Niebezpieczne słowa

W skrócie
Dzisiaj o plotkach, czyli o tym, co mówimy o innych za ich plecami. Czytam fragmenty Księgi Przysłów i Listu do Rzymian i pokazuję, dlaczego plotka jest tak smaczna i tak niebezpieczna. Dostajecie też bardzo prostą zasadę, która załatwia sprawę.
Najważniejsze myśli
Plotka to smaczny kąsek
Księga Przysłów mówi, że słowa plotkarza zapadają do głębi wnętrzności. Przyjemne są tylko wtedy, gdy nasze serce jest w złym stanie.
Plotki są niedoinformowane
Zwykle słyszymy tylko jedną stronę. Wystarczy zapytać drugą osobę, a obraz zmienia się całkowicie.
To mówi więcej o plotkarzu
Kto mówi nam źle o innych, o nas też będzie mówić. Zbieramy to, co zasiejemy.
Pobożność jako przykrywka
Plotkę łatwo ubrać w pobożność: musimy się pomodlić za Henka. Jezus każe iść do człowieka i porozmawiać z nim w cztery oczy.
Z odcinka
Mówmy o innych tylko to, co jesteśmy gotowi powiedzieć w ich obecności.
Nasze słowa mają dawać życie, a plotkarstwo to, co niesie, to tylko śmierć i podziały.
To, co ja mówię o innych, dużo więcej mówi o mnie niż o tych osobach, o których ja mówię.
Fragmenty, o których mowa w odcinku
- Księga Przysłów 26,20-2220 Gdy nie ma drew, ogień gaśnie; tak gdy nie ma plotkarza, ustaje spór. 21 Jak węgiel dla żaru i drwa do ognia, tak kłótliwy człowiek do wzniecenia sporu. 22 Słowa plotkarzy są [jak] rany; przenikają do głębi wnętrzności. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Bez drew zagaśnie ognisko, bez plotkarza ucichnie spór. Słowa donosiciela są jak smaczne kąski.
- Księga Przysłów 18,1717 Ten, który jest pierwszy w swojej sprawie, [zdaje się] sprawiedliwy, ale przychodzi jego bliźni i sprawdza go. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Pierwszy zawsze wydaje się mieć rację, dopóki nie przyjdzie druga strona i nie przedstawi swojej wersji.
- List do Galatów 6,7-87 Nie łudźcie się, Bóg nie da się z siebie naśmiewać. Co bowiem człowiek sieje, to też żąć będzie. 8 Bo kto sieje dla swego ciała, z ciała żąć będzie zniszczenie. Kto zaś sieje dla Ducha, z Ducha żąć będzie życie wieczne. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Bóg nie pozwala z siebie szydzić. Co człowiek sieje, to i żąć będzie.
- Ewangelia św. Mateusza 18,15-1715 Jeśli twój brat zgrzeszy przeciwko tobie, idź, strofuj go sam na sam. Jeśli cię usłucha, pozyskałeś twego brata. 16 Jeśli zaś cię nie usłucha, weź ze sobą jeszcze jednego albo dwóch, aby na podstawie zeznania dwóch albo trzech świadków oparte było każde słowo. 17 Jeśli ich nie usłucha, powiedz kościołowi. A jeśli kościoła nie usłucha, niech będzie dla ciebie jak poganin i celnik. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Jezus uczy, co zrobić, gdy ktoś zawiedzie: iść do niego w cztery oczy, a potem angażować osoby, które naprawdę mogą pomóc.
- List do Rzymian 1,28-3228 A skoro im się nie spodobało zachowanie poznania Boga, wydał ich Bóg [na pastwę] wypaczonego umysłu, aby robili to, co nie wypada; 29 Będąc napełnieni wszelką nieprawością, nierządem, przewrotnością, chciwością, złośliwością; pełni zazdrości, morderstwa, sporu, podstępu, złych obyczajów; 30 Plotkarze, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, wynalazcy złych rzeczy, nieposłuszni rodzicom; 31 Bezrozumni, niedotrzymujący słowa, bez naturalnej miłości, nieprzejednani [i] bez miłosierdzia. 32 Oni to, poznawszy wyrok Boga, że ci, którzy robią takie [rzeczy], są godni śmierci, nie tylko sami je robią, ale też pochwalają tych, którzy tak postępują. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Paweł wymienia postawy ludzi, którzy odrzucili Boga. Obmawianie jest na tej liście obok innych poważnych grzechów.
Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.
Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat
- List św. Jakuba 4,1111 Nie obmawiajcie jedni drugich, bracia. Kto obmawia brata i osądza brata, obmawia prawo i osądza prawo. Jeśli zaś osądzasz prawo, nie jesteś wykonawcą prawa, lecz sędzią. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Jakub prosi, żeby nie oczerniać się nawzajem, bo to znaczy stawiać się w roli sędziego.
- List do Efezjan 4,2929 Żadne plugawe słowo niech nie wychodzi z waszych ust, lecz tylko dobre, dla zbudowania, aby przynosiło łaskę słuchającym. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Niech z waszych ust nie wychodzi nic zgniłego, tylko słowo dobre, które buduje.
- Ewangelia św. Mateusza 7,1-21 Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. 2 Jakim bowiem sądem sądzicie, takim będziecie sądzeni, i jaką miarą mierzycie, taką będzie wam odmierzone. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Jezus mówi: nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni. Taką miarą, jaką mierzymy, będzie nam odmierzone.
Do przemyślenia
- Czy ostatnio mówiłem o kimś coś, czego nie odważyłbym się powiedzieć mu w twarz?
- Z kim mam trudną sprawę, którą zamiast opowiadać innym, powinienem wyjaśnić bezpośrednio?
Powiązane odcinki
plotkarstwo język Księga Przysłów upominanie pojednanie szczerość
Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.
Transkrypcja odcinka
Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.
Cześć, z tej strony Jacek słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 229 i czytamy Księgę Przysłów, rozdziały od 24 do 26. Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej na temat tego podcastu, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl. Dzisiaj po raz kolejny mamy dosyć szeroki wybór różnych tematów, które pojawiają nam się w Księdze Przysłów. Z tego jednak taką małą ciekawostką jest to, że jest jeden werset, który dzisiaj pojawia się w zasadzie po raz drugi w Księdze Przysłów.
Możemy to łatwo przeoczyć, ale okazuje się, że jest temat, który jest potraktowany w zasadzie takim samym fragmentem w dwóch miejscach. Wcześniej miało to miejsce w rozdziale 18 i dzisiaj mamy ten werset w zasadzie powtórzony w rozdziale 26. Z tym, że w rozdziale 26 też mamy odrobinę kontekstu i ten kontekst będzie dla nas też podstawą do tematu, który chciałbym, żebyśmy dzisiaj poruszyli, a ten temat w zasadzie w Biblii znajdziemy lekko ponad 30 miejsc, które będą z nim bezpośrednio związane. Jakbyśmy spojrzeli na jakieś takie mniej bezpośrednie powiązania, to pewnie dużo, dużo więcej. I pozwólcie, że na samym początku przeczytam nam tekst właśnie z dzisiejszego czytania z tych rozdziałów, które mamy na dzisiaj.
I będę czytał z Księgi Przysłów, Księga Przysłów 26,20-2220 Gdy nie ma drew, ogień gaśnie; tak gdy nie ma plotkarza, ustaje spór. 21 Jak węgiel dla żaru i drwa do ognia, tak kłótliwy człowiek do wzniecenia sporu. 22 Słowa plotkarzy są [jak] rany; przenikają do głębi wnętrzności. Uwspółcześniona Biblia Gdańska. Bez drew zagaśnie ognisko, bez donosiciela spór zniknie. Węgiel dla żaru, drwa dla ognia, a człowiek kłótliwy do wzniecenia sporu. Słowa donosiciela są jak przysmaki, zapadają do głębi wnętrzności. I właśnie werset 22, ten ostatni, który tutaj przeczytałem, pojawił nam się też wcześniej w rozdziale 18, w wersecie 8, gdzie jest napisane: Słowa donosiciela są jak smaczne kąski, zapadają do głębi wnętrzności.
