Wszystkie odcinki

Dzień 347 1 List do Tesaloniczan 1-5

Zawsze można żyć lepiej

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Przeczytaj tekst: 1 Tes 1 1 Tes 2 1 Tes 3 1 Tes 4 1 Tes 5

Dzień 347 z 365 · Otwórz w Spotify

Ten dzień w minutę

Nie masz teraz czasu na cały odcinek? Najważniejsza myśl w krótkim wideo.

Przeczytaj wstęp do księgi: 1 List do Tesaloniczan

W skrócie

Zaczynamy najstarszy z zachowanych listów Pawła, pisany do wspólnoty, którą wszyscy chwalą. Opowiadam, za co Paweł ją tak ceni i dlaczego mimo to rzuca jej wyzwanie, żeby było jeszcze lepiej. Zastanawiamy się też, co z oczekiwaniem na powrót Jezusa i z tymi, którzy zasnęli.

Najważniejsze myśli

  1. Najstarszy list Pawła

    List powstał w Koryncie około 51 roku, czyli bardzo niedługo po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa. To jeden z najbardziej pozytywnych listów Pawła, w którym właściwie nie ma upomnień.

  2. Wiara, miłość i nadzieja w praktyce

    Paweł chwali dzieło wiary, trud miłości i wytrwałość nadziei. Tesaloniczanie przyjęli wiarę wśród prześladowań, w mieście, w którym panem był tylko Cezar.

  3. Jeszcze bardziej w tym celujcie

    Nawet wspólnota wzorowa może rosnąć. Paweł nie każe im podbijać świata, tylko żyć spokojnie, pracować i bardziej kochać, żeby ludzie z zewnątrz mogli to zobaczyć.

  4. Pan Jezus wróci, i co dalej

    Pierwsi uczniowie żyli w przekonaniu, że Jezus wróci lada dzień. Paweł uspokaja ich w sprawie tych, którzy zasnęli, i wzywa, żeby żyć tak, jakby miał wrócić dziś.

Z odcinka

Dlatego każdego dnia warto jest żyć z taką perspektywą, jakby Pan Jezus miał wrócić już dzisiaj.

Naszym głównym zadaniem jest to, żeby pozwolić Bogu działać w nas po to, żeby On mógł w nas dokonywać swojego dzieła.

Zawsze jest więcej, zawsze można żyć lepiej, zawsze jest opcja, żeby stawać się jeszcze bardziej podobnym do Jezusa.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • Paweł dziękuje za dzieło wiary, trud miłości i wytrwałość nadziei, bo ta wspólnota stała się wzorem dla innych.
  • Paweł pisze, że Tesaloniczanie są dla niego nadzieją, radością i chwałą, kiedy stanie przed Jezusem przy Jego przyjściu.
  • Paweł zachęca, żeby jeszcze bardziej celowali w tym, co już robią: w uświęceniu, w miłości braterskiej i w spokojnym, uczciwym życiu.
  • Paweł uspokaja tych, którzy martwią się o swoich zmarłych, i prosi, żeby nie smucili się jak ludzie, którzy nie mają nadziei.
  • Na koniec Paweł zachęca, żeby wspierać się nawzajem, radować się i modlić, bo Bóg jest wierny i dokona w nas swojego dzieła.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • Tutaj widać, jak Paweł założył wspólnotę w Tesalonice i jakie kłopoty były wokół niej od samego początku.
  • Jezus obiecuje uczniom, że wróci po nich, a to jest ta sama nadzieja, o której pisze Paweł.
  • Jezus mówi, żeby czuwać, bo nie wiemy, w którym dniu przyjdzie Pan. Podobnie jak u Pawła, to zachęta do gotowości.

Do przemyślenia

  • W czym już dobrze mi idzie w wierze i jak mogę to zrobić jeszcze lepiej, bez presji, ale z radością?
  • Jak zmieniłby się mój dzisiejszy dzień, gdybym wiedział, że Jezus wróci jutro?

