Wszystkie odcinki

Dzień 260 1 Księga Kronik 15-17

Niespodziewany projekt Dawida

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Dzień 260 z 365 · Otwórz w Spotify

W skrócie

Dzisiaj opowiadam o jednym z najbardziej niedocenianych momentów w historii Izraela: o namiocie, który Dawid rozbił dla skrzyni przymierza na wzgórzu Syjon. Mało spektakularny, a jednak Bóg mówił o nim przez proroka Amosa i apostołowie wrócili do niego, gdy do wiary zaczęli dołączać poganie. Okazuje się, że Boża obecność jest dostępna dla każdego.

Najważniejsze myśli

  1. Trzy miejsca Bożej obecności

    Był przybytek Mojżesza, potem przybytek Dawida, a na końcu świątynia Salomona. Ten środkowy był najmniej spektakularny, a Bóg zapowiedział, że go odbuduje.

  2. Dawid robi to po swojemu

    Przenosi skrzynię zgodnie z zasadami Mojżesza, ale potem rozbija zwykły namiot i organizuje całodobowy śpiew i wychwalanie. Bóg nie tylko to akceptuje, ale cieszy się, że ludzie się do Niego zbliżają.

  3. Dostęp dla każdego

    Nie trzeba było być lewitą ani kapłanem. Każdy mógł zbliżyć się do Bożej obecności i nikt nie ginął.

  4. Apostołowie wracają do Amosa

    Na spotkaniu w Jerozolimie Jakub przywołuje słowa o odbudowie przybytku Dawida. Bóg od początku planował ratunek dla wszystkich narodów.

Z odcinka

Boża obecność jest na wyciągnięcie ręki dla każdego. Nie musisz być wcale lewitą, żeby do niej się zbliżyć, nie musisz być nikim szczególnym, nie musisz być jakimś kapłanem.

Dawid otworzył Bożą obecność na wszystkich, bez względu na to, kim jesteś, bez względu na to, skąd jesteś, bez względu na to, czy wydaje ci się, że jesteś osobą wyjątkową.

Co oznaczał przybytek Dawida? Bożą obecność dostępną dla wszystkich.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • W Szilo stanął przybytek Mojżesza i przez wieki było tam centrum życia religijnego Izraela.
  • Dawid sprowadza skrzynię przymierza do Jerozolimy. Kapłani i lewici niosą ją zgodnie z przepisami Mojżesza, a cały pochód jest pełen śpiewu i muzyki.
  • Dawid zostawia przed skrzynią Asafa i jego braci, żeby pełnili służbę nieprzerwanie.
  • Bóg zapowiada, że w swoim czasie odbuduje podupadły szałas Dawida.
  • Jakub cytuje Amosa na spotkaniu w Jerozolimie i pokazuje, że przyjmowanie pogan do Kościoła jest wypełnieniem Bożego planu.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • Autor listu zachęca, żeby z ufnością przystępować do tronu łaski. Dostęp do Boga jest otwarty.
  • Jezus mówi kobiecie przy studni, że prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w duchu i prawdzie, a nie w jednym miejscu.
  • W chwili śmierci Jezusa zasłona w świątyni rozdarła się na dwoje. Droga do Bożej obecności jest otwarta.

Do przemyślenia

  • Czy traktuję Boga jako kogoś, do kogo mogę przyjść w każdej chwili, czy tylko w specjalnych momentach?
  • Jak mogę w codzienności zrobić miejsce na Bożą obecność, tak jak Dawid zrobił je w swoim mieście?

Powiązane odcinki

Księga Kronik przybytek Dawida Boża obecność skrzynia przymierza uwielbienie Ewangelia dla wszystkich

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 260 i czytamy pierwszą księgę Kronik, rozdziały od 15 do 17. Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej na temat tego podcastu, wejdź na stronę bibliawrok.pl. Dzisiaj, kontynuując historię początków króla Dawida, przechodzimy do momentu historii, który jest niesamowicie szczególny, który jest nieprawdopodobnie ważny i który często bardzo łatwo jest pominąć. I żeby zrozumieć, co takiego dzieje się w tych dzisiejszych rozdziałach, będziemy musieli zrobić kilka rundek do innych fragmentów w Biblii, które też już mamy za sobą, po to, żeby załapać, co takiego wydarzyło się, kiedy Dawid sprowadził skrzynię przymierza do Jerozolimy.

