Biblia w rok/Dla nastolatków/Dzień 37

Dzień 37 · dla nastolatków 16+

Po co Bóg wtrąca się w seks? Kapłańska 18 bez omijania

Dzisiaj z Biblii: Księga Kapłańska 18,1-30 · około 7 minut czytania

Werset dnia

Nie czyńcie według zwyczajów ziemi Egiptu, w której mieszkaliście, ani według zwyczajów ziemi Kanaan, do której was prowadzę, też nie czyńcie, a według ich ustaw nie postępujcie.

Własnymi słowami: Nie róbcie czegoś tylko dlatego, że tak się robiło tam, skąd wyszliście, i tak się robi tam, dokąd idziecie.

Księga Kapłańska 18,3 · Uwspółcześniona Biblia Gdańska

O seksie słyszysz zewsząd: z seriali, z telefonu, z rozmów na przerwie. Najrzadziej w kościele, a jeśli już, to zwykle jako listę zakazów. Dzisiejszy rozdział na pierwszy rzut oka wygląda dokładnie tak: kilkanaście zdań zaczynających się od „nie będziesz”. Łatwo wzruszyć ramionami. Ale skoro Biblia mówi o seksie bez rumieńca, to my też możemy. Zadajmy jej wprost pytanie, które i tak chodzi ci po głowie: co Bogu do tego?

Rozdział zaczyna się od kontekstu i bez niego nic się tu nie zgadza. Izraelici wyszli z Egiptu i idą do Kanaanu. Bóg mówi: nie róbcie tak, jak się robiło tam, skąd wyszliście, ani tak, jak się robi tam, dokąd idziecie. Dopiero potem pada lista. To znaczy, że wszystko, co na niej jest, było dla sąsiadów Izraela czymś zwyczajnym. Nikt nie zakazuje rzeczy, których nikt nie robi.

Co na niej jest? Przeczytaj ten rozdział, zajmie ci to trzy minuty. Większość wersetów mówi o seksie w rodzinie: z matką, siostrą, wnuczką, synową. Dalej jest żona innego mężczyzny i seks ze zwierzętami. W samym środku, bez ostrzeżenia, stoi zakaz palenia dzieci w ofierze bożkowi Molochowi. Taki był świat dookoła. Najłatwiej było w nim skrzywdzić tych, którzy mieszkali pod tym samym dachem i nie mieli jak odmówić. Ta lista stawia granicę właśnie tam. Prawie wszystko, czego zakazuje, dziś jest przestępstwem albo budzi powszechny sprzeciw. Wtedy nie budziło.

Jest tu też werset 22, o seksie między mężczyznami. To dziś najbardziej sporne zdanie tego rozdziału i chrześcijanie różnie rozumieją, co z niego wynika dla nas. Nie rozstrzygnę tego w paru zdaniach, bo się nie da. Jedno jest pewne: ten rozdział nikomu nie daje prawa do pogardy ani do hejtu. A jeśli to pytanie dotyczy ciebie osobiście, Bóg cię przez to nie skreśla.

Po co więc te granice? Nie po to, żeby zabrać ludziom przyjemność. Biblia nigdzie nie traktuje seksu jak czegoś brudnego. Na jej pierwszych stronach mężczyzna i kobieta są nadzy i nie czują wstydu. Ten rozdział mówi o „odsłanianiu nagości” i to dobre określenie, bo w seksie odsłaniasz o wiele więcej niż ciało. Dlatego Biblia wiąże go z małżeństwem, czyli z obietnicą: nie wiem, co będzie, ale będę tam z tobą. Wtedy nagość, ta fizyczna i ta emocjonalna, jest bezpieczna. Ktoś zna twój największy wstyd i zostaje. To są ramy, które mają chronić, a nie ograniczać.

