
Ten dzień w minutę
Nie masz teraz czasu na cały odcinek? Najważniejsza myśl w krótkim wideo.
Przeczytaj wstęp do księgi: Dzieje Apostolskie
W skrócie
Piotr i Jan zostają aresztowani, a mimo to nie przestają mówić o Jezusie. Zastanawiamy się, skąd brała się ich odwaga i dlaczego to, że apostołowie oddali życie za swoją wiarę, jest dla mnie tak mocnym argumentem. Pytam też, czy my mamy jeszcze coś do opowiedzenia z własnego doświadczenia z Bogiem.
Najważniejsze myśli
Prości ludzie, którzy byli z Jezusem
Przywódcy dziwią się Piotrowi i Janowi, bo to prości ludzie bez szkół, ale widać po nich, że byli z Jezusem. Właśnie ten czas spędzony z Nim robi różnicę.
Nie da się milczeć o tym, co się przeżyło
Apostołowie mówią, że nie potrafią nie mówić o tym, co widzieli, a tradycja mówi, że niemal wszyscy zginęli za swoją wiarę. Nikt nie oddaje życia za coś, o czym wie, że jest oszustwem.
Wiara potrzebuje doświadczenia
Argumenty są ważne i lubię o nich rozmawiać, ale ludzi przekonuje też Boża moc działająca w życiu. Bóg się nie zmienia, więc możemy oczekiwać, że dziś działa tak samo.
Modlitwa o odwagę, nie o spokój
Po aresztowaniu uczniowie nie proszą, żeby Bóg ich uchronił, tylko o odwagę, żeby dalej głosić Jego słowo. Bóg odpowiada na tę modlitwę i napełnia ich Duchem Świętym.
Z odcinka
Niemniej jednak, realne, autentyczne, codzienne doświadczenie Boga jest czymś, co może sprawić, że zwyczajnie ktoś się zastanowi i powie: Hmm, może jednak coś w tym jest.
Tu chodzi o to też, że to, co jest napisane, to dalej działa.
Nie chodzi o jednorazowe jakieś wydarzenie, tylko o ciągłe napełnianie się Duchem Świętym po to, żeby zwyczajnie mieć odwagę do tego, żeby żyć życiem, do którego Bóg nas powołał.
Fragmenty, o których mowa w odcinku
- Dzieje Apostolskie 3,1717 Ale teraz, bracia, wiem, że uczyniliście to z nieświadomości, tak jak wasi przełożeni. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Piotr mówi ludziom, że zabili Jezusa nieświadomie, ale teraz mają jeszcze szansę, żeby w Niego uwierzyć.
- Dzieje Apostolskie 4,1212 I nie ma w nikim innym zbawienia. Nie ma bowiem pod niebem żadnego innego imienia danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Stojąc przed sądem, Piotr mówi wprost, że nie ma zbawienia w nikim innym niż w Jezusie.
- Dzieje Apostolskie 4,1313 Gdy zobaczyli odwagę Piotra i Jana i zrozumieli, że są ludźmi nieuczonymi i prostymi, dziwili się. Rozpoznali również, że byli z Jezusem. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Przywódcy dziwią się śmiałości Piotra i Jana, bo to ludzie nieuczeni, i w końcu rozumieją, że ci dwaj byli z Jezusem.
- Dzieje Apostolskie 4,19-2019 Lecz Piotr i Jan odpowiedzieli im: Rozsądźcie, czy to sprawiedliwe w oczach Boga bardziej was słuchać niż Boga. 20 My bowiem nie możemy nie mówić [o tym], co widzieliśmy i słyszeliśmy. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Kiedy dostają zakaz mówienia o Jezusie, Piotr i Jan odpowiadają, że nie potrafią nie mówić o tym, co widzieli i słyszeli.
- Dzieje Apostolskie 4,29-3129 A teraz, Panie, spójrz na ich groźby i daj twoim sługom z całą odwagą głosić twoje słowo; 30 Gdy ty wyciągniesz swoją rękę, aby uzdrawiać i dokonywać znaków i cudów przez imię twego świętego Syna, Jezusa. 31 A gdy oni się modlili, zatrzęsło się miejsce, na którym byli zebrani, i wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i z odwagą głosili słowo Boże. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Uczniowie modlą się o odwagę do głoszenia, a nie o ochronę, i zostają napełnieni Duchem Świętym.
Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.
Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat
- Ewangelia św. Jana 14,66 Jezus mu odpowiedział: Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca jak tylko przeze mnie. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Jezus mówi o sobie: Ja jestem drogą, prawdą i życiem, i to jest tło słów Piotra, że nie ma zbawienia w nikim innym.
- List do Efezjan 5,1818 A nie upijajcie się winem, w którym jest rozwiązłość, ale bądźcie napełnieni Duchem; Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Paweł zachęca, żeby napełniać się Duchem, bo to nie jest jednorazowe wydarzenie, tylko coś, co ma w nas trwać.
- Księga Jeremiasza 20,99 I powiedziałem: Nie będę go wspominał ani nie będę już mówił w jego imię. Ale [słowo Boże] jest w moim sercu jakby ogień płonący, zamknięty w moich kościach, i usiłowałem je wstrzymać, ale nie mogłem. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Prorok mówi, że nie potrafi milczeć o słowie Pana, bo jest ono w nim jak ogień, i podobnie jest z apostołami.
Do przemyślenia
- Co konkretnego Bóg zrobił w moim życiu, o czym mógłbym opowiedzieć komuś bliskiemu?
- O co proszę w modlitwie, gdy jest trudno: o to, żeby było łatwiej, czy o odwagę?
Powiązane odcinki
odwaga świadectwo Duch Święty wiarygodność Nowego Testamentu prześladowania modlitwa
Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.
Transkrypcja odcinka
Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.
Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 318 i czytamy Dzieje Apostolskie, rozdziały od 4 do 6. Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej na temat tego podcastu, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl. W dzisiejszych rozdziałach mamy dwie sytuacje, w których apostołowie muszą zmierzyć się z pierwszymi poważnymi dosyć już konsekwencjami tego, że bez żadnego skrępowania dzielą się dobrą nowiną na temat osoby Jezusa, na temat tego, kim On jest, co uczynił i na temat tego, jakie życie ma przygotowane dla tych, którzy chcą za Nim iść. I...
Cała historia tak naprawdę zaczyna się w trzecim rozdziale, który czytaliśmy wczoraj, gdzie też mieliśmy historię pierwszego uzdrowienia właśnie w Dziejach Apostolskich, gdzie Piotr i Jan, wchodząc do świątyni, spotkali gościa, który nie mógł chodzić od urodzenia. No i skracając, ogólnie rzecz biorąc historię, gość zostaje uzdrowiony, co wzbudza niemałe zamieszanie, bo wszyscy wiedzą, że ten facet przez całe życie był sadzany w bramie świątyni, żeby żebrać, i wszyscy wiedzieli, że no zwyczajnie on nigdy nie chodził. No i nagle zaczyna chodzić, biegać, skakać, wysławiać Boga, cieszyć się z tego, że odzyskał zdrowie. No i to oczywiście wzbudza niemałe zamieszanie, ludzie się pytają, co tu takiego się dzieje, i po raz kolejny Piotr kieruje przemowę do tych, którzy zobaczyli to wydarzenie, którzy mieli pytania, którzy nie bardzo wiedzieli, jak sobie w głowie poukładać to wszystko, co przed chwilą widzieli, i oczywiście dzieli się w swojej przemowie dobrą nowiną na temat Jezusa. I jedna z takich ciekawych rzeczy, które też się w tej przemowie pojawiają, to jest Dzieje Apostolskie 3,1717 Ale teraz, bracia, wiem, że uczyniliście to z nieświadomości, tak jak wasi przełożeni. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska, gdzie mówi: Lecz teraz wiem, bracia, że zrobiliście to nieświadomi rzeczy, wasi przełożeni podobnie.
