
Ten dzień w minutę
Nie masz teraz czasu na cały odcinek? Najważniejsza myśl w krótkim wideo.
Przeczytaj wstęp do księgi: Dzieje Apostolskie
W skrócie
Zaczynamy Dzieje Apostolskie, księgę, która mocno wpłynęła na moją drogę wiary. Czytam jej początek i opowiadam, co znaczą ostatnie słowa Jezusa przed wniebowstąpieniem, bo od nich układa się plan całej księgi. Zastanawiamy się też, skąd wzięła się prostota wiary pierwszych uczniów i czego możemy się od niej nauczyć dzisiaj.
Najważniejsze myśli
Bohaterem jest Jezus i Duch Święty
Tytuł może mylić, bo to wcale nie apostołowie układają tu strategię, tylko Jezus, który za sprawą Ducha Świętego dalej kontynuuje swoją historię.
Ostatnie słowa Jezusa na ziemi
Uczniowie wciąż pytają o odbudowę królestwa Izraela, a Jezus daje im zupełnie inną misję: mają być Jego świadkami od Jerozolimy aż po krańce ziemi. Bez mocy Ducha Świętego nie daliby temu rady.
Pięćdziesiątnica i świadkowie ze świata
W Jerozolimie są ludzie z całego ówczesnego świata i każdy słyszy uczniów w swoim własnym języku. Piotr, który wcześniej się wystraszył i wyparł Jezusa, teraz mówi odważnie, a trzy tysiące osób wraca potem z tą nowiną do swoich domów.
Prosta wiara codziennego życia
Pierwsi uczniowie trwali w nauce apostołów, w modlitwie i we wspólnocie, a chleb łamali po domach. Ta prosta wiara przeżywana na co dzień robiła na ludziach wokół ogromne wrażenie.
Z odcinka
Dla mnie to jest fascynująca lektura tego, w jaki sposób funkcjonowali pierwsi uczniowie Jezusa, co takiego oni robili.
Właśnie to Jezus za sprawą Ducha Świętego będzie tym, który dalej kontynuuje swoją historię.
Bez tego zwyczajnie nie jesteś w stanie być w żaden sposób świadkiem Jezusa, jeżeli nie idziesz przez życie w mocy Ducha Świętego.
Fragmenty, o których mowa w odcinku
- Dzieje Apostolskie 1,1-111 Pierwszą księgę napisałem, Teofilu, o wszystkim, co Jezus zaczął czynić i [czego] nauczać; 2 Aż do dnia, w którym został wzięty w górę po tym, jak przez Ducha Świętego udzielił poleceń apostołom, których wybrał. 3 Im też po swojej męce objawił się [jako] żywy w wielu niewątpliwych dowodach, przez czterdzieści dni ukazując się im i mówiąc o królestwie Bożym. 4 A gdy byli zebrani razem, nakazał im: Nie odchodźcie z Jerozolimy, ale oczekujcie obietnicy Ojca, o której słyszeliście ode mnie. 5 Jan bowiem chrzcił wodą, ale wy po niewielu dniach będziecie ochrzczeni Duchem Świętym. 6 Tak więc zebrani pytali go: Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraelowi? 7 Lecz on im odpowiedział: Nie do was należy znać czasy i pory, które Ojciec ustanowił swoją władzą. 8 Ale przyjmiecie moc Ducha Świętego, który zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimie, w całej Judei, w Samarii i aż po krańce ziemi. (dalej do wersetu 11)Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Czytam początek księgi, w którym Łukasz zwraca się do Teofila i opisuje ostatnie spotkanie Jezusa z uczniami przed wniebowstąpieniem.
- Dzieje Apostolskie 1,88 Ale przyjmiecie moc Ducha Świętego, który zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimie, w całej Judei, w Samarii i aż po krańce ziemi. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska To ostatnie słowa Jezusa na ziemi: otrzymacie moc Ducha Świętego i będziecie moimi świadkami aż po krańce ziemi. Od tego wersetu układa się też plan całej księgi.
- Dzieje Apostolskie 2,1-131 A gdy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, wszyscy byli jednomyślnie na tym samym miejscu. 2 Nagle powstał odgłos z nieba, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i wypełnił cały dom, w którym siedzieli. 3 Ukazały się im rozdzielone języki jakby z ognia, które spoczęły na każdym z nich. 4 I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić innymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. 5 A przebywali w Jerozolimie Żydzi, mężczyźni pobożni, ze wszystkich narodów pod niebem. 6 A kiedy powstał ten szum, zeszło się mnóstwo [ludzi] i zdumieli się, bo każdy z nich słyszał ich mówiących [w jego] własnym języku. 7 I pytali się nawzajem zdziwieni i pełni zdumienia: Czy ci wszyscy, którzy mówią, nie są Galilejczykami? 8 Jak to jest, że każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? (dalej do wersetu 13)Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Zesłanie Ducha Świętego w dzień Pięćdziesiątnicy, kiedy ludzie z różnych krajów słyszą uczniów mówiących w ich własnych językach.
- Dzieje Apostolskie 2,14-4114 Wtedy stanął Piotr z jedenastoma, podniósł swój głos i przemówił do nich: Mężowie z Judei i wszyscy, którzy mieszkacie w Jerozolimie, przyjmijcie do wiadomości i posłuchajcie uważnie moich słów. 15 Oni bowiem nie są pijani, jak sądzicie, bo jest dopiero trzecia godzina dnia. 16 Ale to jest to, co zostało przepowiedziane przez proroka Joela: 17 I stanie się w ostatecznych dniach – mówi Bóg – że wyleję z mego Ducha na wszelkie ciało i będą prorokować wasi synowie i córki, wasi młodzieńcy będą mieć widzenia, a starcy będą śnić sny. 18 Nawet na moje sługi i służebnice wyleję w tych dniach z mego Ducha i będą prorokować. 19 I ukażę cuda na niebie w górze i znaki na ziemi na dole, krew, ogień i kłęby dymu. 20 Słońce zamieni się w ciemność, a księżyc w krew, zanim nadejdzie ten dzień Pański, wielki i okazały. 21 I stanie się, [że] każdy, kto wezwie imienia Pana, będzie zbawiony. (dalej do wersetu 41)Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Piotr wygłasza odważną mowę, w której tłumaczy, co się właśnie dzieje, i odwołuje się do Starego Testamentu. Tego dnia do uczniów dołącza około trzech tysięcy osób.
