Wszystkie odcinki

Dzień 206 Psalmy 140-145

Jak uniknąć w życiu zła

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Dzień 206 z 365 · Otwórz w Spotify

W skrócie

Często modlimy się o ochronę przed złem, a Psalm 141 pokazuje, jak dużo zależy od nas samych. Czytam go i omawiam kolejne prośby Dawida: o straż przy ustach, o czyste serce i o ludzi, którzy powiedzą nam prawdę. Dzielę się też własnym eksperymentem z wiadomościami.

Najważniejsze myśli

  1. Zacznij od siebie

    Dawid prosi Boga o ochronę, ale w tym samym psalmie opisuje, co sam może zrobić. Najlepsza droga do zmiany świata zaczyna się od zajrzenia we własne serce.

  2. Straż przy ustach

    Dbajmy o słowa, które niosą życie i zachętę. Jeśli czegoś o kimś nie powiedziałbym w jego obecności, pewnie lepiej tego nie mówić.

  3. Czym karmię głowę

    Dawid prosi, żeby serce nie skłaniało się ku złej sprawie. U mnie pomogło ograniczenie wiadomości, po których czułem się zdołowany, i wybieranie tego, co wnosi życie.

  4. Ludzie, którzy powiedzą prawdę

    Dobrze mieć blisko osoby, którym możemy szczerze powiedzieć o swoich słabościach i które mogą nas skorygować. Korektę od życzliwej osoby Dawid nazywa łaską.

Z odcinka

Czy korektę ze strony innej osoby traktujemy jako łaskę w naszym życiu?

Dbajmy o to, żeby z naszych ust wychodziły słowa, które jak najwięcej wnoszą życia.

Najlepszą drogą do tego, żeby zmieniać świat na lepsze, jest to, żebyśmy zaczęli od siebie.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • Psalm Dawida z prośbą o straż przy ustach, o serce, które nie skłania się ku złu, i o gotowość przyjęcia korekty od sprawiedliwego. Czytam go w całości.
  • Wczorajszy psalm, w którym Dawid prosi Boga, żeby badał jego serce i pokazał, czy nie ma w nim czegoś, co Go rani.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • Śmierć i życie są w mocy języka. Dokładnie dlatego Dawid prosi o straż przy ustach.
  • Rany zadane przez przyjaciela są szczere. Dobrze mieć w życiu kogoś, kto powie nam prawdę, nawet gdy boli.
  • Paweł prosi, żeby z naszych ust nie wychodziło złe słowo, ale takie, które buduje i niesie łaskę słuchającym.

Do przemyślenia

  • Jakie słowo, które ostatnio wypowiedziałem, wolałbym cofnąć, a jakie dobre słowo mogę dziś komuś powiedzieć?
  • Kto jest w moim życiu osobą, której mogę wszystko szczerze powiedzieć i która ma prawo mnie skorygować?

Powiązane odcinki

Psalm 141 słowa ochrona przed złem nawyki wspólnota korekta

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 206 i czytamy Księgę Psalmów, rozdziały od 140 do 145. Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej na temat tego podcastu, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl. W świecie, w którym przyszło nam żyć, bardzo często może być tak, że martwimy się o to, żeby w żaden sposób nie dotknęło nas żadne zło, żeby różne zagrożenia, które jak najbardziej mogą być realne w naszym życiu, nie były czymś, co nas dotknie, z czym będziemy musieli się zmagać, czego w naszym życiu doświadczymy. I bardzo często też jest tak, że właśnie modlitwa o ochronę przed złem jest bardzo często treścią naszej modlitwy, naszej takiej codziennej modlitwy.

Kiedy przychodzimy do Boga, kiedy modlimy się o różne rzeczy w takiej naszej, wiecie, codziennej modlitwie, to sami powiedzcie szczerze, jak często jest tak, jeżeli w ogóle nie codziennie, jeżeli praktykujemy modlitwę codziennie, że modlimy się o to, żeby no generalnie Boże, żeby dobrze było, żeby nic mi się nie stało, żeby wszyscy byli zdrowi, żeby wszystko było spoko. I jeden z psalmów, który chciałbym, żebyśmy dzisiaj przeczytali, jest dla nas bardzo ciekawą lekcją pokazującą, jak ogromny wpływ my mamy na to, żeby w swoim życiu nie mieć potrzeby zmagać się z bardzo różnymi niebezpieczeństwami, które mogą nas spotkać. I tym psalmem jest psalm Dawida po raz kolejny, : Panie, proszę Cię, pospiesz do mnie, bądź czuły na mój głos, gdy do Ciebie wołam. Niech moja modlitwa wznosi się ku Tobie jak kadzidło, me uniesione ręce potraktuj jak ofiarę wieczorną. Panie, postaw straż przy moich ustach, przypilnuj drzwi moich warg, nie pozwól memu sercu skłaniać się ku złej sprawie, wstrzymaj się od złych przyzwyczajeń, żyć niegodnie jak ludzie czyniący nieprawość.