Powiązane odcinki

List do Tesaloniczan wiara miłość nadzieja powrót Jezusa uświęcenie wspólnota prześladowania

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 347 i czytamy pierwszy list do Tesaloniczan, rozdziały od pierwszego do piątego. Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej na temat tego podcastu, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl. Pierwszy list do Tesaloniczan jest tak w ogóle pierwszym listem Pawła, który został przez niego napisany z tych wszystkich, które znajdujemy w kanonie ksiąg Nowego Testamentu. Więc gdybyśmy chcieli chronologicznie układać listy, to ten jest tym, który byłby pierwszym, który będziemy czytać.

Został on napisany z Koryntu, gdzieś w okolicach 51 roku naszej ery, więc tak jak widzimy, dosyć krótko po tych wszystkich wydarzeniach związanych z samą postacią Jezusa tutaj na ziemi, z jego życiem, śmiercią, zmartwychwstaniem. I też jest to list, który został napisany stosunkowo wcześnie, jeśli chodzi w ogóle o rozwój Kościoła, o rozprzestrzenianie się wspólnot chrześcijańskich po całym ówczesnym świecie. Ten list jest również listem, który jest jednym z najbardziej pozytywnych listów, jakie znajdziemy we wszystkich pismach Pawła. Pozytywnych dlatego, że Kościół w Tesalonice, która to też była stolicą Macedonii, więc tak jak widzimy, bardzo znaczące miasto w tamtym regionie Imperium Rzymskiego, był wspólnotą, która bardzo dobrze sobie radziła, jeśli chodzi o wprowadzanie swojej wiary w czyn. I dlatego też Paweł w zasadzie pierwsze trzy rozdziały poświęca temu, żeby ich chwalić, żeby mówić, że są mistrzowscy, wyjątkowi, fantastyczni.

I w zasadzie w tym liście nawet nie ma żadnych upomnień odnośnie praktycznie czegokolwiek. Są oni wspólnotą, która w pewien sposób wyznaczała standard też dla innych wspólnot w tamtym regionie i też byli oni znani w innych miastach, chwaleni i w zasadzie nie ma za bardzo takich innych miejsc, gdzie aż tyle miejsca Paweł poświęcałby na to, żeby podkreślać to, jak ktoś jest wyjątkowy, mistrzowski, fajny i tak dalej. I z jednej strony moglibyśmy w tym miejscu sobie powiedzieć, no to skoro są tacy mistrzowscy, to po co Paweł w ogóle do nich pisał? W większości mieliśmy już tutaj jakieś takie praktyczne porady: hej, słuchajcie, to musicie poprawić, tamto musicie poprawić. Były jakieś takie rzeczy, na które warto było zwrócić uwagę, a...

Tutaj mamy Kościół, który w zasadzie, no generalnie, to nie ma za dużo do poprawiania, bo radzą sobie naprawdę świetnie. I teraz chciałbym przeczytać kilka fragmentów właśnie z tej części pochwalnej, bo oczywiście, jak się domyślacie, dojdziemy też do miejsca, w którym Paweł rzuci im pewne wyzwanie, które nie będzie związane z tym, że coś jest nie tak, tylko z tym, że pomimo tego, że jest świetnie, może być jeszcze lepiej i zawsze są obszary, w których jesteśmy w stanie wzrastać i się rozwijać. Ale teraz, , Paweł pisze następujące słowa: Dziękujemy Bogu zawsze za was wszystkich, nieustannie wspominamy was w naszych modlitwach, pamiętając o dziele waszej wiary, trudzie miłości i wytrwałości nadziei, którą wiążecie z naszym Panem, Jezusem Chrystusem, przed obliczem Boga naszego Ojca. I tutaj, w tym miejscu, z jednej strony jest to fragment, który gdzieś łatwo byłoby pominąć, szybko przez niego przelecieć, bo okej, dobra, tam Paweł mówi za co dziękuje, jak się o nich modli, ale on zwraca uwagę na trzy bardzo ważne rzeczy, którymi właśnie Tesaloniczanie się wyróżniali, mianowicie: dzieło wiary, trud miłości i wytrwałość nadziei. To były takie trzy obszary, w których on widział, że naprawdę świetnie sobie radzą: ich wiara, miłość i nadzieja były czymś, co było absolutnie wyjątkowe.

