Jak przygotować się na koniec świata

W skrócie
Omawiamy rozdziały o czasach końca, ale zamiast spierać się o szczegóły, szukam tego, co łączy wszystkie spojrzenia na powrót Jezusa. Chodzi o czuwanie i wierne robienie tego, do czego Bóg nas powołał. Podpowiadam też, jak zacząć szukać własnego powołania.
Najważniejsze myśli
Jezus zapowiada swój powrót
Powtórne przyjście jest w Nowym Testamencie bardzo wyraźne. Spory dotyczą tylko szczegółów: kiedy i jak. Jezus mówi, że ma wrócić, żeby odnowić świat.
Nie wiemy dnia ani godziny
Jak w czasach Noego ludzie żyli beztrosko, a potem było za późno. Jezus mówi: czuwajcie, bo nie wiecie, którego dnia wasz Pan przyjdzie.
Wierny i mądry sługa
Szczęśliwy jest ten sługa, którego pan zastanie przy zajęciu, które mu powierzył. Najlepsze przygotowanie to robić to, do czego Jezus nas powołał.
Dziesięć panien i oliwa
Pięć panien miało oliwę, pięć nie. Własnej relacji z Duchem Świętym nie da się pożyczyć ani kupić na ostatnią chwilę.
Z odcinka
Róbmy to, do czego Jezus nas powołał. Wtedy będziemy mądrymi sługami.
Bądźmy czujni, gotowi i dbajmy o to, żeby realizować powołanie, które Bóg przygotował dla każdego z nas.
Żeby stan naszego serca był każdego dnia w takim miejscu, w którym gdyby dzisiaj Jezus przyszedł, to ja będę na Niego gotowy.
Fragmenty, o których mowa w odcinku
- Ewangelia św. Mateusza 24,37-3937 A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. 38 Jak bowiem za tych dni przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do tego dnia, w którym Noe wszedł do arki; 39 I nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i zabrał wszystkich – tak będzie i z przyjściem Syna Człowieczego. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Jezus porównuje czas swojego przyjścia do dni Noego, kiedy ludzie żyli codziennością, aż przyszedł potop.
- Ewangelia św. Mateusza 24,42-4442 Czuwajcie więc, ponieważ nie wiecie, o której godzinie wasz Pan przyjdzie. 43 A to wiedzcie, że gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze ma przyjść złodziej, czuwałby i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. 44 Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo Syn Człowieczy przyjdzie o godzinie, której się nie spodziewacie. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Wezwanie do czuwania: nie wiemy, którego dnia przyjdzie Pan, więc mamy być gotowi jak gospodarz, który wie, że może przyjść złodziej.
- Ewangelia św. Mateusza 24,45-4745 Któż więc jest sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, aby im dawał pokarm o [właściwej] porze? 46 Błogosławiony ten sługa, którego pan, gdy przyjdzie, zastanie tak czyniącego. 47 Zaprawdę powiadam wam, że ustanowi go nad wszystkimi swymi dobrami. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Szczęśliwy sługa, którego pan zastanie przy powierzonym mu zadaniu.
- Ewangelia św. Mateusza 25,1-131 Wtedy królestwo niebieskie będzie podobne do dziesięciu dziewic, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie oblubieńca. 2 Pięć z nich było mądrych, a pięć głupich. 3 Te głupie, wziąwszy swoje lampy, nie wzięły ze sobą oliwy. 4 Lecz mądre wraz z lampami zabrały oliwę w naczyniach. 5 A gdy oblubieniec zwlekał [z przyjściem], wszystkie zmorzył sen i zasnęły. 6 O północy zaś rozległ się krzyk: Oblubieniec idzie, wyjdźcie mu na spotkanie! 7 Wtedy wstały wszystkie te dziewice i przygotowały swoje lampy. 8 A głupie powiedziały do mądrych: Dajcie nam ze swej oliwy, bo nasze lampy gasną. (dalej do wersetu 13)Uwspółcześniona Biblia Gdańska Przypowieść o dziesięciu pannach: pięć z nich miało zapas oliwy, pięć nie. Zamknięte drzwi i słowa „was nie znam”.
Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.
Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat
- Księga Rodzaju 7,1-161 Potem PAN powiedział do Noego: Wejdź ty wraz z całym twoim domem do arki, gdyż widziałem cię, że jesteś sprawiedliwy przede mną w tym pokoleniu. 2 Z każdego zwierzęcia czystego weź sobie po siedem par, samca i samicę jego; ale ze zwierząt nieczystych – po [jednej] parze, samca i samicę jego. 3 Także z ptactwa niebieskiego po siedem par, samca i samicę, aby zachować przy życiu ich potomstwo na całej powierzchni ziemi. 4 Pozostaje bowiem jeszcze siedem dni, a [potem] spuszczę deszcz na ziemię, na czterdzieści dni i czterdzieści nocy, i zgładzę z powierzchni ziemi wszelkie stworzenie, które uczyniłem. 5 Noe uczynił więc wszystko, co mu PAN rozkazał. 6 Noe miał sześćset lat, gdy przyszedł potop wód na ziemię. 7 I wszedł Noe, a z nim jego synowie, jego żona i żony jego synów do arki ze względu na wody potopu. 8 Ze zwierząt czystych i nieczystych i z ptactwa, i ze wszystkiego, co pełza po ziemi; (dalej do wersetu 16)Uwspółcześniona Biblia Gdańska Historia Noego i potopu, do której odwołuje się Jezus. Ludzie zorientowali się dopiero wtedy, gdy Noe wszedł do arki.
- 1 List do Tesaloniczan 5,1-61 A o czasach i porach, bracia, nie potrzebujecie, aby wam pisano. 2 Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pana przyjdzie jak złodziej w nocy. 3 Bo gdy będą mówić: Pokój i bezpieczeństwo – wtedy przyjdzie na nich nagła zguba, jak bóle na kobietę brzemienną, i nie ujdą. 4 Lecz wy, bracia, nie jesteście w ciemności, aby ten dzień zaskoczył was jak złodziej. 5 Wy wszyscy jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteśmy [synami] nocy ani ciemności. 6 Nie śpijmy więc jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Paweł pisze, że dzień Pana przyjdzie jak złodziej w nocy, więc mamy być trzeźwi i czujni.
- Ewangelia św. Łukasza 12,35-4035 Niech będą przepasane wasze biodra i zapalone lampy. 36 A wy [bądźcie] podobni do ludzi oczekujących swego pana, aż wróci z wesela, aby gdy przyjdzie i zapuka, zaraz mu otworzyć. 37 Błogosławieni ci słudzy, których pan, gdy przyjdzie, zastanie czuwających. Zaprawdę powiadam wam, że się przepasze i posadzi ich za stołem, a obchodząc, będzie im usługiwał. 38 Jeśli przyjdzie o drugiej czy o trzeciej straży i tak [ich] zastanie, błogosławieni są ci słudzy. 39 A to wiedzcie, że gdyby gospodarz znał godzinę, o której ma przyjść złodziej, czuwałby i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. 40 Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo Syn Człowieczy przyjdzie o godzinie, której się nie spodziewacie. Uwspółcześniona Biblia Gdańska Podobne słowa Jezusa o sługach, którzy czekają na powrót pana z lampami zapalonymi.
Do przemyślenia
- Gdyby dzisiaj był mój ostatni dzień, czy zastałby mnie przy tym, do czego powołał mnie Bóg?
- Co mogę zrobić w tym miesiącu, żeby odkryć lub wzmocnić swoje powołanie, np. przez pomoc komuś, modlitwę, nowe zaangażowanie?
Powiązane odcinki
powtórne przyjście Jezusa czuwanie dziesięć panien powołanie gotowość czasy końca
Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.
Transkrypcja odcinka
Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.
Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 285 i czytamy Ewangelię Mateusza, rozdział 24 i 25. Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej na temat tego podcastu, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl. Do rozdziału 24 odnieśliśmy się już w zasadzie przy okazji proroctw Daniela i to były ostatnie odcinki związane właśnie z księgą Daniela, więc gdybyście chcieli wrócić sobie do tego tematu i trochę bardziej przypomnieć sobie, zagłębić się w to, o czym tutaj Jezus rozmawia ze swoimi uczniami na samym początku rozdziału 24, no i tam też dalej, możecie sięgnąć sobie właśnie do księgi Daniela, bo do tego się tam odnosiliśmy. I ogólnie temat, który mamy na dzisiaj, to są tak zwane czasy końca.
Czasy końca niekoniecznie zawsze rozumiane w ten sam sposób przez wszystkich, o czym też wydaje mi się, że dosyć sobie omówiliśmy to sensownie z perspektywy właśnie tego, co było napisane u Daniela. Niemniej jednak chciałbym, żebyśmy dzisiaj zwrócili uwagę na kwestię, która bez względu na to, jak rozumiemy tak zwane czasy ostateczne, tudzież czasy końca, będzie dla nas ważna, bo możemy mieć różne pomysły i możemy reprezentować różne jakieś tam szkoły związane właśnie z czasami ostatecznymi, z powtórnym przyjściem Jezusa, które bardzo wyraźnie jest w pismach Nowego Testamentu zapowiedziane. Więc tutaj to jest temat, który dla mnie nie podlega jakiejś tam szczególnej dyskusji, no bo to, że Jezus zapowiada swoje powtórne przyjście, jest bardzo wyraźne. I tutaj jedynie kwestią później do dyskusji jest to, jak to będzie wyglądało, kiedy i tam jakieś różne okoliczności, szczegóły związane z tym właśnie wydarzeniem. Niemniej jednak jest tak samo jak powtórne przyjście Jezusa jest tematem, który jest bardzo wyraźnie nakreślony w Biblii, tak samo ważne jest też to, że jest bardzo wyraźnie określone to, co my mamy robić, żeby się przygotować na przyjście króla, na powrót króla, trochę jak we Władcy Pierścieni powrót króla, ale no co by nie było, Jezus, będąc tutaj na ziemi już bardzo wyraźnie zaakcentował swój królewski status i podkreślił też to, że wróci, żeby zaprowadzić ostateczny porządek na ziemi i żeby ziemię móc odnowić do tego miejsca, w którym ona była oryginalnie, zgodnie z tym Bożym zamierzeniem, które Bóg miał dla ludzkości.
Więc wiem, że to jest temat, o którym może niekoniecznie jakoś szczególnie często myślimy i zaprząta nam nasze głowy. Niemniej jednak jest to temat, od którego w żaden sposób nie możemy uciec, jeżeli jakkolwiek poważnie podchodzimy do lektury Biblii. Niemniej jednak jest to też temat, który wzbudza wiele emocji. Bardzo często te emocje są związane też z Księgą Objawienia świętego Jana, tudzież Apokalipsy, jak kto woli. Ja osobiście wolę tutaj słowo objawienie, bo ta księga próbuje nam coś pokazać, odkryć coś przed nami, a niekoniecznie to zakryć i sprawić, że będziemy się bali, trzęśli i tak dalej.
To właśnie jest księga, która ma nam wnieść dużo nadziei. Niemniej jednak to nie jest jedyne miejsce, które mówi nam właśnie o czasach końca, bo tak naprawdę zarówno Stary Testament w wielu miejscach odnosił się do tego, dlatego też już dzisiaj odsyłam was właśnie do księgi Daniela, kiedy rozmawiamy o czasach końca, które też są związane z proroctwami właśnie z Księgi Daniela. Ale ta jedna rzecz, która bez dwóch zdań może nam pomóc we właściwy sposób odnieść się do ponownego przyjścia Jezusa na ziemię, jest związana też z tym, co jest opisane dzisiaj właśnie w rozdziałach 24 i 25. I chciałbym, żebyśmy przeczytali sobie na początek 24 rozdział, czytając od wersetu 37, przeczytamy sobie do końca, gdzie jest napisane: Ewangelia św. Mateusza 24,37-3937 A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. 38 Jak bowiem za tych dni przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do tego dnia, w którym Noe wszedł do arki; 39 I nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i zabrał wszystkich – tak będzie i z przyjściem Syna Człowieczego. Uwspółcześniona Biblia Gdańska będzie jak wtedy, gdy żył Noe. Ludzie przed potopem jedli, pili, żenili się, za mąż wydawali, aż do dnia, w którym Noe wszedł do arki.