W tym, co przeczytałem do teraz, mamy już trzy razy wspomniane słowo donosiciel, ale z kolei gdybyśmy sięgnęli sobie do rozdziału 16, to tam dokładnie to słowo jest przetłumaczone w inny sposób i wydaje mi się, że ono będzie nam tutaj szczególnie pomocne i dużo bardziej wyraziste, bo w rozdziale 16, wersecie 28 czytamy, że człowiek podstępny wznieca kłótnie, plotkarz poróżnia. Przyjaciół. I właśnie plotkarz to jest tłumaczenie słowa, które wcześniej mieliśmy jako donosiciel. I na potrzeby naszego dzisiejszego odcinka chciałem właśnie, żebyśmy porozmawiali o problemie plotkarstwa, o problemie tego, co my mówimy o innych. O samym używaniu naszych słów już rozmawialiśmy, nawet właśnie przy okazji Księgi Przysłów.
Dzisiaj jednak mamy temat, który jest naprawdę cholernie problematyczny, bo z pozoru wydawać by się mogło, że no co w tym takiego złego, co w tym takiego strasznego. Jaki problem jest w tym, co mówimy o innych? Otóż problem jest ogromny. Jest kilka takich rzeczy, do których chciałbym się właśnie dzisiaj odnieść, które traktują na temat tego, co, bądźmy szczerzy, na różnych etapach naszego życia dotyka każdego z nas. Nie udawajmy, że nigdy źle nie mówiliśmy o kimś innym.
Ba, być może niektórzy z nas nawet nie zwracają uwagi na to, że źle mówią o innych lub z radością możemy słuchać tego, co ktoś źle mówi na temat innych osób i przez to w jakim stanie jest nasze serce. My nawet już nie zwracamy na to uwagi, bo tak jak tutaj było napisane chociażby właśnie w tym wersecie, który się nam powtórzył dwukrotnie: Słowa donosiciela są jak przysmaki, zapadają do głębi wnętrzności. Mieliśmy tam przysmaki, smaczne kąski, które są w pewien sposób miłe w odbiorze. Ale miłe w odbiorze one będą tylko wtedy, kiedy nasze serce jest w złym stanie, bo kiedy nasze serce jest w dobrym stanie, one nie będą miłe w odbiorze. Ale dla osoby z nieprzemienionym sercem, osoby, która nie ma wyczucia wagi tego, jak wielkie znaczenie mają nasze słowa, mówienie na temat innych osób może być całkiem miłe, szczególnie mówienie źle.
Dlaczego? Bo my się czujemy lepiej, bo nagle mam poczucie, że ja jestem lepszy od kogoś innego, bez względu na to, czy jestem po stronie odbiorcy, czy po stronie osoby powtarzającej złe słowa na temat kogoś innego. Jednej i drugiej takiej osobie będzie lepiej, porównując się do kogoś innego i mając złudne wrażenie, że w jakiś sposób jesteśmy lepsi. Mówię złudne wrażenie, bo jedną z rzeczy, która jest dosyć dużym problemem plotkarstwa, jest to, że Plotki zazwyczaj są niedoinformowane. Mam tu na myśli to, że my bierzemy sobie informacje tylko z jednego źródła, tak naprawdę nie sprawdzając, jak dana sytuacja może wyglądać ze strony osoby, która jest przedmiotem naszych rozmów.
Być może to rzuciłoby nam trochę innego światła na całą sytuację. Być może to, co sprawia, że kogoś oczerniamy, wyglądałoby całkiem inaczej, gdybyśmy tę osobę spytali, o co chodzi. Zresztą we wcześniej wspomnianym Księga Przysłów 18,1717 Ten, który jest pierwszy w swojej sprawie, [zdaje się] sprawiedliwy, ale przychodzi jego bliźni i sprawdza go. Uwspółcześniona Biblia Gdańska, że pierwszy ma rację w swej sprawie, lecz przyjdzie przeciwnik i poprawi go. Zazwyczaj ta osoba, która przychodzi pierwsza z informacją, brzmi naprawdę sensownie, logicznie, ma to wszystko sens, trzyma się kupy. Jednak wystarczy, żeby spytać drugą stronę i nagle się okazuje, że perspektywa diametralnie się zmienia.
