Wszystkie odcinki

Dzień 10 Księga Rodzaju 30-31

Co może przeszkodzić zamiarom Boga

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Przeczytaj tekst: Rdz 30 Rdz 31

Dzień 10 z 365 · Otwórz w Spotify

Ten dzień w minutę

Nie masz teraz czasu na cały odcinek? Najważniejsza myśl w krótkim wideo.

Przeczytaj wstęp do księgi: Księga Rodzaju

W skrócie

Czytamy Księgę Rodzaju, rozdziały trzydziesty i trzydziesty pierwszy, i przyglądamy się Jakubowi oraz Labanowi, którzy nawzajem próbują się przechytrzyć. Zastanawiam się, dlaczego Biblia pokazuje swoich bohaterów razem z ich wadami i kombinowaniem. Odpowiedź jest pocieszająca, bo nic, co zrobimy, nie zatrzyma Bożego planu.

Najważniejsze myśli

  1. Przekręt za przekrętem

    Laban oszukuje Jakuba przy ślubie, a potem Jakub w pokrętny sposób próbuje jak najwięcej zyskać na interesie z teściem. To przekręt za przekrętem, więc czasem ciężko się w tym połapać.

  2. To odbicie nas samych

    Postaci z Biblii często są odbiciem nas wszystkich, choćbyśmy w swoich oczach byli nie wiem jak dobrzy. Skala bywa inna, ale kombinowanie zna każdy z nas.

  3. Bóg nie zmienia planu

    Bóg złożył obietnicę i jej dotrzyma, nawet przez przewały ludzi, których wybrał. Pracuje z ludźmi takimi, jacy są, i potrafi przekuć to, co robią, w coś dobrego.

  4. Z porażki wychodzi zwycięstwo

    Najbardziej niesprawiedliwa w historii była śmierć Jezusa, który bez winy został skazany i zabity. A jednak Bóg obrócił tę pozorną porażkę w największe zwycięstwo w historii wszechświata.

Z odcinka

Nie ma żadnej osoby, która swoim zachowaniem jest w stanie udaremnić ten plan.

Przez największe przewały, które mogą się zdarzać w życiu bohaterów, których Bóg wybrał do tego, żeby ten plan realizowali, On mimo wszystko jest wierny swojemu słowu.

W tym wszystkim Bóg to, co wydawało się być z pozoru kompletną porażką, przekuł w największe zwycięstwo w historii wszechświata.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • Jakub pracuje siedem lat za Rachelę, a po nocy poślubnej okazuje się, że dostał Leę, więc pracuje kolejne siedem lat.
  • Jakub chce odejść od Labana, a obaj próbują wyciągnąć jak najwięcej z umowy, którą zawierają.
  • Jakub w końcu odchodzi od Labana w atmosferze podejrzeń i wzajemnej nieufności.
  • Paweł pisze, że Bóg współdziała we wszystkim dla dobra tych, którzy Go miłują, a ja czytam ten werset jako podsumowanie tej pokręconej historii.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • Prorok pisze o słudze zranionym za nasze grzechy, a w odcinku mówię o tym, jak Bóg złożył ludzką nieprawość na swojego Syna.
  • Paweł pisze, że Bóg Tego, który nie znał grzechu, uczynił za nas grzechem, i tak porażka krzyża stała się zwycięstwem.
  • Tłum, który wcześniej słuchał Jezusa, krzyczy: Ukrzyżuj Go! Ta niesprawiedliwość powinna nas oburzać, a często dziwnie mało nas porusza.

Do przemyślenia

  • W jakich sprawach sam kombinuję i zaczynam wierzyć, że Bóg nie może mi pomóc?
  • Co się zmienia, kiedy uwierzę, że Bóg potrafi obrócić ku dobremu także moje porażki?

