Wszystkie odcinki

Dzień 241 Księga Daniela 1-3

Jak odnieść sukces we wrogim świecie

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Dzień 241 z 365 · Otwórz w Spotify

W skrócie

Zaczynamy Księgę Daniela, którą wiele osób zna tylko z historyjek dla dzieci. Opowiadam, kim był Daniel, jak trafił do Babilonu i co się stało z jego kumplami w piecu ognistym. Zastanawiamy się, jak zachować swoją tożsamość w świecie, który nie jest nasz.

Najważniejsze myśli

  1. Nie tylko historyjki dla dzieci

    Daniel jest w kanonie hebrajskim wśród pism, ale to bardzo prorocza księga. Niektórzy nazywają ją Apokalipsą Starego Testamentu.

  2. Elita wyrwana ze swojego świata

    Daniel i jego kumple trafiają do Babilonu jako nastolatkowie i są uczeni tamtej kultury. Mimo to nie zapominają, skąd są.

  3. Dieta Daniela jako obrona przekonań

    Daniel nie chce się kalać królewskim jedzeniem. Prosi o warzywa i po próbie wygląda świetnie, a Bóg sprawia, że przełożony odnosi się do niego życzliwie.

  4. Bóg, który jest blisko

    Babilończycy myśleli, że bogowie nie mieszkają między śmiertelnymi. Daniel modli się do Boga niebios i dostaje odpowiedź. Podobnie jak Józef w Egipcie, awansuje, bo żyje blisko Boga.

Z odcinka

Księga Daniela w pewien sposób pokaże nam, w jaki sposób funkcjonować totalnie obcej i wrogiej nam kulturze, kiedy żyjemy blisko Boga.

Nie zapominają o tym, skąd są, nie zapominają zasad, które im przyświecały, kiedy jeszcze byli w Izraelu.

To jest naprawdę bardzo poważna księga, na tyle też poważna, że niektórzy nazywają ją też Apokalipsą Starego Testamentu.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • Początek historii: Nebukadnezar zabiera do Babilonu młodych Izraelitów, w tym Daniela, a Daniel postanawia nie kalać się królewskim jedzeniem.
  • Daniel i jego trzej przyjaciele okazują się najlepsi i dziesięciokrotnie przewyższają wszystkich wróżbitów króla.
  • Daniel i przyjaciele proszą Boga niebios o miłosierdzie. W nocnym widzeniu Daniel dostaje odpowiedź na sen króla.
  • Król stawia olbrzymi posąg i każe się mu kłaniać. Przyjaciele Daniela odmawiają i trafiają do pieca ognistego, ale nic im się nie dzieje.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • Józef tłumaczy sen faraona i zostaje wywyższony w obcym kraju. Dokładnie tak jak Daniel w Babilonie.
  • Jeremiasz pisze do Izraelitów w Babilonie, żeby szukali dobra miasta, w którym mieszkają. Daniel robił dokładnie to.
  • Paweł pisze, żeby nie dostosowywać się do tego świata, ale się odnawiać. To ta sama postawa, którą widać u Daniela.

Do przemyślenia

  • W jakim miejscu w moim życiu czuję się jak Daniel w Babilonie, czyli jak ktoś z innej kultury?
  • O czym dziś nie chcę zapomnieć, nawet gdy wszyscy wokół robią inaczej?

Powiązane odcinki

Księga Daniela dieta Daniela wierność w obcej kulturze piec ognisty tożsamość sny i objawienia

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 241 i czytamy Księgę Daniela, rozdziały od pierwszego do trzeciego. Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej na temat tego podcastu, wejdź na stronę bibliawrok.pl. Dzisiaj zaczynamy kolejną księgę Starego Testamentu, która z różnych względów dla nas może być wyjątkowo wartościowa z perspektywy właśnie czasów, w których żyjemy, bo tak jak czasami czytamy Stary Testament, to może nam być ciężko znaleźć jakieś bezpośrednie odniesienie do naszej sytuacji, naszej rzeczywistości, choć też jeżeli słuchacie tego podcastu trochę dłużej, to widzicie, że z różnych miejsc Starego Testamentu jesteśmy w stanie wyciągnąć bardzo wartościowe lekcje dla siebie. Niemniej jednak Księga Daniela w tym względzie się trochę wyróżnia i o tym też będziemy rozmawiać w kolejnych odcinkach.

