Wszystkie odcinki

Dzień 16 Księga Rodzaju 46-47

Po co czytać Stary Testament

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Dzień 16 z 365 · Otwórz w Spotify

W skrócie

Czytamy Księgę Rodzaju 46-47, ale tym razem robię wycieczkę do Nowego Testamentu. Odpowiadam na pytanie, które wiele osób sobie zadaje: po co w ogóle czytać Stary Testament? Odpowiedź znajdziemy w drodze do Emaus.

Najważniejsze myśli

  1. Misja trwa dalej

    Izrael mieszka w Egipcie i się rozmnaża. To ta sama misja, którą Bóg dał pierwszym ludziom, i Bóg dba, żeby była realizowana.

  2. Stary Testament nie jest za trudny

    Nie zgadzam się, że trzeba mieć studia, żeby go zrozumieć. Są narzędzia, które pomagają, jak choćby materiały Bible Project.

  3. Droga do Emaus

    Zmartwychwstały Jezus tłumaczy dwóm uczniom, co wszystkie Pisma, zaczynając od Mojżesza, mówią o Nim.

  4. Cały Stary Testament wskazuje na Jezusa

    Przez całą Biblię Bóg przygotowuje scenę, żeby pojawił się Jego Syn. Dlatego czytając Stary Testament, lepiej poznajemy Jezusa.

Z odcinka

Dlaczego warto czytać Stary Testament? Bo cały Stary Testament w różnych miejscach odnosi się do osoby Jezusa.

Nie zgadzam się z tym, żeby ignorować Stary Testament.

Przez całą historię Biblii widzimy, jak Bóg przygotowuje scenę do tego, żeby pojawił się Jego Syn.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • Izrael mieszka w Egipcie, w kraju Goszen, i bardzo się rozmnaża. To spełnia misję z początku Biblii.
  • Bóg mówi pierwszym ludziom, żeby byli płodni i rozmnażali się. Ta misja wraca w całej Księdze Rodzaju.
  • Droga do Emaus: zmartwychwstały Jezus idzie z dwoma uczniami i tłumaczy im, co o Nim mówią Pisma.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • Jezus mówi, że Pisma świadczą o Nim. To samo mówi uczniom w drodze do Emaus.
  • Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania. Dotyczy to też Starego Testamentu.
  • Bóg przemawiał dawniej przez proroków, a w końcu przemówił przez Syna. Stary Testament przygotowuje na Jego przyjście.

Do przemyślenia

  • Czego dotąd unikałem w Biblii, bo wydawało mi się to zbyt trudne?
  • Czego chcę się dowiedzieć o Jezusie w tym roku, czytając Stary Testament?

Powiązane odcinki

Stary Testament droga do Emaus Jezus w Starym Testamencie jak czytać Biblię Bible Project Księga Rodzaju

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj jest szesnasty dzień naszego planu i czytamy Księgę Rodzaju, rozdziały od 46 do 47. I dzisiaj wyjątkowo chciałbym, żebyśmy w tym podcaście porozmawiali sobie trochę o czymś innym, żebyśmy zrobili sobie małą wycieczkę do Nowego Testamentu i odpowiedzieli sobie na jedno, ale to bardzo, bardzo ważne pytanie z perspektywy czytania całej Biblii. Ale zanim to, chciałbym, żebyśmy zwrócili uwagę na jedną bardzo ważną rzecz, na jeden fragment, który dzisiaj dla mnie był szczególnie ważny i sądzę, że dla każdego z nas będzie dosyć kluczową rzeczą, żeby to zobaczyć, bo w rozdziale 47, pod koniec, kiedy już Izrael zamieszkał w Egipcie, kiedy już cała rodzina została zjednoczona, kiedy ojciec razem z całym swoim dobytkiem, z całą swoją rodziną, ze wszystkimi dziećmi osiedlili się w Egipcie, czytamy , w kraju Goszen, wzięli go sobie na własność i byli płodni i bardzo się rozmnożyli. Nie wiem, czy zauważyliście, to jest dokładnie to, co było obietnicą i misją Boga dla pierwszych ludzi i to jest coś, co powraca co chwilę: .

W tym jednym fragmencie widzimy, jak historia dalej jest kontynuowana, Bóg ciągle macza palce, że tak pozwolę sobie powiedzieć, w tym, co takiego dzieje się w tej historii, dalej nadaje jej odpowiedni bieg pomimo różnych błędów, pomimo różnych problemów, wciąż dba o to, żeby ta misja, która była najważniejszą misją ludzi, żeby byli płodni, rozmnażali się, mogła być dalej realizowana. Bóg dalej dba o to, żeby zrealizować plan, który przygotował dla ludzkości. Ale dlaczego tak w ogóle mielibyśmy się przejmować tym, co jest napisane w Starym Testamencie? I to jest bardzo ważne pytanie, to jest pytanie, na które... Często można niekoniecznie spotkać się z jakąś taką jasną, precyzyjną odpowiedzią, bo jest masa ludzi, wierzących ludzi, porządnych ludzi, porządnych chrześcijan, którzy mówią: Przestań, nie czytaj Starego Testamentu i tak nic nie zrozumiesz.

