Wszystkie odcinki

Dzień 57 Księga Liczb 35-36

Ważne lekcje, których można nauczyć się z Księgi Liczb

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Dzień 57 z 365 · Otwórz w Spotify

Ten dzień w minutę

Nie masz teraz czasu na cały odcinek? Najważniejsza myśl w krótkim wideo.

W skrócie

Kończymy Księgę Liczb i zatrzymujemy się na chwilę, żeby zapytać: czego nas ona uczy? Opowiadam o pokoleniu, które wyszło z Egiptu, ale nie do końca potrafiło z niego wyjść w sercu, i o nowym pokoleniu, które uczy się na błędach rodziców. Na koniec pytam, czym jest dla ciebie twoja ziemia obiecana.

Najważniejsze myśli

  1. Egipt został w ich głowach

    Izraelici wyszli z Egiptu, ale ciągle za nim tęsknili. Nie dlatego, że było tam dobrze, tylko dlatego, że było przewidywalnie. My też często trzymamy się tego, co znamy.

  2. Bóg realizuje plan mimo buntu

    Pierwsze pokolenie zrezygnowało z Ziemi Obiecanej, więc Bóg poczekał 40 lat na nowe. Nie porzucił planu, tylko uszanował ich decyzję.

  3. Nowe pokolenie uczy się lekcji

    Plemiona Rubena i Gada chciały zostać po drugiej stronie Jordanu, ale po rozmowie z Mojżeszem poszły walczyć razem z resztą. Widać, że ta ekipa wyciągnęła wnioski.

  4. Droga do celu kosztuje

    Droga do czegoś znaczącego zawsze wymaga trudu i poświęcenia, a czasem tego, żeby polegać tylko na Bogu. Warto uczyć się na cudzych błędach, a nie na swoich.

Z odcinka

Moglibyśmy powiedzieć, że oni wyszli z Egiptu, to ten Egipt nie do końca z nich wyszedł.

To jest całkowicie ludzkie, że kiedy już przyzwyczajamy się do jakiejś okoliczności, kiedy nauczymy się w nich funkcjonować, to ciężko nam z nich wyjść.

Szkoda by było marnować swoje życie, popełniając błędy, które już poprzednie pokolenia pokazały nam, że nie są warte tego, żeby je popełniać.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • Plemiona Rubena i Gada proszą, żeby zostać po drugiej stronie Jordanu. Po rozmowie z Mojżeszem zgadzają się iść walczyć razem z resztą.
  • Pokolenie, które wyszło z Egiptu, zrezygnowało z wejścia do ziemi i skończyło na 40 latach wędrówki. Mojżesz przypomina tę lekcję.
  • Początek Księgi Powtórzonego Prawa to przemowy Mojżesza do nowego pokolenia, tuż przed wejściem do ziemi.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • Autor listu do Hebrajczyków pyta, dlaczego pokolenie z pustyni nie weszło do ziemi obiecanej, i odpowiada: przez brak wiary.
  • Paweł przypomina wędrówkę przez pustynię i pisze, że ta historia została nam dana jako przestroga, żebyśmy nie powtarzali tych błędów.
  • Bóg obiecuje Jozuemu, że będzie z nim, tak jak był z Mojżeszem, i zachęca go do odwagi przed wejściem do ziemi.

Do przemyślenia

  • W jakim miejscu życia mówię „tu jest mi dobrze”, mimo że czuję, że Bóg chce dla mnie czegoś więcej?
  • Z czyich błędów mogę się dziś uczyć, zamiast powtarzać je na własnej skórze?

Powiązane odcinki

Księga Liczb ziemia obiecana zaufanie Bogu uczenie się na błędach wędrówka przez pustynię powołanie

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 57 i czytamy Księgę Liczb, rozdziały 35 i 36. Tymi też rozdziałami będziemy kończyć dzisiaj czytanie Księgi Liczb i chciałbym, żebyśmy w tym odcinku chwilę porozmawiali sobie o tym, czego takiego mogliśmy się nauczyć w Księdze Liczb. Bo tak jak to już się pojawiało, nie jest to jakaś szczególnie popularna księga, a nawet wśród osób, które regularnie czytają Biblię, nie mówię koniecznie regularnie od początku do końca, to wciąż niekoniecznie jest to księga, do której chętnie wracają, do której szukają jakiejś inspiracji, mądrości. Nie żeby jej tam nie było, ale ma ona taką reputację księgi, która jest trudna, którą ciężko się czyta.