Dlaczego to właśnie Księga Daniela może być dla nas szczególnie wartościowa i szczególnie zachęcająca z perspektywy świata, który nas otacza, z perspektywy tych czasów, w których żyjemy. I teraz, jeśli chodzi o Księgę Daniela tak bardzo ogólnie, to o Danielu często mówi się jako o proroku. I co więcej, jest on uznawany za jednego z tak zwanych proroków większych, więc być może pamiętacie, wcześniej jak czytaliśmy, mieliśmy Izajasza, Jeremiasza i Ezechiela i obok nich stawiany jest również Daniel. Jednak też, jak już tutaj pewnie zauważyliście, Księgę Daniela mamy dopiero w tej części tak zwanych pism, bo tak jak to też już wielokrotnie mówiłem, a dla tych, którzy być może zaczęli słuchać stosunkowo niedawno, czytając Biblię od początku do końca, czytamy Stary Testament w takiej kolejności, jak jest ułożony kanon hebrajski, mianowicie najpierw mamy Torę, później proroków i później tak zwane pisma. I Daniel właśnie zalicza się do tych pism, choć w swojej treści jest bardzo proroczą księgą, niemniej jednak wygląda i czyta się ją trochę inaczej niż czytało się wcześniej Izajasza, Jeremiasza i Ezechiela.

Nie ma wątpliwości, że Daniel jest bardzo proroczy i zresztą do niego też jako do proroka się odnosi. Przyjmuje się, że Księgę Daniela napisał sam Daniel, niemniej jednak widzimy, że mamy chociażby rozdział, gdzie... Jeden z królów babilońskich pierwszej osobie nam będzie mówił, co oczywiście mogło być pisane przez Daniela, nie ma absolutnie żadnego z tym problemu. Początek historii też jest przedstawiony właśnie jak taki wstęp, gdzie tak naprawdę Daniel nie mówi w pierwszej osobie, tak naprawdę Daniel w pierwszej osobie będzie mówił dopiero troszkę dalej w tej księdze, której przeczytanie zajmie nam cztery dni, mamy równo dwanaście rozdziałów, więc trzy rozdziały na dzień. Jedna z rzeczy, która odnośnie Daniela jest dosyć ciekawa, to jest to, że tak...

Ta księga jest głównie znana z kilku historii, które dzieją się na jej początku, czy w pierwszej części. I w zasadzie, jeślibyście otworzyli jakąkolwiek Biblię dla dzieci, to szansa jest ogromna, że znajdziecie tam właśnie historię z Księgi Daniela, jak na przykład ekipę wrzuconą do płonącego pieca, czy Daniela w jamie lwów, bardziej Daniela w jamie lwów. To jest taka bardzo danielowa historia. I z tego też powodu, nie wiem, czy to nie jest tak, że Księgę Daniela kojarzymy z takich, wiecie, fajnych historyjek. I ja w żaden sposób nie śmieję się z tych historyjek i nie chcę ich tutaj dyskredytować w jakikolwiek sposób, tylko że jednak nasza optyka na tę księgę zmienia się przez pryzmat tego, jak ona jest przedstawiana młodym czytelnikom Biblii, jeżeli jakkolwiek przedstawiano wam Biblię, kiedy byliście młodzi, rodzice wam czytali czy dziadkowie, no to być może właśnie z tego kojarzycie Księgę Daniela.

Niemniej jednak to naprawdę jest dużo grubego materiału. To jest naprawdę bardzo poważna księga, na tyle też poważna, że niektórzy nazywają ją też Apokalipsą Starego Testamentu. I dlaczego to zobaczycie, ale ogólnie chodzi o to, że te obrazy, które będą się też pojawiały, takie prorocze obrazy w Księdze Daniela, będą też miały sporo swoich później odniesień, będą znowu może w pewien sposób, może nawet inspiracją do tego, jak zostały opisane niektóre rzeczy w Księdze Objawienia świętego Jana, tudzież tak zwana Apokalipsa, tak jak my ją najczęściej znamy. Więc jest tutaj trochę też połączeń takich Nowego Testamentowych ku zaskoczeniu absolutnie nikogo, tym bardziej, że Daniel właśnie będzie nam mówił dużo na temat przyszłości. I to jest coś, co też sprawia, że Księga Daniela jest bardzo ważna, żeby ją właściwie uchwycić, choć oczywiście rozmowy na temat przyszłości, nawet z naszej perspektywy, wcale nie jest taka prosta sprawa, o czym już się przekonaliśmy przy okazji innych ksiąg, gdzie mierzyliśmy się z różnymi proroctwami.

