Wszystkie odcinki

Dzień 39 Księga Kapłańska 22-23

Jak żydowskie święta pomagają nam zrozumieć chrześcijaństwo

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Przeczytaj tekst: Kpł 22 Kpł 23

Dzień 39 z 365 · Otwórz w Spotify

Ten dzień w minutę

Nie masz teraz czasu na cały odcinek? Najważniejsza myśl w krótkim wideo.

Przeczytaj wstęp do księgi: Księga Kapłańska

W skrócie

W dwudziestym trzecim rozdziale Księgi Kapłańskiej mamy listę najważniejszych żydowskich świąt. Przechodzę przez nie po kolei i pokazuję, jak każde wiąże się z Jezusem i z Nowym Testamentem. Dzięki temu łatwiej zrozumieć, dlaczego te dziwne zwyczaje w ogóle trafiły do Biblii.

Najważniejsze myśli

  1. Święta, żeby pamiętać

    Izraelici mieli regularnie wspominać, co zrobił Bóg, i na tym budować swoją wiarę na przyszłość. Nie musimy ich obchodzić, ale warto je rozumieć.

  2. Chleb życia i zmartwychwstanie

    Święto Przaśników, czyli chleba, wskazuje na Jezusa jako chleb życia. Pierwociny to zapowiedź Jego zmartwychwstania, które daje nadzieję tym, którzy w Niego wierzą.

  3. Duch Święty, pojednanie i woda

    Pięćdziesiątnica to zesłanie Ducha Świętego w Dziejach Apostolskich. Dzień Pojednania wypełnia ofiara Jezusa. W święto szałasów Jezus mówi: kto pragnie, niech przyjdzie do mnie i pije.

  4. Jedno święto jeszcze przed nami

    Święto Trąb to jedyne, które nie ma wypełnienia w Nowym Testamencie. Wiąże się z tym, co Jezus mówi o swoim powrocie i dniu sądu.

Z odcinka

Jezus jest tym, który zapoczątkował zmartwychwstanie, który dzięki swojemu zmartwychwstaniu daje nam nadzieję na to, że ci, którzy w Niego wierzą i w Nim żyją, zmartwychwstaną również do nowego, wiecznego życia.

W świętach o coś chodzi, w różnych zwyczajach. One mają znaczenie, kiedy spojrzymy na nie z innej perspektywy.

Duch Święty jest absolutnie kluczowy, jeśli chodzi o nasze życie, jeśli chodzi o nasze życie wiary, bo tak naprawdę to On niejako wyposaża nas do tego, żebyśmy wiarą żyli.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • Lista najważniejszych żydowskich świąt, podstawa całego kalendarza: Pascha, Przaśniki, Pierwociny, Pięćdziesiątnica, Trąby, Dzień Pojednania i Szałasy.
  • Jezus mówi: Ja jestem chlebem życia. To wypełnienie święta Przaśników.
  • Chrystus zmartwychwstał i jest pierwocinami tych, którzy zasnęli. To wypełnienie święta Pierwocin.
  • Chrystus wchodzi do świątyni ze swoją własną krwią i raz na zawsze zapewnia nam odkupienie. To wypełnienie Dnia Pojednania.
  • W ostatnim dniu święta szałasów Jezus woła: kto pragnie, niech przyjdzie do mnie i pije. Pokazuje, że to On jest wypełnieniem tego święta.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • W dniu Pięćdziesiątnicy uczniowie zostają napełnieni Duchem Świętym. To wypełnienie święta tygodni.
  • Jezus opowiada o swoim powrocie i o aniołach z trąbą. To odniesienie do święta Trąb, które jeszcze czeka na wypełnienie.
  • Słowo stało się ciałem i rozbiło namiot wśród nas. Echo święta szałasów, czyli święta namiotów.
  • Ustanowienie Paschy w Księdze Wyjścia. Jej pełnym wypełnieniem jest dzieło Jezusa.