Gdzie odnosi się bezpośrednio do samego faktu śmierci Jezusa i jego późniejszego zmartwychwstania. Co samo w sobie jest właśnie całkiem ciekawe, gdzie no po prostu chłopaki nie wiedzieliście, co robicie, ale teraz możecie to wszystko odkręcić, jeżeli w Jezusa uwierzycie. Nie zmienia to jednak tego, że pomimo faktu, że Piotr dosyć delikatnie obchodzi się ze swoją publicznością i nawet zwraca uwagę na to, że słuchajcie, ja rozumiem, że nie wiedzieliście, mogliście nie wiedzieć, byliście nieświadomi, okej, zdarzyło się i tak to wszystko musiało się wydarzyć po to, żeby wypełniły się Pisma, niemniej jednak teraz macie szansę uwierzyć. On tylko, że niektórzy oczywiście nie chcą uwierzyć, bo są oburzeni, że nauczają lud i głoszą, że zmartwychwstanie jest w Jezusie. I tutaj konkretnie chodziło o saduceuszy, których mamy wspomnianych zaraz na samym początku rozdziału czwartego, którzy to też podeszli razem ze strażą świątynną do Piotra i Jana, no i tym samym ich uwięzili.
Tutaj oczywiście też chodziło o to, że saduceusze, tak jak to już być może pamiętacie, nie wierzyli w zmartwychwstanie, ci nagle głoszą zmartwychwstanie w Jezusie, co to... Wiecie, co to w ogóle ma być? Bierzemy ich, zgarniamy ekipę, bo trzeba ich osądzić. Nie może tak być, żeby oni nauczali w imieniu Jezusa. I na drugi dzień dochodzi do, nie wiem, czy ktoś to bardzo by nazwał rozprawą sądową, ale muszą się wytłumaczyć przed religijnymi specjalistami z tego, co się wydarzyło.
I kiedy pada pytanie: jaką mocą i w czyim imieniu to uczyniliście?, czytamy, że wówczas Piotr, napełniony Duchem Świętym, przemówił. No i Piotr przemówił tak, że wzbudziło to niemałe zamieszanie i konsternację wśród słuchaczy, no bo o co chodzi? Gość jest nieuczony, prosty jakiś, a jednocześnie przemawia w tak wyjątkowy sposób. Dzieje Apostolskie 4,1313 Gdy zobaczyli odwagę Piotra i Jana i zrozumieli, że są ludźmi nieuczonymi i prostymi, dziwili się. Rozpoznali również, że byli z Jezusem. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska, gdzie jest napisane, że śmiałość Piotra i Jana, a przy tym ich nieuczoność i prostolinijność, które zauważyli, wywołała u nich zdziwienie. Zaczęli też sobie uświadamiać, że ci ludzie byli z Jezusem.
Jednocześnie widząc uzdrowionego człowieka, który stał razem z nimi, nie mieli nic przeciwko nim do powiedzenia. No, chłopaki wzbudziły niemałe zamieszanie, mam tu na myśli konkretnie oczywiście Piotra i Jana, no bo właśnie, hej, przecież to nie są żadni fachowcy. Co oni w ogóle wiedzą o Biblii? Co oni w ogóle wiedzą o wierze? Kim oni w ogóle są?
Skąd oni się tutaj w ogóle wzięli? A jednak to, w jaki sposób Piotr przemawiał, tak jak to wcześniej przeczytaliśmy, w mocy Ducha Świętego, wzbudza w nich niemałe zdziwienie. I jedna rzecz, która sprawia w tym wszystkim, że oni nagle zaczynają łapać, co takiego jest wyjątkowego w Piotrze i Janie, to jest to, że uświadomili sobie, że oni byli z Jezusem. My już ich widzieliśmy, to są ci, którzy byli z Jezusem. I teraz w taki sposób mówią, będąc zwyczajnymi prostakami, burakami ze wsi, a jednak ich słowa są naprawdę wyjątkowe.