Nie dopuść, abym sięgał po ich smakołyki. Niech mnie uderzy sprawiedliwy, to będzie dla mnie łaska, niech mnie taki skarci, to będzie jak najlepszy olejek. Przed nim nie cofnę swojej głowy, gdyż zawsze się modlę pomimo ich zawiści. Na zbocza skał zostali zrzuceni ich sędziowie, choć usłyszeli me słowa, a były przyjazne. Jak podczas orki rozrywa się ziemię, tak nasze kości będą rozrzucane u wrót świata zmarłych.

Tak do Ciebie, Panie, mój Boże, podnoszę swe oczy, w Tobie jest moje schronienie, nie zostawiaj mej duszy, strzeż mnie przed szponami potrzasku, które na mnie zastawili, chroń od pułapek ludzi. czyniących nieprawość. Niech bezbożni, jak jeden mąż, wpadną w swoje sieci. Pozwól natomiast, abym ja ich uniknął. Na samym początku tego psalmu widzimy wołanie: Boże, proszę Cię, pospiesz do mnie. Zazwyczaj, kiedy w ten sposób zwracamy się do Boga, to znaczy, że coś potencjalnie może nie grać.

I chcielibyśmy, żeby Bóg stanął po naszej stronie, był przy nas, żeby uniknąć, na ile tylko się da, różnych problemów, które na nas czyhają. I szczególnie później, pod koniec też tego psalmu, w wersetach 9-10, widzimy właśnie prośbę o ochronę, bardzo wyraźną prośbę: Strzeż mnie przed szponami potrzasku, który na mnie zastawili, chronię od pułapek ludzi czyniących nieprawość. Niech bezbożni, jak jeden mąż, wpadną w swoje sieci. Pozwól natomiast, abym ja ich uniknął. I sposobem na to, aby uniknąć ogromnej ilości problemów w naszym życiu, jest to, że zaczniemy od siebie.

I tak, wiem, niekoniecznie lubimy zaczynać od siebie. Wolelibyśmy powiedzieć wszystkim innym, żeby postępowali tak, a nie inaczej, żeby nam żyło się lepiej. Ale tak naprawdę najlepszą drogą do tego, żeby zmieniać świat na lepsze, jest to, żebyśmy zaczęli od siebie, żebyśmy spojrzeli w nasze serce, w głąb nas samych i żebyśmy odkryli, jak często my sami jesteśmy w stanie doprowadzić się do miejsca, w którym zwyczajnie może być ciężko, w którym możemy doświadczyć rzeczy, których nie chcielibyśmy doświadczać, tylko dlatego, że podejmiemy złe decyzje. I teraz wersety, które szczególnie zwróciły moją uwagę z tego psalmu, który naprawdę, no mam poczucie, że jak nic mówi o tym, że Boże, chroń mnie, chroń mnie, niech będzie spoko, niech nie przydarzy mi się nic złego, ma w sobie tekst, który właśnie pokazuje, jak Bóg może nas chronić. I w wersecie trzecim czytamy o pierwszej formie Bożej ochrony: Panie, postaw straż przy moich ustach.

Straż jest po to, żeby chronić, żeby przez przypadek coś złego się nie wydarzyło. Przypilnuj drzwi moich warg. To jest początek, bardzo dobry początek tego, żebyśmy przez przypadek nie wpakowali się w jakieś dziwne miejsce w naszym życiu. Dbajmy o to, co mówimy. Dbajmy o to, żeby nasze słowa były słowami, które niosą życie, żeby były słowami, które niosą zachętę, żeby były słowami, które my sami chcielibyśmy usłyszeć.