I po tych historiach, które wybiórczo sobie poomawialiśmy w trakcie lektury Księgi Liczb, widzimy, że to wcale nie jest tak, że rzeczywiście tych liczb jest tam nie wiadomo ile. Są rzeczywiście spisy ludności, ale nie obejmują one aż tak dużo miejsca, a poza tym mamy masę bardzo ciekawych historii i chciałbym, żebyśmy dzisiaj zadali sobie pytanie, czego my z tych historii możemy się nauczyć. To, co jest bardzo ważne, to jest to, że czas trwania akcji tej księgi to jest około 40 lat. Tak naprawdę kończąc Księgę Liczb, Izrael jest już przed samym wejściem do Ziemi Obiecanej. Wiem, że została nam jeszcze jedna księga w Pięcioksięgu, zanim Izrael rzeczywiście zacznie zajmować Ziemię Obiecaną, ale ta ostatnia księga w zasadzie to już będą przemowy Mojżesza, tam już nie będzie jako tako akcji, do której możemy się odnieść w kontekście samej podróży.

To jest tak naprawdę już podsumowanie całej historii tego, co się wydarzyło do teraz. To będziemy czytać już od jutra, ale dzisiaj w tej ostatniej księdze kończymy czterdziestoletnią historię Izraela, która pokazała, jak ciężko czasami jest uwierzyć w to, co Bóg ma dla nas przygotowane. Bo tak naprawdę w historii, która dzieje się w Księdze Liczb, na początek spotykamy pokolenie, które wyszło z Egiptu, które widziało Boże działanie, które widziało, jak Bóg ich wyprowadził w naprawdę spektakularny sposób. I jednocześnie jest to pokolenie, które w Księdze Liczb, bardziej niż gdziekolwiek indziej, widzimy, że ciągle narzeka, ciągle ma problemy i pomimo tego... Moglibyśmy powiedzieć, że oni wyszli z Egiptu, to ten Egipt nie do końca z nich wyszedł, bo oni ciągle gdzieś ten Egipt mieli w sobie, ciągle gdzieś tęsknili za tym Egiptem.

I tak naprawdę nie tęsknili za tym, że w tym Egipcie było tak dobrze, choć na to się powołują, ale wydaje mi się, że tęsknili za tym, że ten Egipt był dla nich przewidywalny. Oni już nauczyli się jakoś funkcjonować w tym Egipcie, pomimo tego, że oni w tym Egipcie byli w ekstremalnie trudnej sytuacji. To mimo wszystko jakoś sobie z nią radzili. I co ciekawe, modlili się o ratunek, wołali do Boga o ratunek i Mojżesz był odpowiedzią na wołanie Izraela o to, żeby Bóg zadziałał. I kiedy Bóg zadziałał, to nagle się okazało, że no nie, no ale to nie tak, my tak nie chcemy.

Bo to Boże działanie wiązało się też z wiarą z ich strony i z posłuszeństwem Bogu i temu, w jaki sposób Bóg ich prowadzi. I rozmawialiśmy też o tym, że tak naprawdę akcja cała działa się w większości na pustyni, na jakichś tam kilku różnych pustyniach, bo ta cała droga miała swoich kilka etapów. Podczas tej podróży to, czego mieli się nauczyć Izraelici, to ufać Bogu, wierzyć w to, co Bóg powiedział i postępować zgodnie z tym, jak Bóg ich prowadził. I pokolenie, które wyszło z Egiptu, poniosło ogromną, ogromną porażkę. Tak naprawdę ta historia, , czy bardziej te przemowy Mojżesza, one już będą adresowane do innych ludzi.

To już zapomnijmy o ekipie, która wyszła z Egiptu, bo dzisiaj kończąc Księgę Liczb, w zasadzie tamto pokolenie mamy już za sobą i na przestrzeni tych czterdziestu lat mamy nowe pokolenie, które wcale niekoniecznie nauczyło się wszystkich lekcji, ale widać pewne przebłyski nadziei, widać to, że jest trochę lepiej, bo tak na przykład historia, którą mamy w Księdze Liczb , kiedy synowie Rubena i synowie Gada, dwa pokolenia, mówią: Hej, Mojżeszu, ale jesteśmy jeszcze przed wejściem do Ziemi Obiecanej, ale w sumie ta ziemia, gdzie jesteśmy już teraz, po drugiej stronie Jordanu, jest całkiem spoko. I oni mówią: Jeśli znaleźliśmy łaskę w twoich oczach, ciągnęli, to daj, prosimy, tę ziemię swoim sługom na własność, nie przeprowadzając przez Jordan. Znowu więc jest ekipa, która . Ale znowu jest, ty, możemy tu zostać, w sumie to po co mamy się pchać, tu jest całkiem nieźle. No i znowu Mojżesz jest w wścieku i Mojżesz mówi: No nie, no proszę was, czy znowu, znowu chcecie przerabiać te same lekcje?

