jearim minęło wiele czasu, to jest dwadzieścia lat.

W tym czasie cały dom Izraela zapłakał w skrusze za Panem. Wówczas Samuel wezwał ich wszystkich: Jeśli z całego serca chcecie zawrócić do Pana, to usuńcie spośród siebie innych bogów, w tym Asztarty, skierujcie serca ku Panu i służcie wyłącznie Jemu. On zaś wybawi was spod władzy Filistynów. I to jest klucz do tego, żebyśmy właśnie doświadczali szczęścia, Bożego błogosławieństwa, żebyśmy doświadczali Boga w naszym życiu, nie jakieś, wiecie, praktyki, nie jakieś przedmioty, nie jakieś w ogóle jakakolwiek, wiecie, cokolwiek, chrześcijańska magia. Nie.

To, co zapewni nam Boże powodzenie w naszym życiu, to jest to, jeśli najpierw nasze serca zwrócimy do Boga, jeżeli rzeczywiście będziemy chcieli do Niego się zbliżyć, jeżeli Jemu będziemy służyć i dbać o to, żeby tak naprawdę każdego dnia być chociaż trochę bliżej Jego, trochę bliżej Go poznawać, to możemy liczyć na to, że właśnie będziemy doświadczać w naszym życiu szczęścia. To szczęście może nie wyglądać... Dać koniecznie tak jak, wiecie, tak z takiego ludzkiego punktu widzenia to szczęście mogłoby wyglądać, ale jedna z najważniejszych rzeczy jest taka, że to, co nam może dać ogromne szczęście i spełnienie w życiu, to jest poczucie, że bez względu na sytuację, w jakiej się będziemy znajdować, bez względu na okoliczności naszego życia, Bóg jest blisko nas i we wszystkim, cokolwiek by się nie działo w naszym życiu, Bóg jest w stanie wyciągnąć coś dobrego. I tak naprawdę też będąc blisko Boga, możemy być spokojni o to, że nie chodzi tylko o nasze życie tu i teraz, ale tak naprawdę kiedy podejmujemy decyzję o tym, żeby iść za Jezusem, żeby stać się Jego uczniami, to tak naprawdę wtedy zaczyna się nasze nowe życie, które zgodnie z tym, czego też Biblia nas uczy, ma swoją kontynuację w wieczności, czego właśnie nam życzę, żebyśmy mieli też taką perspektywę, że hej, ostatecznie nie chodzi tylko o to, co jest tu i teraz, ale tak naprawdę życie to coś znacznie więcej niż to, czego doświadczymy tutaj na ziemi, ale już tutaj na ziemi możemy doświadczyć prawdziwego, spełnionego życia właśnie z Bogiem, właśnie blisko Niego i żeby to życie było szczęśliwe, spełnione, nie są nam potrzebne żadne talizmany, amulety, tylko relacja z żywym Bogiem, tylko sytuacja, w której my nasze serca zwracamy ku Bogu, kiedy dbamy o to, żeby Go szukać, żeby zbliżać się do Niego, żeby lgnąć do Niego, żeby po prostu chcieć Go poznać, tak po ludzku, żeby każdego dnia Boga znać trochę bliżej i żeby Jego obecność zmieniała nas, żebyśmy stawali się coraz bardziej podobni do Niego, żebyśmy dzięki temu też dla innych mogli być obrazem Boga, właśnie takim, wiecie, odbiciem Jego chwały, odbiciem tego, kim On jest, zgodnie z tym, jak stworzył pierwszych ludzi, o czym czytaliśmy na samym początku w Księdze Rodzaju, bo . Ludzie to później stracili, ale dzięki życiu, śmierci, zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa możemy wrócić do tego naszego oryginalnego przeznaczenia, które Bóg przygotował dla każdego z nas, a częścią tego jest to, żebyśmy na nowo byli Bożym obrazem tutaj na ziemi i żebyśmy sprawiali, żeby ten świat był choć trochę lepszym miejscem dzięki temu, że my tutaj Jesteśmy, że żyjemy blisko Boga i że jesteśmy w stanie Boże światło odbijać, Boże światło pokazywać innym i wnosić nadzieję do życia innych ludzi, czego życzę nam wszystkim.

A jeżeli macie dodatkowe pytania, niezmiennie wejdźcie na stronę bibliawrok.pl, porozmawiajmy, podyskutujmy, dajcie znać, jak wam się czyta, czy macie jakieś uwagi, jakieś spostrzeżenia, może jakieś dodatkowe pytania, porozmawiajmy, zachęcajmy się w tym, żeby przeczytać Biblię w ciągu roku od początku do końca i słyszymy się już jutro w kolejnym odcinku.