📖 Z Biblii
33Lecz pewien Samarytanin, będąc w podróży, zbliżył się do niego. A gdy go zobaczył, ulitował się nad nim. 34A podszedłszy, opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje zwierzę, zawiózł do gospody i opiekował się nim.
Tamtędy szedł Samarytanin, obcy człowiek. Zobaczył rannego i zrobiło mu się go żal. Polał jego rany oliwą i winem i je opatrzył. Zawiózł go do domu dla podróżnych i się nim zajął.
To nasza uproszczona wersja tych wersetów, napisana dla dzieci.
Ewangelia św. Łukasza 10,33-34 · Uwspółcześniona Biblia Gdańska
Do klasy przychodzi nowa osoba. Stoi w stołówce z tacą i nie wie, gdzie usiąść. Wszyscy to widzą. Każdy robi to samo: udaje, że patrzy w talerz. O takiej sytuacji Jezus opowiedział jedną z najsłynniejszych historii.
Pewien człowiek, który dobrze znał Pismo Święte, zapytał Jezusa, co ma robić, żeby żyć naprawdę dobrze. Jezus odpowiedział mu jego własnymi słowami: kochaj Boga i kochaj drugiego człowieka jak siebie. Wtedy tamten dopytał: a kto jest tym drugim człowiekiem? Chciał wiedzieć, ilu ludzi musi lubić. Jezus nie odpowiedział wprost. Opowiedział historię.
Pewien człowiek szedł długą drogą. Napadli go bandyci. Zabrali mu rzeczy, pobili go i zostawili rannego przy drodze. Najpierw szedł tamtędy ktoś ze świątyni, z domu modlitwy. Zobaczył rannego i ominął go z daleka. Potem przeszedł drugi taki człowiek. Też ominął.
Trzeci był Samarytanin. Samarytanie i ludzie z kraju Jezusa nie lubili się. Mimo to Samarytanin podszedł. Opatrzył rany. Posadził rannego na swoje zwierzę i zawiózł go do zajazdu. Tam się nim opiekował. Rano zapłacił gospodarzowi i powiedział: zajmij się nim, a jeśli wydasz więcej, oddam ci.
Jezus zapytał: który z tych trzech był bliski temu rannemu? Znawca Pisma odpowiedział: ten, który mu pomógł. Jezus powiedział: idź i rób tak samo.
💡 Czy wiesz, że…
Tuż przed tą historią mieszkańcy pewnej samarytańskiej wioski nie chcieli przyjąć Jezusa. Dlatego Samarytanin w opowieści to zaskoczenie. Bohaterem jest ktoś, kogo słuchacze nie lubili. Niektórzy czytają to tak: Samarytanin jest trochę jak Jezus. Widzi, że komuś jest ciężko, i podchodzi blisko.
🙋 A u ciebie?
Nowa osoba w klasie albo na podwórku to dobra okazja. Nie musisz od razu zostać jej najlepszym kolegą. Wystarczy jeden krok. Powiedz cześć. Zaproponuj, żeby usiadła obok. Zapytaj, jak ma na imię. Czasem to jedno zdanie zmienia komuś cały dzień. Dziś zobacz, kto jest sam, i podejdź jako pierwszy.
💬 Pogadajcie o tym
- Jak się czuje ktoś, kogo wszyscy mijają obojętnie?
- Dlaczego ludzie czasem przechodzą obok, choć widzą, że komuś jest ciężko?
- Komu w twojej szkole albo na podwórku przydałoby się dziś miłe słowo?
🎯 Wyzwanie na dziś
Znajdź dziś kogoś, kto jest sam: na przerwie, na podwórku albo w grupie. Podejdź i zacznij rozmowę od jednego zdania.
🙏 Modlitwa
Boże, pomóż mi dostrzec ludzi, którzy są sami. Daj mi odwagę, żeby podejść pierwszemu. Naucz mnie pomagać tak jak Samarytanin. Amen.