Wszystkie odcinki

Dzień 295 Ewangelia św. Marka 15-16

Nieprzypadkowy opis ukrzyżowania

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Dzień 295 z 365 · Otwórz w Spotify

W skrócie

Podsumowuję Ewangelię Marka jedną historią, którą czytelnicy w Rzymie rozumieli od razu, a my zwykle jej nie zauważamy. Marek opisuje ukrzyżowanie tak, jak wyglądała koronacja cezara. W tym odcinku pokazuję krok po kroku, jak to działa i co mówi o prawdziwej władzy.

Najważniejsze myśli

  1. Koronacja cezara krok po kroku

    Historyk Ray Vander Laan opisał, jak wyglądała koronacja cezara: żołnierze się zbierali, król dostawał purpurowy płaszcz i wieniec, ogłaszano jego władzę, szedł procesja na wzgórze i składano ofiarę.

  2. To samo u Marka

    Żołnierze zwołują całą kohortę, ubierają Jezusa w purpurę, wciskają mu koronę z cierni i wiwatują. Potem procesja, miejsce czaszki, wino, napis, ciemność i słowa setnika.

  3. Porażka, która jest zwycięstwem

    Wszystkim wydawało się, że to koniec. Marek pokazuje coś odwrotnego: Jezus zdobywa królestwo, ale nie siłą, tylko oddając życie za innych.

  4. Setnik rozumie

    Rzymski żołnierz, który widzi, jak Jezus umiera, mówi: ten człowiek naprawdę był Synem Boga. Dokładnie do tego prowadziła cała Ewangelia Marka.

Z odcinka

W tej całej historii, kiedy wszystkim się wydawało, że była to kompletna porażka, Marek opisuje to jako absolutne zwycięstwo Jezusa.

Tak naprawdę to był moment, w którym On udowodnił swoje panowanie i pokazał, że tak naprawdę prawdziwe panowanie, prawdziwa władza polega na tym, kiedy się służy innym, kiedy za innych oddaje się swoje życie.

To, co tutaj się wydarzyło, to nie są jaja. To naprawdę ma znaczenie.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • Żołnierze zbierają całą kohortę, ubierają Jezusa w purpurę i cierniową koronę, wiwatują na Jego cześć, potem prowadzą na Golgotę i dają wino z mirrą.
  • Nad krzyżem pojawia się napis z powodem skazania: Król Żydów. W oczach Rzymian to była oficjalna informacja.
  • Około południa na całą ziemię pada ciemność i trwa do piętnastej. To odpowiednik znaku z nieba przy koronacji.
  • Rzymski setnik, widząc, jak Jezus umiera, mówi, że naprawdę był Synem Boga.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • Paweł pisze, że Jezus uniżył się aż do śmierci krzyżowej, a Bóg Go wywyższył. Władza przez służbę.
  • Jan opisuje ten sam napis nad krzyżem i odpowiedź Piłata, że co napisał, to napisał.
  • Paweł mówi, że na krzyżu Chrystus odniósł zwycięstwo nad wszelką złą mocą.
  • Jezus uczy, że wielkość polega na służeniu, a Syn Człowieczy przyszedł, aby oddać swoje życie.

Do przemyślenia

  • Jak wygląda moje wyobrażenie o władzy i sile i czy zgadza się z tym, co robi Jezus na krzyżu?
  • Komu mogę dziś posłużyć, nawet jeśli nikt tego nie zauważy?

Powiązane odcinki

ukrzyżowanie koronacja cezara Syn Boży prawdziwa władza Ewangelia Marka zwycięstwo Jezusa

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 295 i czytamy Ewangelię Marka, rozdział 15 i 16. Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej na temat tego podcastu, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl. Dzisiaj, podsumowując relację Marka na temat życia Jezusa, to, co my znamy popularnie jako Ewangelię Marka, chciałbym, żebyśmy zwrócili uwagę na kluczowe wydarzenie tej całej relacji, której też Marek poświęca całkiem sporo miejsca. Nawet nie tak dużo miejsca jak samemu zmartwychwstaniu, jakkolwiek, które jest wspomniane u Marka dosyć pobieżnie, o czym też rozmawialiśmy odrobinę wczoraj.

Ale to, w jaki sposób Marek opisuje ukrzyżowanie, jest absolutnie wyjątkowe, jeśli chodzi o relację ukrzyżowania. I znowu, moglibyśmy powiedzieć: no dobra, Jacek, ale tam kojarzę, nie wiem, wiesz, jak był Wielki Piątek, to byłem na nabożeństwie. Wielki Piątek nie mamy mszy, tak? To jest jeden dzień, kiedy msza nie jest odprawiana i jest nabożeństwo wielkopiątkowe, więc byłem, tak, znam historię, wiem, o co chodzi. No i teraz, zazwyczaj to my nie wiemy do końca, o co chodzi.

