Bóg chce spełnić pragnienia naszego serca

Ten dzień w minutę
Nie masz teraz czasu na cały odcinek? Najważniejsza myśl w krótkim wideo.
Przeczytaj wstęp do księgi: Księga Psalmów
W skrócie
Czytam Psalm 37 i zatrzymuję się przy jego najsłynniejszych wersetach o spełnianiu pragnień serca. Wyjaśniam, o jaki warunek tu chodzi, dlaczego tak trudno nam powierzyć komuś swoją drogę i jak pomaga w tym list Pawła do Filipian.
Najważniejsze myśli
Ten werset ma dwa warunki
Wszyscy lubimy słyszeć, że Bóg spełni pragnienia naszego serca, ale psalm mówi najpierw: rozkoszuj się Panem i powierz Mu swoją drogę.
Bliskość zmienia pragnienia
Im lepiej poznajemy Boga, Jego słowo i modlitwę, tym bardziej nasze pragnienia zaczynają się pokrywać z Jego pragnieniami, a wtedy On chętnie pomaga nam je realizować.
Nie lubimy oddawać kontroli
Wolimy wiedzieć, dokąd idziemy, a tymczasem nikt z nas nie wie, co będzie za zakrętem, choć Bóg to wie i może nas przez wszystko przeprowadzić.
Zapomnieć o tym, co za mną
Paweł pisze do Filipian, że robi jedno: zapomina o przeszłości i sięga po to, co przed nim. Przeszłość nie zaprowadzi nas dalej, a Boże powołanie tak.
Z odcinka
Bóg chce wszystko dobrze uczynić w naszym życiu, ale może to zrobić tylko wtedy, kiedy Jemu oddamy kontrolę.
Zacznijmy odkrywać, że pragniemy tych samych rzeczy, których Bóg pragnie.
Nasza przeszłość nie pomoże nam zajść nigdzie dalej.
Fragmenty, o których mowa w odcinku
- Księga Psalmów 371 Psalm Dawida. Nie oburzaj się z powodu złoczyńców ani nie zazdrość czyniącym nieprawość. 2 Jak trawa bowiem prędko zostaną podcięci i zwiędną jak świeża zieleń. 3 Ufaj PANU i czyń dobrze; będziesz mieszkał na ziemi i na pewno będziesz nakarmiony. 4 Rozkoszuj się PANEM, a on spełni pragnienia twego serca. (początek rozdziału)Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska To psalm Dawida o zaufaniu Bogu wtedy, gdy złym ludziom się wiedzie. Najbardziej znane są w nim wersety o rozkoszowaniu się Panem i powierzeniu Mu drogi.
- List do Filipian 3,12-1512 Nie żebym [to] już osiągnął albo już był doskonały, ale dążę, aby pochwycić to, do czego też zostałem pochwycony przez Chrystusa Jezusa. 13 Bracia, ja o sobie nie myślę, że już pochwyciłem. Lecz jedno [czynię]: zapominając o tym, co za mną, a zdążając do tego, co przede mną; 14 Biegnę do mety, do nagrody powołania Bożego, które jest z góry w Chrystusie Jezusie. 15 Ilu więc [nas] jest doskonałych, tak myślmy. A jeśli o czymś inaczej myślicie, i to wam Bóg objawi. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Paweł mówi, że jeszcze nie jest doskonały, ale zapomina o tym, co za nim, i zdąża do celu, do którego powołał go Bóg.
Kliknij odnośnik, żeby przeczytać fragment.
Gdzie jeszcze w Biblii wraca ten temat
- Księga Przysłów 3,5-65 Ufaj PANU z całego swego serca i nie polegaj na swoim rozumie. 6 Zważaj na niego we wszystkich swoich drogach, a on będzie prostować twoje ścieżki. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Zaufaj Panu całym sercem i nie polegaj na własnym rozumie, a wtedy On wyprostuje twoje ścieżki.
