Blog

Nowy Testament Księgi Biblii

1 list do Tesaloniczan: o czym jest i streszczenie

Jacek Obolewicz · · 10 min czytania

1 List do Tesaloniczan
W tym artykule
  1. O czym jest 1 list do Tesaloniczan?
  2. 1 list do Tesaloniczan: streszczenie
  3. Młoda wspólnota pod presją
  4. „Jeszcze bardziej w tym celujcie”
  5. Powrót Pana Jezusa i ci, którzy zasnęli
  6. Zawsze się radujcie
  7. Jak czytać ten list i na co uważać
  8. Co z tego dla mnie dzisiaj
  9. Posłuchaj w podcaście

1 list do Tesaloniczan to najstarszy z listów św. Pawła w Nowym Testamencie i jednocześnie jeden z najcieplejszych, czyli gdybyśmy chcieli czytać listy Pawła w kolejności, w jakiej powstawały, zaczęlibyśmy właśnie od niego. Jeśli pytasz, o czym jest 1 list do Tesaloniczan, to najkrócej mówiąc: Paweł pisze do młodej wspólnoty, która świetnie sobie radzi mimo nacisków z zewnątrz, chwali ją od serca, a potem mówi jej mniej więcej tak: jest dobrze, ale zawsze można jeszcze lepiej. Po drodze uspokaja też ludzi, którzy martwią się o swoich zmarłych i o powrót Pana Jezusa.

O czym jest 1 list do Tesaloniczan?

Tradycja przypisuje ten list Pawłowi, a w pozdrowieniu obok niego wymienieni są jeszcze Sylwan i Tymoteusz . Według tego, co mówię w odcinku, list powstał w Koryncie około 51 roku, czyli dość krótko po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa, w czasie, kiedy wspólnoty chrześcijańskie dopiero zaczynały się rozprzestrzeniać po ówczesnym świecie. Adresaci mieszkali w Tesalonice, która była stolicą Macedonii, a więc bardzo ważnym miastem w tamtej części Imperium Rzymskiego. Jak powstała tam wspólnota, przeczytasz w siedemnastym rozdziale Dziejów Apostolskich .

Z Pawłowych listów to jeden z najbardziej pozytywnych, bo przez pierwsze trzy rozdziały Paweł głównie chwali swoich czytelników, a upomnień praktycznie tu nie ma. I wiem, że to może wydawać się dziwne, bo w innych listach Paweł zwykle pisze: to musicie poprawić i tamto musicie poprawić. Mnie to właśnie zaciekawiło, bo skoro wspólnota jest wzorem dla innych, to po co w ogóle do niej pisać? Odpowiedź przychodzi w czwartym rozdziale.

1 list do Tesaloniczan: streszczenie

  1. Rozdziały 1 do 3: pochwała. Paweł dziękuje Bogu za „dzieło wiary i trud miłości, i wytrwałość w nadziei” . Przypomina, jak ich pokochał, kiedy był u nich , a o swoich uczuciach mówi wprost: „Wy bowiem jesteście naszą chwałą i radością” . W trzecim rozdziale cieszy się dobrymi wieściami o nich, które przyniósł mu Tymoteusz .
  2. Rozdziały 4 i 5: rady na dalszą drogę. Paweł pisze o tym, jak żyć, żeby podobać się Bogu, jak kochać się nawzajem, co się dzieje z tymi, którzy zasnęli, i jak czekać na powrót Pana.

Młoda wspólnota pod presją

Tesaloniczanie wcale nie mieli łatwo. Paweł pisze, że przyjęli słowo „pośród wielkiego ucisku, z radością Ducha Świętego” i stali się wzorem dla wierzących w całej okolicy . Trzeba pamiętać, że żyli w mieście, w którym jedynym panem był cesarz, więc powiedzenie, że jest jakiś inny Pan, a do tego jedyny, kosztowało naprawdę dużo. Pewnie były konflikty w rodzinach i odwracali się od nich ludzie, bo nagle przyjęli nową wiarę, która była zaprzeczeniem tego, w co wierzyli wszyscy wokół. Krótko mówiąc, płacili cenę za to, że poszli za Jezusem.

Dlatego te trzy określenia z pierwszego rozdziału tak mnie ruszają: dzieło wiary, trud miłości i wytrwałość nadziei. Łatwo przez nie przelecieć, a to nie są ładne hasła, tylko bardzo konkretny opis. Wiara ma coś robić, miłość bywa trudna i wymaga wysiłku, a nadzieja musi być wytrwała, bo inaczej po prostu wygasa. Dokładnie o tym opowiadam w odcinku Zawsze można żyć lepiej.

„Jeszcze bardziej w tym celujcie”

W czwartym rozdziale Paweł prosi ich, żeby w tym, co już robią dobrze, „coraz bardziej obfitowali” . Przy miłości braterskiej powtarza to samo, czyli mówi im: robicie to i wszyscy o tym wiedzą, ale idźcie jeszcze dalej . I zobacz, że nie rzuca im wielkich wyzwań w stylu „zdobądźcie cały świat”, tylko pisze coś zupełnie zwyczajnego:

I gorliwie starali się żyć spokojnie, dbać o swoje sprawy i pracować własnymi rękami, jak wam nakazaliśmy; Abyście uczciwie postępowali wobec tych, którzy są na zewnątrz, i w niczym nie mieli niedostatku.

