Życiowe lekcja z Księgi Hioba

W skrócie
Kończymy Księgę Hioba. Wracam do pytania, o co w niej tak naprawdę chodzi, i okazuje się, że niekoniecznie o niezasłużone cierpienie. Zbieram najważniejsze lekcje: o nadziei, o przyjaciołach, o Bożej obecności i o tym, że światem nie rządzi karma.
Najważniejsze myśli
Nie tylko o cierpieniu
Księga Hioba często sprowadza się do pytania, dlaczego dobrym ludziom dzieje się zło. Ale takie podejście jest bliskie temu, jak myśleli przyjaciele Hioba.
Hiob nigdy się nie dowiedział
Do końca nie wie, co się wydarzyło. Bóg nie tłumaczy, tylko zadaje pytania, które pokazują, że Hiob nie ma pojęcia, o czym mówi.
Nadzieja, obecność i kontrola
W środku cierpienia nie warto tracić nadziei. Bóg może milczeć, ale jest obecny, i ma wszystko pod kontrolą.
Karma nie rządzi światem
Świat jest zbyt skomplikowany, żeby działał na zasadzie: robisz dobrze, masz dobrze. Zostaje nam wiernie czekać na Boga.
Z odcinka
Z mojej perspektywy ta księga w dużej mierze jest właśnie o tym, że światem nie rządzi karma.
Pozostaje nam być wiernymi Bogu, być blisko Boga, czekać na Niego, czekać na Jego odpowiedź i nie dopuścić do tego, żeby pozbawić siebie samych nadziei.
Ja mogę nie słyszeć Boga, ale On jest obecny, On jest przy mnie. Mogę Go nie widzieć, mogę Go nie czuć, jakkolwiek, On jest przy mnie.
Fragmenty, o których mowa w odcinku
- Księga Hioba 2,66 Wtedy PAN powiedział do szatana: Oto jest w twojej ręce, ale jego życie zachowaj. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Bóg pozwala przeciwnikowi na wiele, ale stawia granicę: nie wolno mu odebrać Hiobowi życia.
- Księga Hioba 42,66 Dlatego żałuję i pokutuję w prochu i popiele. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Hiob odwołuje to, co za bardzo poniosło go w rozmowach, i kaja się. Przeprasza tylko za to, w czym faktycznie przegiął.
- Księga Hioba 42,10-1710 PAN przywrócił to, co zostało zabrane Hiobowi, gdy się modlił za swoich przyjaciół. PAN także pomnożył Hiobowi w dwójnasób wszystko, co miał. 11 Wtedy zeszli się do niego wszyscy jego bracia, wszystkie jego siostry i wszyscy dawni znajomi i jedli z nim chleb w jego domu. Ubolewali nad nim i pocieszali go z powodu wszystkich nieszczęść, które PAN sprowadził na niego. Każdy dał mu po jednym srebrniku i każdy po jednym złotym kolczyku. 12 I tak PAN błogosławił ostatnie [lata] Hioba bardziej niż początkowe. Miał bowiem czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, tysiąc jarzm wołów i tysiąc oślic. 13 Miał też siedmiu synów i trzy córki. 14 I nadał pierwszej imię Jemima, drugiej Kecja i trzeciej Kerenhappuk. 15 W całej ziemi nie można było znaleźć kobiet tak pięknych jak córki Hioba. Ich ojciec dał im dziedzictwo wśród ich braci. 16 Potem Hiob żył jeszcze sto czterdzieści lat i oglądał swoich synów i synów swoich synów aż do czwartego pokolenia. 17 I umarł Hiob stary i syty dni. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Bóg przywraca Hiobowi majątek w dwójnasób, wracają rodzina i znajomi. Nie jako nagroda, ale z łaski.
- List św. Jakuba 5,1111 Oto za błogosławionych uważamy tych, którzy wytrwali. Słyszeliście o cierpliwości Hioba i widzieliście koniec [przygotowany przez] Pana, że Pan jest pełen litości i miłosierdzia. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Jakub przypomina o cierpliwości Hioba i o końcu, który przygotował mu Pan, pełen litości i miłosierdzia.
