Wszystkie odcinki

Dzień 83 Księga Sędziów 16-18

Niespodziewany bohater wiary

Prowadzi Jacek Obolewicz · Zobacz w planie czytania

Dzień 83 z 365 · Otwórz w Spotify

Ten dzień w minutę

Nie masz teraz czasu na cały odcinek? Najważniejsza myśl w krótkim wideo.

W skrócie

Dokańczamy historię Samsona i zadajemy sobie pytanie: dlaczego ten zadymiarz trafił na listę bohaterów wiary w Liście do Hebrajczyków? Opowiadam, jak rozumiem jego wiarę, czym się różni od wierności Bogu i dlaczego sukces w życiu nie zawsze znaczy, że Bóg pochwala nasze zachowanie.

Najważniejsze myśli

  1. Lista wiary, nie lista świętych

    Wśród bohaterów wiary są ludzie z poważnymi wpadkami. To nie lista tych, którzy najlepiej przestrzegali przykazań, tylko tych, którzy się wykazali wiarą.

  2. Wiara bez wierności

    Samson wierzył, że jego siła pochodzi od Boga, i jej używał. Nie dbał jednak o to, żeby chodzić Bożymi drogami, i zapłacił za to wysoką cenę.

  3. Modlitwa pełna zemsty

    Jedyna zapisana modlitwa Samsona to prośba o siłę, żeby się zemścić za wyłupane oczy. Trudno nazwać to nawróceniem, ale pokazuje, że wciąż wiedział, od kogo ma siłę.

  4. Powodzenie to nie zgoda Boga

    To, że w życiu widać Boże błogosławieństwo, nie znaczy jeszcze, że Bóg pochwala nasze zachowanie. Konsekwencje decyzji i tak przyjdą.

Z odcinka

To nie jest lista osób, które były najlepszymi przestrzegaczami wszystkich przykazań. To była lista ludzi, którzy w swoim życiu wykazali się wiarą.

Pomimo tego, że ludzie nawalają, że ludzie odchodzą od Boga, odwracają się od Niego, On jest wierny swojemu słowu.

To, że w moim życiu widzę, nazwijmy to sobie tak potocznie, Boże błogosławieństwo, że widzę, że jest dobrze w moim życiu, to niekoniecznie znaczy, że Bóg pochwala moje zachowanie.

Fragmenty, o których mowa w odcinku

  • Definicja wiary w Liście do Hebrajczyków: podstawa tego, czego się spodziewamy, i przekonanie o rzeczach niewidzialnych.
  • Lista ludzi wiary, wśród których jest Samson. Wiara pozwalała im dokonać konkretnych dzieł.
  • Dalila męczy Samsona pytaniami tak długo, aż zdradza jej sekret swojej siły i to, że jest nazirejczykiem.
  • Jedyna zapisana modlitwa Samsona: prosi o siłę, żeby zemścić się na Filistynach, i zawala świątynię.
  • Jezus mówi o faryzeuszach: słuchajcie tego, co mówią, ale nie róbcie tego, co robią. Samson pokazuje, że nie każdy, kto dokonuje wielkich rzeczy, jest wzorem do naśladowania.

Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.

Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat

  • Jeśli my jesteśmy niewierni, On pozostaje wierny. Dokładnie ta myśl wraca w historii Samsona.
  • Czego człowiek nasieje, to i żąć będzie. Samson zapłacił cenę za swoje decyzje.
  • Dary i powołanie Boże są nieodwołalne. Bóg realizuje swój plan nawet przez ludzi, którzy nie są wzorem.

Do przemyślenia

  • Czy nie biorę swojego powodzenia za dowód, że wszystko, co robię, jest w porządku przed Bogiem?
  • W jakiej sprawie wierzę, że Bóg może coś zrobić, ale sam nie chcę nic zmienić w swoim zachowaniu?

Powiązane odcinki

Samson Dalila bohaterowie wiary wierność Bogu konsekwencje wyborów List do Hebrajczyków

Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.

Transkrypcja odcinka

Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.