To, w jaki sposób do nas mówią, to jest coś, co nas niesamowicie zaskakuje. I w tym też, w tej obronie, którą Piotr skierował, padają bardzo ważne słowa, które są jednym z takich bardziej kojarzonych właśnie fragmentów na temat wyjątkowości osoby Jezusa, gdzie Dzieje Apostolskie 4,1212 I nie ma w nikim innym zbawienia. Nie ma bowiem pod niebem żadnego innego imienia danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska: I nie ma w nikim innym zbawienia, gdyż nie dano nam ludziom żadnego imienia pod niebem. w którym moglibyśmy być zbawieni. I to były te słowa, które sprawiły, znaczy to była końcówka słów, które sprawiły, że ekipa generalnie była dosyć zaskoczona, no i za bardzo nie chcieli dymić, więc słuchajcie, to weźcie nic nie mówcie, weźcie po prostu się nie odzywajcie, okej? Nie nauczajcie, nie mówcie nic o Jezusie i będzie spoko, dogadamy się, chłopaki, dogadamy się, będzie okej. Dzieje Apostolskie 4,19-2019 Lecz Piotr i Jan odpowiedzieli im: Rozsądźcie, czy to sprawiedliwe w oczach Boga bardziej was słuchać niż Boga. 20 My bowiem nie możemy nie mówić [o tym], co widzieliśmy i słyszeliśmy. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska, że lecz Piotr i Jan odpowiedzieli: Co jest słuszne przed obliczem Boga, słuchać bardziej was czy Jego?
Osądźcie. My nie potrafimy nie mówić o tym, co widzieliśmy i słyszeliśmy. I dalej ekipa, nic nie znajdując na Piotra i Jana, więc ich wypuszczają, ale właśnie te słowa, które na sam koniec powiedzieli Piotr i Jan, nie mam napisane, kto konkretnie mówił, mam napisane, że oni mówili: My nie potrafimy nie mówić o tym, co widzieliśmy i słyszeliśmy. I pamiętam, że kiedy w zeszłym roku czytałem właśnie Dzieje Apostolskie po raz kolejny, te słowa bardzo mocno zwróciły moją uwagę. My nie potrafimy nie mówić o tym, co widzieliśmy i słyszeliśmy.
Zarówno Piotr, jak i Jan, jak i inni apostołowie, inni uczniowie Jezusa, też spoza dwunastu, którzy byli blisko Jezusa, którzy widzieli to wszystko, co się wydarzyło, którym Jezus się objawił później, byli osobami, które, no zwyczajnie, jak mogę o tym nie mówić? Jak mogę nie mówić o tym, że Jezus zmartwychwstał? Skoro wiem, że zmartwychwstał, skoro wiem, że to jest najlepsza nowina dla całego świata, że Jezus umarł za nasze grzechy i został wzbudzony z martwych, jak możemy o tym nie mówić? I jedna rzecz, która tutaj jest dosyć wyjątkowa, jeśli chodzi o samą kwestię właśnie apostołów i o kwestię wiarygodności też wiary, jest to, że gdybyśmy spojrzeli sobie na to, jak potoczyło się dalej życie apostołów, tych dwunastu, którzy byli najbliżej Jezusa, no też później oczywiście pojawił się Maciej w miejsce Judasza, ale ci najbliżsi, zgodnie z tradycją, bo tego już nie znajdziemy w Biblii, zgodnie z tradycją poza jednym zginęli śmiercią męczeńską. Jedyną osobą, która miała umrzeć naturalnie, po prostu z powodu wieku, to był apostoł Jan.
I teraz numer jest taki, że gdyby było tak, że oni wiedzieli, że ta cała historia z Jezusem to jest... Jest jeden wielki przekręt. To jakimi musieliby być wariatami, żeby za to oddać swoje życie, wiedząc, że to jest przekręt. Chyba że to faktycznie nie był przekręt. Bo kiedy pojawiają się rozmowy na temat właśnie tego, czy chrześcijaństwo jest wiarygodne, czy ta historia ze zmartwychwstaniem jest jakkolwiek wiarygodna.
I tutaj abstrahując od tego, że moglibyśmy poświęcić naprawdę kilka godzin na to, żeby sobie porozmawiać na temat wiarygodności pism Nowego Testamentu w ogóle. I być może zrobimy sobie kiedyś jakiś raczej bonusowy odcinek, no bo to trochę dłuższa pogadanka by była. Zresztą możecie dać mi znać, czy chcielibyście taki dodatkowy odcinek zrobić właśnie na temat wiarygodności chociażby Nowego Testamentu. To jest jedna rzecz. Można spokojnie poświęcić dobrą chwilę na to, żeby o tym porozmawiać.