Bo wcześniej w kilku miejscach, szczególnie kiedy przypomnimy sobie Pięcioksiąg, różne polecenia Mojżesza odnośnie tak zwanego przybytku Mojżesza, miejsca, gdzie przebywała Arka Przymierza, to była ta skrzynka, znaczy skrzynia, taka porządna, porządnie wykonana, w sposób naprawdę wyjątkowy, piękny i tak dalej, ale niemniej jednak skrzynia, w której znajdowały się między innymi tablice z dziesięcioma przykazaniami. I to tak naprawdę w dużym skrócie było centrum przebywania Bożej obecności pośród Izraela. No i jako że było to coś bardzo szczególnego, to też Bóg polecił Mojżeszowi, żeby w pewien konkretny sposób w ogóle zbliżać się do Jego obecności. I tam mamy wszystkie przepisy dla lewitów odnośnie tego, w jaki sposób, co trzeba było kiedy zrobić, żeby móc w ogóle zbliżyć się do Bożej obecności. Tych przepisów trochę tam było i to kolejna rzecz jest taka, że to nie było tak, że każdy mógł sobie po prostu przyjść i tyle.

Nie, konsekwencje nieprzestrzegania tych przepisów były dosyć surowe i o nich tak naprawdę czytaliśmy też już przy okazji właśnie przenoszenia Arki Przymierza, kiedy to ona w pewnym momencie historii znalazła się w rękach pogan i później już zaczęła wracać do Izraela, no ale mówię zaczęła wracać, bo to nie była jedna droga, bo po drodze była historia, w ramach której nawet Dawid się przeraził tym, że Boża obecność nie jest taka codzienna, taka zwykła, bo okazało się, że gość, który dotknął Arki Przymierza, padł trupem. Dlaczego? To moglibyśmy sobie chwilę o tym porozmawiać też, niemniej jednak. Był mały postój, Arka Przymierza wylądowała w domu innego gościa, tam okazało się, że Bóg niesamowicie błogosławi, więc w końcu Dawid dochodzi do tego: no dobra, okej, musimy to w końcu ogarnąć. I tak trochę skracam tą historię, bo w tym wszystkim jest jedna ważna rzecz.

Do czasu, kiedy Arka Przymierza została wyniesiona z przybytku Mojżesza, on wciąż był ustawiony w jednym konkretnym miejscu. I to miejsce to była miejscowość, która nazywała się Szilo, o czym czytaliśmy , gdzie było napisane, że cała wspólnota Izraelitów zgromadziła się w Szilo i rozstawiła tam namiot spotkania. Ziemia wprawdzie została przez nich pobita, ale pozostało wśród nich siedem plemion, którym nie przydzielono jeszcze dziedzictwa. I od tamtego czasu, przez później setki lat w zasadzie, Szilo było takim centrum życia religijnego Izraelitów. To było miejsce, gdzie też Anna modliła się o dziecko, którym to dzieckiem później okazał się Samuel.

Tam też Samuel później służył, kiedy już został przeznaczony na służbę Bogu. I Szilo było, tak jak mówię, miejscem takiego, wiecie, religijnym centrum funkcjonowania Izraelitów. Tam działa się cała akcja, tam były wszystkie nabożeństwa i tak dalej, jakkolwiek byśmy sobie ich dzisiaj nie nazwali. I działo się tak dlatego, że tam była Arka Przymierza. Później ta Arka została wyniesiona w pewnym momencie historii, niemniej jednak cała akcja dalej działa się najprawdopodobniej w Szilo, bo wcale niekoniecznie, jak to ludzie zrezygnowali z tego, żeby korzystać z miejsca, z którego się korzystało do teraz po to, żeby tam obchodzić różne święta i tak dalej.