Niemniej jednak teraz, żeby narysować wam trochę historii tego, gdzie jesteśmy, kim jest Daniel, skąd on się wziął i dlaczego też on postacią jest tak szczególną, chciałbym, żebyśmy zaczęli czytać Księgę Daniela od pierwszego rozdziału. . Po to, żeby wiedzieć, gdzie my w ogóle jesteśmy. I teraz. W trzecim roku panowania Jehojakima, króla judzkiego, nadciągnął Nebukadnesar, król Babilonu, do Jerozolimy i obległ ją.

I Pan wydał w jego ręce Jehojakima, króla judzkiego, oraz część naczyń z domu Bożego, a on wywiózł je do ziemi Szynear, do świątyni swojego boga i wniósł te naczynia do jej skarbca. Król rozkazał też Aszpenazowi, dowódcy swojej służby dworskiej, aby sprowadził chłopców izraelskich pochodzących z królewskiego lub książęcego rodu. Chodziło mu o chłopców bez jakiejkolwiek wady, pięknie zbudowanych, bystrych i mądrych, posiadających wiedzę, zdolnych w nauce i silnych na tyle, by mogli służyć w pałacu królewskim. Rozkazał nauczyć ich pisma i języka haldejskiego. Król wyznaczył im dzienny przydział żywności z kuchni dworskiej oraz wino z dworskich składów i polecił kształcić ich przez trzy lata, a po tym okresie stawić ich przed sobą.

Wśród chłopców judzkich znaleźli się między innymi Daniel, Chananiasz, Miszael i Azariasz. Przełożony służby dworskiej zmienił imiona Danielowi dał na imię Belteszazar, Chananiaszowi Szadrak, Miszaelowi Meszak, a Azariaszowi Abed-Nego. Natomiast Daniel postanowił w swoim sercu, że nie będzie kalał się potrawami królewskiego przydziału ani winem z królewskich składów. Zaczął więc zabiegać u przełożonego służby dworskiej, by pomógł mu uniknąć skalania. I Bóg sprawił, że przełożony służby dworskiej odniósł się do niego łaskawie i ze zrozumieniem.

Widzimy, że historia ma miejsce, rozpoczyna się przy okazji pierwszego uprowadzenia Izraelitów do niewoli babilońskiej. Już wcześniej rozmawialiśmy o tym, że na przestrzeni lat było ich kilka i tutaj Daniel poleciał w pierwszej rundzie razem ze swoimi kumplami, którzy, okazuje się, byli naprawdę elitą elit, jeśli chodzi o Izrael. Byli oni z rodu królewskiego, więc byli potomkami króla Dawida w jakimś tam zakresie. Jednocześnie byli gośćmi, którzy byli mądrzy, przystojni, pięknie zbudowani, idealni. Po prostu piękne chłopaki, które właśnie były potrzebne królowi babilońskiemu po to, żeby zwyczajnie służyli mu na dworze.

Skoro wpadamy i zabieramy ludzi z Izraela, no to miejmy z nich jakiś pożytek, więc znajdźmy takich najlepszych po to, żeby mogli oni służyć również. U mnie. I widzimy też, że od samego początku, samo przygotowanie ich w ogóle do tej służby było związane z tym, że mieli się nauczyć pisma, języka chaldejskiego. Tam pewnie jeszcze musieli się uczyć masę różnych innych rzeczy związanych z kulturą kraju, do którego trafili. Więc tutaj jest taka bardzo ciekawa rzecz, że z jednej strony mamy gości, którzy niejako są wyrwani z totalnie innego świata, trafiają do kompletnie innego świata i są przygotowani, tudzież indoktrynowani do tego, żeby móc funkcjonować w tym nowym świecie, którego częścią się stali.

I w tym wszystkim Daniel i jego kumple nie zapominają o swojej religijnej tożsamości. Nie zapominają o tym, skąd są, nie zapominają zasad, które im przyświecały, kiedy jeszcze byli w Izraelu. I to też widzimy od razu na samym początku, gdzie jest właśnie historia z tym, że Daniel decyduje, że nie chce jeść tego, co król mu daje, bo to są potrawy skalane. W związku z tym stara się o to, żeby nie musiał tego robić za sprawą Boga, który, czytamy, sprawił, że przełożony służby dworskiej odniósł się do niego łaskawie i ze zrozumieniem. Daniel ma opcję, że w tej konkretnej historii dostaje tylko i wyłącznie warzywka i stąd też pojawia się koncept tak zwanej diety Daniela.

