Blog

Nowy Testament Księgi Biblii

Ewangelia św. Mateusza: o czym jest i streszczenie

Jacek Obolewicz · · 15 min czytania

Ewangelia Mateusza
W tym artykule
  1. O czym jest Ewangelia Mateusza?
  2. Ewangelia Mateusza: streszczenie w siedmiu krokach
  3. Kto napisał Ewangelię Mateusza i dla kogo
  4. Kazanie na Górze: osiem błogosławieństw, „Ojcze nasz” i mocne zakończenie
  5. Przypowieści Jezusa o królestwie niebieskim
  6. Jak czytać Ewangelię Mateusza i na co uważać
  7. Wielki nakaz misyjny, czyli jak kończy się Ewangelia Mateusza
  8. Co z tego dla mnie dzisiaj
  9. Posłuchaj w podcaście

Ewangelia św. Mateusza to pierwsza księga Nowego Testamentu i opowieść o Jezusie jako Królu, na którego czekał cały Stary Testament. Jeśli pytasz, o czym jest Ewangelia Mateusza, moja najkrótsza odpowiedź brzmi: o tym, że Bóg dotrzymał słowa danego Abrahamowi i Dawidowi, że Jezus ogłasza królestwo niebieskie i pokazuje, jak się w nim żyje, a na końcu posyła swoich uczniów z tą nowiną do wszystkich narodów.

Przez lata byłem ministrantem i lektorem, więc fragmentów Ewangelii znałem masę, tylko leżały mi w głowie jak rozsypane puzzle. Kiedy pierwszy raz przeczytałem Mateusza od początku do końca, te puzzle zaczęły się składać w jedną historię. I ta historia odwróciła bieg mojego życia.

O czym jest Ewangelia Mateusza?

Słowo „ewangelia” znaczy po prostu dobra nowina i wcale nie było kościelne. W świecie rzymskim tak ogłaszano panowanie nowego władcy: jest cesarz, zadba o was, tylko mu się poddajcie. Mateusz bierze to słowo i mówi: jest Król, ale to nie cesarz. Jezus chodzi po Galilei, „głosząc ewangelię królestwa” . Dobra nowina to więc coś więcej niż „kiedyś pójdę do nieba”: jest Król, któremu na mnie zależy, i pod Jego panowaniem żyje się inaczej.

Mateusz był Żydem, który pisał do Żydów o bardzo konkretnym Żydzie. Dlatego zaczyna tak: „Księga rodu Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama” . Abraham i Dawid dostali od Boga wielkie obietnice, a Mateusz już w pierwszym zdaniu mówi: spełniły się w Nim. Cytatów i nawiązań do Starego Testamentu jest u niego ponad 130. Co chwilę wraca zdanie: „A to wszystko się stało, aby się wypełniło, co powiedział Pan przez proroka” . Dlatego ta księga otwiera Nowy Testament: łączy go ze Starym. Mówię o tym w odcinku Łącznik między Starym a Nowym Testamentem.

Jeszcze słowo o haśle „królestwo niebieskie”. Mateusz pisze tak, bo zwraca się najpierw do Żydów, a oni słowem „Bóg” nie szastali. Chodzi po prostu o Boże panowanie w życiu tych, którzy żyją blisko Niego.

Ewangelia Mateusza: streszczenie w siedmiu krokach

  1. Rodowód i narodziny (rozdziały 1-2). Józef dowiaduje się od anioła, że dziecko ma mieć na imię Jezus, bo „zbawi swój lud od jego grzechów” . Potem mędrcy ze Wschodu i ucieczka do Egiptu.
  2. Początek i Kazanie na Górze (rozdziały 3-7). Jan Chrzciciel, chrzest w Jordanie, czterdzieści dni na pustyni, pierwsi uczniowie i najsłynniejsza mowa Jezusa.
  3. Cuda i dwunastu apostołów (rozdziały 8-10). Jezus schodzi z góry i pokazuje w praktyce to, czego uczył. Uzdrawia, powołuje Mateusza, wysyła dwunastu.
  4. Spór i przypowieści (rozdziały 11-13). Jan pyta z więzienia, czy to na pewno On. Faryzeusze postanawiają się Jezusa pozbyć . Jezus zaczyna mówić przypowieściami.
  5. Kim On jest (rozdziały 14-18). Rozmnożenie chleba, chodzenie po wodzie, wyznanie Piotra, przemienienie i nauka o życiu we wspólnocie.
  6. Jerozolima (rozdziały 19-25). Wjazd na oślątku, starcia z faryzeuszami i saduceuszami, mowa o powrocie Jezusa i o czuwaniu.
  7. Męka, zmartwychwstanie i posłanie (rozdziały 26-28). Namaszczenie w Betanii, Ostatnia Wieczerza, Getsemani, krzyż, pusty grób i góra w Galilei.