Niemniej jednak nie było tam już Arki Przymierza, nie było tam już Bożej obecności, bo w tamtym momencie historii jeszcze Bóg w pewien sposób ograniczał swoją obecność właśnie do Arki, chociaż i były momenty, gdzie w zasadzie nawet sama Arka, niekoniecznie, tak w cudzysłowie mówiąc, miała w sobie Bożą obecność, kiedy to Izraelici naprawdę wtapiali po prostu robili rzeczy, których nie powinni byli robić. Więc mamy Szilo i ono ciągle jest, ono ciągle funkcjonuje, tam ciągle dzieje się akcja, nie ma tam już Arki. Ta Arka zostaje sprowadzana z powrotem przez Dawida. No i teraz numer jest taki, że w dziejach Izraela mamy dwa takie najbardziej znane miejsca, gdzie przebywała Boża obecność. To był przybytek Mojżesza i to była świątynia Salomona.

Ta świątynia, o której też już trochę stosunkowo niedawno rozmawialiśmy, bo przy okazji... Uprowadzenia Izraelitów do niewoli babilońskiej, no to często nawet sama świątynia dawała takie poczucie bezpieczeństwa Izraelitów i mówiła, że no skoro mamy świątynię, to nic nie może nam się stać. No jak bardzo w błędzie oni byli. Pomiędzy jednak tymi dwoma miejscami jest jeszcze jedno, jeszcze jedno miejsce, które właśnie nie jest tak gęsto opisane jak czy to przybytek Mojżesza, czy świątynia Salomona. Niemniej jednak jest niesamowicie ważne i zaraz zobaczycie w niektórych fragmentach, co pokazuje nam znaczenie tego, co zrobił Dawid.

Bo to, co Dawid zrobił, to koniec końców, wracając do naszej historii, wprowadza Arkę Przymierza do Jerozolimy. Jerozolima stosunkowo niedawno została za czasów już Dawida podbita. Tam było wzgórze, które nazywało się Syjon, wzgórze, które z perspektywy całego miasta wynosiło się nieco ponad wszystkimi innymi wzgórzami i tam właśnie Dawid co zrobił? Rozbił namiot, taki zwykły. Wiecie, nie ma żadnych opisów, że to był jakiś wybitny namiot, szczególny namiot, że cokolwiek tam się działo.

I o tym czytamy dzisiaj , gdzie jest napisane, że Dawid pobudował też sobie domy w mieście Dawida, przygotował miejsce dla skrzyni Bożej i rozpiął dla niej namiot. Więc w tym momencie historii to, co się dzieje, to mamy z jednej strony Szilo, które jest, wiecie, centrum kultu religijnego i tak dalej, i z drugiej strony nagle pojawia się nam miejsce, gdzie Dawid decyduje się złożyć Arkę Przymierza i to jest namiot na wzgórzu Syjon. I powiecie, okej, dobra, Jacek, co w tym takiego szczególnego? Ano to, że, wiecie, u Mojżesza mieliśmy historię, w ramach której, żeby w ogóle zbliżyć się do Arki Przymierza, trzeba było tam, znowu, tak jak wspomniałem ci wcześniej, przebić się przez masę przepisów, tylko wyjątkowi ludzie mogli to zrobić. I nagle okazuje się, że Dawid, szanując to, co było przepisane za Mojżesza, bo w tym samym rozdziale, w 15 wersecie, kiedy jeszcze czytamy o samym sprowadzaniu tej Arki już i złożeniu jej w tym namiocie, Dawid mówi, że za pierwszym razem nie było was przy tym, jak Pan, nasz Bóg, rozgniewał się na nas za to, że nie zadbaliśmy o Jego wytyczne tak jak należy.

Kapłani i lewici poświęcili się więc, aby przynieść skrzynię Pana Boga Izraela w związku z tym tak, jak przykazał Mojżesz i według słowa Pana. Potomkowie lewitów włożyli sobie skrzynię Bożą na drążkach naramiennych. Dawid zaś powiedział książętom lewitów, aby ustawili swoich braci śpiewaków i aby ci radośnie śpiewali przy wtórze instrumentów muzycznych: lutni, cytr. Z jednej strony widzimy, że Dawid zwrócił uwagę na to, że okej, sposób transportowania musimy ogarnąć, bo właśnie historia nam pokazuje, że nie ma co do tego podchodzić zbyt lekko, więc wraca tutaj do przepisów danych przez Mojżesza, ale do tego całą otoczkę tego, w jaki sposób dalej ta skrzynia była transportowana, to już była inwencja Dawida, gdzie czytamy o tym, że ustanowił śpiewaków, aby radośnie śpiewali przy wtórze instrumentów muzycznych: lutni, cytr i cymbałów. Dalej w wersecie 22 czytamy, że Kenaniasz, książę lewitów, kierował całym śpiewem, ponieważ miał ku temu zdolności, więc nie byle jakich ludzi wybrał do tego, żeby dzisiaj w takich kościelnych kręgach byśmy powiedzieli, że prowadzili uwielbienie.