Ale jest jeszcze jedna rzecz, która znowu jakby kłamię, że rozmawiając na temat tego, czy możesz coś udowodnić, czy nie, jeśli chodzi o kwestię wiary, to jest taka rozmowa trochę na zasadzie: zawsze znajdziesz coś, co jesteś w stanie podważyć. Z tym że podobnie, jeżeli próbujesz być po stronie: ej, ja udowodnię, że Boga nie ma, no to też zawsze znajdzie się coś, co będzie w stanie, druga strona, podważyć. I generalnie sprowadzi nas to do sytuacji, w której nie będziemy mogli koniecznie wytłumaczyć i wybronić się z absolutnie każdej rzeczy. Jedna rzecz jednak jest pewna. Dojdziemy do miejsca, w którym będziemy mogli sobie zmierzyć, które argumenty są bardziej przekonujące: czy argumenty za istnieniem Boga, czy argumenty przeciwko istnieniu Boga.
No i finał jest taki, że tam kilka razy podczas swojej... Historii odkrywania wiary i badania wiary, bo też poświęciłem temu dobrą chwilę, sprawdzałem, jakie są argumenty i generalnie, no, mnie one bardzo przekonują, a jestem osobą, która naprawdę lubi argumenty. Generalnie jestem czasami trochę niewdzięcznym dyskutantem, bo ja chętnie się zgodzę z drugą stroną, jeżeli dostanę dobre argumenty. Jeżeli argumenty są na zasadzie: bo mi się tak wydaje, no to to dla mnie jest żaden argument. Czy argument, że wiecie, bo babcia mi powiedziała, czy ktoś tam, nieważne kto powiedział.
Czy to jest wiarygodne? Czy można to jakoś sensownie wytłumaczyć tak, żeby się po prostu kleiło? I poświęciłem czas na to, żeby zbadać temat właśnie wiarygodności chociażby chrześcijaństwa, nie żeby to bardzo tego jakoś potrzebował już później, kiedy podjąłem decyzję, że chcę iść za Jezusem, ale niemniej jednak chciałem sobie trochę w głowie więcej poukładać i sprawdzić, jak ten temat w ogóle wygląda. Ilość materiału za autentycznością Nowego Testamentu, za wiarygodnością chrześcijaństwa i tak dalej, abstrahując już w ogóle od jakiegokolwiek mojego doświadczenia, to zostawiam na razie, była naprawdę przytłaczająca. Więc często, kiedy trafiłoby nam się być w rozmowie w stylu: A udowodnij mi to, a udowodnij mi tamto, to wiecie, możemy się tak przerzucać udowodnieniami i generalnie dojdziemy do miejsca, w którym będziemy musieli zważyć, które argumenty mnie bardziej przekonują.
Czy te przeciwko istnieniu Boga, czy te za istnieniem Boga, z mojego doświadczenia, z mojego badania tematu, a bardzo lubię słuchać drugiej strony, zobaczyć, jakie argumenty mają, no generalnie mnie one nie przekonywały w żaden sposób. Choć niektóre może nawet były całkiem przyzwoite, niemniej jednak na każdą taką naszą rzecz możemy mieć jakieś ale. No i właśnie tutaj mówię o tym dlatego, że dla mnie osobiście to dosyć mocno przemawia, choć rozumiem, że można to podważyć, że uczniowie Jezusa musieliby być skończonymi wariatami, że już nie chcę użyć innych słów, żeby umrzeć za coś, co wiedzieli, że jest przekrętem. Bo teraz, jeżeli Jezus umarł i zmartwychwstał i oni tego doświadczyli, widzieli zmartwychwstałego Jezusa, z Nim chodzili przez te czterdzieści dni, o których czytaliśmy na początku Dziejów Apostolskich, no to zdecydowanie to, że oni o Nim mówili, no to już jest bardzo mocny konkret, bo oni tego doświadczyli, z tym doświadczeniem nie bardzo można dyskutować i tak dalej. Z tym że numer jest taki, że koniec końców oni zapłacili za to wszystko życiem.
