📖 Z Biblii
28Gdy wołają do PANA w swoim utrapieniu, wybawia ich z udręczeń. 29Zamienia burzę w ciszę, tak że uspokajają się jej fale. 30Wtedy oni weselą się, że ucichły; i tak przyprowadza ich do upragnionego portu.
Kiedy ludzie wołają do Boga w ciężkiej chwili, On ich ratuje. Zamienia burzę w ciszę, a fale się uspokajają. Wtedy cieszą się, że zrobiło się cicho. Bóg prowadzi ich do portu, do którego tak bardzo chcieli dopłynąć.
To nasza uproszczona wersja tych wersetów, napisana dla dzieci.
Księga Psalmów 107,28-30 · Uwspółcześniona Biblia Gdańska
Są takie dni, że wszystko wali się naraz. Kłótnia z bratem, zeszyt, który gdzieś zginął, a do tego jeszcze zadanie do zrobienia. W głowie robi się chaos. Psalm 107 opowiada o ludziach, którzy też nie wiedzieli, co robić. Byli na statku w środku burzy.
Wyobraź sobie wielki statek na morzu. Marynarze wiozą towary do dalekiego kraju. Nagle niebo robi się ciemne. Zrywa się wiatr. Fale są tak wysokie, że statek raz leci w górę, raz spada w dół. Woda chlupie na pokład. Marynarzy mocno kołysze. Chwieją się jak ktoś, kto zbyt długo kręcił się na karuzeli i zakręciło mu się w głowie.
Psalm mówi coś ważnego: cała ich mądrość znika. To znaczy, że nie wiedzą, co robić. Są mocni, znają się na morzu, a mimo to nie dają rady. I wtedy robią jedną rzecz. Wołają do Boga: „Pomóż nam!”.
Co się dzieje dalej? Bóg uspokaja burzę. Fale cichną, wiatr słabnie, a marynarze wreszcie mogą odetchnąć. Potem Bóg prowadzi ich do portu, do którego chcieli dopłynąć. Dopiero tam się cieszą. Zauważ, że marynarze nie wymyślili nic mądrego. Poprosili o pomoc i to wystarczyło, żeby Bóg im pomógł. Psalm mówi, że to jest dobry powód, żeby Bogu podziękować i opowiedzieć o tym innym.
💡 Czy wiesz, że…
Ten psalm opisuje cztery różne sytuacje: ludzi, którzy zabłądzili na pustyni, więźniów, chorych i marynarzy w burzy. Po każdej z nich wraca to samo zdanie: niech dziękują Bogu za to, co dla nich zrobił. Psalm pokazuje, że w każdej biedzie można zawołać o pomoc.
🙋 A u ciebie?
Kiedy wszystko wali się naraz, nie musisz rozwiązać wszystkiego sam. Zrób dwie rzeczy. Po pierwsze, powiedz po cichu: „Boże, pomóż mi, nie daję rady”. To jedno zdanie wystarczy. Po drugie, weź jedną małą rzecz i zrób ją najpierw. Na przykład znajdź zeszyt. Potem następną. Możesz też poprosić o pomoc kogoś z domu. To nie wstyd.
💬 Pogadajcie o tym
- Kiedy ostatnio wszystko spadło na ciebie naraz? Co się wtedy działo w środku?
- Co ci pomaga, kiedy w głowie robi się bałagan?
- Komu możesz powiedzieć, że nie dajesz rady? Jak to zrobić?
🎯 Wyzwanie na dziś
Jeśli dziś pojawi się trudny moment, powiedz w myślach: „Boże, pomóż mi”. Potem zrób jedną małą rzecz z listy.
🙏 Modlitwa
Boże, czasem jest mi za dużo i nie wiem, co robić. Pomóż mi się uspokoić i zrobić najpierw jedną rzecz. Dziękuję, że mnie słyszysz. Amen.