Takich kolwiek kręgów nie jesteśmy, słowo uwielbienie, jeżeli jesteśmy gdzieś bliżej trochę jakiejś wspólnot, to możemy kojarzyć takie hasło. I to jest to, co mniej więcej tutaj się działo. Było dużo muzyki, dużo śpiewania, dużo radości, dużo słów wychwalających samego Boga. W tym właśnie otoczeniu, właśnie pełnym radości, radości, muzyki, Arka Przymierza zostaje doprowadzona do tego namiotu, gdzie w wersecie 26 tego samego 15 rozdziału czytamy: A ponieważ Bóg dopomógł lewitom, którzy nieśli skrzynię przymierza z Panem, złożono na ofiarę rzeźną siedem cielców i siedem baranów. Dawid szedł odziany w płaszcz z bisioru, podobnie jak wszyscy lewici, którzy nieśli skrzynię, i śpiewacy, w tym Kenaniasz, kierujący śpiewem.

Dawid miał ponadto na sobie lniany efod. No i tam jest historia, o której już w zasadzie czytaliśmy właśnie przy okazji drugiej księgi Samuela, kiedy to był ten pierwszy opis tego, jak Dawid sprowadzał skrzynię przymierza do Jerozolimy. I dalej w rozdziale 16 na samym początku czytamy, że sprowadzono zatem skrzynię Bożą, ustawiono ją w środku namiotu, który Dawid dla niej rozpiął, złożono też przed obliczem Boga ofiary całopalne i ofiary pokoju. Dalej czytamy, że Dawid ustanowił przed skrzynią przymierza Pana służbę złożoną z lewitów, aby wspominali i wielbili Pana Boga Izraela oraz dziękowali Mu. I , że Dawid pozostawił zatem tam przed skrzynią przymierza z Panem Asafa i jego braci, mieli oni pełnić służbę nieprzerwanie, zgodnie z ustalonym dziennym porządkiem.

I ten dzienny porządek tak naprawdę to był porządek dzienny i nocny, bo oni mieli to robić nieprzerwanie. Tam ta muzyka, to wychwalanie Boga trwało bez przerwy. I teraz, co jest szczególnego w tej historii, jakie ta historia... Jakie ta historia ma znaczenie dla nas? Otóż okazuje się, że to, co zrobił Dawid, to nie jest tylko taka historyjka, która gdzieś tam się pojawia, właśnie, nie wiem, w Księgach Samuela, teraz się pojawia w Księdze Kronik i o niej zapominamy.

Nie. To, co zrobił Dawid, było na początku wyjątkowe o tyle, że pokazało jedną bardzo ważną rzecz. Z jednej strony widzimy Dawida, który transportując tę skrzynię zwraca uwagę na to, jak Mojżesz przekazał, żeby tę skrzynię transportować. Niemniej jednak nie zostawia tej skrzyni w miejscu, które było przeznaczone dla niej, to jest przybytku Mojżesza, który był w Szilo, tylko zabiera ją do innego miejsca, rozbija namiot, który w ogóle niczym nie jest podobny do przybytku Mojżesza. Jest to w zasadzie namiot, wiecie, kilka jakichś kołków, rozciągnięty jakiś materiał na nich i tyle.

To jest wszystko. Przy tym, jak wyglądał przybytek Mojżesza, w jaki sposób został wykonany, jak był wyjątkowy, to tutaj mam coś absolutnie niewyjątkowego. To, co jest jednak wyjątkowe w tym, co później będzie nazywane przybytkiem Dawida, jest to, że tam była Boża obecność i Dawid tę Bożą obecność sprowadził do Jerozolimy i dał ludziom swobodny dostęp do niej. Każdy mógł zbliżyć się w pewien sposób do Boga i nikt nie ginął. I nie było tych akcji, które, wiecie, działy się wcześniej, że, nie wiem, ktoś coś źle zrobił, jakiś ogień ogarnął cokolwiek i po prostu ludzie padali trupem z powodu Bożej obecności.