- List do Rzymian 8,1818 Uważam bowiem, że cierpienia teraźniejszego czasu nie są godne [porównywania z] tą przyszłą chwałą, która ma się w nas objawić. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Paweł pisze, że cierpienia teraźniejszego czasu nie da się porównać z przyszłą chwałą.
Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.
Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat
- 2 List do Koryntian 4,17-1817 Ten bowiem nasz chwilowy i lekki ucisk przynosi nam przeogromną i wieczną wagę chwały; 18 Gdy nie patrzymy na to, co widzialne, lecz na to, co niewidzialne. To bowiem, co widzialne, jest doczesne, to zaś, co niewidzialne, jest wieczne. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Paweł nazywa nasze utrapienia lekkimi i chwilowymi w porównaniu z wiecznością i zachęca, żeby patrzeć na to, czego nie widać.
- Ewangelia św. Mateusza 5,4545 Abyście byli synami waszego Ojca, który [jest] w niebie. On bowiem sprawia, że jego słońce wschodzi nad złymi i nad dobrymi i deszcz zsyła na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Bóg sprawia, że słońce wschodzi nad dobrymi i złymi. Świat nie działa jak automat nagród i kar.
- List do Rzymian 8,38-3938 Jestem bowiem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani moce, ani teraźniejsze, ani przyszłe [rzeczy]; 39 Ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie będzie mogło nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Jezusie Chrystusie, naszym Panu. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Nic nie odłączy nas od miłości Boga w Jezusie. Bóg jest przy nas, nawet kiedy tego nie czujemy.
Do przemyślenia
- W jakiej trudnej sprawie dzisiaj muszę uczciwie powiedzieć: nie wiem, dlaczego, i po prostu czekać na Boga?
- Czy w ciężkim czasie potrafię trzymać się nadziei, nawet jeśli nie widzę wyjaśnienia?
Powiązane odcinki
Księga Hioba cierpienie nadzieja cierpliwość karma Boża obecność
Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.
Transkrypcja odcinka
Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.
Cześć, z tej strony Jacek Słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 220 i czytamy Księgę Hioba, rozdział od 40 do 42. Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej na temat tego podcastu, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl. W zasadzie część tego, co mamy w tych dzisiejszych rozdziałach, już sobie omówiliśmy wczoraj, kiedy rozmawialiśmy na temat Bożej odpowiedzi dla Hioba, w której Bóg, no właśnie, nie udzielił za dużo odpowiedzi, tylko zadał jeszcze więcej pytań, które pokazały, że Hiob za bardzo nie wiedział, o czym mówi. No i tak koniec końców, patrząc na całą tę księgę, chciałbym, żebyśmy wrócili do pytania, o co tak naprawdę chodzi w Księdze Hioba.
Bo gdybym to pytanie zadał nam na samym początku, kiedy zaczęliśmy ją czytać, to prawdopodobnie nasze spojrzenie na Księgę Hioba, która generalnie w ogóle jest dosyć znana, jest szansa, że gdzieś na języku polskim, w najbardziej ekstremalnym scenariuszu na lekcjach religii gdzieś ona nam się pojawiła, nie jest nam ona totalnie obca, niemniej jednak bardzo mała jest szansa tego, że właśnie jest ona potraktowana w taki solidny sposób. Zresztą, no okej, dobra, kumam, że w szkole nie ma na to czasu, podobnie jak na wiele innych rzeczy nie ma czasu w szkołach. Jakkolwiek z tym, co wiedzieliśmy na temat Księgi Hioba, z tym takim naszym, wiecie, dosyć luźnym, no dobra, okej, coś tam kojarzę, to pewnie byśmy powiedzieli, że Księga Hioba jest na temat, nie wiem, niezasłużonego cierpienia, dlaczego złe rzeczy przydarzają się dobrym ludziom i generalnie coś w tym klimacie. No i teraz, kiedy Księgę Hioba mamy już w zasadzie za sobą, no to wydaje mi się, że widzimy dosyć wyraźnie, że spojrzenie na Księgę Hioba z perspektywy tego, że rzekomo złe rzeczy miałyby się dziać dobrym ludziom, czy mówimy tutaj o niezasłużonym cierpieniu, no nie, właśnie nie. W ogóle o tym ta księga nie jest.