Czy chcecie tułać się po tej pustyni bez końca? Bo nie może tak być, że wy sobie zostaniecie tutaj, a cała reszta pójdzie i będzie walczyć. I tak naprawdę po tej rozmowie Mojżesza z nimi nagle dochodzą do wniosku, że okej, dobra, to wiesz co, to my pójdziemy. W sensie nasze rodziny niech tu zostaną, nasz dobytek niech tu zostanie, ale my będziemy dalej walczyć. I to pokazuje też postawę, w której wydaje mi się, że trochę widać lekcję, które nowe pokolenie wyciągnęło z historii swoich przodków, którzy zwyczajnie mówili: Nie, nie, nie da się, zostajemy, nie idziemy, będzie trudno.

A ci mówią: No okej, dobra, idziemy walczyć. Ta ziemia jest okej, jeżeli możemy ją sobie zostawić, to spoko, ale my pójdziemy razem z resztą po to, żeby walczyć i żeby zająć resztę ziemi, którą Bóg przyobiecał Abrahamowi i jego potomkom. Pytanie, które jest bardzo ważne dla nas, to jak jest dzisiaj w naszym życiu? W jaki sposób my podchodzimy do pewnych marzeń, aspiracji, które mamy w naszym życiu? Bo tak naprawdę, jeżeli chcemy osiągnąć cokolwiek znaczącego w życiu, to będzie nas to coś kosztowało.

I zawsze droga w stronę naszego przeznaczenia będzie związana z jakimś trudem, z jakimś poświęceniem i będzie wiązała z tym, że będą miejsca, kiedy będziemy mogli polegać jedynie na Bogu. I to jest historia, którą czytaliśmy w Księdze Liczb. Historia narodu, który mógł nauczyć się polegać na Bogu, mógł widzieć być może jeszcze większe Boże działanie, jeszcze potężniejsze Boże prowadzenie. Ale mimo tego oni bardziej skupili się na swoich okolicznościach, na tym, co widzieli, niż na tym, co Bóg mógł uczynić, pomimo tego, że mieli za sobą historię Bożego działania jak nikt inny na ziemi. Jak my dzisiaj podejdziemy do tego miejsca, do którego Bóg chciałby zaprowadzić każdego z nas?

Bo możemy podejść do tematu podobnie jak to zrobiła ekipa w 32 rozdziale, gdzie możemy powiedzieć... Zostanę tutaj, tu jest mi dobrze. Pomimo tego, że gdzieś w środku nas jest jakieś takie poczucie, że jest w życiu coś więcej. Mogę coś więcej osiągnąć. Mogę dojść do miejsca, które będzie dla mnie bardziej życiodajne.

No ale wiecie, ale tu jest okej. I to jest całkowicie normalne. To jest całkowicie ludzkie, że kiedy już przyzwyczajamy się do jakiejś okoliczności, kiedy nauczymy się w nich funkcjonować, to ciężko nam z nich wyjść, tym bardziej, jeżeli te okoliczności nie są jakieś tam problematyczne. Wiecie, jest okej, mam rodzinę, mam pracę. Co miałbym zmieniać?

Co miałbym zmienić? Jest jakieś grono znajomych, z którymi się znamy, przyjaźnimy, spotykamy, wspieramy. Czego mi jeszcze więcej w życiu potrzeba? Pytanie, które my możemy sobie zadawać dzisiaj, kończąc Księgę Liczb, to jest: Boże, czym jest ta moja ziemia obiecana? Czym jest to miejsce, do którego Ty chciałbyś mnie zaprowadzić?

Gdzie znajdę to miejsce i w jaki sposób mogę tam dojść? Kolejna rzecz, która jest też ważna, to jest to, o czym musimy pamiętać, że Bóg ostatecznie, co widać pięknie w tej księdze, realizuje swój plan pomimo ludzi, którzy się buntują, pomimo ludzi, którzy rezygnują ze swojego powołania. Wiecie, ekipa, którą spotykamy na początku Księgi Liczb, spokojnie mogła wejść do Ziemi Obiecanej, ale oni sami zrezygnowali ze swojego przeznaczenia i Bóg to uhonorował. Bóg powiedział: Okej, tak chcecie, nie ma sprawy. Czterdzieści lat na pustyni, niech to pokolenie wymrze, spokojnie, naturalnie, bez żadnych, wiecie, bez żadnych tam wielkich scen.