Do przemyślenia

  • Co z historii Biblii chcę regularnie wspominać, żeby moja wiara nie opierała się tylko na emocjach?
  • Jak mogę dziś, w swoim życiu, zaprosić Ducha Świętego, żeby mnie wyposażył do życia wiarą?

Powiązane odcinki

święta żydowskie Pascha Pięćdziesiątnica Duch Święty Jezus Księga Kapłańska

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek Sucharz, właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj jest dzień 39 i czytamy Księgę Kapłańską, rozdziały 22 oraz rozdział 23. . W jednym rozdziale mamy w zasadzie zebrane do kupy wszystko, co jest podstawą kalendarza żydowskiego. To były święta, które miały na celu to, żeby naród wybrany regularnie mógł wspominać historię, wspominać to, co Bóg uczynił i dzięki temu budować swoją wiarę na przyszłość.

I moglibyśmy dzisiaj powiedzieć, okej, fajnie, to super, że są święta żydowskie, ale co one mnie w zasadzie obchodzą, skoro ja nie muszę w żaden sposób ich obchodzić. No i to się zgadza, że nie są to święta, które jakkolwiek my musielibyśmy obchodzić, niemniej jednak z perspektywy Nowego Testamentu niezmiennie one są dosyć ważne. A jak są ważne, dzisiaj się o tym przekonamy, bo chciałbym, żebyśmy tak pokrótce omówili każde z tych świąt i w jaki sposób odnosi się ono do Nowego Testamentu, do osoby Jezusa Chrystusa i zobaczymy, czy w ogóle nam się to kupy jakkolwiek trzyma. Pierwsze święto na naszej liście dzisiaj w rozdziale 23 to jest Pascha, które moglibyśmy sobie luźno określić jako święto zbawienia. I o samym święcie Paschy nie będziemy rozmawiać za dużo, bo jego ustanowienie miało miejsce już w Księdze Wyjścia i tak naprawdę dzień 21, jeżeli sobie chcecie sięgnąć do tamtego podcastu, tam poświęcamy dłuższą chwilę na to, żeby rozmawiać o święcie Paschy, które wspominało wyjście Izraelitów z Egiptu i tak naprawdę przejście z niewoli egipskiej pod panowanie Boże i zaczęło nowy rozdział w historii Izraela, drogę do wolności, drogę do ziemi obiecanej.

Tak jak mówiłem, dzień 21 był poświęcony temu konkretnemu świętu, ponieważ ono też było ustanowione już w ramach historii, którą czytaliśmy w Księdze Wyjścia. Kolejne nasze święto, które mamy dzisiaj na liście, to jest tak zwane święto Przaśników. I znowu samo słowo przaśniki niekoniecznie jest słowem, które musi nam się bardzo z czymkolwiek kojarzyć. Chodziło ogólnie o przaśny chleb. Chleb, czyli chleb niezakwaszony.

No i tak naprawdę, no i co z tego, że chleb niezakwaszony? Co ten chleb niezakwaszony może mieć do naszej wiary, do tego, w jaki sposób my dzisiaj funkcjonujemy? Co takiego w ogóle to ma wspólnego z osobą Jezusa? Otóż, jak prawdopodobnie możecie kojarzyć, Jezus często określał siebie jako chleb. I tak chociażby , czytamy następujące słowa.

Jezus powiedział, w wersecie 35: Ja jestem chlebem życia. Kto przychodzi do mnie, nie będzie głodny, a kto wierzy we mnie, nigdy nie będzie odczuwał pragnienia. Dalej kilka wersetów, od 47 czytamy też: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, kto wierzy we mnie, ma życie wieczne. Ja jestem tym chlebem życia. Wasi ojcowie jedli mannę na pustyni, a poumierali.