Cześć, z tej strony Jacek słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 83 i czytamy Księgę Sędziów, rozdziały od 16 do 18. Dzisiaj chciałbym, żebyśmy też dokończyli sobie rozmowę na temat Samsona, bo Samson, jeżeli faktycznie czytacie Biblię, a mam nadzieję, że czytacie Biblię, że to nie jest tylko tak, że słuchacie tego podcastu nie czytając, bo tak naprawdę ciężko czasami byłoby złapać, o czym tutaj rozmawiamy. Ale jeżeli ten podcast jest dla was uzupełnieniem lektury, no to już widzicie, że Samson był naprawdę niezłym gagatkiem. Był on zawodnikiem dosyć wyjątkowym i nie tylko dlatego, że był silny, ale też dlatego, że żył bardzo, bardzo po swojemu.

I ten sam Samson, wspomniałem też o tym, co już wspominałem też w zasadzie od Gedeona, że jest na liście tak zwanych bohaterów wiary, którzy są wymienieni w Liście do Hebrajczyków w 11 rozdziale. I ten rozdział w ogóle właśnie mówi nam o ludziach, którzy są ultrabohaterami wiary, którzy są fantastycznymi przykładami i w ogóle mówi też o tym, czym jest wiara. Na samym początku warto, żeśmy zwrócili uwagę na to, pewnie w innych odcinkach zdarzy nam się jeszcze do tego fragmentu wrócić, jest on bardzo ważny. Czytamy, że , co jest treścią nadziei, przekonaniem o prawdziwości tego, co niewidzialne. I dalej w tym samym rozdziale czytamy właśnie o różnych ludziach, którzy w swoim życiu wykazywali się wiarą.

No i wśród tych ludzi między innymi pojawia się nam pod koniec tego rozdziału Samson. . I co mam jeszcze powiedzieć? Zabrakłoby mi czasu na opowiadanie o Gedeonie, Baraku, Samsonie, Jeftem, Dawidzie, Samuelu i o prorokach. Dzięki wierze pokonali oni królestwa, zaprowadzili sprawiedliwość, doczekali spełnienia obietnic, zamknęli paszczę lwom, zgasili moc ognia, uniknęli ostrza miecza, wydźwignęli się z niemocy, stali się mężni na wojnie, zmusili do odwrotu obce wojska.

No i tam jeszcze trochę dalej jest napisane, ale wydaje mi się, że dotąd już nam wystarczy tego tekstu po to, żeby ładnie złapać, że no właśnie, ta wiara w przypadku tych ludzi objawiała się tym, że mieli oni zrealizować pewne konkretne dzieła. Do realizacji tych dzieł potrzebna im była wiara. Niekoniecznie jest to lista osób, które były... Absolutnie najbardziej wyjątkowe pod względem moralnym. To nie jest lista osób, które były najlepszymi przestrzegaczami wszystkich przykazań.

To była lista ludzi, którzy w swoim życiu wykazali się wiarą i w zasadzie: Gedeon, Barak, Samson, Jefte, Dawid — Dawid to też będzie niezły ananas — Samuel. Okej, tutaj już będzie zdecydowanie prościej, choć jakiś tam pewnie minusik mały u niego też będziemy w stanie znaleźć, no ale to nawet nie będzie za bardzo kwestia grzechu. No, mamy tych ludzi, z których niektórzy naprawdę są niezłymi ananasami i na pewno mieli wtopy, być może nawet wtopy, których my nawet jeszcze nie mieliśmy okazji mieć i mam nadzieję, że nigdy mieć nie będziemy. Niemniej jednak ta lista może dla nas być właśnie zaskakująca pod kątem moralności, ale to jest lista osób, które wykazały się wiarą. No i teraz tak, jeśli chodzi o naszego gagatka Samsona.