Jeżeli nie zakłumamy historii i tego, do kogo Marek pisał i do jakiego świata odnosił się w swojej relacji. I jest taki gość, którego wspomniałem, historyk, który nazywa się Ray Vander Laan. Osobiście bardzo go lubię właśnie za to, że jest on postacią, która bardzo dużo swojego życia poświęciła na to, żeby odkryć świat Bliskiego Wschodu i lepiej zrozumieć ten świat, w którym funkcjonował Jezus, po to, żeby jeszcze lepiej rozumieć właśnie przesłanie Nowego Testamentu z perspektywy właśnie żydowskiej. Jest on gościem, który w jednym ze swoich wykładów opisał bardzo szczegółowo, jak wyglądała kwestia związana z koronacją Cezara. I teraz zwraca on tam uwagę na kilka takich punktów, które musiały się wydarzyć.

Początek był taki, że najpierw wszyscy pretorianie zbierali się w pretorium. Później nałożono purpurowy płaszcz na ramiona właśnie teraz koronowanego Cezara. Nałożono mu też ten taki wieniec, tam kojarzycie, ten taki, wiecie, wianuszek, taki jak właśnie też dostawali zwycięzcy w zawodach sportowych. Później wszyscy pretorianie ogłaszali, że hej, niech nam żyje. Żyje Cezar.

Dalej w kolejnym czwartym punkcie była taka procesja przez całe miasto, gdzie też Cezar prowadził byka, który miał być złożony później w ofierze, no i też trzymał ze sobą instrument, przedmiot, którym miano zadać śmierć właśnie owemu bykowi, który miał być złożony w ofierze. No i tak oni dochodzili na najwyższe wzgórze, gdzie Cezarowi proponowano wino, który to wino miał odmówić i na tym wzgórzu była składana ofiara. Dalej po prawej i lewej stronie Cezara pojawiało się dwóch najwyższych rangą jego ludzi i na sam koniec ludzie i sami bogowie, jak to wierzono, ogłaszali, że ten gość właśnie został Cezarem. I co jest ciekawe też, jeśli chodzi o samego Nerona, to przy okazji jego koronacji, że było to związane z zaćmieniem słońca, co zwyczajnie gość mógł jakby wiedzieć wcześniej, więc to mogło być jak najbardziej ustawione po prostu. Wiecie, wiem, że będzie taka historia, więc tak sobie to tutaj dopasujmy, żeby to tam fajnie zadziałało, to wtedy ludzie w ogóle padną i powiedzą, że no nie, no syn Boży jak nic, ten Neron, no taki lipny trochę, ale okej.

I na sam koniec mieliśmy tutaj ukoronowanego Cezara. I teraz powiedziałem o tych, w zasadzie było takich dziewięć kroków, bo u Marka, jak u nikogo innego, to wszystko się pojawia. Bo teraz, czytając relację samego ukrzyżowania Jezusa, po tym jak już, wiecie, był cały proces, Piłat się zgodził na to, żeby go ukrzyżować pod wpływem presji tłumu, , że żołnierze odprowadzili go więc na wewnętrzny dziedziniec pałacu, gdzie zwołali kilkuset żołnierzy, w zasadzie była cała brygada. To był ten nasz pierwszy punkt. Dalej ubrali Jezusa w purpurowy płaszcz, a na jego skronie wcisnęli cierniowy wieniec.

Dalej następnie zaczęli wiwatować: Witaj, królu Żydów. Później od wersetu dwudziestego czytamy, że gdy go wydrwili, zdjęli z niego purpurowy płaszcz i ubrali go w jego własne szaty, potem zaś wyprowadzili na ukrzyżowanie. Po drodze spotkali Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa, który właśnie tamtędy wracał z pola i zmusili, aby poniósł jego krzyż. I dalej tak przyprowadzili go na miejsce zwane Golgota, co w tłumaczeniu znaczy miejsce czaszki, co też tutaj... Z tego co pamiętam, właśnie miało bezpośrednio też odnosić się do nazwy tego wzgórza, na którym to Cezar był koronowany.

Dalej, dali mu do picia wino zmieszane z mirrą, ale on nie chciał pić. I dalej czytamy, że wtedy go ukrzyżowali i rozdzielili jego szaty, rzucając o nie losy, co kto ma sobie wziąć. A gdy go ukrzyżowali, była godzina dziewiąta, , głosił on: Król Żydów. I tutaj nawet w jednej z relacji innych ewangelistów będzie zwrócona uwaga na to, że Żydzi wręcz stawiali: Nie, nie pisz, że on był królem Żydów, tylko że sam o sobie mówi, że jest królem Żydów. A Piłat: Co napisał, napisałem.

Tyle. To tak naprawdę, to jest w ogóle też bardzo ważna rzecz, bo to miało rangę wręcz oficjalnego dokumentu, który potwierdzał to, że Jezus jest królem. Znowu, coś, co wydawałoby nam się być... A tutaj generalnie w całej tej historii, ci ludzie, Rzymianie, robili sobie z Jezusa jaja, to jak Marek to relacjonuje, to nie są żarty, bo on naprawdę bardzo szczegółowo opisuje coś, co miało ogromne znaczenie dla ludzi, którzy to czytali. Dalej, ukrzyżowali też wraz z nim dwóch przestępców, jednego po prawej, a drugiego po lewej jego stronie.