Ot, taka ciekawostka, możecie sobie wygooglować, co to jest dieta Daniela, ale też możecie się domyślać, o co w niej chodzi, bo przez 10 dni najpierw Daniel miał próbę. Ten sługa chciał sprawdzić w ogóle: stary, czy ja później nie będę miał przerąbane za to, że wy jacyś tacy niedożywieni jesteście, że w ogóle nie dojadasz i wyglądasz jak chuchro jakieś, a tutaj jesteś takim poważnie, dobrze wyglądającym zawodnikiem. Oczywiście ku zaskoczeniu nikogo z nas okazuje się, że Daniel wygląda świetnie, dieta mu wyszła na zdrowie, prezentuje się zawodowo. W związku z tym pierwsza sytuacja, w której stanął on w obronie swoich przekonań, była sytuacją, z której wyszedł obronną ręką i zresztą, jak się domyślacie, tak samo to będzie się działo w kolejnych historiach, że kiedykolwiek nie będzie mu groziło nawet jakieś niebezpieczeństwo, to jednak wszystko będzie kończyło się dobrze. A to niebezpieczeństwo, które będzie też groziło Danielowi i jego kumplom, będzie całkiem poważne.

Chłopakom będzie groziła śmierć przy kilku różnych... Okazja. Po całym przeszkoleniu też Daniela i jego kumpli, jeszcze właśnie w pierwszym rozdziale czytamy, że absolutnie byli oni najlepsi i , że król podjął z nimi rozmowę i wówczas okazało się, że nikt spośród nich wszystkich nie dorównuje Danielowi, Chananiaszowi, Miszaelowi, Azariaszowi. Przyjęto ich zatem do służby przy królu. I za każdym razem, gdy król zwracał się do nich ze sprawą wymagającą mądrego i rozważnego podejścia, stwierdzał, że dziesięciokrotnie przewyższają wszystkich wróżbitów, czarowników, których ma w swoim królestwie.

Co do Daniela natomiast, pozostawał on w służbie dworu aż do pierwszego roku panowania króla Cyrusa. I tutaj przeczytałem ten ostatni werset pierwszego rozdziału dlatego, żebyśmy też od razu wiedzieli o jednej ważnej rzeczy. To nie jest tak, że Daniel jest jakimś młodzieniaszkiem, nastolatkiem przez cały czas trwania tej księgi. Ona po prostu rozciąga się przez kilkadziesiąt lat, więc później w historiach, w których my ciągle możemy gdzieś z tyłu głowy mieć takiego młodego Daniela, to to już jest poważny facet, który jest już bliżej końca życia wiekowo niż jego początku, a kiedy chłopaki były uprowadzone do niewoli babilońskiej, no to mieli oni w granicach gdzieś 15 lat plus minus, nie wiem, 1-2. Tak się ich wycenia, jeśli chodzi o ich wiek.

I teraz kolejna rzecz, która jest bardzo ważna, o której też czytamy w tych dzisiejszych rozdziałach, jest tematem, wokół którego w zasadzie kręci się nam w dużej mierze księga Daniela, mianowicie sny. Mamy króla, który ma sen już w drugim rozdziale. Niemniej jednak z tym snem numer jest taki, że król ma sen, jest przejęty tym snem, no i woła mędrców, swoich wszystkich tam specjalistów od snów, żeby mu go wyłożyli. No i chłopaki mówią: No dobra, królu, no jasne, że ci wyłożymy, nie ma najmniejszego problemu. Powiedz tylko, jaki jest sen, to my ci wykład jakiś tam przygotujemy.

Co, my nie przygotujemy wykładu tego snu. No i król mówi: Wiem, że przygotujecie, wiem, jacy jesteście w ogóle cwaniaczki, w związku z tym ja wam nie powiem, o czym jest ten sen. Jak jesteście porządni mędrcy, no to powiedzcie mi, jaki to jest sen, a nie w ogóle wytłumaczyć sen, który się zna, to każdy głupi umie, a wy jak jesteście fachowcy, to macie mi powiedzieć najpierw, jaki to jest sen, a później mi go wyjaśnić, o co w tym śnie chodzi. Albo jesteście porządni, albo jesteście, no wiecie sami. Mędrcy.