Mateusz przeplata opowieść pięcioma długimi blokami nauczania (rozdziały 5-7, 10, 13, 18 i 24-25), co wielu osobom kojarzy się z pięcioma księgami Mojżesza. Jezus nauczający na górze ma nam zresztą Mojżesza przypominać.

Kto napisał Ewangelię Mateusza i dla kogo

Tradycja przypisuje tę księgę apostołowi Mateuszowi, jednemu z dwunastu. Wcześniej był poborcą podatkowym, czyli pracował dla Rzymian, więc sympatią rodaków raczej się nie cieszył. Marek i Łukasz piszą, że Jezus zobaczył celnika Lewiego . U Mateusza Jezus zobaczył „człowieka zwanego Mateuszem” . Najpierw człowiek, dopiero potem zawód. Tak Jezus patrzy też na ciebie i na mnie.

W tej samej dwunastce znalazł się Szymon, którego Łukasz nazywa Zelotą , czyli ktoś, kto Rzymian chciał wypędzać. Bardziej skrajnie dobrać ekipy się nie dało, a jednak się nie pozabijali. Daty powstania księgi nie będę zgadywał. Wiadomo za to, do kogo Mateusz pisał: do ludzi, którzy znali Pisma i czekali na Mesjasza.

Kazanie na Górze: osiem błogosławieństw, „Ojcze nasz” i mocne zakończenie

Żeby zrozumieć Kazanie na Górze, trzeba wiedzieć, kim był uczeń. W czasach Jezusa chłopcy uczyli się Pism na pamięć, przechodzili kolejne selekcje i tylko najlepsi mogli chodzić za rabinem. To rabin wybierał ucznia, a jego zaproszenie znaczyło: wierzę, że możesz być taki jak ja. Piotr, Andrzej, Jakub i Jan łowili ryby, więc najpewniej na którymś etapie usłyszeli, że się nie nadają. I właśnie do nich Jezus mówi: „Chodźcie za mną, a uczynię was rybakami ludzi” . Opowiadam o tym w odcinku Co oznacza być uczniem Jezusa.

Potem Jezus siada na górze i zaczyna od ośmiu błogosławieństw : „Błogosławieni ubodzy w duchu, ponieważ do nich należy królestwo niebieskie”. Greckie słowo tłumaczone jako „błogosławieni” znaczy po prostu: szczęśliwi. Jezus opisuje, jak wygląda szczęśliwy człowiek w Jego królestwie, a zaraz potem pokazuje, jak bardzo to królestwo jest inne: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół” . Często mówię żonie: normalnie zrobiłbym tak i tak, ale wiem, że to nie jest życie, do którego zaprosił nas Jezus.

W środku kazania jest modlitwa „Ojcze nasz” i złota zasada: „Wszystko więc, co chcecie, aby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie” . Jest też zdanie o Prawie i Prorokach: „Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić” . Czyli nadać pełnię, pokazać własnym życiem, o co w tym od początku chodziło. A na końcu padają słowa, od których robi się poważnie:

Nie każdy, kto mi mówi: Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto wypełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie mi tego dnia: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w twoim imieniu i w twoim imieniu nie wypędzaliśmy demonów, i w twoim imieniu nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im oświadczę: Nigdy was nie znałem. Odstąpcie ode mnie wy, którzy czynicie nieprawość.

Znajomy napisał mi, że po tym fragmencie jest przerażony. Ale Jezus nie mówi tego po to, żeby nas zjechać. Mówi, o co Mu chodzi: żebyśmy się znali i żeby z tego poznania wynikało to, co robimy. Rozwijam to w odcinku Życie, do którego zaprasza nas Jezus.

Przypowieści Jezusa o królestwie niebieskim

W trzynastym rozdziale Jezus zmienia sposób mówienia i zaczyna od przypowieści o siewcy. Ziarno pada przy drodze, na skały, między ciernie i na dobrą ziemię, a Jezus sam tłumaczy, że chodzi o serce człowieka . Plon wydaje ten, kto słowa słucha i je rozumie.

Tylko że „rozumie” nie znaczy „kuma intelektualnie”. Z wykształcenia jestem nauczycielem języków i wiem, że język znasz wtedy, kiedy nim mówisz, a nie wtedy, kiedy przeczytałeś cztery podręczniki do gramatyki. Z wiarą jest tak samo. Usłyszysz coś, zapalisz się, a potem przychodzi poniedziałek i sprawdza, w jakim stanie było serce.