Własnym życiem. Oni dali się za to zabić, że prawdą jest to, co głosili. I teraz nie ma takiej sytuacji chyba w historii, w której można by było coś takiego sfabrykować, gdzie mamy niby świadków, wiecie, oni są rzekomo podstawieni i mówią, że nie, nie, nie, no ale was zabijemy. No to w końcu wszyscy zaczęliby się wyłamywać i mówili: no dobra, wiecie, w sumie to nie do końca, nie wiem, ktoś nas opłacił, tam była jakaś heca. I tutaj moglibyśmy nawet spojrzeć na jakieś pewnie historie kryminalne, w których tak to pewnie się kończyło, że po prostu no koniec końców świadkowie się wysypują, no bo jak się zjarzą w końcu, jakie im grożą konsekwencje, no po prostu nie warto, nie warto dla jakiejś ściemy ryzykować własnym życiem.
I podążając za relacjami na temat tego, jak apostołowie pokończyli, no to zwyczajnie oni musieliby umrzeć za coś, co wiedzieli, że nie jest prawdą. Musieliby być przy tym skończeni wariatami albo chociażby mieć masową chorobę, w ramach której po prostu łyknęli coś takiego, no jakkolwiek, wiecie, o co mi chodzi. Więc to jest jedna z rzeczy, które dla mnie osobiście są dosyć mocnym tematem i one są też związane właśnie z tym, co dzisiaj Piotr i Jan mówią. My nie potrafimy nie mówić o tym, co widzieliśmy i słyszeliśmy. Czy czasami nie jest tak, że kiedy my próbujemy dzielić się naszą wiarą, kiedy próbujemy w ogóle rozmawiać o wierze, to problemem może być to, że nasze doświadczenie jest dosyć marne.
Nasze doświadczenie często niestety sprowadza się do tego, że no okej, dobra, mam argumenty, mogę sobie podyskutować. I ja przed chwilą powiedziałem, ja lubię dyskutować, lubię takie, wiecie, debaty na argumenty. Problem tylko jest taki, że to wciąż są fajne dyskusje, a to, co sprawiało w ogromnej mierze, o czym czytamy właśnie w Dziejach Apostolskich, że chrześcijaństwo naprawdę wzbudzało ogromną powagę, to była też Boża moc, która objawiała się w życiu uczniów Jezusa. I teraz, kiedy mam takie wyjątkowe doświadczenie, no to ciężko o nim nie mówić. Ciężko nie mówić o tym, że coś wyjątkowego wydarzyło się w moim życiu.
Ciężko jest udawać, że nic się nie wydarzyło, nie będę nic mówił, no bo, nie wiem, jeszcze kogoś obrażę czy coś tam, wiedząc, że moje doświadczenie może dla kogoś innego być inspiracją do tego, żeby jego życie doświadczyło radykalnej, ogromnej przemiany. Piotr i Jan mówią: my nie potrafimy nie mówić o tym, co widzieliśmy i słyszeliśmy. Niestety często doświadczenie chrześcijan jest takie. Że gdzieś kiedyś coś przeżyłem, może nawet podjąłem decyzję, że chcę iść za Jezusem i tyle. I w moim życiu absolutnie nic się później nie wydarzyło.
I historie, w których słyszałem, pamiętam jak kiedyś w czterdziestym piątym, kiedy to Bóg mnie dotknął i zdecydowałem się być uczniem Jezusa, to... I wiecie, w czterdziestym piątym, tak było, w czterdziestym piątym, ale to ogólnie chodzi, wiecie, kiedy się nawróciłem, no to fantastycznie, ty, ale to było czterdzieści lat temu, w ogóle, chłopie, co od tego czasu się działo w twoim życiu? No nic. I tak, no ale jak? To jeżeli mówimy, że jest ten sam, Bóg się nie zmienia, Bóg działa z mocą, to gdzie to wszystko?
