Blog

Postacie Nowy Testament

Święty Paweł: kim był, nawrócenie, podróże i listy

Jacek Obolewicz · · 17 min czytania

Święty Paweł
W tym artykule
  1. Kim był święty Paweł, czyli Szaweł z Tarsu?
  2. Ukamienowanie Szczepana: pierwsze spotkanie z Szawłem
  3. Nawrócenie świętego Pawła pod Damaszkiem
  4. Podróże misyjne świętego Pawła
  5. Jerozolima, więzienie i droga do Rzymu
  6. Listy świętego Pawła
  7. Jak zginął święty Paweł?
  8. Co z tego dla mnie dzisiaj
  9. Posłuchaj w podcaście

Święty Paweł, czyli Szaweł z Tarsu, to człowiek, który najpierw prześladował pierwszych chrześcijan, a po spotkaniu z Jezusem pod Damaszkiem został apostołem pogan, misjonarzem i autorem największej części Nowego Testamentu. Jeśli pytasz, kim był święty Paweł, to moja najkrótsza odpowiedź brzmi tak: był gorliwym Żydem i faryzeuszem z rzymskim obywatelstwem, którego Bóg przerobił z wroga Kościoła na człowieka, który zaniósł Ewangelię w zasadzie w cały ówczesny świat.

W podcaście poznajemy go przy okazji Dziejów Apostolskich, a potem towarzyszymy mu jeszcze przez ponad dwadzieścia odcinków, w których czytamy jego listy. I warto wiedzieć od początku, że ta historia ma otwarte zakończenie, bo Łukasz urywa ją w Rzymie, a jej dalszy ciąg musimy już poskładać sobie z listów.

Kim był święty Paweł, czyli Szaweł z Tarsu?

Paweł urodził się w Tarsie w Cylicji, czyli w mieście na terenie dzisiejszej południowej Turcji, a wychował się w Jerozolimie, „u stóp Gamaliela”, jak sam o sobie mówi . Gamaliel był szanowanym nauczycielem Prawa, więc Paweł znał Pisma na wylot. A do tego miał coś, czego większość Żydów w tamtych czasach nie miała, czyli rzymskie obywatelstwo. Widać to bardzo ładnie w scenie, w której dowódca w Jerozolimie przyznaje, że on swoje obywatelstwo kupił za dużą sumę, a Paweł odpowiada mu krótko: „A ja mam je od urodzenia” .

Ta mieszanka zrobiła z niego człowieka od zadań specjalnych. Z jednej strony znał judaizm od środka, bo sam był faryzeuszem i wychował się na Piśmie, a z drugiej strony rozumiał świat pogan na tyle dobrze, żeby umieć z nimi sensownie rozmawiać. Można więc powiedzieć, że był takim mostem między jednym światem a drugim.

A co z jego imieniem? Szaweł, w niektórych przekładach Saul, to dokładnie to samo imię, które nosił pierwszy król Izraela. Często słyszymy, że po nawróceniu Jezus przemianował go na Pawła, ale tekst wcale tego nie mówi. Łukasz pisze po prostu: „Saul, zwany też Pawłem” , i od tej chwili używa już głównie tego drugiego imienia. W odcinkach zwracam uwagę na to, że ta zmiana nie nastąpiła od razu po nawróceniu, tylko dużo później, kiedy Paweł był już w drodze do pogan.

Ukamienowanie Szczepana: pierwsze spotkanie z Szawłem

Po raz pierwszy widzimy Szawła przy śmierci Szczepana, czyli pierwszego męczennika. Świadkowie, którzy kamienują Szczepana, składają swoje szaty u stóp młodzieńca „zwanego Saulem” , a zaraz potem czytamy, że Saul zgodził się na to zabójstwo . I zobacz, że nie ma tu nawet cienia skruchy, bo zaraz potem Szaweł wchodzi do kolejnych domów, wywleka z nich mężczyzn i kobiety i wtrąca ich do więzienia .

Co ciekawe, to prześladowanie robi coś, czego nikt nie planował. Uczniowie uciekają z Jerozolimy, rozpraszają się po Judei i Samarii i wszędzie, gdzie trafiają, niosą ze sobą wieść o Jezusie. Dzieje się więc dokładnie to, co Jezus zapowiedział przed wniebowstąpieniem , tyle że w sposób, którego nikt by sobie nie wybrał. Więcej o Szczepanie, którego wspominamy w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, mówię w odcinku Przełomowe wydarzenie.