I choć samo to, że coś złego przydarzyło się kolesiowi, któremu na oko no nie powinno nic złego się przydarzyć z perspektywy jego życia moralnego, nie zmienia tego, że podchodząc do Księgi Hioba przez pryzmat właśnie takiego, wiecie, złe rzeczy dla dobrych ludzi, niesprawiedliwe cierpienie, to my w zasadzie idziemy bardzo podobnym tokiem rozumowania, jak szli przyjaciele Hioba, jak szedł Hiob. Tamci mówili, że stary, jeżeli spotkało cię to, co cię spotkało, to na pewno coś masz grubo. Bo za uszami. To generalnie było to, co mówili przyjaciele Hioba. Hiob z drugiej strony też trochę na to patrzył na zasadzie: nie zasłużyłem sobie na to, w ogóle ej.
No i czy zasłużył, czy nie zasłużył, no nie, no bo to nie jest kwestia tego, że to, co go spotkało, było związane z tym, że on zrobił coś złego. To było związane po prostu z tym, że został on poddany pewnej próbie, o której nie wiedział, nie wiedział dlaczego. I co więcej, nigdy się nie dowiedział, nigdy się nie dowiedział tego, co takiego się wydarzyło. On koniec końców usłyszał Boga, który mu nawet się nie zająknął, żeby powiedzieć: Dobra, Hiob, pozwól, że cię wytłumaczę. Bo była w ogóle taka akcja, wiesz, było takie spotkanie i pojawił się taki jeden gość i powiedział, że ty w ogóle to wszystko robisz tylko dlatego, że jestem dla ciebie dobry, więc powiedział mu, że no dobra, to mi udowodnij.
No i on generalnie jedyny sposób na udowodnienie tego miał taki, żeby ciebie poddać bardzo grubej próbie. Ja mu powiedziałem: no dobra, okej, byle Hiob przeżył, nie? I sorry, Hiob, tak wyszło. No nie, w ogóle on do końca, on do samego końca tej księgi, on nie ma pojęcia, co się wydarzyło. Bóg mu nie odpowiedział, co się wydarzyło.
Nie udzielił mu odpowiedzi na żadne pytanie. Wystrzelał go serią pytań, które pokazały, że Hiob nie masz pojęcia w ogóle, o czym mówisz. I w tym wszystkim kilka rzeczy, które nam się w tej księdze pojawiło, które mogą być dla nas takimi rzeczami, które znowu mogą być cennymi lekcjami, wartymi, żebyśmy o nich pamiętali. Tak, złe rzeczy przydarzają się w życiu. I tu nie chodzi tam do dla dobrych, złych, jakkolwiek, no po prostu złe rzeczy się przydarzają w upadłym świecie, przydarzają się złe rzeczy.
Niemniej jednak w środku cierpienia nigdy nie powinniśmy tracić nadziei, tracić nadziei, którą możemy mieć w Bogu. Nie takiej nadziei na zasadzie: A, stary, będzie dobrze. Skąd wiesz? No tak, wiesz, no muszę ci coś powiedzieć, nie? Też widzieliśmy, że no właśnie, kiedy przychodzimy do ludzi, którzy naprawdę cierpią, nie musimy nic mówić.
Czasami może nawet jest lepiej, kiedy się nie odzywamy. Niemniej jednak nadzieja jest kluczowa i Hiob nigdy jej nie stracił. Gdyby stracił ostatecznie nadzieję, no to gość mógł spokojnie popełnić samobójstwo i powiedzieć: Dobra, kończę z tym wszystkim, bo to po prostu nie ma totalnie sensu. Pomimo tego, że tej nadziei nie miał za dużo, to jednak jakąś miał, która pomogła mu wytrwać do samego końca i ostatecznie też wyjść obronną ręką z tej całej sytuacji. Teraz mamy dużo ciekawych lekcji na temat przyjaciół, na temat naszych znajomych, na temat ludzi, którzy, no właśnie, jak jest dobrze, to Hiob miał samych ziomków.