- Ewangelia św. Mateusza 6,3333 Ale szukajcie najpierw królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a to wszystko będzie wam dodane. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Jezus mówi, żeby szukać najpierw Bożego Królestwa, a reszta będzie dodana, bo nasze pragnienia ustawiają się wokół tego, co ważne dla Boga.
- Księga Jeremiasza 29,1111 Gdyż ja znam myśli, które mam o was, mówi PAN: myśli o pokoju, a nie o utrapieniu, aby zapewnić wam koniec, jakiego oczekujecie. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska Bóg mówi, że ma dla nas plany pokoju i przyszłości, a to obietnica, że droga, którą dla nas przygotował, jest dobra.
Do przemyślenia
- Czego tak naprawdę pragnę i czy te pragnienia rosną z mojej relacji z Bogiem, czy tylko z moich własnych planów?
- W której sprawie trudno mi dziś oddać Bogu kontrolę i co by się stało, gdybym spróbował?
Powiązane odcinki
Psalmy pragnienia serca zaufanie Bogu oddanie kontroli powołanie Dawid
Fragmenty Biblii w dymkach pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0). W podcaście czytam z innego przekładu. Tutaj korzystamy z UBG, bo jej licencja pozwala swobodnie udostępniać tekst.
Transkrypcja odcinka
Zapis powstał automatycznie i może zawierać drobne błędy. Najważniejsze zdania są wyróżnione, a podkreślone miejsca otwierają fragment Biblii, o którym mowa.
Cześć, z tej strony Jacek, słuchasz właśnie podcastu Przeczytaj Biblię w rok. Dzisiaj mamy dzień 185 i czytamy Księgę Psalmów, rozdziały od 36 do 39. Gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej na temat tego podcastu, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl. Dzisiaj z psalmów, które mamy do przeczytania, chciałbym, żebyśmy zwrócili naszą szczególną uwagę na psalm, na który być może już zwróciliście uwagę, jeżeli czytacie wszystkie psalmy po kolei. I tym psalmem jest po raz kolejny zresztą Księga Psalmów 371 Psalm Dawida. Nie oburzaj się z powodu złoczyńców ani nie zazdrość czyniącym nieprawość. 2 Jak trawa bowiem prędko zostaną podcięci i zwiędną jak świeża zieleń. 3 Ufaj PANU i czyń dobrze; będziesz mieszkał na ziemi i na pewno będziesz nakarmiony. 4 Rozkoszuj się PANEM, a on spełni pragnienia twego serca. (początek rozdziału)Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska.
Chciałbym go przeczytać w całości i zwrócić uwagę na jedną szczególną myśl, która jest bardzo wyróżniająca się w tym psalmie, która jest bardzo znana i która jest bardzo często i chętnie cytowana. Cały psalm brzmi tak: Nie unoś się gniewem na niegodziwych, nie zazdrość czyniącym bezprawie, bo uschną tak szybko jak trawa, zwiędną jak kępki świeżej zieleni. Zaufaj Panu i postępuj dobrze, mieszkaj w swej ziemi i dbaj o wierność. Rozkoszuj się Panem, a spełni pragnienia twego serca. Powierz Panu swoją drogę, zaufaj Mu, a On podejmie działanie.
Sprawi, że twoja sprawiedliwość zabłyśnie jak światło, twa prawość jak jasność słońca w południe. Wycisz się przed Panem, oczekuj Go cierpliwie. Nie złość się na tego, któremu się udaje, na człowieka, który przeprowadza swoje niecne plany. Odstąp od gniewu, porzuć zapalczywość, przestań się złościć, to prowadzi do zła. Niegodziwi i tak zostaną wytępieni, ci zaś, którzy oczekują Pana, odziedziczą ziemię.
Jeszcze tylko chwila i przepadnie bezbożny, spojrzysz na jego miejsce i tam go już nie będzie. Pokorni natomiast odziedziczą ziemię i będą rozkoszować się głębokim pokojem. Bezbożny knuje zło przeciw sprawiedliwemu, zgrzyta na niego zębami. Pan jednak śmieje się z niego, On widzi, że nadchodzi jego kres. Bezbożni dobyli miecza, napięli swój łuk, gotowi są powalić ubogich oraz biednych, wymordować postępujących uczciwie.