I oczywiście ja też nie chciałbym być po stronie, że po prostu, wiecie, muszą się nie wiadomo jaka magia dziać w naszym życiu, żeby cokolwiek udowadniać, bo znowu można trochę przegiąć i oczywiście są grupy, które przeginają zdecydowanie i po prostu wtedy trochę jest sfabrykowane to Boże działanie w różny tam sposób, którego dzisiaj nie będziemy jakoś szczególnie omawiać. Niemniej jednak, realne, autentyczne, codzienne doświadczenie Boga jest czymś, co może sprawić, że zwyczajnie ktoś się zastanowi i powie: Hmm, może jednak coś w tym jest. Hmm, może faktycznie Bóg mówi. Hmm, może faktycznie. I teraz, mówiąc o takich rzeczach, mam na myśli chociażby tak proste sytuacje jak mojego kumpla, którego to wspominałem już kilkukrotnie, ale znowu gdzieś wracam do swoich początków, mojej drogi z Jezusem, gdzie zanim jeszcze podjąłem decyzję, pamiętam jak Michał opowiadał mi historię, gdzie po prostu miał zwyczaj, że tam chodził się modlić do kościoła i któregoś razu podchodzi do niego ksiądz i tam mówi mu, że słuchaj, tak, jesteś tutaj, wiesz, że Pan Bóg chciałby ci przekazać takie i takie słowa odnośnie bardzo konkretnej sytuacji, w której on się wtedy znajdował, bardzo konkretnych decyzji, które miał do podjęcia, i gość po prostu zbladł.
I dla niego to był jeden z bardzo przełomowych momentów, gdzie on mówi: Ten gość nie miał prawa wiedzieć o tym, przez co ja przechodzę, a skierował do mnie słowa, które bardzo precyzyjnie odnosiły się do mojej sytuacji. I to był tak naprawdę w jego życiu taki moment przełomowy i dla mnie, kiedy ja usłyszałem tę historię, no oczywiście możemy: a, wiesz, myślał, nie wymyślał, jakkolwiek, odstawmy to już, dobra, takie sceptyczne podejście do tematu odstawmy. Dla mnie to w ogóle nie było kwestią do podważania, to była kwestia... Czyli Bóg dzisiaj jest w stanie do mnie mówić, czyli Bóg jest w stanie nadać kierunek mojemu życiu. Bóg jest w stanie utwierdzać moją drogę, którą idę, w sposób, który jest dla mnie nie do wyjaśnienia, jest wyjątkowy.
Po prostu przychodzi ktoś, mówi do mnie: Matko, jak to się dzieje? Dla mnie takie momenty, o czym też już wcześniej wspominałem w poprzednich odcinkach, to były takie momenty, w których naprawdę zacząłem sobie układać to, że tu nie chodzi o to, że w Biblii coś jest napisane. Tu chodzi o to też, że to, co jest napisane, to dalej działa. I to jest rzecz, która sprawiła, że coraz poważniej zacząłem podchodzić do lektury Biblii, coraz bardziej otworzyłem się na to, żeby po prostu sprawdzić, o co w chrześcijaństwie chodzi, bo wyglądało mi na to, że jest coś, co zwyczajnie jest rzeczywistością, której ja nie doświadczam, a która jest w zasięgu ręki. To, w jaki sposób Bóg nas chce prowadzić, w jaki sposób chce działać, już zostawiając jakieś bardziej spektakularne historie może na boku, nie zmienia to jednak tego, że kiedy w naszym życiu jest realne doświadczenie osoby Jezusa, Jego działania, to dojdziemy do miejsca, w którym tak jak Piotr i Jan możemy powiedzieć, że my nie potrafimy nie mówić o tym, co widzieliśmy i słyszeliśmy.
I to doprowadziło do tego, że dalej w tych rozdziałach, które mamy dzisiaj, w tej konkretnej sytuacji uczniowie są zwolnieni, wracają do swoich i znowu mogło być tak, że wracają do swoich i mówią: Słuchajcie, no nie wiem, byliśmy przerobani, musieliśmy się tam tłumaczyć i tak dalej. Modlicie się o to, że Boże, pozwól nam uniknąć takich sytuacji, uchroń nas przed prześladowaniami i tak dalej, bo popatrz, jak teraz w ogóle oni się nad nami znęcają, tutaj nas aresztują, przepytują, w ogóle co to ma być? Boże, zrób coś z tym. I modlitwa, którą mamy udokumentowaną po tym konkretnym wydarzeniu, kończy się takimi słowami. Modlitwa Piotra i Jana, jak również pozostałych uczniów, z którymi się spotkali po swoim aresztowaniu.