Więc chłopaki mówią, no trochę lipa, nie, no bo aż tacy specjaliści to my nie jesteśmy. I król generalnie mówi, słuchajcie, no to lepiej, żebyście byli, no bo jeżeli nie będziecie jakimiś specjalistami, to zwyczajnie będzie was to kosztowało wasze życie, bo takich mędrców ja tutaj nie będę opłacał w swoim królestwie. W związku z tym chłopaki mają niemały problem i no i oczywiście próbują tłumaczyć królowi i mówią w wersecie jedenastym chociażby, a, znaczy nawet od dziesiątego: Na to mędrcy chaldejscy odezwali się w te słowa: Nie ma na ziemi człowieka, który byłby w stanie spełnić życzenie króla, a też nigdy żaden król, jakiejkolwiek wielkiej i potężnej, o taką rzecz jak ta nie prosił żadnego wróżbity, czarownika czy innego mędrca. Rzecz, której król się domaga, jest trudna, nie ma nikogo, kto wyłożyłby ją królowi, oprócz bogów, ale ci przecież nie mieszkają między śmiertelnymi. Król się wściekł i kazał chłopaków stracić.

Co jest ciekawe, z tej odpowiedzi, którą tutaj dostaliśmy, też być może już wam się przypomniała pewna historia, być może nie, ale jest jeszcze jeden gość w Starym Testamencie, który również bardzo się zasłużył pewnemu władcy właśnie z uwagi na to, że potrafił wytłumaczyć mu jego sen. Zresztą nie tylko tego władcy, wcześniej tak naprawdę kłopoty miał z powodu tego, że jakieś tam sny też sam chłop miał, więc poza tym, że miał sny, to jeszcze umiał wytłumaczyć sny, trochę tak jak u Daniela, a tamtą postacią, do której się odnoszę, jest Józef, tak zwany egipski. Więc tutaj widzicie, że te dwie postaci, one są bardzo ciekawe z różnych względów i tutaj nie sposób nie zauważyć tego, że te historie są do siebie bardzo, ale to bardzo w kilku aspektach podobne. Niemniej jednak wracając do naszej historii, król jest wściekły, każe ich wszystkich stracić, no więc jak mają stracić wszystkich mędrców, no to przy okazji leci Daniel z chłopakami. No i kiedy Daniel się dowiaduje: Ale o co chodzi?

Za co mam być stracony? No to oczywiście tam żołnierze, ci tam Babilończycy mówią: Słuchaj, taka jest sytuacja, ci mędrcy nie umieli. No i Daniel na to: No chłopaki, spoko, wydaje mi się, że jak dacie mi chwilę, to ja jestem w stanie z tym wyzwaniem się zmierzyć. I teraz patrzcie na to, co tutaj się dzieje, bo to jest bardzo ważna rzecz. W jedenastym wersecie czytaliśmy, że nie ma nikogo oprócz bogów, kto byłby w stanie jakkolwiek wyłożyć królowi ten sen.

I było też dopowiedziane, że ci przecież nie mieszkają między śmiertelnymi. Widzimy kulturę, w jakiej funkcjonujemy. Kulturę, która też, nie wiem czy w jakimś zakresie nie jest podobna do tego, jak często dzisiaj też patrzy się na Boga. No niby jest, ale go nie ma. Abstrahując od tego, że generalnie dzisiaj żyjemy w czasach, gdzie próbuje się tego Boga gdzieś totalnie zignorować i udawać, że po prostu nie ma i tyle.

Niemniej jednak, jak już ma być, no to jest, ale jest daleko. On nie interesuje się ludźmi. No takie spojrzenie też na Boga jest. I to było dokładnie to samo, co myśleli sobie ludzie w Babilonie w tamtych czasach. No okej, dobra, są jacyś bogowie, ale oni nie mieszkają między śmiertelnymi.

Ups, jaka zmyłka. Bo oto okazuje się, że Daniel, kiedy dowiaduje się o całej tej hecy, dostaje trochę czasu, przedstawia swoim kumplom sytuację i czytamy, że chciałby z powodu tej tajemnicy, tak by nie stracono ani jego Daniela, ani jego przyjaciół wraz z pozostałymi mędrcami babilońskimi. I wtedy w nocnym widzeniu została Danielowi objawiona tajemnica, uwielbił on za to Boga niebios. No i tam mamy tę pieśń uwielbienia. Niemniej jednak ważna rzecz dla nas tutaj jest taka i od niej właśnie chciałbym, żebyśmy zaczęli w ogóle czytanie Księgi Daniela.