Spostrzegli się dopiero, gdy przyszedł potop i zmiótł wszystkich. Tak też będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie na roli, jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach, jedna będzie wzięta, a druga zostawiona. Ewangelia św. Mateusza 24,42-4442 Czuwajcie więc, ponieważ nie wiecie, o której godzinie wasz Pan przyjdzie. 43 A to wiedzcie, że gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze ma przyjść złodziej, czuwałby i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. 44 Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo Syn Człowieczy przyjdzie o godzinie, której się nie spodziewacie. Uwspółcześniona Biblia Gdańska.
Zauważcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której porze w nocy przyjdzie złodziej, czuwałby i nie pozwoliłby włamać się do domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, gdyż Syn Człowieczy przyjdzie o godzinie, której się nie domyślacie. Ewangelia św. Mateusza 24,45-4745 Któż więc jest sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, aby im dawał pokarm o [właściwej] porze? 46 Błogosławiony ten sługa, którego pan, gdy przyjdzie, zastanie tak czyniącego. 47 Zaprawdę powiadam wam, że ustanowi go nad wszystkimi swymi dobrami. Uwspółcześniona Biblia Gdańska, którego Pan postawił nad pozostałymi, by im wydawał żywność we właściwym czasie? Szczęśliwy ten sługa, którego Pan, gdy przyjdzie, zastanie przy tym zajęciu. Zapewniam was. że odda mu w zarząd cały swój majątek.
Lecz jeśli jakiś zły sługa powiedziałby w swoim sercu: Mój pan zwleka z przyjściem, po czym zacząłby bić swoich podwładnych, jeść, pić z pijakami, to przyjdzie pan tego sługi w dniu, w którym go nie oczekuje, o godzinie, której nie przeczuwa, i surowo go ukarze, wyznaczy mu dział wśród obłudników, tam będzie płacz i zgrzytanie zębami. Wtedy Królestwo Niebios, przypominać będzie dziesięć panien. Wzięły one swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Ewangelia św. Mateusza 25,1-131 Wtedy królestwo niebieskie będzie podobne do dziesięciu dziewic, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie oblubieńca. 2 Pięć z nich było mądrych, a pięć głupich. 3 Te głupie, wziąwszy swoje lampy, nie wzięły ze sobą oliwy. 4 Lecz mądre wraz z lampami zabrały oliwę w naczyniach. 5 A gdy oblubieniec zwlekał [z przyjściem], wszystkie zmorzył sen i zasnęły. 6 O północy zaś rozległ się krzyk: Oblubieniec idzie, wyjdźcie mu na spotkanie! 7 Wtedy wstały wszystkie te dziewice i przygotowały swoje lampy. 8 A głupie powiedziały do mądrych: Dajcie nam ze swej oliwy, bo nasze lampy gasną. (dalej do wersetu 13)Uwspółcześniona Biblia Gdańska. Bezmyślne wzięły wprawdzie lampy, lecz nie zabrały oliwy.
Przezorne swoich lamp wzięły zapas oliwy. Pan młody zwlekał z przyjściem. Panny w końcu uległy zmęczeniu i wszystkie zapadły w sen. W środku nocy obudził je krzyk: Pan młody idzie, wyjdźcie na spotkanie! Panny się ocknęły i wzięły do rąk lampy.
Bezmyślne poprosiły przezorne: Ulejcie nam trochę z waszej oliwy, bo nam lampy gasną. Przezorne na to: Nie, bo wtedy nam nie wystarczy ani nam, ani wam. Idźcie raczej do sprzedawców. U nich sobie. Gdy więc udały się na zakupy, zjawił się pan młody.