Nawrócenie świętego Pawła pod Damaszkiem

Szaweł wcale nie zwalnia tempa. Idzie do arcykapłana i prosi go o listy do synagog w Damaszku, żeby móc przyprowadzać stamtąd uczniów Jezusa w kajdanach do Jerozolimy. I właśnie wtedy, w drodze, dzieje się to, co pewnie znasz:

A gdy jadąc, zbliżał się do Damaszku, nagle olśniła go światłość z nieba. Upadł na ziemię i usłyszał głos, który mówił do niego: Saulu, Saulu, dlaczego mnie prześladujesz? Wtedy zapytał: Kim jesteś, Panie? A Pan odpowiedział: Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Trudno ci wierzgać przeciw ościeniowi. A [Saul], drżąc i bojąc się, powiedział: Panie, co chcesz, abym zrobił? A Pan do niego: Wstań i idź do miasta, a [tam ci] powiedzą, co masz robić.

Warto tu zauważyć dwie rzeczy. Po pierwsze, Jezus nie pyta „dlaczego prześladujesz moich uczniów”, tylko „dlaczego mnie prześladujesz”, czyli utożsamia się z ludźmi, których Szaweł wtrąca do więzienia. Po drugie, człowiek, który przyjechał do Damaszku pojmać chrześcijan, ślepnie i zostaje przez nich wprowadzony do miasta za rękę. Bóg wysyła do niego Ananiasza, a ten ma, delikatnie mówiąc, spore obawy, bo słyszał o Szawle bardzo dużo złego. Pan odpowiada mu jednak, że ten człowiek jest „wybranym naczyniem”, które zaniesie imię Jezusa do pogan, królów i synów Izraela . Ananiasz idzie więc do niego, Szaweł odzyskuje wzrok i zostaje ochrzczony .

Najbardziej poruszyło mnie jednak to, co dzieje się potem w Jerozolimie. Szaweł próbuje dołączyć do uczniów, ale „wszyscy się go bali, nie wierząc, że jest uczniem” . I szczerze mówiąc, trudno im się dziwić, bo jeszcze niedawno ten sam człowiek wywlekał ich przyjaciół z domów. Dopiero Barnaba przyjmuje go i zaprowadza do apostołów . Gdyby nie on, mogłoby w ogóle nie być apostoła Pawła, jakiego znamy, bo Barnaba dostrzegł to, co Bóg zrobił w tym człowieku, zamiast patrzeć wyłącznie na jego przeszłość. Rozkładam to na części w odcinku Przesłanie dla każdego.

Podróże misyjne świętego Pawła

Z Antiochii Duch Święty wysyła Barnabę i Szawła „do dzieła, do którego ich powołał” , i tak zaczynają się podróże misyjne, czyli wyprawy, podczas których Paweł chodzi od miasta do miasta, głosi Jezusa i zakłada nowe wspólnoty. Nie będę tu opisywał wszystkich, tylko zatrzymam się przy trzech historiach, które mnie najbardziej ruszają.

Sobór w Jerozolimie. Kiedy poganie zaczęli wierzyć w Jezusa, pojawiło się bardzo poważne pytanie: czy oni najpierw muszą stać się Żydami, czyli przyjąć obrzezanie i całe Prawo Mojżesza? Apostołowie zbierają się w tej sprawie w Jerozolimie. Piotr przypomina, że Bóg dał poganom Ducha Świętego tak samo jak nam , a Jakub podsumowuje, że „nie należy czynić trudności tym spośród pogan, którzy się nawracają do Boga” . To jeden z tych momentów, dzięki którym my też możemy dziś iść za Jezusem bez bagażu, którego nie musimy dźwigać.

Filippi. Paweł z Sylasem trafiają tam do więzienia po tym, jak uwalniają dziewczynę, na której jej właściciele zarabiali pieniądze. I co robią o północy, pobici i zakuci? „Modlili się i śpiewem chwalili Boga” . Potem ziemia drży, drzwi stoją otworem, a mimo to więźniowie zostają na miejscu. Strażnik, który był już gotowy odebrać sobie życie, pyta wtedy: „Co mam czynić, abym był zbawiony?” . Jak tłumaczę w odcinku Niesłuszne uwięzienie, na tym etapie chodziło mu najpierw o zwykły, ludzki ratunek dla siebie i swojej rodziny. Paweł zaryzykował dla niego życie, więc ten człowiek chciał go słuchać. A swoje obywatelstwo rzymskie Paweł ujawnił dopiero rano , co według wielu komentatorów zabezpieczyło młodą wspólnotę w Filippi przed późniejszymi kłopotami.