Tutaj już to się nie działo. I teraz może się pojawić pytanie: dlaczego? Dlaczego to jest tak, że z jednej strony, kiedy był przybytek Mojżesza, tyle konsekwencji było wyciąganych z ludzi, którzy postępowali wobec tego przybytku czy w tym przybytku niewłaściwie, a tutaj nagle Dawid robi coś kompletnie poza jakimikolwiek przepisami, które przeznaczył Mojżesz. Robi coś całkiem po swojemu. On namiot rozbija po swojemu, w ogóle ten namiot jest, tak jak wspomniałem, w ogóle podobny do tego, co zrobił Mojżesz, a jednak to działa.

Boża obecność jest na wyciągnięcie ręki dla każdego. Nie musisz być wcale lewitą, żeby do niej się zbliżyć, nie musisz być nikim szczególnym, nie musisz być jakimś kapłanem. Każdy mógł się zbliżyć do Bożej obecności. I ta Boża obecność była otoczona wyjątkową troską, chociażby widzimy to w sposobie, jak, nazwijmy ją sobie, służba muzyczna tam funkcjonowała, która miała działać bez przerwy. To jest coś naprawdę wyjątkowego, jeśli chodzi o Stary Testament, bo znowu...

Możemy sobie przypomnieć różne przepisy, które gdzieś tam były dane Mojżeszowi i teraz nagle widzimy gościa, który po prostu ignoruje masę tych przepisów, robi coś całkiem po swojemu i robi to wobec tego przedmiotu, który był niejako nośnikiem Bożej obecności. I teraz, co sprawia, że ta historia jest tak wyjątkowa? Poza tym, że nagle widzimy coś, co jest dosyć niespotykane. Dawid robi coś całkowicie po swojemu, wbrew przepisom Mojżesza w bardzo wielu kwestiach i wygląda na to, że Bogu to się podoba. Wygląda na to, że Bóg jest z tego zadowolony.

Wygląda na to, że Bóg nie ma w ogóle problemu z tym, że ludzie do Niego się zbliżają. Nagle, w Starym Testamencie, Dawid miał zrozumienie tego, co Bóg przygotował dla świata w ogóle, gdzie istotą tego, co Bóg chciał uczynić, tego, w jaki sposób Bóg chciał doprowadzić do miejsca pojednania ludzi z Bogiem, jest właśnie to, że każdy bez wyjątku ma do Niego dostęp. I teraz kwestia przybytku Dawida pojawiła się u Amosa. O tym nie rozmawialiśmy, kiedy pojawiała się Księga Amosa. Możecie sobie do niej wrócić, jeżeli chcecie.

Niemniej jednak , że w tym też dniu postawię podupadły szałas Dawida, zamuruję wyłomy, podniosę go z ruin i odbuduję go, będzie jak w dawnych czasach. Wiem, że tu pojawia się słowo szałas, ale to jest to samo słowo, które później byśmy mieli jako przybytek w innych miejscach, więc tu chodziło, wiecie, był przybytek Mojżesza, przybytek Dawida i świątynia Salomona. Trzy takie miejsca, w których Boża obecność przebywała, z czego najmniej spektakularny był przybytek Dawida. Ale okazuje się, po tym, co widzimy tutaj u Amosa, że dla Boga to było coś szczególnego, bo nie mówi tutaj, że odbuduje przybytek Mojżesza, odbuduje świątynię Salomona, tylko nie, w tym też dniu postawię podupadły szałas Dawida. Co takiego szczególnego miało to oznaczać, że pomimo tego, że przybytek Mojżesza może nie był aż tak spektakularny, ale był wykonany w bardzo wyjątkowy sposób, świątynia Salomona była absolutnie spektakularna i robiła na wszystkich piorunujące wrażenie, tu nagle pośrodku mamy jakiś przybytek Dawida, który okazuje się dla Boga jest tak ważny, że już u Amosa wspomina o tym, że ja to odbuduję.