W zeszłym roku, kiedy mieliśmy taki pierwszy rok wspólnego czytania Biblii w ramach grupy na Facebooku, do której możecie zresztą dołączyć, wchodząc na stronę bibliawrok.pl, przy Samsonie była niemała dyskusja, nawet tę dyskusję wczoraj jeszcze podlinkowałem, żeby co zainteresowani mogli sobie do niej wrócić, bo no właśnie, było tak, że z jednej strony my tak czasami pastwimy się nad tym Samsonem i mówimy, jaki on był zły, no bo był ananasem niezłym, no był zadymiarzem, nie jesteśmy w stanie tego przeoczyć. Z drugiej strony jest on gościem, który pojawia się tutaj w tym liście do Hebrajczyków i tak, być może jest zwyczajnie tak, że autor Listu do Hebrajczyków inaczej patrzył na Samsona niż my patrzymy, albo właśnie inaczej też postrzegał wiarę w jego życiu, którą Samson się wykazał. I teraz tak, wiara w przypadku Samsona uważam, że nie będzie jednocześnie oznaczała wierności Bogu, bo czy on był wierny Bogu? No nie bardzo, nie bardzo był wierny Bogu pod tym względem, że on nie dbał o to, żeby postępować zgodnie z Bożymi drogami. W ogóle on nie bardzo się martwił Bogiem, mam wrażenie.

Takie, wiecie, jak czytamy ten tekst, to wydawać by się mogło, i to sądzę też, że jest bardzo uzasadnione, że no Samson był gościem, którego życie kręciło się wokół niego przede wszystkim, bez dwóch zdań. To od samego początku widzimy, że jego... Jego działanie było bardzo egoistyczne, ale jednak Bóg go używał, żeby zrealizować cel, o którym też była mowa w trzynastym rozdziale Księgi Sędziów, kiedy pojawił się anioł, który zapowiedział narodziny Samsona i tam było wspomniane, że właśnie on zacznie wybawiać Izraela spod władzy Filistynów. No i bez dwóch zdań możemy powiedzieć, że no to się wydarzyło. To się zdecydowanie wydarzyło, że Samson był tym, który naprawdę z Filistynami zapoczątkował całkiem niezłą utarczkę, która z jego strony zakończyła się olbrzymim sukcesem.

Jednak sukces polegał na tym, że rzeczywiście Filistyni dostali w piernicz ostry, ale Samson jednocześnie, wydaje mi się, że mogę powiedzieć, zmarnował swoje życie, bo poświęcił życie, żeby walczyć, niszczyć Filistynów i to mu w sumie wychodziło. Niemniej jednak wydaje mi się, że mógł z tego życia dużo więcej wycisnąć, mógł to życie dużo lepiej wykorzystać, gdyby był blisko Boga. A tak naprawdę o Bogu, to nie wiem, czy zwróciliście uwagę, w historii Samsona za dużo nie czytamy. Na początku oczywiście pojawia się anioł Pana, no i tam jest, że Bóg ma plan dla Samsona. No i Samson nawet tak był świadomy, w jakiś sposób był świadomy tego, że jakiś tam plan pewnie dla niego był, na pewno był świadomy tego, że był poświęcony Bogu, bo kiedy czytamy historię Samsona i Dalili, Dalila to była jego Filistynka ostatnia, i tą historię, gdzie Filistyni chcieli się do niego dorwać i ona go wypytywała, skąd ta twoja siła, no i on ją robił w konia na okrągło i tam opowiadał jej różne rzeczy.

Ci Filistyni ciągle próbowali go zabić i on tak naprawdę spokojnie się z nimi rozprawiał, aż w końcu, w końcu, to jest ciekawe, tak pozwolę sobie całości przeczytać, bo jest to dosyć fajnie też ujęte w Księdze Sędziów, w rozdziale szesnastym, , że: Gdy tak przez całe dnie męczyła go swoimi pytaniami, uprzykrzała mu się i zamęczała go na śmierć. Po prostu wyobraźcie sobie, jakie to musiało być, jaka ona musiała być wytrwała w tym i jaki wpływ na niego to miało, po prostu umęczała go na śmierć. Dziewczyny, jesteście w stanie facetów umęczyć na śmierć pytaniami? No znaczy nie wiem, czy to jest koniecznie taka prawda ogólna, ale w przypadku tej konkretnej dziewczyny i tego faceta, no to... Zdecydowanie tak to tutaj wyglądało z tego, co widzimy.

