Wszystkie odcinki

Dzień 211 Księga Hioba 11-13

Gdzie przyjaciele Hioba szukali mądrości

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Dzień 211 z 365 · Otwórz w Spotify

W skrócie

Poznajemy trzeciego przyjaciela Hioba, Sofara, który znowu wie lepiej. Zastanawiamy się, skąd ci goście brali swoją mądrość i dlaczego to nie wystarczyło. Wyciągamy z tego prostą lekcję: szukajmy samego Boga, a nie tylko mądrych zdań o Nim.

Najważniejsze myśli

  1. Trzeci przyjaciel, ta sama śpiewka

    Sofar mówi Hiobowi: nawróć się, na pewno coś jest nie tak w twoim życiu. A to, co opisuje, to w zasadzie życie samego Hioba.

  2. Mądrość z drugiej ręki

    Przyjaciele czerpali z doświadczenia starszych pokoleń i z ludowych mądrości. Brakowało jednego: osobistej znajomości Boga.

  3. Nie mów w imieniu Boga, jeśli Go nie znasz

    Oni stawiali się po stronie Boga, ale znali Go z opowieści. To bardzo niebezpieczne miejsce.

  4. Hiob zwraca się wprost do Boga

    Zamiast kłócić się bez końca z przyjaciółmi, Hiob przedstawia swoją sprawę samemu Bogu. W niezrozumiałych sytuacjach to najlepszy kierunek.

Z odcinka

Znali mądrość ludzką, nie znali samego Boga.

Przede wszystkim w czytaniu Biblii chodzi nam o to, żeby poznać Boga.

Kluczowe jest to, żeby znać Tego, który jest autorem naszego życia.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • Sofar obiecuje Hiobowi, że jeśli odsunie grzech, cierpienie pójdzie w niepamięć. A tak właśnie Hiob żył od początku.
  • Bildad odsyła Hioba do doświadczenia dawnych pokoleń. To jedno ze źródeł, z których czerpali przyjaciele.
  • Hiob odpowiada: mądrość jest u Boga, który ma potęgę, rozum i rozsądek, a nie tylko u starców.
  • Hiob zwraca się wprost do Boga i prosi, żeby sam mu powiedział, co jest nie tak.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • To Pan daje mądrość, a z Jego ust płynie wiedza i rozum. Dokładnie to Hiob mówi przyjaciołom.
  • Jeśli komuś brakuje mądrości, niech prosi Boga, który daje chętnie. Hiob robi właśnie to.
  • Początkiem mądrości jest bojaźń Pana, czyli szacunek do Niego i bliska znajomość z Nim.

Do przemyślenia

  • Skąd biorę rady w trudnych sytuacjach: z tego, co wszyscy wiedzą, czy od samego Boga?
  • Czy mam obok siebie ludzi, którzy naprawdę znają Boga i pomogą mi Go lepiej poznać?

Powiązane odcinki

Hiob Sofar mądrość poznanie Boga rady przyjaciół czytanie Biblii

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 211 i czytamy Księgę Hioba, rozdziały od 11 do 13. Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej na temat tego podcastu, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl. Dzisiaj mamy rozdziały, w których pojawia się nam trzeci znajomy Hioba, który znowu mędrkuje na temat tego, co takiego złego przydarzyło się Hiobowi i dlaczego. I co ciekawe, ten gość, on w ogóle już jest, mam wrażenie, że najbardziej wykręcony z całej tej brygady, jeśli chodzi o to, jak brutalny sposób odzywa się do swojego przyjaciela, który doświadczył tak ogromnego cierpienia.