To jest ten chleb, który zstępuje z nieba, a ten, kto go je, nie umarł. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś będzie jadł z tego chleba, będzie żył na wieki, a chleb, który ja dam, to moje ciało, które ja dam za życie świata. Dodatkowym bonusem w tej całej historii o tym, jak to Jezus jest chlebem, jest to, że Jezus urodził się w Betlejem. I znowu jest to fakt dosyć powszechnie znany, że Jezus urodził się w Betlejem.

Niekoniecznie powszechnie znanym faktem jest to, że sama nazwa miasta Betlejem oznacza najzwyczajniej w świecie dom chleba. Czyli ma to jakiś sens, że ten, który później określa się chlebem żywym, urodził się w domu chleba, trochę jakby w piekarni. Nieważne. W każdym razie święto Przaśników bezpośrednio odnosi się do faktu, że Jezus określał siebie jako chleb żywy, jako chleb, który daje życie wieczne. Tak jak powiedział: Chleb, który ja dam, to moje ciało, które ja dam za życie świata.

To jest nasze pierwsze święto, święto Przaśników. Później mamy święto Pierwocin. Jeśli chodzi o święto Pierwocin, ono też bezpośrednio odnosi się do osoby Jezusa, do jego dzieła. Tym razem odnosi się konkretnie do faktu jego zmartwychwstania. I o tym czytamy .

Czytamy: Tymczasem Chrystus zmartwychwstał i jest pierwszym zwiastunem zmartwychwstania tych, którzy... którzy zasnęli. Jezus jest tym, który zapoczątkował zmartwychwstanie, który dzięki swojemu zmartwychwstaniu daje nam nadzieję na to, że ci, którzy w Niego wierzą i w Nim żyją, zmartwychwstaną również do nowego, wiecznego życia. Kolejne święto to jest, możemy wykorzystać kilka nazw: święto tygodni lub też możemy użyć nazwy święto Pięćdziesiątnicy, jeszcze inni by powiedzieli na przykład święto Zielonych Świąt. I to święto w Nowym Testamencie, być może już niektórzy z nas kojarzą, jest wspomniane w bardzo ważnej historii w Dziejach Apostolskich w drugim rozdziale. I tam czytamy, że gdy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, byli wszyscy razem zgromadzeni w jednym miejscu.

Nagle od strony nieba dał się słyszeć szum, był jak uderzenie potężnego wiatru, wypełnił cały dom, w którym się zebrali. Wówczas zobaczyli języki jakby z ognia, rozdzieliły się one i spoczęły na każdym z nich. Wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i zaczęli mówić innymi językami, stosownie do tego, jak im Duch to umożliwiał. To święto to jest święto, w którym również z perspektywy Nowego Testamentu doświadczamy Boga, który uczynił na świecie coś absolutnie wyjątkowego, bo kiedy Jezus odszedł z tego świata, poszedł do nieba, to wcześniej też swoim uczniom zapowiedział, że nie martwcie się, wszystko będzie spoko, jeżeli kiedy ja odejdę, to dam wam nowego Pocieszyciela i tym Pocieszycielem jest Duch Święty. To tak naprawdę jest osoba, która w tym czasie, w którym żyjemy, przynosi Bożą obecność do naszego życia.

I dużo można by było rozmawiać na temat Ducha Świętego, warto będzie porozmawiać na temat Ducha Świętego przy innych odcinkach, ponieważ jest osobą, która często jest trochę zapomniana, trochę nie bardzo wiemy, jak do tego Ducha Świętego się odnieść i o co tak naprawdę chodzi z Duchem Świętym. Nie zmienia to jednak tego, że Duch Święty jest absolutnie kluczowy, jeśli chodzi o nasze życie, jeśli chodzi o nasze życie wiary, bo tak naprawdę to On niejako wyposaża nas do tego, żebyśmy wiarą żyli i żebyśmy dzięki naszej wierze mogli świadczyć o tym, czego doświadczyliśmy w swoim życiu dzięki śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Kolejne święto to święto Trąb i to jest jedyne w zasadzie tutaj święto, które nie ma jeszcze swojego wypełnienia w Nowym Testamencie. Mówię, nie ma wypełnienia. Bo jak przeczytamy sobie Nowy Testament do końca, to widzimy, że teraz znajdujemy się w okresie historii, który ma przed sobą jeszcze coś, co jest opisane w Nowym Testamencie.