- Dzieje Apostolskie 2,42-4742 Trwali oni w nauce apostołów, w społeczności, w łamaniu chleba i w modlitwach. 43 I strach ogarnął każdą duszę, gdyż wiele znaków i cudów działo się przez apostołów. 44 A wszyscy, którzy uwierzyli, byli razem i wszystko mieli wspólne. 45 Sprzedawali posiadłości i dobra i rozdzielali je wszystkim według potrzeb. 46 Każdego dnia trwali zgodnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali pokarm z radością i w prostocie serca; 47 Chwaląc Boga i ciesząc się przychylnością wszystkich ludzi. A Pan dodawał kościołowi każdego dnia tych, którzy mieli być zbawieni. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska To opis życia pierwszej wspólnoty, w którym jest nauka apostołów, modlitwa, łamanie chleba po domach, radość i prostota serca.
Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.
Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat
- Ewangelia św. Mateusza 28,18-2018 Wtedy Jezus podszedł i powiedział do nich: Dana mi jest wszelka władza na niebie i na ziemi. 19 Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego; 20 Ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do końca świata. Amen. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska W Ewangelii Mateusza Jezus posyła uczniów, żeby szli i czynili uczniami wszystkie narody, a Dzieje Apostolskie pokazują, jak zaczęli to robić.
- Ewangelia św. Jana 16,77 Lecz ja mówię wam prawdę: Pożyteczniej jest dla was, abym odszedł. Jeśli bowiem nie odejdę, Pocieszyciel do was nie przyjdzie, a jeśli odejdę, poślę go do was. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Jezus mówi, że lepiej dla uczniów, żeby odszedł, bo wtedy przyjdzie do nich Duch Święty, i w Dziejach widzimy, jak to się spełnia.
- Apokalipsa św. Jana 21,1-51 Potem zobaczyłem nowe niebo i nową ziemię. Pierwsze niebo bowiem i pierwsza ziemia przeminęły i nie było już morza. 2 A ja, Jan, zobaczyłem święte miasto, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak oblubienica przyozdobiona dla swego męża. 3 I usłyszałem donośny głos z nieba: Oto przybytek Boga [jest] z ludźmi i będzie mieszkał z nimi. Oni będą jego ludem, a sam Bóg będzie z nimi i [będzie] ich Bogiem. 4 I otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu, i śmierci już nie będzie ani smutku, ani krzyku, ani bólu nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły. 5 A zasiadający na tronie powiedział: Oto wszystko czynię nowe. I powiedział do mnie: Napisz, bo te słowa są wiarygodne i prawdziwe. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Jezus wróci, a ziemia zostanie odnowiona, i właśnie ten powrót zapowiadają słowa aniołów przy wniebowstąpieniu.
Do przemyślenia
- W jakich sytuacjach próbuję robić coś dla Boga własnymi siłami, zamiast prosić o moc Ducha Świętego?
- Co w mojej codzienności mogłoby być taką prostą wiarą, jaką widać u pierwszych uczniów?
Powiązane odcinki
Dzieje Apostolskie Duch Święty Pięćdziesiątnica pierwszy Kościół wniebowstąpienie świadectwo
Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.
Transkrypcja odcinka
Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.
Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 317 i czytamy Dzieje Apostolskie, rozdziały od pierwszego do trzeciego. Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej na temat tego podcastu, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl. Dzisiaj zaczynamy jedną z książek, które dla mnie osobiście, na mojej drodze wiary, w moich początkach, tych pierwszych krokach świadomej, drogi wiary, gdzie podjąłem decyzję, że chcę iść za Jezusem, że faktycznie chcę Go zacząć traktować serio, że faktycznie chcę zacząć żyć zgodnie z tym, jak On będzie nadawał kierunek mojemu życiu, była księgą, która była naprawdę znacząca. Znacząca o tyle, w sumie trochę też przed samą decyzją, że była to księga, którą w pewien sposób przedstawiono mi niechcący, której ja za bardzo nie znałem.
Znaczy znowu, znałem o tyle, o ile jakieś tam fragmenty pojawiały się przy okazji czytań, kiedy to jeszcze byłem lektorem czy tam ministrantem, więc materiału trochę znałem, coś mi się tam o uszy obiło, ale ta księga była dla mnie dosyć zagadkowa i niekoniecznie byłbym w stanie ją jakoś łatwo sobie, nawet teraz nie jestem w stanie chyba za bardzo, pokojarzyć, czy były jakieś takie fragmenty, które bardziej pamiętałem, czy nie, czy kojarzyłem. Łatwiej byłoby mi odnieść się do jakichś listów Pawła, z których jakieś znane fragmenty zdecydowanie były czymś, co kojarzyłem. Tutaj jednak to była taka księga, którą przedstawiono mi w taki sposób trochę niechcący, gdzie znajomy, który był częścią wtedy też charyzmatycznej wspólnoty Mamre, która chyba dalej jest, nie wiem, w sumie nie sprawdzałem, w Częstochowie, przedstawił mi swoją wspólnotę właśnie odwołując się do Księgi Dziejów Apostolskich, gdzie powiedział, że to jest taka wspólnota, w ramach której oni starają się funkcjonować tak, jak to funkcjonował pierwszy Kościół, jak to jest opisane w Księdze Dziejów Apostolskich. I dla mnie jedna rzecz, która tutaj była ważna w kontekście też takich, powiedzmy, innych form wspólnotowych, bo do tamtego momentu mojego życia wszystko, co znałem, to jest niedzielna msza i tyle, no ewentualnie tam, wiecie, jeszcze msze, nabożeństwa i tak dalej. Jakby kojarzyłem wszystko, co tam było dostępne w szerokim wachlarzu, ale jakby w ogóle...