Korynt. W Koryncie Paweł zamieszkał u Akwili i Pryski i pracował razem z nimi, bo wszyscy troje zajmowali się wyrabianiem namiotów . To nie jest mały szczegół, bo dzięki pracy własnych rąk Paweł nie był zależny od pieniędzy wspólnoty i mógł działać bardziej zgodnie z tym, jak prowadził go Duch, a mniej zgodnie z oczekiwaniami ludzi.

Wszystko to bardzo dużo go kosztowało. W jednym z listów sam wylicza, że trzy razy był bity rózgami, raz kamienowany i trzy razy rozbił się ze statkiem .

Jerozolima, więzienie i droga do Rzymu

Najbardziej zaskakuje mnie to, że Paweł wraca do Jerozolimy z pełną świadomością, co go tam czeka. Kiedy żegna się ze starszymi z Efezu, mówi im, że nie dba o własne życie, byle tylko dokończyć swój bieg i posługę . Później prorok Agabos bierze pas Pawła i wiąże nim sobie ręce i nogi, żeby pokazać, co spotka jego właściciela w Jerozolimie. Przyjaciele proszą Pawła ze łzami, żeby tam nie szedł, a on odpowiada, że jest gotowy nie tylko dać się związać, ale nawet umrzeć . Czyli to nie było dla niego ostrzeżenie, przed którym trzeba uciekać, tylko zapowiedź ceny, którą znał od dnia, w którym Ananiasz usłyszał o jego powołaniu. W odcinku Bez względu na cenę pytam, jaką drogą prowadzi nas Bóg w momentach, kiedy dużo łatwiej byłoby wybrać wygodę.

W więzieniu Pan staje przy nim i mówi: „Bądź dobrej myśli, Pawle” . Potem przychodzi proces bez dowodów, rozmowy z namiestnikiem Feliksem i z królem Agryppą, który „niemal” dał się przekonać . W końcu Paweł jako obywatel rzymski odwołuje się do cesarza i płynie do Rzymu. Po drodze czeka go sztorm i rozbicie statku, a Malta jest tylko przystankiem w tej podróży. W Rzymie przez dwa lata mieszka w wynajętym mieszkaniu i przyjmuje wszystkich, którzy do niego przychodzą, głosząc królestwo Boże „ze wszelką odwagą i bez przeszkód” . I na tym Łukasz po prostu kończy, o czym mówię w odcinku Niedokończona historia.

Listy świętego Pawła

Tradycja przypisuje Pawłowi trzynaście listów Nowego Testamentu, od Listu do Rzymian aż po List do Filemona. W Biblii najpierw są ułożone te do całych wspólnot, a potem te do pojedynczych osób, i w każdej z tych grup idą mniej więcej od najdłuższego do najkrótszego. Fragmenty z nich słyszymy zresztą na co dzień na Mszy, więc nawet jeśli nigdy nie czytałeś ich w całości, to wiele zdań Pawła na pewno już znasz.

  • Rzymianie. To największy list Pawła, w którym po kolei wyjaśnia, na czym polega droga zbawienia. W Liście do Rzymian Paweł zaczyna od tego, że wszyscy mamy problem, a potem pokazuje, że Bóg sam ten problem rozwiązał.
  • Galaci. To najostrzejszy list, napisany wręcz z wściekłością, bo do wspólnot, które Paweł założył, wkradły się dodatkowe wymagania. Widać w nim, że Paweł potrafił upomnieć nawet Piotra . Szczegóły znajdziesz we wstępie do Listu do Galatów.
  • Filipianie. List napisany z więzienia, a mimo to pełen radości.
  • Drugi list do Tymoteusza. Ostatnie słowa Pawła, które zostawia swojemu uczniowi.

List do Filipian bardzo dobrze pokazuje, jak łatwo wyrwać Pawła z kontekstu. Słowa „Wszystko mogę w Chrystusie, który mnie umacnia” widzieliśmy już pewnie na niejednym plakacie, zwykle jako hasło motywacyjne, że dam radę osiągnąć wszystko, czego zapragnę. A zobacz, co jest napisane tuż przed nimi:

Nie mówię tego z powodu niedostatku, bo nauczyłem się poprzestawać na tym, co mam. Umiem uniżać się, umiem też obfitować. Wszędzie i we wszystkim jestem wyćwiczony: [umiem] być syty i cierpieć głód, obfitować i znosić niedostatek. Wszystko mogę w Chrystusie, który mnie umacnia.