I tak jak to miało miejsce przy poprzednich znajomych Hioba, pierwszy mówił, że okej, na pewno ty zgrzeszyłeś, to twoja wina, drugi mówił, że okej, to twoje dzieci zgrzeszyły, dlatego nie żyją, a ten gość generalnie też trzyma bardzo podobną linię, w ramach której widzi on sytuację Hioba jako konsekwencję grzechu w jego życiu, co jest bardzo ciekawe, wyraża to w bardzo dosadny sposób , gdzie mówi następujące słowa: Gdy będziesz miał wierne serce, do Niego wzniesiesz swe ręce. Gdy odsuniesz dłonie od występku i nie ścierpisz grzechu w namiocie, to głowę podniesiesz bez winy, staniesz się mocny bez lęku. Cierpienie twe pójdzie w niepamięć, jak deszcz miniony je wspomnisz. Życie roztoczysz swój blask jak południem mrok się przemieni w poranek. Pełen nadziei ufności odpoczniesz bezpiecznie strzeżony, nikt nie zakłóci spokoju, a wielu ci będzie schlebiało.

Generalnie przesłanie naszego kolejnego bohatera jest takie: nawróć się, chłopie, nawróć się. Co z tobą jest nie tak? Zacznij żyć porządnym życiem. Tylko gdybyśmy wrócili sobie do pierwszego rozdziału Księgi Hioba, to to, co przed chwilą przeczytałem, w zasadzie jest opisem życia Hioba. On właśnie tak żył.

On właśnie w ten sposób funkcjonował i pomimo tego, że starał się żyć życiem, które będzie się podobało Bogu, doświadczył cierpienia ponadludzką miarę, cierpienia, z którym nie był w stanie sobie jakkolwiek sensownie poradzić. I w zasadzie ta cała, w cudzysłowie, mądrość, którą dzielą się ci przyjaciele Hioba, to jest klimat mądrości takiej, wiecie, wydaje się, że świat powinien tak funkcjonować. O tym rozmawialiśmy też w poprzednim odcinku, gdzie rozmawialiśmy na temat karmy tak zwanej, która, no właśnie, co Biblia uczy na temat karmy? No, nie uczy, żeby jakkolwiek był to biblijny koncept. Bóg ma dla nas coś więcej, ma dla nas łaskę.

Pomimo tego jednak, w tym świecie, w którym żyjemy, mogą zdarzać się rzeczy, na które nie będziemy zwyczajnie znać odpowiedzi. Ale kiedy spojrzymy sobie na znajomych Hioba, to widzimy też, skąd oni czerpią swoją mądrość. Chociażby gdybyśmy cofnęli się do rozdziału ósmego, gdzie mieliśmy Bildada, powiedział on następujące słowa : Pytaj no dawnych pokoleń, zwróć uwagę na doświadczenie przodków. My wczorajsi znamy niewiele, bo wiek nasz jest jak cień na ziemi, lecz oni pouczą, wyjaśnią słowami, co płyną z rozsądku. Generalnie to było źródło mądrości tych tak zwanych przyjaciół Hioba.

Stary, znamy ludowe mądrości, wiemy, jak życie wygląda. Rozmawialiśmy z ludźmi, którzy są starsi od nas. Oni doświadczyli swojego, no przecież wiemy. To była wiedza oparta na innych ludziach, a niekoniecznie na poznaniu samego Boga. I to jest ogromna różnica, że to, co oni mówili, to skąd oni czerpali swoją tak zwaną mądrość, to były zwyczajnie, wiecie, tak wszystkim się wydaje, że świat funkcjonuje.

Spytaliśmy mędrca, ale nie spytali Boga. I do tego też odnosi się Hiob w dwunastym rozdziale, kiedy odpowiada Sofarowi. czytam następujące słowa: Więc tylko u starców jest mądrość, roztropność u wiekiem podeszłych? On ma potęgę i rozum, rozsądek znać w Jego planach. Gdy On rozwali, któż odbuduje?

Gdy zamknie, kto by otworzył? Gdy wody wstrzyma, je suszą, zwolni je, ziemię spustoszą. I tam możemy jeszcze poczytać dalej. Generalnie widzimy tutaj właśnie jedną bardzo ważną rzecz: czy tylko u starców jest mądrość, roztropność u wiekiem podeszłych? To jest źródło mądrości, z której czerpali przyjaciele Hioba.