No i czytamy, że wyjawił jej to, co ukrywał w sercu. Brzytwa nie przeszła po mojej głowie, powiedział. Już w łonie matki zostałem poświęcony Bogu jako Nazirejczyk. Jeśli by mnie ogolono, straciłbym siłę, stałbym się słaby i byłbym jak inni ludzie. Z tego, co sprawdzałem, to jest pierwszy raz, gdzie w ogóle Samson odnosi się do Boga.

Ciekawe jest to, że miał on jakiś poziom świadomości tego, że był poświęcony. No ale właśnie, to, że on wiedział, że jest poświęcony, niekoniecznie znaczy, że postępował na miarę tego poświęcenia, które było nad jego życiem, tego wyjątkowego wybrania, które miało być jego udziałem. On o tym wiedział i właśnie wiedział, skąd bierze się jego siła. Wykorzystywał tą siłę dokładnie do tego, do czego Bóg chciał, żeby wykorzystywał w kontekście walki z Filistynami. I wydaje mi się, że na podstawie tego jesteśmy w stanie powiedzieć, że Samson, no właśnie, on wierzył Bogu.

On absolutnie wierzył Bogu. On wierzył w to, że siła, którą ma, pochodzi od Boga. Jednocześnie nie wierzył w to, że konieczne z jego strony jest to, żeby on jakkolwiek dbał o swoją drogę z Bogiem, o chodzenie w wierze, o to, żeby blisko Boga być, żeby postępować zgodnie z Bożymi przykazaniami, bo z jakiegoś powodu, nie wiem, może wydawało mu się, że to jest niepotrzebne, może właśnie tak jak rozmawialiśmy ostatnio, rodzice nie zwrócili mu na to uwagi. Jakkolwiek, on wiedział, skąd wzięła się jego siła. I jeżeli wrócilibyśmy sobie do tego fragmentu z Listu do Hebrajczyków, to czytamy, że te postaci dzięki wierze pokonali królestwa, zaprowadzili sprawiedliwość, doczekali spełnienia obietnic, zamknęli paszczę lwom, zgasili moc ognia, uniknęli ostrza miecza, wydźwignęli się z niemocy, stali się mężni na wojnie, zmusili do odwrotu obce wojska.

No i patrzcie na przykład na to: wydźwignęli się z niemocy, pokonali królestwa. No nie do końca, ale tak naprawdę dużo nie była ostateczna, może tak, bo z tymi Filistynami jeszcze tam później będą dalej utar... Ale no właśnie, wydźwignięcie się z niemocy, pokonanie królestwa, uniknęli ostrza miecza, tak naprawdę to są takie rzeczy, które właśnie dzięki wierze wygląda na to, że Samson osiągnął. I wydaje mi się, że nie jest to do końca tak, jak wiecie, niektórzy czasami mówią, że Samson to jest na tej liście dlatego, że na koniec on jakoby, wiecie, się nawrócił i w ogóle Bóg mu dał siłę ten jeden ostatni raz i on się zemścił na Filistynach. Tylko no właśnie, tam jest...

Tam jest w sumie jedna modlitwa Samsona, która się pojawia. I tutaj jak już Filistyni go dorwali, upokorzyli go jak tylko mogli, Samson stał w świątyni jakiegoś filistyńskiego boga. No i : Panie, Panie, wspomnij na mnie i wzmocnij mnie, proszę Boże, jeszcze tym razem, niech się zemszczę tą ostatnią zemstą, choćby za jedno z dwojga moich oczu. Bo tutaj właśnie ważna rzecz jest taka, że jego oczy zostały wyłupane właśnie, kiedy go Filistyni dorwali. Potem Samson namacał oba środkowe filary, na których wspierała się świątynia, oparł się o nie, o jeden prawą, a o drugi lewą ręką i westchnął: Niech umrę wraz z Filistynami.

Potem z całej siły rozepchnął filary i strop zwalił się na rządców oraz na wszystkich obecnych w świątyni ludzi. Tych zaś, których zabił przy swej śmierci, było więcej niż tych, których zabił za życia. Okej, z perspektywy walki z Filistynami niesamowity sukces, ale patrzcie na tę modlitwę w ogóle. On nie chciał realizować Bożego powołania, on się chciał zemścić za to, że mu oczy wyłupali. Więc nawet tutaj ja bym był daleki od tego, żeby powiedzieć, że to był moment jakiegoś nawrócenia Samsona, wiecie, zwrócenia się do Boga.