Ważne też jest to, żebyśmy pamiętali o tym, że tutaj to nie jest tylko właśnie wiara, miłość, nadzieja, tylko jest dzieło wiary, trud miłości. Miłości, która niekoniecznie jest łatwa, która wymaga od nas pewnego trudu i wytrwałość nadziei. Nadzieja zawsze potrzebuje tego, żeby być wytrwałą, żeby nie wygasła, żeby się utrzymywała. I dalej, Paweł pisze: Modlimy się o was, wiedząc, bracia ukochani przez Boga, że zostaliście wybrani, gdyż dobra nowina dotarła do was nie tylko w słowie, ale też w mocy, w Duchu Świętym i z wielką siłą przekonania. Wiecie przecież, jak Bóg ze względu na was używał was pomiędzy wami.

I wiecie, że dzięki temu staliście się naśladowcami naszymi i Pana, gdy przyjęliście słowo, pomimo wielkiego ucisku, z radością Ducha Świętego, do tego stopnia, że staliście się wzorem dla wszystkich wierzących w Macedonii i Achai. Przecież to właśnie od was słowo Pana rozniosło się. Nie tylko po tych dwóch prowincjach, ale wszędzie dotarła wieść o waszej wierze w Boga. Dlatego nie ma potrzeby o tym mówić, ponieważ mieszkańcy tamtych stron sami rozgłaszają, jak nas przyjęliście i jak odwróciliście się od bóstw do Boga, po to, by służyć żywemu i prawdziwemu Bogu oraz oczekiwać na powrót z nieba Jego Syna, którego wzbudził z martwych, Jezusa, który nas ratuje przed nadchodzącym gniewem Boga. Tutaj widzimy to, co przed chwilą wspomniałem.

Oni byli tak wyjątkowi, że wszyscy o nich wiedzieli, wszyscy ich chwalili, wszyscy byli świadomi tego, że jeżeli mieliby szukać gdzieś standardu chrześcijańskiego życia, życia w wierze, w miłości i w nadziei, to właśnie powinni patrzeć na kościół w Tesalonice, bo jest to wspólnota, która powstała w trudnym miejscu, w miejscu, gdzie, tak jak Paweł zresztą tu wspomina, oni nawrócili się pośród prześladowań. Nie było lekko. Musieli zapłacić cenę za to, że są uczniami Jezusa. W mieście, w którym jedynym panem był Cezar i żaden inny. Było to dla nich trudne.

Z pewnością wiele osób się od nich odwracało, były problemy pewnie w rodzinach, były różne konflikty, dlatego że hej, nagle oni przyjmują jakąś nową wiarę i mówią, że jest inny pan, a niekoniecznie tylko Cezar, wręcz przeciwnie, że nie ma w ogóle innego pana jak tylko Jezus. I to było coś, co z perspektywy Imperium Rzymskiego było niemałym problemem dla takich wierzących, którzy nagle mówią coś, co jest totalnym zaprzeczeniem tego, w co wszyscy wierzyli i w jaki sposób ludzie funkcjonowali w tamtym mieście. Ale Paweł zwraca tu też uwagę na jedną rzecz, do której odniesie się później, że po tym, jak oni się odwrócili od swojego starego życia, zwrócili się w stronę Bogu, żeby Jemu służyć, dalej co robią? Oczekują na powrót z nieba Jego Syna. I to jest coś, do czego Paweł odniesie się kawałek dalej w tym liście.

Ale będąc jeszcze przy tej części pochwalnej, chciałbym zwrócić uwagę na to, w jaki sposób Paweł w zasadzie kończy ten fragment, bo kończy się on w drugim rozdziale, gdzie : Kto, jeśli nie wy, jest naszą nadzieją, radością i wieńcem chluby przed naszym Panem Jezusem, gdy już się pojawi? Tak, wy jesteście naszą chwałą i radością, wspólnotą, którą Paweł sam osobiście założył. O czym zresztą możemy poczytać sobie. Sobie w 17 rozdziale Dziejów Apostolskich, tam jest trochę więcej historii związanej z tym, w jaki sposób ta wspólnota w ogóle powstała, jest wspólnotą, która dla Pawła była tak wyjątkowa, że w zasadzie powiedzenie o tym, że wy jesteście naszą chwałą i radością, to naprawdę jest niebywałe wyróżnienie ze strony samego Pawła. On zwraca uwagę na to, że to jest wspólnota, która naprawdę wyznacza standard dla innych i może być przykładem.