Przestań, nie czytaj Biblii od początku, bo jest bardzo skomplikowana. A przestań, to bla, bla, bla. Jest masa takich argumentów i absolutnie żadnym z nich się nie zgadzam. To jest moje osobiste zdanie. Nie musicie traktować mnie tu jako jakiegokolwiek eksperta, ale nie zgadzam się z tym, żeby ignorować Stary Testament i nie zgadzam się z twierdzeniami, w ramach których mówimy, że Stary Testament jest za trudny, nie można go zrozumieć i w ogóle potrzebujesz mieć skończenie nie wiadomo jakie studia i nie wiadomo co rozumieć, i nie wiadomo jak rozumieć historię, kultury krajów ówczesnego świata.

To wszystko jest ważne. Ja nie mówię, że nie. I sam osobiście lubię się wkręcać w takie tło historyczne tego, co dzieje się w Biblii. Lubię patrzeć na Biblię przez pryzmat kultury, historii. I to jest w ogóle, żeby było jasne, to jest absolutnie kluczowe do tego, żeby zrozumieć, co takiego dzieje się w Biblii, żeby zrozumieć, do kogo była napisana i co autor miał na myśli nie w kontekście nas koniecznie, ale w kontekście przede wszystkim ludzi, do których w pierwszej kolejności dane teksty były pisane.

I jest masa narzędzi nawet dla takich zwykłych śmiertelników jak my, którzy może nie mają doktoratów z teologii, ale są materiały jak chociażby Bible Project, którego materiały wrzucamy też na grupie na Facebooku, która jest uzupełnieniem tego, co dzieje się w tym podcaście. Tak swoją drogą możecie zerknąć na bibliawrok.pl, traficie na grupę na Facebooku, gdzie poza tym, że omawiamy to, co się dzieje w historii i sobie odpowiadamy na dodatkowe pytania, to jeszcze dzielimy się dodatkowymi materiałami, które lepiej pomagają nam zrozumieć Biblię. I od razu uprzedzam, to nie są materiały do czytania, więc nie musicie się martwić, że wrzucamy tam jakieś trudne artykuły, teksty i po prostu jakieś rzeczy, które będą i tak dla nas ciężkie do ogarnięcia. Jest fantastyczny projekt, jest przetłumaczony po polsku: Polskie animacje, Polski lektor, gdzie każda księga jest pięknie wyjaśniona, gdzie pojawiają się dodatkowe materiały na temat tego, jak czytać Biblię, jak rozumieć Biblię. I my to wszystko sobie tam wrzucamy na grupie w ramach tego naszego planu.

Ale wracając do sedna, dlaczego trzeba? Czytać Stary Testament? Czy trzeba? No oczywiście nic nie trzeba. Jeżeli chcemy, to czytamy, jeżeli nie chcemy, to nie czytamy.

Ale jeżeli poważnie traktujemy swoją wiarę, to czytanie Starego Testamentu będzie dla nas absolutnie kluczowe i ważne, bo jest jedna historia, którą ja szczególnie tutaj lubię jako taką moją osobistą argumentację tego, dlaczego ważne jest to, żeby czytać Stary Testament. I pozwólcie, że zrobimy sobie małą podróż w czasie i z Księgi Rodzaju . Jesteśmy po zmartwychwstaniu Jezusa, uczniowie jeszcze nie wszyscy wiedzą, co takiego się wydarzyło, wiedzą, że Jezusa nie ma w grobie i czytamy następującą historię. Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni ze sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło.

Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi, lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze? Zatrzymali się smutni, a jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: Chyba jesteś jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co tam się stało w ostatnich dniach. Zapytał ich: Cóż takiego? Odpowiedzieli Mu: To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu, jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali, a myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela.

Tak, a po tym wszystkim dziś jest już trzeci dzień, jak to się stało. Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas. Były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli. Na to On odrzekł do nich: O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy!

Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały? I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. Historia ma dalej swoją kontynuację, zachęcam, żebyście ją przeczytali sobie do końca, ale ta jedna rzecz, którą przeczytałem pod koniec, jest dla mnie absolutnie... Kluczowa i szczególna i ta jedna rzecz sprawia, że z ogromnym zaciekawieniem biorę się za czytanie Starego Testamentu, bo jesteśmy w punkcie historii, tej, którą opisuje Łukasz, gdzie nie mamy jeszcze Nowego Testamentu, gdzie jedyne, co mamy, czy aż to, co mamy, to są relacje pewnych ludzi, doświadczenia pewnych ludzi, którzy znali Jezusa, którzy z Jezusem przebywali, którzy Go widzieli, którzy słuchali Jego słów i którzy teraz się zastanawiają, no dobra, o co w tym wszystkim chodzi, gdzie jest ten nasz Mesjasz, jak to jest możliwe, że On nie żyje, a tym bardziej o co chodzi z tym, że nie można Go znaleźć teraz w grobie. Kiedy pojawia się sam Jezus, chłopaki w ogóle nie są w stanie załapać, co takiego się wydarzyło, nie wiedzą, że to jest On.