Panny, które były gotowe, weszły z nim na wesele, a drzwi zostały zamknięte. Potem zaś nadeszły pozostałe panny: Panie, panie! wołały, otwórz nam, prosimy. Lecz on im odpowiedział: Zapewniam was, że was nie znam. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny. Tam moglibyśmy sobie poczytać też odrobinę więcej, ale wydaje mi się, że ten fragment, który w zasadzie jest kilkoma wypowiedziami Jezusa właśnie związanymi z jednym bardzo konkretnym tematem, mianowicie czuwaniem, życiem w stanie ciągłej gotowości, bo nigdy nie wiemy, bo nie wiemy, kiedy Pan przyjdzie.
I teraz ja tu nie chcę za bardzo się wkręcać w to przyjście, które dla jednych będzie oznaczało, nie wiem, koniec świata tak zwany, dla innych będzie oznaczało coś jeszcze innego, dla innych będzie oznaczało też może to, że część ludzi zniknie w pewnym momencie z powierzchni ziemi, tych, którzy żyją blisko Jezusa. Tu jakby nie chcę się w to wkręcać, bo to są tematy, które wzbudzają dużo dyskusji. Okej, mogę mieć swoje zdanie, ale mówię, nie jest to tematem tego podcastu, żeby rozkminiać tutaj jakieś takie rzeczy związane z tak zwaną eschatologią, czasami ostatecznymi, bo zwyczajnie to po prostu o proroctwach różnych trochę rozmawialiśmy i wiem, że można mieć po prostu bardzo różne zdania, dlatego nawet nie bardzo chcę przedstawiać jakieś swoje stanowisko, chyba że się do mnie może prywatnie odezwiecie, to mogę się wtedy odezwać i może coś tam. Byśmy wtedy przygotowali, ale raczej niekoniecznie w ramach tego podcastu. To, co tutaj jest jednym elementem, który łączy bardzo, ale to bardzo wyraźnie różne stanowiska związane z tym, że Jezus kiedyś przyjdzie i co?
To jest to, żeby żyć w ciągłej gotowości, żeby żyć takim życiem, w ramach którego nie będziemy ignorować tego, że Jezus w końcu ma przyjść. Zwrócimy uwagę na to, że tak jak On tutaj mówi, ja przyjdę w taki sposób, że raczej nie będziecie wiedzieli kiedy. I przez to, że nie bardzo będziemy wiedzieli kiedy, powinniśmy każdego dnia dbać o to, żeby nasze życie wyglądało tak, że gdyby to dzisiaj był ten dzień, to ja będę gotowy na przyjście Jezusa. I teraz, nawet jeżeli mielibyśmy totalnie odpuścić sobie temat dyskusji na temat właśnie różnych kwestii związanych z tym, jak to ma wyglądać, o co tutaj Jezusowi chodzi i tak dalej, no to jest jedna rzecz, która raczej dla wszystkich z nas znowu będzie dosyć powszechnie akceptowalna, to jest to, że za grzyba nie wiemy, czy ten dzień dzisiaj nie jest naszym ostatnim. No tego nie wiemy.
I choć nie uważam, że o to Jezusowi tutaj chodziło, że a może dzisiaj umrzesz, to jednak ta perspektywa powinna być dla nas ważna. A może dzisiaj jednak umrzesz. A może dzisiaj jednak. To jest mój ostatni dzień. Może nie dokończę nagrywać podcastu, bo kto wie, czy ten dzień nie jest dzisiaj moim ostatnim dniem i w ramach mojej misji, którą tutaj miałem, kto wie, czy po prostu na tym odcinku nie powinniśmy skończyć naszego podcastu, bo zwyczajnie nie będziemy miał kto nagrywać.