Ale ten miecz przeszyje ich własne serca, ich własne łuki zostaną złamane. Lepsza odrobina u sprawiedliwego niż obfitość u wielu bezbożnych, bo możliwości bezbożnych będą ukrócone, Pan natomiast wesprze sprawiedliwych. Pan zatroszczy się o dni nienagannych, ich dziedzictwo trwać będzie na wieki. W trudnych czasach nie spotka ich wstyd, w dniach głodu będą nasyceni, gdyż bezbożni wyginą, a wrogowie Pana jak trawa na pastwisku. W stiskach pójdą z dymem.
Bezbożny pożycza i nie oddaje, sprawiedliwy zaś okazuje łaskę i rozdaje. Tak, ci, którym On błogosławi, odziedziczą ziemię, a ci, których przeklina, będą wytępieni. Pan sprawia, że człowiek może iść pewnym krokiem, cieszy się On jego drogą. Gdy się potknie, nie zostanie porzucony, Pan bowiem podtrzyma jego rękę. Byłem młody i zestarzałem się, a nie widziałem, żeby sprawiedliwy pozostał opuszczony.
Nie spotkałem jego potomków żebrzących o chleb. Każdego dnia lituje się i pożycza, a jego potomstwo cieszy się błogosławieństwem. Stroni od zła i czyń dobrze, a będziesz trwał na wieki. Gdyż Pan kocha sprawiedliwy sąd i nie opuszcza jemu oddanych. Przestępcy będą zniszczeni na wieki, a potomstwo bezbożnych zostanie wytępione.
Sprawiedliwi odziedziczą ziemię i będą w niej mieszkać na zawsze. Usta sprawiedliwego rozważają mądrość, jego język ogłasza słuszny sąd. W swoim sercu zachowuje prawo swego Boga i nie jest chwiejny, gdy stawia swe kroki. Bezbożny czyha na sprawiedliwego, szuka sposobu, aby go uśmiercić, lecz Pan nie zostawi go w jego ręku i nie dopuści, by mu wyrządzono zło w chwili sądu. Oczekuj Pana, trzymaj się Jego drogi, On cię wywyższy, także odziedziczysz ziemię.
Będziesz oglądał zagładę bezbożnych. Widziałem bezbożnego okrutnika, rozpierał się jak dorodne drzewo, ale przeminął, nie ma go już. Rozglądałem się za nim, lecz nie można go było odnaleźć. Wzoruj się na niewinnym i obserwuj prawego. Przyszłość bowiem należy do niosących pokój.
Natomiast przestępcy zginą razem wzięci, bezbożni nie mają przyszłości. Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana. On jest ich zabezpieczeniem w czasie prześladowań. Pan ich wspomoże i będzie ich ratunkiem, uratuje przed bezbożnymi i wybawi od nich, ponieważ w Nim szukali schronienia. Wersety, które z tego psalmu są najbardziej znane, znamy na samym początku, choć później, dalej, kiedy czytaliśmy ten psalm, jest sporo myśli, które sądzę, że i dla was wydały się wartościowe, inspirujące, zachęcające do tego, żeby zaufać Bogu, żeby ufać Mu we wszystkim, co robimy.
Ale to, co jest najbardziej taką charakterystyczną i często nie do końca zrozumiałą częścią psalmu 37, są wersety od trzeciego do piątego, gdzie jest napisane: Zaufaj Panu i postępuj dobrze, mieszkaj w swej ziemi i dbaj o wierność, rozkoszuj się Panem. A spełni pragnienia twego serca. Powierz Panu swoją drogę, zaufaj Mu, a On podejmie działanie. W innych tłumaczeniach też jest napisane: zaufaj Mu, a On wszystko dobrze uczyni. W każdym razie ten fragment często jest sprowadzony w zasadzie do spełniania pragnień naszego serca, bo to jest coś, co często naturalnie gdzieś tam lubimy w tego fragmentu, bo brzmi to dla nas bardzo zachęcająco.