I zarówno Jezus odnosił się do tak zwanych czasów ostatecznych, Księga Objawienia świętego Jana, czyli tak zwana Apokalipsa, również odnosi się do czasu, który jeszcze ma nadejść. I jedną rzeczą związaną z tym czasem jest tak zwany dzień sądu. I do tego konkretnego dnia odnosi się święto trąb, tak zwane. I o tym też Jezus wspomniał w Ewangelii Mateusza, w 24 rozdziale, w 31 wersecie, gdzie czytamy takie słowa. Przeczytam od 30.

Wtedy na niebie ukaże się znak Syna Człowieczego, a ludzie wszystkich plemion ziemi będą bić się w piersi, zobaczą bowiem Syna Człowieczego przychodzącego na obłokach nieba z wielką mocą i chwałą. On natomiast pośle swoich aniołów z potężną trąbą, by zgromadzili Jego wybranych z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż po drugi. To jest coś, co jeszcze ma nadejść. To jest coś, o czym Jezus opowiadał w Ewangelii Mateusza. Trąby też będą się później pojawiały w Księdze Objawienia.

Ważne jest to, że to jest jedna z tych rzeczy, która jeszcze się nie wydarzyła, której jeszcze moglibyśmy się spodziewać z perspektywy tego, jak historię ludzkości i to, co ma jeszcze się wydarzyć, opisuje Biblia. Kolejnym świętem, które mamy dziś opisane w Księdze Kapłańskiej, jest dzień pojednania. I do Dnia Pojednania możemy też znaleźć bardzo szybko i łatwo odniesienie . I przeczytam wersety od 11 do 14, gdzie jest napisane, że właśnie Chrystus, który pojawił się jako arcykapłan nowych przywilejów, wszedł przez większy i doskonalszy przybytek zbudowany nie ręką ludzką, to jest nienależący do rzeczy stworzonych. Wszedł on do świątyni nie z krwią kozłów i cieląt, ale ze swoją własną krwią, raz na zawsze, zapewniając nam wieczne odkupienie.

Bo jeśli krew kozłów i cielców oraz popiół z jałówki przez pokropienie uświęcają skalanych i przywracają cielesną czystość, o ileż bardziej krew Chrystusa, który przez wiecznego Ducha jako nieskazitelny ofiarował samego siebie Bogu, oczyści nasze sumienie. Od martwych uczynków, abyśmy mogli służyć żywemu Bogu. To święto, które mamy określone jako Dzień Pojednania, jest tak naprawdę świętem, które później w Nowym Testamencie doświadcza swojego całkowitego wypełnienia poprzez ofiarę, którą złożył Jezus, przez którą pojednał nas z Bogiem, przez którą sprawił, że bariera, która była między Bogiem a ludźmi, została całkowicie zniesiona i przez osobę Jezusa Chrystusa, przez Jego ofiarę, Jego krew możemy przyjść do Boga. I co nam to daje? Oczyszczenie naszego sumienia od martwych uczynków, abyśmy mogli służyć żywemu Bogu.

Tak naprawdę nie jesteśmy w stanie służyć Bogu, jeżeli najpierw nie przejdziemy tą drogą ofiary, którą złożył Jezus. Jak to wygląda w dzisiejszych czasach? A no wygląda tak, że tę ofiarę możemy przez wiarę przyjąć i uwierzyć w to, że jakakolwiek kara nie ciążyłaby nad naszym życiem, zanim poznamy Chrystusa, to dzięki Jego ofierze możemy doświadczyć całkowitego oczyszczenia po to, żeby później móc zacząć żyć nowym życiem. Życiem, w którym będziemy mogli służyć żywemu Bogu. Służyć Bogu, który no właśnie, jest żywy, który ciągle działa, który jest aktywny, który chce działać w tym świecie i chce działać przez ludzi, którzy Jemu poddadzą swoje życie i pozwolą na to, żeby On nadawał kierunek ich życiu i żeby było jasne, uważam, że nie jest to wcale straszne, choć kiedyś mi się tak wydawało.