I w zasadzie punkt kulminacyjny, i trwała aż do godziny piętnastej. Co bezpośrednio tutaj odnosi się właśnie do tej historii, takiej, gdzie wiecie, sami bogowie mieli gdzieś tam potwierdzić to, co tutaj się dzieje. Ale jest jeszcze jedna ważna rzecz. W tej całej historii, kiedy wszystkim się wydawało, że była to kompletna porażka, Marek opisuje to jako absolutne zwycięstwo Jezusa. Jezusa, który już wcześniej zapowiadał, że on jest królem, on jest Mesjaszem, on jest zbawicielem i on jest tym, który przyszedł po to, aby zaprowadzić swój porządek.

I też zwraca uwagę na to, że on to wszystko zrobi, ale w inny sposób. Zrobi to nie siłowo, ale właśnie oddając życie za innych. I tutaj też , gdzie czytamy, że setnik, który stał naprzeciw niego, gdy zobaczył, w jaki sposób Jezus umarł, stwierdził: Ten człowiek naprawdę był Synem Boga. Gość, który w ogóle nie miał tu za bardzo co się mieszać do tej całej historii, on w zasadzie wykonywał tylko swoje zadanie. Widząc to wszystko, on sam to skumał.

I Marek to nam bardzo wyraźnie relacjonuje. Sam setnik rzymski, kiedy nikt nie wiedział, co się dzieje, wiecie, tam jest cała historia, którą pominąłem, czytając, gdzie ludzie się z Jezusa śmiali i tak dalej, to ten gość mówi: To, co tutaj się wydarzyło, to nie są jaja. To naprawdę ma znaczenie. I w ten też sposób Marek zrelacjonował całą historię związaną z ukrzyżowaniem, wybierając bardzo konkretne momenty, chociażby zwróciłbym uwagę na to, że tak jak mieliśmy tą propozycję wypicia wina, tylko Marek zwraca na to uwagę, nikt inny. Dlaczego?

No właśnie, dlatego, że Marek tak naprawdę krok po kroku swojej publiczności, swoim odbiorcom przedstawił, co tak naprawdę wydarzyło się w momencie ukrzyżowania. To nie był moment porażki, to był tak naprawdę moment największego zwycięstwa. I to, jak Marek to relacjonuje, ma ogromne, ogromne znaczenie z perspektywy tego, co chciał zakomunikować. Kiedy czasami czytamy sobie tę historię, to możemy tak sobie myśleć, że wiecie, no, o tam historia jak historia, wiecie, te relacje są takie i po prostu jakby nie jesteśmy w stanie zakumać tego wszystkiego, jeżeli nie zwrócimy uwagi na historię i na to tak naprawdę, w jakim świecie to wszystko się działo i do jakich konkretnych kwestii poszczególne rzeczy się odnosiły. A tak jak tutaj widzimy, Marek tak naprawdę tak bezpośrednio ukrzyżowanie połączył z koronacją, że nie sposób jest tego nie zauważyć.

I coś, co my nawet moglibyśmy widzieć tylko przez pryzmat: okej, dobra, Jezus oddał za nas swoje życie, to nie jest wszystko, co się wydarzyło na krzyżu. Tak naprawdę to był moment, w którym On udowodnił swoje panowanie i pokazał, że tak naprawdę prawdziwe panowanie, prawdziwa władza polega na tym, kiedy się służy innym, kiedy za innych oddaje się swoje życie. I to jest dokładnie to, co On zrobił dla nas. Tyle z mojej strony, jeśli chodzi o Ewangelię Marka. Przed nami jeszcze dwie relacje życia Jezusa.

Znowu wciąż będzie o czym mówić, choć część historii nam się będzie dalej przeplatała, niemniej jednak tutaj widzicie, że jeśli chodzi o samego Marka, najkrótsza z relacji tak naprawdę bardzo pełna znaczenia. I nawet jak niektórzy czasami mówią, że: A, tutaj jest akcja, akcja, akcja, nic tam ciekawego się nie dzieje, po prostu opisał wydarzenia, to chociażby po tej jednej historii, którą dzisiaj sobie dosyć szczegółowo tutaj omówiliśmy, widzimy, że to nie są przypadkowe wydarzenia, one piją do bardzo konkretnych rzeczy i rysują obraz Jezusa, który podkreśla swoją... boską tożsamość i to, że jest Synem Bożym, co zresztą nawet rzymski żołnierz wyraźnie podkreśla, widząc to wszystko, co tam się wydarzyło w momencie ukrzyżowania. Gdybyście mieli jakieś dodatkowe pytania, możecie wejść na stronę bibliawrok.pl bądź możecie do mnie napisać na adres jacek@bibliawrok.pl. I do usłyszenia w kolejnym odcinku.