Wszystkie odcinki

Dzień 76 Księga Jozuego 22-24

Dla kogo chcesz żyć

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Przeczytaj tekst: Joz 22 Joz 23 Joz 24

Dzień 76 z 365 · Otwórz w Spotify

Ten dzień w minutę

Nie masz teraz czasu na cały odcinek? Najważniejsza myśl w krótkim wideo.

Przeczytaj wstęp do księgi: Księga Jozuego

W skrócie

Kończymy Księgę Jozuego jego mową pożegnalną, w której stawia ludowi proste pytanie: komu chcecie służyć? Opowiadam, jak mógł się czuć Jozue, który zostaje prawie sam przy Bogu. Pokazuję też, dlaczego to pytanie dotyczy dzisiaj także nas.

Najważniejsze myśli

  1. Samotność Jozuego

    Poza Jozuem i Kalebem większość Izraelitów nie była szczególnie oddana Bogu. Zwycięstwa nie brały się z ich geniuszu wojskowego, tylko z Bożej wierności.

  2. Bóg walczy za was

    Jozue przypomina, że to Bóg walczył za Izraela, a czasem wystarczyło, że wysłał szerszenie i wrogowie uciekali. Teraz lud ma tylko jedno zadanie: pozostać przy Bogu.

  3. Wybierzcie dziś

    Jozue mówi wprost: jeśli nie chcecie służyć Panu, wybierzcie sobie, komu będziecie służyć, a ja z moim domem będziemy służyć Panu. Bóg niczego nie wymusza, więc to jest nasza decyzja.

  4. Słowa to za mało

    Lud deklaruje, że będzie służył Panu, ale Jozue prosi, żeby najpierw usunęli obce bożki. Dziś też łatwo mówić o służbie Bogu i jednocześnie trzymać coś ukrytego.

Z odcinka

Taka decyzja, przed którą staje każdy z nas każdego dnia: komu chcę służyć.

Bóg nie będzie stał nad nami i po prostu mówił: Hej, masz służyć Mi, będziesz, będę cię pilnował.

Nie ma nic cenniejszego w naszym życiu niż to, żeby mieć Boga blisko siebie.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • Jozue przypomina, że to Bóg walczy za lud, i ostrzega przed zbytnim zbliżeniem do pozostałych narodów, które staną się dla Izraela sidłem.
  • Jozue wraca do historii wejścia do ziemi i przypomina, że to szerszenie zesłane przez Boga wypędziły wrogów, a nie miecz Izraela.
  • Jozue prosi lud, żeby wybrał, komu chce służyć, a kiedy lud deklaruje, że Panu, ostrzega, że wcale nie będzie to łatwe.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • Księga Sędziów zaczyna się od przypomnienia, że ludy, które Izrael zostawił w ziemi, staną się dla niego sidłem, dokładnie tak, jak ostrzegał Jozue.
  • Eliasz pyta lud, jak długo będzie się chwiał między dwiema stronami, i tak jak Jozue wzywa do jasnego wyboru.
  • Jezus mówi, że nikt nie może służyć dwóm panom, więc pytanie, komu służymy, zawsze trzeba w końcu rozstrzygnąć.

Do przemyślenia

  • Komu naprawdę służę w codziennych decyzjach: Bogu, czy własnym zachciankom?
  • Jakie „obce bożki”, czyli rzeczy, które walczą o moją uwagę, powinienem dziś usunąć z życia?

Powiązane odcinki

wybór komu służyć mowa pożegnalna Jozuego wierność Bogu bożki wolna wola Księga Jozuego

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 76 i czytamy Księgę Jozuego, rozdziały od 22 do 24 i tym samym kończymy dzisiaj czytanie Księgi Jozuego. Tak naprawdę jesteśmy już gdzieś mniej więcej w okolicach 25% całej Biblii, więc jeżeli czytacie od początku i dotrwaliście do tego momentu, serdeczne gratulacje, bo jesteście naprawdę bardzo poważnymi zawodnikami, zawodniczkami być może, którzy naprawdę włożyli ogromną energię w to, żeby wziąć się za czytanie Biblii i mam nadzieję, że uda nam się tak wytrwać do końca roku i przeczytamy Biblię od początku do końca. A tymczasem jesteśmy pod koniec Księgi Jozuego, tak naprawdę ostatnie rozdziały i znowu taki ważny moment, na który zawsze warto zwrócić uwagę, bo dzisiaj też mamy ostatnie słowa Jozuego. Wiecie, jak to jest.