Ten sam rozdział kończy się w Nazarecie. Ludzie znają Jezusa od dziecka, więc wydaje im się, że wiedzą o Nim wszystko. „I nie uczynił tam wielu cudów z powodu ich niewiary” . Nie bądźmy tymi, którzy wiedzą lepiej. Całość znajdziesz w odcinku Co zrobić, żeby widzieć Boże działanie.

Jak czytać Ewangelię Mateusza i na co uważać

Nowy Testament wydaje się łatwiejszy od Starego, ale banalny nie jest. Daj Francuzowi polską powieść sprzed dwustu lat i zobacz, ile z niej zrozumie. A tu mówimy o dwóch tysiącach lat i o kulturze Wschodu. Trzy rzeczy pomagają:

  • Zaglądaj do przypisów. Jedyną Biblią, jaką miał Jezus, był Stary Testament. Pytanie Jana Chrzciciela z więzienia i odpowiedź Jezusa są utkane ze słów proroków. Bez nich łatwo uznać, że Jan po prostu zwątpił.
  • Patrz na mapę. Pytanie „A wy za kogo mnie uważacie?” pada w okolicach Cezarei Filipowej, miasta znanego ze skały obstawionej ołtarzami pogańskich bóstw i ze źródeł, które nazywano bramą Hadesu. Właśnie tam Piotr mówi: „Ty jesteś Chrystusem, Synem Boga żywego” . I tam Jezus mówi o swoim Kościele, że „bramy piekła go nie przemogą” . Brama nikogo nie atakuje, brama się broni. To uczniowie mają iść ze światłem w najciemniejsze miejsca. Opowiadam o tym w odcinku Nieprzypadkowe miejsce kluczowej historii.
  • Czytaj zdania w kontekście. „Gdzie bowiem dwaj albo trzej są zgromadzeni w moje imię, tam jestem pośród nich” to nie pocieszenie na słabą frekwencję. Te słowa padają w rozmowie o konfliktach: najpierw w cztery oczy, potem ze świadkami, na końcu wspólnota .

Wielki nakaz misyjny, czyli jak kończy się Ewangelia Mateusza

Jezus jeszcze przed śmiercią zapowiada spotkanie w Galilei . Po zmartwychwstaniu to samo powtarza kobietom anioł, a potem On sam . Jedenastu idzie więc na górę i słyszy słowa, którymi Mateusz zamyka całą księgę:

Wtedy Jezus podszedł i powiedział do nich: Dana mi jest wszelka władza na niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego; Ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do końca świata. Amen.

„Idźcie” to polecenie, a nie sugestia w stylu „żyj po swojemu, może przy okazji komuś pomożesz”. I dotyczy nie tylko apostołów, bo mają uczyć wszystkiego, co usłyszeli, a więc tego zdania też. Pierwsi uczniowie wcale się do tego nie rwali. My też wolimy zaprosić kogoś do siebie i liczyć, że mu się spodoba. Jezus mówi odwrotnie: to ty zrób pierwszy krok. My z żoną szukamy takich okazji na zwykłym gruncie, przy obiedzie albo wśród rodziców innych maluchów. Więcej w odcinku Wyzwanie, które rzuca nam Jezus.

Co z tego dla mnie dzisiaj

Jesteś kochany, zanim cokolwiek zrobisz. Przy chrzcie Jezus słyszy: „To jest mój umiłowany Syn, w którym mam upodobanie” . Nie zdążył jeszcze nikogo uzdrowić ani niczego nauczyć. Miłość Boga nie zależy od tego, co robisz.

Najpierw relacja, potem robota. Można robić dużo pobożnych rzeczy i Jezusa nie znać. Warto zapytać siebie: czy to, co robię, wynika z bliskości z Nim, czy z chęci, żeby na coś zasłużyć?

Zrozumiałeś tyle, ile zastosowałeś. Weź jedno zdanie z tej Ewangelii i zrób z nim coś jeszcze w tym tygodniu. A rano możesz zacząć od pytania z Getsemani, gdzie Jezus modli się: „nie jak ja chcę, ale jak ty” . Boże, co Ty chcesz, żebym dziś zrobił?

Posłuchaj w podcaście

Pozostałe odcinki z tej księgi znajdziesz na liście odcinków z Ewangelii św. Mateusza.

Jeśli chcesz przeczytać Ewangelię Mateusza razem z nami, a potem iść dalej przez całe Pismo Święte, zajrzyj do planu czytania Biblii.

Ewangelia św. Mateusza: tekst rozdział po rozdziale

Pierwsza wersja tego artykułu była inspirowana tekstem z OverviewBible. Obecna wersja powstała po naszej redakcji i została rozbudowana o treści z podcastu. Fragmenty Pisma Świętego pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0).