I dosyć ciężko jest być w sytuacji, w której właśnie jest jakiś konflikt i my odważymy się do tego, żeby posłuchać drugiej strony. Miałem kilka takich sytuacji, gdzie byłem właśnie taką osobą, której ktoś coś mówił na temat kogoś innego. Ja tak: Słuchaj, a mogę pójść spytać, o co chodziło? No i zdarzyło się, że: Ha, no spoko, dobra, no to tam sobie gadaj, nie? Może wytłumaczę temu debilowi w ogóle, że się myli, jak bardzo jest głupi.
Problem był taki, że kiedy ja posłuchałem drugiej strony, to wracałem do tej osoby, która oryginalnie przychodziła do mnie z jakąś tam wieścią, i mówię: Ty, słuchaj, ale wiesz co, ja z nim gadałem i to w sumie tak trochę inaczej brzmi. I wtedy często ja byłem tą osobą, która: Ej, w ogóle teraz jesteś po jego stronie. Właśnie, to jest problem. Kiedy my plotkujemy, to my chcemy ściągnąć ludzi na swoją stronę. My nie szukamy obiektywności, szukamy tego, żeby ktoś nas wsparł w naszym wyimaginowanym, może nawet nie wyimaginowanym czasami, ale naszym bólu i poczuciu niesprawiedliwości i tak dalej.
Ale często może być tak, że my jesteśmy częścią problemu i wystarczy spytać drugą stronę i nagle się okazuje, że sytuacja wygląda zgoła inaczej. I to jest pierwszy problem. Drugi problem jest taki, że tak naprawdę to, co ja mówię o innych, dużo więcej mówi o mnie niż o tych osobach, o których ja mówię. Jeżeli ktoś by przyszedł do mnie i zaczął mi nawijać... Na kogoś innego.
To z jednej strony pokazuje mi, w jakim stanie jest serce tej osoby. Z drugiej strony mogę być absolutnie spokojny o to, że kiedy tylko zrobię czy powiem coś, co tej osobie nie będzie się podobało, to zwyczajnie zacznie mi dupę obrabiać. Bądźmy szczerzy, tak jest. Więc jeżeli ktoś przychodzi do ciebie mówić na kogoś innego, to niech nie zwiedzie nas to, że przez moment możemy poczuć się lepiej, bo my jesteśmy lepsi w jakichś tam naszych oczach, bo przyjdzie moment, kiedy to do nas wróci. I kiedy osoba, która nam mówiła na kogoś, będzie o nas mówiła jeszcze komuś innemu wcześniej czy później.
Plotkarstwo do nas wróci. I gdybyśmy sięgnęli chociażby do List do Galatów 6,7-87 Nie łudźcie się, Bóg nie da się z siebie naśmiewać. Co bowiem człowiek sieje, to też żąć będzie. 8 Bo kto sieje dla swego ciała, z ciała żąć będzie zniszczenie. Kto zaś sieje dla Ducha, z Ducha żąć będzie życie wieczne. Uwspółcześniona Biblia Gdańska, czytamy słowa Pawła, który mówi: Nie łudźcie się, Bóg nie pozwoli z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to i żąć będzie. Kto sieje w ciele swoim jako plon ciała zbierze zagładę, kto sieje w duchu jako plon ducha zbierze życie wieczne. Wcześniej czy później będziemy zbierać to, co zasiejemy.
I będziemy zdruzgotani tym, że nagle my jesteśmy w sytuacji, w której nikt nam nie daje prawa głosu do tego, żebyśmy wypowiedzieli się w swojej sprawie. No, dokładnie to samo często my robimy wobec innych, nie dając im szansy na to, żeby wypowiedzieli się w swojej sprawie. Z perspektywy chrześcijaństwa jednak plotkarstwo jest jeszcze o tyle bardziej niebezpieczne, że bardzo łatwo jest je ubrać w pobożność. Wiecie, hej, słuchaj, musimy się modlić o Henka, bo wiesz, Heniek ma problemy z czymś tam. Szczerze, gdyby ktoś do mnie przyszedł i mi powiedział coś takiego, to bym najpierw powiedział: Ty słuchaj, a sam już modliłeś się o Henka?
