📖 Z Biblii
22Lecz teraz zachęcam was, abyście byli dobrej myśli, bo nikt z was nie zginie, tylko statek. 23Tej nocy bowiem stanął przy mnie anioł Boga, do którego należę i któremu służę; 24I powiedział: Nie bój się, Pawle, musisz stanąć przed cesarzem, a oto Bóg darował ci wszystkich, którzy z tobą płyną.
Paweł powiedział: głowa do góry! Nikt z was nie zginie, przepadnie tylko statek. Tej nocy stanął przy mnie anioł. Powiedział: nie bój się, Pawle. Staniesz przed cesarzem, a Bóg ocali wszystkich, którzy z tobą płyną.
To nasza uproszczona wersja tych wersetów, napisana dla dzieci.
Dzieje Apostolskie 27,22-24 · Uwspółcześniona Biblia Gdańska
Najgorszy dzień w życiu. Wszystko idzie źle i wydaje ci się, że tak będzie już zawsze. Zdarzyło ci się tak pomyśleć? Paweł też miał taki czas. Trwał czternaście dni.
Paweł płynął statkiem do Rzymu. Razem z nim płynęli marynarze, żołnierze i inni więźniowie. Było ich 276. Nagle złapał ich ogromny sztorm. Fale uderzały w statek dzień po dniu. Wyrzucili za burtę wszystko, co ciężkie, żeby statek nie poszedł na dno.
Przez wiele dni nie było widać słońca ani gwiazd. Nikt nie wiedział, gdzie jest. Prawie nikt nie jadł. Było zimno, mokro i strasznie. W końcu wszyscy stracili nadzieję. Myśleli, że to koniec.
Wtedy Paweł stanął przed ludźmi. Powiedział, że w nocy odwiedził go anioł. Anioł to posłaniec Boga, taki kurier z ważną wiadomością. Anioł powiedział: nie bój się. Wszyscy na statku przeżyją. Statek się rozbije, ale ludzie będą bezpieczni.
Tak się stało. Statek utknął w pobliżu wyspy i zaczął się rozpadać. Jedni dopłynęli sami, inni trzymali się desek. Wszyscy dotarli na brzeg cali. Mieszkańcy wyspy rozpalili ognisko, bo padał deszcz i było zimno. Burza się skończyła, a historia Pawła szła dalej.
💡 Czy wiesz, że…
Księga, z której pochodzi ta historia, kończy się nagle. Paweł mieszka w Rzymie w wynajętym mieszkaniu i przyjmuje gości. Księga nie mówi, co było dalej. Z listów Pawła wiemy, że jego historia toczyła się dalej. Być może autor chciał pokazać, że opowieść o Bogu wciąż trwa.
🙋 A u ciebie?
Mecz przegrany w ostatniej minucie. Kiepska ocena z klasówki. Łatwo pomyśleć: to koniec. Paweł w sztormie też nie widział ani słońca, ani gwiazd. A jego historia jeszcze trwała. Twoja też. Wieczorem zapytaj siebie: „Co dobrego może się wydarzyć jutro?”. Potem powiedz Bogu o tym, co dziś poszło źle.
💬 Pogadajcie o tym
- Co robisz, kiedy wszystko idzie źle?
- Kto cię pocieszył, kiedy było ci naprawdę ciężko?
- Skąd wiadomo, że coś jest dopiero środkiem historii, a nie końcem?
🎯 Wyzwanie na dziś
Przypomnij sobie coś, co kiedyś wyglądało na koniec świata, a skończyło się dobrze. Opowiedz o tym komuś, komu dziś jest ciężko.
🙏 Modlitwa
Boże, kiedy wszystko idzie źle, przypomnij mi, że to jeszcze nie koniec. Dziękuję, że jesteś ze mną w każdej burzy. Amen.