Jest to perspektywa, którą każdy z nas powinien brać pod uwagę. Ja wiem, że my nie żyjemy koniecznie z taką myślą: może dzisiaj jest mój ostatni dzień. No ale z drugiej strony nie wiemy. I nie mówię o tym, żeby żyć tylko dniem dzisiejszym i po prostu mieć totalnie wylane na to, żeby się przygotować na przyszłość, żeby w jakiś sposób przygotować się, przygotować naszą rodzinę, dbać o nasze sprawy zawodowe, rodzinne i tak dalej. Ja nie mówię o tym, żebyśmy to ignorowali, ale żeby stan naszego serca był każdego dnia w takim miejscu, w którym gdyby dzisiaj Jezus przyszedł, to ja będę na Niego gotowy.
Bo możemy reprezentować sobą ekipę, która — to jest też ważne odniesienie, które tutaj się pojawia, dlatego specjalnie sobie do niego wróciłem — która żyła za dni Noego. Ja wiem, że znowu historia Noego, w sumie nawet do niej nie odnieśliśmy się za bardzo w tym podcaście. Wydaje mi się, że w przyszłym roku, tak, planuję w przyszłym roku kontynuować podcast w jakiejś formie. Do historii Noego będziemy musieli się w końcu odnieść trochę szerzej. Tutaj chyba szarpnęliśmy wtedy Kaina i Abla, który też był bardzo ciekawą historią i wydawało mi się, że cenną właśnie z perspektywy tego pierwszego słuchania.
Niemniej jednak historia Noego jest ważna i Jezus tutaj mówi o tych czasach końca właśnie w taki sposób: będzie wtedy jak wtedy, gdy żył Noe. W niektórych tłumaczeniach będzie jak za dni Noego, gdzie ludzie pili, wiecie, kumbaja, wszystko jest spoko, nic się nie stanie, jest super, fantastycznie, nic nam nie grozi. Aż do momentu, w którym Noe wszedł do arki. I wtedy się połapali, że u, u, no nieźle, jesteśmy w dużych kłopotach. Jezus zaraz po tej historii z Noem mówi: czuwajcie zatem, bo nie wiecie, którego dnia wasz Pan przyjdzie.
Więc jeżeli Jezus nawet mówi: czuwajcie, bo nie wiecie, którego dnia Pan przyjdzie, no to dlaczego my mielibyśmy żyć życiem, w którym wydaje nam się, że mamy przed sobą jeszcze, nie wiem, kilkanaście, dziesiąt, nie wiadomo ile lat życia? Nie wiemy tego, nie mamy bladego pojęcia. Dlatego dalej Jezus mówi: bądźcie gotowi, gdyż Syn Człowieczy przyjdzie o godzinie, której się nie domyślacie. I tutaj ta jednak taka historia, takie trzy wersety, które zaznaczyłem sobie pięknie na zielono, to są wersety od 45 do 47, gdzie jest napisane: Kto więc jest tym wiernym i mądrym sługą, którego Pan postawił nad pozostałymi, by im wydawał żywność we właściwym czasie? Szczęśliwy ten sługa, którego Pan, gdy przyjdzie, zastanie przy tym zajęciu.
Zapewniam was, że odda mu w zarząd cały swój majątek. Teraz ważna rzecz jest taka, że tutaj mowa jest generalnie, tutaj dalej jeszcze jest ta przypowieść o pannach, którą właśnie przeskoczyłem tak gładko do 25 rozdziału, no bo właśnie też to jest jeden tekst, akurat jest ten podział rozdziałów, ale chciałbym, żebyśmy właśnie widzieli całość tej myśli Jezusa: bądźcie czujni. I to nie jest bądźcie czujni na zasadzie wierzący, niewierzący. Tutaj Jezus bardziej bym powiedział, że kieruje te słowa do osób, które są jego uczniami, które są jego sługami, które starają się żyć blisko Niego, no właśnie starają się albo powinny żyć blisko Niego. Na pewno są to ludzie, którzy w pewnym momencie podjęli decyzję o tym, żeby iść za Jezusem, no bo właśnie, wiecie, słudzy, te panny, to bardzo wyraźnie wskazuje na osoby, myśmy tak ogólnie sobie powiedzieli wierzące.