No bo może zacznij sam się modlić o Henka i wtedy zobaczymy, czy w ogóle będziesz miał potrzebę do tej modlitwy. Najprawdopodobniej nie. I najprawdopodobniej ta osoba, która mówi, że trzeba o kogoś się modlić, wcale ani nie chce, ani nie modli się o tą drugą osobę i o jej jakikolwiek problem by nie był, tylko zwyczajnie chce komuś tyłek obrobić. I bardzo łatwo jest taką postawę ubrać w pobożność, bo wystarczy na samym początku powiedzieć, że słuchaj, potrzebujemy modlić się o. No, fantastycznie.
Najpierw módl się o siebie i najpierw sam się módl, i później zobaczymy, czy w ogóle trzeba się tam... O, kogoś. Dalej. Modlić, może twoja modlitwa już rozwiąże problem. Taka postawa nie dość, że ma jakiś pozór pobożności, to jeszcze do tego jest wyrazem najzwyklejszego tchórzostwa.
Masz do kogoś problem, to idź i z nim o tym pogadaj. Zresztą Ewangelia św. Mateusza 18,15-1715 Jeśli twój brat zgrzeszy przeciwko tobie, idź, strofuj go sam na sam. Jeśli cię usłucha, pozyskałeś twego brata. 16 Jeśli zaś cię nie usłucha, weź ze sobą jeszcze jednego albo dwóch, aby na podstawie zeznania dwóch albo trzech świadków oparte było każde słowo. 17 Jeśli ich nie usłucha, powiedz kościołowi. A jeśli kościoła nie usłucha, niech będzie dla ciebie jak poganin i celnik. Uwspółcześniona Biblia Gdańska, Pan Jezus bardzo wyraźnie odniósł się właśnie do tego problemu. Gdy brat twój zgrzeszy, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź ze sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa.
Jeśli tych nie usłucha, donieś Kościołowi, a jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik. Droga jest taka, że jeżeli widzimy, że ktoś ma problem, najpierw idziemy pogadać z tą osobą. Jeżeli to nic nie pomoże, wtedy dopiero możemy w to zaangażować kogoś innego. Z tym że ważne jest to, żebyśmy pamiętali o tym, że w takich sytuacjach powinniśmy zaangażować osoby, które są w stanie faktycznie wnieść jakieś rozwiązanie do problemu, a nie tylko osoby, które nam się wydaje, że mogą wnieść jakieś rozwiązanie do problemu. Bo jeżeli będziemy szukać jakichś naszych popleczników, no to zwyczajnie my nie próbujemy rozwiązać problemu, tylko chcemy kogoś zgnoić.
Dlatego pamiętajmy, nie szukajmy ludzi, którzy będą konieczni po naszej stronie, szukajmy ludzi, którzy w miarę możliwości mogą być obiektywni. Wiem, że to jest trudne, ale o to w tym chodzi. I dopiero później jest tam cała droga tego, w jaki sposób dalej taką osobę upominać. I co jest zabawne, w wersecie 17, kiedy pod koniec czytamy, że już jak nikogo nie będzie słuchał, to niech będzie dla ciebie jak poganin i celnik. Ciekawe jest to, że usta Pana Jezusa te słowa mogą znaczyć coś innego niż to, co nam się wydaje, że one znaczą.
Bo my często możemy sobie pomyśleć, że: O, dobra, Panu Jezusowi chodzi o to, żeby z takimi ludźmi się nie zadawać. A z kim Pan Jezus się zadawał? Kogo Pan Jezus kochał? Komu swoją miłość, troskę okazywał? Poganom i celnikom.