To, co tam się działo, jest ważne, jest szczególne i to jest coś, co chcę, żeby zostało w pewien sposób przywrócone w odpowiednim czasie. I ten czas przychodzi po tym, jak Przenoszą się kilkaset lat do przodu. Na ziemi pojawia się niepozorny, ale bardzo wyjątkowy gość, który ma na imię Jezus, który to twierdzi, że jest Synem Bożym, umiera za grzechy całego świata, zmartwychwstaje i później idzie do nieba, wysyłając swoich uczniów, swoich naśladowców z misją, żeby dobrą nowiną o tym, że Bóg nie jest wściekły na ludzi, Bóg chce, żeby ludzie się do Niego zbliżyli, żeby mogli skorzystać z życia, które On dla nich ma, które teraz ludzie mogą doświadczyć w sposób wyjątkowy po tym, co Jezus uczynił, żeby o tym mówili wszystkim. I teraz to niekoniecznie było takie oczywiste w tamtym czasie, o czym jeszcze pewnie będziemy rozmawiać, że faktycznie uczniowie chcieli mówić wszystkim, bo wszystkim to im się wydawało, że wszystkim Izraelitom, no bo generalnie cały kult Boga w Izraelu kręcił się wokół Izraela. Okej, były opcje, w ramach których poganie mogli zbliżyć się do Boga, mogli stać się częścią wspólnoty Izraela, ale generalnie nie było to coś, że, wiecie, były jakieś, nazwijmy je sobie w cudzysłowie, ewangelizacje wśród pogan, żeby stali się Izraelitami.

Nie, oni mogli, były takie opcje, zresztą takie postaci też już spotkaliśmy w naszej historii. Niemniej jednak to nie jest tak, że dla uczniów Jezusa było to jakieś oczywiste, że mają iść do pogan. I kiedy to właśnie okazało się, że Ewangelia jest przeznaczona dla pogan, historie, które są opisane później w Dziejach Apostolskich, już trochę skrócę, bo o tym moglibyśmy naprawdę dużo mówić, to ma miejsce wydarzenie, które właśnie jest związane bezpośrednio z tym, że nagle nawracają się poganie i jest cała rozkmina, co z tymi poganami zrobić, czy oni teraz mają przestrzegać wszystkich przepisów Starego Testamentu, czy mają ich nie przestrzegać, co takiego mamy zatem zrobić. I teraz w trakcie tego wydarzenia odzywa się Jakub, który był bardzo blisko Jezusa i mówi on następująco, że: Posłuchajcie, drodzy bracia, . Szymon zwrócił naszą uwagę, że to Bóg pierwszy zatroszczył się o to, aby przygotować sobie wśród pogan lud mający czcić Jego imię, potwierdzając to pisma proroków, gdzie czytamy: Potem powrócę i odbuduję podupadły przybytek Dawida, naprawię jego zniszczenia, wzniosę go na nowo, by pozostali ludzie mogli znaleźć Pana, a w tym wszystkie narody, nad którymi wezwano mojego imienia, mówi Pan, który te rzeczy czyni, znanymi od wieków.

I dalej Jakub kontynuuje, już nie będę czytał wszystkiego: Dlatego ja uważam, że nie należy czynić trudności tym spośród pogan. którzy nawracają się do Boga. Ważne jest to, że tutaj Jakub odnosi się też do Amosa i pokazuje, że to, co teraz się dzieje, to w jaki sposób historia teraz się toczy, to jest właśnie to, o co chodziło. Dawid setki lat wcześniej zrozumiał coś, czego prawie nikt nie zrozumiał w tamtym czasie, że Bogu nie chodzi o to, żeby mieć tylko jeden wyjątkowy naród, tylko jedno wyjątkowe miejsce, gdzie będzie przebywała Jego obecność, tylko jakichś wyjątkowych ludzi, którzy mogą do Niego się zbliżać, tylko Boży plan jest dla wszystkich. I to Dawid pokazał poprzez to, w jaki sposób przygotował tak zwany przybytek Dawida, który nie był żadnym spektakularnym przybytkiem, był zwykłym namiotem, ale tam przebywała Boża obecność, która była dostępna dla wszystkich. I tak samo dzisiaj Boża obecność jest dostępna dla wszystkich.