Skierowane w naszą stronę. Niech to będą słowa, które będą jak najbardziej pozytywne i budujące, a nie słowami, które będą niszczące. Jeżeli mam powiedzieć coś o kimś innym, czego nie powiedziałbym w obecności tej osoby, no to najprawdopodobniej nie jest to dobra rzecz, żebym ją w ogóle powiedział. Jeżeli mam mówić coś, co nie chciałbym, żeby ktoś tam usłyszał, to być może jest to rzecz, która nie powinna wyjść z moich ust. Dbajmy o to, żeby z naszych ust wychodziły słowa, które jak najwięcej wnoszą życia.

Wyobraźcie sobie, że każdy z nas w ten sposób funkcjonuje. Dbamy o to, żeby z naszych ust wychodziły słowa, które są jak najbardziej pozytywne i budujące. Wtedy każdy słyszałby takie słowa i życie każdego z nas, gwarantuję, wyglądałoby całkowicie inaczej. Pierwsza prośba Dawida tutaj jest taka: Boże, postaw straż przy moich ustach. Dalej: Nie pozwól memu sercu skłaniać się ku złej sprawie, trzymać się złych przyzwyczajeń, żyć niegodnie jak ludzie czyniący nieprawość, nie dopuść, abym sięgał po ich smakołyki.

Kolejna rzecz: Nie pozwól memu sercu skłaniać się ku złej sprawie. Jeżeli my pozwalamy sobie na to, żeby zajmować się rzeczami, które nie są dobre, które nie wniosą życia dla nas, dla ludzi, którzy są nam bliscy, no to po co w ogóle mielibyśmy się w coś takiego angażować? Po co w ogóle mielibyśmy jakkolwiek zajmować się rzeczami, które właśnie nie są życiodajne? To jest tak ważne w naszym życiu, żeby nie skłaniać się, nie nastawiać uszu, nie patrzeć, nie słuchać o rzeczach, które zwyczajnie są złe, bo po co nam to jest? I wiem, że czasami może być tak, że ktoś powie: No wiesz, stary, no ale muszę wiedzieć, co się w świecie dzieje i tak dalej.

Powiem wam tak, ja nie korzystam jakoś szczególnie z informacji dostarczanych przez środki masowego przekazu. Oczywiście coś tam do mnie dociera, czasami sobie zerknę na jakieś portale, ale jest to dosyć wyselekcjonowane i dosyć sporadyczne. I pomimo tego, że ktoś może powiedzieć: Stary, ale jesteś ignorantem, jakoś nie czuję się szczególnie ignorantem. Tym bardziej, że kiedyś przeprowadziłem eksperyment, gdzie po latach życia bez telewizji, prawie że bez mediów, bo w zasadzie odkąd skończyłem szkołę średnią i wyprowadziłem się od rodziców, to z telewizji nie korzystałem, jedynie gdzieś tam od czasu do czasu zerkając na jakieś takie rzeczy, które mogłem sobie na szybko sprawdzić w internecie. I teraz przeprowadziłem kiedyś taki eksperyment, w ramach którego przez miesiąc oglądałem jeden wybrany program informacyjny, ten sam, z tej samej stacji, w sumie nie ma większego znaczenia.

Pamiętam, że był to miesiąc wrzesień, cały wrzesień, codziennie oglądałem, czy tam bardziej słuchałem informacji tam konkretnego programu. Wiecie co? Po miesiącu się zorientowałem, że tam w kółko gadali o tym samym. Jakby mając taką sytuację, w której ja chyba wtedy już cztery lata w zasadzie nie oglądałem telewizji, jakoś tak na bieżąco, nie miałem telewizji w swoim otoczeniu, później przeprowadzając ten eksperyment, to też nie, że oglądałem telewizję, ale to akurat streamowałem sobie z internetu. Niemniej jednak, okej, jasne, ktoś powie: No dobra, nie masz telewizji, ale masz, wiesz, masę innych rzeczy online dostępnych.

Okej, dobra, jakby wciąż bardzo selektywnie do nich podchodzę i staram się korzystać z tego, co jak najbardziej będzie dla mnie życiodajne i bonusowe. Oczywiście czasami zdarzy się, że zetkniemy coś głupiego. Niemniej jednak w tamtej konkretnej sytuacji eksperyment był dla mnie szokujący. Miesiąc czasu po kilku latach totalnej abstynencji od, w cudzysłowie powiedzmy sobie, wiadomości, akurat nie chodziło konkretnie o wiadomości, ale jakkolwiek, miałem poczucie, że oni w kółko gadają o tym samym. I w kółko były to rzeczy, które na koniec danego wydania sprawiały, że czułem się trochę zdołowany, że ten świat, w którym żyję, jest tak po prostu porąbany, że w ogóle co to ma być i w zasadzie nie było tam nic pozytywnego.