Bardzo dużo. Więc pamiętajmy o tym, że w jakichkolwiek sytuacjach, kiedy ktoś postępuje niewłaściwie, naszym zadaniem jest okazywać miłość i nieść życie, a nie naszymi słowami nieść śmierć. To jest nieprawdopodobne, jak ten werset jest często wykorzystywany właśnie do tego, żeby chrześcijanie próbowali sobie wytłumaczyć to, że mogą kogoś gnoić i źle traktować. To w ogóle nie o to chodzi. Szczególnie kiedy spojrzymy na to, że mówi to osoba, którą oskarżano o to, że za dużo się zadaje z... z poganami, celnikami, grzesznikami, różnymi, w ogóle jak możesz z takim elementem się zadawać, Panie Jezu?
No Pan Jezus właśnie z nimi się zadawał, bo jak to w innym miejscu powie: Nie zdrowi potrzebują lekarza. Dlatego Pan Jezus w tak wielu miejscach zwraca uwagę na to, jak powinniśmy traktować osoby, które nam życzliwe nie są, a nie jak powinniśmy traktować osoby, które są nam życzliwe. To jest proste, że być miłym dla tych, którzy są dla nas mili. Jak będziemy zachowywać się wobec tych, którzy w jakiś sposób są nam nieprzychylni? To jest test prawdziwej pobożności, prawdziwego chrześcijaństwa.
Ale temat, choć jest szeroki, chciałbym go zamknąć jednym fragmentem, który właśnie plotkarstwo stawia w bardzo dziwnym i takim towarzystwie postaw, które dla nas jednoznacznie będą złe, fe, nie, tylko nie to, to ja nie mogę być taką osobą. I to są postawy, które charakteryzują ludzi bezbożnych. I chciałbym odnieść się do fragmentu, który znajdziemy w Liście do Rzymian, List do Rzymian 1,28-3228 A skoro im się nie spodobało zachowanie poznania Boga, wydał ich Bóg [na pastwę] wypaczonego umysłu, aby robili to, co nie wypada; 29 Będąc napełnieni wszelką nieprawością, nierządem, przewrotnością, chciwością, złośliwością; pełni zazdrości, morderstwa, sporu, podstępu, złych obyczajów; 30 Plotkarze, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, wynalazcy złych rzeczy, nieposłuszni rodzicom; 31 Bezrozumni, niedotrzymujący słowa, bez naturalnej miłości, nieprzejednani [i] bez miłosierdzia. 32 Oni to, poznawszy wyrok Boga, że ci, którzy robią takie [rzeczy], są godni śmierci, nie tylko sami je robią, ale też pochwalają tych, którzy tak postępują. Uwspółcześniona Biblia Gdańska. Od razu wspomnę o tym, że tutaj pojawia nam się jeden problem, znaczy w ogóle problem taki tłumaczeniowy. Mamy taki, że w temacie plotkarstwa, jakby w polskich tłumaczeniach to słowo plotkarstwo, ono jakoś niekoniecznie będzie się pojawiało tak bardzo szeroko, ale tak jak widzieliśmy to chociażby w Księdze Przysłów, mieliśmy osobę określoną jako plotkarz i były trzy inne miejsca, gdzie dokładnie to samo słowo się pojawiało, tylko że tam było przetłumaczone jako donosiciel.
I tak samo tutaj, gdybyście sięgnęli po Biblię Tysiąclecia, to będziemy mieli takie słowo, które jest dosyć stare i być może dla wielu z nas będzie wymagało tego, żeby w ogóle sięgnąć do słownika, żeby wiedzieć, co ono znaczy, mianowicie słowo potwarcy. Jednak jeżeli sięgniemy sobie chociażby po Pismo Święte z edycji świętego Pawła, to tam już pojawi się nam inne słowo, które dla nas zdecydowanie będzie lepiej strawne. Problem z tłumaczeniami czasami jest taki, że jeżeli my czytamy stare tłumaczenia, to bardzo często zgubimy słowa, których zwyczajnie nie rozumiemy, zapomnimy o nich, nie zwrócimy na nie uwagi, dlatego warto jest mieć w miarę takie świeże, fajne językowo tłumaczenie. Generalnie różnych mądrych pytałem o polskie tłumaczenia i właśnie tłumaczenie w edycji świętego Pawła było zazwyczaj pojawiało się jako to naprawdę takie najbardziej wartościowe dla nas z perspektywy językowej dzisiaj i tego. w jaki sposób my ten język zrozumiemy, w jaki sposób ten język będzie dla nas bliski, a jednocześnie tłumaczenie jest bardzo solidne. I teraz, wracając jeszcze raz do Listu do Rzymian, pierwszy rozdział, wersety od 28 do 30.