Nie miałem konceptu, też będąc w małej miejscowości oryginalnie, nie miałem konceptu w ogóle takich wspólnot, które też funkcjonują raczej w większych miejscowościach chyba niż w mniejszych, no ale okej. I tutaj nagle pojawił się gość, który właśnie z jednej strony zaciekawił mnie swoją pobożnością, zaciekawił mnie tym, że w ogóle czyta Biblię, co dla mnie w ogóle było, z jednej strony ministrant, lektor, wiarą ogarnięty, niby chłopak, ale tak jak zobaczyłem gościa, który czyta Biblię, to było tak, eee, w ogóle dziwny jakiś. I on też opowiedział mi o tej swojej wspólnocie, właśnie w taki sposób, jak wam przed chwilą to przedstawiłem. I jedna z rzeczy, które tam, na tamten moment były dla mnie ciekawe, to jest to, że okej, to znaczy, że istnieją jakieś inne formy pobożności, inne formy praktyki wiary, które dla mnie osobiście były nieznane, a które bardziej bazują na Biblii niż moje obecne doświadczenie. Bo moje doświadczenie było takie, no, jak już wspomniałem przed chwilą, bardziej od wydarzenia do wydarzenia i tyle, niekoniecznie patrząc jakkolwiek na to, w jaki sposób te wydarzenia przekładają się na moją codzienność.
I tu nagle słyszę hasło, że w ogóle są wspólnoty, które bardziej funkcjonują, jak to w Biblii jest napisane, i tak mówię, no dobra, ale to o co chodzi? I z jednej strony to, co wzbudziło ogromnie moją ciekawość, to było właśnie to, że jest coś, czego nie wiedziałem, że jest coś, co mi chyba w jakiś sposób umknęło, że jest coś, co mógłbym odkryć. I z jednej strony pamiętam nawet Michała, który się tłumaczy, że wiesz, ale to nie jest żadne dziwne coś tam, to nie jest żadna sekta. Ja tak, stary, no nie wiem, no jeżeli tak w Biblii jest napisane, no to może rzeczywiście coś w tym jest. I naprawdę pamiętam, że z jednej strony tu mam gościa, który mi się tłumaczy, że to nie jest nic dziwnego, a z drugiej strony ja nawet nie potrzebowałem jakoś za bardzo tego tłumaczenia, co też mi pokazało, jakie jest odbieranie takich wspólnot czasami właśnie, jeśli chodzi o jakieś takie mniejsze grupy, czy tam w sumie to też nie była jakaś mała grupa, ale jakby wspólnoty wewnątrz. samego Kościoła wzbudziło to we mnie naprawdę ogromną ciekawość.
Właśnie to, że okej, czyli jest coś więcej, czyli jest coś, czego ja jeszcze nie ogarnąłem, czego nie odkryłem i jestem bardzo ciekawy, w jaki sposób to faktycznie działa. O co chodzi z tą Biblią w ogóle, że nagle się okazuje, że jest coś w Biblii, czego ja w ogóle nie wiem, nie kojarzę. Nie żebym tam miał się wtedy za jakiegokolwiek biblijnego specjalistę, bo za takiego się nie miałem zdecydowanie, ale no kojarzyłem dosyć dużo fragmentów, może nieco ponadprzeciętną bym się wybił. I teraz to jest księga, którą dzisiaj zaczynamy. Znam ludzi, którzy mówili mi gdzieś tam na przestrzeni lat, że dla niektórych to jest nudne, bo to jest księga na zasadzie poszli tu, zrobili to, poszli tam, zrobili coś tam innego i tyle, i to jest tyle.
Dla mnie to jest fascynująca lektura tego, w jaki sposób funkcjonowali pierwsi uczniowie Jezusa, co takiego oni robili. I teraz, żeby było jasne, to nie będzie księga tylko i wyłącznie ich sukcesów i najlepszych decyzji, bo też podejmowali czasami takie decyzje, gdzie rzeczywiście Bóg musiał dosyć solidnie zainterweniować w to, w jaki sposób oni funkcjonowali. Co tylko wzmacnia to, że ten tytuł może delikatnie być mylący. Znaczy, mylący, no nie jest generalnie mylący jakoś tam bardzo, bo jest to księga dziejów apostolskich, czyli dziejów tych ludzi, którzy zostali po tym, jak Jezus wstąpił do nieba i dalej dzielili się przesłaniem Jego dobrej nowiny. Niemniej jednak widzimy, że to nie oni sami z siebie nadawali kierunek kolejnym etapom historii, nazwijmy to sobie rozwoju chrześcijaństwa.
Wręcz to, co będzie nam się wybijało niesamowicie w tej księdze, to jest to, że właśnie to Jezus za sprawą Ducha Świętego będzie tym, który dalej kontynuuje swoją historię. To nie jest tak, że: Chłopaki, okej, dobra, to teraz mam pomysł, tutaj słuchajcie, robimy strategię i w taki sposób zrealizujemy misję, którą Jezus ma dla nas. Nie, w ogóle ku naszemu niemałemu zaskoczeniu okaże się, że oni wcale niekoniecznie byli tak bardzo zainteresowani tą misją i były potrzebne takie dosyć znaczące działania ze strony samego Boga, które zmuszały niejako uczniów do tego, żeby zrobili coś więcej niż to, co było dla nich. jakkolwiek wygodne. O tym wszystkim będziemy rozmawiać, kiedy będziemy przechodzić sobie przez kolejne rozdziały Księgi Dziejów Apostolskich, ale mówię o tym po to, żebyście też mieli jakiś taki kontekst tego, o co tutaj będzie chodziło. Z mojej strony spojrzałbym na tę księgę jako na księgę, która zdecydowanie bardziej będzie pokazywała działanie samego Jezusa po swoim wniebowstąpieniu za sprawą właśnie osoby Ducha Świętego, który to jest zresztą bohaterem ewidentnym pierwszych rozdziałów.