Później trzeci rozdział jest już związany też z tym, jaką relację na temat właśnie Tesaloniczan przyniósł Pawłowi Tymoteusz. I dalej w rozdziałach czwartym i piątym mamy już pewne praktyczne porady. I znowu, tak jak wspomniałem chwilę wcześniej, moglibyśmy sobie powiedzieć: no ale co tutaj szczególnie radzić dla wspólnoty, która jest absolutnie tak wyjątkowa i mistrzowska? No, Paweł kieruje do nich takie słowa i taką zachętę, gdzie w tej właśnie księdze, gdzie Paweł mówi: W końcu, bracia, prosimy was i zachęcamy w Panu Jezusie: postępujcie zgodnie z zasadami, które wam przekazaliśmy. Takie postępowanie podoba się Bogu.

Wy tak postępujecie, ale jeszcze bardziej w tym celujcie. I tutaj jest to, że znowu Paweł mówi, żeby oni coś robili, co oni w zasadzie robią, ale próbujcie robić to jeszcze lepiej, próbujcie w tym być jeszcze bardziej wyjątkowi, próbujcie jeszcze bardziej w to celować. Zobaczcie, czy jesteście w stanie jeszcze lepiej żyć tym życiem, do którego Bóg nas powołał. Jedno też ze słów, które pojawiają się właśnie w tych zachętach Pawła, jest słowem, które między innymi znajduje się w siódmym wersecie, gdzie Paweł, kontynuując te praktyczne porady, mówi: Wiedzcie, że Pan powołał nas nie do nieczystości, lecz do uświęcenia. I w zasadzie to, co Paweł kieruje w tej swojej sekcji porad dla Kościoła w Tesalonice, to jest w pewien sposób droga uświęcenia, oddzielenia się od tego świata po to, żeby żyć w sposób wyjątkowy, inny, wyznaczający kompletnie inne standardy na tle tych wartości, którymi świat, w którym żyli Tesaloniczanie, funkcjonował.

I w zasadzie dla nas również może być to wyzwanie do tego, żeby właśnie pamiętać o tym, że zawsze jest więcej, zawsze można żyć lepiej, zawsze jest opcja, żeby stawać się jeszcze bardziej podobnym do Jezusa. I dalej w dziewiątym wersecie Paweł mówi: O miłości braterskiej pisać wam nie trzeba. Sam Bóg was pouczył, że trzeba się wzajemnie kochać. To również czynicie względem wszystkich w całej Macedonii. My po prostu zachęcamy: jeszcze bardziej w tym celujcie.

Znowu, wszyscy wiedzą, że dobrze wam to idzie, ale pamiętajcie, może być jeszcze lepiej, jeszcze bardziej starajcie się. żeby jeszcze więcej kochać, bo tutaj akurat konkretnie chodziło o wzajemną miłość w ramach życia wspólnotowego. I dalej kontynuując swój list, w 11-12 wersecie Paweł mówi: Postawcie też sobie za punkt honoru, zgodnie z naszym zaleceniem, żyć spokojnie, pilnować swoich spraw i utrzymywać się z własnej pracy. Chodzi bowiem o to, abyście wobec osób spoza Kościoła postępowali godnie i od nikogo nie byli zależni. Ciekawe jest to, że kiedy patrzymy na te zalecenia, które Paweł ma dla wspólnoty, która naprawdę świetnie sobie radzi, on wskazuje wręcz na to, że słuchajcie, żyjcie sobie spokojnie, róbcie swoje, starajcie się jeszcze bardziej o miłość. On nie rzuca im wyzwań w stylu: Hej, możecie zdobyć cały świat, tylko wręcz zwraca im uwagę na pilnowanie takiego swojego codziennego życia, swojej codziennej drogi wiary, która to ma być przykładem dla osób spoza wspólnoty, po to, żeby oni również mogli zastanowić się nad tym, czy faktycznie chcą, żeby Cezar był ich panem, czy może jednak zdecydują się na to, żeby panem ich życia stał się sam Jezus.