Hej, Bóg chce spełnić pragnienia mojego serca. Tak, to się zgadza. Niemniej jednak zapominamy często o tym, że warunkiem tego, żeby Bóg spełniał pragnienia naszego serca, jest to, żebyśmy my nauczyli się nim rozkoszować, żebyśmy jednocześnie nauczyli się też powierzać Jemu swoją drogę. Bo w wersetach czwartym i piątym mamy, przeczytam teraz jeszcze, napisane: Rozkoszuj się Panem, a spełni pragnienia twego serca. Powierz Panu swoją drogę, zaufaj Mu, a On podejmie działanie.
Chcemy, żeby Pan spełniał pragnienia naszego serca. Chcemy, żeby On działał w naszym życiu, ale tak często trudno jest ogarnąć te dwie rzeczy, które w tych wersetach też się pojawiają: rozkoszuj się Panem. Jak sprawić, żeby nasza bliskość z Bogiem była taka, że my wręcz tęsknimy za tym, żeby spędzić z Nim czas, tęsknimy za tym, żeby zbliżyć się do Jego słowa, tęsknimy za tym, żeby usłyszeć, co ma nam do powiedzenia. Często chcielibyśmy może usłyszeć, że Bóg ma nam coś do powiedzenia, Bóg chce nam coś powiedzieć, ale znowu z drugiej strony, czy my jesteśmy tymi, którzy są gotowi w taki sposób powierzyć Panu swoją drogę i zaufać Mu, żeby On mógł do nas powiedzieć cokolwiek, a my będziemy tymi, którzy trochę tak jakbyśmy, wiecie, mieli przygotowaną taką umowę in blanco. Tu Bóg mówi, a my już dawno się podpisaliśmy pod tym wszystkim, co On do nas powie, i będziemy gotowi na to, żeby powiedzieć: Tak, Boże, chcę pójść Twoją drogą, chcę zrobić dokładnie to, o co Ty mnie prosisz, chcę iść tą drogą, którą Ty przygotowałeś dla mnie.
Kiedy rozkoszujemy się Bogiem, On może spełniać pragnienia naszego serca, ale to, co może nas zaskoczyć, to jest to, że im dłużej rozkoszujemy się Bogiem, im bliżej jesteśmy Niego, im lepiej Go poznajemy, im lepiej poznajemy Jego słowo, im lepiej jesteśmy w stanie odkryć to, kim Bóg jest w modlitwie, tym bardziej nasze pragnienia zaczną się zmieniać, nagle, będąc blisko Boga. Zacznijmy odkrywać, że pragniemy tych samych rzeczy, których Bóg pragnie. Że pragniemy tego, aby iść Jego drogą. Że ważne dla nas staje się to, żeby nie żyć z perspektywy jakichś naszych takich egoistycznych pobudek, ale żeby właśnie nasze życie podporządkować temu, co dla Boga jest ważne. Bo kiedy odkryjemy, co jest ważne dla Boga i kiedy Jego pragnienia staną się naszymi pragnieniami, wtedy Bóg będzie w stanie pomóc nam realizować te wszystkie pragnienia, bo będzie wiedział, że każde pragnienia naszego serca, które wynika z naszej głębokiej relacji z Nim, z naszej więzi, którą z Nim budujemy, która wymaga czasu, wymaga pewnej dyscypliny, doprowadzi nas jednak do tego, że będziemy żyć pragnieniami, które będą nas prowadziły drogą życia.