I teraz, jeśli chodzi o samą strukturę tej księgi, to niejako ona nam się rysuje na samym początku. I chciałbym zrobić tak, że przeczytam pierwsze wersety, pierwszych kilka wersetów, może kilkanaście, z początku pierwszego rozdziału i odniosę się do kilku elementów, które też pokażą nam strukturę, pokażą nam czego się spodziewać i pokażą nam kilka bardzo kluczowych elementów, na które możemy zwrócić uwagę. I tyle. Początek tego kolejnego dokumentu autorstwa Łukasza jest taki: Dzieje Apostolskie 1,1-111 Pierwszą księgę napisałem, Teofilu, o wszystkim, co Jezus zaczął czynić i [czego] nauczać; 2 Aż do dnia, w którym został wzięty w górę po tym, jak przez Ducha Świętego udzielił poleceń apostołom, których wybrał. 3 Im też po swojej męce objawił się [jako] żywy w wielu niewątpliwych dowodach, przez czterdzieści dni ukazując się im i mówiąc o królestwie Bożym. 4 A gdy byli zebrani razem, nakazał im: Nie odchodźcie z Jerozolimy, ale oczekujcie obietnicy Ojca, o której słyszeliście ode mnie. 5 Jan bowiem chrzcił wodą, ale wy po niewielu dniach będziecie ochrzczeni Duchem Świętym. 6 Tak więc zebrani pytali go: Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraelowi? 7 Lecz on im odpowiedział: Nie do was należy znać czasy i pory, które Ojciec ustanowił swoją władzą. 8 Ale przyjmiecie moc Ducha Świętego, który zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimie, w całej Judei, w Samarii i aż po krańce ziemi. (dalej do wersetu 11)Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska, co Jezus czynił i czego nauczał od rozpoczęcia swojej działalności aż do dnia, kiedy to za sprawą Ducha Świętego wydał polecenia wybranym przez siebie apostołom, a następnie został zabrany w górę. Im też po swojej męce przedstawił się jako żywy, dał na to wiele przekonywujących dowodów.
Ukazywał się im bowiem przez czterdzieści dni i mówił o Królestwie Bożym. W czasie jednego z takich wspólnych spotkań zarządził: Nie oddalajcie się z Jerozolimy, ale oczekujcie obietnicy Ojca, o której słyszeliście ode mnie. Mówiłem, że Jan wprawdzie chrzcił w wodzie, wy jednak po niedługim czasie zostaniecie ochrzczeni w Duchu Świętym. Kiedy ich więc zgromadził, zapytali go: Panie, czy w tym okresie przywrócisz Izraelowi Królestwo do jego dawnej świetności? W odpowiedzi usłyszeli: Nie do was należy poznanie okresów i dat, które sam Ojciec ustalił z racji swojej władzy.
Otrzymacie moc z Ducha Świętego, kiedy na was stąpi i będziecie mi świadkami tu, w Jerozolimie, w całej Judei, Samarii i aż po najdalsze krańce ziemi. Po tych słowach, a widzieli to na własne oczy, został uniesiony w górę i obłok zabrał go sprzed ich oczu. A gdy tak patrzyli, jak on wstępuje do nieba, stanęli przy nich dwaj mężczyźni ubrani w białe szaty. Galilejczycy, zapytali, dlaczego tak stoicie i patrzycie w niebo? Ten Jezus, który został zabrany... od was w górę do nieba.
Przyjdzie w taki sam sposób, w jaki widzieliście, że odszedł. I teraz z jednej strony na samym początku Łukasz nam tłumaczy, co będzie przedmiotem jego kolejnego, jak tutaj określa to, traktatu, jego kolejnego dokumentu, który adresuje do właśnie Teofila, podobnie jak to miało miejsce w przypadku dokumentu, który znamy jako Ewangelia według świętego Łukasza. I widzimy tutaj też ostatnie momenty działalności Jezusa na ziemi po Jego już zmartwychwstaniu. Po zmartwychwstaniu, gdzie najpierw ukazywał się swoim uczniom, opowiadał im o Królestwie Bożym, co jest znowu dosyć ciekawym tematem do zgłębienia, bo my często patrzymy na to, na wiarę jako właśnie: a umrzesz i pójdziesz do nieba, a tutaj jednak Królestwo Boże, tak jak już pewnie zauważyliśmy przez chociażby... Same relacje życia Jezusa, napisane przez Mateusza, Marka, Łukasza i Jana, to trochę więcej niż tylko to, że gdzieś tam kiedyś umrzesz i pójdziesz do nieba.
To jest życie tu i teraz pod Bożym panowaniem, w ramach Bożych możliwości, które On ma dla nas, realizując Jego plan, który On przygotował dla tego świata. Ale idąc dalej, mamy tutaj opisane też ostatnie spotkanie, gdzie bardzo ważna rzecz, Jezus wspomina, słuchajcie, no teraz wasze zadanie jest takie, że macie nie oddalić się z Jerozolimy, czekać na obietnicę Ojca, o której słyszeliście ode mnie. I tutaj mówi o tym, że zostaną ochrzczeni w Duchu Świętym. To słowo ochrzczeni, ono też o tyle jest ciekawe, że ono generalnie oznacza zanurzenie, jakby przez to jaką formę chrztu powszechnie się zna, choć to generalnie nie jest jedyna, to mamy jakiś taki obraz, że właśnie chrzest to znowu jakieś takie, wiecie, religijne wydarzenie i tak dalej. Tutaj generalnie samo słowo to znowu nie jest słowo religijne, to jest słowo zwyczajnie oznaczające zanurzenie, więc uczniowie mieli zostać zanurzeni w Duchu Świętym, podobnie jak właśnie to było w przypadku Jezusa, który został zanurzony przez samego Jana w ramach chrztu tego tak zwanego janowego.