Powiązane odcinki

Jakub Laban wierność Boga plan Boga krzyż zaufanie Bogu

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok, gdzie czytamy Pismo Święte od początku do końca w ciągu 365 dni, żeby jak najlepiej zrozumieć historię, którą przedstawia nam Biblia i to, w jaki sposób może ona dzisiaj wpłynąć na nasze życie. Dzisiaj jest dzień dziesiąty naszego planu czytania Biblii i czytamy Księgę Rodzaju, rozdziały od 30 do 31. Historia, która tutaj jest opisana, tak naprawdę już zaczyna się trochę wcześniej, gdzie mamy Jakuba, który ucieka przed swoim bratem, trafia do Labana, i mówi, że chciałby, żeby była jego żoną, na co przyszły teściu się zgadza. Jest jednak warunek, musi poświęcić siedem lat na to, żeby zapracować sobie na nią, więc ten siedem lat pracuje, jest niesamowicie zakochany, okazuje się, że te siedem lat mija mu jak jeden dzień, po czym noc poślubną następuje mała zmyła, podmianka i dostaje nie tę siostrę za żonę, więc jest oburzony, no ale teść mówi: Słuchaj, nie ma sprawy, no jak chcesz, to mimo wszystko Rachela może być twoją żoną, tylko że kolejne siedem lat, więc on dalej zasuwa kolejne siedem lat na rzecz swojego teścia i później dostaje za żonę Rachelę. No i tak dalej ich relacja się toczy, on dalej pracuje na rzecz swojego teścia, .

I dalej robi się bardzo ciekawie i w sumie nawet może być tak, że nie wiecie za bardzo, jak sobie poukładać w głowie tę historię, no bo jednak najpierw w teście oszukuje Jakuba, później na tym interesie i czasami jest tak, że czytamy te historie i musimy sobie: O, o co w tym wszystkim chodzi? To jest przekręt za przekrętem, ciągle jakieś niedopowiedzenia, ciągle jakieś w ogóle zmiany interpretacji tego, co kto miał na myśli i próby przeciągnięcia liny na swoją stronę. O co w tym wszystkim chodzi? Dlaczego w ogóle oni tak postępują? I ważne tutaj jest to, nie dlaczego oni tak postępują, tylko że...

Każdy z nas tak postępuje, często gęsto, że te postaci, które widzimy w Biblii, to często jest odbicie tego, w jaki sposób my jako ludzie zwyczajnie funkcjonujemy. I choćbyśmy, nie wiem, jak byli w swoich oczach dobrzy, to gdzieś są jakieś takie rzeczy, które ciągną nas w stronę właśnie jakiegoś niedopowiedzenia, jakiegoś numeru, jakiegoś oszustewka mniejszego lub większego. Każdy z nas zmaga się z tym, co widzimy w tej historii. I okej, może skala naszych problemów jest inna, nie zmienia to jednak tego, że niewiele nasze kombinatorstwa mają wspólnego z tym, jak Bóg chce realizować swój plan. Ale pomimo tego wszystkiego, to, co jest najważniejsze w tej historii, to jest właśnie to, że Bóg konsekwentnie realizuje plan.

Bóg złożył obietnicę, Bóg tę obietnicę dotrzyma i przez największe przewały, które mogą się zdarzać w życiu bohaterów, których Bóg wybrał do tego, żeby ten plan realizowali, On mimo wszystko jest wierny swojemu słowu, jest wierny temu, co powiedział i konsekwentnie z tymi właśnie ludźmi pracuje. Konsekwentnie wykorzystuje to, co ci ludzie robią po to, żeby ostatecznie przekuć to ku dobremu. I jeżeli te historie starotestamentowe nas tak oburzają, to nie bardzo rozumiem, dlaczego nie oburza nas czasami to, co takiego wydarzyło się w życiu Jezusa z Nazaretu, kiedy kompletnie bez żadnej winy został osądzony, skazany i zabity. Często to aż w nas nie wzbudza takich emocji, kiedy czytamy Biblię. Może dlatego, że znamy historię, tak, że już po prostu tyle razy słyszeliśmy o śmierci Jezusa, że już dla nas jest takie: no umarł, no co zrobić, ale zmartwychwstał, jest dobrze.