Hiob jednak zwraca uwagę, że Bóg ma potęgę i rozum, rozsądek znać w Jego planach. Tudzież możemy sięgnąć sobie po inne tłumaczenie, gdzie przeczytalibyśmy: u Boga jest mądrość i siła, u Niego rada i rozum. Nie wystarczy to, że będziemy patrzeć na nasze życie i próbować ocenić, zrozumieć nasze życie przez pryzmat, wiecie... Wiecie, ogólnie ludzkich mądrości, żeby dobrze zrozumieć nasze życie. Drogę, którą idziemy.

Kluczowe jest to, żeby znać Tego, który jest autorem naszego życia. To jest błąd, który popełnili przyjaciele Hioba, kiedy z jednej strony powoływali się na Boga, ale nie powoływali się na Boga, którego znali osobiście, ale o którym gdzieś tam coś tam słyszeli. I w zasadzie, kiedy spojrzymy na to, jak Hiob reaguje na te ich słowa, to do tego też odnosi się Hiob bardzo ciekawie w trzynastym rozdziale. Od samego początku przeczytam: To wszystko me oko widziało, słyszało moje ucho. Co wiecie, i ja wiem także, nie ustępuję wam w niczym.

Lecz mówić chcę z Wszechmocnym, bronić się będę u Boga, bo wy zmyślacie oszustwa, lekarze nic nie warci. Gdybyście chcieli zamilknąć, byłoby to znak roztropności. Słuchajcie mego sprzeciwu na odpowiedź mych warg, zważajcie. Czy Boga złem osłonicie, Wszechmocnego obronicie kłamstwem? Tak, Jego stronę trzymacie?

Czy rzecznikami jesteście Bożymi? Czy dobrze by było, gdyby was doświadczył? Czy można z Niego szydzić jak człowieka? Przywoła was do rozsądku, jeśli w ukryciu stronniczo mówicie. Czy ma Jego majestat nie budzi lęku?

Czy nie przejmuje was grozą? To wszystko. Co tutaj na samym początku, bo wciąż jesteśmy na początku Księgi Hioba, jego znajomi mu mówili, jako: wiecie, super, złote rady, no to stary, jak poradzisz sobie z tą sytuacją, w której jesteś. Hiob znał. To nie jest to, że oni powiedzieli coś, czego on nie wie.

I jak często tak jest w naszym życiu, że doświadczamy różnych rzeczy i pojawiają się, wiecie, mędrcy z kosmosu, jacyś, wiecie, znajomi, którzy chcieliby nam doradzić i opowiadają nam rzeczy na zasadzie: no ale ja to wiem, ja to wiem. Bardzo często jest tak, że kiedy jesteśmy w jakiejś sytuacji, my dostajemy rady, które nie wynikają z Bożego serca, tylko właśnie z: kurczę, każdy to wie, każdy to wie, nie musisz mi mówić rzeczy oczywistych. Ale moja sytuacja tak nie jest w stanie łatwo wpisać się w te takie, wiecie, powszechne ludzkie mądrości. I tutaj tak bardzo ważne jest to, żeby znać Boga. Ci goście, oni niby opowiadali się po stronie Boga.

Tak też zresztą Hiob tutaj mówi: hej, Jego stronę trzymacie, jesteście Jego rzecznikami. Wydaje mi się, że to był duży problem z ich strony, że udawali, że okej, my jesteśmy po stronie Boga, ale dlaczego? Boga znacie? Nie. Nie, dlatego że wam się wydaje.

To jest bardzo niebezpieczne miejsce, żeby spróbować wypowiadać się jakkolwiek w Bożym imieniu, co oni tutaj konsekwentnie robili, nie znając osobiście Boga. Dlatego też, kiedy słuchamy tego podcastu, kiedy czytamy Biblię, zacznijmy od czytania Biblii, później może słuchania podcastu, żeby kolejność była właściwa, to przede wszystkim w czytaniu Biblii chodzi nam o to, żeby poznać Boga. Nie chodzi o to, żeby napakować swoją głowę jakimiś, wiecie, mądrościami, czasami, wiecie, zdaniami wyrwanymi z kontekstu, bo to jest łatwe. To jest łatwe gdzieś, wiecie, wyłapać sobie jakieś takie myśli, które nam pasują, jakieś teksty, które będą podtrzymywać nasz sposób patrzenia na świat, a jednocześnie zgubić to, co faktycznie Bóg chce nam powiedzieć. Bardzo często jest tak, i osobiście spotykam osoby, które mówią: Jacek, a czy w Biblii nie jest napisane?