I dalej kolejna rzecz, która też pokazuje nam trochę to, w jaki sposób myśleli pierwsi chrześcijanie odnośnie bardzo ważnej kwestii, która dla nas niekoniecznie jest tematem, który jakoś bardzo często byśmy poruszali, a nie zmienia to jednak tego, że praktycznie co tydzień ci z nas, którzy praktykują swoją wiarę również w niedzielę, słyszą o powrocie Pana Jezusa. Chcąc nie chcąc, tydzień w tydzień będziemy o tym słyszeć, ale niekoniecznie zastanawiamy się, o co w tym chodzi. Tutaj mamy bardzo ciekawą rzecz, do której Paweł się odnosi, właśnie to powtórne przyjście Jezusa. To, że Jezus, tak jak odszedł z ziemi, tak również zapowiedział, że powróci, jest czymś, co było bardzo mocno wyczekiwane przez pierwsze wspólnoty uczniów Jezusa. To był temat, który naprawdę oni żyli w przekonaniu, że to się wydarzy zaraz, teraz, już niedługo, może jutro.

I dlatego też Paweł : Nie chcemy też, bracia, abyście byli nieświadomi losu tych, którzy zasnęli. Nie musicie się smucić jak ludzie bez nadziei. Otóż jak wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, tak też wierzymy, że Bóg przez Jezusa poprowadzi wraz z Nim do wieczności tych, którzy zasnęli. Tak wam podajemy jako słowo Pańskie. My, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli.

Obawą tamtej wspólnoty było to, że okej, co z tymi, którzy, jak tu Paweł określa, zasnęli? My byśmy po prostu powiedzieli, że umarli. Co z nimi? Co z tą nadzieją, która była również dla nich przygotowana? Oni nie byli pewni tego, o co chodzi, bo tak bardzo byli przekonani o tym, że Pan Jezus wróci teraz, zaraz, już niedługo, że w zasadzie, jeżeli ktoś się nie doczekał tego przyjścia, to wzbudzało w nich to takie wątpliwości i rozkminy: dobra, ale co z nimi?

No bo tak, no my czekamy, tak? Pan Jezus przyjdzie, zabierze nas stąd. Ale co z nimi? Oni nie bardzo mieli tą perspektywę tego, czy nie bardzo żyli tą perspektywą tego, że hej, może przyjdzie mi tutaj umrzeć, zanim przyjdzie Pan Jezus. Oni tak bardzo oczekiwali tego, że On już niedługo się pojawi, że zaczęło ich zastanawiać to, co z tymi, którzy się nie doczekali powtórnego przyjścia Pana Jezusa.

I tutaj Paweł ich uspokaja: nic się nie martwcie, słuchajcie, wszystko będzie okej. My, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli, bo wiemy, że również ich Pan Jezus poprowadzi do wieczności. Nie macie się o co martwić. I teraz, tu nie bardzo chciałbym to traktować teraz jako moment do tego, żeby rozmawiać sobie na temat tego, co tam dzieje się po śmierci i tak dalej. Nie byłem, nie wiem, nie sprawdzałem, choć okej, z Biblii jesteśmy w stanie gdzieś tam różne rzeczy wyciągnąć.

Niemniej jednak to, co jest tutaj ważne, to jest to, że oni naprawdę żyli z przekonaniem, że Pan Jezus może wrócić już jutro, może wrócić dzisiaj, zaraz. I to było coś, co Paweł później wykorzystał jako motywację do tego, żeby jeszcze bardziej rzucać im wyzwania odnośnie lepszego życia. Właśnie to, że Pan Jezus wróci i dobrze, żeby nas zastał w stanie oczekiwania, w stanie przygotowania, bo tak jak to też kiedyś już przy okazji jednego z odcinków rozmawialiśmy, z jednej strony możemy sobie dyskutować na temat tego, kiedy Pan Jezus wróci, ale dla każdego z nas wyzwanie jest takie, że my nigdy nie wiemy, czy my się doczekamy i nigdy nie wiemy, ile dni nam jeszcze zostało. Dlatego każdego dnia warto jest żyć z taką perspektywą, jakby Pan Jezus miał wrócić już dzisiaj. I kończąc swój list, Paweł, , kieruje do Tesaloniczan takie słowa, że Jezus umarł za nas, abyśmy, czy czuwamy, czy śpimy, żyli razem z Nim.

