Cały tekst rozdziału i odcinek podcastu „Biblia w rok”, w którym go czytamy.
Właściwe relacje z ludźmi, którzy są nad namiPosłuchaj odcinka 1 Potem PAN powiedział do Mojżesza:
2 Mów do synów Izraela i weź od każdego z nich po lasce według domów ich ojców, od wszystkich ich naczelników według domów ich ojców dwanaście lasek, [a] imię każdego napisz na jego lasce.
3 A imię Aarona napiszesz na lasce Lewiego, gdyż jedna laska będzie [dla każdego] naczelnika z domu ich ojców.
4 I położysz je w Namiocie Zgromadzenia przed Świadectwem, gdzie się z wami spotykam.
5 I stanie się tak, że laska tego, kogo wybiorę, zakwitnie; i uśmierzę przed sobą szemrania synów Izraela, jakie kierują przeciwko wam.
6 Gdy Mojżesz przekazał to synom Izraela, wszyscy ich naczelnicy oddali mu swoje laski, po jednej lasce od każdego naczelnika z domu swego ojca, razem dwanaście lasek. Wśród ich lasek była też laska Aarona.
7 Potem Mojżesz złożył te laski przed PANEM w Namiocie Świadectwa.
8 Nazajutrz, gdy Mojżesz przyszedł do Namiotu Świadectwa, oto laska Aarona, z domu Lewiego, zakwitła, wypuściła pączki, wydała kwiat i dojrzałe migdały.
9 Wtedy Mojżesz wyniósł wszystkie laski sprzed PANA do wszystkich synów Izraela; a gdy [je] ujrzeli, każdy z nich wziął swoją laskę.
10 I PAN powiedział do Mojżesza: Połóż laskę Aarona z powrotem przed Świadectwem, aby była zachowana na znak dla buntowników, a położysz kres ich szemraniu przeciwko mnie, aby nie pomarli.
11 I Mojżesz [tak] uczynił; jak PAN mu rozkazał, tak uczynił.
12 I synowie Izraela powiedzieli do Mojżesza: Oto umieramy, giniemy, wszyscy giniemy;
13 Każdy, kto zbliża się do przybytku PANA, umrze. Czy mamy doszczętnie zginąć?
Tekst: Uwspółcześniona Biblia Gdańska (Fundacja Wrota Nadziei), licencja CC BY-ND 4.0. Słowa w nawiasach kwadratowych dodali tłumacze dla jasności.
Korach i jego ekipa buntują się przeciw Mojżeszowi, bo nie podoba im się, że to on przewodzi. Opowiadam, jak to łączy się z naszym życiem, kiedy ktoś nad nami nam nie pasuje, i dzielę się historią mojego trudnego szefa z Irlandii. Przypominam też, że każdy z nas ma własne powołanie i wcale nie musi konkurować z innymi.