Dzieje Apostolskie 4,29-3129 A teraz, Panie, spójrz na ich groźby i daj twoim sługom z całą odwagą głosić twoje słowo; 30 Gdy ty wyciągniesz swoją rękę, aby uzdrawiać i dokonywać znaków i cudów przez imię twego świętego Syna, Jezusa. 31 A gdy oni się modlili, zatrzęsło się miejsce, na którym byli zebrani, i wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i z odwagą głosili słowo Boże. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska. Pozwól Twoim sługom głosić Twe słowo z przekonaniem i odwagą. Gdy Ty ze swojej strony wyciągniesz rękę, aby leczyć oraz dokonywać znaków i cudów przez imię świętego sługi Twego Jezusa. Gdy skończyli modlitwę, zatrzęsło się miejsce, na którym się zebrali. Wszyscy też zostali napełnieni Duchem Świętym, głosili słowo Boże z przekonaniem.
I odwagą. I choć chciałbym przeczytać to, co jest napisane dalej, sprawdźcie sobie, mistrzowski temat, mistrzowski materiał, ale znowu trochę nam czas się kończy, więc zostańmy tylko przy tym, że modlitwa nie była: Boże, uchroni nas przed, Boże, daj nam odwagę, żeby dalej głosić Twoje słowo, żeby dalej odważnie żyć prawdą Twojego słowa, prawdą tego, co wydarzyło się w naszym życiu, co widzieliśmy i słyszeliśmy. I w odpowiedzi na to, poza tym, że zatrzęsło się miejsce, na którym się zebrali, czytamy, że wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i głosili słowo Boże z przekonaniem i odwagą. To jest to, co uczyniła osoba Ducha Świętego w ich życiu w odpowiedzi na ich modlitwę. Zostali napełnieni ponownie Duchem Świętym.
Znowu to jest poza tym temat związany z tym, że nie chodzi o jednorazowe jakieś wydarzenie, tylko o ciągłe napełnianie się Duchem Świętym po to, żeby zwyczajnie mieć odwagę do tego, żeby żyć życiem, do którego Bóg nas powołał, i żeby odważnie o tym życiu mówić, odważnie tego życia bronić, wiedząc, że to, co Bóg uczynił w naszym życiu, jest prawdą i ma również moc przemienić życie innych. I ta odwaga, którą apostołowie mieli, doprowadziła do tego, że w kolejnym rozdziale znowu będziemy mieli historię kolejnego aresztowania, kolejnego tłumaczenia się, kolejnych historii. Niemniej jednak, no niestety dzisiaj już nie mamy czasu na to, żeby dalej rozmawiać o tych kolejnych historiach, które mamy w rozdziałach piątym i szóstym, ale jak widzicie, akcja jest dynamiczna, dużo się dzieje, jeśli chodzi o Księgę Dziejów Apostolskich, dlatego bardzo ją lubię. Jest dla mnie naprawdę niesamowicie ciekawa. I nawet tutaj jedna krótka historia, a w zasadzie mam ogromny niedosyt tego, że jest dużo tematów, o których moglibyśmy jeszcze porozmawiać, dlatego tym bardziej zachęcam was do tego, żebyście sięgnęli po Księgę Dziejów Apostolskich, przeczytali te rozdziały, które mam na dzisiaj, i gdybyście mieli jakieś dodatkowe pytania, możecie wejść na stronę bibliawrok.pl, gdzie tak swoją drogą już dzisiaj możecie zobaczyć nowiutką, świeżutką, wczoraj wypuszczoną stronę, która jeszcze będzie rozbudowywana o materiały, które wierzę, że dla wszystkich nas będą pomocne w tym, żeby móc lepiej korzystać z dobroci Biblii.
Możecie też do mnie napisać niezmiennie na adres jacek@bibliawrok.pl. I do usłyszenia w kolejnym odcinku.