A jak poszło, jak poszło, no to się okazało, że wszyscy od niego się odwrócili, włącznie z jego własną żoną. No okej, samo życie, tak? Samo życie. Jednocześnie Bóg, pomimo tego, że nic nie mówił przez prawie że całą księgę, to wciąż był obecny. I to jest ważne, żebyśmy mieli świadomość tego, że dobra, ja mogę nie słyszeć Boga, ale On jest obecny, On jest przy mnie.
Mogę Go nie widzieć, mogę Go nie czuć, jakkolwiek, On jest przy mnie. Ważna lekcja na temat mądrości, która zaczyna się wtedy, kiedy w naszym życiu jest bojaźń Boża, która, tak jak też już rozmawialiśmy, nie chodzi o to, że jesteśmy po prostu sparaliżowani z powodu strachu wobec Boga, tylko po prostu z bardzo ogromnym szacunkiem i powagą do Niego podchodzimy. Bóg też w tym wszystkim wszystko miał pod kontrolą. Na początku, jak była ta cała akcja związana z tą próbą, której był poddany Hiob, no to to nie było tak, że Bóg powiedział: A rób sobie, co chcesz. Nie, słuchaj stary, możesz zrobić tyle, ale tego nie możesz.
I to nigdy się nie wydarzyło. W sensie to, czego przeciwnik nie mógł zrobić, Księga Hioba 2,66 Wtedy PAN powiedział do szatana: Oto jest w twojej ręce, ale jego życie zachowaj. Uwspółcześniona Biblia Gdańska. I to się nigdy nie wydarzyło, bo Bóg ma wszystko pod kontrolą. On tak naprawdę dbał o to, żeby w ramach tego dosyć brutalnego, co by nie było, ale eksperymentu, próby, przez którą przeszedł Hiob, zachował życie po to, żeby swoim życiem udowodnić, że jest gościem najwyższej próby. Teraz ważne też jest to, że kiedy patrzymy na Hioba, na to, jak on się odzywał, to znowu możemy sobie powiedzieć: Ale gościa poniosło trochę chyba w tym, co mówił czasami, czy nie?
No tak, dlatego też w rozdziale 42, który dzisiaj mamy, na samym końcu, który też przeczytaliśmy wczoraj, Hiob mówi, Księga Hioba 42,66 Dlatego żałuję i pokutuję w prochu i popiele. Uwspółcześniona Biblia Gdańska. On, co ciekawe, nie przepraszał za to, jak wyglądało jego życie przed tą całą próbą, tylko odniósł się konkretnie do tych rzeczy, w których wiedział, że przegiął, czyli: okej, dobra, powiedziałem dużo głupot w tym całym potoku słów, który po prostu z mojej strony leciał, no bo okej, dobra, bo było mi ciężko i tak dalej, ale przepraszam, to nie było okej. No i teraz sama końcówka Księgi Hioba, Księga Hioba 42,10-1710 PAN przywrócił to, co zostało zabrane Hiobowi, gdy się modlił za swoich przyjaciół. PAN także pomnożył Hiobowi w dwójnasób wszystko, co miał. 11 Wtedy zeszli się do niego wszyscy jego bracia, wszystkie jego siostry i wszyscy dawni znajomi i jedli z nim chleb w jego domu. Ubolewali nad nim i pocieszali go z powodu wszystkich nieszczęść, które PAN sprowadził na niego. Każdy dał mu po jednym srebrniku i każdy po jednym złotym kolczyku. 12 I tak PAN błogosławił ostatnie [lata] Hioba bardziej niż początkowe. Miał bowiem czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, tysiąc jarzm wołów i tysiąc oślic. 13 Miał też siedmiu synów i trzy córki. 14 I nadał pierwszej imię Jemima, drugiej Kecja i trzeciej Kerenhappuk. 15 W całej ziemi nie można było znaleźć kobiet tak pięknych jak córki Hioba. Ich ojciec dał im dziedzictwo wśród ich braci. 16 Potem Hiob żył jeszcze sto czterdzieści lat i oglądał swoich synów i synów swoich synów aż do czwartego pokolenia. 17 I umarł Hiob stary i syty dni. Uwspółcześniona Biblia Gdańska. I pan przywrócił Hioba do dawnego stanu, gdyż modlił się za swoich przyjaciół. O tym rozmawialiśmy wczoraj.