Księga Daniela w pewien sposób pokaże nam, w jaki sposób funkcjonować totalnie obcej i wrogiej nam kulturze, kiedy żyjemy blisko Boga. Bo Daniel, podobnie jak wcześniej wspomniany Józef Egipski, to są goście, którzy naprawdę doszli do bardzo znaczących pozycji, bo po tej historii oczywiście z tym całym snem, sen jest wyjaśniony. Oczywiście zachęcam was do tego, żebyście poczytali. Nie jest tutaj moim celem to, żeby teraz omawiać ten sen jakoś tam szczegółowo i to, jak Daniel sobie z nim poradził. Niemniej jednak sam król po tej całej historii ze snem przyznaje, że rzeczywiście wasz Bóg jest Bogiem bogów i Panem panów i Panem królów.

On objawia tajemnice, bo przecież potrafiłeś odsłonić mi tę tajemnicę. I dalej czytamy, jak król wyróżnił Daniela i to było tak, że Daniel miał pod zarząd całą prowincję babilońską i też przy okazji stał się szefem wszystkich mędrców babilońskich. O, taki awans. Ale w tym wszystkim wyszło też tak, że Daniel uprosił króla, aby sprawy prowincji babilońskiej powierzył jego kumplom, a sam został na dworze królewskim, gdzie też widzimy to, że... że w pewien sposób chłopaki się rozstają. Teraz dlaczego?

To jest o tyle ciekawe, że w kolejnym zaraz rozdziale mamy historię po sągu Nebukadnezara. No król miał duże ego, więc . No i znowu bardzo znana historia z Księgi Daniela. Wszyscy się kłaniają, tylko nie kumple Daniela. I tutaj pytanie może się pojawić: no dobra, gdzie był wtedy Daniel?

Czy on się pokłonił, czy nie? No widzieliśmy, że ich drogi się rozeszły, więc może być... Teraz tak, nie wiemy, gdzie był Daniel. No nie wiemy, nie ma tego napisane w żaden sposób, ale może spokojnie być tak, że zwyczajnie Daniel gdzieś tam, nie wiem, był na tyle blisko króla, że nie musiał się na przykład kłaniać. Jakkolwiek widzimy, że tutaj historia, z konsekwencjami tego, że się nie pokłonili posągowi, spoczęła głównie na kumplach Daniela, którzy właśnie, to jest też przy okazji, nie wiem, czy zwróciliście uwagę, którzy ciągle są nazywani przez całą księgę w zasadzie tymi imionami babilońskimi, które im nadano, które też bezpośrednio odnoszą się do różnych tam bóstw babilońskich, Szadrach, Meszach, Abednego.

I w ogóle, jakbym teraz nawet nas spytał, pamiętacie, jak się nazywało chłopaki, kumple Daniela w wersji takiej oryginalnej hebrajskiej? No to raczej nie kojarzymy, bo to tylko na początku się pojawiło, a później przez całą księgę do nich się odnosi jako właśnie do Szadracha, Meszacha, Abednego. Przy czym Daniel też dostał swoje babilońskie imię, ale przez całą w zasadzie księgę mówimy o Danielu. To nie mówię, że w tym jest jakaś magia, po prostu ot taka ciekawostka. Wracając do historii, z posągiem chłopaki się nie kłaniają, w związku z tym mają wylądować w piecu ognistym.

No i w tym piecu numer jest taki, że nawet ci niektórzy żołnierze, którzy mieli ich tam wrzucić, spłonęli tylko zbliżając się do tego pieca. Chłopakom nic się absolutnie nie stało i na koniec król rzeczywiście przyznał, że no dobra, wygląda na to, że ten wasz Bóg to jest naprawdę poważna sprawa po tym, co tutaj zobaczyłem. Tyle z mojej strony, jeśli chodzi o taki ogólny wstęp do Księgi Daniela i też początku tej historii, którą mamy w dzisiejszych rozdziałach. Sądzę, że dla nas wszystkich ta księga będzie zachęcająca, inspirująca, da nam ona właśnie dużo też takiej zachęty do tego, żeby żyć odważnym życiem. O tym zresztą, jakie lekcje możemy z tej księgi wyciągnąć, pewnie na koniec sobie to podsumujemy.

Niemniej jednak księga jest fajna, będzie się ją czytało świetnie, szczególnie w pierwszej części, bo... Bo jak dojdziemy do snów i tej kwestii proroczej, to tam już to czytanie znowu, okej, będzie może pewne wyzwanie, ale mam nadzieję, że będziemy w stanie też z tego wyciągnąć właściwe lekcje, które pomogą nam żyć jeszcze lepszym życiem w świecie, który nas otacza. Tyle z mojej strony na dzisiaj. Gdybyście mieli pytania, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl, możecie też do mnie napisać na adres jacek@bibliawrok.pl. I do usłyszenia w kolejnym odcinku.