Niemniej jednak tutaj się okazuje, że nawet te osoby mogą się wpakować w jakieś kłopoty. I teraz niekoniecznie bym powiedział, że te kłopoty są związane... Z wiecznym potępieniem. Wydaje mi się, że nie o to tutaj chodzi. Niemniej jednak wyraźnie widzimy to, że Jezus zwraca uwagę na to, że będą pewne konsekwencje tego, jeżeli nasze powołanie odpuścimy i będziemy żyć sobie na zasadzie: Dobra, znam Jezusa, co mi grozi?
Będę żył jak mi się podoba. Przecież, nie wiem, chodzę do kościoła na mszę, coś tam robię, święta, do spowiedzi, komunii, czegokolwiek. Po prostu róbmy sobie, co chcemy. Niech jednak nie sprawia to, że będzie nam się wydawało, że robienie pewnych rzeczy załatwia kwestię realizacji misji, którą Bóg ma przygotowaną dla każdego z nas. Dlatego właśnie tutaj tak ważny dla mnie był ten fragment o tym wiernym i mądrym słudze, gdzie Jezus mówi: Miał pewne zadanie i szczęśliwy będzie, gdy pan przyjdzie i zastanie go przy tym zajęciu.
Bóg ma dla każdego z nas pewne zadanie. Jeżeli chcemy być przygotowani na przyjście Jezusa, które, tak jak mówiłem, a może dzisiaj, skąd możemy wiedzieć, że to akurat nie jest dzisiaj, gdzie sam Jezus mówi: Nie wiecie, nie wiecie. No to właśnie, nie wiemy. Skoro nie wiemy, to jak możemy się na to przygotować? Róbmy to, do czego Jezus nas powołał.
Wtedy będziemy mądrymi sługami, o których jest mowa właśnie w tych wersetach 45 do 47. Szczęśliwy ten sługa, którego pan, gdy przyjdzie, zastanie go przy tym zajęciu. Każdy z nas ma jakieś zajęcie z perspektywy Bożego planu. Każdy z nas ma jakieś zajęcie z perspektywy tego, co Bóg przygotował dla naszego życia, w jaki sposób Bóg chce działać przez nasze życie, w jaki sposób Bóg chce się objawiać przez to, kim my jesteśmy, jak Go znamy, jak Go poznajemy, odkrywamy i realizujemy to, co On przygotował dla nas. I wtedy, kiedy odkryjemy swoje powołanie i będziemy je wiernie realizować, możemy być spokojni o to, że Jezus może przyjść o każdej godzinie.
My będziemy gotowi. Może przyjść kiedykolwiek, może nas zaskoczyć. I co z tego, skoro my robiliśmy dokładnie to, do czego On nas powołał. To jest bardzo ważna lekcja dla nas i tak jak mówię, możemy sobie dyskutować na temat kwestii eschatologii dużo i możemy mieć różne zdania, fantastycznie, nie ma co do tego żadnego problemu, że możemy mieć różne zdania. Nie zmienia to jednak jednej rzeczy.
Jeżeli chcemy być spokojni i doświadczać właśnie pokoju w swoim życiu, pokoju związanego z tym, że ten świat może się walić, może dziać się cokolwiek. Ale ja wiem, że realizuję plan, który Bóg przygotował dla mnie. Wiem, że jestem w centrum Bożej woli dla mojego życia. Wtedy mogę być totalnie spokojny o to, ile dni jeszcze jest przede mną, bo zwyczajnie wiernie realizuję plan, który mój Mistrz przygotował dla mnie. Jeżeli będziemy w takim miejscu, będziemy w takim stanie, to możemy być spokojni o to, że ten dzień nas nie zaskoczy.
To nie będzie dla nas żadne zaskoczenie. Można by było jeszcze chwilę porozmawiać o tych pannach, których przeczytałem, a o których za dużo nie porozmawialiśmy, gdzie oliwa, obraz obecności Ducha Świętego w naszym życiu. Są te, które powiedziały: Tak, Jezus jest naszym Panem, ale niekoniecznie żyły, dbając o bliską relację z Nim, z Duchem Świętym. Są też te, które powiedziały: Jezus jest naszym Panem i dbały o to, żeby ich życie było pełne obecności Ducha Świętego. Czego nie możemy później komuś odsprzedać, oddać, zahandlować.