Nie warto, nie warto w taki sposób funkcjonować, żeby zaprzątać sobie głowę rzeczami, które zwyczajnie nie doprowadzą nas do niczego dobrego. Sprawdziłem, nie, zdecydowanie nie polecam, w żaden sposób nie polecam. Okej, nie chodzi mi o to, żeby być totalnym ignorantem, chociaż... Ja się całkiem dobrze czuję, będąc całkiem sporym ignorantem. Mam wrażenie, jeśli chodzi o rzeczy, które są nam przekazywane w różnych środkach masowego przekazu, niemniej jednak mam wrażenie, że żyje mi się zdecydowanie lżej i lepiej.

Więc nie skłaniajmy się ku złej sprawie. I kolejna prośba jest taka: Boże, nie pozwól trzymać się złych przyzwyczajeń. Jeżeli wiemy, że coś w naszym życiu jest przyzwyczajeniem, które nie jest dobre, nie prowadzi nas do niczego dobrego, nie wnosi życia do nas, to znowu, po co nam to? Możemy zwrócić się do Boga: Boże, pomóż mi poradzić sobie z tym, co jest moim przyzwyczajeniem, jest integralną częścią mojego życia, ale nie powinna być. Boże, pomóż mi się z tym rozprawić, pomóż mi doświadczyć wolności.

I taki pro tip, którego tutaj akurat nie ma, to jest ten: dobrze jest komuś powiedzieć o tych rzeczach, z którymi nie możemy sobie poradzić, bo zauważyłem, że bardzo często, kiedy przyznajemy się przed kimś — przed kim niekoniecznie chcielibyśmy się przyznać, ale kimś bliskim, kto naprawdę, wiecie, nas nie oceni, będzie dla nas wyrozumiały i tak dalej — to bardzo często to jest jedna z kluczowych rzeczy do tego, żeby poradzić sobie z rzeczami, z którymi naprawdę ciężko nam sobie samemu się rozprawić. Sprawdziłem to w kilku sytuacjach w swoim życiu i dbam o to naprawdę, żeby mieć w swoim życiu osoby, które mogą mnie spytać absolutnie o wszystko. I mamy umowę, że ja im odpowiem na każde pytanie, które mi zadadzą. Wiem, że to są osoby bardzo mi bliskie, osoby, którym na mnie zależy i dlatego dbam o to, żeby takie osoby były w moim życiu, bo wiem, że to pomoże mi rozprawić się często ze złymi przyzwyczajeniami, które przyzwyczajenia każdego z nas mogą się przydarzyć. Kolejna rzecz: nie pozwól, Boże, żyć niegodnie jak ludzie czyniący nieprawość.

Okej, nie patrzmy na tych, których życie i tak wygląda, jak wygląda, i widzimy, że nie wnoszą nic dobrego do tego świata, w którym żyją. Nie żyjmy tak, bądźmy innymi, bądźmy tymi, którzy właśnie nadają inny kierunek, inaczej wybierają priorytety w swoim życiu i przez to też dają inny, lepszy przykład. I ostatnia rzecz, która tutaj jest naprawdę mistrzowska, to jest to: Boże, niech mnie uderzy sprawiedliwy, to będzie dla mnie łaska, niech mnie taki skarci, to będzie jak najlepszy olejek. Przed nim nie cofnę swej głowy, gdyż zawsze się modlę, pomimo ich zawiści. Przed nim nie cofnę swej głowy.

To dobrze jest mieć w swoim życiu ludzi, którzy zwyczajnie dadzą nam czasami w łeb. To jest bardzo kluczowe. O tym zresztą przed chwilą... Wspomniałem, dobrze mieć ludzi, którzy nam dadzą w życiu w łeb. Oczywiście tylko wtedy, kiedy coś w naszym życiu jest nie tak.