Dla mnie to bardzo ciekawe, bo wspólnota ma być świadectwem przez swoje codzienne życie: spokojne, uczciwe i oparte na własnej pracy. Ludzie z zewnątrz mają to zobaczyć i zastanowić się, czy chcą, żeby ich panem był cesarz, czy może jednak Jezus.

Powrót Pana Jezusa i ci, którzy zasnęli

O powrocie Pana Jezusa słyszymy właściwie co niedzielę, ale rzadko się zastanawiamy, o co w tym chodzi. Pierwsi chrześcijanie żyli w przekonaniu, że Jezus wróci lada dzień, może nawet jutro. Skoro tak, to pojawiało się pytanie: co z tymi, którzy umarli, zanim to nastąpiło? Paweł mówi o nich „ci, którzy zasnęli”, a my powiedzielibyśmy po prostu, że umarli. I właśnie na ten niepokój odpowiada:

A nie chcę, bracia, abyście byli w niewiedzy co do tych, którzy zasnęli, abyście się nie smucili jak inni, którzy nie mają nadziei. Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, to też tych, którzy zasnęli w Jezusie, Bóg przyprowadzi wraz z nim.

Warto zauważyć, po co Paweł to pisze. Nie po to, żeby rozkładać wydarzenia na osi czasu, tylko po to, żeby ich pocieszyć, i sam to zresztą mówi: „pocieszajcie się wzajemnie tymi słowami” . Co do dat jest bardzo spokojny, bo pisze, że o czasach i porach nie trzeba im pisać . Nie chcę z tego robić okazji do rozważań o tym, co dokładnie dzieje się po śmierci, bo tam nie byłem i tego nie sprawdzałem. Biorę z tego jedną rzecz: nikt z nas nie wie, ile mu zostało dni, więc warto żyć tak, jakby Pan Jezus miał wrócić dzisiaj. Nie ze strachem, tylko w gotowości.

Zawsze się radujcie

Na końcu listu Paweł daje Tesaloniczanom serię krótkich rad, a najbardziej znane są te trzy:

Zawsze się radujcie. Nieustannie się módlcie. Za wszystko dziękujcie. Taka jest bowiem wola Boga w Chrystusie Jezusie względem was.

Ale najważniejsze jest dla mnie zdanie na samym końcu: „Wierny jest ten, który was powołuje; on też tego dokona” . Czyli naszym zadaniem jest przede wszystkim pozwolić Bogu działać, a On dokona swojego dzieła. To ogromna ulga, bo oznacza, że nie muszę wszystkiego dźwigać sam.

Jak czytać ten list i na co uważać

  • Nie szukaj upomnień. To list, w którym Paweł głównie chwali i zachęca, więc czytaj go jak list od kogoś, komu naprawdę na tobie zależy.
  • Nie rób z czwartego rozdziału kalendarza. Paweł pociesza tu ludzi, którzy tracą bliskich, więc szczegóły tego, co się wydarzy, zostaw spokojnie na boku i skup się na nadziei.
  • Czytaj z Dziejami Apostolskimi. Fragment o założeniu wspólnoty w Tesalonice pomaga zrozumieć, skąd wzięła się ta presja.
  • Czytaj do końca. Wszystkie rady z piątego rozdziału mają jedno źródło, bo to Bóg pozwala nam się zmieniać.

Co z tego dla mnie dzisiaj

Nawet jeśli idzie ci dobrze, zawsze jest coś więcej. Zadaj sobie pytanie, w czym już jesteś niezły w wierze i jak możesz to robić jeszcze lepiej, ale bez spiny, z radością, tak jak Paweł zachęca Tesaloniczan, a nie jak ktoś, kto rozlicza ich z błędów.

Zacznij od zwykłego dnia. Spokój, uczciwość, własna praca i życzliwość wobec ludzi to też świadectwo, i to często mocniejsze niż wielkie deklaracje.

Nie bój się śmierci jak ktoś bez nadziei. Jeśli opłakujesz kogoś bliskiego, pamiętaj, że te słowa Pawła są napisane także dla ciebie.

Posłuchaj w podcaście

Ciąg dalszy rozmowy o powrocie Jezusa znajdziesz w odcinku następnego dnia, Kiedy Jezus wróci, o drugim liście do Tesaloniczan.

Jeśli chcesz przeczytać 1 list do Tesaloniczan razem z nami, a potem iść dalej przez całe Pismo Święte, zajrzyj do planu czytania Biblii.

1 List do Tesaloniczan: tekst rozdział po rozdziale

Pierwsza wersja tego artykułu była inspirowana tekstem z OverviewBible. Obecna wersja powstała po naszej redakcji i została rozbudowana o treści z podcastu. Fragmenty Pisma Świętego pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0).