📖 Z Biblii
Synu człowieczy, ponieważ Tyr mówił o Jerozolimie: Ha! Zniszczona została brama ludu, obróciła się do mnie. Teraz będę napełniony, gdyż ona jest spustoszona.
Miasto Tyr powiedziało o Jerozolimie: Ha! Jej brama jest zniszczona i teraz otwiera się dla mnie. Będzie mi przybywać, bo ona leży w ruinie.
To nasza uproszczona wersja tych wersetów, napisana dla dzieci.
Księga Ezechiela 26,2 · Uwspółcześniona Biblia Gdańska
Rywalowi w meczu noga się powinęła. Kolega dostał gorszą ocenę niż ty. W środku słyszysz cichy okrzyk: super, teraz ja będę pierwszy! Trochę się tego wstydzimy. Dziś czytamy o mieście, które tak właśnie pomyślało.
Tyr było wielkim miastem nad morzem. Do jego portu płynęły statki z całego świata. W porcie było tłoczno i głośno od rana do wieczora. Kupcy kupowali tam i sprzedawali mnóstwo rzeczy. Dzięki temu Tyr był bardzo bogaty. Miasto lubiło się tym chwalić przed innymi.
Wtedy wrogowie zaatakowali pobliską Jerozolimę. To była wielka tragedia dla jej mieszkańców. Normalny sąsiad pomyślałby: jak mi ich żal. A co pomyślał Tyr? Dobrze, teraz nikt mi nie będzie dorównywał. Tyr liczył, że zarobi więcej. Ucieszył się, że komuś innemu dzieje się krzywda.
Bóg to usłyszał. Przez Ezechiela powiedział, że i Tyr nie będzie bezpieczny. Miasto było dumne ze swoich murów i bogactwa. Ale mury nie ochroniły go na zawsze. Obce wojska burzyły je kilka razy. Z miasta zostały ruiny. Ci, którzy kiedyś tak głośno się cieszyli, zostali bez swojego bogactwa. Ta historia pokazuje, że Bóg widzi nie tylko to, co robimy. Widzi też, jak się cieszymy, kiedy innemu coś nie wyjdzie.
💡 Czy wiesz, że…
Tyr składał się z dwóch części: z miasta na lądzie i z miasta na małej wyspie niedaleko brzegu. Najpierw wrogowie zniszczyli część na lądzie. Wyspa się obroniła. Ponad dwieście lat później przyszedł Aleksander Wielki. Wziął kamienie ze zburzonego miasta i wrzucił je do morza. Zrobił z nich drogę na wyspę. Ezechiel pisał właśnie o kamieniach wrzuconych do wody.
🙋 A u ciebie?
Kolega przegrał mecz i ty masz teraz lepsze miejsce w drużynie. Albo ktoś dostał gorszą ocenę, a ty najlepszą w klasie. Cichy okrzyk radości przychodzi sam. Nie musisz się za niego obwiniać. Ale możesz sobie zadać pytanie: jak by mi było, gdyby to mnie noga się powinęła? Potem zrób jeden mały gest. Powiedz „Fajna próba”.
💬 Pogadajcie o tym
- Kiedy najłatwiej ci cieszyć się z cudzego sukcesu? A kiedy najtrudniej?
- Co czujesz, kiedy ktoś cieszy się z twojej porażki?
- Co można powiedzieć komuś, kto właśnie przegrał?
🎯 Wyzwanie na dziś
Gdy dziś komuś się nie uda, powiedz mu coś życzliwego. Na przykład „Fajna próba” albo „Następnym razem pójdzie lepiej”.
🙏 Modlitwa
Boże, czasem cieszę się, gdy komuś innemu nie wychodzi. Wybacz mi to. Naucz mnie cieszyć się z cudzych sukcesów i pocieszać tych, którzy przegrali. Amen.