Pan obdarzył mu całą majątność w dwójnasób. Przyszli do niego wszyscy bracia, siostry i dawni znajomi, jedli z nim chleb w jego domu i ubolewali nad nim i pocieszali go z powodu nieszczęścia, jakie na niego zesłał Pan. Każdy mu dał jeden srebrny pieniądz i jedną złotą obrączkę. A teraz Pan błogosławił Hiobowi tak, że miał czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, tysiąc jarzm wołów i tysiąc oślic. Miał jeszcze siedmiu synów i trzy córki.
Pierwszą nazwał Gołębicą, drugą Kasią, a trzecią Rogiem Antymonu. Nie było w całym kraju kobiet tak pięknych jak córki Hioba. Dał im też ojciec dziedzictwo między braćmi i żył jeszcze Hiob sto czterdzieści lat i widział swych potomków w całości cztery pokolenia i umarł Hiob stary i pełen lat. Tu jedna rzecz akurat, korzystając z Biblii Tysiąclecia, te imiona dziewuch są tutaj tak przetłumaczone, jedną przetłumaczone, drugie nie. W innym przekładzie mielibyśmy Jemina, Kecja i Keren-Happuch, to akurat trzecią.
No to jakkolwiek, niemniej jednak Jemina i Kecja, jakbyście szukali sobie imion dla córek, to proszę bardzo, macie nowe, fajne, świeże, dosyć egzotyczne pomysły. I teraz, czy to, że Bóg dał Hiobowi wszystko w dwójnasób, poza dziećmi, dzieci zostały w tych samych liczbach, czy to znaczyło, że Bóg chciał mu to wynagrodzić? No w sumie to nie wiemy. To jest najlepsze w tej księdze, że ostatecznie my nie mamy żadnych odpowiedzi na pytania, które się pojawiają, na pytania, które my mamy przez całą księgę. A dlaczego to się stało?
Czy Bóg wyjaśni wszystko Hiobowi? A dobra, to na pewno mu to wszystko przywrócił, bo chciał mu to wynagrodzić. Nie ma tu absolutnie mowy o tym, że Bóg chciał mu cokolwiek wynagrodzić. Tak samo jak wcześniej, w żaden sposób nie widzimy tego, że Hiob doświadczył ogromnego powodzenia i błogosławieństwa, też materialnego właśnie z uwagi na to, że żył sprawiedliwym życiem. Tak samo tutaj nie ma mowy o tym, że on dostał to wszystko: dobra stary, wytrzymałeś, masz, to jest twoje.
Nie, po prostu Hiob trzyma to ode mnie, po prostu, bo jestem dobry, bo jestem miłosierny, łaskawy i chciałem tobie okazać łaskę i dam ci dwa razy więcej wszystkiego niż miałeś wcześniej. I co więcej, wszyscy znajomi do Hioba też wrócili, rodzina nagle wróciła, która wcześniej nie chciała z nim gadać, no ale to wiecie, jak to z ludźmi, tak, tacy właśnie jesteśmy. Ciekaw jestem tego, jakie są wasze wrażenia z Księgi Hioba. Co o niej myślicie? Czy ona jakkolwiek była dla was pomocna w tym, żeby gdzieś lepiej złapać to, w jakim świecie żyjemy?
Bo tak jak też wspomniałem, ona nie jest o tym, dlaczego złe rzeczy przydarzają się dobrym ludziom, czy dlaczego doświadczamy czasem niesprawiedliwego cierpienia. Z mojej perspektywy ta księga w dużej mierze jest właśnie o tym, że światem nie rządzi karma. Świat nie działa na zasadzie takiej, jak często niektóre religie czy filozofie prezentują, że robisz dobrze, to dobrze, robisz źle, to spotyka cię zło. Zwyczajnie świat jest zbyt skomplikowany i to jest też bezpośrednio związane z odpowiedzią Boga do Hioba. Jest zbyt skomplikowany, żebyśmy zakumali o to, co się dzieje.