I Jezus, czytamy, że zaczynając od Mojżesza przez wszystkich proroków wykładał im to, co we wszystkich pismach odnosiło się do Niego. Dlaczego warto czytać Stary Testament? Bo cały Stary Testament w różnych miejscach odnosi się do osoby Jezusa, odnosi się do tego, co wydarzy się w historii świata, kiedy w odpowiednim czasie pojawi się Syn Boży. który zrealizuje swoją misję na świecie, zapłaci, poniesie karę za wszystkie grzechy ludzi, odkupi ich, zostanie zabity, zmartwychwstanie, później wróci do nieba i zostawi swoich uczniów z Duchem Świętym, dzięki któremu oni będą mogli, korzystając z pełni Bożych możliwości, do tego, żeby dzielić się swoją wiarą w sposób, któremu okazuje się, że ówczesny świat nie bardzo mógł się oprzeć, patrząc na to, w jakim tempie chrześcijaństwo rosło. To jest coś absolutnie wyjątkowego, co sprawia, że z każdego roku, kiedy zaczynam czytać Biblię i czytam ją od początku, to myślę sobie: co takiego jestem w stanie w tym roku, w Starym Testamencie, odkryć na temat osoby Jezusa Chrystusa. Bo to, co Łukasz pisze, jest ogromnym świadectwem tego, jak kluczowy i ważny jest Stary Testament dla chrześcijan, jak ważny jest Stary Testament dla uczniów Jezusa, dla ludzi, którzy chcą lepiej znać Jezusa, zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków, wykładając im, co we wszystkich pismach odnosiło się do Niego.

To jest to, co czasami też robimy w naszym podcaście. Czasami robimy sobie takie wyskoki z historii, którą w danym momencie omawiamy. Przeskakujemy sobie do miejsca w Nowym Testamencie, gdzie odnosimy się do pewnych fragmentów, gdzie widzimy, jak niektóre historie się łączą. Pamiętajmy o tym, że czytanie Starego Testamentu również jest ważne, jest wartościowe, jest cenne. I pomimo tego, że jest tam masa historii, które są pokręcone, które są trudne do tego, żeby je zrozumieć, które może czasami sprawiają, że mózg nam dęba staje i myślimy sobie: jak to w ogóle jest możliwe, że Bóg realizuje swój plan przez takich ludzi, których poznajemy na kartach Starego Testamentu, nie żeby tam w Nowym wszyscy byli jakimiś wybitnie szlachetnymi postaciami, bo też mają swoje wtopy co jakiś czas, ale to jest właśnie to, że przez całą historię Biblii widzimy, jak Bóg przygotowuje scenę do tego, żeby pojawił się Jego Syn i żeby ten Syn zrealizował Jego plan dla ludzkości, składając z siebie samego ofiarę, później zmartwychwstając, pokonując śmierć i dając możliwość nowego życia dla tych. którzy podejmują decyzję, żeby uwierzyć w to przesłanie, które jest najważniejszym przesłaniem, jakie świat kiedykolwiek otrzymał, że jest Bóg, ten Bóg ma Syna i ten Syn jest Panem wszystkiego.

I jedyna opcja, która może nam zapewnić życie, które będzie spełnione, które będzie satysfakcjonujące, które będzie obfite, jak to sam Jezus później powie, jest to, żeby uznać panowanie Bożego Syna, który jednocześnie jest Królem wszystkiego i żeby razem z Nim realizować Jego misję, którą On ma dla tego świata. Mam nadzieję, że słuchając kolejnych odcinków, że przebijając się przez tą historię razem z nami, będziesz w stanie jeszcze lepiej zrozumieć, jak historia, która jest napisana na kartach Biblii, może dzisiaj odnieść się do twojego życia, w jaki sposób żyć wiarą, w jaki sposób wiarę pogłębiać i przede wszystkim w jaki sposób iść za Jezusem każdego dnia. Mam nadzieję, że to, o czym rozmawiamy, jest dla was pomocne, jest dla was wartościowe. Jeżeli macie dodatkowe pytania, zapraszamy na grupę wejdź na stronę bibliawrok.pl, zostaniecie przekierowani do grupy na Facebooku. Zadawajcie pytania, rozmawiajmy, dyskutujmy i odkrywajmy jeszcze bardziej wiarę i odkrywajmy to, w jaki sposób Pismo Święte jest w stanie wpłynąć na nasze życie w XXI wieku.

Dzięki za dzisiaj i do usłyszenia w kolejnym odcinku.