I tutaj chłopaki od razu wraca temat, o którym rozmawialiśmy wczoraj. Znowu mają takie: no dobra, czyli to jest ten moment, kiedy przywrócisz Izraelowi Królestwo do jego dawnej świetności? Czy to o to chodziło? O to chodziło, dobra. Słuchaj, kłamałem, dobra, zmartwychwstanie, przepraszamy, mieliśmy trochę doła, było nam smutno, ale oni ciągle mają te same oczekiwania.
Oni ciągle mają takie oczekiwania, że dobra, uwolnisz nas od tych złych Rzymian, którzy tutaj nad nami panują, pod których butem jesteśmy, ale rozumiemy, że to jest ten moment, że to jest ta niespodzianka, tak? Czyli ty będziesz się zwijał, my mamy czekać i będzie ten Duch Święty i ten Duch Święty pomoże nam właśnie uwolnić się od Rzymian i przywrócisz Izraelowi Królestwo do jego dawnej świetności. No i Jezus na to: chłopaki, chłopaki, nie do was należy poznanie okresów i dat, które sam Ojciec ustalił z racji swojej władzy. Innymi słowy, nie wasza sprawa. Ten aspekt, nie przejmujcie się nim za bardzo.
Ja mam dla was misję trochę inną. I tutaj tak naprawdę mamy zapisane ostatnie słowa Jezusa, będącego jeszcze na ziemi przed swoim wniebowstąpieniem. Nie Ewangelia Mateusza, sama końcówka, rozdział 28, który często jest właśnie... To jest ostatnie polecenie Jezusa, to jest właśnie u Mateusza. No nie, ostatnie jest właśnie tutaj, gdzie Dzieje Apostolskie 1,88 Ale przyjmiecie moc Ducha Świętego, który zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimie, w całej Judei, w Samarii i aż po krańce ziemi. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska: Otrzymacie moc Ducha Świętego, kiedy na was stąpi i będziecie mi świadkami tu, w Jerozolimie, w całej Judei, Samarii i aż po najdalsze krańce ziemi.
No i po tych słowach Jezus idzie do nieba i chłopaki mają taką informację, że słuchajcie, no okej, jakby rozumiem, jest wam smutno, Jezus odchodzi. Co prawda mówię wam o tym, że dobrze, że odchodzi, bo ześle Ducha Świętego, ale oczywiście jest wam smutno, no bo widzicie, jak odchodzi, jego nie będzie, jeszcze nie bardzo wiecie, o co chodzi z tym Duchem Świętym, więc jakby okej, rozumiem, ale nie martwcie się, on wróci. I to jest też coś, o czym my rozmawialiśmy przy okazji różnych odcinków, że to jest bardzo ważna rzecz związana właśnie z przesłaniem Jezusa. To jest to, że On wróci, że On zapowiedział swój powrót i że On zamierza wrócić po to, żeby ta ziemia, na której żyjemy, została całkowicie odnowiona, żeby była nowa ziemia, nowe niebo i żeby ludzkość tak globalnie doświadczyła takiego nowego startu, zgodnie z tym, w jaki sposób Bóg oryginalnie ją zaplanował w taki dobry, piękny, czysty sposób, który zwyczajnie skrzaniliśmy, ale o tym nie będziemy dzisiaj już więcej znowu rozmawiać. Dalej, jeśli chodzi o tę misję, to jest ona związana właśnie z osobą Ducha Świętego i z tym, co takiego Duch Święty ma zrobić.
I znowu, łapie, że w zależności od tego, w jakich kręgach jesteśmy, albo w ogóle nie jesteśmy w żadnych kręgach gdzieś tam takich, nie wiem, wspólnotowych, może być tak, że mamy lub nie mamy jakieś skojarzenia na temat osoby Ducha Świętego. I teraz wiem, że tutaj w ogóle temat jest ogromny, ogromny i to pewnie roczny podcast można by było zrobić tylko na ten jeden temat, spokojnie i porozmawiać o różnych gdzieś tam aspektach właśnie osoby Ducha Świętego. Niemniej jednak chciałbym, żebyśmy tutaj skupili się na tej jednej rzeczy, która jest znacząca i związana z ostatnimi słowami Jezusa tutaj na ziemi, bo to też jest właśnie ważne, że Mateusza 28, okej, tak właśnie czasem się mówi, że to jest ostatnie polecenie Jezusa. No ostatnie, jeśli chodzi o dokumenty opisujące Jego życie w ramach tak zwanych Ewangelii, no tutaj mamy ostatnie naprawdę słowa Jezusa na ziemi, gdzie mówi: Otrzymacie moc Ducha Świętego, kiedy stąpi na was i będziecie mi świadkami tu, w Jerozolimie, w całej Judei, Samarii i aż... aż po najdalsze krańce ziemi. Jezus tymi słowami zapoczątkowuje misję, którą jego uczniowie mają do zrealizowania: dzielenie się Jego przesłaniem i bycie świadkami tego, kim On jest.
Ważne jest to, że nie są tego w stanie robić o własnych siłach. Potrzebują do tego mocy Ducha Świętego. Bez tego zwyczajnie nie jesteś w stanie być w żaden sposób świadkiem Jezusa, jeżeli nie idziesz przez życie w mocy Ducha Świętego. I dalej, jeśli chodzi o geografię, to mam tutaj najpierw Jerozolimę, później Judeę, Samarię i aż po najdalsze krańce ziemi. I gdybyśmy spojrzeli sobie na całe Dzieje Apostolskie, to trochę tak to wygląda, że właśnie od pierwszego do początku ósmego rozdziału mamy geograficznie Jerozolimę, później historia przenosi się do Judei i Samarii, do końca rozdziału, w zasadzie dwunastego, i później od trzynastego rozdziału do końca mamy już najdalsze krańce ówczesnego świata.