Miałem takie poczucie, że jeżeli miałbym służyć Bogu, to to na pewno będą musiały robić rzeczy, których nie chcę i to w ogóle będzie straszne i niewdzięczne i w ogóle czemu miałbym to robić. Dzisiaj, z perspektywy kilkunastu lat mojego chodzenia za Jezusem, widzę, że służenie Bogu jest piękne między innymi w tym aspekcie, że Bóg, widzę, że chce, żebyśmy Mu służyli na miarę tego, do czego zostaliśmy stworzeni, czyli zgodnie też z pewnymi pragnieniami, zdolnościami i talentami, które włożył do życia każdego z nas. On chce, żebyśmy rozkwitali jako nowi ludzie, nowi o tyle, że zaczynamy nowe życie w Nim i nie musimy już wracać do swojego starego życia, ale możemy doświadczać całkowicie nowego startu. I Bóg, który nas stworzył, który zna nas najlepiej, jednocześnie wykorzysta to, w jaki sposób nas stworzył do tego, żebyśmy wnieśli Jak najwięcej światła do tego świata. I ostatnie już święto, które mamy wspomniane w Księdze Kapłańskiej, w 23 rozdziale, to jest święto szałasów.

I było to święto, które odbywało się w czasie końca żniw i było między innymi związane też z modlitwą o deszcz, o to, żeby kolejne zbiory były przygotowane przez Boga, tak obficie poprzez deszcz, który miał spaść. I teraz było to również święto, które odbywało się jako w ramach ostatniego dnia trochę większego świętowania w ramach niektórych z tych świąt, które tutaj mamy wspomniane. I , czytamy następujące słowa. Od 37 wersetu jest napisane, że w ostatnim wielkim dniu tego święta Jezus stanął i wołał: Jeśli ktoś pragnie, niech przyjdzie do mnie i pije. Kto wierzy we mnie, jak mówi Pismo, rzeki wody żywej popłyną z jego wnętrza.

A to mówił o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego. Duch Święty bowiem nie był jeszcze dany, ponieważ Jezus nie został jeszcze uwielbiony. I spójrzcie na to. Z jednej strony mamy święto, które jest związane też z modlitwą o deszcz, potrzebą tego, żeby niebo spuściło wodę, która jest potrzebna nam do życia, ale też do tego, żeby później ziemia mogła wydać plon. Jezus w ostatnim dniu wielkiego święta staje i mówi: Jeśli ktoś pragnie, niech przyjdzie do mnie i pije.

To jest coś, co znaczyło prawdopodobnie dużo więcej dla słuchaczy tego, co Jezus wtedy miał do powiedzenia, niż dla nas dzisiaj, bo oni doskonale wiedzieli, jakie to jest święto, wiedzieli, co wspominają, wiedzieli, o co się modlą i jednocześnie byli w stanie połączyć tą swoją tradycję związaną ze świętowaniem z tym, co mówi Jezus, i nagle odkryli, że hej, On tak naprawdę pokazuje siebie jako osobę, która całkowicie wypełnia to święto. To święto jest też o tyle szczególne, że święto szałasów można by było też inaczej nazwać świętem namiotu. I na samym początku Ewangelii Jana, w pierwszym rozdziale, w wersecie 14 czytamy, że Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I widzieliśmy Jego chwałę, chwałę jako jednorodzonego od Ojca, pełne łaski i prawdy. I znowu taka ciekawostka.