Drugiego mamy tam podsumowanie wywodu Pawła na temat osób, które odrzuciły Boga. Jeżeli chcecie więcej kontekstu, możecie sobie oczywiście cały ten rozdział przeczytać, ale od wersetu 28 czytamy: A ponieważ nie dołożyli starania, aby zachować wiedzę o Bogu, wydał ich Bóg ułomnemu rozumowi, tak że czynili to, czego się nie godzi. Pełni wszelkiej niesprawiedliwości, przewrotności, chciwości, podłości i zawiści, zbrodniczy, kłótliwi, podstępni, złośliwi, obmawiający — to jest właśnie to słowo, które jeszcze w innym z kolei polskim tłumaczeniu było przetłumaczone jako właśnie plotkarze — i rzucający oszczerstwa, nienawidzący Boga, pyszni, wyniośli, chełpliwi, poszukujący zła, nieposłuszni rodzicom, nierozumni, zdradliwi, nieczuli, niemiłosierni. Oni, znając wyrok Boży, że ci, którzy tego się dopuszczają, zasługują na śmierć, nie tylko to zło czynią, ale nawet chwalą postępujących w ten sposób. Widzimy tutaj całą serię postaw, które naprawdę są bardzo problematyczne i które są podsumowane wręcz tym, że zasługują one na śmierć, że są godne potępienia.
I właśnie w tym jakże niechlubnym gronie znajduje się między innymi plotkarstwo. Pamiętajmy o tym, że to jest naprawdę ogromne niebezpieczeństwo, które może dotknąć każdego z nas. I jakkolwiek nie mielibyśmy dobrych intencji, to może się zdarzyć, że albo my coś złego powiemy na kogoś innego, albo będziemy słuchać tego, co ktoś inny mówi nam na jakąś trzecią osobę. W takich sytuacjach jest jedna dobra, solidna zasada, która zawsze będzie dobrze działała, mianowicie: mówmy o innych tylko to, co jesteśmy gotowi powiedzieć w ich obecności. Jeżeli nie jestem w stanie jakiegoś tematu poruszyć z samą osobą zainteresowaną, to zwyczajnie powinienem się nie odzywać.
Bo wyobraźmy sobie, jak inaczej wyglądałby świat, gdyby ten jeden element przestał istnieć, złe mówienie o kimś innym. Nagle okazałoby się, że media społecznościowe są bez sensu, tak naprawdę. Niewiele by tam się działo, bo to, co najwięcej nakręca zaangażowanie, to często są właśnie rzeczy negatywne, często dezinformujące, często jednostronne i tak dalej, i tak dalej. Mówmy o innych tylko to, co jesteśmy gotowi powiedzieć w ich obecności. W pierwszej kolejności idźmy do osoby zainteresowanej, żeby z nią jakieś tam problemy wyjaśniać, jeżeli jest taka potrzeba, zamiast iść do innych, żeby pod płaszczykiem pobożności obrabiać komuś tyłek.
Nasze słowa mają dawać życie, a plotkarstwo to, co niesie, to tylko śmierć i podziały. Nie bądźmy tymi, którzy w jakikolwiek sposób będą się tego dziadostwa dotykać. Tyle z mojej strony na dzisiaj. Gdybyście mieli jakieś pytania, chcieli dowiedzieć się czegoś więcej, możecie wejść na stronę bibliawrok.pl bądź możecie do mnie napisać na adres jacek@bibliawrok.pl i do usłyszenia w kolejnym odcinku.