Więc to polecenie, które tutaj Jezus daje, ono znajduje swój obraz też w tym, w jaki sposób Jego przesłanie rozprzestrzeniało się po całym ówczesnym świecie, zgodnie też z tym, w jaki sposób tutaj zostało to przedstawione. I cała Księga Dziejów Apostolskich to będzie jakieś około, plus minus parę, pewnie 35 lat historii pierwszych uczniów Jezusa. Dlatego to jest dla mnie coś absolutnie fascynującego, że tutaj widzimy, jak wyglądało chrześcijaństwo w takiej pierwotnej formie. I oczywiście kumam to, że znajdą się głosy, które powiedzą: Ale wiesz, to nie było doskonałe i tak dalej, to później trzeba było to wszystko rozwijać i tak dalej. Okej, jakby kumam.
To, co jest przede wszystkim podstawą tego podcastu, to jest to, żeby rozmawiać na temat Biblii, a nie na temat tego, co tam, gdzie tam później się działo, i żeby to Biblia była też dla nas taką inspiracją właśnie i zachętą do tego, żeby stawiać kolejne drogi, kroki wiary. Rozumiem, że dużo się później na przestrzeni wieków zmieniało. Łapię to. Jasne, nie jest to zwyczajnie historia Kościoła, nie jest podstawą tego konkretnego materiału, który tutaj... jest przedstawiany. I co dalej ciekawe, jeśli chodzi o to, co dalej będziemy mieli w Nowym Testamencie, to trochę nas może cofnąć do tych historii związanych też ze Starym Testamentem.
Tutaj mamy księgę taką jakby opisującą nam materiał bardzo mocno historyczny, a dalej będziemy mieli listy apostolskie, które to w różnych momentach tej historii można by było dopasować. My ich generalnie no nie będziemy czytać tak, że wiecie, czytamy Dzieje Apostolskie i tu nagle: A tu w tym momencie prawdopodobnie Paweł napisał jakiś list, więc teraz przeczytajmy sobie ten list. Później te listy oczywiście przejdziemy sobie przez nie po kolei, próbując je właśnie osadzić w tej historii, która też będzie tutaj się działa w samych Dziejach Apostolskich. Ale zanim skończymy ten dzisiejszy odcinek, chciałbym jeszcze sięgnąć po drugi rozdział, który również jest bardzo ciekawy, jeśli chodzi o całą Księgę Dziejów Apostolskich i w ogóle jest dosyć znanym fragmentem z Biblii, gdzie na początku drugiego rozdziału czytamy, że: Dzieje Apostolskie 2,1-131 A gdy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, wszyscy byli jednomyślnie na tym samym miejscu. 2 Nagle powstał odgłos z nieba, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i wypełnił cały dom, w którym siedzieli. 3 Ukazały się im rozdzielone języki jakby z ognia, które spoczęły na każdym z nich. 4 I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić innymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. 5 A przebywali w Jerozolimie Żydzi, mężczyźni pobożni, ze wszystkich narodów pod niebem. 6 A kiedy powstał ten szum, zeszło się mnóstwo [ludzi] i zdumieli się, bo każdy z nich słyszał ich mówiących [w jego] własnym języku. 7 I pytali się nawzajem zdziwieni i pełni zdumienia: Czy ci wszyscy, którzy mówią, nie są Galilejczykami? 8 Jak to jest, że każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? (dalej do wersetu 13)Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska w jednym miejscu. Nagle od strony nieba dał się słyszeć szum, był jak uderzenie potężnego wiatru.
Wypełnił cały dom, w którym się zebrali. Wówczas zobaczyli jakby języki ognia, rozdzieliły się one i spoczęły na każdym z nich. Wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i zaczęli mówić innymi językami, stosownie do tego, jak Duch im to umożliwiał. W Jerozolimie natomiast byli obecni religijni Żydzi, którzy przybyli z ziem zamieszkanych przez wszystkie narody pod niebem. I dalej czytamy o tym, jak to cała ta ekipa — właśnie specjalnie doczytałem do tego momentu, bo wydaje mi się, że jest to taki dodatek, który jest czasami niechcący oczywiście pomijany, na zasadzie skupiamy się na tym, że wiecie, Duch Święty, języki ognia, inne języki, jakaś taka potężna moc Boża, która się objawia w tym konkretnym wydarzeniu, ale tutaj zaraz zobaczycie, dlaczego wydaje mi się, że ten fragment też jest bardzo kluczowy też z perspektywy tego, jak Jezus przedstawił to, do czego moc Ducha Świętego wyposaży Jego uczniów, bo zaraz później mamy trochę prześmiewków, że: A w ogóle, co to w ogóle ma być?
Mówią jakimiś dziwnymi językami, w ogóle o co chodzi? Pochlali czy co? I no generalnie problem jest taki, że oni naprawdę mówili innymi językami, bo wygląda na to, że właśnie ci ludzie, tak jak zresztą to jest zrelacjonowane, oni słyszeli uczniów, którzy mówią w językach z regionów, w których oni mieszkali. I tutaj mamy... Nawet wypisane, że my: Partowie, Medowie, Elamici, mieszkańcy Mezopotamii, Judejczycy, Kapadocji, Pontu, Azji, Frygii, Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą koło Cyreny przybrzeżnej, zarówno Żydzi, jak i prozelici, Kreteńczycy oraz Arabowie, słyszymy ich, jak w naszych językach mówią o wielkich dziełach Boga.
Wszyscy zatem zaskoczeni i oniemiali mówili jeden do drugiego: Co to wszystko znaczy? I tutaj właśnie dalej były prześmieszki: Ale byli i tacy, którzy drwili: Ci ludzie upili się młodym winem. No, generalnie nie wiem, co to miałoby być za winko, które daje możliwość, żeby nagle mówić w językach, które są kompletnie im nieznane, ale okazuje się, że właśnie tutaj, jeżeli jakbyśmy spojrzeli na tę listę tych konkretnych regionów, to ona dosyć precyzyjnie pokazuje nam rzeczywiście cały ówczesny zamieszkały świat. Pamiętajmy o tym, że Łukasz, pisząc swój dokument, pisze ze swojej perspektywy. Jakby wiem, że jak my dzisiaj powiemy cały świat, to od razu mamy, wiecie, całą kulę ziemską przed oczami i to jest dla nas cały świat.