I nie powinniśmy obrażać się na to, że coś takiego się przydarza, że jak on śmie w ogóle. Bardzo często ktoś, kto będzie widział nasze życie z boku, jest w stanie nam najlepiej pomóc spojrzeć na to życie inaczej niż my je widzimy i dostrzec problemy, dostrzec rzeczy, które wymagają pewnej korekty. I znowu, tak jak o tym wspomniałem chwilę wcześniej, zadbajmy o to, żeby w swoim życiu mieć osoby, które mogą nas spytać o wszystko, którym wszystko uczciwie powiemy, po to, żeby z jednej strony doświadczyć wolności, z drugiej strony, żeby oni mogli też wnieść korektę do naszego życia. Bo właśnie to jest to. Dawid tutaj nie mówi do Boga: Hej Boże, pokaż mi, co jest nie tak, chociaż ok, w innych miejscach mówi o tym i , ale tutaj jest: Niech mnie uderzy sprawiedliwy, to będzie dla mnie łaska.

Czy korektę ze strony innej osoby traktujemy jako łaskę w naszym życiu? To jest coś naprawdę... to nie jest łatwe. To nie jest łatwe i powiem wam szczerze, to, że mam takie osoby w swoim życiu, to nie jest też tak, że wiecie, codziennie, co miesiąc robimy sobie jakieś tam, wiecie, sprawdzanie, co tam u kogo słychać, ale niemniej jednak, czy to, że ktoś mi zwróci uwagę, ktoś mi bliski, kto mnie zna, kto mnie rozumie, kto rozumie też drogę, którą Bóg mnie prowadzi, czy jeżeli taka osoba zwróci mi uwagę, czy jestem gotowy to przyjąć? Czy ja w ogóle chcę słyszeć takie rzeczy? Okazuje się, że są to jedne z najważniejszych głosów, które możemy mieć w naszym życiu, które jednocześnie pokazują, jak ważna jest wspólnota, jak ważne jest to, że mieć blisko siebie ludzi kochających nas, rozumiejących naszą drogę, rozumiejących to, w którą stronę Bóg nas prowadzi, po to, żeby również oni mogli dać nam czasem i w łeb, po to, żeby nadać naszemu życiu właściwy kierunek, kiedy ten kierunek zdarzy nam się zgubić.

Te rady i ta modlitwa Dawida tutaj są najlepszym początkiem do tego, żeby w swoim życiu uniknąć wielu problemów, żeby uniknąć sporej ilości zła, które może nam się przydarzyć. I jak widzicie sami, jak wiele zależy w tym wszystkim od nas. To, czego będziemy doświadczać w naszym życiu, bardzo często będzie uzależnione od tego, jakie my decyzje w swoim życiu będziemy podejmować. Życzę każdemu z nas tego, żebyśmy podejmowali jak najlepsze decyzje, żebyśmy mieli blisko siebie ludzi, którzy również będą nam pomagać iść właściwą drogą po to. Po to, żeby zrealizować plan, który Bóg przygotował dla każdego z nas.

Po to, żebyśmy mogli sprawić, że ten świat choć trochę stanie się lepszym miejscem. Dzięki temu, że my tu jesteśmy i że korzystamy z tego potencjału, który Bóg w nas włożył, który chce widzieć, jak realizujemy po to, żebyśmy z jednej strony my mogli żyć spełnionym życiem, z drugiej strony żebyśmy mogli innym pokazać, że jest Bóg, który kocha i ma dla każdego przygotowany plan. I jeżeli każdy z nas żyłby zgodnie z planem, który Bóg przygotował dla nas, ten świat naprawdę byłby innym miejscem, byłby lepszym miejscem i wszystkim nam żyłoby się zwyczajnie lepiej. Tyle z mojej strony na dzisiaj. Gdybyście chcieli pogadać o tym czy o czymś innym związanym z Biblią, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl.

Tam możemy sobie porozmawiać, podyskutować, możecie do mnie napisać pytanie publicznie, prywatnie, jak tam wolicie. Możecie też dać znać, co w ogóle myślicie o tym podcaście. Czy wam się podoba, czy nie, czy wam pomaga, docierają do mnie różne gdzieś tam głosy od czasu do czasu, ale właśnie, jeżeli dosłuchałeś tego odcinka do teraz, daj znać koniecznie, co o tym myślisz. Jestem bardzo ciekawy, bez względu na to, czy tego słuchacz świeżo po wypuszczeniu odcinka, czy kilka miesięcy nawet później, to nie ma znaczenia, będę bardzo wdzięczny za to, jeżeli dacie mi znać, co o tym myślicie, a kontakt do mnie znajdziecie wchodząc na stronę bibliawrok.pl. Tyle z mojej strony na dzisiaj i słyszymy się już jutro w ostatnim odcinku w księdze Psalmów.