Głębiej

Zwróć uwagę, do kogo te zdania są skierowane. „Nie odsłonisz nagości” mówi się tu do dorosłego mężczyzny, głowy domu, czyli do kogoś, kto w tamtym świecie mógł prawie wszystko. To nie kazanie dla zakochanych nastolatków. To hamulec założony temu, kto ma władzę. Zwróć też uwagę na refren: „Ja jestem Pan”. Pada w tym rozdziale sześć razy. Mówi to Bóg, który dopiero co wyprowadził tych ludzi z Egiptu. Sens jest taki: nie należycie już do faraona i nie musicie żyć jak wszyscy dookoła. Werset 5 dodaje, że kto tych praw przestrzega, „będzie przez nie żył”. Nie „będzie grzeczny”. Będzie żył. Jak na tamten świat to była rewolucja.

Trudne pytanie

Jeśli dwoje ludzi tego chce i nikomu nie dzieje się krzywda, to co Bogu do tego, co robią w łóżku?

Zgoda jest konieczna, bez niej w ogóle nie ma o czym mówić. Spora część tego rozdziału dotyczy właśnie sytuacji, w których o prawdziwej zgodzie nie mogło być mowy. Ale Biblia stawia poprzeczkę wyżej niż „oboje chcieli”. Pyta też, co z tymi ludźmi będzie potem. Jej zdaniem seks nie jest drobiazgiem, tylko czymś, co mocno wiąże, i dlatego łączy go z obietnicą na całe życie. Możesz się z tym nie zgadzać i wielu twoich znajomych się nie zgadza. Nie będę cię przekonywać statystykami. Rozejrzyj się uczciwie: ile razy „to nic takiego” okazywało się potem czymś, co bolało? Jeśli Bóg wtrąca się w tę sferę, to nie z ciekawości. Wtrąca się jak ktoś, komu na tobie zależy.

Co z tym zrobić

Presja wygląda dziś tak: wszyscy już, tylko ty nie. Albo: wyślij zdjęcie, przecież mi ufasz. To drugie jest dosłownie odsłanianiem nagości przed kimś, kto niczego ci nie obiecał, a wysłanego zdjęcia nie da się cofnąć. Granice najłatwiej postawić, zanim zrobi się gorąco, a nie w trakcie. Krok na ten tydzień: ustal na spokojnie, gdzie jest twoje „dotąd”. Masz prawo powiedzieć „nie” także wtedy, gdy wcześniej padło „tak”. Jeśli masz za sobą rzeczy, których żałujesz, ten rozdział nie jest wyrokiem. Bóg nie skreśla nikogo za przeszłość i zawsze można zacząć od dziś. A jeśli ktoś przekracza twoje granice wbrew tobie, w domu albo poza nim, to nie jest twoja wina. Powiedz zaufanemu dorosłemu albo zadzwoń pod bezpłatny numer 116 111, czynny całą dobę. W nagłym zagrożeniu dzwoń pod 112.

Do przemyślenia

  • Skąd tak naprawdę wiesz to, co wiesz o seksie: z domu, z internetu, od znajomych? Któremu z tych źródeł ufasz i dlaczego?
  • Co musi być między dwojgiem ludzi, żeby można było pokazać drugiej osobie wszystko, także to, czego się wstydzisz?
  • Bóg mówi Izraelitom: nie róbcie czegoś tylko dlatego, że wszyscy wokół tak robią. W jakiej sprawie najtrudniej ci dziś odstawać od reszty?

Jeden krok

Napisz na kartce, tylko dla siebie, dwa zdania: gdzie w bliskości jest twoja granica i dlaczego właśnie tam. Schowaj kartkę. Decyzja podjęta na spokojnie jest mocniejsza niż ta podejmowana o północy.

Modlitwa

Boże, to Ty wymyśliłeś ciało i bliskość, więc nie muszę się przed Tobą wstydzić tego tematu. Znasz moje pytania, moje pragnienia i to, czego żałuję. Naucz mnie nie używać ludzi i nie pozwalać, żeby ktoś używał mnie. Amen.

Chcesz więcej?

To rozważanie idzie tym samym planem co podcast „Biblia w rok”. Tego dnia czytamy: Księga Kapłańska 16-18.