Dla nich cały zamieszkały świat to niekoniecznie była taka perspektywa, jaką my dzisiaj mamy, więc o tym pamiętajmy, że przez przypadek nie dopisywać czegoś do historii, co zwyczajnie dla nas jest dodatkową wiedzą z perspektywy kolejnych gdzieś tam tysięcy lat odkryć i tak dalej. No i zaraz po tej całej akcji, z jednej strony jest ekipa, która jest po prostu: O co w tym wszystkim chodzi? Oni mówią naprawdę w ogóle w języku z mojej okolicy. Z drugiej strony mamy heheszki i Dzieje Apostolskie 2,14-4114 Wtedy stanął Piotr z jedenastoma, podniósł swój głos i przemówił do nich: Mężowie z Judei i wszyscy, którzy mieszkacie w Jerozolimie, przyjmijcie do wiadomości i posłuchajcie uważnie moich słów. 15 Oni bowiem nie są pijani, jak sądzicie, bo jest dopiero trzecia godzina dnia. 16 Ale to jest to, co zostało przepowiedziane przez proroka Joela: 17 I stanie się w ostatecznych dniach – mówi Bóg – że wyleję z mego Ducha na wszelkie ciało i będą prorokować wasi synowie i córki, wasi młodzieńcy będą mieć widzenia, a starcy będą śnić sny. 18 Nawet na moje sługi i służebnice wyleję w tych dniach z mego Ducha i będą prorokować. 19 I ukażę cuda na niebie w górze i znaki na ziemi na dole, krew, ogień i kłęby dymu. 20 Słońce zamieni się w ciemność, a księżyc w krew, zanim nadejdzie ten dzień Pański, wielki i okazały. 21 I stanie się, [że] każdy, kto wezwie imienia Pana, będzie zbawiony. (dalej do wersetu 41)Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska, czy możemy to nazwać przemową, które tłumaczy, co takiego tutaj się dzieje. I z jednej strony moglibyśmy sobie na temat samej tej przemowy Piotra trochę porozmawiać.
Zachęcam was do tego, żebyście rzeczywiście przeczytali sobie ten materiał, bo to jest naprawdę ważne. Piotr tutaj wyjaśnia, co takiego się dzieje i tak dalej. Jedna ważna rzecz: zstąpił Duch Święty, wyposażył ich do tego, żeby byli świadkami i Piotr od razu przechodzi do rzeczy. Ten sam Piotr, który w zasadzie pięćdziesiąt parę dni wcześniej wystraszył się, powiedział, że Jezusa nie zna, w ogóle ja nic nie wiem, tyle. Tutaj jest naprawdę niesamowicie odważny w tym, w jaki sposób on formułuje to swoje przesłanie, które zdecydowanie mogłoby co najmniej kogoś tam obrazić, bo też, wiecie, mówienie o tym, że wy go zabiliście, w sensie Jezusa, to jest takie trochę: Ej, stary, odwal się od nas, trochę cię poniosło, nie, i tak dalej.
To jest zdecydowanie mocna przemowa samego Piotra, do której przeczytania w całości was zachęcam, która odnosi się zarówno do samej osoby Jezusa, jak i też do właśnie osoby Ducha Świętego, tego wszystkiego, co tutaj się dzieje, i znowu odniesienie do Starego Testamentu, że hej, tutaj nie dzieje się nic, czego mielibyśmy się nie spodziewać, to w zasadzie było opisane już na kartach. W kartach Biblii, tak jak oni ją znali, my dzisiaj ją nazywamy Starym Testamentem, dla nich to było całe Pismo Święte, które mieli wtedy dostępne. I finałem tej przemowy jest to, że czytamy, że ci więc, którzy przyjęli jego słowa, zostali ochrzczeni i tego dnia dołączyło do nich około trzech tysięcy osób. Z jednej strony mogłoby nam się wydawać: o, trzy tysiące ludzi nawróciło się w Jerozolimie, ile Jerozolima miała wtedy mieszkańców i tak dalej. Dlatego przeczytałem odrobinkę więcej na samym początku, żeby zwrócić uwagę na to: tam byli Żydzi, którzy przyjechali na święto.
Pięćdziesiąt dni wcześniej była Pascha. Oczywiście, jeżeli zasuwasz po prostu z jakichś ekstremalnie odległych miejsc, no to nie jest tak, że po prostu, wiecie, wpadasz na dwa dni i wypadasz, tylko już zostajesz. Jest jedno święto, później Pięćdziesiątnica, było kolejne, gdzie znowu na temat znaczenia samego święta, na temat tego, że akurat w tym konkretnym dniu został zesłany Duch Święty, to mógłby być znowu bardzo fajny temat na dłuższe pogaduchy. Niemniej jednak mieliśmy tam Żydów, którzy byli z całego ówczesnego świata. Wielu z nich uwierzyło i wrócili do swoich miejscowości, właśnie niosąc w pewien sposób to przesłanie Jezusa, bo oni z całą pewnością opowiadali o tym, co takiego się wydarzyło.
Więc niejako nawet są tacy, którzy w tym gdzieś upatrują realizację słów Jezusa, który mówi, że ta Ewangelia będzie głoszona aż po najdalsze zakątki samego świata. I tutaj niektórzy tak na to wydarzenie patrzą. Ja bym powiedział, że to, co tutaj się dzieje, to z całą pewnością daje pewne podwaliny do dalszego rozprzestrzeniania się dobrej nowiny, bo właśnie jest grupa ludzi z całego ówczesnego świata, która nagle wraca do swoich domów po tym wszystkim, czego doświadczyli, którzy uwierzyli, wracają i zaczynają swoim znajomym opowiadać o tym, co takiego się wydarzyło. No ale to dobry jest początek, niemniej jednak jest jeszcze kupa roboty do wykonania, o czym będziemy czytać w kolejnych rozdziałach właśnie Dziejów Apostolskich, później jeszcze będziemy mieli sporo ciekawego materiału właśnie w listach apostolskich. A z mojej strony na koniec chciałbym ten dzisiejszy odcinek mieć już sporo tekstu zakończyć właśnie ostatnimi wersetami z Księgi Dziejów Apostolskich z drugiego rozdziału, które mam nadzieję, że dla nas będą w pewien sposób inspiracją do tego, żeby chciać rewidować swoją wiarę i zastanawiać się właśnie, jak to funkcjonowało na początku i w jaki sposób ja z tego materiału dzisiaj mogę skorzystać w tym, żeby jeszcze lepiej iść swoją drogą wiary, a po tej całej właśnie historii związanej z nawróceniem trzech tysięcy.