Moment jest taki wyjątkowy i wzniosły, no bo jednak to jest mowa pożegnalna. To, o czym dzisiaj czytamy w rozdziałach szczególnie 23 i 24, to jest mowa pożegnalna Jozuego. I rozmawialiśmy już trochę o Jozuem, rozmawialiśmy o Kalebie i tak naprawdę, szczerze mówiąc, to poza tymi dwoma zawodnikami, tak szczerze mówiąc, okazuje się, że wcale niekoniecznie ci Izraelici byli jakoś szczególnie wybitnie oddani Bogu. I tak sobie pomyślałem, że Jozue, mówiąc te ostatnie słowa, mógł odczuwać swego rodzaju samotność, bo tak naprawdę on i Kaleb byli tymi, którzy do teraz tak naprawdę byli wierni przy Bogu, dbali o to, żeby być blisko Niego, żeby Mu służyć i żeby realizować ten plan podboju tej ziemi, którą Bóg przygotował dla Izraela. Reszta, no reszta w sumie gdzieś tam walczyła trochę, trochę tam się starali, walczyli, udawało im się wygrać, ale tak naprawdę nie była kwestia tego, że oni byli tak bardzo fantastyczni.

Bardziej to jest kwestia tego, że to Bóg był bardzo, ale to bardzo wierny swoim obietnicom, o czym też rozmawialiśmy. Bóg zadbał o to, żeby oni mogli te narody wypędzić. I tak jak też czytamy na przykład , gdzie Jozue mówi właśnie do ludu w tych swoich ostatnich słowach, w tej ostatniej przemowie: Jeden wasz wojownik zmusza do ucieczki tysiąc, bo to właśnie... Właśnie Pan, wasz Bóg jest tym, który walczy za was, jak wam to obiecał. I dalej Jozue mówi: Troszczcie się zatem usilnie, ze względu na swoje dusze, by darzyć miłością Pana, waszego Boga.

Jozue od razu podkreślił: Słuchajcie, to już jest koniec mojej historii tutaj, to już jest koniec mojej misji, którą miałem do zrealizowania. I po tym jak powtarza, tak jak to miało miejsce też wcześniej w przypadku Mojżesza, od samego początku tę historię, którą Bóg zapoczątkował już obietnicą daną Abrahamowi i później kontynuując ją przez potomków Abrahama, jest Egipt, wyjście z Egiptu, teraz wejście do Ziemi Obiecanej, jest powtórzenie tej historii, ale jest podkreślenie też bardzo wyraźne: to Bóg realizuje swój plan. A wy jesteście tymi, którzy mogą korzystać z tego, że Bóg chce zwyczajnie was wprowadzić do tej ziemi, którą obiecał, i jak Bóg obieca, to Bóg swojego słowa dotrzymuje. Ale też, Jozue, zaraz dalej w tym fragmencie zwraca uwagę na to, że jest jedna rzecz, która może sprawić, że ten plan się trochę zachwieje. Nie żeby się nie zrealizował, bo Bóg swój plan realizuje, ale się zachwieje szczególnie dla tych ludzi, którzy weszli do tej Ziemi Obiecanej, bo od dwunastego wersetu dalej czytamy, że jeśli całkowicie się odwrócicie i przylgniecie do reszty tych narodów, które będziecie zawierać z nimi małżeństwa, mieszać się z nimi, a one z wami, to wiedzcie na pewno, że Pan, wasz Bóg, już nie wydziedziczy tych narodów przed wami, przeciwnie, będą one dla was pułapką i sidłem, i biczem na wasze boki, i cierniem dla waszych oczu, aż wyginiecie z tej dobrej ziemi, którą Bóg przekazał wam.