Nie ma takiej opcji. Musimy zadbać o nasze życie osobiście i wtedy absolutnie spokojnie o to, że kiedykolwiek Jezus by nie miał wrócić, my będziemy gotowi. To jest bardzo ważne i to jest coś, co w zasadzie wszystkie te spojrzenia na temat czasów ostatecznych nam sprowadza do jednego wspólnego mianownika: bądźmy czujni, gotowi i dbajmy o to, żeby realizować powołanie, które Bóg przygotował dla każdego z nas. Wtedy możemy z radością czekać na ten ostatni dzień i wiedzieć, że dostaniemy nagrodę za to, że wiernie realizowaliśmy swoje powołanie. O czym znowu, ach, można by było dobrą chwilę porozmawiać, powołaniu, o tych nagrodach, bo będzie pewnie jeszcze na to inna okazja.
Niemniej jednak w tym odcinku z mojej strony na tyle, mam nadzieję, że pomoże wam to trochę się uspokoić, jeżeli czasami takie właśnie historie, to, co dzieje się na świecie, gdzieś tam wzbudza jakiś niepokój w waszym życiu. Naprawdę Jezus chce, żebyśmy żyli życiem pełnym pokoju, pełnym oczekiwania na Jego przyjście, na to, że On w końcu ten świat odnowi i doprowadzi go do miejsca, w którym ten świat oryginalnie miał być zgodnie z Jego pierwotnym Bożym planem. A jeżeli jest taka sytuacja, że na przykład zastanawiacie się: Jaki jest moje powołanie? Też nie mam bladego pojęcia, jakie jest wasze powołanie, ale na pewno dobrym miejscem jest modlitwa i pytanie: Boże, jakie jest moje powołanie? Odkrywanie tego, nawet próbując różnych rzeczy, które będą przyczyniały się do dobra też innych, w ramach których będziemy służyć, pomagać. pomagać innym ludziom.
I to niekoniecznie jest kwestia jakiegoś jednego objawienia, w zasadzie bum, grom z nieba, wiem, jakie jest moje powołanie. Nie, bardzo często to jest kwestia właśnie serca, które jest gotowe na to, żeby odkrywać, co Bóg przygotował dla mnie, i nawet próbowania różnych rzeczy, próbowania angażowania się w pomoc ludziom na różnych płaszczyznach, po to, żeby w końcu odkryć: Boże, ja widzę, że to jest to, co sprawia, że rano chce mi się wstawać. I to najprawdopodobniej będzie miejsce, w którym odkryjemy nasze powołanie. Niekoniecznie jedno spektakularne wydarzenie, choć może tak być. Bardziej widzę to jako pewną drogę, którą każdy z nas ma do przejścia po to, żeby w końcu zrozumieć: okej, Boże, po to postawiłeś mnie na tym świecie, więc chcę to wiernie realizować po to, żeby jak najwięcej osób przez moje życie mogło doświadczyć Twojej mocy, Twojej miłości.
Tyle z mojej strony na dzisiaj. Gdybyście chcieli dowiedzieć się czegoś więcej, możecie wejść niezmiennie na stronę bibliawrok.pl bądź też możecie do mnie napisać maila na adres jacek@bibliawrok.pl. Jeżeli słuchacie tego na Spotify, wrzućcie pięć gwiazdek, a czemu nie? Wydaje mi się, że ta piątka będzie dobrym docenieniem pracy, która w ten podcast jest wkładana. Jednocześnie, jeżeli słuchacie na Apple Podcast, wrzućcie recenzję, zamiast pisać do mnie maila, ja tę recenzję wcześniej czy później z pewnością przeczytam i naprawdę będę się bardzo cieszył, jak zobaczę, że komuś to jeszcze pomaga, choć jest grono ludzi, które co jakiś czas dają znać.
Tyle z mojej strony na dzisiaj. Mam nadzieję, że po raz kolejny ten odcinek był dla was pomocny. I do usłyszenia już jutro w kolejnym odcinku.