Czytamy, że Dzieje Apostolskie 2,42-4742 Trwali oni w nauce apostołów, w społeczności, w łamaniu chleba i w modlitwach. 43 I strach ogarnął każdą duszę, gdyż wiele znaków i cudów działo się przez apostołów. 44 A wszyscy, którzy uwierzyli, byli razem i wszystko mieli wspólne. 45 Sprzedawali posiadłości i dobra i rozdzielali je wszystkim według potrzeb. 46 Każdego dnia trwali zgodnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali pokarm z radością i w prostocie serca; 47 Chwaląc Boga i ciesząc się przychylnością wszystkich ludzi. A Pan dodawał kościołowi każdego dnia tych, którzy mieli być zbawieni. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska. Razem łamali chleb i nie ustawali w modlitwie. Każda osoba była przejęta lękiem przed Panem, ponieważ za sprawą apostołów działo się wiele cudów i znaków. A wszyscy wierzący trzymali się razem i mieli wszystko wspólne. Sprzedawali przy tym posiadłości oraz mienie uzyskane w ten sposób środki dzielili między sobą, zgodnie z tym, jaką kto miał potrzebę.
Codziennie też jednomyślnie gromadzili się w świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali pokarm z wielką radością i w prostocie serca. Wielbili przy tym Boga i cieszyli się łaskawym przyjęciem u całego ludu. Pan natomiast codziennie dodawał do ich grona tych, którzy dostępowali zbawienia. Dlatego zwracam uwagę na te słowa, bo coś, co mnie osobiście zawsze w nich porusza, to jest ta prostota wiary, prostota ekspresji wiary, która miała tak ogromny wpływ na innych, na ludzi, którzy w ogóle widząc właśnie ich życie, pierwszych uczniów Jezusa, byli przejęci lękiem przed Panem, ponieważ za ich sprawą działo się wiele cudów i znaków. Tutaj kwestia tego, jak wszystko mieli razem, to w sumie to jest temat, który ja osobiście bardzo lubię, ten fragment, lubię o nim rozmawiać, ale to nie dzisiaj.
Jedna rzecz, odnośnie której jestem przekonany, to jest to, że raczej nie upatrujmy w tym podstaw znowu jakiegoś komunizmu, że wiecie, wszystko wspólne i tak dalej. W sensie zdecydowanie tak, ale wydaje mi się, że to jest też temat, który już w którymś momencie jakoś tam delikatnie ruszyliśmy w poprzednich odcinkach, więc ci, którzy są stałymi słuchaczami, sądzę, że tutaj nie będą jakoś szczególnie przerażeni tym, że o matko, co ja teraz mam ze sobą zrobić, może kiedyś sobie do tego wrócimy. Właśnie, codziennie jednomyślnie gromadzili się w świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali pokarm z wielką radością i w prostocie serca. Ta prosta wiara, taka prosta wiara pierwszych uczniów jest dla mnie zawsze ogromną inspiracją i takim: hej, czy umiem tak po prostu właśnie w swojej codzienności żyć życiem wiary, tak jak to wyglądało właśnie w tych historiach. Nie zawsze było idealnie, będzie jeszcze sporo historii, które będą pokręcone, gdzie będziemy się zastanawiać, o co tutaj chodzi.
Nie zmienia to jednak tego, że te pierwsze kilkadziesiąt lat, których tutaj będziemy czytać na kartach Dziejów Apostolskich, dały bardzo solidne podwaliny dla rozprzestrzeniania się dalej wiary w osobę Jezusa po całym ówczesnym świecie i dosłownie zmieniło życie ogromnej... ilości ludzi. Ludzi, którzy za tę wiarę dali się spokojnie zabijać. Znaczy, nie wiem, jak to spokojnie wyglądało, ale tak, dali się. To doświadczenie osoby Jezusa, który... szedł był w niebie, było tak wyjątkowe, że naprawdę byli wręcz gotowi na śmierć. Taką moc miało to, co wydarzyło się w ich życiu, kiedy uwierzyli w Jezusa.
I mam nadzieję, że kiedy będziemy przechodzić przez Dzieje Apostolskie, również w nas wzbudzi to takie poczucie tego, żeby chcieć jeszcze bardziej odkrywać właśnie taką prostotę wiary, wiarę w codzienności, wiarę, która też ma wpływ na innych, która jest czymś, co sprawia, że, tak jak wiecie, tak jak tutaj było napisane pod koniec, gdzie przeczytałem: każda osoba była przejęta lękiem przed Panem. Oni nie byli wyśmiewani, znaczy też przy innych okazjach byli wyśmiewani, mieli ciężko i tak dalej, ale generalnie ich postawa wzbudzała ogromny szacunek. W ich życiu było coś wyjątkowego, czego wydaje mi się, że często nam dzisiaj brakuje. Dlatego warto jest odkrywać, co takiego sprawiało, że pierwszy Kościół, nie będąc idealnym, żeby było jasne, do tego jeszcze sobie spokojnie dojdziemy, miał tak ogromny wpływ na świat, w którym funkcjonował. Tyle z mojej strony na dzisiaj.
Gdybyście mieli dodatkowe pytania, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl bądź możecie też do mnie napisać na adres jacek@bibliawrok.pl. I do usłyszenia w kolejnym odcinku.