Paweł wcale nie obiecuje tu, że spełnią się wszystkie nasze marzenia. Mówi raczej, że w każdej sytuacji, i w dostatku, i w głodzie, da się żyć na miarę swojego powołania, bo siła do tego przychodzi od Chrystusa. W odcinku o Liście do Filipian liczę też, że słowo „radość” pada w tych czterech krótkich rozdziałach aż szesnaście razy. A pisze to człowiek siedzący za kratami, i to jest chyba najlepszy dowód na to, że jego radość nie zależała od okoliczności. Sam List do Filipian jest krótki, więc naprawdę warto przeczytać go w całości, za jednym podejściem.

Ostatni list, drugi do Tymoteusza, jest bardzo osobisty. Paweł siedzi w więzieniu i wie, że już stamtąd nie wyjdzie, więc pisze: „Dobrą walkę stoczyłem, bieg ukończyłem, wiarę zachowałem” . Prosi też Tymoteusza, żeby to, czego się od niego nauczył, przekazał wiernym ludziom, którzy z kolei będą zdolni uczyć innych . Tak właśnie czułem się, nagrywając ten podcast, bo omawiałem ten list chyba bardziej dla siebie niż dla słuchaczy. Całość opowiadam w odcinku Ostatnie słowa Pawła.

Jak zginął święty Paweł?

Biblia o tym nie mówi. Tradycja podaje, że Paweł został ścięty w Rzymie, ale są to raczej strzępy informacji, a nie coś, na czym warto budować wielkie tezy. Z listów wynika natomiast, że do Rzymu trafił najpewniej dwa razy, a pierwszy pobyt, ten, którym kończą się Dzieje Apostolskie, nie był jego ostatnim. Paweł marzył też o tym, żeby dotrzeć do Hiszpanii, czyli w zasadzie na kraniec znanego wtedy świata . Z Nowego Testamentu nie wiemy, czy mu się to udało. Wiemy za to na pewno, że bardzo mu zależało, żeby Ewangelię usłyszały wszystkie narody.

Co z tego dla mnie dzisiaj

Nikt nie jest spisany na straty. Najbardziej nieprawdopodobny kandydat na apostoła stał obok kamieni rzucanych w Szczepana i zgadzał się na jego śmierć. Dlatego bądź czasem Barnabą dla kogoś, o kim wszyscy myślą: kto jak kto, ale ty? Ja sam w liceum nie byłem gotowy, żeby usłyszeć prosto w twarz, że mam się nawrócić. Do wiary dochodziłem latami, a po drodze spotykałem ludzi, których życie dało mi do myślenia. Często więc nie trzeba wielkich kazań, tylko wystarczy skrócić dystans i po prostu być blisko drugiego człowieka.

Patrz, dokąd prowadzi cię Bóg, a nie gdzie jest wygodniej. Paweł nie szukał łatwych dróg i wiedział, że jego powołanie ma swoją cenę. Zadaj sobie pytanie, do czego Bóg przygotował właśnie ciebie, i patrz na to dzieło, a nie na własną wygodę.

Radość nie zależy od okoliczności. Paweł radzi, żeby zamiast martwić się o wszystko, przedstawiać Bogu swoje sprawy w modlitwie i z dziękczynieniem . Jeśli tak zrobisz, to jego pokój zacznie pilnować twoich myśli i serca, nawet jeśli sytuacja wokół jeszcze się nie zmieni.

Znajdź kogoś, z kim dzielisz wiarę. Paweł miał Barnabę, a potem sam stał się kimś takim dla Tymoteusza. I tak samo jest z nami, bo zawsze jest ktoś, kto jest trochę dalej w drodze niż ty, i ktoś, kto idzie krok za tobą.

Posłuchaj w podcaście

Jeśli chcesz przeczytać Dzieje Apostolskie i listy Pawła razem z nami, a potem iść dalej przez całe Pismo Święte, zajrzyj do planu czytania Biblii.

Pierwsza wersja tego artykułu była inspirowana tekstem z OverviewBible. Obecna wersja powstała po naszej redakcji i została rozbudowana o treści z podcastu. Fragmenty Pisma Świętego pochodzą z Uwspółcześnionej Biblii Gdańskiej (Fundacja Wrota Nadziei, licencja CC BY-ND 4.0).