Po prostu będziecie tak długo chodzić po pustyni, aż nowe pokolenie dorośnie do tego, żeby wejść do Ziemi Obiecanej i, miejmy nadzieję, nauczy się lekcji z błędów, które popełnili ich przodkowie. I wydaje mi się, że trochę tego już tutaj widzimy, że z nowym pokoleniem jest delikatnie lepiej. Są jakieś tam szanse na to, że może sytuacja się poprawi, ale wciąż będzie to od nich wymagało dokładnie tego samego, czego Bóg wymagał od poprzedniego pokolenia, od ich rodziców, którzy wyszli z Egiptu. Musicie zaufać i wierzyć w to, że ja was doprowadzę do tego miejsca, które dla was przygotowałem. Że ja jestem w stanie was zaopatrzyć, będę za was walczył, dam wam wszystko, co jest wam potrzebne do tego, żeby do tego nowego miejsca dojść.

Ale zwyczajnie, zwyczajnie musicie mi zaufać, musicie mi uwierzyć. Najlepiej uczyć się na błędach czyich? Bo po co mielibyśmy uczyć się na swoich błędach, jeżeli możemy skorzystać z historii ludzi, którzy zwyczajnie nie podjęli najlepszych decyzji. I nie chodzi o to, żeby ich osądzać. Nie chodzi teraz o to, żeby pastwić się nad tymi ludźmi, którzy wyszli z Egiptu i którzy porzucili swoje przeznaczenie, którzy zrezygnowali z tej drogi, którą Bóg miał dla nich.

Bo oni podjęli decyzję. Bóg tę decyzję uhonorował i jednocześnie realizował konsekwentnie swój plan, przygotowując kolejne pokolenie do tego, żeby oni poszli dalej niż pokolenie, które było przed nimi. Wiele fantastycznych lekcji za nami w Księdze Liczb. Mam nadzieję, że ta księga dla was też była ciekawa, inspirująca, że była to dla was naprawdę wartościowa lektura, z której, mam nadzieję, że będziecie w stanie też wyciągnąć wartościowe lekcje. Będziecie mogli spojrzeć na swoje życie przez pryzmat historii, którą tam czytamy, i zadać sobie pytanie: czy zmierzam we właściwym kierunku?

Czy wierzę? Czy ufam? Czy jestem na właściwej drodze do realizacji pełni swojego potencjału, pełni swojego powołania, które Bóg przygotował dla każdego z nas? Mam nadzieję, że ta księga była dla was wartościowa, że pomimo może ciężkiego początku udało wam się ją przeczytać i będziecie czytać dalej, bo przed nami Księga Powtórzonego Prawa, bardzo ciekawa, ogromna ilość mądrości, o czym jeszcze sobie porozmawiamy w kolejnych odcinkach, jak będziemy robić wstęp do tej księgi, ale historia, która zaczęła się w Księdze Wyjścia, tak naprawdę podróż kończy się w zasadzie już dzisiaj. Teraz już jest przed nami ostateczna przemowa i wejście do Ziemi Obiecanej.

Masa ciekawych historii przed nami, masa historii, z których możemy się uczyć i niestety, często w Starym Testamencie to są historie negatywne, z których możemy się uczyć tego, jak nie popełniać takich samych błędów. Szkoda by było marnować swoje życie, popełniając błędy, które już poprzednie pokolenia pokazały nam, że nie są warte tego, żeby je popełniać. To, co warto zrobić, to zaufać Bogu i wierzyć w to, że On może przyjść z rozwiązaniem i doprowadzić nas do miejsca, które przygotował dla każdego z nas. Wielkie dzięki za ten odcinek. Jeżeli macie pytania, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl, możecie dołączyć do grupy na Facebooku, wrzucajcie pytania, dyskutujmy.

Dajcie znać, czy czytacie, dajcie znać właśnie, czy będziecie czytać dalej. Czy kontynuujemy tę naszą przygodę w Biblii razem, żeby w ciągu 365 dni przeczytać Biblię od początku do końca i jak najbardziej z tego skorzystać. Raz jeszcze wielkie dzięki, do usłyszenia już jutro w kolejnym odcinku, zaczynając Księgę Powtórzonego Prawa.