To jest ważna rzecz, do której wrócimy zaraz, jak będziemy czytać Księgę Sędziów, jak będziemy zaczynać tylko czytanie Księgi Sędziów. Ważne jest to: weszliście do tej ziemi, ale pamiętajcie o tym, że jeżeli nie będziecie blisko Boga, to już więcej z tych narodów, które jeszcze gdzieś tam się po bokach ostały, więcej już Bóg ich nie wypędzi. One tam zostaną i one nie sprawią, że wasze życie będzie prostsze. Dbajcie o to, żeby być blisko Boga. W kolejnym rozdziale, dwudziestym czwartym, to jest taki fragment, który chciałbym przeczytać trochę dłuższy, bo jest on właśnie bardzo wyjątkowy, po tym, kiedy już Jozue wrócił do tej całej historii realizacji Bożej obietnicy.

To będąc przy tej samej końcówce, właśnie tym przejściu przez Jordan, wejściu do Ziemi Obiecanej, czytamy, że . Tam walczyli z wami panowie Jerycha, Amoryci, Peryzyci, Kenezyjczycy, Chetyci, Girgaszyci, Chiwici, Jebuzyci, a ja wydałem ich w wasze ręce. Wysłałem przed wami szerszenie i to one wypędziły przed wami obu królów amoryckich, a nie wasz miecz ani łuk. Co jest takie ciekawe, nie wiem czy zwróciliście na to uwagę, że nie wszystkie walki w ogóle musiały się odbyć, bo Bóg w wyjątkowy sposób, korzystając z różnych mocy natury, jak w tym przypadku szerszenie, po prostu przegonił ekipę. Czytamy dalej.

Dałem wam ziemię, nad którą się nie trudziliście. Zamieszkaliście w miastach, których nie budowaliście. Korzystaliście z owoców winnic i oliwników, których nie sadziliście. I teraz bardzo ważne słowa. , usuńcie bogów, którym służyli wasi ojcowie za rzeką i w Egipcie.

Służcie jedynie Panu. A jeśli byście uznali za niesłuszne służyć Panu, to wybierzcie dziś sobie, komu chcecie służyć: czy bogom, którym służyli wasi ojcowie za rzeką, czy bogom amoryckim, w których ziemi mieszkacie ja i mój dom będziemy służyli Panu. Jozue bardzo wyraźnie pokazuje, że hej, decyzja należy do was. Jak chcecie służyć Bogu, to Mu służcie, ale konkret, służcie Bogu. Jeżeli nie chcecie służyć Bogu, proszę bardzo, możecie służyć sobie tym wszystkim innym bogom, którym służyli wasi przodkowie, ale pamiętajcie o tym, to będzie się wiązało z konsekwencjami.

Nie zmienia to jednak tego, że mamy wybór i to jest wybór, który Bóg stawia tak naprawdę dzisiaj też przed nami. My możemy wybrać, komu chcemy służyć. Czy chcemy przylgnąć do Boga, czy chcemy Go poznawać, czy chcemy dbać o to, żeby być blisko Niego, czy jednak zdecydujemy się na to, żeby służyć sobie, swoim zachciwajkom, różnym rzeczom, które walczą o naszą uwagę każdego dnia. Decyzja należy do nas. Bóg nie będzie stał nad nami i po prostu mówił: Hej, masz służyć Mi, będziesz, będę cię pilnował.

Teraz nie. Jesteśmy dorosłymi ludźmi. My decydujemy, komu chcemy służyć. I mam wrażenie, że często dzisiaj jest tak, jak trochę w tej historii, jak dalej przeczytamy, bo lud odpowiedział: Chcemy trzymać się jak najdalej od opuszczenia... czczenia Pana i od służenia innym bogom. Przecież to Pan, nasz Bóg, On jest tym, który nas i naszych ojców wyprowadził z niewoli egipskiej i który na naszych oczach dokonał wielkich cudów.