Nie będą nas prowadziły do zguby, nie będą nas prowadziły do problemów, bo być może nieraz i nie dwa mieliście w swoim życiu takie sytuacje, że czegoś bardzo pragnęliście, nie dostaliście tego, to się nie wydarzyło. A z drugiej strony, z perspektywy czasu, może nawet dzisiaj jesteście sobie w stanie przypomnieć takie rzeczy, gdzie możecie sobie pomyśleć: dobrze, że to się wtedy nie wydarzyło, bo wiem, że nic dobrego ostatecznie by z tego nie wyniknęło. I dokładnie tak jest z naszymi pragnieniami, które pochodzą z nas, a nie z Boga. One mogą być dla nas atrakcyjne na krótką metę, ale z dłuższej perspektywy każą się prowadzić nas gdzieś jakimiś bocznymi ścieżkami, a nie drogą, którą Bóg przygotował dla nas. Jednak kiedy sprawimy, że nasze życie będzie skupione na tym, aby poznać lepiej Boga, odkryć, co dla Niego jest ważne, wtedy Jego pragnienia stają się naszymi pragnieniami i Bóg z radością będzie pomagał nam te pragnienia realizować, bo zwyczajnie będą one szły w parze z tym, co On przygotował dla naszego życia.
Niemniej jednak jest to często trudne, bo tak jak w wersecie piątym jest napisane: Powierz Panu swoją drogę. My nie lubimy komuś powierzać swojej drogi. Wolimy sami mieć kontrolę, wolimy wiedzieć, gdzie idziemy, co tam się wydarzy. Próbujemy przewidzieć sobie pewne scenariusze, ostatecznie jednak my nie mamy bladego pojęcia, dokąd idziemy, jeżeli idziemy sami. Nie mamy pojęcia, co wydarzy się za zakrętem.
Bóg jednak ze swojej wiecznej perspektywy wie doskonale, gdzie które kroki mogą nas zaprowadzić, dlatego kiedy Jemu... Jemu powierzymy swoją drogę, możemy być spokojni o to, że On nas poprowadzi drogą najlepszą, nawet jeżeli momentami będzie tak, że będziemy szli drogą, która dla nas będzie kompletnie niezrozumiała. Że będziemy szli drogą, która będzie dla nas może momentami ciężka, będzie może dla nas momentami samotna, ale samotna będzie dlatego, że, okej, może będzie nam brakowało ludzi, którzy zrozumieją to, co jest w naszych sercach, a z drugiej strony możemy być spokojni o to, że będzie przy nas Bóg, który to, co jest w naszym sercu, zainicjował i prowadzi nas najlepszą drogą po to, żeby ukształtować człowieka, który będzie gotowy Mu zaufać. Który pomimo tego, że może mieć masę pytań i wciąż, bądźmy uczciwi, może mieć masę wątpliwości i zastanawiać się, czy to faktycznie jest dla mnie najlepsza droga, mimo wszystko, kiedy będziemy wiedzieć, że idziemy drogą, którą Bóg dla nas przygotował, że kolejne kroki stawiamy tam, gdzie mamy poczucie, że On nas prowadzi, będziemy spokojni o to, że idziemy drogą właściwą. I wtedy Bóg będzie mógł działać po naszej stronie.
Będzie mógł podjąć działanie, będzie mógł sprawiać, że wszystko będzie współpracowało ku temu, żebyśmy szli tą najlepszą, życiodajną drogą, którą On przygotował dla nas. Bóg chce wszystko dobrze uczynić w naszym życiu, ale może to zrobić tylko wtedy, kiedy Jemu oddamy kontrolę. I wiem, nikt z nas tego nie lubi. Ja tego nie lubię, nie cierpię tego. Lubię mieć wszystko pod kontrolą.
Lubię wiedzieć, że wiem, co się dzieje, że wiem, co, gdzie, jak jest ułożone, że wiem, czego mogę się spodziewać. Ostatecznie nic nie wiemy. Nie wiemy, co się wydarzy dzisiaj późnym wieczorem, nie wiemy, co się wydarzy jutro. W tym wszystkim Bóg to wszystko wie i teraz prowadzi nas drogą, czy może nas prowadzić drogą, która dla nas często będzie swego rodzaju tajemniczą drogą, bo nie wiemy, co takiego się wydarzy za zakrętem, ale Bóg to wie i nas przez wszystko jest gotowy przeprowadzić. Co jednocześnie jest też bardzo pięknie opisane w wersetach 23 i 24, gdzie jest napisane: Pan sprawia, że człowiek może iść pewnym krokiem, cieszy się on Jego drogą.