Ale co tam się wydarzyło? Zdrada jednego z ludzi, którzy byli Mu najbliżsi, odwrócenie się wszystkich od Niego, wszystkich praktycznie co do sztuki, ludzie, którzy wcześniej za Nim chodzili, mówili: Hej, jaki jesteś wspaniały, super, uzdrawiasz nas, robisz te wszystkie fantastyczne rzeczy. Rzeczy później krzyczyli: Hej, na krzyż z nim. Dlaczego to nas nie oburza? Dlaczego w tym miejscu nie mamy takiego poczucia, gdzie jest Boża sprawiedliwość?

I właśnie najlepsze jest to, że w tym, co się wydarzyło w życiu Jezusa z Nazaretu, okazała się Boża sprawiedliwość. Bóg złożył cały grzech ludzkości, całą nieprawość na swojego Syna po to, żeby On poniósł karę za ludzi, którzy tak naprawdę na tę karę zasługują, pomimo tego, że On nie zrobił absolutnie nic, nic złego. I to jest historia, która powinna być dla nas oburzająca, bo jednocześnie to jest historia, w której każdy z nas jest bezpośrednią przyczyną. To, że każdy z nas w różnych momentach swojego życia żyje na swoją rękę, próbuje żyć po swojemu, próbuje sam dla siebie być swoim Bogiem, sprawiła, że Jezus został potraktowany jak został potraktowany, ale w tym wszystkim Bóg to, co wydawało się być z pozoru kompletną porażką, przekuł w największe zwycięstwo w historii wszechświata. Kiedy czytamy różne historie na kartach Starego Testamentu i później też pojawią się jakieś różne historie w Nowym, które mogą wzbudzać w nas emocje, pamiętajmy o jednym: Bóg konsekwentnie realizuje swój plan.

On ten plan będzie realizował i nie ma żadnej osoby, która swoim zachowaniem jest w stanie udaremnić ten plan. Możemy na różne sposoby postępować, co może się momentami wydawać, że w jakiś sposób będzie przeszkadzało, ale ostatecznie Bóg wszystko jest w stanie odwrócić na dobre. Tak jak zresztą czytamy w Liście do Rzymian, , gdzie jest napisane: Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według Jego zamiaru. Cokolwiek nie dzieje się w naszym życiu, bez względu na to, czy coś przydarza się nam i jest złem, które jest skierowane w naszą stronę, czy nam zdarzy się wyrządzić zło komuś innemu, czy mamy czasami poczucie, że być może Bóg nie jest w stanie przez moje życie nic uczynić, bo jestem jaki jestem. To absolutnie nie ma żadnego znaczenia, dlatego że Bóg pomimo tego wszystkiego, co my jesteśmy w stanie uczynić, czy co dzieje się w stosunku do nas, jest w stanie wszystko obrócić ku dobremu po to, żeby ostatecznie zrealizować swój cel i żeby Jego plany, Jego zamiary zostały całkowicie zrealizowane.

Wielkie dzięki, że jesteście z nami. Mam nadzieję, że ta kolejna historia, pomimo tego, że może trochę pokręcona, będzie dla was inspiracją do tego, żeby żyć jeszcze lepszym życiem, żeby z jeszcze większą nadzieją patrzeć na swoje życie i żeby przede wszystkim jeszcze lepiej poznawać, jaki jest Bóg, którego odkrywamy na kartach Biblii. Jeżeli macie jakieś dodatkowe pytania, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl, zostaniecie przekierowani do grupy na Facebooku, gdzie możemy sobie wrzucać dodatkowe pytania, dyskutować na temat historii, którą czytamy. Mam nadzieję, że się tam zobaczymy, a tymczasem do usłyszenia w kolejnym odcinku.