To fakt, że to jest jedyna modlitwa jego, która się pojawia w całej historii jego życia, w tym opisie, który mamy. Nie mówię, że się nie modlił, ale to jest jedyna modlitwa zapisana. No i ta modlitwa jest znowu bardzo egoistyczna. To jest po prostu: Hej, ja nie chcę jakkolwiek realizować Bożych misji, ja chcę się zemścić na Filistynach. Niemniej jednak on wiedział, on ciągle wiedział, że Bóg może mu dać siłę do tego, żeby zrealizował tę misję, którą Bóg dla niego miał.

I wydaje mi się, że trochę z Samsonem właśnie było tak, że on był gościem, który niekoniecznie przejmował się tym, jak on musi się prowadzić, co doprowadziło go do tragicznego końca, który wydaje mi się, że nie musiał być aż tak tragiczny, po prostu, zwyczajnie. Wydaje mi się, że nie musiał być tak tragiczny, wydaje mi się, że jego życie mogło być dużo bardziej owocne, dłuższe, mógł dokonać jeszcze więcej, być może. Niemniej jednak dokonał, ile dokonał, między innymi za sprawą wyborów, które podejmował. Ale jednocześnie w tym wszystkim wydaje mi się, że ten gość po prostu rozumiał, że Bóg będzie wierny swojemu słowu. Wydaje mi się, że na tym mogła opierać się właśnie jego wiara, że on rozumiał, że Bóg dał mu moc po to, żeby on walczył z Filistynami.

On potraktował to trochę jak taką, wiecie, osobistą misję, po prostu sprawiło mu to pewnie jakąś niemałą frajdę, no bo jednak... Jednak z perspektywy takiej siły, no to był, jak wiecie, solidny zawodnik MMA dzisiaj, po prostu super bohater Izraela, który walczy z Filistynami i rzeczywiście Izraelitów ratuje. Ale w tym wszystkim, no właśnie, on rozumiał, że Bóg będzie wierny swoim obietnicom, ale jednocześnie miał takie chyba poczucie, że on nie musi wcale nic sobie z tym robić. No i tak, czy Bóg był wierny obietnicy? No tak, był.

I o tym czytamy w Biblii na okrągło, że pomimo tego, że ludzie nawalają, że ludzie odchodzą od Boga, odwracają się od Niego, On jest wierny swojemu słowu. Jednocześnie wydaje mi się, że wyraźnie tutaj widzimy, że to, że w czyimś życiu objawia się Boża moc, że nad czyimś życiem jest powołanie, to że są osoby, które są zdolne do naprawdę wyjątkowych dzieł, które ostatecznie w jakiś sposób przynoszą Bogu chwałę, to niekoniecznie znaczy, że zachowanie tych ludzi jest czymś, co powinniśmy naśladować. O tym też później Jezus powie, , kiedy wspomni o tym, że: Słuchajcie tego, co mówią, ale nie róbcie tego, co robią, bo zwyczajnie nie żyją tym, co mówią. To było w kontekście faryzeuszy, którzy, no właśnie, gadane mieli, dobrze mówili, dobrze głosili, że tak powiem, Boże słowo, no ale nie żyli zgodnie z tym słowem, nie żyli zgodnie z tym słowem i to był problem. I z Samsonem trochę tak jest, że właśnie on nie żył zgodnie z Bożym słowem, dlatego my nie powinniśmy brać z niego przykładu jakkolwiek moralnego, niemniej jednak zwróćmy uwagę na to, że on dbał o to, żeby swojej siły używać.