O tym mówił Jakub, kiedy właśnie poganie zaczęli się nawracać i nagle było: co mamy z nimi w takim razie zrobić? Jakub pokazuje: hej, o to chodziło od samego początku. My może tego nie zakumaliśmy najpierw, ale o to chodziło od samego początku i prorocy potwierdzają to, co się teraz dzieje. Potem powrócę i odbuduję podupadły przybytek Dawida, naprawię jego zniszczenia, wzniosę go na nowo. Co oznaczał przybytek Dawida?

Bożą obecność dostępną dla wszystkich. Boga, który chce być integralną częścią naszego życia, który chce wypełniać nasze życie, który chce, żebyśmy w Jego obecności chodzili, żebyśmy Jego obecności doświadczali, żebyśmy byli blisko Niego. Tutaj, na ziemi, chodząc po tym świecie, w takich zwykłych sytuacjach, z którymi się spotykamy każdego dnia, Bóg chce być przy nas, chce nam dawać tą Bożą obecność, tą samą Bożą obecność, która była wyjątkowa, kiedy był poświęcony przybytek Mojżesza, która była tak wyjątkowa, kiedy była poświęcona świątynia Salomona. Z tych dwóch jednak rzeczy Bóg pokazuje nam, że nie do końca o to chodziło. To były fajne miejsca, były wyjątkowe, ale to, co ostatecznie było moim pomysłem, to jest to, co zrobił Dawid, co było wbrew wielu różnym pomysłom porządnych, pobożnych, religijnych ludzi na to, w jaki sposób powinno się, nazwijmy to sobie tak w cudzysłowie, ugościć Boga.

Dawid to zakumał w bardzo niereligijny sposób, bardzo zaskakujący sposób, w sposób, który być może kogoś oburzył. Zresztą mieliśmy ludzi oburzonych podczas procesji, którą Dawid zorganizował, kiedy ta Arka Przymierza była też do Jerozolimy sprowadzana. Dawid otworzył Bożą obecność na wszystkich, bez względu na to, kim jesteś, bez względu na to, skąd jesteś, bez względu na to, czy wydaje ci się, że jesteś osobą wyjątkową. Wyjątkowo, Bóg pokazał tym, co zrobił Dawid, że to jest to, o co mu chodziło. Żebyśmy my mogli w końcu być blisko Niego w naszej codzienności.

Dużo można by było rozmawiać o tej historii, szczególnie żeby odnieść się do tych wszystkich kwestii, omówić sobie kwestię związaną z przybytkiem Mojżesza, ze świątynią Salomona i z tym wszystkim, jak ten przybytek Dawida w tym wszystkim się znalazł. My to zrobiliśmy w sposób dosyć skrócony, można by było chwilę dłuższą na to poświęcić. Dlatego jeżeli chcecie, możecie sobie wrócić do właśnie chociażby przybytku Mojżesza, zobaczyć, jak to tam wyglądało i zobaczyć, jak bardzo Dawid wyłamał się z tym, co zrobił, co było tak wyjątkowe i co później zostało potwierdzone nawet przez samych apostołów, kiedy wrócili do tekstu, który powiedział Amos i powiedzieli: O to właśnie chodziło. Bóg chce być blisko, chce być dostępny, chce, żebyśmy doświadczali Jego bliskości, Jego obecności i żeby Jego obecność mogła nas przemieniać po to, żebyśmy mogli żyć życiem, które będzie odbiciem tego życia, które jest tylko w Bogu, żebyśmy mogli wrócić do naszej pierwotnej misji, która została nam dana jeszcze w ogrodzie Eden, przed jakimkolwiek grzechem, przed jakimkolwiek upadkiem. To jest to, o co Bogu chodziło od samego początku.

I mamy tego przedsmak już teraz, w Starym Testamencie, w tak wyjątkowy sposób, w tym, co zrobił Dawid. Tyle z mojej strony na dzisiaj. Gdybyście mieli jakieś dodatkowe pytania, chcielibyście dowiedzieć się czegoś więcej, możecie wejść bibliawrok.pl lub możecie do mnie napisać na adres jacek@bibliawrok.pl. I do usłyszenia w kolejnym odcinku.