I w ramach tej całej skomplikowaności, no zwyczajnie będziemy czasami w sytuacjach, w których nie wiemy, nie wiemy. I co nam pozostaje? Pozostaje nam być wiernymi Bogu, być blisko Boga, czekać na Niego, czekać na Jego odpowiedź i nie dopuścić do tego, żeby pozbawić siebie samych nadziei. Bo nigdy nie wiemy, dlaczego pewne rzeczy przydarzają się w naszym życiu. Niemniej jednak zawsze możemy być spokojni o to, że Bóg ostatecznie pomoże nam wyjść obronną ręką ze wszystkiego, co nam się przydarza.
I kończąc też już Księgę Hioba, dwa nowotestamentowe akcenty. List św. Jakuba 5,1111 Oto za błogosławionych uważamy tych, którzy wytrwali. Słyszeliście o cierpliwości Hioba i widzieliście koniec [przygotowany przez] Pana, że Pan jest pełen litości i miłosierdzia. Uwspółcześniona Biblia Gdańska odnosi się bezpośrednio właśnie do postaci Hioba, gdzie czytamy: Oto za błogosławionych uważamy tych, którzy wytrwali. Słyszeliście o cierpliwości Hioba i widzieliście koniec przygotowany przez Pana, że Pan jest pełen litości i miłosierdzia. To jest to, co Bóg pokazał Hiobowi, że jest pełen litości i miłosierdzia przez to, jaki koniec mu zgotował. I tak jak Jakub mówi: Za błogosławionych uważamy tych, którzy wytrwali.
Hiob wytrwał, dlatego możemy go uznać za gościa szczęśliwego. Właśnie to słowo błogosławiony to możemy równie dobrze znaczyć szczęśliwy. Taki był Hiob. Dzięki czemu? Dzięki swojej cierpliwości.
I w Liście do Rzymian, List do Rzymian 8,1818 Uważam bowiem, że cierpienia teraźniejszego czasu nie są godne [porównywania z] tą przyszłą chwałą, która ma się w nas objawić. Uwspółcześniona Biblia Gdańska pokazuje nam bardzo ważną perspektywę na nasze cierpienia, mianowicie: Uważam bowiem, że cierpienia teraźniejszego czasu nie są godne porównywania z tą przyszłą chwałą, która ma się w nas objawić. I tymi słowami chciałam zakończyć nasze rozkminy na temat Księgi Hioba. I mam nadzieję, że była to dla nas owocna, wartościowa lektura, że pomoże nam lepiej zrozumieć to, jak odnaleźć się w tym pokręconym, skomplikowanym czasami świecie, którego zwyczajnie nie jesteśmy w stanie zrozumieć, nie jesteśmy w stanie zrozumieć wszystkich mechanizmów jego działania, ale to, co jesteśmy w stanie zrozumieć, to jest to, że jest Bóg, który jest dobry, który dba o nas, który jest zawsze przy nas, w każdej sytuacji, w jakiej byśmy się nie znaleźli. I nie warto z Niego rezygnować, nie warto na Niego się obrażać bez względu na to, co się takiego dzieje, bo ostatecznie On jest pełen łaski, litości, miłosierdzia, jest dobry i chce być dobry dla nas. I oczekiwałby tego, że będziemy traktowali Go z powagą i z szacunkiem po to, żebyśmy razem z Nim mogli współpracować w ramach misji, którą On przygotował dla każdego z nas, po to, abyśmy choć trochę mogli ten świat uczynić lepszym miejscem i ostatecznie doczekać się spotkania z Nim samym i kontynuować naszą piękną przygodę życia w wieczności, która jest nieporównywalna z tym wszystkim, co może nam się przydarzyć w tym obecnym życiu.
Tyle z mojej strony na dzisiaj. Gdybyście mieli pytania, uwagi, wątpliwości, komentarze, niezmiennie zapraszam na stronę bibliawrok.pl i do usłyszenia w kolejnym odcinku.