Gdy się potknie, nie zostanie porzucony, Pan bowiem podtrzyma jego rękę. Bóg cieszy się naszą drogą. Bóg się cieszy z tego, kiedy idziemy naszą drogą, naszą drogą. Nasza droga to jest ta droga, Droga, którą On przygotował dla nas. I kiedy idziemy dokładnie tą drogą, to Bóg patrzy na nas i autentycznie sprawia to frajdę, że idziemy drogą życiodajną, idziemy drogą do celu, który On nam wyznaczył.
I jest to coś, co pięknie ujął apostoł Paweł List do Filipian 3,12-1512 Nie żebym [to] już osiągnął albo już był doskonały, ale dążę, aby pochwycić to, do czego też zostałem pochwycony przez Chrystusa Jezusa. 13 Bracia, ja o sobie nie myślę, że już pochwyciłem. Lecz jedno [czynię]: zapominając o tym, co za mną, a zdążając do tego, co przede mną; 14 Biegnę do mety, do nagrody powołania Bożego, które jest z góry w Chrystusie Jezusie. 15 Ilu więc [nas] jest doskonałych, tak myślmy. A jeśli o czymś inaczej myślicie, i to wam Bóg objawi. Czytaj cały rozdziałUwspółcześniona Biblia Gdańska, czytając wersetu dwunastego, gdzie pisze on następujące słowa: Nie mówię, że już do tego doszedłem albo że już stałem się doskonały. Dążę do tego, by to uchwycić, ponieważ zostałem uchwycony przez Chrystusa Jezusa. Bracia, nie uważam się za kogoś, kto już uchwycił. Czynię jedno: zapominam o tym, co za mną, i uparcie sięgam po to, co przede mną. Zdążam do celu, do nagrody, która łączy się z pochodzącym z góry Bożym powołaniem w Chrystusie Jezusie.
Ilu nas zatem jest doskonałych? Wszyscy tak myślmy. A jeśli o czymś inaczej myślicie, i to wam Bóg objawi. Nadal jednak trwajmy w tym, co już osiągnęliśmy. To, co jest środkiem tego fragmentu, jest tak pięknym podsumowaniem tego, co powinno być naszym pragnieniem i co idealnie uzupełnia te słowa z psalmu 37, które dzisiaj przeczytaliśmy.
Czynię jedno: zapominam o tym, co za mną, i uparcie sięgam po to, co przede mną. Zdążam do celu, do nagrody, która łączy się z pochodzącym z góry Bożym powołaniem w Chrystusie Jezusie. To, co tutaj jest fantastyczne, to jest czynię jedno. Paweł się skupił na jednej rzeczy. I ta jedna rzecz to było zapominanie o tym, co za mną.
Nasza przeszłość nie pomoże nam zajść nigdzie dalej. I skupianie się na naszej przeszłości, nie z przeszłości, nie sprawi, że będziemy lepiej stawiać kolejne kroki. Ale to, co jest w stanie sprawić, że będziemy szli właściwą drogą, to jest uparte sięganie po to, co przed nami, i zdążanie do celu, do nagrody, która łączy się z pochodzącym z góry Bożym powołaniem w Chrystusie Jezusie. Każdy z nas ma nad swoim życiem Boże powołanie, dobre powołanie, powołanie, którego autorem jest sam Bóg, który tak często mówi o sobie, że jest dobry, po to, żebyśmy byli przekonani o tym, że On jest dobry i że ma dla nas przygotowane dobre rzeczy. I kiedy nasz wzrok będzie utkwiony w Nim i w tym, co On przygotował dla nas, możemy być spokojni o to.
To, że będziemy szli najlepszą z możliwych dróg i Bóg wtedy spełni pragnienia naszego serca. Gdybyście chcieli porozmawiać na ten czy inny temat związany z lekturą Biblii, wejdźcie na stronę bibliawrok.pl. Tam możemy sobie porozmawiać, podyskutować. Możecie do mnie napisać prywatnie, możecie do mnie napisać, możecie napisać publicznie i dać znać, co o tym myślicie. I słyszymy się już jutro w kolejnym odcinku.