On nas strzegł, gdy byliśmy w drodze i gdy przechodziliśmy obok tych wszystkich ludów. Pan też wypędził przed nami te wszystkie ludy i Amorytów mieszkających w tej ziemi, więc my też będziemy służyli Panu. On jest naszym Bogiem. Jozue jednak powiedział — i to jest mistrzowskie, wiecie, trochę przypomina mi się ta historia z Mojżeszem, którą niedawno czytaliśmy, wiecie, ostatnia przemowa Mojżesza. Jozue jednak powiedział do ludu: Nie jesteście w stanie służyć Panu.

On jest Bogiem świętym i Bogiem zazdrosnym. Nie przepuści wam waszych nieprawości i grzechów, jeśli opuścicie Pana i zaczniecie służyć innym bogom. On odwróci się, sprowadzi na was nieszczęście, wygubi was, mimo że wcześniej darzył was dobrocią. Ale lud oznajmił Jozuemu: Nie tak będzie, owszem, chcemy służyć Panu. Wtedy Jozue oświadczył ludowi: Jesteście świadkami przeciw samym sobie, że wy sami wybraliście sobie Pana, by Mu służyć.

A oni odpowiedzieli: Tak, jesteśmy świadkami. Więc teraz wezwał Jozue: Usuńcie innych bogów, których macie u siebie, i skłońcie serca ku Panu, Bogu Izraela. I lud wyznał wobec Jozuego: Będziemy służyć Panu, naszemu Bogu, i będziemy posłuszni Jego głosowi. Tak to Jozue zawarł tego dnia przymierze w imieniu ludu i nadał ludowi w Sychem ustawy oraz prawa. Jozue spisał też swoje słowa w zwoju prawa Bożego, a następnie wziął głaz, ustawił go pod dębem w miejscu świętym, należącym do Pana, i powiedział do całego ludu: Ten oto kamień będzie nam na świadka, bo słyszał wszystkie słowa Pana, których przemówił On do was.

Kamień ten będzie też świadczył przeciw wam, jeśli nie dochowacie wierności waszemu Bogu. Nie wiem, czy zwróciliście uwagę na jedną rzecz, która tutaj była, przy której nie zrobiłem żadnej pauzy. W dwudziestym trzecim wersecie Jozue mówi: Więc teraz, wezwał Jozue, usuńcie innych bogów, których macie u siebie, i skłońcie serca ku Panu, Bogu Izraela. Kumacie? Mamy ludzi, którzy się zapierają: Hej, będziemy służyć Panu, będziemy służyć Panu.

Jozue mówi: Ale i tak nie dacie rady, po prostu to nie przejdzie. Znam was. Wydaje mi się, że też podkreśla on taką samotność, której Jozue doświadczał. On, wiecie, z jednej strony z nimi gada i mówi im o tym, że warto iść za Bogiem. Na swoim życiu, na przykładzie Kaleba, pokazuje, że hej, wszystko się spełniło i my jesteśmy...

Mamy na myśli Jozuę, jego dom, Kaleb, pewnie jego rodzina, byli tymi, którzy dbali o relację z Bogiem. A w dwudziestym trzecim wersecie co czytamy? Usuńcie innych bogów, których macie u siebie, i skłońcie serca ku Panu, Bogu Izraela. Oni w ogóle, oni nawet wtedy stali, wiecie, nie myli jakieś bożki, jakieś tam, wiecie, różne zwyczaje tych ludów, które gdzieś tam wypędzali. Po prostu dramat.

Ale czy tak czasami dzisiaj z nami nie jest, że z jednej strony mówimy: Hej, będę służył Bogu, chcę być blisko Boga, a później, a no wiesz, ale nie, nie można być takim radykałem, nie, nie można być takim ekstremalnym, nie, nie można tylko brać zbyt poważnie do siebie. Wiecie, jest masa ludzi w Biblii, którzy właśnie wzięli poważnie do siebie te słowa i to są ludzie, o których czytamy i którzy są dla nas dzisiaj inspiracją, a nie ci, którzy mówili, że tak, tak, będziemy służyć Bogu, a którzy w tym samym czasie mieli gdzieś tam pokitrane jakieś różne wynalazki, które wyraźnie pokazywały, że oni nie chcą służyć Bogu. Jak dzisiaj jest z nami? To tak naprawdę jest taka decyzja, przed którą staje każdy z nas każdego dnia: komu chcę służyć. I nie bądźmy tymi, którzy mówią: Tak, chcę służyć Bogu, chcę służyć Bogu.