Dlatego zachęcajcie się nawzajem. I budujcie jeden drugiego, co zresztą czynicie. Prosimy was również, bracia, abyście darzyli uznaniem tych, którzy pracują pośród was, przewodzą wam w Panu i upominają was. Miejcie takie osoby w wielkim poważaniu, darzcie je miłością ze względu na ich pracę. Zachowujcie też pokój między sobą.

Wzywamy was natomiast, bracia, upominajcie niekarnych, pocieszajcie lękliwych, wspierajcie słabych i miejcie cierpliwość dla wszystkich. Uważajcie, aby nikt nikomu nie odpłacał złem za zło, ale zawsze starajcie się o to, co dobre we wzajemnych stosunkach i dobre dla wszystkich. Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie, za wszystko dziękujcie, gdyż taka jest wola Boża w Chrystusie Jezusie względem was. Ducha nie gaście, proroctw nie lekceważcie, wszystko badajcie, a kierujcie się tym, co szlachetne. Trzymajcie się z dala od wszelkiego rodzaju zła, a sam Bóg pokoju niech was w pełni uświęci.

Niech cały wasz duch, dusza i ciało będą zachowane bez nagany na przyjście naszego Pana Jezusa Chrystusa. Ten, który was powołuje, jest wierny, On też tego dokona. Kończąc ten list, Paweł, przekazując jeszcze kilka praktycznych porad związanych z radością, z modlitwą, z dziękczynieniem, zwraca uwagę na to, że koniec końców to i tak Bóg jest tym, który dokonuje w nas swojego dzieła. I naszym zadaniem jest to, żeby Bogu się poddać, żeby pozwolić Mu na to, żeby On w nas realizował swoje dzieło, żeby On nadawał kierunek naszemu życiu, żeby On kształtował nasze życie, a my w zasadzie w tym wszystkim jesteśmy odpowiedzialni za to, żeby Jemu na to pozwolić. Naszym głównym zadaniem jest to, żeby pozwolić Bogu działać w nas po to, żeby On mógł w nas dokonywać swojego dzieła.

Bo, tak jak Paweł się wspomniał w tym ostatnim fragmencie, który przeczytałem, Ten, który was powołuje, jest wierny, On też tego dokona. Bóg chce działać w naszym życiu, ale oczekuje tego, że my pozwolimy Mu na to, żeby On mógł zająć właściwe sobie miejsce w naszym życiu, być Jego Panem, nadawać Mu kierunek i być tym, który będzie kierował naszymi krokami i prowadził nas do miejsca, w którym będziemy stawać się jeszcze bardziej podobni do Niego. To jest zachęta, którą Paweł kieruje do wspólnoty w Tesalonice, która, tak jak już wspomnieliśmy... Była absolutnie wyjątkowa. Zebrali najwięcej pochwał ze wszystkich.

Wyróżniali się na tle wszystkich innych wspólnot. A pomimo tego, Paweł wiedział, że zawsze jest coś, co może być dla nich pewnym wyzwaniem, zachętą do tego, żeby oczekiwali życia jeszcze bardziej przypominającego życie Jezusa, żeby jeszcze bardziej stawali się podobni do swojego Mistrza, oczekując na to, że pewnego dnia On przyjdzie i pozwoli im w pełni doświadczyć wieczności. Tyle z mojej strony na dzisiaj. Gdybyście chcieli dowiedzieć się czegoś więcej, możecie wejść na stronę bibliawrok.pl, bądź możecie też do mnie napisać na adres jacek@bibliawrok.pl. I do usłyszenia w kolejnym odcinku.