Językowa. Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. Dosłownie oznacza, że słowo stało się ciałem i rozbiło namiot pośród nas. Dzisiaj jeszcze, czytając Księgę Kapłańską, jesteśmy w czasach, kiedy funkcjonuje tak zwany namiot spotkania, który jest miejscem, gdzie człowiek może spotkać się z Bogiem. W Ewangelii Jana Jan bezpośrednio odnosi się do namiotu i mówi, że tak naprawdę Bóg rozbił swój namiot przed swoją obecnością do tego świata poprzez osobę swojego Syna.

Zdecydował się na to, żeby nie tylko mówić ludziom, jak mają żyć, ale żeby przyjść na ten świat i pokazać życie, do którego przeznaczył każdego człowieka. To życie, którym możemy zacząć żyć, kiedy skorzystamy z dzieła, które dokonał Jezus na krzyżu, jak również z dzieła, którego dokonał w swoim zmartwychwstaniu. To jest coś, co jest zwieńczeniem Bożego dzieła w historii ludzkości, które było zapowiadane też w tych świętach, o których dzisiaj czytamy. Jeżeli czasami nam się wydaje, że no właśnie, czytam o tych wszystkich rzeczach i o co tak naprawdę w tym chodzi. Zazwyczaj o coś chodzi.

W świętach o coś chodzi, w różnych zwyczajach. One mają znaczenie, kiedy spojrzymy na nie z innej perspektywy, kiedy spróbujemy wejść w buty ludzi, do których te słowa były pisane w pierwszej kolejności i też zobaczymy, w jaki sposób później te słowa znajdowały swoje wypełnienie i wyjaśnienie w Nowym Testamencie, w tych pismach, które zostały przygotowane dla osób, które jako pierwsze uwierzyły w Jezusa, w tych pismach, które miały wyjaśnić dzieło Jezusa, jego życie, ale też to, w jaki sposób jego życie, śmierć i zmartwychwstanie mają wpływ na nas dzisiaj i jak my dzięki temu możemy zacząć żyć nowym życiem jako naśladowcy Jezusa. Oczywiście rozumiem, że znowu odcinek wyszedł trochę dłuższy niż zazwyczaj. Mieliśmy siedem świąt do tak naprawdę szybkiego omówienia. Mam nadzieję, że choć trochę lepiej jesteśmy w stanie teraz zrozumieć, o co takiego w tych świętach chodziło, w jaki sposób one znalazły swoje wypełnienie w Jezusie i w jaki sposób jeszcze wypełnienie w Jezusie mają znaleźć, bo tak jak wspomnieliśmy, święto trąb tak naprawdę swego wypełnienia... jeszcze nie widziało.

Niemniej jednak każdemu z tych świąt można poświęcić naprawdę dużo, dużo, bardzo dużo czasu, żeby sobie wejść w to, co takiego tam się wydarzyło. Dzisiaj temat zaledwie liznęliśmy. Być może będziemy w stanie jeszcze w ciągu roku wrócić sobie do niektórych z tych świąt, może trochę więcej czasu im poświęcić. Teraz jednak, gdybyście mieli dodatkowe pytania, zapraszam was na stronę bibliawrok.pl. Możecie dołączyć do grupy na Facebooku, tam mamy wyraźnie zaznaczone, kiedy czytamy jaki rozdział i pod danym dniem możemy sobie podyskutować, możemy sobie porozmawiać, możecie zadawać dodatkowe pytania.

Mam nadzieję, że wspólna droga przez czytanie Biblii jest dla was owocna, satysfakcjonująca i też że pomaga wam stawiać kolejne kroki wiary i odkrywać to, w jaki sposób Biblię przełożyć na nasze dzisiejsze życie, szczególnie teraz, jak czytamy Stary Testament, jak odkryć, w jaki sposób Stary Testament jest w stanie pomóc nam lepiej zrozumieć naszą wiarę i tą wiarą żyć każdego dnia. Wielkie dzięki za dzisiaj. Mam nadzieję, że ten odcinek był dla was wartościowy i do usłyszenia już w kolejnym.