W sensie, wiecie, jak nie chcemy, to powiedzmy uczciwie, że nie chcemy, kurka, no po prostu bądźmy że dorośli i powiedzmy: Nie, nie chcę służyć Bogu, nie chcę zbliżać się do Boga, nie chcę w ogóle Go poznawać. Nie, bo co? Chcę żyć po swojemu, tak jak zresztą wybierali Izraelici. Będziemy żyć po swojemu, będziemy żyć po swojemu. No i właśnie, jeżeli będziemy żyć po swojemu, to tak jak też Jozue wcześniej wspomniał, no słuchajcie, tak samo jak wszystkie błogosławieństwa staną się waszą rzeczywistością, tak samo wszystkie nieszczęścia spadną na was, jeżeli zwyczajnie wybierzecie złą drogę.

Macie dwie drogi do wyboru, wybierzcie tą dobrą, wybierzcie tą właściwą, wybierzmy tę dobrą drogę, wybierzmy tę właściwą drogę i po prostu zacznijmy, zacznijmy szukać Boga, zacznijmy szukać tego, co On chce uczynić w naszym życiu, przez nasze życie, w życiu innych ludzi, do których Bóg nas posyła po to, żeby On mógł przez ludzi takich jak ja i ty realizować plan, który ma dla tego świata, po to, żeby ten świat stał się choć trochę lepszym miejscem, po to, żeby mógł dalej realizować swój plan, który jeszcze wcale się nie skończył, a o którym będziemy czytać jeszcze dalej w kolejnych księgach jeszcze. Jeszcze przed nami kawał Biblii do odkrycia, a tymczasem mam nadzieję, że będziemy wybierać dobrze. Bo jeżeli nasze wybory będą kiepskie, to po prostu nie obrażajmy się na Boga, że nasze życie wygląda jak wygląda. Ale jeżeli będziemy podejmować dobre decyzje, jeżeli będziemy oddani Bogu, jeżeli będziemy Go szukać i Mu służyć, to pomimo trudności, które mogą się zdarzyć, możemy być pewni tego, że On będzie blisko nas i nie ma nic cenniejszego w naszym życiu niż to, żeby mieć Boga blisko siebie, żeby mieć Boga, który nas prowadzi, żeby doświadczać Jego obecności, żeby żyć w pokoju, w pokoju związanym z tym, że Bóg zawsze dotrzymuje słowa, zawsze. Kiedy my Go szukamy, On daje się znaleźć.

Czego życzę nam wszystkim. Mam nadzieję, że lektura Księgi Jozuego była dla was ciekawa, wartościowa. Mam nadzieję, że będziecie dalej czytać Biblię. Tak naprawdę, słuchajcie, już jest kawał lektury za nami, siódma księga z takich naprawdę poważnych, poważnych ksiąg. Mam nadzieję, że będziemy czytać dalej, że będziemy podejmować właściwe wybory po to, żeby żyć blisko Boga.

A jeżeli macie dodatkowe pytania, niezmiennie zapraszam was na stronę bibliawrok.pl, dołączcie do grupy na Facebooku, dawajcie znać, jakie macie pytania, porozmawiajmy. Zachęcajmy się nawzajem tym, co takiego do nas przemówiło z tego tekstu, który czytamy, ale jeżeli słuchasz tego podcastu, a czasami nie śledzisz tego, co czytamy, przeczytaj sobie chociaż te rozdziały 23 i 24. Są świetne, wiecie, ostatnie słowa Jozuego, warto je przeczytać. A jak już je przeczytacie, to od jutra zaczynamy Księgę Sędziów, o której też powiem już jutro, już na dzisiaj tego oszczędzę. Będzie ostro, ale o tym już w kolejnym odcinku.