No po prostu używał tej siły i wiedział, że tę siłę ma od Boga. I wydaje mi się, że między innymi dlatego, no właśnie, Samson jest na naszej liście bohaterów wiary. Jednocześnie chciałbym też z wami podzielić się jeszcze jedną taką rzeczą, której ciężko nie powiedzieć, bo jednak Samson, która często jest postrzegana jako taki, wiecie, archetyp Chrystusa. Tak, jest powołanie, anioł, który ogłasza jego narodzenie. Ciekawa rzecz, bo w sumie on bierze sobie za żonę pogankę i tutaj jak przejdziemy do listów Nowego Testamentu, to wiecie, obraz Jezusa, który poślubia Kościół, to jest coś, co też może być jakimś tam podobieństwem.

Uczta weselna, ale też zdrada Samsona. Też w sumie 20 lat gdzieś tam pisie historii życia Samsona namknęło. No i jego śmierć, wiecie, ta śmierć, która znowu, możemy na nią trochę spojrzeć jak taka, wiecie, rozpostarte ramiona i... I poświęcenie życia. I teraz, no, te podobieństwa są zdecydowanie i chciałem o nich wspomnieć.

Niemniej jednak wydaje mi się, że to nie one koniecznie świadczą o tym, że Samson był tak wyjątkową postacią, tylko to, że właśnie on wierzył w to, że Bóg przez jego życie może coś uczynić, pomimo tego, że jednocześnie wydawać by się mogło, że on nie musi nic robić poza tym, żeby używać tej siły, którą Bóg mu dał, co zdecydowanie nie było właściwą postawą w jego życiu. No i właśnie, on zapłacił tego cenę. On zapłacił cenę życia w grzechu, tak mi się wydaje, bo to nie jest tak, że my możemy sobie robić, co chcemy, zawsze jak chcemy i nie będzie konsekwencji. Bóg może nawet być dla nas dostępny, może czekać na to, aż my będziemy chcieli do Niego wrócić, i jestem przekonany, że czeka, co też będziemy widzieć w historii Izraela, do czego też odniesiemy się w kolejnym odcinku pewnie, ale w tym wszystkim my poniesiemy konsekwencje za swoje czyny, jeżeli będziemy po prostu podejmować beznadziejne decyzje, no to konsekwencje będą na miarę naszych decyzji. I tak też było w przypadku życia Samsona, choć jednocześnie wygląda na to, że jak najbardziej bohaterem wiary on był.

Jednak ta wiara nie wiązała się z jego wiernością wobec Boga, co gdyby szło w parze, jego życie mogłoby być jeszcze bardziej owocne, sądzę. A tymczasem mamy tutaj dosyć tragiczną postać w Księdze Sędziów, dobrze znaną i mam nadzieję, że teraz znaną dla nas jeszcze trochę lepiej i też, że jesteśmy w stanie wyciągnąć sobie lekcję z życia Samsona. I właśnie spojrzeć na to, że okej, to, że w moim życiu widzę, nazwijmy to sobie tak potocznie, Boże błogosławieństwo, że widzę, że jest dobrze w moim życiu, to niekoniecznie znaczy, że Bóg pochwala moje zachowanie. Ważne jest to, żebyśmy nie patrzyli na to, jak wyglądają okoliczności naszego życia i na podstawie tego, że jest z naszej perspektywy dobrze, liczyli na to, że to okej, to znaczy, że moje zachowanie też jest okej, bo zwyczajnie może tak nie być. I o tym też.

Wydaje mi się, w jakiejś mierze jest tragiczna historia Samsona, ale jednocześnie Samsona, który jest dla nas bohaterem wiary, którego wiary możemy się uczyć, wiary w to, że Bóg jest wierny swoim obietnicom, nawet jeżeli my są niewierni Bogu. Mam nadzieję, że ten odcinek był dla was wartościowy, że znowu dowiedzieliście się czegoś nowego, może właśnie ta negatywna lekcja będzie też dla nas dobrym przykładem tego, jak patrzeć na swoje życie w taki właściwy... Boży sposób i jak nie zadowalać się tym, tylko tak na oko może się wydawać, że jest spoko. Okej, gdybyście mieli jednak dodatkowe pytania, chcielibyście podyskutować, tak jak to miało miejsce w zeszłym roku, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl, dołączcie do grupy na Facebooku, porozmawiajmy, podyskutujmy, a tymczasem słyszymy się już jutro, kończąc Księgę Sędziów. Do usłyszenia.