Jasne, jest napisane to, co mówisz, tak jak chociażby mieliśmy to omówione w poprzednim odcinku, gdzie rozmawialiśmy na temat zasady tak zwanego siania i zbierania. Tylko zobacz, co jeszcze tam jest napisane dookoła, zobacz, co inne fragmenty mówią i wtedy spróbuj złapać, o co faktycznie chodzi, a nie tak, że, wiecie, my wyrywamy jakieś rzeczy totalnie z kontekstu i udajemy, że wiemy, o co chodzi. Rozum i mądrość mają swoją podstawę w tym, że znamy tego, który jest autorem mądrości i rozumu, że znamy samego Boga. I to jest jedna z rzeczy, które w przypadku przyjaciół Hioba były ogromnym problemem. Znali mądrość ludzką, nie znali samego Boga.

I później, kiedy dalej będziemy czytać Księgę Hioba, to mamy jeszcze kilka takich rund, gdzie, wiecie, jeden się odzywa, Hiob odpowiada, drugi komentuje, Hiob odpowiada, trzeci komentuje i mamy takich rund kilka i one wszystkie są problematyczne z tego właśnie powodu, że goście zwyczajnie ze złego miejsca biorą swą mądrość. Wyzwanie dla nas jest takie: kiedy idziemy przez życie, nie szukajmy ludzkiej mądrości, nie szukajmy tego, co wydaje się oczywiste, no przecież babcia mi tak mówiła, tata mówi, proboszcz, ktoś tam. W sensie, okej, ja nie mówię, że koniecznie mamy nie korzystać w ogóle z mądrości innych. Ważne jest to, żebyśmy korzystali z mądrości ludzi, którzy faktycznie znali Boga i żebyśmy przede wszystkim dbali o to, żeby Boga znać osobiście, żeby w sytuacjach, w takich jak chociażby znalazł... się tutaj Hiob, żebyśmy wiedzieli, że możemy zwrócić się bezpośrednio do ostatecznego źródła mądrości, do samego Boga. I kiedy czytamy odpowiedzi Hioba też właśnie na to, co jego znajomi mówili, to w tych odpowiedziach bardzo dużo jest zwrotu właśnie bezpośrednio do Boga.

On bezpośrednio chce zwrócić się do Boga. I końcówka trzynastego rozdziału właśnie to nam pokazuje. : Słuchajcie pilnie mej mowy, na słowa me uszy nadstawcie. Mam gotową obronę przed sądem. Powiem, że jestem niewinny.

A kto chce się ze mną prawować? A teraz umilknę i umrę. Uczyń mi tylko dwie rzeczy, na pewno nie skryję przed Tobą. Odejmij ode mnie Twą rękę i spraw, bym nie bał się Ciebie. Mów pierwszy, a ja niech odpowiem, lub ja przemówię.

Ty po mnie. Ile mam przewinień i grzechów? Ujawnij występki i winy. Czemu chowasz swoje oblicze? Czemu mnie poczytujesz za wroga?

Chcesz liść gnany wiatrem płoszyć, prześladować słomę już wyschłą? Przypisujesz mi czyny gwałtów, wspominasz grzechy młodości. Nogi zakuwasz w kajdany, dokładnie drogi me śledzisz, ślady stóp moich badasz, jak próchno się to rozpadnie, niczym ubranie zjedzone przez mole. To, że Hiob odpowiadał swoim znajomym, to jest jedno, ale bardzo dużo w tych wypowiedziach widać tego, jak on zwraca się bezpośrednio do Boga i szuka swojej obrony u źródła. Cała ludzka mądrość może nie wystarczyć na to i w tej sytuacji nie wystarczyła na to, żeby wyjaśnić, co takiego się wydarzyło, bo żeby zrozumieć, co się wydarzyło ostatecznie, trzeba sięgnąć do samego źródła, do miejsca, w którym ta cała historia się zaczęła, a ona była poza jakąkolwiek ludzką historią.

I zaczęła się w miejscu, w którym Bóg powiedział: To jest mój gość. To jest gość, który naprawdę jest wyjątkowy. To jest gość, którym mogę się chwalić. I to doprowadziło do miejsca, w którym znalazł się ktoś, kto zwyczajnie chciał sprawdzić Boga, sprawdzić, czy faktycznie Bóg ma rację. To jest historia z samego początku Księgi Hioba, która nie była w żaden sposób do ogarnięcia przez znajomych Hioba, przez samego Hioba i dlatego w tej księdze tak dużo mamy właśnie takiego szarpania się w tej wewte, bo zwyczajnie nikt tam nie wiedział, co takiego się wydarzyło, ale Hiob jako jedyny był gościem, który rozumiał, że nie zrobił nic, co w jakikolwiek sposób zasługiwałoby na to, żeby doświadczył go takie okoliczności, jak go.

Doświadczyły. Lekcja z dzisiejszych rozdziałów z mojej strony jest taka: szukajmy mądrości u Boga, szukajmy Boga, szukajmy Jego samego. I oczywiście korzystajmy z pomocy innych. Bóg po to między innymi stworzył Kościół, powołał Kościół do życia, żebyśmy mogli korzystać też z mądrości innych. To jest, do tego prawdopodobnie przejdziemy sobie i porozmawiamy chwilę o tym przy okazji Nowego Testamentu.

Ważne jest to, żeby mieć wspólnotę. Ważne jest to, żeby mieć ludzi, z którymi będziemy rozmawiać o naszej sytuacji, którzy będą w stanie nam w jakiś sposób pomóc, doradzić i tak dalej. Ważne w tym jednak jest to, żeby byli to ludzie, którzy naprawdę kochają, znają Boga i dbają o to, żeby być blisko Niego. Nie zadowalajmy się czymś, co wydaje się być mądre. Szukajmy źródła mądrości, szukajmy Tego, który jest źródłem mądrości, po to, żebyśmy mogli w każdej sytuacji, w jakiej byśmy się nie znaleźli, być w miejscu, w którym możemy powiedzieć: OK, ja mogę nie kumać tego, co się dzieje, ale wiem, że jest Bóg, który ostatecznie prowadzi mnie swoją drogą, kiedy tylko pozwolę Mu na to, żeby mnie prowadził, kiedy Mu zaufam, kiedy z tern mojego życia przekażę Jemu po to, żeby iść drogą, w ramach której zrealizuję misję, którą On ma dla mnie, pomimo tego, że bardzo często będzie tak, że zwyczajnie nie będę rozumiał sytuacji, w których się znajduję, nie będę rozumiał cierpienia, którego będę doświadczał, nawet jeżeli będę żył życiem, w którym jak najbardziej będę starał się żyć tak, żeby podobać się Bogu, dokładnie tak, jak żył Hiob i dokładnie tak, jak jeden ze znajomych, którym dzisiaj czytamy, Sofar, mu zarzucił: Stary, nawróć się, na pewno jest coś nie tak w twoim życiu.

Nie, to nie była kwestia tego. Zwyczajnie jego przyjaciele szukali mądrości w nietym źródle, w którym powinni, i przez całą tę historię Hiob będzie gościem, który pomimo tego, że nie rozumie swojej sytuacji, będzie wiedział, do kogo zwrócić się o mądrość i gdzie szukać jakiegokolwiek wyjaśnienia i próby zrozumienia tego, co dzieje się w jego życiu. Niech to też będzie lekcją dla nas, w jaki sposób radzić sobie w sytuacjach, które będą dla nas niezrozumiałe, jeszcze wielokrotnie przez całe nasze życie. Szukajmy mądrości u Boga, szukajmy samego Boga. Tyle z mojej strony na dzisiaj.

Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej, mieć jakieś pytania, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl i słyszymy się w kolejnym odcinku.